Dodaj do ulubionych

Wycieczka rowerowa pod przewodnictwem Mikoja

21.04.11, 11:52
,,Szlakiem nieistniejących stawów. Pod takim hasłem, trasami z map sprzed stu, a nawet dwustu lat, przejadą uczestnicy wycieczki rowerowej, promującej gminę Jelcz-Laskowice. Pomysłodawcą i przewodnikiem jest Jacek Mikołajczyk, radny i miłośnik lokalnej historii.
-Od lat interesuję się starymi mapami naszego regionu i nie tylko-mówi Mikołajczyk.
-Bardzo lubię też jeździć rowerem. Stąd pomysł na połączenie tych dwóch rzeczy. Celem pierwszej wycieczki rowerowej jest przybliżenie mieszkańcom naszego regionu miejsc, w których przed laty znajdowały się wielkie zbiorniki wodne. Dlatego hasło wyprawy brzmi: ,,Szlakiem nieistniejących stawów". Chcemy też przybliżyć ciekawostki przyrodnicze, historyczne i walory krajobrazowe gminy Jelcz-Laskowice oraz najbliższych okolic.
Pierwsza wycieczka, z okazji Dni Jelcza-Laskowic, ruszy 2 maja o godz. 9.45, spod pomnika lwa przed Urzędem Miasta i Gminy Jelcz-Laskowice. Wyprawa podzielona jest na dwie części. Prowadzi groblami stawów, zaznaczonych na mapach sprzed wielu lat. Pierwszy etap, trasa około 16 km, dochodzi do Zamkowej Góry - jak kiedyś nazywano dzisiejszy ,,Domek myśliwski" pod lasem w Miłocicach. Tam będzie godzinny postój z ogniskiem i kiełbaskami oraz quizem z historii Jelcza-Laskowic. Drugi etap ma około 20 km. Biegnie przez lasy i przejazd kolejowy w Minkowicach, do stawów w Nowym Dworze i dalej nowodworskimi łąkami, na których kiedyś magazynowano wodę, aż nad stawy jelczańskie śladami nieistniejących już młynów.
Dokładny przebieg trasy prezentujemy obok na zdjęciu. Mapka okazuje ważniejsze punkty, ale na szlaku znajduje się wiele innych ciekawych miejsc, zasługujących na zainteresowanie. To nieistniejąca miejscowość Borowiecko, stary folwark w Dębinie, całuśne drzewa przy drodze z Dębiny do Grędziny, leśny potok o tajemniczej nazwie ,,Stromer Born" i leśniczówka oraz ,,staw Gorzucha".
Organizatorzy chcą, żeby wycieczki były stałym punktem obchodów Dni Jelcza-Laskowic. Jacek Mikołajczyk zapewnia, że ma w zanadrzu wiele ciekawych i pięknych tras.
Organizatorem wycieczki jest Miejsko-Gminne Centrum kultury, a patronem Rada Miejska w Jelczu-Laskowicach."
Źródło: GP-WO
Obserwuj wątek
      • jasfinks Re: Wycieczka rowerowa pod przewodnictwem Mikoja 21.04.11, 22:56
        Mogliby tą mapkę z zaznaczoną trasą zamieścić również na stronie www UMiGu, bo mapka i opis w gazecie"Powiatowej" są niestety marnej jakości...
        Od szerszej oceny tego przedsięwzięcia na razie się powstrzymam, aby nie zapeszyć, bo też chciałbym aby ta pierwsza rowerowa wycieczka w J-L pod patronatem Rady Miejskiej była sukcesem i turystycznym i organizacyjnym..
        Trzymam kciuki...smile
        • fiat-stilo Re: Wycieczka rowerowa pod przewodnictwem Mikoja 02.05.11, 17:35
          Już po wycieczce. Była niewątpliwie bardzo udana. Po pierwsze - dopisała pogoda i frekwencja, a po drugie trasa wycieczki okazała się naprawdę bardzo ciekawa. Przy charakterystycznych miejscach Mikoj bardzo fajnie opowiadał o nich, wymieniał wiele ciekawostek, legend itp. Pokazywał także to (bazując na starych mapach), co obecnie nie przypomina w zupełności tego, co było np. 200 lat temu, chociażby wspomniane nieistniejące stawy. Serdeczne podziękowania należą się co oczywiste Mikojowi, ale także panu Łukaszowi Dudkowskiemu i MGCK, panu leśniczemu z leśniczówki koło Miłocic oraz panu burmistrzowi Kazimierzowi Putyrze (który wraz z żoną i córką także brał udział) i Radzie Miejskiej za poparcie tej rowerowej inicjatywy.
          Niech żałują Ci, którzy nie jechali smile
          • cindirella70 Re: Wycieczka rowerowa pod przewodnictwem Mikoja 03.05.11, 12:10
            Widząc padający dzisiaj płatami śnieg tak sobie myślę, czy to szczęście, czy może organizatorzy tak wszystko dobrze zaplanowali ? wink Że była ładna pogoda, mogliśmy podziwiać majową zieleń, kwitnące fiołki, bzy i wszystko naokoło. Szczególnie zapamiętałam widok ze wzniesienia, na Minkowice i żółte pola rzepaku i jeszcze kilka miejsc, do których indywidualnie nie trafiłam na rowerze. Obok "całuśnych drzew" przejeżdżałam już kiedyś dwa razy, ale je przeoczyłam. Tak prawdę mówiąc te drzewa ochrzcił Orillo, ale mój pomysł był podobny wink
            Zgadzam się w 100%, że to była udana, sympatyczna wycieczka.
            Pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka