chantal10
09.03.10, 08:53
Witajcie, piszę z bardzo delikatną sprawą. Otóż w pracy mamy koleżankę, która
bardzo intensywnie śmierdzi (no niestety nie pachnie

) potem, jakby się nie
myła kilka dni. Poza tym wchodząc po niej do wc skazujemy się na niemal komorę
gazową, bo chyba też (o zgrozo!) się nie podmywa. Co prawda nie siedzimy w
jednym pokoju, jednak z racji moich i jej obowiązków mamy codziennie kontakt
po 2 - 3 razy. Dochodzi do tego, że kiedy ona wchodzi do mojego pokoju na
ksero ja zaraz po jej wyjściu otwieram wszystkie okna i ulatniam się na
kilkanaście minut. Jednak to rozwiązanie jest na krótką metę, gdyż mnie też
nie wypada opuszczać stanowiska pracy zbyt często na dłuższy czas. Raz inna
koleżanka zwróciła jej uwagę na osobności i to pomogło ale na krótko. Jestem w
kropce, bo nie wiem jak mam jej powiedzieć, żeby zaczęła się myć, podmywać i
używać antyperspirantów.
Ja wszystko rozumiem - można się pocić, nawet chorobliwie i w ilościach ponad
przeciętnych, ale na litość boską! Na rynku jest tyle specyfików
przeznaczonych do osób z takimi problemami, że smrodu potu nie zrozumiem i nie
zaakceptuję