wino przyniesione przez gości

18.06.10, 12:06
Moi Drodzy,

jak to właściwie jest, bo ostatnio okazało się, że mamy zupełnie
inne poglądy na kwestię przyniesionego przez gości wina. Ja uważam,
że jest prezentem dla gospodarzy (dla nas), mój mąż natomiast uważa,
że goście przynieśli wino do obiadu i należy je od razu otworzyć i
skonsumować.

Ostatnio robiliśmy grilla i stosownie do menu (karkówka, piersi z
kurczaka itp) miałam przygotowane piwo. Jedni goście przynieśli
ciężkie, wytrawne, czerwone wino, które nie koniecznie pasowało do
kaszanki z grilla. Pani, która przyniosła wino zrobiła minę kota ze
Shreka na informację, że przygotowany jest inny alkohol. Efek był
taki, iż Pani wypiła pół kieliszka, a na resztę butelki nikt nie
miał ochoty.

To jak z tym winem - otwierać przy gościach, czy potraktować jako
prezent?
    • pierwsze-wolne Re: wino przyniesione przez gości 18.06.10, 12:23
      Może to nieelegancko, ja po prostu mówię gościom co mają do wyboru
      (włączając w to przyniesioną butelkę) i każdy pije co chce... Nie ma
      tragedii jak zostanie pół butelki, zawsze można zrobić "poprawiny" wink
      a w kilka dni chyba się takie trunki nie popsują?
    • kol.3 Re: wino przyniesione przez gości 18.06.10, 17:59
      Ja jako gospodyni bym zaproponowała gościom wino przez nich
      przyniesione (zdecydowanie bym otworzyła butelkę), oprócz alkoholi
      przygotowanych do posiłku. Jeśli w czasie przyjęcia grilowego była
      podawana karkówka, kurze piersi, to wino pasowało.
    • pretensjaa Re: wino przyniesione przez gości 18.06.10, 19:54
      Mnie zawsze uczono, że trzeba częstować czekoladkami, które otrzymało się w
      prezencie. To samo więc teoretycznie może tyczyć się wina i innych trunków. W
      praktyce mam zwyczaj zawsze częstować, to jest w zasadzie odruchowe.
    • matylda1001 Re: wino przyniesione przez gości 18.06.10, 20:36
      my.day napisała:

      > jak to właściwie jest, bo ostatnio okazało się, że mamy zupełnie
      inne poglądy na kwestię przyniesionego przez gości wina. Ja uważam,
      że jest prezentem dla gospodarzy (dla nas), mój mąż natomiast uważa,
      że goście przynieśli wino do obiadu i należy je od razu otworzyć i
      skonsumować.<

      Wiele zależy od rodzaju przyjęcia. Jeżeli są to np. duże imieniny,
      jubileusz, przy suto zastawionym stole, a kilku gości wpadnie na
      pomysł obdarowania solenizanta trunkiem, to można butelczynę
      potraktować jako typowy prezent. Nie ma sensu otwieranie i stawianie
      na stole każdej następnej. Można nie stawiać na stole, jednak nawet w
      tym przypadku wskazane jest, żeby butelka pozostała w miejscu
      widocznym. Umownie, do dyspozycji gości. Inaczej jest gdy zaprosimy
      gości na popołudniową kawę, czy na grilla właśnie. W tym przypadku
      trunek bezwzględnie powinien trafić na stół, bo nie tylko jest
      upominkiem dla gospodarzy, ale też dodatkiem do przygotowanych przez
      gospodarzy przysmaków. Tak samo należy potraktować każdy jadalny
      upominek, czy to są czekoladki, czy domowe ciasto przyniesione przez
      gości.
    • misself Re: wino przyniesione przez gości 19.06.10, 07:58
      Mnie się wydaje, że faux pas nie jest nieotwieranie wina przy grillu, ale samo
      przynoszenie wina na grill smile Pomijając fakt, czy pasuje, czy też nie. Dotąd
      zawsze goście mnie pytali, co będzie na obiad, żeby móc przynieść odpowiednie
      wino. Nie wyobrażam sobie korkociągu i kieliszków w ogrodzie, wśród dymu i przy
      posiłku raczej spartańsko-turystycznym.
      • kol.3 Re: wino przyniesione przez gości 19.06.10, 14:13
        Niekoniecznie. Przyjecie grillowe może być zaimprowizowane i wtedy
        rzeczywiście jest spartańskie, lub starannie zaplanowane i wtedy nic
        nie przeszkadza aby było bardzo eleganckie, z pięknie nakrytym stołem,
        różnorodnością żarełka i alkoholi.
        • misself Re: wino przyniesione przez gości 21.06.10, 12:36
          kol.3 napisała:

          > bardzo eleganckie, z pięknie nakrytym stołem,
          > różnorodnością żarełka i alkoholi.

          Plastikowym stołem..? Czy wynosisz wtedy stół z jadalni do ogrodu i nakrywasz go
          białym wykrochmalonym obrusem?

          Nie wyobrażam sobie eleganckiego "przyjęcia grillowego"... przy dymiącym grillu,
          na trawniku czy placyku ogrodowym.
          • lia.13 Re: wino przyniesione przez gości 16.07.10, 00:56
            nie każdy ma w ogrodzie plastikowe meble.
      • burza4 Re: wino przyniesione przez gości 19.06.10, 18:08
        misself napisała:

        >Nie wyobrażam sobie korkociągu i kieliszków w ogrodzie, wśród dymu i przy >
        posiłku raczej spartańsko-turystycznym.

        a to czemu? wino pasuje do wszystkiego, a grill w warunkach domowych nie oznacza
        jedzenia plastikowymi sztućcami na papierowych tackach, tylko normalnie
        zastawiony ogrodowy stół. Kieliszki też są w użyciu.
        Alkohol przyniesiony przez gości trafia na stół.
        • misself Re: wino przyniesione przez gości 21.06.10, 12:37
          burza4 napisała:
          > a to czemu?

          Bo:
          a) wśród dymu
          b) w ogrodzie
          c) przy meblach ogrodowych
          d) w stroju codziennym sportowym

          nie używam kieliszków i nie piję tego, co kieliszków wymaga.
          • burza4 Re: wino przyniesione przez gości 24.06.10, 20:12
            misself napisała:

            > Bo:
            > a) wśród dymu
            mój grill nie dymi

            > b) w ogrodzie
            soł?

            > c) przy meblach ogrodowych
            przyjęcie ogrodowe nie musi oznaczać serwowania posiłków na odwal się jak w
            podrzędnej jadłodajni, naprawdę da się zrobić z tego coś fajnego:
            deccoria.pl/galeria/foto,id,32713,360645
            > d) w stroju codziennym sportowym
            stroje sportowe nie przeszkadzają w piciu wina. Chyba, że to dresy, to
            faktycznie jakoś nie konweniujesmile

            > nie używam kieliszków i nie piję tego, co kieliszków wymaga.
            a ja dla odmiany nie piję z gwinta i nie wyobrażam sobie nie podać kieliszków
      • bubster Re: wino przyniesione przez gości 21.06.10, 15:00
        Wiem, że z grillem kojarzy się bardziej piwo, ale ja bym wolała, zeby
        mi wino podano.

        Btw. meble ogrodowe można mieć drewniane.
        • misself Re: wino przyniesione przez gości 21.06.10, 17:53
          bubster napisała:
          >
          > Btw. meble ogrodowe można mieć drewniane.

          Oczywiście, że można, także metalowe, ale jakoś mi nadal nie gra do tego
          krochmalony obrus, porcelana i kieliszki smile
          • bubster Re: wino przyniesione przez gości 21.06.10, 22:07
            Obrus i kieliszki? Hm... czemu nie.
            Grill to nie musi być przaśna, śmierdząca dymem zabawa.
            A nawet jeżeli jest, to nie wiem dlaczego ma być bez wina... (co ja bym wtedy
            piła smile?
            • misself Re: wino przyniesione przez gości 22.06.10, 15:51
              bubster napisała:

              > Obrus i kieliszki? Hm... czemu nie.
              > Grill to nie musi być przaśna, śmierdząca dymem zabawa.

              Oj, ze skrajności w skrajność...
              To, że mi obrus nie pasuje do ogrodu (a nie pasuje, u mnie w domu są osobne
              obrusy "ogrodowe", których się nie żałuje, jak ptaszek obs.a albo jak się
              poplamią ziemią, owocami, tłuszczem) nie oznacza, że od razu "przaśna zabawa".
              Grill dymi, temu nikt nie może zaprzeczyć - na tym polega idea grilla, jest
              ogień, a nie ma ognia bez dymu, że tak sparafrazuję.

              > A nawet jeżeli jest, to nie wiem dlaczego ma być bez wina... (co
              > ja bym wtedy piła smile?

              A musi koniecznie być alkohol..? Ja piję wodę, soki, kwas.
              • dominikjandomin Re: wino przyniesione przez gości 23.06.10, 13:18
                misself napisała:


                > obrusy "ogrodowe", których się nie żałuje, jak ptaszek obs.a albo
                jak się
                > poplamią ziemią, owocami, tłuszczem)

                Ziemią? Co ty z nimi robisz?

                A tak w ogóle: są osoby, które nie kupują badziewnych plastikowych
                mebelków. W ogrodzie mają grill z kominem - nie dymi na ludzi.

                Doskonałe warunki do przyjęcia - eleganckiego. Z winem.

                Co nie zmienia faktu, że wino przyniesione przez gościa jest TYLKO I
                WYŁĄCZNIE prezentem dla gospodarza.
              • bubster Re: wino przyniesione przez gości 23.06.10, 15:41
                Skrajność? Sama napisałaś o dymie i cytuję: "wśród dymu i przy
                posiłku raczej spartańsko-turystycznym"

                Alkophol nie musi być. Ale rozmowa "zboczyła" na tory odpowiedniego
                alkoholu, pasującego do grilla. Jeżeli zabawa jest alkoholowa i jest
                np. wódka, to niektorzy, jak ja, nie będa pić. Pytanie, czy takie jest
                założenie gospodarzy (albo wódka, albo nic).
    • dolmadakia Re: wino przyniesione przez gości 20.06.10, 17:02
      No,własnie-przeciez ktoś może nie pić piwa /bo nie lubi/ a wino i
      owszem.Czerwone wino pasuje nak najbardziej do potraw z grila-
      drób,kiełbaski.
      • lustroo Re: wino przyniesione przez gości 20.06.10, 20:33
        Do drobiu tylko białe. I na grilla nie bardzo pasuje smile

        Ryba, drób i cielęcina lubi tylko białe wina, ale woły oraz wieprze, dla nich
        czerwone wino lepsze.
        • kol.3 Re: wino przyniesione przez gości 20.06.10, 21:29
          Nikt się tego tak sztywno nie trzyma. Po pierwsze drób posiada mięso
          białe i ciemne (nogi).
          Po drugie, dziś już nie stosuje się sztywnych zasad, do jednych potraw
          białe, do drugich czerwone, na ogół na przyjęciach podaje się zarówno
          wino białe jak i czerwone do wyboru, są ludzie, którzy pijają tylko
          wino czerwone i nie ma powodu by ich tego pozbawiać.
        • bubster Re: wino przyniesione przez gości 21.06.10, 14:57
          > Ryba, drób i cielęcina lubi tylko białe wina, ale woły oraz wieprze, ?
          > dla nich
          > czerwone wino lepsze.

          Od tego się już odchodzi.
        • dominikjandomin Re: wino przyniesione przez gości 23.06.10, 13:26
          Stary wierszyk, ale np. słynny francuski coq au vin jest w winie
          czerwonym.
    • roseanne Re: wino przyniesione przez gości 20.06.10, 22:20
      nalezalo by rozdzielic dwie sprawy:

      imprezka skladkowa, gdy kazdy cos przynosi i wszystko automatycznie jest
      otwierane - niezaleznie czy wino czy paczka paluszkow

      wino przyniesione z mysla o podarowaniu gospodarzom - jak to okresjaja po tej
      stronie kaluzy - host gift - gospodarz w takiej sytuacji jak nabardziej ma prawo
      odlozyc prezent na bok otwarcia wg swojego widzimisie
    • burza4 Re: wino przyniesione przez gości 21.06.10, 12:23
      Nawiasem mówiąc - mąż gdzieś wyczytał że jeśli się idzie z winem - to należy
      dawać je w dwupaku - tak, żeby jedna butelka została w formie prezentu dla
      gospodarzy, bo pierwsza "idzie" na stół.

      Słyszeliście o takiej regule?
      • misself Re: wino przyniesione przez gości 21.06.10, 12:38
        burza4 napisała:

        > Nawiasem mówiąc - mąż gdzieś wyczytał że jeśli się idzie z winem - to należy
        > dawać je w dwupaku - tak, żeby jedna butelka została w formie prezentu dla
        > gospodarzy, bo pierwsza "idzie" na stół.

        Taaa, zwłaszcza jeśli to jest unikalny rocznik wygrzebany z piwniczki big_grin
      • bubster Re: wino przyniesione przez gości 21.06.10, 14:59
        Nie słyszeliśmy o regule, ale kiedyś tak zrobiłam - przyniosłam wino na
        stół i inne wino dla gospodyni, bo chciałam się za coś odwdzięczyć a
        wiedziałam, ze w danej chwili z takiego prezentu byłaby najbardziej
        zadowolona.
        • tukata Re: wino przyniesione przez gości 22.06.10, 11:19
          Posiadam ogród, w którym często robię imprezy, również grillowe.
          Stół drewniany zawsze przykryty jest obrusem ( nie koniecznie
          bialym), nie uznaję żadnych plastikow- więc i sztućce i talerze są
          przyzwoite i szkło jest szkłem. Jak najbardziej pasuje do mięs z
          grila wino. Jeśli jest też piwo, to obowiązkowo do niego są podane
          szklanki.
          • neral_0 Re: wino przyniesione przez gości 22.06.10, 13:26
            jestem raczej tradycjonalistą i wyznaję zasadę,że nie wolno gościom odmawiaćsmile
            Dlatego jeśli ktoś do mnie przychodzi i przynosi alkohol to zawsze go nim
            częstuję. wychodzę z założenia,że ten ktoś nie przyniósł alkoholu z czystej
            sympatii do mnie, prawda?
            • dominikjandomin Re: wino przyniesione przez gości 23.06.10, 13:28
              neral_0 napisała:

              > wychodzę z założenia,że ten ktoś nie przyniósł alkoholu z czystej
              > sympatii do mnie, prawda?

              Uważasz swoich gości za chamy?

              Ja szanując moich uważam, ze wszystkie butelki wina są prezentem dla
              mnie z czystej i bezinteresownej ich sympatii.
          • my.day Re: wino przyniesione przez gości 22.06.10, 15:14
            Również posiadam ogród, nota bene bardzo zadbany.
            Wszystkie przyjęcia, które odbywają się w ogrodzie są z meblami
            (plastikowymi), na stole jest obrus, normalna zastawa, sztućce,
            szklane szklanki, serwetki itp.

            Problemem nie jest to czy do grilla pasuje taki czy inny trunek,
            tylko jak się zachować, gdy na przyjęcie (nie koniecznie w ogrodzie)
            goście przynoszą alkohol. Gdy przynoszą coś innego np. ciasto
            własnej roboty, nie mam z tym dylematu i po prostu kroję.
            • misself Re: wino przyniesione przez gości 22.06.10, 15:54
              my.day napisała:
              > Problemem nie jest to czy do grilla pasuje taki czy inny trunek,

              Dla mnie problemem są goście, którzy przychodząc na jedzenie przynoszą coś, co
              niekoniecznie pasuje mi do koncepcji posiłku. I nieistotne jest, czy ogólnie
              wino pasuje do grilla. W omawianej sytuacji występuje właśnie ten pierwszy problem.
              • burza4 Re: wino przyniesione przez gości 22.06.10, 18:37
                misself napisała:

                > Dla mnie problemem są goście, którzy przychodząc na jedzenie przynoszą coś, co
                > niekoniecznie pasuje mi do koncepcji posiłku.

                widać im pasujesmile są osoby, które innych trunków nie piją.
                a chyba gospodarzowi powinno zależeć na dobrym samopoczuciu gości a nie tylko
                własnym? Nie docenię czyjejś wypracowanej koncepcji, że do kolacji pasuje
                piwo/whisky/gin, skoro ja tego nie tykam.

                Przynieśli sami, nie wypili całego, nawet jeśli reszta się zmarnowała - to nie
                bardzo rozumiem dlaczego to taki problem DLA CIEBIE?


                • laatnala Re: wino przyniesione przez gości 23.06.10, 12:13
                  Jeśli chcesz się zachować po prostu ładnie to powinnaś uszanować swoich gości i
                  podać im również to wino. Nie wszyscy przepadają za piwem, czasem ma ktoś ochotę
                  napić się wina i tyle. Przecież jak się zaprasza znajomych na grilla to ma być
                  to miła zabawa i czas spędzony w miłej atmosferze. Po co więc toczyć boje o
                  butelkę wina?
              • bubster Re: wino przyniesione przez gości 23.06.10, 15:42
                "Dla mnie problemem są goście, którzy przychodząc na jedzenie przynoszą
                coś, co
                niekoniecznie pasuje mi do koncepcji posiłku. "

                Straszni goście! Człowiek coś sobie wymysli a oni wszysctko psuja... big_grin
                To moze nie zapraszać ? smile)
    • dominikjandomin Re: wino przyniesione przez gości 23.06.10, 13:21
      Baba w sposób dyskretny dała ci do zrozumienia, ze podajesz siki i
      musi z własnym napitkiem przychodzić.

      Taki jest sens przynoszenia napojów na przyjęcia - nieskładkowe - i
      żądania jego podania.

      TYLKO na przyjęcia składkowe przynosimy rzeczy do zjedzenia czy
      wypicia. Przy każdej innej okazji jest to prezent dla gospodarzy i
      dużym nietaktem jest żądanie otwarcia.

      W sumie, gdybym stracił humor, bym zwrócił tej kobiecie prezent.
      • my.day Re: wino przyniesione przez gości 23.06.10, 19:33
        dominikjandomin napisał:
        jest to prezent dla gospodarzy i
        > dużym nietaktem jest żądanie otwarcia.
        >
        > W sumie, gdybym stracił humor, bym zwrócił tej kobiecie prezent.

        smile piękne! Powinnam zapakować jej niedopitą butelczynę na drogę? smile
      • burza4 Re: wino przyniesione przez gości 24.06.10, 19:54
        dominikjandomin napisał:

        > TYLKO na przyjęcia składkowe przynosimy rzeczy do zjedzenia czy
        > wypicia. Przy każdej innej okazji jest to prezent dla gospodarzy i
        > dużym nietaktem jest żądanie otwarcia.

        Nie do końca się zgadzam - to gospodarz powinien spytać, na co goście mają
        ochotę - i wybór różnych napoi MIEĆ I PODAĆ, a nie zmuszać wszystkich do
        dostosowywania się do własnego widzimisię.

        Na składkowej imprezie nie byłam od czasów licealnych, a wino bierzemy zawsze,
        traktując jako prezent NA IMPREZĘ, do konsumpcjismile Z pustą ręką chodzimy kiedy
        spotykamy się ze znajomymi w restauracji.
      • matylda1001 Re: wino przyniesione przez gości 05.07.10, 13:11
        dominikjandomin napisał:

        >W sumie, gdybym stracił humor, bym zwrócił tej kobiecie prezent.<

        wink Oj, Dominiku! Zachowałbyś się tak samo niegrzecznie, jak ta pani,
        która zwrocila ciasto swojemu gościowi? (watek o cieście na działce)
        • nm.buba011 Re: wino przyniesione przez gości 05.07.10, 13:35
          matylda1001 napisała:

          > dominikjandomin napisał:
          >
          > Zachowałbyś się tak samo niegrzecznie, jak ta pani,
          > która zwrocila ciasto swojemu gościowi?

          - Dominik ma rację, gospodarz decyduje o ilości i czy w ogóle podać jakikolwiek
          alkohol. Ewangelia opisuje osobę odpowiedzialną za podawanie wina. Jezus zanim
          "załatwił" wino, zrobił to w porozumieniu ze starostą weselnym, a przedtem
          przypomniał zasady s-v, swojej mamie Marii. Maria chciała pominąć starostę
          weselnego. Jana 2: 1-12.
          • matylda1001 Re: wino przyniesione przez gości 05.07.10, 14:50
            nm.buba011 napisał:

            >Dominik ma rację<

            Na pewno swoją rację Dominik ma, ale ja nie o racji tym razem, ale o
            braku konsekwencji w Jego wypowiedziach. Chciałam się dowiedzieć, czy
            Dominik stosuje dwa kodeksy postępowania, inny względem siebie, a
            inny w stosunku do bliźnich.

            "Bowiem to, co mnie bulwersuje w tej sytuacji, to nie "niepodanie
            ciasta", tylko zwrócenie go na zakończenie. To było mało kulturalne
            zagranie. I to właśnie zagranie wg mnie świadczy o podobieństwie do
            pewnej pani Bukietowej..." - napisał Dominik w wątku o cieście.
            • dominikjandomin Re: wino przyniesione przez gości 05.07.10, 15:27
              Odpisałem. Pani z ciastem nie robiła awantury o podanie go na stół. I
              dlatego dziwne jest dla mnie, ze gospodarz nie schował prezentu, tylko
              oddawał.

              Pani z winem żądała wydania wina na stół, zatem dysponowała "moim"
              winem. W tym wypadku dostałaby prezent z powrotem.
        • dominikjandomin Re: wino przyniesione przez gości 05.07.10, 15:25
          matylda1001 napisała:

          > dominikjandomin napisał:
          >
          > >W sumie, gdybym stracił humor, bym zwrócił tej kobiecie prezent.<
          >
          > wink Oj, Dominiku! Zachowałbyś się tak samo niegrzecznie, jak ta
          pani,
          > która zwrocila ciasto swojemu gościowi? (watek o cieście na
          działce)

          Tam pani nie sugerowała, że do jedzenia jest tylko świństwo i należy
          podać jej ciasto.

          Tutaj była sugestia, że przyniosła wino, aby się sama napić, bo to co
          daje gospodarz, to siki.

          Mimo wszystko nieco inna sytuacja.

          Wino bym sobie schował. Natomiast gdyby była awantura, ze mam je
          podać na stół, bo ona sobie tego życzy, toby dostała swój prezent z
          powrotem. I niech sobie robi z nim, co chce.
          • matylda1001 Re: wino przyniesione przez gości 05.07.10, 15:51
            Dziękuję za odpowiedz.
    • maly_zlosliwiec Re: wino przyniesione przez gości 05.07.10, 05:53
      Czytam i już wiem że człowiek się całe życie uczy.

      Mnie instruowano że wino, które się przyniesie na przyjęcie jest mile widziane.
      Tyle że nigdy nie jest podane na stół z kilku przyczyn.
      Po pierwsze może nie pasować do dań.
      Po drugie - temperatura !
      Wino powinno być schłodzone do odpowiedniej temperatury.
      I to jest głównym powodem, czemu na stole to wino nie powinno się znaleźć. Tyle
      że nie wiem komu się chce tak szaleć.
    • a1ma Re: wino przyniesione przez gości 05.07.10, 10:35
      Osobiście skłaniam się ku Twojej wersji - wino jest prezentem dla gospodarzy.
      Można je podać do posiłku, ale to wyłączna decyzja gospodarzy i absolutnie nie
      jest faux pas niepodanie go.

      > kaszanki z grilla. Pani, która przyniosła wino zrobiła minę kota ze
      > Shreka na informację, że przygotowany jest inny alkohol. Efek był
      > taki, iż Pani wypiła pół kieliszka, a na resztę butelki nikt nie
      > miał ochoty.

      Pani zachowała się bardzo nieelegancko, jakby dając Ci do zrozumienia, że
      wybrane i przygotowane przez Ciebie wino jest dla niej niewystarczająco dobre.
      • egipcjanka15 Re: wino przyniesione przez gości 13.07.10, 20:13
        > Pani zachowała się bardzo nieelegancko, jakby dając Ci do
        zrozumienia, że
        > wybrane i przygotowane przez Ciebie wino jest dla niej
        niewystarczająco dobre.

        Ale zalozycielka watku nie miala przygotowanego ZADNEGO wina, tylko
        piwo. A moze gosc nie lubil lun nie mogl pic piwa (babelki zle
        wplywaja na struny glosowe), a wino jak najbardziej.

        Tez wydaje mi sie, ze niepodanie przyniesionego przez gosci wina nie
        jesty faux pas, ale tez podanie nie jest zadna zbrodnia. Inna
        sprawa, ze domaganie sie konsumpcji danego przez siebie prezentu
        jest malo eleganckie.

        Nie przemawia do mnie natomiast oburzenie zalozycielki watku, w
        zwiazku z niepasowaniem wina do ogrodu(????), swobodnego stroju itp.
        I na dodatek wino, nawet dosc ciezkie, swietnie pasuje do karkowki z
        grilla.

        Zeby bylo idealnie, to gosc powinien powiedziec cos w stylu:
        dziekuje, piwa nie pije, mam po nim chrype (przykladowo), a
        gospodyni wtedy: a to moze wino?
        • dominikjandomin Re: wino przyniesione przez gości 13.07.10, 20:54
          egipcjanka15 napisała:


          > I na dodatek wino, nawet dosc ciezkie, swietnie pasuje do karkowki
          z
          > grilla.

          Śmiałbym twierdzić nawet, że szczególnie ciężkie wino będzie pasowało
          do karkówki...

          Aż ochoty nabrałem... ale jest za gorąco, więc popijam radler...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja