nm.buba011 17.08.10, 11:55 j.w. Może niech tak zostanie, bez wyszczególniania, a rozbieżności są znaczne. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
paniena Re: internetowa randka. Miejsce spotkania? 20.08.10, 12:06 w publicznym miejscu, najlepiej z monitoringiem. kiedys tez taka mialam: umowilismy sie na basenie, na 'jak Cie rozpoznam?' napisal, ze ma wytatuowanego tygrysa na ramieniu, a mnie zapytal jakimi stylami i czy dobrze plywam. Odpowiedz Link
nm.buba011 Re: internetowa randka. Miejsce spotkania? 20.08.10, 18:12 paniena napisała: > umowilismy sie na basenie, na 'jak Cie rozpoznam?' - dobre. Trudno jest rozpoznać znaną sobie osobę, po założeniu czepka. Tym bardziej sympatyczne. Chodzi mnie o wyznaczenie miejsca pierwszej randki w sytuacji, gdy zainteresowanych dzieli odległość. Przyjmijmy: W-wa - Gdańsk,300 km, gdzie i dlaczego? Odpowiedz Link
bene_gesserit Re: internetowa randka. Miejsce spotkania? 20.08.10, 20:43 Na przykład w Działdowie - lezy mniej-więcej posrodku między dwoma miastami. Poza tym spotkanie na obcym dla obydwojga gruncie wyrównuje szanse i koszta. Odpowiedz Link
nm.buba011 Re: internetowa randka. Miejsce spotkania? 20.08.10, 21:28 bene_gesserit napisała: > Na przykład w Działdowie - lezy mniej-więcej posrodku między dwoma > miastami. Poza tym spotkanie na obcym dla obydwojga gruncie > wyrównuje szanse i koszta. - zgadzam się. Czy rozróżniamy, kto kogo "zaczepił"? Odpowiedz Link
bene_gesserit Re: internetowa randka. Miejsce spotkania? 20.08.10, 22:03 Bo ja wiem? Wlasciwie po co? Zaczpiajacy/a mial/a/by pokryc wiekszosc/jakas czesc kosztów? Ee tam. Randka internetowa - pierwsza - jest o tyle specyficzna, ze lepiej nie czynic zadnych zobowiazujacych gestow, bo moze sie okazac, ze obdarowana strona nie bedzie miala kiedy sie zrewanzowac, bo ktoras ze stron sie rozczaruje. I to nawet jesli podczas weekendu w Dzialdowie wydaje sie, ze wszystko jest ok. Po powrocie i przemysleniu czasem sprawy nie wygladaja tak rozowo. Na drugiej - trzeciej imo ok jest bawic sie w male gesty, ale tez bez szalenstw, bo to ciagle stapanie po cienkim lodzie, zwlaszcza przy odległosci liczonej w setkach kilometrów. Z tym, ze lepiej sprawe kosztow wyjasnic sobie jeszcze podczas omawiania szczegolow spotkania w necie. Odpowiedz Link
bene_gesserit Re: internetowa randka. Miejsce spotkania? 20.08.10, 12:24 Mysle, ze z tym monitoringiem polecanym powyzej to lekka przesada, bo miejsca z monitoringiem są mało romantyczne Wystarczy miejsce publiczne, w mozliwie ruchliwym punkcie miasta, z dobrą i bliską komunikacją. Generalnie chodzi o bezpieczenstwo. Mimo najlepszych przeczuc i dlugiej netowej znajomosci kobieta ma prawo czuc lekki niepokój - jest jakis cien prawdopodobienstwa ze za uroczym, dowcipnym i elokwentnym nickiem kryje sie pozbawiony skrupolow inteligentny dran. Więc zadnego romantycznego umawiania sie w parku, zeby potem podjechac jego samochodem do kawiarni czy restauracji, zadnego umawiania sie w romantycznej kawiarence na skraju miasta, takze nalegania na mozliwie pozną porę spotkania. Imho idealna randka z internetowcem to kawiarnia w sobotnie poludnie, z wyczajoną w odleglosci spaceru knajpką, do której będzie można się przenieść, kiedy już opadną pierwsze emocje i okaze sie, ze w realu chemia rownież jest. Jesli podwozenie pani do domu po spotkaniu - to raczej taksówką, ale bez nalegania. Odpowiedz Link
amj6 Re: internetowa randka. Miejsce spotkania? 24.08.10, 15:00 jeżeli jesteście z innych miast - to miasto dziewczyny, jeżeli podróż jest na tyle krótka, że można to załatwić w 1 dzień to super, w innym przypadku można pomóc facetowi w znalezieniu noclegu (w żadnym wypadku nie u siebie). wtedy dziewczyna może np kupić facetowi bilety na komunikację miejską, odebrać na dworcu - zaprowadzić do hostelu, później iść gdzieś na spacer po mieście, iść gdzieś coś zjeść. plusy takiego rozwiązania: (choć nie napisałeś/aś ile macie lat) - dziewczyna będzie się mniej bała takiego spotkania - nie będzie zagubienia w nowym miejscu, gdzie iść, gdzie zjeść itp Jest oczywiście różnica jeśli jest to spotkanie dwóch nastolatków, a dwóch 30-sto latków. jednak w obu przypadkach za miejsce pierwszego spotkania uważam najlepsze miejsce zamieszkania kobiety - z różnych względów. pomysł ponoszenia kosztów po połowie jest co najmniej dziwny, ok - można podzielić się jak kupiliście na spółkę popcorn czy coś... ale dzielić się tak aby każdy poniósł podobne koszty dotarcia na miejsce? jak spotkanie wypali to następnym razem będzie kolej dziewczyny do odwiedzin. proste. a jak ktoś teraz martwi się takimi kosztami to najlepiej poszukać sobie drugiej połówki bliżej, bo koszty wysokie a przyjemność z takiego związku taka sobie ;p Odpowiedz Link