S-v a język, jakim się posługujemy

17.08.10, 19:23
Z góry przepraszam, jeśli temat już był, pobieżne przeszukanie dało mi odpowiedź negatywną.

Chciałabym poznać opinię uczestników forum w sprawie następującej:

W kontaktach osobistych, twarzą w twarz, używanie niechlujnego języka, bełkot, mówienie z pełną buzią, co czyni naszą mowę niezrozumiałą, inne świadome zachowania zakłócające komunikację są przejawem braku dobrych manier.
Chcąc uchodzić za kulturalnych jednak staramy się, aby nasza mowa potwierdzała naszą kulturę.

Jak to się więc dzieje, że tutaj, na forum sv, dyskutanci tolerują zjawisko pogardy dla języka i odpowiadają na wpisy osoby, która wyraża się w sposób daleki od poprawnej polszczyzny, wręcz bełkotliwy, z upiorną wprost interpunkcją (gwoli wyjaśnienia - nie jestem polonistą, lecz problem i przykłady z wpisów skonsultowałam z fachowcem), osoby sprawiającej wrażenie, że nie rozumie, co inni piszą i nie dającej innym szans na zrozumienie jej słowotoku.

W dodatku osoba ta czuje się w obowiązku odpowiedzieć na prawie każdy post, obecna jest w prawie każdym wątku, więc zapewne uważa się za fachowca w kwestii sv.

Oczywiście istnieje opcja, że dla tej osoby język polski nie jest językiem ojczystym. Jeśli tak jest w istocie - przepraszam najmocniej, jak tylko potrafię.

I na koniec - wiem, że to co piszę nie jest przykładem delikatności w kontaktach z innymi. Obiecuję jednak, że nie będę się narzucać i żaden z uczestników tego forum nie musi się obawiać, że swą niedelikatnością będę zaśmiecać każdy wątek.
    • bene_gesserit Re: S-v a język, jakim się posługujemy 17.08.10, 20:05
      Mi to sie wydaje, ze najmniej grzeczne jest nie stawianie
      przecinkow w zlym miejscu, ale krytyka aluzyjna. Na zasadzie -
      prosze wybaczyc kolokwialne sformulowania - 'nie powiem, o kim
      mowie, ale jak palnę w ten rudy łeb!..."
    • nm.buba011 Re: S-v a język, jakim się posługujemy 17.08.10, 21:03
      dyskutujemy wątpliwości związane z s-v. Najwłaściwiej jest postawić właściwy argument, trafne uzasadnienie i jak najbardziej poprawić przecinek itp.

      To co usiłujesz zrobić, w domyśle alienowanie lub usuniecie z forum jest mało spójne z s-v. Proponuję od ogółu przejść do szczegółów.
      Jesteśmy pod nickami, a Tobie i tak brakuje odwagi.

      • e.kiwi Re: S-v a język, jakim się posługujemy 17.08.10, 21:46
        Ależ autor czy autorka również występuje pod nickiem, nie jako
        anonimowy gość.
        Poza tym, nie na miejscu chyba jest takie stawianie sprawy: "Jesteśmy
        pod nickami, a Tobie i tak brakuje odwagi".
        I tak? Czyli jak? I kto to pisze? Osoba, dyscyplinująca innych gdy ośmiela się na jakieś "wycieczki osobiste"?
        • nm.buba011 Re: S-v a język, jakim się posługujemy 17.08.10, 22:06
          e.kiwi napisała:

          > I tak? Czyli jak? I kto to pisze? Osoba, dyscyplinująca innych
          > gdy ośmiela się na jakieś "wycieczki osobiste"?

          - mówienie o kimś, nie wymieniając tej osoby, a zwłaszcza nie posługując się argumentami jest nietaktowne delikatnie mówiąc, nie tylko w konwencji s-v.
          Kto robi wycieczki a kto posługuje się argumentami, każdy może sobie przeczytać.

          Czy Ty również, występujesz jako animator kształtowania poglądów
          osób na forum?

          A jest przecież tyle ciekawych tematów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja