gorzatax
17.08.10, 19:23
Z góry przepraszam, jeśli temat już był, pobieżne przeszukanie dało mi odpowiedź negatywną.
Chciałabym poznać opinię uczestników forum w sprawie następującej:
W kontaktach osobistych, twarzą w twarz, używanie niechlujnego języka, bełkot, mówienie z pełną buzią, co czyni naszą mowę niezrozumiałą, inne świadome zachowania zakłócające komunikację są przejawem braku dobrych manier.
Chcąc uchodzić za kulturalnych jednak staramy się, aby nasza mowa potwierdzała naszą kulturę.
Jak to się więc dzieje, że tutaj, na forum sv, dyskutanci tolerują zjawisko pogardy dla języka i odpowiadają na wpisy osoby, która wyraża się w sposób daleki od poprawnej polszczyzny, wręcz bełkotliwy, z upiorną wprost interpunkcją (gwoli wyjaśnienia - nie jestem polonistą, lecz problem i przykłady z wpisów skonsultowałam z fachowcem), osoby sprawiającej wrażenie, że nie rozumie, co inni piszą i nie dającej innym szans na zrozumienie jej słowotoku.
W dodatku osoba ta czuje się w obowiązku odpowiedzieć na prawie każdy post, obecna jest w prawie każdym wątku, więc zapewne uważa się za fachowca w kwestii sv.
Oczywiście istnieje opcja, że dla tej osoby język polski nie jest językiem ojczystym. Jeśli tak jest w istocie - przepraszam najmocniej, jak tylko potrafię.
I na koniec - wiem, że to co piszę nie jest przykładem delikatności w kontaktach z innymi. Obiecuję jednak, że nie będę się narzucać i żaden z uczestników tego forum nie musi się obawiać, że swą niedelikatnością będę zaśmiecać każdy wątek.