Dodaj do ulubionych

podawanie dłoni

20.08.10, 17:06
Postaram się bez nazwisk.
TVP była gospodarzem programu, a nie żyjący prezydent był gospodarzem Pałacu
Namiestnikowskiego.
Na zakończenie dziennikarz siedząc wyciągnął dłoń. Prezydent nie zareagował.
Na you tube został jednogłośnie potępiony, nikt nie komentował
zachowania redaktora.
W programie na żywo, prowadzący spotkanie, zrobił podobnie w stosunku do szefa
naszej dyplomacji. Minister się odwzajemnił podobnie jak gospodarz na siedząco.

Są to sytuacje "normalne", a niektórzy twierdzą, że to taki luz.

Ostatnio zaskoczył mnie niewątpliwy autorytet muzyczny (68), pretendujący do
tegoż samego w s-v. Przywitał się przez podanie dłoni aktorce/dziennikarce
(40) siedząc. Dołożył dłoń lewą, dla pełnego obrazu.

Mam kłopoty w rozpoznaniu.
Pozdrowienie, rozumiem jako powitanie bez kontaktu, z zachowaniem właściwej
odległości.
Przywitał się z kimś, rozumiem jako uściśnięcie dłoni ewentualnie inny dotykowy.
Okazuje się, że nie jest to jednoznaczne.

Proszę o skomentowanie. Posłużyłem się vip'ami dlatego, że inni ich naśladują,
jednocześnie jako osoby publiczne, dają na mi komentarze swoje pozwolenie.
Obserwuj wątek
      • nm.buba011 Re: gospodarz wyciąga dłoń do gościa, 20.08.10, 21:22
        - to książkowa definicja, a od niej jest sporo wyjątków, które mogą bardzo
        sprawę utrudnić. Do tego kontekst przestrzeni, czasu, przeszkody.
        Można wyłożyć. Nadmiar taktu okazje się czasami bardzo nietaktowny.
        Nie o to pytałem. Wymieniłem czterech znanych mężczyzn, dających wątpliwy
        przykład.
        • balladyna8 Autorytet muzyczny wita kobiete 21.08.10, 22:15
          Ta sytuacja wydaje sie dla mnie zgodnie z zasadami, do ktorych sie
          do tej pory stosowalam dosc specyficzna. Lewa reka polozona na prawa
          to gest moim zdaniem, w opisanej sytuacji- partonizujacy lub
          sugerujacy pewien poziom spoufalenia sie, nie zawsze mile widziany
          przez osobe, do ktorej byl zaadresowany. Mozna rowniez rzec dosc
          dyskusyjny w sytuacji tak publicznej. Mowiac wprost- uwazam, ze nie
          na miejscu.
          ..._..._..._
    • ekspert_ewa.sawicka Re: podawanie dłoni 23.08.10, 23:02
      nm.buba011 napisał:

      > Postaram się bez nazwisk.
      > TVP była gospodarzem programu, a nie żyjący prezydent był gospodarzem Pałacu
      > Namiestnikowskiego.
      > Na zakończenie dziennikarz siedząc wyciągnął dłoń. Prezydent nie zareagował.
      > Na you tube został jednogłośnie potępiony, nikt nie komentował
      > zachowania redaktora.
      > W programie na żywo, prowadzący spotkanie, zrobił podobnie w stosunku do szefa
      > naszej dyplomacji. Minister się odwzajemnił podobnie jak gospodarz na siedząco.
      >
      > Są to sytuacje "normalne", a niektórzy twierdzą, że to taki luz.


      Według klasycznych zasad s-v dziennikarz popełnił gafę. Podanie dłoni siedząc, po zakończeniu wywiadu było najpewniej z jego strony formą podziękowania za wspólną pracę. Jest to jednak gest nieformalny, dopuszczalny "off the record", czyli po nagraniu poza anteną. Obawiam się, że w stosunku do głowy państwa, nawet jeśli była to bardzo udana rozmowa a dziennikarz poczuł się wręcz zaprzyjaźniony z rozmówcą, nadal niewłaściwy. Rozmówca dziennikarza reprezentuje najwyższy urząd w państwie i z szacunku dla urzędu, a nie - najpewniej miłej i życzliwie usposobionej - osoby pana prezydenta, należało powstrzymać się z wszelkimi próbami skracania dystansu.

      Zachowanie pana prezydenta było poprawne - udał, iż nie dostrzega gafy. Świadkowie tego zdarzenia odebrali jednak to jako "zadzieranie nosa". Myślę, że niechętna reakcja o jakiej Pan pisze, jest wynikiem z jednej strony niespójności zachowań polityków - skracania dystansu, gdy starają się o wybór (ochoczo ściskają wtedy dłonie "zwykłych ludzi") i zwiększania go, gdy już pełnią odpowiedzialne funkcje w państwie, a z drugiej z faktu, że - wszyscy - pełniąc wiele ról społecznych nie mamy już jednoznacznie określonego miejsca w strukturze społecznej. O ile król jest królem od dnia narodzin (najpierw in spe, czyli jako następca tronu), o tyle prezydentem się bywa i to zwykle przez dość krótki czas, biorąc pod uwagę długość życia.

      Minister spraw zagranicznych zachował się nie tylko poprawnie, czyli również udał, że nie dostrzega gafy, ale odwzajemniając gest, wykazał się również subtelnością, czyli jak to się obecnie nazywa "inteligencją emocjonalną". Nie dopuścił, by jego rozmówca (a także oglądający wywiad telewidzowie) poczuli się zakłopotani. Wolał sam popełnić oczywistą gafę - siedząc ścisnąć wyciągniętą w swoim kierunku dłoń.

      > Ostatnio zaskoczył mnie niewątpliwy autorytet muzyczny (68), pretendujący do
      > tegoż samego w s-v. Przywitał się przez podanie dłoni aktorce/dziennikarce
      > (40) siedząc. Dołożył dłoń lewą, dla pełnego obrazu.

      To bardzo familiarny gest, świadczący, że osoba, która go wykonała czuje się już bardzo nobliwie. Nie zawsze o owej nobliwości świadczy metryka - cóż to jest w naszych czasach 68 lat. Zdarza się jednak, że poważna choroba wcześniej zabiera siły witalne i ogranicza sprawność ruchową, uniemożliwiając żwawe powstanie na widok kobiety i skłonienie się do jej dłoni.
      W takiej sytuacji dołożenie lewej dłoni w geście powitania może być odczytane jako serdeczne przeprosiny, że nie dopełniło się wymaganych w takiej sytuacji konwenansów. Świadczące o szacunku i sympatii dla osoby, którą w tak nieformalny sposób się powitało.


      • Gość: ҈҉ Re: podawanie dłoni IP: 83.1.122.* 27.08.10, 21:50
        A czy czasami nie jest tak, że dołożenie drugiej dłoni stosuje się w
        przypadku kiedy osoba podająca dłoń chce okazać dominację podając dłoń
        zamkniętą (zwróconą zewnętrzną stroną do góry jeśli Pani Ekspert nie
        wie co znaczy zamknięta).
        To taki gest który pozwala odeprzeć dominację.
        • ekspert_ewa.sawicka Re: podawanie dłoni 31.08.10, 03:29
          Gość portalu: ҈҉ napisał(a):

          > A czy czasami nie jest tak, że dołożenie drugiej dłoni stosuje się w
          > przypadku kiedy osoba podająca dłoń chce okazać dominację podając dłoń
          > zamkniętą (zwróconą zewnętrzną stroną do góry jeśli Pani Ekspert nie
          > wie co znaczy zamknięta).
          > To taki gest który pozwala odeprzeć dominację.


          Mówimy o dwóch różnych sytuacjach. W swojej odpowiedzi odniosłam się do
          konkretnego przypadku - siedzący, a słynący z nienagannych manier mężczyzna
          odpowiada na uścisk stojącej przed nim kobiety. Nie mam powodów przypuszczać, że
          dziennikarka chciała zdominować swojego rozmówcę - nawet jeśli podała dłoń jak
          do pocałunku, czyli grzbietem do góry (zamkniętą).

          Podanie prawej dłoni i dołożenie (po chwili) lewej przez mężczyznę należy
          odczytać jako gest mający na celu podkreślenie przyjaznych uczuć. Jeśli
          towarzyszyłoby temu lekkie poklepywanie, świadczące o dużej zażyłości, taki gest
          staje się "ojcowski", paternalistyczny (o ile owo poklepywanie nie wynika, co
          się zdarza, z roztargnienia).

          Pani/Pan opisuje sytuację, gdy zamkniętą dłoń podaje (zwykle) mężczyzna - to
          gest jednoznacznie lekceważący, sytuujący tego, do kogo jest skierowany w roli
          podrzędnej. Ujmowanie tak podanej dłoni oburącz, czyli jednocześnie obiema
          rękoma nie tylko nie maskuje owej nierównowagi, ale ją podkreśla. Oto na wyraźny
          chłód odpowiada się nieadekwatną do sytuacji serdecznością.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka