wredna2221
03.05.11, 22:20
W skrocie
nie rozmawiam z ojcem ok 2lat,mieszkamy pod jednym dachem,sam zamyka sie w pokoju i caly dzien oglada tv,jest podlym czlowiekiem,chowa przede mna jedzenie,wylacza prad,wylacza pralke,wyzywa mnie,bil jak bylam nastolatka,upokarza i wyzywa do rodziny,chytry,sam dla siebie,chowa chleb do reklamowek i zawiazuje,chowa maslo itp.jest emerytem,ma spora emeryture ale skąpi na wszystkim,brata wyrzucil z domu jak byl bez pracy bo mu przeszkadzal,poszedl do dziewczyny,mnie takze i moich znajomych,wyzywal moje kolezanki,mojego chlopaka straszyl policją,mam straszny zal do ojca,skonczylam studia,pracowalam ale dostalam wypowiedzenie bo kryzys,daje ojcu kase na jedzenie,rachunki wiec mniej sie czepia,sama kupuje jedzenie i oplacam swoje rachunki,na niego w niczym nie moge liczyc,nigdy mnie autem nie podwiezie,nie pomoze w zakupach
mamy wesele mojego brata,brat bedzie wychodzil z naszego domu ale
moj ojciec to tzw.dziad,skąpy,chytry,w domu kobieta ma zarabiac,sprzatac,gotowac,zakupy robic a facet tylko zarabiac,mamy nie mam,rodzice rozwiedzeni
zawsze sprzatalam,gotowalam,pieklam bo lubie ale ciagle bylo zle,corka jest najgorsza,powiedzialam stop i od tego czasu ojciec-nie pracujacy emeryt sam sobie gotuje i sprzata ma 52lata,ale tam nie odkurza bo nie stac go na odkurzacz,nie pomalowane sciany bo kasy szkoda,rzadko pierze pralka zepsuta i...brat bedzie wychodzil z domu ale az wstyd zaprosic do takiego domu i co,ja bezrobotna mam pobiec do sklepu,nakupowac srodkow,proszkow,chemii i posprzatac?przeciez to nie moj dom,po co w niego inwestowac jak dziad kase chowa,nie ma na nic,nawet gazete czytam przy jednej zarowce, bo prad za drogi,kran zepsuty woda leje sie najmniejszym strumieniem,naprawiac nie umie a na nowe kasy nie ma choc ma niezla emeryture,lazienka cala brudna,bo jak umylam to zle bo smierdzi w calym domu,no to nie myje,a on zginie w tym syfie,na scianach pajeczyny,firanki ciemne
a jak rodzina przyjdzie?
co mam zrobic?
prosze o powazne opinie