_______________________________________Netykieta__

16.08.11, 12:22
W koncu komunikacja internetowa jest - i bedzie - coraz powszechniejsza.
Co was drazni, jakie paragrafy internauci łamią najczęsciej? Chodzi mi zwlaszcza nie o te dosc oczywiste, jak uzywanie wulgaryzmow (bo i w zyciu pozanetowym wulgaryzmy łamią zasady), ale te ściśle związane z medium.

Bo mnie np wkurzaja tytuly takie, jak ten w tym wątku wink - tzn usilna proba zwrocenia uwagi na post przez uzycie podkreślnika. Dobrze, ze administracja blokuje uzywanie wersalików w tytułach. A - i jeszcze sygnaturki mnie draznia, zwlaszcza te dlugie, dluzsze niz 3-4 wersy.

Uwazacie, ze to lamanie regul netowego s-v? Macie jakies inne spostrzezenia i obserwacje nt lamania netykiety?
    • deszcz.ryb Re: _______________________________________Netyki 16.08.11, 12:54
      > Bo mnie np wkurzaja tytuly takie, jak ten w tym wątku wink -

      To po co sama taki zrobiłaś? Mnie też to od razu zdenerwowało i chciałam o tym napisać. Mam nadzieję, że ta moda się nie przyjmie.

      Nie denerwują mnie wulgaryzmy, o ile one czemuś rzeczywiście służą, np. akcentują i podkreślają znaczenie odpowiedzi. Tak samo nie denerwują mnie pojedyncze literówki lub błędy ortograficzne - każdy może się pomylić. Nie do przyjęcia są dla mnie natomiast posty składające się z wielu wulgaryzmów, literówek czy błędów, bo są one najczęściej nieczytelne.

      Denerwuje mnie unikanie odpowiedzi na wyraźnie zadane pytanie - to zjawisko jest częste kiedy dana osoba nie wie, co powiedzieć, a wstydzi się przyznać, że przegrała w dyskusji. W takich sytuacjach denerwują mnie bardzo także mętne "tłumaczenia" takich osób w rodzaju "bo wy się mnie czepiacie", "bo nie wiem, czy jest sens dalej prowadzić tą dyskusję", "bo nie chce mi się z wami więcej rozmawiać", "bo ja wiem lepiej, ale wam tego nie udowodnię, bo mi się nie chce. ale WIEM, że wiem lepiej".

      Denerwują mnie wszelkie kolorowe, oczojebne [tutaj wulgaryzm jest według mnie jak najbardziej wskazany, bo słowo to świetnie opisuje zjawisko tongue_out ] sygnaturki, w których kobiety informują wszem i wobec, kiedy urodzi się ich dziecko [i jak w danej chwili wygląda w brzuchu], kiedy wezmą ślub, kiedy będą mieć okres. Jedyne sygnaturki, jakie lubię, to te tekstowe.

      Jak sobie coś przypomnę, to dopiszę.
      • baba67 Re: _______________________________________Netyki 16.08.11, 15:05
        tyko jednej rzeczy nie lubie-wbijania szpil rozmowcom, a potem wmawianie im ze sa przewrazliwieni. Juz wole jak mnie ktos wprost niemilo okresli, przynamniej atak z otwarta przylbica.
        • bene_gesserit Re: _______________________________________Netyki 16.08.11, 20:58
          No, ale to problem nie związany z medium, imo.
      • bene_gesserit Re: _______________________________________Netyki 16.08.11, 20:57
        > To po co sama taki zrobiłaś? Mnie też to od razu zdenerwowało i chciałam o tym
        > napisać. Mam nadzieję, że ta moda się nie przyjmie.

        Zrobilam w celu edukacyjnym, za co bardzo przepraszam. Ten sposob zaznaczania swojego istnienia jest obecny na forach juz od dobrych paru lat i jesli sie gdzies przyjal, to na forach dla bardzo, bardzo mlodych ludzi. Tymbardziej dziwi np na takim forum, jak to.

        A, jeszcze mnie anonimowane gify wkurzają. Ale czy to łamanie netykiety, jesli administracja je dopuszcza?

      • mel.la Re: Netyki 16.08.11, 22:41
        deszcz.ryb napisała:


        > Denerwuje mnie unikanie odpowiedzi na wyraźnie zadane pytanie - to zjawisko jes
        > t częste kiedy dana osoba nie wie, co powiedzieć, a wstydzi się przyznać, że pr
        > zegrała w dyskusji. W takich sytuacjach denerwują mnie bardzo także mętne "tłum
        > aczenia" takich osób w rodzaju "bo wy się mnie czepiacie", "bo nie wiem, czy je
        > st sens dalej prowadzić tą dyskusję", "bo nie chce mi się z wami więcej rozmawi
        > ać", "bo ja wiem lepiej, ale wam tego nie udowodnię, bo mi się nie chce. ale WI
        > EM, że wiem lepiej".

        A mnie z kolei denerwuja osoby, ktore prowadza dyskusje " do upadlego ", zawsze musza miec ostatnie zdanie przez co wydaje im sie ze maja racje. Moge napisac w danym temacie raz i drugi i trzeci ale w koncu zamilkne bo nie sadze ze to kulturalne bez konca i do upadlego udawadniac komus swoja racje , z reszta " racja jest jak du*a, kazdy ma swoja ".

        A poza tym denerwuja mnie specjalisci/tki jednego tematu i tak np. jedna moze byc od alergii a druga od hormonow ( na zdrowiu) i zawsze pisze w kolko jedno i to samo wrrr...

        Denerwuje mnie tez odpowiadanie nie na temat - pytasz o przepis na pizze z maki pelnoziarnistej a otrzymujesz odpowiedzi typu - " pizza nie jest dla grubasow " uncertain
    • kooreczka Dyzlecja 18.08.11, 16:23
      "Bo ja mam dyzlekcję i nie ómiem pisać ortogrphicznie "
      Masz dysleksję, dysortografię, czy inne dys- to radź sobie tak, by innych nie absorbować swoim upośledzeniem. Pisze to posiadaczka papierka na 4 dys.

      Pełniłam funkcję moderatora na pewnym forum. Gdy widziałam, że osoba kaleczy ortografię i interpunkcję wysyłałam zazwyczaj prywatną wiadomość ze stosowną prośbą i w odpowiedzi otrzymywałam najczęściej powyższe usprawiedliwienie. Muszę przy tym nadmienić, że nie czepiałam się pojedynczych błędów, ale wchodziłam do akcji, kiedy posty trudno było odczytać. Wiem, że autokorekta nie poprawi wszystkich błędów, ale eliminuje sporą część z nich, tak, że z odrobiną dobrych chęci poprawne pisanie nie jest problemem.
      Nie widziałam nigdy poradników netykiety, ale sądzę, że dbanie o jasność przekazu jest wyrazem szacunku wobec rozmówców. Tymczasem fora to nie czaty czy esemesy, gdzie liczy się przede wszystkim szybkość pisania.

      Nie lubię też sytuacji, kiedy osoba ewidentnie nie przeczytała regulaminu i nie przejmuje się regułami np.
      -Pisanie w innym języku niż przyjęty w regulaminie
      -Ignorowanie próśb niepytanie o download wątpliwej legalności
      -Ignorowanie zaleceń dotyczących awatarów i sygnaturek

      Poza tym denerwują mnie takie same sytuacje jak w normalnym życiu. Wulgarne odzywki, wyzwiska, argumenty ad personam w dyskusji oraz niedyskrecja. Zwłaszcza to ostatnie szczególnie mnie złości. Niech tu wypowiedzą się więksi eksperci, ale wydaje mi się, że nie tylko email ale i prywatna wiadomość miedzy użytkownikami forum podlega tajemnicy korespondencji i opisywanie na ogólnodostępnym forum spraw przekazanych w ten sposób powinno być piętnowane jako co najmniej olbrzymi nietakt.
      • bene_gesserit Re: Dyzlecja 18.08.11, 19:40
        Niech tu wypowiedzą się więksi eksperci, al
        > e wydaje mi się, że nie tylko email ale i prywatna wiadomość miedzy użytkownika
        > mi forum podlega tajemnicy korespondencji i opisywanie na ogólnodostępnym forum
        > spraw przekazanych w ten sposób powinno być piętnowane jako co najmniej olbrzy
        > mi nietakt.

        Ja sie wielkim ekspertem nie czuje, ale istotnie to jest chyba najpowazniejszy problem, zwiazany z netem. Dla mnie jest oczywiste, ze to, co wymieniane droga prywatną (e-maile i spotkania w realu) nie powinno byc przedmiotem dyskusji na forum ogolnym, nawet jesli sa to informacje niewinne. Mozna to robic tylko wtedy, kiedy obie/wszystkie strony nie maja nic przeciwko i wyraza to jasno. Niestety, spotkalam sie z lamaniem tej niepisanej zasady - za kazdym razem przykro mnie to zdumiewalo, chociaz akurat mnie nie dotyczylo.
    • bene_gesserit Trolle 27.08.11, 20:26
      A jak z trollowaniem?
      Czy np trollowaniem jest dominowanie forum - dajmy na to forum dosc kameralnego - nadprodukcją postow, niekoniecznie zwiazanych z tematem, za to jakostam nadmuchujących ego autora/autorki?

      Czy sluszne sa nagonki na trolle? Apele o niekarmienie?
      • baba67 Re: Trolle 28.08.11, 11:37
        Tak, ale co z tego.Troll tak pisze zeby pokusa odpisania byla wielka.Ja nie czytam postow osob ktore sie tak zachowuja, dlatego mnie klawiatura nie swiezbi.Karmienie trolla jest wbrew netykiecie.Niektore trolle maja nawet tupet zakladania watkow pietnujacych osoby ktore im nie odpisuja(a maja wszak swiety obowiazek ustosunkowac sie do kazdego komentarza jakim zostanie zaszczycony ich post).
        • bene_gesserit Re: Trolle 28.08.11, 19:52
          baba67 napisała:

          > Tak, ale co z tego.Troll tak pisze zeby pokusa odpisania byla wielka.

          Raczej, powiedzialabym - stara sie tak pisac.
          Jednak po paru tygodniach obserwacji mozna poznac jego repertuar. Najczesciej dazy do obrazenia przeciwnika, czy to otwartym chamstwem, czy jak zdarza sie tu, na forum - pasywną agresją (ktora jest o tyle wygodna, ze choc impertyencka a czasem chamska, pozwala ocalic trollowi dobre o sobie mniemanie, bo przeciez nie 'uzywa słow obrazliwych'. Tere-fere). Srednio kuszące, jesli sie juz pozna tych kilka chwytow na krzyz i da przewidziec rozwoj 'dyskusji', ktora przypomina raczej granie w ping-ponga z wiecznie głodną atencji scianą.
          • baba67 Re: Trolle 28.08.11, 21:05
            Wiecznie glodna atencji scianasmile)))))))))))))))))))))))
            • bene_gesserit Re: Trolle 28.08.11, 23:17
              Tak, taka przezgrabna metafora mi sie narzucila. I jeszcze ten gluchy, pozbawiony finezji stuk pileczki pingpongowej.
              wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja