Ciagle wypytywanie o ciaze, anulzje

28.09.11, 17:05
Witam,
mam mały problem z teściową, ciaglę gada o ciązy (mojej), dzieciach, robi wiele aluzji. Rozumiem jakby powiedziała to raz, ale powtarza to pare razy w ciągu naszej wizyty, a wiadomo, że zart powtarzany wiele razy przestaje być smieszny i może zaczać byc wręcz irytujący. Najgorsze jest to, że delikatne ukrucenie tematu (może niezbyt kulturalne, bo po prostu ignoruje jej uwagi) nie działa, moje odpowiedzi, że nie jestem w ciązy i nie planuje też nie skutkują. Doprowadza mnie do szału jak gada o tej ciązy przy obcych mi ludziach lub ludziach z jej rodziny, których dopiero poznałam. Robi ze mnie taka krowe rozpłodowa, co ma tylko jej wnuki rodzić. Teściowa na pewno nie pragnie pierwszego wnuka, bo ma już 5, więc nie jest to chęc aby w koncu jakieś małe dziecko w rodzinie było. Dla mnie jest to męczace i krepujące, jak grzecznie, ale stanowczo, powiedzieć tesciowej, że nie zycze sobie takich uwag ani na osobności ani tym bardziej przy osobach, których nie znam.
Czasami mam ochote jej wypalić, że jak będe się spodziewała dziecka to będzie ostatnia osobą, która się o tym dowie wink
Dziękuje za wszystkie uwagi,
pozdrawiam
    • bene_gesserit Re: Ciagle wypytywanie o ciaze, anulzje 28.09.11, 17:11
      Pogadaj z mezem, w koncu on jest najlepiej wprowadzony w temat i chyba stoi w tej sprawie po twojej stronie. Nastepnym razem, kiedy tesciowa zacznie puszczac aluzje, on powinien zareagowac - grzecznie ale stanowczo 'nie chcielibysmy o tym rozmawiac' itd, metoda zdartej plyty (- a dlaczego nie? 'bo to osobista sprawa' -a wcale nie osobista, tylko rodzinna! 'niemniej nie chcielibysmy o tym mowic' itd itd)
      • kaczy_kuperas Re: Ciagle wypytywanie o ciaze, anulzje 28.09.11, 17:28
        Wydaje mi się, ze mąż reaguje chyba jeszcze bardziej alergicznie na te jej teksty niz ja. Ostatnio prawie wybuchł jak zaczeła gadać o 'bocianach, które lataja nad moja głowa' (bez komentarza), powstrzymał się tylko ze wzgledu na inne osoby, które wtedy były z nami.
        Niestety takie tłumaczenie do mojej teściowej nie trafi, poza tym, ja nawet nie chce jej tłumaczyć dlaczego sobie nie zycze takich tekstow, tj., że to osobista sprawa.
        Osobiscie uważam takie uwagi, aluzja za niestosowne i wrecz niesmaczne, samej nie przyszłoby mi do głowy w taki sposob z kimkolwiek rozmawiac.
    • matylda1001 Re: Ciagle wypytywanie o ciaze, anulzje 28.09.11, 18:06
      Co to znaczy "anulzje"?

      Twoja szanowna teściowa zachowuje się skandalicznie. Na dodatek jest bezmyślna. Skoro jej nie informujecie, to nie zna przyczyny braku dzieci. Co by było, gdybyś na przykład bardzo pragnęła dziecka, a nie mogła zajśc w ciążę? Nie pomyślała nad tym, jaką by Ci robiła krzywdę tym ciągłym przypominaniem? Jeżeli chcesz spokoju, to porozmawiaj z teściową. Powiedz, że na razie dziecka nie planujecie, a gdy zajdziesz w ciążę, będzie drugą (po mężu) osobą, którą o tym szczęśliwym fakcie poinformujesz. Zaznacz, że do tego czasu chciałabyś mieć spokój i poproś o to, by przy rodzinie/obcych nie zaczynała tego tematu. Na początek spróbuj spokojnie,pokłócić się zawsze zdążysz .
      • aqua48 Re: Ciagle wypytywanie o ciaze, anulzje 28.09.11, 19:58
        Powiedzcie wobec tego oboje wprost, ale w cztery oczy, że wszystkie teksty i aluzje na temat ciąży i dziecka wprawiają Was w zażenowanie i sprawiają dużą przykrość i że bardzo prosicie oboje z mężem aby się od nich powstrzymała.
    • stara_dominikowa Re: Ciagle wypytywanie o ciaze, anulzje 29.09.11, 10:45
      Mąż powinien porozmawiać z matką i stanowczo powiedzieć, że nie życzycie sobie żadnych aluzji na ten temat, bo to wasza osobista sprawa. Jeżeli nie zrozumie - unikać spotkań, dopóki nie zmieni postępowania.
      Swoją drogą - współczuję.
      • niutaki Re: Ciagle wypytywanie o ciaze, anulzje 29.09.11, 14:15
        ja na uporczywe pytanie: "kiedy drugie?" zaczelam odpowiadac, ze nigdy, bo mam raka. Skonczylo sie. Niezbyt to pewnie grzeczne, ale wypytywanie na ulicy, albo w towarzystwie o skutki mojego pozycia malzenskiego tez nie jest grzeczne.
        • kaczy_kuperas Re: Ciagle wypytywanie o ciaze, anulzje 29.09.11, 16:10
          Czasami mam ochote powiedziec, ze któreś z nas jest bezpłodne i dzieci nie będzie, ale to juz chyba akt desperacji.
          Zastosuje powyższe rady, mam nadzieje, że odniosa skutek. Z teściową nie widujemy się jakos czesto, 2-3 razy do roku, ale wtedy są to juz dłuższe wizyty, ostatnio, kiedy byliśmy u niej 4 dni, widywaliśmy się i tak tylko wieczorami, gadała o ciązy i dzieciach az 2 razy!! Dla mnie to takie wsadzanie nam głowy pod kołdre. Najzabawniejsze jest to, że my nie ukrywamy tego, że w najbliższym czasie dzieci nie planujemy, więc nie wiem po co te pytania, chyba rodzaj presji abyśmy się pospieszyli...
          • stara_dominikowa Re: Ciagle wypytywanie o ciaze, anulzje 30.09.11, 09:23
            kaczy_kuperas napisała:
            Z teściową nie widuje
            > my się jakos czesto, 2-3 razy do roku, ale wtedy są to juz dłuższe wizyty, osta
            > tnio, kiedy byliśmy u niej 4 dni, widywaliśmy się i tak tylko wieczorami, gadał
            > a o ciązy i dzieciach az 2 razy!!

            Jeżeli widujecie się tak rzadko, to nie jest źle, da się wytrzymać.

            Dla mnie to takie wsadzanie nam głowy pod koł
            > dre. Najzabawniejsze jest to, że my nie ukrywamy tego, że w najbliższym czasie
            > dzieci nie planujemy, więc nie wiem po co te pytania, chyba rodzaj presji abyśm
            > y się pospieszyli...

            Moim zdaniem popełniliście błąd informując osoby postronne, że nie planujecie dzieci w najbliższym czasie. Tym samym otworzyliście drzwi do poruszania tego tematu w ogóle.
            • kaczy_kuperas Re: Ciagle wypytywanie o ciaze, anulzje 30.09.11, 10:39
              Masz racje, ze to był bląd, teraz to widze, więc musze się z tego jakoś wykopać.
              Stwierdzenie padło kiedys, jak własnie było gadane o dzieciach, ciązy, więc my tak szczerze powiedzieliśmy, ze w przeciagu najbliższych lat nie planujemy. Logicznie to powinno wystarczyc, bo po co gadać o dzieciach ludziom, którzy narazie nie chca ich miec?
      • kobietawamp Re: Ciagle wypytywanie o ciaze, anulzje 30.09.11, 16:37
        Ja też bym najpierw poprosiła męża żeby porozmawiał z mamą i wyjaśnił, że tego typu komentarze są dla Was niemiłe/ranią Was/denerwują. Jeśli to nie poskutkuje i tego typu wstawki nadal będą się pojawiać, to może warto, grzecznie i miło, wypowiedzieć coś w stylu, że już wcześniej wyjaśnialiście, że nie będziecie odpowiadać na tego typu pytania (powiedzieć to w czasie tej rozmowy, w której te żarciki się pojawiły). I tak do skutku niestety, ilekroć taka sytuacja się pojawi, powtarzać to samo. Niektórzy bowiem mają tego typu gatki zakodowane i ciężko im się powstrzymywać i nagle zmienić 'styl'. W końcu powinna jednak załapać.
        • azjaodkuchni Re: Ciagle wypytywanie o ciaze, anulzje 26.10.11, 19:44
          My dzieci nie planujemy -powtarzane przy każdej okazji przechodzi wszystkim , bo nie mogą wyjśc z szoku.
    • li_lah zadać równie durne pytanie 31.10.11, 21:37
      nie pamiętam już na jakim forum, ale przeczytałam kiedyś świetną wypowiedź dziewczyny, która na takie same uciążliwe i częste pytania w końcu zaczęła też pytać o wstydliwe, albo intymne rzeczy:
      -"ciociu wyleczyłaś już grzybicę pochwy"?
      - "dziadku ostatnio coś narzekałeś na hemoroidy, nadal Ci dokuczają"?
      itd. itp.
      nieważne czy ktoś chory czy nie chory, powiedzieć przy ludziach i czekać na rekację.
      pewnie, że niekulturalne, ale na ludzi, którym brak klasy działają tylko takie teksty ( a i to czasem nie).
      • polikarpia Re: zadać równie durne pytanie 02.11.11, 10:16
        "Chcielibyśmy mieć dzieci, ale brzydzimy się seksemwink"
        • baba67 Re: zadać równie durne pytanie 02.11.11, 14:28
          Chcielibysmy miec dzieci, ale ja sie jakos nie moge przekonac do polykania TEGOsmile
          • kanapony Re: zadać równie durne pytanie 02.11.11, 17:59
            powietrze coraz cardziej zanieczyszczone, bociany przestały przylatywać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja