Kto powinien przeprosić (pierwszy)?

08.10.11, 16:50
Zainspirowana wątkiem, w którym sama zabrałam głos (i teraz się zastanawiam czy słusznie poradziłam) chciałam Was, specjalistów, zorientowanych w temacie, zapytać, kto w opisanej przez założycilekę wątku powinien pierwszy przeprosić ona (która spoliczkowała) czy chłopak, który wywołał awanturę:

Tu ów wątek
forum.gazeta.pl/forum/w,150,129566360,129566360,Uderzylam_mezczyzne_.html

W skrócie dziewczyna uderzyła w twarz chłopaka, ktory w publicznym miejscu zrobił jej histeryczną awanturę o to, że nie chce póść z nim na imprezę, wyzywał, ubliżał, ona chciła odejść ale ten mocno chwycil ją za nadgarstek i rzucił jej pieniądze, co ją tak zdenerwowało, że dała mu w twarz i potargała te pieniędze...
    • bene_gesserit Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 08.10.11, 20:40
      (Tu nie ma specjalistow. Forum eksperckie s-v bylo, ale zostalo zamkniete. Tu sa raczej ludzie dobrej woli, chociaz czasem nie wychodzi za grzecznie wink

      Mysle, ze rozwazanie 'kto powinien przeprosic pierwszy' ma niewiele wspolnego z s-v. Po prostu, jesli zrobilo sie cos niegrzecznego, powinno sie przeprosic.
      • nm.buba011 Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 08.10.11, 22:50
        bene_gesserit napisała:

        > (Tu nie ma specjalistow
        (...)
        > chociaz czasem nie wychodzi za grzecznie wink

        - dobry obyczaj "nakazuje" wypowiadanie się jedynie za siebie.

        wink
      • lospecchio Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 10.10.11, 22:28
        Dzięki za info.
        Dzięki ludziom dobrej woli.

        > Mysle, ze rozwazanie 'kto powinien przeprosic pierwszy' ma niewiele wspolnego z
        > s-v. Po prostu, jesli zrobilo sie cos niegrzecznego, powinno sie przeprosic.

        W sumie, masz rację.

        Byłam ciekawa, co by powiedziała na to zdarzenie pani ekspert / dawno temu, ze dwa trzy razy zagladałam na zamknięte już forum sv, zresztą przez nie znalazalm to./
    • matylda1001 Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 08.10.11, 20:48
      lospecchio napisała:

      >kto w opisanej przez założycilekę wątku powinien pierwszy przeprosić ona (która spoliczkowała) czy chłopak, który wywołał awanturę:<

      Przeprosić? Gdzie tu miejsce na jakiekolwiek przeprosiny! Dziewczyna powinna natychmiast powiadomić o zajściu rodziców i szkołę (a może nawet Policję). Jeżeli tego nie zrobi, rozzuchwali łobuza i takie bandyckie ataki mogą się powtarzać. Inna sprawa, że coś mi tu nie pasuje... to znaczy... osoba prawdziwie urażona, skrzywdzona i przestraszona nie myśli o przeprosinach kilka godzin po zdarzeniu. Chyba, że to wszystko w ramach flirtu...;
    • kol.3 Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 08.10.11, 22:06
      A co uważasz, że ona powinna go przeprosić?
      No faktycznie, ludzki pan dawał 50 zł.
      • bene_gesserit Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 08.10.11, 22:56
        Widze tu maly problem genderowy: gdyby sytuacja byla odwrotna, tzn gdyby dziewczyna zaczela awanture, a chlopak wymierzylby jej policzek, podejrzewam, ze wiele osob nie mialoby watpliwosci, ze winny jest chlopak, ze on powinien przeprosic/poniesc konsekwencje uderzenia dziewczyny.
        • kol.3 Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 09.10.11, 07:47
          To nie jest problem genderowy. Facet zaczął awanturę i to w sposób bandycki, należy mu się interwencja policji Jak zauważyła Matylda. Pani wymierzyła mu policzek w obronie własnej który przy jego zachowaniu jak ugryzienie komara.
          Pytanie kto powinien przeprosić nie powinno paść.
          • bene_gesserit Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 09.10.11, 20:16
            No nie, ale powaznie: sprobuj sobie wyobrazic odwrotna sytuacje, tzn kobieta zaczepia chlopaka, ten nie wytrzymuje i daje jej w twarz. Wg ciebie kto bylby 'bardziej winny'?
            • easz Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 09.10.11, 23:58
              A banknot?
              W sytuacji odwrotnej nie dałby jej w twarz, ale np. popchnął, może nawet poważnie, to jest taka 'genderowa' analogia w takich razach. Ten przeprasza kto zaczyna, aczkolwiek tutaj, to jak ktoś już powiedział - warte jedno drugiego, póki się omijają względny spokój otoczenia.
              • lospecchio Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 10.10.11, 22:35
                Ten przeprasza kto zaczy
                > na, aczkolwiek tutaj, to jak ktoś już powiedział

                Też jestem tego zdania.

                - warte jedno drugiego, póki s
                > ię omijają względny spokój otoczenia.

                Zbyt surowo chyba ją oceniasz.
            • lospecchio Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 10.10.11, 22:24
              bene_gesserit napisała:

              > No nie, ale powaznie: sprobuj sobie wyobrazic odwrotna sytuacje, tzn kobieta za
              > czepia chlopaka, ten nie wytrzymuje i daje jej w twarz.

              Wg ciebie kto bylby 'ba
              > rdziej winny'?

              No właśnie!
              Czy też byśmy stali/ s t a ł y po stronie zaczepianej.
      • matylda1001 Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 08.10.11, 23:54
        kol.3 napisała:

        > A co uważasz, że ona powinna go przeprosić?
        No faktycznie, ludzki pan dawał 50 zł.<

        Sądzisz, że powinien dać "stówkę"? Przecież napisałam wyżej, że sprawa nie kwalifikuje się do przepraszania, ale do wyciągnięcia prawnych konsekwencji. Dziewczyna została napadnięta przez łobuza, na dodatek nabuzowanego, czyli naćpanego. Tym gorzej, ze znajomego, bo ataki mogą się powtarzać. Może być niebezpiecznie. W tej sytuacji rozważania, kto powinien pierwszy wyciągnąć rękę do zgody, wydają mi się nie na miejscu i dziwię się, że dziewczyna w ogóle zakłada możliwość utrzymywania dalszej znajomości z tym chłopakiem. Dlatego pomyślałam sobie, że może wcale nie było tak ostro, może to taka forma podrywu?
        • kol.3 Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 09.10.11, 07:43
          Ironia to była. Zgadzam si z Tobą absolutnie.
        • lospecchio Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 10.10.11, 22:34
          matylda1001 napisała:
          > . W tej sytuacji rozważania, kto powinien pierwszy wyciągnąć rękę do zgody, wyd
          > ają mi się nie na miejscu

          Myślę,że sa jak najbardziej na miejscu ...

          i dziwię się, że dziewczyna w ogóle zakłada możliwość
          > utrzymywania dalszej znajomości z tym chłopakiem.

          ...jeśli chodzą do tej samej kasy, szkoły, spotykają się tam codziennie, to może lepiej, dla dobra dziewczyny, jak chłop taki histeryk nieobliczalny załagodzić całą sytuację.

          Dlatego pomyślałam sobie, że
          > może wcale nie było tak ostro, może to taka forma podrywu?

          Też tak moze być.
          • matylda1001 Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 11.10.11, 12:45
            lospecchio napisała:

            > ...jeśli chodzą do tej samej kasy, szkoły, spotykają się tam codziennie, to może lepiej, dla dobra dziewczyny, jak chłop taki histeryk nieobliczalny załagodzić całą sytuację.<

            Nieobliczalny histeryksmile ładnie go określiłaśsmile Dla mnie to łobuz! tym bardziej niebezpieczny, bo ćpun. Myślę, że atak na dziewczynę nie był skutkiem histerycznego charakteru, ale właśnie zażywania narkotyków. Takich powinni trzymać w klatkach. Z takimi źle się gniewać, źle się godzić. W ogóle od takich najlepiej trzymać się z daleka. To, że chodzą do jednej klasy niczego nie zmienia. W końcu nie z każdym z klasy utrzymuje sie bliższe kontakty. Inna sprawa, ze oni na bank już się pogodzili. Gdyby dziewczyna naprawdę czuła się skrzywdzoną, to nie zadawałaby na Forum irracjonalnych pytań.
            • aiczka Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 12.10.11, 10:49
              Gwoli ścisłości: "nabuzowany" to po prostu "silnie wzburzony" (ewent. czasem "pijany"). Nie ma powodów by utożsamiać to ze stanem po użyciu narkotyków. Zwłaszcza, że kontekst wyraźnie wskazuje na silne wzburzenie awanturującego się.
              • matylda1001 Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 12.10.11, 17:10
                aiczka napisała:

                > Gwoli ścisłości: "nabuzowany" to po prostu "silnie wzburzony" (ewent. czasem "pijany"). Nie ma powodów by utożsamiać to ze stanem po użyciu narkotyków. Zwłaszcza, że kontekst wyraźnie wskazuje na silne wzburzenie awanturującego się.<

                Oznacza to, co napisałaś, ale nie w slangu młodzieżowym, nie jesteś na bieżącosmile Wiesz na przykład kto to jest (nie, co to jest) w języku młodzieżowym paszkwil? ano człowiek bardzo brzydkismile Alkohol to "po młodzieżowemu" bomba, ten, który jest w stanie wskazującym na spożycie bomby, jest po prostu... (O! litości!... wybacz Szeroko Pojęta Kulturo) najebany. Gdyby chłopak był zdenerwowany, to byłby po prostu wkurwiony, a nabuzowany, to nabuzowany, inaczej może być, naćpany, nagrzany, nawalony... buzować, jarać (palić) zioło (marihuanę). Po prostu chłopak wypalił kilka skrętów marihuany. Jak się ma kontakt z młodzieżą, to dobrze wiedzieć o czym rozmawiają. Inaczej można wyjść na bakę, czyli głupkawink
      • lospecchio Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 10.10.11, 22:25
        kol.3 napisała:

        > A co uważasz, że ona powinna go przeprosić?
        > No faktycznie, ludzki pan dawał 50 zł.

        Ja poradziłam czekać na przeprosiny chłopka, potem dopiero przeprosić.
    • nm.buba011 Niezwykle prosta sprawa. 08.10.11, 22:48
      Abstrahując od tego zdarzenia, każdy przeprasza za swój występek.
      • lospecchio Re: Niezwykle prosta sprawa. 10.10.11, 22:29
        nm.buba011 napisał:

        > Abstrahując od tego zdarzenia, każdy przeprasza za swój występek.

        Zgadzam się.
        Ale najpierw przeprasza ten co wywołał awanturę.
        • nm.buba011 Re: Niezwykle prosta sprawa. 10.10.11, 23:24
          lospecchio napisała:

          > Zgadzam się.
          > Ale najpierw przeprasza ten co wywołał awanturę.

          - każdy (celowe podkreślenie) uważa się za zaatakowanego. Ludzkość wymyśliła pojęcie wojny... prewencyjnej. Sztuka mediacji zaleca zidentyfikowanie własnych uchybień i przeproszenie. Wówczas "spirala" zacznie się odkręcać, inaczej będzie odwrotnie i nie ma najmniejszego sensu podejmować jakichkolwiek działań. Kto zaczął jest nie istotne, oczywiście, jeżeli chcemy się pogodzić.
    • majaa Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 10.10.11, 16:47
      Generalnie to podobno pierwszy przeprasza grzeczniejszy...

      Ale według mnie, w tym konkretnym przypadku to w ogóle jakaś paranoja nawet myśleć o przeprosinach. Łobuz napada na dziewczynę, zachowując się w sposób skandaliczny, a ta się zastanawia, czy słusznie postąpiła dając mu w twarz, bo to przecież znajomysurprised. Z powodu koleżeństwa "przysługuje" mu co najwyżej ostrzeżenie, że ewentualna następna tego typu akcja z pewnością skończy się dla niego na policji.
      • lospecchio Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 10.10.11, 22:39
        majaa napisała:

        > Ale według mnie, w tym konkretnym przypadku to w ogóle jakaś paranoja nawet myś
        > leć o przeprosinach.

        Skoro chodza do jednej szkoły, kasy, to moze nie jest to aż taki zły pomysł z tymi przeprosinami / dla złagodzenia napiętej sytuacji? dla bezpieczeństwa dziewczyny?/
        No i może chłopak w ten sposób dostanie jakąś nauczkę .
        • majaa Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 11.10.11, 10:55
          Wiesz, gdyby była to jakaś zwykła sprzeczka, w której oboje zbytnio poniosły emocje, to jak najbardziej namawiałabym do wzajemnych przeprosin. Tyle że tutaj mamy chyba raczej bardziej do czynienia z łobuzerskim wybrykiem niż ze zwykłą sprzeczką. Nie wiem wprawdzie, czy był to tylko jednorazowy incydent, czy chłopak generalnie wykazuje agresję, zwłaszcza wobec kobiet, ale nie jestem przekonana, że w tej sytuacji przeproszenie go przez dziewczynę odniesie właściwy skutek wychowawczy. Jestem przeciwna zapewnianiu sobie pozornego bezpieczeństwa poprzez okazywanie agresorom zrozumienia i przepraszanie za obronę. To tylko utwierdza ich w przekonaniu o własnej bezkarności.
    • lospecchio Dzięki serdeczne za wszytskie odpowiedzi 10.10.11, 22:21
      są on dla mnie nie mniej cenne, niż byłaby odpowiedź jakiejś pani ekspert!
    • frattini Re: Kto powinien przeprosić (pierwszy)? 11.10.11, 10:53
      50 złotych na ulicy nie leży. Powinnaś przeprosić za podarcie banknotu.
    • firlefanz w takiej sytuacji s-v schodzi na plan dalszy... 19.10.11, 22:38
      ...bo tu chodzi o bezpieczeństwo a nie dobre wychowanie.

      W takim przypadku najlepiej zacząć unikać wszelkich kontaktów z taką osobą, a nie bawić się w przepraszanie, bo widać, że ten koleś jest niezrównoważony.

      Ale gdy jest to kolega z klasy z którym chcąc nie chcąc dziewczyna widzi się codziennie, to powinna podjąć decyzję kierując się względami nazwijmy to "taktycznymi" a nie moralnymi i ocenić czy żeby nie eskalować konfliktu lepiej przepraszać czy przemilczeć sytuację.
      • minniemouse Re: w takiej sytuacji s-v schodzi na plan dalszy. 22.10.11, 03:16
        ja nie rozumiem nad czym wy sie tu zastanawiacie.

        dziewczyna stala spokojnie na przystanku z kolezanka, minding her own busines -pilnujac swojego interesu,

        a tu nagle Do NIEJ podszedl chamski agresywny pijak, zaczal ublizac, a gdy ta chciala ODEJSC OD niebezpiecznej sytuacji,
        ten zaczal ja szarpac (naruszyl nietykalnosc cielesna!) i rzucil jej w twarz pieniadze.

        Ona uderzyla go w twarz - tak oczywscie, obrona wlasna zarowna fizyczna jak emocjonalna.
        ma swiete prawo.

        A wy jeszcze pytacie kto kogo powinien pierwszy przepraszac???????????


        a ona przepraszam ZA CO ?????

        Minnie
Pełna wersja