leckowa
01.12.11, 21:20
to czy jej cos kupujecie?
przyklad:
ostatnio spotkalysmy sie 4-ry u jednej z kolezanek,wszystkie przyjaznimy sie od podstawowki i moje dwie kolezanki wczesniej zaproponowaly,ze pasuje cos kupic bo ta owa zapraszajaca upiecze ciasto,zrobi salatke itp.;poszlysmy wszystkie trzy do sklepu a moje towarzyszki upatrzyly wino za 50zl i jakies ciastka za 10zl,pozniej czekoladki dla jej brata bo jest niepoelnosprawny ma 13lat,w sumie wyszlo ok 70zl czyli na glowe po ok.23zl.Ja im powiedzialam,ze przesadzaja to tylko kawa.Uslyszalam,ze jestem skąpa i jeszcze sie poklocilysmy,wiec spotkanie nie bylo dosc mile.Niestety mnie nie stac na taki wydatek a nie bede im sie zwierzac,ze mam problemy w pracy,ze to nie jest stala praca itp.bo one i tak tego nei zrozumieja,dobrze zarabiaja,maja zamoznych rodzicow a mnie nikt nie pomaga.Jak wyjsc z tej stytuacji i czy wypada skladac sie na tzw.zwykla kawe i ciasto?