Dodaj do ulubionych

Puste koperty na weselu i co dalej?

01.05.12, 01:23
Dzień dobry,
Ostatnio zatknęłam się z całkowicie dla mnie nową sytuacją. W zeszłym tygodniu miał miejsce ślub i wesele mojego syna. Po przyjęciu weselnym pomogłam młodym rozpakować prezenty i posegregować pieniądze z kopert (na ich wyraźną prośbę - od wielu lat jestem kasjerką, więc szybko mi takie rzeczy idą).
Wyjmując pieniądze z kolejnych kopert znalaźliśmy aż 4 puste (na 27). Jak napisałam, nigdy wcześniej się z czymś takim nie zetknęłam ani o tym nie słyszałam. Co Wy o tym sądzicie? Jak powinnam zareagować i jak zareagować powinni młodzi? Czy próbować dowiedzieć się kto dał te puste koperty? Czy takie zachowania się często zdarzają, czy słyszałyście lub doświadczyłyście coś podobnego? Czy może młodzi na bieżąco powinni sprawdzać zawartość kopert podczas ich odbierania, żeby osobom dającym puste koperty nie dać szansy? Wybaczcie te pytania ale jestem bardzo zdziwiona i skonfundowana...

Bożena Tozelska
Obserwuj wątek
    • beata_ Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 02:19
      No nieszczęście! 4 koperty, to skromnie licząc około tysiąca złotych, a może lepiej? I co? Bilans się nie zgadza?

      NIC nie robić... zmilczeć i nie dochodzić. To chyba oczywiste.
      Zaproszenia były w zamian za...?

      ps
      przepraszam, ale na takie dictum nóż mi się w kieszeni otwiera...


      --
      Nigdy...!
      • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 07:59
        Talerzykowe plus 50%. Taka jest taksa.Jesli ktos nie placi za wstep jest przestepca. Natepnym razem stoliczek przy wejsciu do domu weselnego, kasujemy, odnotowujemy wplywy, dajemy gustowny bilecik.
        Co do winowajcow obstawiam tych z blizszej rodziny-nie mogli odmowic przyjscia na wesele a na bilecik nie bylo ich stac.Na ogol kto nie ma miedzi ten w domu siedzi, ale niekiedy odmowic nie wypada-obraza sie i tyl obrobia. Oj zycie.
        A mnie tu ktos niedawno przywolal do porzadku ze to goscie tylko sao siebie terroryzuja te taksa.

        --
        Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

        Henryk Sienkiewicz
        • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 11:00
          baba67 napisała:

          >A mnie tu ktos niedawno przywolal do porzadku ze to goscie tylko sao siebie terroryzuja te taksa.<

          To chyba ja, i widzę, że miałam racjęsmile Gościom wydaje się, że organizatorzy czyhają tylko na ich pieniądze, a że goście ich nie mają bądź nie chcą dać, to zamiast przyjść po prostu bez prezentu, posuwają się do czynów nikczemnych. Tak, jest to czyn nikczemny, bo powoduje u młodych i rodziców rozgoryczenie z faktu, że wśród ludzi uważanych za bliskich trafił się ktoś, kto z nich zakpił. Na dodatek nie wiadomo kto był tym nikczemnikiem, i cień pada na tych wszystkich, którzy nie dołączyli do koperty karty z życzeniami.
          --
          Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
            • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 11:46
              baba67 napisała:

              > No chyba mialas racje nie do konca. Goscie goscmi, terror jest, ale jak widac zdarzaja sie i wypadki liczenia i zgrzytania po stronie organizatorowsmile<

              Nie, Babo... to nie ten przypadek. Nie o liczenie tu chodzi, bo i liczyć nie było czego. Gdyby Bożena oburzyła się dlatego, że w jakiejś kopercie znalazła na przykład 10zł, to bym napisała, że "darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda", dali ile mogli, ile mieli życzenie dać. Tu jest inaczej. Pomyśl sama... zapraszasz ludzi znanych i lubianych. Uważasz, że oni Ciebie też lubią i szanują... no i nagle taki numer. Nie! chyba bym się popłakała, i wcale nie na tle pieniędzy, psiakrew!
              --
              Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
              • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 12:46
                Nie zgadzam sie. Prawdziwie bezinteresowny gospodarz imprezy nie przejalby sie do tego stopnia zeby zalozyc watek i palac checia znalezienia "darczyncow". GDyby para nie dala nic komentarze i kwasy by byly ale bez smrodu owiewajacego innych.
                --
                Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

                Henryk Sienkiewicz
                • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 14:04
                  baba67 napisała:

                  > Nie zgadzam sie. Prawdziwie bezinteresowny gospodarz imprezy nie przejalby sie
                  do tego stopnia zeby zalozyc watek i palac checia znalezienia "darczyncow".<

                  To nie jest wątek o (bez)interesowności organizatorów ale o ludzkich zachowaniach, które czasami są "poniżej pasa". Czym niby ten organizator ma sie nie przejąć? czy tym, że nagle dokonał odkrycia, iż gdzieś wśród bliskich ludzi ukrywa się tchórzliwy cham?

                  > GDyby para nie dala nic komentarze i kwasy by byly ale bez smrodu owiewajacego innych.<

                  Może by były, może nie... W każdym razie to żaden argument na usprawiedliwienie takiego zachowania.
                  --
                  Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                  • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 14:45
                    Tchorzliwy tak, ciezko sie przyznac ze nie stac kogos na wesele zwlaszcza ze chce sie zachowac twarz przed rodzina. Chamstwem jest pojsc kiedy sie nie musi a kogos nie stac. Nie zawsze te dwa okreslenia ida w parze.
                    --
                    Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

                    Henryk Sienkiewicz
                      • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 16:45

                        Jesli ktos jest bogaty a chorobliwie skapy to jest to na ogol powszechnie wiadome bo to smakowity kasek do rodzinnych plotek. Podejrzenia w kierunku takich osob kieruja sie automatycznie. Jednak masz racje chorobliwe skapstwo sie tak potrafi przejawiac.
                        Kiedys przeczytalam o facecie , bardzo zamoznym Angliku ktory zaproszony na wesele nie dal prezentu tylko zmietoszony papier ozdobny ze swoja wizytowka ktory podrzucil w spokojniejszej chwili do pomieszczenia w ktorym przechowuje sie prezenty(daje sie je przed slubem,czesto wysylajac kurierem -stad wizytowka- najpozniej tuz po slubie).
          • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 30.06.12, 20:44
            To ze to jest naciagactwo jest oczywiste. Podalam tylko pewne sytuacje spowodowane namolnoscia zapraszajacej rodziny i brakiem asertywnosci zapraszanych ktore nie sa jednoznaczne.
            --
            Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

            Henryk Sienkiewicz
          • kochanic.a.francuza Bezczelnosc jakich malo. 26.08.12, 03:01
            Ale, wiocha. Te puste koperty to tak jak isc do kogos na kolacje idac butelke alkoholu...pusta.

            A to w Polsce daje sie koperty bez podpisu od kogo???? Co za frajerstwo. Nigdy bym grosza nie wlozyla, bez dopisku od kogo. Ludzie, piszcie na kopertach nazwiska i po sprawie!
            Nie dosc, ze sie wykosztujecie, to jeszcze podejrzewac Was beda, ze za malo daliscie, albo i pusta.
            Uczyc sie od innych narodow PRAKTYCZNOSCI. Sorry za wymadrzanie sie, po prostu jestem w lekkim szoku.
            A do organizatorow wesela: zorganizowac jakas pania, ktora przy wejsciu zbiera te koperty z prosba o podpis. Wszystko kulturalnie, z usmiechem i bez niedomowien. Kogo nie stac daje kwiatka, lub siedzi w domu.
            Tak samo z pogrzebami i innymi uroczystosciami.
    • claratrueba Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 06:16
      Czy może
      > młodzi na bieżąco powinni sprawdzać zawartość kopert podczas ich odbierania, że
      > by osobom dającym puste koperty nie dać szansy?
      Ciekawe urozmaicenie ślubnej ceremonii.
      Jedyną reakcją rozsądna jest brak reakcji. Trudno, stało się.
      >Czy próbować dowiedzieć się kto dał te puste koperty?
      Przesłuchania, badania odcisków palców (zatarte)? Dedukcja?
      Bez sensu.
      Podobnie jak cała ta weselna inicjatywa, której celem od dawna nie jest spotkanie rodzinne i zabawa tylko liczenie, że każdy da zwrot kosztów + górka i "na swoje wyjdziem i jeszcze coś zostanie".
      Żadna tradycja, żadne podtrzymywanie więzów rodzinnych. Biznes.
    • kamizelkaratunkowa Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 10:07
      Proponuję złożyć doniesienie do prokuratury, że cztery osoby jadły i bawiły się na weselu i nie zapłaciły za to. A to ogromna strata. Niech dopadną sprawców i zciągną im z wypłaty. Bo w końcu najważniejsze na weselu to to, żeby goście dobrze płacili.

      Jeśli masz więcej dzieci, to na następnym weselu niech zatrudnią kasjerkę, która będzie każdego skrupulatnie sprawdzać i nie dać szansy tym bez "biletu". Można też zainstalować terminal do płatności kartą kredytową.

      Ten Twój wątek to chyba jakiś żart.


        • bene_gesserit Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 14:08
          Mozna, ale sądząc z reakcj kasjerki, niektórym sie po prostu taki wstrętny dowcip należał. Albo zemsta, albo się zwyczajnie bali. I pewnie się nadal boją.
          smile
          --
          Announcing "I'm offended" is basically telling the world you can't control your own emotions, so everyone else should do it for you.
          • rikol Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 30.06.12, 19:07
            Czego sie mieli bac? To zart jakis? Nikt nikogo nie zmusza do pojscia na wesele, zawsze mozesz w dzien slubu zadzwonic, ze sie rozchorowalas, jesli tak bardzo nie chcesz isc. Tymczasem, oni dali koperty - czyli udaja przed wszystkimi, ze dali prezent. To jest dopiero chamskie.
            • jakniejakowszem Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 05.07.12, 08:42
              Tez uwazam, ze nie masie czegos bac, jejku przeciez to nie wyrywanie zeba, i skoro juz jest sie zaproszonym na ten slub, to w wiekszosci przypadkow oznacza ze albo jest sie rodzina albo bliskim znajomym, a wiec zna sie dobrze mlodych i oni nas znaja, wiec ciezka sytuacja finansowa nie powinna byc ani wstydem, ani powodem do strachu, naprawde lepiej dac misia czy bukiet z cukierkow niz udawac, cyrk robica potem jeszcze zamiast sie bawic to rozmyslac, ze a moze sie domysla, ze ta pusta byla od nas.
    • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 11:16
      Bożeno, rozumiem jak Ci przykro. Ktoś, kogo uważaliście za osobę bliską, okazał się świnią. Ja bym nie szukała winowajcy. Gdyby chcieć to zrobić, należałoby poinformować wszystkich gości o zaistniałej sytuacji. Pomyśl, jak będą się czuli ci, którzy włożyli prezent do koperty, a nie sa w stanie tego udowodnić? Moim zdaniem lepiej będzie zapomnieć o całej sprawie, chociaz wiem, że pewien niesmak pozostanie.
      --
      Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
      • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 11:30
        Ja o tej osobie nie pomyslalabym ze jest swinia, raczej desperatem, o ile oczywiscie chodzi i o kogos kto nie mogl nie przyjac zaproszenia pod grozba kwasow przez lata.Ktos kto chcial zachowac twarz. Bo jesli mogl nie przyjsc a przyszedl i nic nie dal to swinstwo i tyle. Ale nigdy nie wiemy kto to i wlasnie chyba ten fakt najbardziej zniesmacza.Autorce watku racze przyjac wersje desperata i troche sie politowac-to zlagodzi uraze.
        --
        Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

        Henryk Sienkiewicz
        • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 12:14
          baba67 napisała:

          > Ja o tej osobie nie pomyslalabym ze jest swinia, raczej desperatem<

          Jednak będę się upierała przy świni. Desperat pójdzie raczej krew oddać za pieniądze, a coś tam w prezencie da. Uczciwy człowiek powie zwyczajnie, że nie stać go na prezent teraz albo w ogóle i sprawa załatwiona. Pozostaje świnia. Nie ma sensu jej szukać wśród gości, ale teoretycznie można sobie porozważać kto to taki. Ty postawiłaś na kogoś z bliskiej rodziny, komu w żaden sposób nie wypadało odmówić przyjścia. Myślę, że raczej nie. Fakt, że w bliskiej rodzinie będzie ślub i wesele jest znany na długo przed uroczystością. Bliska rodzina, więc miejsce na liście gości murowane. Jest czas, żeby się przygotować. Odłożenie 20 -30 zł miesięcznie przez rok załatwia sprawę. Bez bólu, bez specjalnych wyrzeczeń. Poza tym kondycja finansowa poszczególnych członków rodziny jest mniej więcej znana i uznana, a ewentualna wpadka grozi wstydem na łonie rodziny, wykpieniem a może nawet odrzuceniem. Według mnie to ktoś z młodych gości, kolegów, koleżanek. Tu największym zagrożeniem jest zerwanie znajomości.
          --
          Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
          • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 12:37
            Widac ze nie mialas nigdy powaznych problemow finansowych i niechze tak zostanie.Ja ma je od wielu lat i chociaz sama nigdy nie dalabym pustej koperty wiem jak sie czuja ludzie ktorzy musza trzymac fason.Zatem wole wspolczuc niz wyzywac.
            Ponadto sa sytuacje kiedy wesel na ktorych wypada byc jest w sezonie 2 lub 3 i wtedy nawet osoby o niedramatycznym budzecie maja problem.Trzeba liczyc jeszcze koszt dojazdu kwiatow, fryzjera nowych elementow garderoby.
            --
            Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

            Henryk Sienkiewicz
            • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 14:34
              baba67 napisała:

              > chociaz sama nigdy nie dalabym pustej koperty wiem jak sie czuja ludzie ktorzy musza trzymac fason.<

              smile)) Ładny mi fason!

              >Zatem wole wspolczuc niz wyzywac.<

              Ja też współczuję... poczucia humoru (?) wink

              > Ponadto sa sytuacje kiedy wesel na ktorych wypada byc jest w sezonie 2 lub 3 i
              wtedy nawet osoby o niedramatycznym budzecie maja problem.Trzeba liczyc jeszcze
              koszt dojazdu kwiatow, fryzjera nowych elementow garderoby.<

              Można albo odmówić udziału albo uczciwie przedstawić swoją sytuację.
              --
              Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
              • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 14:50
                No fason, bo sie przed rodzina udaje ze sie nie jest gorszym od reszty to jak powiedziec nagle ze to wszystko pozory ZEby czlowiekowi obrobili? Zeby sie litowali?Nie ma mowy.
                Nie zawsze mozna odmowic udzialu.Wspolczuje braku empatii.Nie widze niczego zabawnego w Twoich okresleniach ale moze rzeczywiscie nie ma poczucia humoru.
                --
                Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

                Henryk Sienkiewicz
                • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 17:34
                  baba67 napisała:

                  >No fason, bo sie przed rodzina udaje ze sie nie jest gorszym od reszty to jak powiedziec nagle ze to wszystko pozory ZEby czlowiekowi obrobili? Zeby sie litowali?Nie ma mowy.<

                  Straszne byłoby to, co napisałaś, bo to znaczyłoby, że nawet w rodzinie człowiek tyle jest wart, ile jego pieniądze. Nie chciałabym mieć takiej rodziny sad

                  > Nie zawsze mozna odmowic udzialu.Wspolczuje braku empatii.Nie widze niczego zab
                  > awnego w Twoich okresleniach ale moze rzeczywiscie nie ma poczucia humoru.

                  Ja w dalszym ciągu nie rozumiem dlaczego miałabym cieplutko myśleć o kimś, kto nie liczy sie z uczuciami tych, którym wyrządza przykrość. Dlaczego miałabym szukać usprawiedliwienia dla chamskiego zachowania? Piszesz, że nie zawsze można odmówić udziału. Nie można też dać pustej koperty, a pójść nie ma z czym. Jakie więc zachowanie w tej sytuacji byś zaproponowała?
                  --
                  Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                  • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 17:53
                    Oczywiscie ze to okropne ale tak to funkcjonuje szczegolnie w malych spolecznosciach.
                    Mozna szczerze powiedziec rodzinie o swoich klopotach, nie udawac kogos kim sie nie jest za wszelka cene i dac skromniejszy prezent (za 150 zl zamiast 500 w kopercie od pary)plus kwiaty.
                    Na ogol rodzina rozumie, nie ma zalu i nawet jest mila bo my lubimy ludzi ktorym sie gorzej powodzi niz nam. Tyle tylko ze dla ludzi pokolenia 50+ to straszny dyshonor.Jesli dodamy do tego mode na wesela spedowe gdzie sie goscie poczuwaja wychodza niestety takie kwiatki.
                    --
                    Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

                    Henryk Sienkiewicz
        • rikol Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 30.06.12, 19:10
          Desperat by nie przyszedl na wesele, albo by nie jadl 2 dni, zeby uskladac na prezent. Takich numerow ludzie biedni nie robia. To jest wlasnie domena ludzi bogatych, ktorzy uwazaja, ze kazdy ich chce naciagnac. Pewnie pomysleli, ze ona ich zaprosila z uwagi na prezent, to jej zrobili psikusa takiego.
    • kolorowa_meduza Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 13:39
      A to chamscy goście nie zapłacili za siebie na weselu. Pewnie bilans Wam się nie zgadza i musieliście pokryć koszty tych czterech osób z własnej kieszeni. To straszne. Wydaje mi się, że prezent czy ofiarowanie pieniędzy na weselu nie jest obowiązkiem ale Ty chyba tak nie uważasz skoro chcesz robić dochodzenie. I co jak już dojdziesz kto to taki? Zażądasz zapłaty czy już więcej nie będziesz zapraszać "darmozjadów"?

      Słyszałam ostatnio, że zdarza się, że ludzie dają puste koperty na weselu ale to wtedy kiedy młodzi proszą o koperty. Chociaż nie wiem jak było w Waszym przypadku. Uważam, że kiedy młodzi pazernie proszą o pieniądze, tym samym traktując gości jak sponsorów, to danie pustej koperty to całkiem dobry pomysł. Grzeczne to nie jest i z sv nie ma nic wspólnego ale proszenie gości o pieniądze (bez uprzedniego wyjścia z pytaniem ze strony samych gości) grzeczne też nie jest.

      W przypadku kiedy młodzi wcale nie prosili o pieniądze a dostali puste koperty to bardzo nieładnie ze strony gości. Ale oczywiście nie ma mowy o żadnym dochodzeniu.
      • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 14:23
        kolorowa_meduza napisała:

        >Uważam, że kiedy młodzi pazernie proszą o pieniądze, tym samym traktując gości jak sponsorów, to danie pustej koperty to całkiem dobry pomysł.<

        Idąc za tokiem Twojego rozumowania można podarować komuś w prezencie duże, puste pudełko, pięknie zapakowane w ozdobny papier z efektowną kokardą. Przecież liczy się pierwszy efekt, a że w środku "emocjonalna próżnia", tak jak w tej kopercie, to już nic nie znaczy. Oj! ludzie, ludziska... niedobrze się robi...
        --
        Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
        • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 14:57
          Najlepiej to nigdy w zyciu niczego nie udawac, to nie dochodzi do takich sytuacji.W samej prosbie o gotowke w charakterze prezentu nie ma nic zlego jesli sie to w odpowiedni sposob zalatwi (nie za pomoca wierszykow na zaproszeniach).
          --
          Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

          Henryk Sienkiewicz
        • kolorowa_meduza Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 16:17
          Matyldo, proponuję rozumowanie własnym tokiem bo moim zdecydowanie Ci nie wychodzi.
          Nie dla wszystkich pieniądze są równoznaczne z prezentem czy odwrotnie. Dla wielu prezent to prezent a pieniądze to pieniądze i dawanie pieniędzy na wesele jest dawaniem ich ZAMIAST prezentu a nie W prezencie.

          Wielu ludzi nie życzy też sobie aby na nich wymuszano pieniędze. A to, że pieniądze można dać i że każdy potrzebuje pieniędzy to chyba każdy człowiek na ziemi o tym wie i nie trzeba gości o tym nachalnie informować.

          Zatem dawanie pustej koperty w celu zaprotestowania przeciwko bezczelności pary młodej proszącej o pieniądze to nie to samo co dawanie ot tak pustego pudełka w prezencie.
          • bene_gesserit Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 16:23
            > Zatem dawanie pustej koperty w celu zaprotestowania przeciwko bezczelności pary
            > młodej proszącej o pieniądze to nie to samo co dawanie ot tak pustego pudełka
            > w prezencie.

            ...to byłoby, powiedzmy, w porządku (jako protest) gdyby nie było zrobione anonimowo. A tak po prostu jest wyjątkowo niegrzeczne, obojętnie od motywów.


            --
            Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
          • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 17:55
            kolorowa_meduza napisała:

            >Matyldo, proponuję rozumowanie własnym tokiem bo moim zdecydowanie Ci nie wychodzi. <

            smile Rzeczywiście, chyba nie nadążam.

            >Zatem dawanie pustej koperty w celu zaprotestowania przeciwko bezczelności pary
            młodej proszącej o pieniądze to nie to samo co dawanie ot tak pustego pudełka
            w prezencie. <

            Oczywiście, że nie to samo... Pudełko to nie biała koperta, nie da się go wetknąć niepostrzeżenie. Tak, żeby wywołać dobre wrażenie i "twarz zachować". Obdarowany pozna po papierze i sprawa się rypniesmile Swoją drogą ciekawa jestem czy już gdzieś był przypadek, że jedyną niepodpisaną kopertą była właśnie ta pusta smile
            --
            Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
            • kolorowa_meduza Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 18:39
              matylda1001 napisała:

              > Oczywiście, że nie to samo... Pudełko to nie biała koperta, nie da się go wetkn
              > ąć niepostrzeżenie. Tak, żeby wywołać dobre wrażenie i "twarz zachować". Obdaro
              > wany pozna po papierze i sprawa się rypniesmile

              Wybacz Matyldo ale muszę Ci powiedzieć, że jesteś mało kumata. Albo udajesz, że nie rozumiesz i nie widzisz różnicy.
              • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 20:55
                kolorowa_meduza napisała:

                >Wybacz Matyldo ale muszę Ci powiedzieć, że jesteś mało kumata<

                smile Wybaczam, oczywiście wink bo ja z reguły wybaczam, ale dla chamstwa usprawiedliwienia nie znajdę, próżno szukać. Obie wiemy, że tu nie chodziło o żadną nauczkę. Były cztery puste koperty... cztery osoby/pary wpadły na ten sam pomysł dania po nosie? Nawet nie wiemy, czy młodzi na jakąś "nauczkę" zasłużyli. Nie wiemy o co chodziło, a tak już jest, że jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to najczęściej chodzi o pieniądze wink W tym wypadku o chęć zaoszczędzenia tychże. Metoda obrzydliwa aż do bólu. Dla chamstwa, świństwa, prostactwa przyzwolenia być nie może!! (niechby chociaż na tym forum)
                --
                Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                • bene_gesserit Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 02.05.12, 09:02
                  Obie wiemy, że tu nie chodziło o żadną nauc
                  > zkę. Były cztery puste koperty... cztery osoby/pary wpadły na ten sam pomysł da
                  > nia po nosie? Nawet nie wiemy, czy młodzi na jakąś "nauczkę" zasłużyli.

                  Że się wetnę w tę uroczą wymianę: otoż to, nie wiemy nic - mamy krótką jednostronną relację, więc nie ma żadnego 'oboje wiemy'. Są rodziny, w których - niestety - różnie długotrwałe urazy załatwia się na różne prostackie sposoby - być może to skutek takiej sytuacji, być może nawet te 4 pary działały w porozumieniu smile Lektura forum dostarcza, niestety, tego typu wiedzy o ludziach.
                  --
                  Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
                  • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 02.05.12, 16:09
                    bene_gesserit napisała:

                    >wink Lektura forum dostarcza, niestety, tego typu wiedzy o ludziach.<

                    Oj, dostarcza, dostarcza... Warto tu zaglądać. Po takiej lekturze człowiek staje się bardziej odporny w realu. Do tej pory nigdy bym nie pomyślała, że wręczenie pustej koperty może być w jakichkolwiek kręgach akceptowane, na dodatek uważane za pomysłowy pstryczek w nos. Zdziwiona jestem, że niektórzy tu piszący znajdują usprawiedliwienie dla takiego zachowania.
                    No, może ja po prostu z innego drzewa zeszłam wink
                    --
                    Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                      • dominikjandomin Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 24.08.12, 12:37
                        rikol napisała:

                        > Dokladnie. Ja sobie nie wyobrazam, zeby isc na wesele i nie dac prezentu o wart
                        > osci co najmniej wartej tyle, ile kosztowala rezerwacja dla jednej osoby (czyli
                        > dla mnie). Ide na fajna impreze, to daje cos od siebie. To chyba normalne?

                        Dla mnie jest to normalne, gdy idę na imprezę składkową. Gdy mnie się zaprasza jako gościa - do głowy mi nie przyjdzie, aby obrażać gospodarzy płacąc za siebie - albo przynosząc coś do jedzenia.

                        Prezent - to co innego. Ale bez zastanawiania się nad stosunkiem wartości do ceny imprezy.
    • elle-joan Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 19:43
      Trochę dziwne, bo "darczyńca" dosyć mocno ryzykował, że będzie rozpoznany. Większość ludzi wkłada do koperty również kartkę z życzeniami, więc łatwo wyłowić kto dał którą. Może to ludzie kompletnie roztargnieni i zapomnieli o "wkładce" albo młoda para/ich rodzice upominali się o pieniążki i miał to być złosliwy żart, czmeu bym się mocno nie dzwiła, chociaż nie uważam, że czyjś brak kultury może usprawiedliwić nasze niekulturalne zachowanie. Swoją drogą ktoś z bliskiej rodziny, kto podarował mi byle co na odczepnego (miał prawo oczywiście) na pytanie co podarować jego dziecku na ślub odppwiedział: wiesz, wiadomo, że najlepiej chociaż mała kwota, ale pieniądze. Oczywiście nie ja pytałam tylko ktoś inny. Ktoś podobnie zachowujący się aż się prosi o zrobienie złosliwego żartu albo przynajmniej uwagi.
    • talibanek_talibanek Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 01.05.12, 21:22
      a może te koperty były tylko dodatkiem do prezentu rzeczowego? przecież pustą kopertę da się wyczuć palcami - były tam kartki w środku, rozumiem niepodpisane. my dostaliśmy kilka pustych kopert z kartkami z życzeniami, ale podpisane i były to życzenia od sąsiadów zaproszonych na sam ślub, więc trudno oczekiwać prezentu - uważam, że miło z ich strony, że dołączyli kartki.

      co do opisanej sytuacji, jeśli to były koperty z kartkami, ale bez podpisu i bez jakiegoś prezentu rzeczowego, to też miałabym niesmak. nie dlatego, że wesele ma sie zwrócić, ale dlatego, że jeśli kogoś nie stac na prezent i przychodzi na wesele, to dlaczego się na takiej kartce nie podpisze? same życzenia przecież też wystarczą, bo przecież chodzi o obecność. zawsze można powiedzieć, że w tej chwili nie mam kasy na taki prezent, jaki chciałbym dać, ale ja się u was zjawię z prezentem za dwa miesiące. Mieliśmy jednego takiego gościa i nie było problemu.

      W takiej sytuacji, jak opisana, uważam dawanie anonimowej koperty za szczeniactwo.
    • frattini Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 02.05.12, 08:34
      Podarowanie komuś pustej koperty to, moim zdaniem, prawie jak oplucie go w twarz. Kpina i prostactwo. Bardzo mnie dziwi, że taka postawa znajduje obrońców na tym forum.
      A jak zareagować? Nijak, trzeba nad tym przejść do porządku dziennego, niestety. Śledztwa nie ma co prowadzić, bo tylko przyprawi o ból głowy, a i można dojść do fałszywych wniosków.
      • robin2510 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 02.05.12, 14:14
        Podzielam zdanie Frattini. W mojej ocenie takie zachowanie to przejaw buractwa. Jak idzie się na ślub to albo daje się prezent albo kopertę z pieniędzmi. Jeśli miałabym postąpić jak ci goście to w ogóle nie szłabym na wesele. Kulturalnie można było z tego wybrnąć po prostu nie idąc a nie oszukiwać. Chyba w ogóle jest przyjęte, że jeśli dajemy kasę, jak już któraś w wątku wyżej napisała, to daje się przynajmniej tyle ile kosztuje ten przysłowiowy talerzyk w restauracji + "coś na górkę".
        --
        <"Co czyni człowieka człowiekiem"???>
        • zawsze_shinylipsofangel Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 02.05.12, 19:17
          Korzystając z okazji chciałabym bardzo gorąco pozdrowić panią,która była gościem na weselu w minioną sobotę w województwie łódzkim.Pozdrowienia śle kobieta,która miała nogę w gipsie i dostała histerycznego ataku śmiechu widząc, jak szykuje pani sobie frykasy na wynos.Podziwiam zapobiegliwość.Plastikowe pojemniczki z pokrywkami,wyjmowane z przepastnej torby,to ewidentnie niezbędnik weselnego gościa.Jednocześnie wyrażam obawy o stan zdrowia szanownej pani i jej rodziny,biorąc pod uwagę upały panujące w sobotę i długość przebywania potraw na stołach,a potem w pani torbie.Myślę,że majonezik zawarty w sałatkach miał prawo lekko pdkisnąć,ale darowanemu,przepraszam wziętemu koniowi nie zagląda się w zęby.
          A teraz poważnie.Ponieważ złamałam nogę,nie mogłam hasać w radosnych pląsach.Mąż korzystał z okazji i brylował na parkiecie,a ja nadrabiałam rodzinne zaległości z kuzynkami i ciotkami.Usztywniona kończyna pobolewała mnie,chciałam ją trochę wyciągnąć i nagle poczułam,że wsadziłam nogę w coś.Okazało się,że pod stołem stały dwa półmiski pełne wędlin i mięsiw.Zgłupiałam.Nawet najbardziej roztargniony kelner chyba stawia talerze na stole,a nie pod nim.Ktoś sobie wyrażnie uszykował zapasy na wynos.Potem ta kobieta.W pierwszej chwili nie wiedziałam o co chodzi.Wyglądało to tak,jakby nakładała sobie sałatki na kolana.Zaintrygowało mnie to i zaczęłam się przyglądać.Okazało się,że szanowna pani wyjmowała z torby pojemniczki i pakowała do nich jedzenie.Nie wytrzymałam i zaczęłam się głośno śmiać.I ten jej wzrok bazyliszka do końca imprezy.Ona wcale nie była zawstydzona tylko wściekła,że ktoś ją nakrył.O kopertach słyszałam,o wynoszonym jedzeniu też,ale gdybym nie widziała tego na własne oczy, nigdy bym nie uwierzyła.
          • kol.3 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 02.05.12, 20:23
            To wszystko z powodu irracjonalnych ilości żarcia na polskich weselach. Stoły zastawione zimnymi zakąskami, które tkwią na nich całą noc, kilka dań na ciepło serwowanych co godzinę, goście napęczniali od wielkich ilości spożytego jedzenia - jak na to wszystko patrzę, mam wrażenie że zaproszono ludzi, którzy miesiąc nie jedli i muszę się ekspresowo odkarmić w ciągu jednej nocy.
            Co do owej pani - jak widać są ludzie, którzy muszą na wszystkim skorzystać.
          • bene_gesserit Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 02.05.12, 20:44
            O mamusiu, jaka cudna historia. Jak z jakiejs powieści satyrycznej.

            Swoją drogą, jak oglądałam 'Wesele', to mi się wydawało, że reżyser przesadził. A tu życie nadrabia i nawet wyprzedza. Szkoda, że Bareja nie żyje.

            --
            śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
          • minniemouse Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 03.05.12, 02:50
            zawsze_shinylipsofangel napisała:
            .Okazało się,że pod stołem
            > stały dwa półmiski pełne wędlin i mięsiw.Zgłupiałam.Nawet najbardziej roztargn
            > iony kelner chyba stawia talerze na stole,a nie pod nim.Ktoś sobie wyrażnie usz
            > ykował zapasy na wynos.Potem ta kobieta.W pierwszej chwili nie wiedziałam o co
            > chodzi.Wyglądało to tak,jakby nakładała sobie sałatki na kolana.Zaintrygowało m
            > nie to i zaczęłam się przyglądać.Okazało się,że szanowna pani wyjmowała z torby
            > pojemniczki i pakowała do nich jedzenie.


            to dla pani co tak szykowala walowe z wesela



            Minnie

            --
            Warto przeczytac na forum Migrena:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
    • gazetowy.mail Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 02.05.12, 23:29
      W przyszłości polecam dogadać się z wujkiem Zenkiem aby kamerował wszystkich podchodzących z życzeniami do młodych. A świadka (który w naszych stronach odbiera koperty bo świadkowa kwiaty) należy pouczyć aby układał je jedna na druga zgodnie z kolejnością otrzymywania. Później w oglądając dvd dojdziecie kto którą dał

      27 kopert razy para gości wychodzi 54 gości. Takie małe wesele robiliście czy może ktoś przyszedł tylko z kwiatkiem?
    • bmwracer Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 03.05.12, 00:44
      A tak wogole to po co sie ludzi zaprasza na wesele?
      Kiedys sie zapraszalo bliskich i znajomych aby mogli sie z nami cieszyc i abysmy mogli ich ugoscic...
      Co niektorzy chcieli nam cos ofiarowac na poczatek wiec kupowali prezenty...i wreczlai osobiscie a my otwieralismy i dziekowlismy na goraco..
      Czasam inie ma czasu na odbior rozpakowanie i podziekowanie..
      I gdyby to tak traktowac - to po fakcie nalazaloby sprawdzic kto co dal i sie tego nie wstudzil - ba jest z tego dumny i chce aby odbiorca wiedxzial poniewaz dolaczyl kartke z zyczeniami i tym za to nalezy podziekowac a jesli ktos nic nie dal to nie powinno byc sprawy - w koncu wesele to nie impreza dochodowa - najwazniejsze ze przyszedl? No i jesli bylo 15% pustych to znaczy jedynie ze ma sie beidnych znajomych.
      Pozostaje problem ze jest koperta ale pusta? No a to sie bierze z tego iz prezent jest teraz oczekiwany i nie danie niczego zwraca uwage wiec ktos kto nie mial ale chcial przyjsc zrobil tak jak potrafil najlepiej.. jakie inne i lepsze opcje mial? "Zastaw sie a postaw sie"? Przykre ze tak musiala zrobic i powinnismy byc wdzieczni ze ten kotos pomimo ze biedny to przyszedl ale bardziej przykre to chyba to ze osoba zapraszajace jest tym az tak obrazona...

      • zawsze_shinylipsofangel do bmwraacer 03.05.12, 01:30
        Mam prośbę.Następnym razem jeżeli pijesz z sąsiadem,żoną,kumplem,szefem albo innym Zdzisiem lub ze wszystkimi naraz na weselu,to po prostu nie odpisuj.Ja z tego bełkotu,mimo,wielkich chęci nic nie zrozumiałam.
        • beata_ Do zawsze_shinylipsofangel 03.05.12, 01:49
          Najwyraźniej chęci Twoje były mniejsze od zadeklarowanych smile
          Mam prośbę - przeczytaj jeszcze raz powoli, a wtedy mimo pewnej nieskładności zrozumiesz, co bmwracer napisał. To, że ma inne zdanie nie znaczy, że należy zaraz czynić uwagi na temat tego kiedy i z kim pije, jeśli w ogóle... To chyba nie powinno nas tu interesować, prawda?


          --
          Nigdy...!
          • baba67 Re: Do zawsze_shinylipsofangel 03.05.12, 10:26
            Kolejna gwiazda ktora przyszla sie powyżywac liczac na to ze nikt sie jej nie odgryzie.
            Ale jakkolwiek piekne by nie byly jej usteczka intelekcik chyba szwankuje.
            --
            Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

            Henryk Sienkiewicz
        • bmwracer Re: do bmwraacer 03.05.12, 01:53
          wierz me - ja tez nic nie rozumiem poza tym ze wesle to impreza dochodowa i jak ktos nie zaplaci to koszty wesela sie pewnie nie zwroca to znaczy ze goscie sukinsyny za darmo sie najedli....i to nie wiadomo kto...
    • claratrueba terror weselny 03.05.12, 06:59
      Czytam te watki weselno-prezentowe (chyba najliczniejsze na tym forum) z coraz wiekszym zdumieniem. I skojarzeniem "zaproszenie=wezwanie" coś jak na komisariat w celu uiszczenia grzywny.
      I czegos nie rozumiem a coś aż nadto. Na weselach bywam jeśli chcę lub się poczuwam do takiego podtrzymywania więzów. Jeśli nie- dziekuję za zaproszenie i informuje, że nie skorzystam i koniec. Bez tłumaczeń, bo niby dlaczego? Obecność obowiązkowa dot. rodzeństwa, chrzestnych, dziadĸow, rodziców i tych, z którymi są kontakty. Kompletnie nie rozumiem dlaczego mam być na weselu osoby, której prawie nie znam lub nie znam wcale- bo jej jest potrzebny sponsor imprezy+ zysk? Nie pasuje mi takie finansowanie bo ktoś chce mieć "holyłódzkie" wesele. Jak go stać, niech sobie robi. I nie oczekuje, że gość zamieni sie w detektywa śledzącego stawki "od talerzyka", cenę orkiestry i co tam jeszcze, żeby para godziwy zysk miała. Uwzględniając możliwy rabat od liczby gości i może zwrot niespożytego jedzenia i alkoholu.
      • baba67 Re: terror weselny 03.05.12, 10:51
        Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia Na odmawianie w pewnych sytuacjach jedni moga sobie pozwolic inni nie boby we wlasnym odczuciu stracili twarz i pozycje w rodzinie.U nas pozycja silnie jest zwiazana z pieniedzmi dlatego kazdy zachowuje pozory jak umie.Terror weselny istnieje bo na chora mentalnosc nalozyl sie chory weselny biznes ktory z tej chorej mentalnosci sie wywodzi.
        --
        Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

        Henryk Sienkiewicz
          • aqua48 Re: terror weselny 06.05.12, 13:11
            "Młodzi powinni sprawdzać na bieżąco koperty aby osobom dającym puste nie dać szansy". Szansy na co mianowicie? Na złożenie szczerych życzeń i wspólne świętowanie z młodą parą? Na zjedzenie talerza rosołu, kawałka karkówki i tłustego ciasta?
            A pomysł na przeprowadzenie śledztwa wśród rodziny i zaproszonych gości kogo nie było stać na "okup" do koperty już w ogóle zwalił mnie z nóg...

        • rikol Re: terror weselny 30.06.12, 19:34
          Jest tez tak, ze rodzina jest duza, a poza tym im wiecej osob, tym lepsza zabawa. Dlatego w mojej rodzinie tak to funkcjonuje, ze daje sie pieniedzy tyle, zeby sie zwrocilo (wyobraz sobie, ze jako osoba zaproszona pytam w luznej rozmowie, jaki jest koszt na osobe - zeby nie wyszlo, ze ktos ode mnie wymusza pieniadze). Mlodych nie byloby stac inaczej na wesele. Inaczej mowiac, to rodzina sponsoruje wesele. Nic zlego w tym nie widze. Oczywiscie zdarzaja sie puste koperty, no ale niestety buractwo jest wszedzie.
          • beata_ Re: terror weselny 30.06.12, 22:47
            rikol napisała:

            > Jest tez tak, ze rodzina jest duza, a poza tym im wiecej osob, tym lepsza zabawa.
            > Dlatego w mojej rodzinie tak to funkcjonuje, ze daje sie pieniedzy tyle, zeby
            > sie zwrocilo (wyobraz sobie, ze jako osoba zaproszona pytam w luznej rozmowie,
            > jaki jest koszt na osobe - zeby nie wyszlo, ze ktos ode mnie wymusza pieniadze).

            Gratuluję podejścia... aż chciałoby się użyć tego słowa n "be".

            > Mlodych nie byloby stac inaczej na wesele. Inaczej mowiac, to rodzina sponsoruje
            > wesele. Nic zlego w tym nie widze. Oczywiscie zdarzaja sie puste koperty,
            > no ale niestety buractwo jest wszedzie.

            Owszem - rodzina sponsoruje, czyli rodzice... a nie uczestnicy przyjęcia. Przeliczanie wartości prezentu na koszt za osobę jest chore. I jeszcze jedno - gdyby ktoś z zaproszonych spytał mnie "w luźnej rozmowie" o ten koszt, to byłoby to ostatnie zaproszenie z mojej strony.

            --
            Nigdy...!
    • majaa Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 06.05.12, 22:14
      Rozumiem Twoje zniesmaczenie, bo goście dający puste koperty bez wątpienia zachowali się prostacko. Ale pomysły na prowadzenie w tej sprawie śledztwa czy bieżące sprawdzanie zawartości kopert w celu wytknięcia palcem "weselnego oszusta" niestety nie ustępują chamstwem pomysłom owych gości i z pewnością niczego dobrego nie przyniosą. Naprawdę nie ma obowiązku odpowiadać chamstwem na chamstwo.
    • brunero Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 19.05.12, 09:13
      Ja bym chętnie spróbował się dowiedzieć, kto jest burakiem. Uważam, że każdy daje taki prezent na jaki go stać. Gdyby dał drobiazg za 20 złotych zrozumiałbym, bo ludzie bywają w różnej sytuacji materialnej i rzeczywiście mogą mieć problem. Trudno mając np. komornika na głowie szastać pieniędzmi, a zaproszenie jest zaproszeniem i trudna sytuacja materialna nie może nikogo wykluczać z udziału w weselu. Ale robienie takich numerów to buractwo, można było wręczyć kwiaty, a pustą kopertę sobie darować.
      • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 19.05.12, 09:25
        I po co rodzinie taka wiedza?Oglosza i zerwa kontakty?Nie wyobrazam sobie takiego sledztwa-wieksze buractwo niz same koperty.Ale ogolnie zgadzam sie-wolalabyn same kwiaty niz cos takiego dostac.
        --
        Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

        Henryk Sienkiewicz
          • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 23.05.12, 20:33
            A ja nie. Wolalabym wierzyc ze to nie z mojej rodziny tylko drugiej strony. Jestem bardzo negatywnie nastawiona do spedow, ale poniewaz mam syna to rodzina panny bedzie decydowac o typie imprezy. Cala nadzieja ze panna bedzie jakas dorzeczna i jej rodzina tez.
            --
            Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

            Henryk Sienkiewicz
          • minniemouse Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 23.05.12, 22:25
            No ja bym chciała wiedzieć. Ogłaszać bym oczywiście nie ogłaszała tej informacji publicznie, ale chciałabym wiedzieć, aby zerwać albo przynajmniej mocno ograniczyć (jeżeli całkowicie zerwać by się nie dało) kontakty z tymi osobami.

            falka_85 napisała:

            bo forsy wam nie dala/i? wy rodzinke i innych bliznich kochacie tylko za kase ?
            smile

            Minnie
            --
            Warto przeczytac na forum Migrena:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
            • falka_85 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 23.05.12, 23:13
              > bo forsy wam nie dala/i? wy rodzinke i innych bliznich kochacie tylko za kase ?
              Wiedziałam, że pewna grupa osób tak to zrozumie. Otóż widzisz właśnie nie. Większość znanych mi par, w tym ja z mężem, organizując wesele dokładała wszelkich starań aby impreza była możliwie udana, żeby goście czuli się komfortowo i żeby nikomu niczego nie zabrakło. (Nawiązując do propozycji baby proponuje dla odmiany poczytać fora ślubne i zobaczyć ile wysiłków wkładają ludzie w organizację wesel, o ile szczegółów starają się zadbać itd.) I niestety ale nic nie poradzę na osobników, którym wesele nie pasuje bo: za mało/za dużo gości, za mało/za dużo jedzenia, ogólnie jedzenie nie takie, muzyka nie taka itd. i w związku z tym, tak jak tu sugerowano w ramach protestu, wręczają w prezencie pustą kopertę (nie kwiaty i kartkę z życzeniami czy drobny upominek ale właśnie pustą kopertę). Ewentualnie na obłudników, którzy wręczają pustą kopertę bo liczy się "co ludzie powiedzą" a nie co poczują ludzie, których szczęście (przynajmniej teoretycznie) przyszło się świętować.
              No i widzisz, nie podobają mi się takie zachowania, co więcej mam wrażenie, że takie zamiłowanie do obłudy, pokazówek, dulszczyzny itp. objawia się potem we wszelkich relacjach wiec po co narażać się na tego typu niespodzianki w przyszłości? Po prostu chcę mieć z takimi ludźmi możliwie mało do czynienia.
              • minniemouse Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 24.05.12, 00:45

                falka_85 napisała:
                Ewentualnie na obłudników, którzy wręczają pustą kopertę bo liczy się "co ludzie powiedzą" a nie co poczują ludzie, których szczęście (przynajmniej teoretycznie) przyszło się świętować.


                jakos nie chce mi sie wierzyc ze kogos kto gotowy jest wysledzic osobe/y ktore odwazyly sie dac pusta koperte i zerwac z nia/ nimi calkowicie stosunki zadowolilyby byle zyczenia.
                powstaje wiec ponownie kwestia, czy to wesele rzeczywscie aby wyprawia sie
                jedynia "dla satysfakcji i zadowolenia gosci", czy liczy sie na suto wysposazone koperty w zamian.
                bo jak widze niektorzy uwazaja ze to jedyny sposob aby gosc pokazal jak docenia sie prace
                i wysilek wlozony w organizacje i wyprawe wesela....
                co wiecej, ba!, to jego obowiazek!
                narzekac, grymasic, jak to jest w zwyczaju wsrod gatunku Homo Sapiens
                akurat na weselu nikt nie ma prawa...

                > No i widzisz, nie podobają mi się takie zachowania, co więcej mam wrażenie, że
                > takie zamiłowanie do obłudy, pokazówek, dulszczyzny itp. objawia się potem we w
                > szelkich relacjach wiec po co narażać się na tego typu niespodzianki w przyszło
                > ści? Po prostu chcę mieć z takimi ludźmi możliwie mało do czynienia.

                a przypadkiem ostracyzowanie ludzi bo 'dali pusta koperte' to nie jeszcze wieksza dulszczyzna?

                Minnie


                --
                Warto przeczytac na forum Migrena:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
                • falka_85 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 24.05.12, 09:49
                  > jakos nie chce mi sie wierzyc ze kogos kto gotowy jest wysledzic osobe/y ktore
                  > odwazyly sie dac pusta koperte i zerwac z nia/ nimi calkowicie stosunki zadowo
                  > lilyby byle zyczenia
                  Bo widzisz, wyraźnie nie chce Ci się pomieścić w głowie, że to nie o kasę chodzi, tylko o szczerość w relacji. Prawdopodobnie dlatego, że sama patrzysz przez pryzmat kasy i inna optyka jest dla ciebie nie do pomyślenia. Naprawdę chciałabyś aby ktoś postępował wobec ciebie w sposób zaczerpnięty z przywołanego już tutaj wcześniej Wesela Smarzowskiego, czyli: liczy się tylko to co ludzie powiedzą, a więc z zewnątrz ma wyglądać, że dajemy prezent, najlepiej wypasiony, a to, że w rzeczywistości nie dajemy nic się już nie liczy. Przecież tym sposobem zalicza cię do grupy Wiesław Wojnar i S-ka, do której sami należą. Może przełóż to sobie na inną imprezę, np. urodziny dziecka. Przychodzą goście, składają życzenia i wręczają prezenty, np. duże pudło po klockach lego tylko, że bez klocków w środku. Fajnie, nie? Przecież absolutnie nie będzie przykro ani tobie ani dzieciakowi, a reszta gości będzie widzieć, że ciocia czy wujek podarowali wypasione lego.

                  > narzekac, grymasic, jak to jest w zwyczaju wsrod gatunku Homo Sapiens
                  > akurat na weselu nikt nie ma prawa...
                  Mieć swoje uwagi każdy ma prawo, można je też kulturalnie wyrazić. Obgadywać za plecami i doszukiwać się we wszystkim złej woli ze strony organizatorów, ostentacyjnie okazywać niezadowolenie nie jest zbyt fajnie.

                  > a przypadkiem ostracyzowanie ludzi bo 'dali pusta koperte' to nie jeszcze wiek
                  > sza dulszczyzna?
                  To może napisz co ewentualnie uprawnia do zaprzestania kontaktów towarzyskich z jakąś osobą i dlaczego akurat wtedy nie jest to dulszczyzna?
              • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 24.05.12, 08:18
                Przyznam ze nigdy nie rozpatrywalam gestu wreczenia pustej koperty jako objawu niezadowolenia.Nie spotkalam sie tez z z wreczaniem tylko koperty z zyczeniami, jako dodatek do rzeczowego prezentu jak najbardziej.Oczywiscie wreczanie pustych kopert to buractwo, niezaprzeczalnie, jednak wreczenie samej koperty z zyczeniami jest dla mnie dziwne, bo zyczenia sie przeciez sklada z kwiatami po ceremonii i wtedy mozna do kwiatow dolaczyc karte, to naturalne dosyc.
                Reasumujac-im wiecej ludzi sie zaprasza tym wiecej wsrod zaproszonych jest osob niezwiazanych blisko z rodzina, nieznanych dobrze, a co za tym idzie mogacych skorzysta z okazji zeby sie pobawic za darmo. Z drugiej strony rodzina szantazowana fochami, zmuszana do uczestnictwa w trzecim weselu w sezonie nie zawsze ma cywilna odwage przyznac ze jej nie stac.Bo rodzina zapraszana z serca darza mlodych cieplymi uczuciami, dobrze nam znana czgos takiego nie zrobi, co najwyzej powie szczerze ze prezent bedzie nieco pozniej. Nie chce napisac ze organizatorzy sami sobie winni , po prostu sa metody zeby zapobiec takim przykrym niespodziankom.
                --
                Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

                Henryk Sienkiewicz
      • elle-joan Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 19.05.12, 12:31
        brunero napisał:

        > Ja bym chętnie spróbował się dowiedzieć, kto jest burakiem. Uważam, że każdy d
        > aje taki prezent na jaki go stać. Gdyby dał drobiazg za 20 złotych zrozumiałbym
        > , bo ludzie bywają w różnej sytuacji materialnej i rzeczywiście mogą mieć probl
        > em.
        Ty byś może zrozumiał, ale sądząc po tonie autorki nie wiem czy ona by zrozumiała, co oczywiście nie oznacza, że należy robić takie numery.
        • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 19.05.12, 20:17
          elle-joan napisała:

          > Ty byś może zrozumiał, ale sądząc po tonie autorki nie wiem czy ona by zrozumiała, co oczywiście nie oznacza, że należy robić takie numery. <

          Ja w tonie Autorki nie dostrzegam niczego niestosownego. W Jej sytuacji też wolałabym wiedziec kto to taki. Pewnie by mi się nie chciało dochodzić, ale może właśnie powinno się? Nie w celu wydarcia mu z gardła kasy, ale dlatego, żeby wiedzieć, że to osoba nieszczera, podstępna i źle wychowana. Na dodatek tchórzliwa. Stać go na zrobienie jednego świństwa - może zrobić inne, lepiej takiej osobie nie ufać. Większość piszących tu osób uważa,że Autorka nie może przeboleć "straconych" pieniędzy... a przeciez buractwo nie polega tu na nie przyniesieniu pieniędzy, ale na podarowaniu pustej koperty. To chyba różnica, prawda?
          • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 19.05.12, 21:10
            Nie zgadzam sie-swinstwo to za duze slowo tutaj, zwlaszcza ze sytuacja specyficzna. Brak odwagi cywilnej ,chec zachowania twarzy w srodowisku nie musi koniecznie prowadzic do krzywdzenia kogos w przyszlosci.
            --
            Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

            Henryk Sienkiewicz
            • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 20.05.12, 00:42
              baba67 napisała:

              > Nie zgadzam sie-swinstwo to za duze slowo tutaj, zwlaszcza ze sytuacja specyficzna. Brak odwagi cywilnej ,chec zachowania twarzy w srodowisku nie musi koniecznie prowadzic do krzywdzenia kogos w przyszlosci.<

              Jeśli nie świństwo, to co? Tolerujmy takie zachowania w otoczeniu, szukajmy usprawiedliwienia, chwalmy kreatywność. Tylko potem nie narzekajmy, że przyszło nam zyć wśród hipokrytów.
          • aqua48 Skrajny materializm 19.05.12, 21:30
            matylda1001 napisała:
            > Większość piszących tu osób uważa,że Autorka nie może przeboleć "st
            > raconych" pieniędzy... a przeciez buractwo nie polega tu na nie przyniesieniu p
            > ieniędzy, ale na podarowaniu pustej koperty.

            A moim zdaniem buractwo polega na oczekiwaniu od gości "wkładu do koperty" (a zdarzają sie po trzy wesela w rodzinach w ciągu jednego sezonu i niech mi kto powie jak wybrać komu odmówić z powodów finansowych skoro reszta się na pewno obrazi, że u wujka Jurka byli, a u cioci Halinki i kuzyna Józka to już nie).
            A już to rozliczanie kogo nie było stać i nie wiedział jak to dyplomatycznie zapraszającym powiedzieć to szczyt złego zachowania. A jeśli przyjęli zaproszenie w dobrej wierze, a potem im nieoczekiwany wydatek wypadł? Ciekawe jak by para młoda i ich rodzice przyjęli takie wytłumaczenie z bukietem kwiatów. Jestem pewna, że "biedota" byłaby do końca życia wytykana palcami.
            Gości się zaprasza nie ze względu na to jak bogaty prezent przyniosą, tylko po to żeby w ich towarzystwie świętować jakieś wydarzenie. Niestety ostatnio pojawia się coraz więcej problemów typu: bo ja kupiłam koleżance prezent za 100 zł, a ona mi tylko kwiatka. I jak jej powiedzieć droga redakcjo, że oczekuję prezentu co najmniej tej samej wartości ?
            Pomysł urządzania wesel na zasadzie "żeby się zwróciły" jest dla mnie chory bo w efekcie prowadzi do takich przykrych sytuacji. Dlaczego normalnie nie zaprosić tylu osób na ile stać parę młodą, a nie liczyć na "zwrot kosztów" "talerzykowe" "ile należy włożyć do koperty" i inne dzikie pomysły.
            Tak samo wyrodnieją pierwsze komunie, z prywatnych obiadów w gronie rodziców i rodziców chrzestnych do prawie "prób generalnych" wesela.
            • matylda1001 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 00:29
              aqua48 napisała:

              > A moim zdaniem buractwo polega na oczekiwaniu od gości "wkładu do koperty"<

              smile No nie, litości, Aquo... po co komuś pusta koperta...Jak ktoś wręcza mi kopertę, to oczekuję, że coś do niej włożył, na przykład kartę z życzeniami. Gdybym dostała pustą, byłoby mi bardzo przykro, bo to by znaczyło, że ten ktoś uważa mnie za pazerną harpię, która zaprosiła go dla pieniędzy. Na dodatek za jednostkę bezmyślna i bezwzględną.

              >Ciekawe jak by para młoda i ich rodzice przyjęli takie wytłumaczenie z bukietem kwiatów. Jestem pew na, że "biedota" byłaby do końca życia wytykana palcami.<

              Nie wiem. Taki sposób myślenia jest mi obcy do tego stopnia, że nie potrafie sobie tego nawet wyobrazić. Z pozycji matki (a mam dwie córki mężatki) wiem, że wesele robi się przede wszystkim dla własnych dzieci, jeśli sobie tego życzą, żeby świętowały w gronie ludzi życzliwych, a nie hipokrytów. Potem dla gości, żeby miło spędzili czas z tej okazji. Do dziś ( odpowiednio 2,5 roku i 9 miesięcy) nie mam pojęcia, kto, ile dał, czy w ogóle dał. Jak znam swoje córki, to one tez weselnej buchalterii nie prowadziły smile Wiem tylko, że obie imprezy były kosztowne, ale to był nasz wydatek i nasza radość, że możemy zrobić przyjemność własnym dzieciakom. O jednej osobie tylko wiem, o chrzestnej starszej córki, i tez bym nie wiedziała, gdyby mi sama tego nie powiedziała. To moja przyjaciółka, kupiła córce komplet pościeli i koc, na tyle mogła sobie pozwolić, ale wsadziła w ten prezent całe swoje serce. Jak ją prosiłam na chrzestną, to też nie była zamożna. Najważniejsze, że to ukochana ciocia, która zawsze była blisko chrześnicy. Takie jest moje podejście do sprawy i nie wierzę, żebym była wyjątkiem. Wśród rodziny i znajomych też nie obserwuję takich dzikich obyczajów.

              >Pomysł urządzania wesel na zasadzie "żeby się zwróciły" jest dla mnie chory bo w efekcie prowadzi do takich przykrych sytuacji.<

              Koszty wesela sa tak duże, że nie sądzę, żeby gdzies się zwracały. Nawet najbardziej hojni goście nie zrekompensują tego prezentami. Tak więc nie bardzo wierze w to, że ktoś poważnie liczy na zwrot kosztów, chyba, że nie posiada wyobraźni smile

              >Tak samo wyrodnieją pierwsze komunie, z prywatnych obiadów w gronie rodziców i
              rodziców chrzestnych do prawie "prób generalnych" wesela.<

              To prawda, do tego bierzmowanie, już z przyjęciami, a teraz kościół chce wprowadzić II komunię świetą smile

              • baba67 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 09:31
                To ja juz wiem, dlaczego nie rozumiesz.Nie znasz pewnych srodowisk, jakie potrafia byc bezwzgledne w ustawianiu porzadku dziobania a niektorzy w nich zyc musza.
                Wiem, ze mi nie uwierzysz ale zyczenia wreczone w kopercie zamiast gotowki bylyby gdzieniegdzie odczytane na zasadzie, nie dosc ze przyjechali, zjedli wypili za darmo to jeszcze wstydu nie maja i sie nawet z tym nie kryja.
                Kultura nieliczenia sie z kasa jest tam gdzie ta kasa jest i to juz od dluzszego czasu. Dlatego mowi sie o niektorych zamoznych ludziach ze maja klase.Ty chyba do nich nalezysz iprawdziwe problemy finansowe oraz to co z nich moze wyniknac to jakas egzotyka.
                --
                Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

                Henryk Sienkiewicz
                • matylda1001 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 13:36
                  baba67 napisała:

                  >To ja juz wiem, dlaczego nie rozumiesz.Nie znasz pewnych srodowisk, jakie potrafia byc bezwzgledne w ustawianiu porzadku dziobania a niektorzy w nich zyc musza.<

                  Nie znam, rzeczywiście, nawet z opowieści. Jak idę na wesele to nie zastanawiam się na ile mnie wycenili, ile ode mnie oczekują, ile powinnam dać, jaka obowiązuje taryfa, ile płacili za ten nieszczęsny talerzyk. Mam to w nosie. Daję tyle, ile serce mi dyktuje. Jak bym miała maleńko kasy, to dałabym tyle, ile podyktowałby mi rozum.

                  >Wiem, ze mi nie uwierzysz ale zyczenia wreczone w kopercie zamiast gotowki bylyby gdzieniegdzie odczytane na zasadzie, nie dosc ze przyjechali, zjedli wypili za darmo to jeszcze wstydu nie maja i sie nawet z tym nie kryja.<

                  Dlaczego miałabym Ci nie wierzyć? Skoro tak przy tym obstajesz, to widocznie się z tym spotkałaś. Całe szczęście, że tak bywa tylko gdzieniegdzie. Goście nie wepchnęli się przemocą, niezapowiedziani, tylko zostali zaproszeni. Zaszczycili obecnością, na dodatek dobrze życzą i nie są hipokrytami.

                  >Kultura nieliczenia sie z kasa jest tam gdzie ta kasa jest i to juz od dluzszego czasu. Dlatego mowi sie o niektorych zamoznych ludziach ze maja klase.Ty chyba do nich nalezysz iprawdziwe problemy finansowe oraz to co z nich moze wyniknac to jakas egzotyka.<

                  Nie narzekam, ale znam ludzi dużo bardziej zamożnych. Znam sporo ludzi z dużą kasą, którzy klasy nie mają, i miec nie będą. Znam też ludzi niezamożnych, którzy wstydu nie przyniosą. Tak więc chyba nie w grubości portfela tkwi problem.
                  • baba67 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 13:48
                    Nie wszyscy ludzie z kasa maja klase a nie wszyscy majacy klase maja kase, to fakt.
                    Jednak gdybys byla mniej zamozna widzialabys problem w wiekszej rozdzielczosci.
                    I to gdzieniegdzie to calkiem spory obszar,czego najlepszym dowodem jest swietlana kondycja biznesu weselnego kompletnie nieprzystajaca do zasobnosci spoleczenstwa jako calosci.
                    --
                    Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

                    Henryk Sienkiewicz
                    • baba67 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 13:56
                      Nie jest trudne miec opinie wszystkich w nosie jak sie a prestizowa zasobnosc.Mnie sie udalo osiagnac wyzszy stopien doskonalosci hehe, mam nosie nie majac kasy, trudne to bardzo bylo ale sie udalo, nie mialabym zadnych problemow z oswiadczeniem ze nie ide bo mnie nie stac.Ale rozumiem tych ktorym sie nie udalo i tak nie potrafia, czasem sa postawieni pod sciana zyja tam a nie gdzie indziej i zmienic tego nie moga. Syty glodnego nie zrozumie, stara prawda.
                      --
                      Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

                      Henryk Sienkiewicz
                      • matylda1001 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 17:26
                        baba67 napisała:

                        > Nie jest trudne miec opinie wszystkich w nosie jak sie a prestizowa zasobnosc<

                        Babo, ja napisałam, że nie narzekam, a nie, że jestem krewną Rothschildów smile Dla każdego zamożność znaczy coś innego. Dla "numeru 1" na liście 100 najbogatszych osób świata, "numer 99" może być nędzarzem. Dla bezdomnego z ulic Kalkuty, polski bezdomny, ze Schroniska Brata Alberta będzie niewyobrażalnym krezusem . Nie narzekam, bo też nie mam przesadnych wymagań ani fanaberii smile

                        >.Mnie sie udalo osiagnac wyzszy stopien doskonalosci hehe, mam nosie nie majac kasy, trudne to bardzo bylo ale sie udalo, nie mialabym zadnych problemow z oswiadczeniem ze nie ide bo mnie nie stac.<

                        Znam ten stopień doskonałości z autopsji smile Prawda, że było to bardzo dawno temu, prawda, że nie do końca powód był prawdziwy, ale właśnie taki powód podałam - brak kasy. Wydał mi się bezdyskusyjny. Bardzo nie chciałam pójść na to wesele i nie poszłam, i naprawde mnie nie obchodziło, co sobie o mnie pomyslą.

                        >Ale rozumiem tych ktorym sie nie udalo i tak nie potrafia, czasem sa postawieni pod sciana zyja tam a nie gdzie indziej i zmienic tego nie moga. Syty glodnego nie zrozumie, stara prawda.<

                        Ja nie rozumiem. Potem trzeba się czesać, zrobić makijaż... jednym słowem patrzeć w lusterko. To, że sprawa się nie wydała, nie stanowiłoby dla mnie żadnej pociechy. Ja bym wiedziała i ja bym sie z tym bardzo źle czuła.

                        • baba67 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 18:17
                          Mysle ze ci ludzie , no moze nie wszyscy tez sie mogli zle czuc. Bo pisalas ze biedny ma tylko honor-no ma tyle ze dla jednego honor to uczciwosc wobec siebie, a dla innych skuteczne zakamuflowanie wlasnej nieciekawej sytuacji finansowej, zeby rodzina i znajomi nie obrobili Ci tylu.
                          --
                          Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

                          Henryk Sienkiewicz
                          • matylda1001 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 18:52
                            baba67 napisała:

                            > Mysle ze ci ludzie , no moze nie wszyscy tez sie mogli zle czuc. Bo pisalas ze biedny ma tylko honor-no ma tyle ze dla jednego honor to uczciwosc wobec siebie, a dla innych skuteczne zakamuflowanie wlasnej nieciekawej sytuacji finansowej, zeby rodzina i znajomi nie obrobili Ci tylu.<

                            Nie należy wstydzić się biedy, bieda nie uwłacza godności człowieka. Uwłaczają czyny nieetyczne. Da się żyć "boso ale w ostrogach", czyli biednie ale z honorem. Człowiek myślący taką postawę doceni, z bezmyślnym i tak nie warto się zadawać. Natomiast "zakamuflowanie własnej nieciekawej sytuacji finansowej, żeby rodzina i znajomi nie obrobili Ci tyłu", poprzez popełnienie czynu nieetycznego, to pozerstwo, zakłamanie i strzał we własną stopę. Jeżeli to ma coś wspólnego z honorem, to chyba ze źle pojętym.


                            • baba67 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 20:21
                              Nie wszyscy te madrosc posiedli. Dlatego mnie takich ludzi zal i nie jestem sklonna oceniac ich tak surowo. Bardziej cieta jestem na te obrazajace sie na odmowe babcie, ciocie i tesciow panstwa mlodych oraz nieraz i ich samych,zapowiadajace nieodzywanie sie do konca zycia za nieprzyjscie na wesele.Po jakiego grzyba organizowac sped na 200 osob z tonami zarcia jesli spora czesc idzie na cos takiego bo musi?Obled.
                              --
                              Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

                              Henryk Sienkiewicz
                              • matylda1001 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 22:28
                                baba67 napisała:

                                > Bardziej cieta jestem na te obrazajace sie na odmowe babcie, ciocie i tesciow panstwa mlodych oraz nieraz i ich samych,zapowiadajace nieodzywanie sie do konca zycia za nieprzyjscie na wesele.<

                                Za nieprzyjście na wesele a nie za przyjście bez prezentu. Skoro, powiedzmy, mówisz wyraźnie, że nie przyjdziesz, bo nie masz kasy, a mimo to zapraszają, i nawet mówią, że się obrażą, to może jednak nie o pieniądze im chodzi?

                                >Po jakiego grzyba organizowac sped na 200 osob z tonami zarcia jesli spora czesc idzie na cos takiego bo musi?Obled.<

                                Pojęcia nie mam po jakiego grzyba smile Osobiście na takim weselu byłam jeden jedyny raz, i wcale nie było ton żarcia. Wręcz przeciwnie, obrusy na stołach było widać dokładnie smile Zauważyłam to nawet ja, co żerta nie jestem smile Całe szczęście, że grał doskonały zespół, bo jakby tak ludzie przy stołach mieli częściej przebywać, to szkoda gadać. Mogli zaprosić połowę tego składu i też by wystarczyło. Ja tam niezbędna nie byłam.


                            • falka_85 Re: Skrajny materializm 21.05.12, 22:37
                              > Jeżeli to ma coś wspólnego z honorem, to chyba ze źle pojętym.
                              No ja bym nawet takiego stwierdzenia nie zaryzykowała. Takie zachowanie koło honoru nawet nie leżało, i nie mogę wyjść ze zdziwienia jaką pokrętną logikę trzeba zastosować, aby dojść do wniosku, że wręczenie pustej koperty w prezencie jest postępowaniem honorowym. Żeby było jasne, dla mnie takie coś można określić jedynie postępowaniem chamskim.
                              Gdybym ja w prezencie ślubnym dostała pustą kopertę (co szczęśliwie nie miało miejsca) byłoby mi zwyczajnie cholernie przykro. Pomyślał ktoś o tym aspekcie tego zagadnienia? Bo póki co dyskusja kręci się wokół tego, że takich wątpliwych darczyńców trzeba zrozumieć, usprawiedliwić, gloryfikować wręcz bo to zachowanie, jak się okazuje, honorowe. A może warto się zastanowić jak wielką przykrość sprawia się takim czynem państwu młodym?
                              • baba67 Re: Skrajny materializm 22.05.12, 00:06
                                Nikt nie twierdzi ze jest honorowe,po prostu niektorzy rozumieja dbanie o honor rodziny w sposob specyficzny.Mentalnosc malomiasteczkowa to sie nazywa i cos w tym jest, sama sie w malym miasteczku wychowalam zagadnienie jest mi znane.
                                --
                                Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

                                Henryk Sienkiewicz
                              • matylda1001 Re: Skrajny materializm 22.05.12, 00:34
                                falka_85 napisała:

                                >Gdybym ja w prezencie ślubnym dostała pustą kopertę byłoby mi zwyczajnie cholernie przykro. Pomyślał ktoś o tym aspekcie tego zagadnienia? A może warto się zastanowić jak wielką przykrość sprawia się takim czynem państwu młodym? <

                                Owszem, pomyślałam, i właśnie jak lwica walczę o zrozumienie dla Autorki. Jako matce musiało Jej byc baaardzo przykro.
                • baba67 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 10:41
                  Bo Matylda uwaza ze wszyscy maja taki luz finansowy i taki stosunek do dobr materialnych jak ona i w zwiazku z tym Watkodawczyni jest szlachetna pozbawiona malostkowosci osoba a ten kto daje puste koperty robi to z czystej zlosliwosci i skapstwa. Prawda niestety moze nie wygladac tak prosto.
                  --
                  Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

                  Henryk Sienkiewicz
                  • matylda1001 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 14:03
                    baba67 napisała:

                    > Bo Matylda uwaza ze wszyscy maja taki luz finansowy i taki stosunek do dobr materialnych jak ona i w zwiazku z tym Watkodawczyni jest szlachetna pozbawiona malostkowosci osoba a ten kto daje puste koperty robi to z czystej zlosliwosci i skapstwa. Prawda niestety moze nie wygladac tak prosto.<

                    smile Widzę, że mnie wyręczyłaś, ale jednak spróbuje...
                    Otóż żyję w świecie realnym, widzę wokół siebie ludzi o różnej kondycji finansowej. Niektórzy bardzo bogaci, a niektórzy nie mają dużo więcej ponad honor. Bogacz może sobie szastać forsą, za resztę kupi (fałszywą) przychylność ludzką. Niezamożny, jak pozbędzie się honoru, straci wszystko. Trzeba pielęgnować to, co ma się najbardziej cennego.
                    Dlaczego uważasz, ze Wątkodawczyni pragnie znaleźć "dowcipnisiów" z pobudek finansowych? Ja w Jej poście nie znalazłam nic takiego, co mogłoby uzasadnić takie przypuszczenie. Kwestia ogólnego nastawienia?
                    • baba67 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 15:02
                      Nie twierdze tak z cala pewnoscia ale mocno mi sie tak wydaje.Watkodawczyni czuje sie oszukana i chce znalezc "winnego".Winny to ten ktory nie zaplacil za wstep.Jednak kazdy z nas ma wlasne uprzedzenia moge sie mylic.
                      --
                      Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

                      Henryk Sienkiewicz
                      • matylda1001 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 16:45
                        baba67 napisała:

                        >Watkodawczyni czuje sie oszukana i chce znalezc "winnego"<

                        Ja tez czułabym się oszukana bowiem okazałoby się, że w gronie bliskich mi osób aż cztery (jesli pary to nawet 8 osób) do tej pory, przyjaźń i życzliwośc tylko udawały.




                        --
                        Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                        • bene_gesserit Re: Skrajny materializm 20.05.12, 21:42
                          matylda1001 napisała:

                          > Ja tez czułabym się oszukana bowiem okazałoby się, że w gronie bliskich mi osób
                          > aż cztery (jesli pary to nawet 8 osób) do tej pory, przyjaźń i życzliwośc tyl
                          > ko udawały.

                          ...albo odpłaciły pięknym za nadobne.
                          W wielu rodzinach zaprasza się 'bo tak wypada' bardzo nielubianych z wzajemnością krewnych. W wielu zaprasza się jak największą ilość ludzi, bo przy dużej ilości gości koszty 'na głowę' spadają, a ilość podarowanej gotówki - rośnie. Więc całkiem możliwe, ze udawania nie było, było tylko tchorzostwo, którego skutkiem jest anonimowość gestu.

                          --
                          National Sarcasm Society

                          ...like we need your support
                          • matylda1001 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 22:44
                            bene_gesserit napisała:

                            > ...albo odpłaciły pięknym za nadobne.
                            W wielu rodzinach zaprasza się 'bo tak wypada' bardzo nielubianych z wzajemnością krewnych. W wielu zaprasza się jak największą ilość ludzi, bo przy dużej ilości gości koszty 'na głowę' spadają, a ilość podarowanej gotówki - rośnie. Więc całkiem możliwe, ze udawania nie było, było tylko tchorzostwo, którego skutkiem jest anonimowość gestu.<

                            Jak to w rodzinie. Jak duża to trudno, żeby się wszyscy jednakowo kochali smile ale stosunki musza być co najmniej poprawne, żeby w ogóle wzajemnie sie prosić. Skoro poprawne, to gdzie miejsce na złośliwości? Co do kosztów... za dwa wesela płaciłam, całkiem niedawno, i w żaden sposób nie moge pojąć, że im więcej gości, tym taniej.
                            • bene_gesserit Re: Skrajny materializm 21.05.12, 21:04
                              matylda1001 napisała:


                              > Jak to w rodzinie. Jak duża to trudno, żeby się wszyscy jednakowo kochali smile al
                              > e stosunki musza być co najmniej poprawne, żeby w ogóle wzajemnie sie prosić. S
                              > koro poprawne, to gdzie miejsce na złośliwości?

                              Błędne założenie. Jest jeszcze 'a co ludzie powiedzą' i inne niskie motywacje typu 'zaprosimy ich, niech zobaczą, na co nas stac' itd. Z lektury forum mozna się dowiedzieć o wielu rodzinnych, starannie i z pokolenia na pokolenie pielegnowanych animozjach, więc miejsce na złośliwości akurat jest bardzo dużo.

                              Jedna pusta koperta - ok, ktoś nie miał kasy albo/i klasy. Cztery? To jak cztery osoby mówiące ci, że jesteś koniem - ja bym się obróciła i sprawdziła, czy mam ogon.

                              Co do kosztów... za dwa wesela
                              > płaciłam, całkiem niedawno, i w żaden sposób nie moge pojąć, że im więcej gości
                              > , tym taniej.

                              To poczytaj sobie jakiś gimnazjalny podręcznik ekonomii albo pogadaj z hurtownikiem. Im więcej kupujesz, tym cena za sztukę niższa. Wesele na 20 osób to 20 drogich posiłków, wesele na 200 - to 200 posiłków o wiele tanszych. A talerzykowe teoretycznie takie samo.

                              --
                              śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
                              • matylda1001 Re: Skrajny materializm 22.05.12, 01:48
                                bene_gesserit napisała:

                                >Błędne założenie. Jest jeszcze 'a co ludzie powiedzą' i inne niskie motywacje typu 'zaprosimy ich, niech zobaczą, na co nas stac' itd. Z lektury forum mozna się dowiedzieć o wielu rodzinnych, starannie i z pokolenia na pokolenie pielegnowanych animozjach, więc miejsce na złośliwości akurat jest bardzo dużo.<

                                O! w takim razie już nie można mówić o stosunkach poprawnych.

                                >To poczytaj sobie jakiś gimnazjalny podręcznik ekonomii albo pogadaj z hurtownikiem. Im więcej kupujesz, tym cena za sztukę niższa. Wesele na 20 osób to 20 drogich posiłków, wesele na 200 - to 200 posiłków o wiele tanszych. A talerzykowe teoretycznie takie samo.<

                                Restauracja liczy sobie koszt przyjęcia 1 gościa i jest on stały tak przy 20, jak i przy 200 osobach. Jeżeli restaurator kupi produkty u hurtownika, taniej, to zamawiający imprezę i tak na tym nie skorzysta. W domach weselnych tez jest nie inaczej, liczą sobie od gościa, mają własną kuchnię i obsługę. Cena porównywalna do tej w restauracji. W obu przypadkach im więcej gości, tym większy koszt całkowity imprezy.
                                • deszcz.ryb Re: Skrajny materializm 22.05.12, 08:42
                                  > Restauracja liczy sobie koszt przyjęcia 1 gościa i jest on stały tak przy 20, j
                                  > ak i przy 200 osobach. Jeżeli restaurator kupi produkty u hurtownika, taniej, t
                                  > o zamawiający imprezę i tak na tym nie skorzysta. W domach weselnych tez jest n
                                  > ie inaczej, liczą sobie od gościa, mają własną kuchnię i obsługę. Cena porównyw
                                  > alna do tej w restauracji. W obu przypadkach im więcej gości, tym większy koszt
                                  > całkowity imprezy.

                                  Nie zgodzę się absolutnie - jeżeli osoba, która robi wesele, planuje wesele na wielu gości, to ma świetną kartę przetargową. I we wszystkich domach weselnych, w których byłam, można było się targować o cenę. W końcu wybraliśmy taką restaurację, którą prawie wypełniliśmy, z hotelem - tu wszystkie miejsca były wypełnione. I za każdą osobę płaciliśmy KILKADZIESIĄT złotych taniej, niż to było mówione na początku. A goście jeszcze śniadanie dostali. tongue_out

                                  Oczywiście pewnie zdarzają się właściciele domów weselnych, którzy nie zgadzają się na żadne obniżki - ale sami przez to tracą klientów.
                                • bene_gesserit Re: Skrajny materializm 22.05.12, 19:11
                                  > Restauracja liczy sobie koszt przyjęcia 1 gościa i jest on stały tak przy 20, j
                                  > ak i przy 200 osobach. Jeżeli restaurator kupi produkty u hurtownika, taniej, t
                                  > o zamawiający imprezę i tak na tym nie skorzysta. W domach weselnych tez jest n
                                  > ie inaczej, liczą sobie od gościa, mają własną kuchnię i obsługę.

                                  Jeśli tak było w przypadku tych wesel, ktore organizowałaś i istotnie były to raczej uroczystosci na 100-200 a nie 30-50 osób, i oferta firm nie zmieniała się w zależnośći od ilości gości, to przepłaciłas i to potężnie. Znam ten biznes od zaplecza.
                                  --
                                  Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
                                  • matylda1001 Re: Skrajny materializm 22.05.12, 20:50
                                    bene_gesserit napisała:

                                    >Jeśli tak było w przypadku tych wesel, ktore organizowałaś i istotnie były to raczej uroczystosci na 100-200 a nie 30-50 osób, i oferta firm nie zmieniała się w zależnośći od ilości gości, to przepłaciłas i to potężnie. Znam ten biznes od zaplecza.<

                                    Na pierwszym weselu było 110 osób, na drugim (inna restauracja) 134, rodzina zięcia liczna. Cenę podano nam zanim jeszcze wspomnieliśmy o ilości zaproszonych. Gdybym powiedziała, że tych gości będzie, powiedzmy, 30 osób, to możliwe, że cenę by podnieśli. Zanim wybraliśmy te restauracje, obejrzeliśmy kilka innych miejsc. Wszędzie było tak samo, cena za przyjęcie 1 gościa x ilość gości, nie podlega negocjacjom.
                                    --
                                    Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                      • falka_85 Re: Skrajny materializm 22.05.12, 23:55
                                        Negocjacjom podlega w zasadzie wszystko wink Z tymże szukając sali weselnej nie spotkałam się z lokalem, który organizuje zarówno wesela na 30 osób jak i na 200 osób. Zwykle restauracja/dom weselny był w stanie pomieścić według deklaracji właścicieli x osób (w rzeczywistości trochę mniej) i organizowane przezeń wesela oscylowały od 0.7x do x. Może to się w ostatnim czasie zmieniło, ale około 5 lat temu lokal weselny rezerwowało się z dwuletnim wyprzedzeniem, i właściciele nie byli zainteresowani zbyt małymi imprezami, bo były nieopłacalne, no chyba, że poza sezonem, albo w niedzielę.
                                        W każdym razie, opowieści, że na weselu można zarobić można włożyć między bajki, no chyba, że ktoś ma wyłącznie gości majętnych i hojnych, którzy dadzą w prezencie (przynajmniej) ze stówkę dwie więcej niż osławiony talerzyk. Jedyna opcja gdzie, pod względem finansowym, organizacja wesela może się okazać korzystna to skromy obiad dla najbliższej rodziny, bo zazwyczaj brat/siostra/rodzice chrzestni/dziadkowie dają większe prezenty, a i obiad, nie da się ukryć, jest mniej kosztowny niż całonocna impreza z muzyką itd.
                                        Trzeba też pamiętać, że organizacja dużego wesela to spory wysiłek organizacyjno-logistyczny kosztujący masę czasu.
                        • aiczka Re: Skrajny materializm 21.05.12, 10:43
                          > >Watkodawczyni czuje sie oszukana i chce znalezc "winnego"<
                          >
                          > Ja tez czułabym się oszukana bowiem okazałoby się, że w gronie bliskich mi osób
                          > aż cztery (jesli pary to nawet 8 osób) do tej pory, przyjaźń i życzliwośc tyl
                          > ko udawały.

                          A mnie by było przykro, że ktoś wziął mnie za osobę, którą trzeba w ten sposób nabierać, której nie wystarczyłaby czyjaś obecność i życzenia, która zaprasza na uroczystość z myślą o prezentach.
                • matylda1001 Re: Skrajny materializm 20.05.12, 14:15
                  elle-joan napisała:

                  > Matylda, ale dlaczego Ty piszesz o sobie i swojej rodzinie? Przecież nie o Was jest ten list, nieprawdaż?<

                  Próbuje zrozumieć niektóre piszące tu Osoby. Znudziła mi się wiwisekcja na wirtualnych ciele ofiary... to znaczy Autorki wątku. Podałam własny przykład jako przeciwwagę dla
                  postawy roszczeniowej. Zaznaczyłam, że nie czuję sie wyjątkiem. Na podstawie obserwacji (w realu) mam przypuszczenie (graniczące z pewnością), że sposób myślenia, jaki mam zaszczyt reprezentować, jest jednak bardziej powszechny.
              • brunero Re: Skrajny materializm 20.05.12, 10:45
                matylda1001 napisała: > smile No nie, litości, Aquo... po co komuś pusta koperta...Jak ktoś wręcza mi kope
                > rtę, to oczekuję, że coś do niej włożył, na przykład kartę z życzeniami.
                Dokładnie tak. Kiedyś z okazji przeprowadzki robiliśmy porządki i natrafiliśmy na karty z życzeniami ze ślubu. Było miło poczytać sobie życzenia, z niektórych się pośmiać, niektórymi wzruszyć, z nostalgią wspomnieć życzenia od tych, których już nie ma wśród nas. Gdyby wśród nich znalazła się pusta koperta bez życzeń, chyba byłoby nam bardzo głupio, że był ktoś, który nam niczego na nową drogę życia nie życzył. Oczywiście ani ja ani żona nie pamiętamy, jakie banknoty znajdowały się w tych kopertach i nic nas to nie obchodzi.
          • minniemouse Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 20.05.12, 00:02
            matylda1001 napisała:
            W Jej sytuacji też wolałabym wiedziec kto to taki. Pewnie by mi się nie chciało dochodzić, ale może właśnie powinno się? Nie w celu wydarcia mu z gardła kasy, ale dlatego, żeby wiedzieć, że to osoba nieszczera, podstępna i źle wychowana.

            no cos podobnego...! wtedy jedna malostkowa osoba pracowicie sledzi druga malostkowa osobe, nie uwazasz ? ... uncertain

            nie lepiej byc ponad ten chlew?


            Minnie



            --
            Warto przeczytac na forum Migrena:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
            • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 20.05.12, 00:37
              minniemouse napisała:

              > no cos podobnego...! wtedy jedna malostkowa osoba pracowicie sledzi druga malostkowa osobe, nie uwazasz ? ... uncertain

              > nie lepiej byc ponad ten chlew?<

              Lepiej, i dlatego bym nie szukała, ale nie wiem, czy w późniejszych kontaktach z gośćmi potrafiłabym byc taka szczera i otwarta jak przed weselem. Przecież gdzieś ten gnojek, który nie miał do mnie zaufania, się czai.

              • bene_gesserit Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 20.05.12, 10:44
                Sprawa zaufania to - w zasadzie zawsze - kwestia dwóch osób. Tej, która nie ma zaufania, i tej, do której się nie ma zaufania. Zazwyczaj jest tak, że ten brak zaufania nie bierze się z powietrza, chyba że ten, jak to byłaś łaskawa ująć, 'gnojek' cierpi na jakąś zaawansowaną neurozę.

                Więc skoro puste były aż cztery koperty, na miejscu autorki wątku zamiast tropić - znowu użyję twojego uprzejmego określenia - 'gnojków' wsród gości, porządnie zastanowiłabym się nad sobą, bo to informacja dość czytelna. Swoją drogą rozważanie pomysłu, żeby wytropić gości od pustych kopert też sporo mówi o człowieku.


                --
                śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
            • minniemouse Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 22.05.12, 23:43
              matylda1001 napisała:
              Nie w celu wydarcia mu z gardła kasy, ale dlatego, żeby wiedzieć, że to osoba nieszczera, podstępna i źle wychowana.

              osoby nieszczere, podstepne, zle wychowane nie staja sie takie nagle na weselu przez danie pustej koperty.
              one juz wczesniej wykazywaly takie cechy.
              bardzo latwo domyslic sie kto tak mogl postapic.

              unoszenie sie gniewem, "swiete" oburzenie,
              i dochodzenie nie jest do tego w ogole potrzebne smile

              Minnie


              --
              Warto przeczytac na forum Migrena:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
      • jakniejakowszem Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 21.05.12, 08:46
        niestety zdarza sie coraz czesciej. Po prostu gosciom jest glupio nie dac nic, chodzi mi o akt wreczenia, wiec woladac pusta koperte niz podejsc bez niczego. Nie rozumiem takiego zachowania.Na slub zaprasza sie ludzi, ktorych sie zna, wiec rozumie sie tez ich sytuacje, takze ta materialna i juzlepiej dac miski czy bukiet z cukierkow niz pusta koperte.
        • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 21.05.12, 14:02
          Ludzi ktorych sie zna i lubi a co za tym idzie ma sie rozeznanie jaka jest ich sytuacja to sie zaprasza na tradycyjne wesela rodzinne-tam dominuja prezenty i sumy dawane od serca i wg mozliwosci a jak ukochana ciocia-babcia emerytka przyjdzie i kwiatka przyniesie to jest tez radosc.
          Na 100-200 osobowe spedy zaprasza sie jak leci, szef z zona to jeszcze zrozumiale ale juz corka szefa ktora sie widzialo 2 razy w zyciu z OT ktorej sie nie widzialo nigdy to nie zadne dziwo.Malo kogo na to naprawde stac, totez jest to rodzai publicznego balu z oplata za wstep.

          l
          Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

          Henryk Sienkiewicz
          • matylda1001 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 22.05.12, 01:04
            baba67 napisała:

            > Ludzi ktorych sie zna i lubi a co za tym idzie ma sie rozeznanie jaka jest ich sytuacja to sie zaprasza na tradycyjne wesela rodzinne<

            1. Babo, jak myślisz, ile osób powinno być (mniej więcej) na weselu, żeby można je było uznać za tradycyjne, rodzinne?
            2. Czy jeżeli ktoś organizuje duże wesele to nie powinien zapraszać tej ukochanej cioci-babci z kwiatkiem?
            3. Czy ta ciocia-babcia z kwiatkiem będzie się gorzej czuła na dużym weselu niż na tradycyjnym, rodzinnym?

            >tradycyjne wesela rodzinne-tam dominuja prezenty i sumy dawane od serca

            4. Czy uważasz, że ta zasada nie może mieć zastosowania w przypadku dużego wesela?

            Bardzo proszę o króciutkie odpowiedzi na te czteryy pytania. Niech ja wreszcie, do licha, to pojmę smile
            • baba67 Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 22.05.12, 07:50
              Jesli rodzina jest duza i zzyta to moze byc wesele ponad 100 jest rodzinne.Bardziej tu decyduje KOGO zaprasza sie a nie ile osob. Na sped zaprasza sie rodzine bez kontaktu od 10 lat bo wypada albo/i jak leci kolegow z pracy z OT im wieksze wesele tym bardziej prestizowe oraz przy zalozeniu ze w kopercie bedzie tyle ile trzeba lepiej rozkladaja sie koszta pozajedzeniowe stroje mlodych,orkiestra transport itp.
              Oczywiscie ze na duze weele zaprasza sie te same osoby co na male, tyle tylko ze w tym tlumie nie ma klimatu,jest huk i tlum panstwo mlodzi nie maja tyle czasu dla gosci z rodziny ile by mieli przy mniejszym wesele.
              Tak, niekiedy ciocia babcia moze sie gorzej czuc na duzym weselu. Nie mowie tu koniecznie o halasie i duchocie tylko o odczuciu ze wesele spedowe to nie jest publiczny bal gdzie sie kreci mnostwo osob zupelnie z mlodymi niezwiazanych bo przybyli jako OT. Starsze pokolenie przyzwyczajone jest do innych klimatow.
              Zasada moze sie odnosic do duzego wesela pod warunkiem podanym na poczatku.Spedy organizuje sie dla prestizu zaprasza sie osoby nawet nie zaprzyjaznione tylko dlatego ze to dobrze wyglada, wystarczy poczytac watki z tego forum-na przyklad kolega nie widziany od szkoly sredniej (z ktorym wcale sie pan mlody tak bardzo nie przyjaznil tyle ze sie z nim kilka miesiecy przed weselem przypadkowo spotkal) jest zapraszany z OT, ze przypomne tylko niedawny watek.
              Jesli organizuje sie tak duze wesela zapraszajac kogo sie da to nikt mi ni wytlumaczy ze kazdego organizatora stac na sponsorowanie poldarmowej rozrywki dla mas. Niektorych stac, ale na ogol stad sie biora,kalkulacje i talerzykowe.
              --
              Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

              Henryk Sienkiewicz
          • rikol Re: Puste koperty na weselu i co dalej? 30.06.12, 19:56
            Babo, w mojej rodzinie wesele na 200 osob jest norma. duza rodzina. Czesto sie zaprasza wlasnie wujkow i ciocie z zagranicy, bo to jedyna okazja, zeby sie zobaczyc. I jest dobra zabawa. A ze trzeba pokryc jakas czesc kosztow , to jest oczywiste.