Dodaj do ulubionych

wieczór panieński i moje zdziwienie....

24.05.12, 08:19
Zostałam zaproszona na wieczór panieński. Ucieszyłam sie ogromnie ( nigdy nie bylam) do momentu, kiedy osoba dzowniąca nie powiadomiła mnie o kosztach ( 80 zł plus oczywiście trzeba kupić prezent wiec powiedzmy z 60 zł). Nie odmówiłam przyjścia z czystej ciekawości jak taki wieczór panieński wygląda ( z reszta najpierw się zgodziłam a potem usłyszałam o kosztach) ale zastanawia mnie czy to jest zgodne z SV ? Dla mnie to trochę dziwne,że za to się płaci. Zawsze myslałam,ze ktos sam ponosi koszty tego a ewentualnie potem sama bym się zapytala ile dorzucić. A nie,że ktoś mówi z grubej rury że tyle i tyle mam zaplacić, a gdybym nie zapłaciła to zaproszenie jest nieaktualne.

A jak wy myślicie ?
Obserwuj wątek
    • claratrueba Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 24.05.12, 08:49
      Chyba nie do końca zrozumiałaś owo "zaproszenie". Albo coś się w tej kwestii zmieniło w obyczajach. Poza tym, że w ogóle pojawiła się taka damska odmiana wieczoru kawalerskiego.
      To nie przyszła mężatka organizuje imprezę tylko jej koleżanki organizują ja dla niej na zasadach składkowych (nierzadko jako niespodziankę), ona sama nie ponosi kosztów. Więc zostałaś zaproszona do grona organizujących ergo finansujących.
      To podobnie jak każda impreza-niespodzianka.
      • majaa Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 24.05.12, 09:23
        O ile wiem, wszystko nadal jest "po staremu", czyli tak jak piszesz, Clarasmile
        • mitko32 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 24.05.12, 11:14
          "po staremu", czyli tak jak piszesz, Clara
          No wiesz! Żeby tak wytykać...
          • mojemieszkanie24 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 24.05.12, 20:28
            Imprezę organizuje jej siostra więc uważam,że logiczne jest wtedy że to ona za wszystko powinna zapłacić. Dziwnie się poczułam, bo to bylo na zasadzie: mozesz przyjść ale zapłać za to... Tak jak mowię, nigdy nie bylam na takiem imprezie wiec nie wiedzialam,ze takie panuja zwyczaje
            • kol.3 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 24.05.12, 20:33
              Teraz jak zostajesz zaproszona na urodziny/imieniny do restauracji, to czasem sama musisz sobie postawić alkohol i jedzenie. Czasy się zmieniają i wcale nie na lepsze.
              • bmwracer Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 24.05.12, 23:56
                no nie tylko sama sobie ale jeszcze dorzucic swoj udzial na solenizanta bo Ci jako zaproszeni nie placa...
                Zawsze mozna zapytac i powiedziec dziekuje nie pisze sie na to.... przyczyn nie musisz podawac.
              • croyance Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 02.04.13, 22:27
                Wlasnie na lepsze, bo mozna isc ze znajomymi do restauracji czesciej i nie martwic sie tym, ze samemu trzeba za wszystko placic. Kazdy placi za siebie i jest ok, a przy tym czesciej mozna takie wyjscia organizowac.
            • angazetka Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 24.05.12, 21:42
              Wieczór panieński tradycyjnie jest składkowy, więc nie powinno cię to dziwić.
              • falka_85 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 24.05.12, 23:03
                angazetka napisała:
                > Wieczór panieński tradycyjnie jest składkowy, więc nie powinno cię to dziwić.
                Dla mnie też to normalna sytuacja: wieczór panieński = składkowa impreza koleżanek dla przyszłej pani młodej.
          • majaa Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 25.05.12, 19:26
            Yyy... to miał być żart? Bo nie bardzo rozumiem, o co chodzi.
    • matylda1001 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 25.05.12, 00:20
      Jedyną osobą, która została zaproszona na wieczór panieński była przyszła panna młoda.
      Inicjatorami tego spotkania są świadkowie (siostra, czy koleżanka to nieistotne) a organizatorkami wszystkie obecne dziewczyny. Prezenty też są nieco inne niż w przypadku imienin. Mam nadzieję, że się orientujesz, i nie wyskoczysz z "Ptasim mleczkiem" smile

      • baba67 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 25.05.12, 08:01
        Jesli chodzi o prezent to juz samo zorganizowanie imprezy jest prezentem i zaproszona panna mloda dostaje na ogol cos skladkowego, niezbyt kosztownego.Te same panie sa zapraszane na wesele wiec czeka je wydatek .
        • matylda1001 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 25.05.12, 15:16
          Babo, Ty znowu po swojemu... wydatek, i wydatek... Tymczasem tu nie chodzi o prezent kosztowny, ale stosowny do okoliczności. Prezent może być tani, albo może nie kosztować nic, ważne, żeby był śmieszny, no i taki trochę "z pieprzykiem" wink Czasami jest to wibrator, czasami mydełko "czyniące cuda" albo "seksowne" reformy damskie w rozmiarze XXXL(niby na noc poślubną). Wszystko zależy od kultury i pomysłowości ofiarodawczyni.
          • baba67 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 25.05.12, 15:50
            No wlasnie o tym pisalam.Prezent raczej nie jest kosztowny jest pomyslowy niekiedy prezentem jest...striptizer.
            • matylda1001 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 25.05.12, 16:36
              Striptizer to raczej kosztowny prezent, no chyba, że któryś z kolegów zechce...wink
              • baba67 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 25.05.12, 16:44
                Ale skladkowy to tak drogo nie wyjdzie smile
            • kol.3 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 25.05.12, 17:35
              Striptizer to może kosztować odwołanie ślubu.
              • baba67 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 25.05.12, 18:03
                Tylko jesli striptizer ma usluge ekstra oplacona dodatkowo, a to rzeczywiscie troche duzo wychodzi na lebkasmile
    • mcmlxxll Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 25.05.12, 22:15
      Osoba która Cię zaprosiła widocznie zrobiła to w zły sposób. Płacą wszyscy uczestnicy prócz panny młodej oczywiście. Koszty takiego wieczoru mogą wynosić nawet kilkaset złotych, więc trudno się dziwić aby druhna, siostra, lub jakakolwiek inna koleżanka miała płacić samemu za imprezę zwłaszcza że penie chodzi o alkohol, jedzenie, a także inne atrakcje np wyjście do klubu.
      • lustroo Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 25.05.12, 22:46
        Kilka ładnych lat temu zostałam zaproszona na wieczór panieński do pubu. Prezent zrobiłyśmy składkowy, a panna postawiła wszystkim po piwie informując, że każde następne fundujemy sobie same płacąc indywidualnie i tak było, wieczór był bardzo miły smile
    • pod.sufitka Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 27.05.12, 00:09
      > Zawsze myslałam
      > ,ze ktos sam ponosi koszty tego a ewentualnie potem sama bym się zapytala ile d
      > orzucić.

      zastanow sie kto ma ponosic te koszty; panna mloda - w koncu to jej wieczor, swiadkowa - niezly wydatek dla jednej osoby
      a skoro i tack chcialas sie dorzucic, to uznaj ze "organizatorka" ci uprzedzila i po sprawiebig_grin
      • baba67 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 27.05.12, 08:27
        Mnie sie podoba idea stawiania kolejki przez panne mloda w pubie plus pomyslowy skladkowy prezent-pamiatka.Jako przedstawicielka polskiej biedoty na tym forum optuje za rozwiazaniami prostymi i tanimi, niewykluczajacymi innymi slowy(bo walcze z wyluczeniem spolecznym).
        A tak powaznie mowiac jesli jakis chetny do nauki polskiego cudzoziemiec by sie zawzial i poczytal to forum, to nasz kraj jawilby mu sie niczym Bahran, tak niektore watki i wypowiedzi maja sie do realiow finansowych w jakich zyjemy.
        • claratrueba Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 27.05.12, 08:56
          .Jako przedstawicielka polskiej biedoty na tym forum
          > optuje za rozwiazaniami prostymi i tanimi,

          Jako przedstawicielka osoby, która zdecydowanie za biedną się nie uważa (co jest kategorią subiektywną) popieram ideę prezentów, które maja służyć upamiętnieniu czegoś, być wyrazem sympatii dla obdarowanego docenieniem jego poczucia humoru (o ile takowe posiada) a nie zaprezentowaniem swojego stanu posiadania.
          Chociażby po to, by "wypasiony prezent" nie powodował dyskomfortu osoby, która zrewanżować się podobnym nie może.
    • kol.3 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 27.03.13, 22:49
      Nie ryzykowałabym, bieliznę kupuje się raczej samemu, każdy ma swoje preferencje. W sumie jednak komplet fajny.
    • matylda1001 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 27.03.13, 23:45
      Wyjątkowo ładny ten komplet więc jak najbardziej. Ze względu na spory koszt dobrze byłoby zagwarantować sobie u sprzedawcy możliwość wymiany, tak na wszelki wypadek gdyby coś nie pasowało.
    • nchyb Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 28.03.13, 07:20
      a jesteście pewne że znacie rozmiar kolezanki? od czasów zaistnienia forów biuściastych i małobiouściastych - nie odwazyłabym się kupować komukolwiek poza sobą (i moją mamą) akurat tej części bielizny...
      • baba67 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 28.03.13, 08:27
        Nawet jesli sie ma nieduzy rozmiar prawidlowy dobor biustonosza moze byc problemem. Cena rozlozona na kilka osob nie wydaje sie porazajaca nawet dla mnie smile niemniej szkoda by bylo gdyby taka ladna rzecz lezala slicznie w szafie a nie na osobie obdarowanej.
        Pomysl jest dobry tylko i wylacznie pod warunkiem mozliwosci wymiany rozmiaru ew modelu w danym sklepie, czyli kupic trzeba tuz przed impreza i upewnic sie co do swoich praw konsumenckich.
        • nchyb Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 28.03.13, 08:49
          > niemniej szkoda by bylo gdyby taka ladna rzecz lezala slicznie w szafie a nie n
          > a osobie obdarowanej.

          dokłądnie z tego powodu bez obecności osoby obdarowywanej - takiego prezentu nie kupiłabym...
          • matylda1001 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 28.03.13, 17:33
            smile Atak właściwie to o czym my piszemy??
            • baba67 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 28.03.13, 17:37
              O staniku i gaciach.
              • nchyb Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 28.03.13, 18:49
                w panterkę zdaje się... smile

        • madzioreck Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 02.04.13, 23:57
          Można też kupić bon upominkowy o określonej wartości, i to właśnie zwykle doradzam osobom chcącym sprawić komuś bieliźniany prezent smile Czasem koleżanki przyprowadzają przyszłą młodą na brafitting.
    • oublier88 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 05.04.13, 01:30
      Ja od jakiegoś czasu wiedziałam, że zostanę zaproszona na panieński i wiedziałam, że będzie to się wiązało z jakimiś kosztami i czekałam na wiadomość w sprawie konkretów. Dzisiaj dostałam sms-a z informacją, że składka to około 160zł... studiuję, nie pracuję i dla mnie to jest bardzo dużo. Nie chcę prosić rodziców o pieniądze, bo i tak bardzo dużo dostałam a nie zdołam ich zarobić w tak krótkim czasie tym bardziej, że studiuję 2 kierunki i po prostu nie mam za bardzo na to czasu. Przeglądałam inne fora i wyczytałam, że rezygnując z udziału w takiej imprezie ze względów finansowych mogę wyjść na złą koleżankę i sknerę... Do końca tygodnia mam dać odpowiedź i poważnie się zastanawiam co mam teraz zrobić w takiej sytuacji...
      • baba67 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 05.04.13, 07:17
        To ktos polecial z ta skladka...Czy reszta uczestniczek jest taka zamozna?jezeli tak to zrezygnuj z imprezy bez wyrzutow sumienia.Jesli towarzystwo na ogol niebogate to moze kontaktuj sie z kims z tej grupy i porozmawiaj o tej sumie.
        Ja wiem,w tym wieku powiedzenia ze mnie nie stac nie przechodzi przez gardlo bo to "wstyd" ale jestem pewna ze nie Ty jedna masz takie odczucia w grupie zaproszonych.
      • angazetka Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 05.04.13, 09:28
        Hm, kto organizuje ten wieczór? Ktoś ci bliski? Bo może wystarczy zagadać, zapytać. Nie należy się wstydzić!
      • deszcz.ryb Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 05.04.13, 09:49
        >Przeglądałam inne fora i wyczytałam, że rezygnując z udziału w takie
        > j imprezie ze względów finansowych mogę wyjść na złą koleżankę i sknerę... Do k
        > ońca tygodnia mam dać odpowiedź i poważnie się zastanawiam co mam teraz zrobić
        > w takiej sytuacji...

        E, tam. W takiej sytuacji jak najbardziej wypada zrezygnować. Możesz albo przeprosić i powiedzieć, że nie stać cię na taki wydatek [i życzyć dobrej zabawy], albo np. powiedzieć, że masz ważny wyjazd w danym dniu i nie będziesz mogła uczestniczyć w panieńskim. Ale ja bym powiedziała prawdę na twoim miejscu - jeżeli to są dobre koleżanki albo prawdziwe przyjaciółki, to przecież znają twoją sytuację i zrozumieją. A jak się obrażą, to już będziesz wiedziała, z kim nie warto się kolegować. smile

        Niektórzy organizatorzy już naprawdę przesadzają z "atrakcjami" na tych wieczorach. Mój mąż dostał kiedyś zaproszenie na kawalerski. Składka 200 zł. Popukał się w głowę i bez żadnych wyrzutów sumienia odmówił. tongue_out
      • majaa Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 05.04.13, 12:16
        Daj spokój, zrezygnuj bez żadnych wyrzutów sumienia. Powiedz po prostu, że składka zdecydowanie przerasta Twoje obecne możliwości. To żaden wstyd, a wręcz przeciwnie - bardzo dobrze o Tobie świadczy, że nie chcesz ciągnąć kasy od rodziców. A ewentualnym gadaniem niektórych koleżanek szczególnie się nie przejmuj, nie warto. Te rozsądniejsze na pewno zrozumiejąsmile
      • oublier88 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 05.04.13, 12:36
        Dzięki za odpowiedzi smile ślub bierze siostra mojego chłopaka i bardzo zależało mi aby iść. Panieński organizuje jej przyjaciółka (widziałam ją raz w życiu) i z tego co wiem to jest raczej z tych zamożniejszych.... Wysłałam sms-a z odpowiedzią odmowną, ale bardzo mi żal sad mam jeszcze nadzieję, że druhny zmienią plany. Niestety "szwagierka" ma raczej wysokie oczekiwania, bo kawalerki jej narzeczonego organizuje jej drugi brat (nie mój mężczyzna smile ) i zasugerowała quady... "Szwagier" stwierdził, że holiłódu się naoglądała tongue_out
        • baba67 Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 05.04.13, 12:46
          Bosh, wspolczuje ...az dziwne wypadu do Paryza na zakupy sobie nie zazyczyla...
        • illegal.alien Re: wieczór panieński i moje zdziwienie.... 08.04.13, 16:14
          Dziwny sposob organizacji... ja bylam na panienskim raz w zyciu i byl to caly wyjazd weekendowy, ze splywem rzeka - ALE - najpierw ustalilysmy sklad wycieczki (kto moze, kto nie moze, komu kiedy pasuje), potem mozliwosci finansowe, a na koniec znalazlysmy cos, co sie w tej kwocie zmiescilo. Jak paczka jest zgrana, to IMHO taka kolejnosc jest dosyc sensowna.
    • becia482 Savoir vivre 03.02.14, 23:41
      Dziewczyny nie przesadzajcie wieczór panieński to nie impreza przy piwku i kanapkach. Panienskie to impreza ktora teoretycznie ma sie raz w zyciu jedyna zaproszona jest przyszla panna mloda a organizatorkami jest reszta dziewczy ktore to wlasnie wyprawiaja "impreze pozegnalna" chcecie spedzic wieczor przed Tv ok koszty beda zadne, jednak jesli chcecie sie bawic ze striptizerem z limuzyna klubem tortem i strojami tak by byla to impreza jedyna w swoim rodzaju nie sposob uniknac kosztow. I te wlasnie koszty maja sie rozlozyc na 15 czy 20 osob i co z tego ze wyjdzie po 80 czy 100 zł na glowe jak czesto chodzicie na Panienskie bo ja maksymalnie 1 w roku? A na imprezie i tak wydaje wiecej ... z drugiej strony panietaj ze "ty" tez kiedys bedziesz miala swoj wieczor panienski. Jesli nie wicie jak to wyglada poszukajcie w internecie wpiszcie pomysly na panienskie czy cos innego ja znalazlam cenne informacje tutaj panienskiepoznan.pl/wieczor-panienski-poznan
      Pozdrawiam
      • nchyb Re: Savoir vivre 04.02.14, 17:44
        to ty przesadzasz moim zdaniem. Wesele teoretycznie to impreza jedna na całe życie.
        A idąc twoim tokiem myślenia to i panieński i próba przed weselem, wesele, poprawiny i potem he he pierwsze bociankowe i można mnożyć te imprezy jedne na całe życie...
        a impreza ze striptizerem i limuzyną jako pożegnanie he he panieństwa, na szczęśliwość przyszłego związku w żaden sposób nie wpływa.
        A w dodatku mam wrażenie, ze bardziej chcesz tu coś reklamować i po to wyciągnęłaś nie najświeższy wątek...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka