matylda1001
04.08.12, 19:30
Ponad miesiąc temu (jeszcze w czerwcu) sąsiadka poprosiła mnie o przechowanie w mojej zamrażarce kilku sporych, zamrożonych kawałków mięsa i czegoś tam jeszcze w dwóch wiaderkach po serze. Podobno nie domknęła drzwiczek w swojej zamrażarce i musiała ją wyłączyć, rozmrozić, umyć. Przyjęłam naturalnie te rzeczy (sąsiadka prosiła na dwa dni) bo miałam akurat wolną szufladę, zajęły całą... i tak sobie leżą do dziś... Jakieś dwa tygodnie temu wspomniała, że jeszcze nie miała czasu zając się tą zamrażarką, w co trudno uwierzyć bo nie pracuje zawodowo i czasu ma sporo. Od tamtej chwili nic już nie wspomina, chociaż widujemy się prawie codziennie. No i co ja teraz powinnam zrobić? Poprosić, żeby wreszcie to zabrała? jakoś mi tak niezręcznie, przecież sama powinna wiedzieć, że zamrażarka jest mi potrzebna.