Odmówiłam niepełnosprawnemu pomocy.

13.09.12, 21:08
Nowy pracownik, jeździ na wózku. Ja dziennie obsługuje po 80 osób w tym osoby niepełnosprawne a działka jest dosyć skomplikowana, cały czas gonię w piętkę , czasami nie mam siły mówić, obługa klienta dochodzi czasami do 35 minut. Więc kilka dni temu miałam taką sytuację. Mam kolejkę koncze obsługiwać 1 osobę a bez kolejki wjeżdza na wózku inwalizkim nowo zatrudniony kolega i chce załatwić swoją sprawę bez kolejki. Ja musze pilnować kolejności bo potem mam awantury klientów. W kolejkach miedzy innymi czekają do obsłużenia też osoby niepełnosprawne w różnych stopniach. Grzecznie przeprosiłam nowego i odmówiłam obsłużenia proponując poczekanie w kolejce. Facet zdziwiony i chyba oburzony podechał do kolezanki obok która akurat była wolna i załawił co chciał. Dzisiaj przyjechał do koleżanki ostentacyjnie wręczając czekoladę i chyba chciał mnie ochrzanić ale się wycofał widząc ze obsługuje klienta.
Wydaje mi się ze dobrze zrobiłam. Szukam argumentów do obrony bo widac że gość jest wpieniony. Przeprosiłam go grzecznie bo uważam że pierwszeństwo mieli Ci ludzie w kolejce np. była tam osoba niewidoma., której musiałam pomóc powypełniać druki. Ja po prostu w tej sytuacji nie mialam mo,żliwości przyjąć go poza kolejnością.
    • mojemieszkanie24 Re: Odmówiłam niepełnosprawnemu pomocy. 13.09.12, 21:38
      dobrze zrobiłaś. W przypadku, gdy w kolejce stoi kilka osób niepełnosprawnych ich takze obowiązuje kolejka. Kolega widać chciał skorzystać na znajomości z tobA
      • astra21 Re: Odmówiłam niepełnosprawnemu pomocy. 13.09.12, 22:13
        Nie ze znajomości bo się nie znamy a raczej z faktu że jest pracownikiem. Kurde mógł zadzwonić i się dowiedzieć jak to załatwić a chętnie bym zorganizowała pomoc tak by nie ucierpiała na tym moja obsługa klienta bo są tez na innych piętrach pracownicy którzy się tym zajmują wiec albo bym go skierowała do innego pracownika albo bym umówiła się na czas kiedy praktycznie nie mam tych Klientów.
        • beata_ Re: Odmówiłam niepełnosprawnemu pomocy. 13.09.12, 22:56
          Ale jaki masz problem? Znaczy wiem jaki - moralniaka i w ogóle... Ale skoro załatwił sprawę u wolnej koleżanki, to nie rozumiem właściwie, dlaczego pojawił się u Ciebie, a nie od razu u niej?
        • beata_ A tak poza wszystkim... 13.09.12, 23:04
          ... kolega powinien zdawać sobie sprawę z tego, że jako pracownik jest na pozycji niejako "służebnej" wobec klientów z zewnątrz i jako taki, jest niestety albo i stety "w ostatniej kolejności odśnieżania" - niezależnie od stopnia swojej sprawności.

          Ktoś mu to chyba powinien delikatnie wyjaśnić.
    • claratrueba Re: Odmówiłam niepełnosprawnemu pomocy. 14.09.12, 05:26
      Postąpiłaś prawidłowo. Kolega, jak piszesz nowy, więc pewnie nie do końca uświadamia sobie, że nie jest jedyną niepełnosprawną osobą do obsłużenia z czym zapewne do tej pory się spotykał. Zapewne sam to pojmie a jeśli nie to po prostu zapytać "Miałam zostawić innych niepełnosprawnych, żeby obsłużyć Ciebie?"
    • tumanka Re: Odmówiłam niepełnosprawnemu pomocy. 14.09.12, 10:28
      Do ciebie się ustawiła cała kolejka ślepych i chromych, a u koleżanki obok było pusto? Coś kręcisz...
      • elle-joan Re: Odmówiłam niepełnosprawnemu pomocy. 14.09.12, 15:34
        tumanka napisała:

        > Do ciebie się ustawiła cała kolejka ślepych i chromych, a u koleżanki obok było
        > pusto? Coś kręcisz...
        >

        No widzisz, wolą stać w kolejce do Astry21, gdzie obowiązuje sprawiedliwość i panuje porządek wink

      • astra21 Re: Odmówiłam niepełnosprawnemu pomocy. 15.09.12, 09:50
        Koleżanka zajmuje się czym innym niż ja, ale ponieważ kiedyś tez to robiła to zrobiła wyjątek i go obsłużyła tym bardziej że się już z nim znała.
    • aqua48 Re: Odmówiłam niepełnosprawnemu pomocy. 14.09.12, 15:50
      astra21 napisała:

      > Wydaje mi się ze dobrze zrobiłam. Szukam argumentów do obrony bo widac że gość
      > jest wpieniony. Przeprosiłam go grzecznie bo uważam że pierwszeństwo mieli Ci l
      > udzie w kolejce np. była tam osoba niewidoma., której musiałam pomóc powypełnia
      > ć druki.

      Oczywiście, że dobrze zrobiłaś, to on zachował się niewłaściwie, nie masz powodu żeby szukać jakichkolwiek argumentów do obrony. To raczej on powinien być pouczony przez szefostwo, żeby nie oczekiwał załatwiania swoich spraw z ominięciem kolejki klientów. Tym bardziej, że mógł to załatwić u kogoś innego. Ostentacyjne wręczenie koleżance czekolady za przyjęcie go pomijam milczeniem. Tego się też nie praktykuje.
    • jw1996 Re: Odmówiłam niepełnosprawnemu pomocy. 11.10.12, 13:49
      Nieładnie...
    • quba Re: Odmówiłam niepełnosprawnemu pomocy. 11.10.12, 15:12
      Miałaś rację!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja