dzień dobry

14.09.12, 10:10
Pytanie o dzień dobry -klasycznie kto pierwszy. No i nie chodzi mi o regułę "grzeczniejszy" ale o normy, które w tym zakresie ma savoir vivre.
Lokal usługowy - klient wchodzi do lokalu, ale nie ma tak nikogo, klient czeka więc chwilkę, drzwi na zaplecze sa zamknięte, więc nie ma tez sensu mówić jakiegoś głośnego "dzień dobry" . Po chwili do pomieszczenia, gdzie czeka klient, wchodzi pani z obsługi - kto pierwszy powinien powiedziec dzień dobry?
    • aqua48 Re: dzień dobry 14.09.12, 10:22
      Ja kiedy wchodzę do lokalu w którym na pierwszy rzut okiem nikogo nie ma pierwsza nieco głośniej mówię dzień dobry.
      A w przypadku opisywanym pierwsza powinna powitanie wygłosić osoba wychodząca z zaplecza.
      • majaa Re: dzień dobry 14.09.12, 14:21
        Zgadzam się z Przedmówczynią.
    • deszcz.ryb Re: dzień dobry 14.09.12, 11:58
      Pierwsze "Dzień dobry" mówi osoba lepiej wychowana. wink A tak poważnie - wszystko jedno, kto kogo powita pierwszy. Możesz mówić jako pierwsza.
      • fugitive Re: dzień dobry 14.09.12, 13:24
        Pytanie brzmiało jak reguluje to savoir vivre, natomiast w kwestii co ją mogę czy nie mogę no to wybacz ale przekroczyles swoje kompetencjewink czy twoją wypowiedź powinnam odczytać tak: sv nie reguluje kto w takiej sytuacji powinien ukłonic się pierwszy, ok?
        • deszcz.ryb Re: dzień dobry 14.09.12, 15:51
          Moją odpowiedź powinnaś odczytać tak: to bez sensu wykorzystywać zasady sv w każdej, nawet najdrobniejszej sytuacji życiowej, tym bardziej, że nie ma takiej potrzeby. Po prostu mówisz "dzień dobry" pierwsza i tyle. Wyjdziesz na dobrze wychowaną osobę.

          Po co masz komplikować sobie życie i zastanawiać się bez przerwy nerwowo w sklepie, na ulicy, w pracy, na korytarzu w szkole "kto ma teraz powiedzieć >dzień dobry< pierwszy?"
          • fugitive Re: dzień dobry 14.09.12, 16:45
            rozumiem, że na pytanie jakie są zasady sv regulujące taka sytuację ty odpowiadasz to bez sensu stosować zasady sv w takiej sprawie. No więc ja kontynuuje zadawanie pytań: jakie sa te zasady sv, których nie ma sensu w tej sytuacji stosować?
            A tak na poważnie nie zgodzę się z tobą co do meritum, moim zdaniem zasady sv zostały stworzone po to, ze by je stosować zarówno w drobnych jak i tych powaznych sprawach
            pozdrawiam
            • bene_gesserit Re: dzień dobry 14.09.12, 21:22
              Zasadniczo - jeśli pominać zasadę, ze pozdrawia pierwszy ten, kto ma lepszy refleks - teoretycznie pierwszy powinien pozdarawiać ten, kto jest na 'niższej' (spolecznie) pozycji. Mężczyzna - kobietę, podwładny - przełożonego, młodszy - starszego, sprzedawca - klienta itd. To się czasami nakłada (mężczyzna, ktory jest przełożonym starszej od siebie kobiety), więc teoretyczne rozważania NAPRAWDĘ należy odłożyć w kąt i kłaniać się wtedy, kiedy się zauważy, że jest taka koniecznośc, bez rozstrząsania, kto 'powinien' pierwszy.
              • dominikjandomin Re: dzień dobry 29.09.12, 16:06
                Ależ mężczyzna przełożonym jest tylko w sytuacji służbowej i w sytuacjach służbowych kobieta pozdrawia pierwsza. Jeśli znają się i utrzymują kontakty także towarzysko, to w sytuacjach towarzyskich on nie jest przełożonym.
                • bene_gesserit Re: dzień dobry 29.09.12, 16:21
                  Noi?
                  • dominikjandomin Re: dzień dobry 29.09.12, 16:51
                    No i myślę, że faktyczne sytuacje nakładania się kolejności są rzadkie. Rzadko kiedy z szefem jesteśmy w zażyłości towarzyskiej, abyśmy musieli się zastanawiać przy spotkaniu w tramwaju, jaka kolejność jest właściwa...
    • claratrueba Re: dzień dobry 15.09.12, 05:59
      Powinna pani z obsługi. Zawsze obsługa powinna klienta powitać.
      Tylko pytanie: jeśli tego nie zrobi, co dalej? Ano, trzeba się przywitać, po prostu. I przyjąć do wiadomości, że sporo wokół nas osób źle wychowanych ale to nie znaczy, że mamy przyjmować i stosować ich reguły.
      To jest syt. jasna- klient- obsługa. Podobnie jasna jest dziecko,bardzo młody człowiek-starsi. Ale "bardzo młody człowiek" płci męskiej. To wskazywałoby, ze po maturze to profesor powinien kłaniać się uczennicy, której on raczej nie pamięta, nie poznaje. I co mają się mijać bez słowa bo "mężczyzna-kobiecie"? Bez sensu. Takich syt. niepoznawania, niejasnych relacji, nie zauważenia jest mnóstwo. Trzeba się po prostu witać i już.
      Obrażanie się czy, co gorsza, robienie uwag nt czyjegoś braku manier, komentowanie, pouczanie (wyj.- dzieci) jest zdecydowanie niezgodne z s-v.
      • dominikjandomin Re: dzień dobry 29.09.12, 16:08
        claratrueba napisała:

        > To wskazywałoby, ze
        > po maturze to profesor powinien kłaniać się uczennicy, której on raczej nie pa
        > mięta, nie poznaje. I co mają się mijać bez słowa bo "mężczyzna-kobiecie"?

        Nie. Skoro znają się tylko ze szkoły, to zachowują relację. Gdy będą utrzymywać kontakty towarzyskie - to wtedy ona jest kobietą, a on swoją profesurę "zawiesza" w szkolnej szatni.
    • kol.3 Re: dzień dobry 15.09.12, 07:17
      W tym wypadku dzień dobry powinna powiedzieć osoba która "jest w ruchu", czyli wchodząca. Weszłaś do pustego lokalu, poczekałaś, weszla osoba z zaplecza i to ona powinna powiedzieć dzień dobry.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja