Nalewanie wina w damskim gronie

12.02.13, 11:11
Brałam udział w spotkaniu z koleżankami. Typowe ploteczki na luźnej stopie. Gospodyni przygotowała przekąski, zaproszone osoby przyszły z winem. Po pewnym czasie nasze kieliszki opustoszały na dłużej... Nie ukrywam, że zaczęłam się niecierpliwić, bo miałam ochotę na kolejną lampkę, ale nikt nie zwracał na mnie uwagi, bo akurat trwała zagorzała dyskusja w której nie brałam udziału. W związku z tym, że butelka przyniesiona przeze mnie nie przywędrowała jeszcze na stół zapytałam, czy mogę sięgnąć po tę otwartą, która stała na stole i dolać sobie. Gospodyni się oczywiście zgodziła. Sięgam, a koleżanka siedząca obok mnie wyrywa mi tę butelkę ze słowami: kobieta nie powinna nalewać sobie wina sama. Poczułam się jakbym popełniła przestępstwo. Proszę o komentarz jak powinnam była się zachować i czy koleżanka słusznie "poprawiła" mnie w ten sposób. Wina dolała tylko mnie.
    • deszcz.ryb Re: Nalewanie wina w damskim gronie 12.02.13, 11:30
      Na nieformalnym spotkaniu z koleżankami alkohol nalewa ten, kto ma bliżej albo ten, kto ma ochotę. Albo ten, komu się ręce najmniej trzęsą. wink Koleżanka zrobiła rzecz bez sensu, bo i tak dostałaś wino, ale owszem - jest "przesąd", że sobie się alkoholu nie nalewa, chociaż nie mam pojęcia, dlaczego.

      Zachowałaś się w porządku. Koleżanka zachowała się trochę dziwnie, ale ja bym na to nie zwracała uwagi.
      • kanapony :D 13.02.13, 00:09
        he, he, he
        na moich przyjęciach - oficjalnych czy nie
        szkło nigdy nie jest puste
        big_grin
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: :D 13.02.13, 01:28
          Deszcz.ryb, chociaz raz cie popieram smile


          a kolezanka chyba byla juz wstawiona no bo przeciez tez jest kobieta :]

          Minnie
          • kanapony Re: :D 16.02.13, 13:22
            ale sobie nie nalała
            pewnie czekała, aż jej w rewanżu autorka wątku naleje
            big_grin
      • annthonka Re: Nalewanie wina w damskim gronie 13.02.13, 18:04
        A co to za przesąd z tym nalewaniem wina? Z ciekawości pytam, bo nigdy nie słyszałam.
        • deszcz.ryb Re: Nalewanie wina w damskim gronie 13.02.13, 22:42
          Sama nie wiem, ale w paru moich kręgach towarzyskich nikt nie nalewa sobie alkoholu. Zawsze nalewa ktoś komuś [czasem jak ktoś ma pusty kieliszek, to prosi drugą osobę "polej mi"]. Nie wiem, czemu. smile Jak jestem w takim towarzystwie, to się dostosowuję [o ile o tym pamiętam]. W innym wypadku sama sobie nalewam.
        • katarz1 Re: Nalewanie wina w damskim gronie 18.02.13, 13:27
          O rany, przypomniałam sobie jak to po raz pierwszy w życiu usłyszałam o istnieniu tabu samoobługi smile Na imprezie licealnej jedna z koleżanek oznajmiła tonem wtajemniczonej femme fatale, że ona jeszcze nigdy sobie sama nie otworzyla piwa ani nie zapaliła papierosa, bo do tego służą otaczający ja faceci smile Alez mi wtedy zaimponowała.
    • a.nancy Re: Nalewanie wina w damskim gronie 13.02.13, 16:47
      > Sięgam, a koleżanka siedząca obok mnie wyrywa m
      > i tę butelkę ze słowami: kobieta nie powinna nalewać sobie wina sama.

      hehe
      myślałam, że ta zasada dotyczy mieszanego towarzystwa (w sensie, że facet powinien nalewać kobiecie)
      może koleżanka cię podrywa? i to jakaś aluzja była? tongue_out
      • nchyb Re: Nalewanie wina w damskim gronie 14.02.13, 06:58
        sami sobie - dolewają pijacy wink

        a reszta zapatrzyła się na Japończyków pijących sake i tak im zostało, na imprezie - leje zawsze gospodarz, w towarzystwie mieszanym mężczyzna kobiecie, w towarzystwie samych mężczyzn leje najmłodszy. Ciekawe, kto leje najmłodszemu wink

        Przy okazji - no spotkaniach samych kobiet nie ma takich określen, bo wychodzą z założenia, ze kobiety bez towarzystwa męzów, narzeczonych czy innych męskich opiekunów, same nie piją, he he wink
        • deszcz.ryb Re: Nalewanie wina w damskim gronie 14.02.13, 09:11
          > sami sobie - dolewają pijacy wink

          No dziękuję ci bardzo. tongue_out
          • nchyb Re: Nalewanie wina w damskim gronie 14.02.13, 10:05
            mi nie dziękuj, to nie ja to wymyśliłam... big_grin
        • oliwwwia Re: Nalewanie wina w damskim gronie 14.02.13, 14:44
          > sami sobie - dolewają pijacy wink

          No tak, wyszłam na nieokrzesaną pijaczkę smile Ale jeśli umawiam się na wieczór z winem, to mam ochotę na jego spożywanie, a nie na łyka co godzinę lub oszczędzanie zawartości kieliszka w obawie, że więcej nie dostanę tongue_out
          Ale tak jak ktoś wspomniał, gdyby w towarzystwie był mężczyzna, to wystarczyłoby hasło "polej", a że go nie było... nie udźwignęłyśmy tematu tongue_out
          • nchyb Re: Nalewanie wina w damskim gronie 14.02.13, 18:28
            na nic takiego nie wyszłaś, to ci co skąpią alkoholu tak mówią, sami nie poleją, a nalewających wyzywają wink
            to żart oczywiście

            Ja przy takiej okazji, gdy mam ochotę się napić jeszcze - podnoszę butelkę pytając - ma ktoś jeszcze ochotę, bo ja się chętnie napiję. Chętnym nalewam po kolei, a potem sobie i nie daję sobie wyrywać butelki big_grin
          • tumanka Re: Nalewanie wina w damskim gronie 16.02.13, 10:18
            oliwwwia napisał(a):

            > gdyby w towarzystwie był mężczyzna, to wystarczyłob
            > y hasło "polej", a że go nie było... nie udźwignęłyśmy tematu tongue_out

            Z mężczyzną czy bez, "polej" to, żłopiąc wódeczkę, można sobie zakrzyknąć. Nie przy winie!
            • bene_gesserit Re: Nalewanie wina w damskim gronie 16.02.13, 13:12
              Dlaczego uważasz, ze przy wódce wypada, a przy winie nie?
              • aqua48 Re: Nalewanie wina w damskim gronie 16.02.13, 13:40
                Jeśli ktoś tu zawinił to w pierwszym rzędzie gospodyni - nie pilnując żeby kieliszki nie stały zbyt długo puste, a w drugim - ta koleżanka wyrywająca butelkę z ręki i pouczająca w towarzystwie dorosłą osobę czego robić absolutnie nie należy.
    • kanapony Re: Nalewanie wina w damskim gronie 17.02.13, 11:32
      przypomniało mi się, że też byłam na takim spotkaniu - kilka koleżanek i pogaduchy
      jedna dawała miejsce, dwie przyniosły ciasto i ciastka
      ja kupiłam wino
      gospodyni otwarła, nalała i... koniec
      dziewczyny ciast sobie dobierały, bo to nie jest obwarowane żanymi mitami, tradycjami, zwyczajami czy innymi takimi
      a wino stało...
      w rezultacie każda wypiła po pół lampki

      byłam zła, bo specjalnie patrzyłam w sklepach za winem, którego wcześniej nie piłam
      no i to, co mi polecono okazało się przepyszne (do dziś moje ulubione)
      a wypiłam ociupinę

      miałam wrażenie, że gospodyni specjalnie nam nie dolewała, by jej zostało...
      • deszcz.ryb Re: Nalewanie wina w damskim gronie 17.02.13, 12:45
        A to trzeba było zapytać wprost, czy możesz sobie nalać [i przy okazji polać innym chętnym]. To było przecież spotkanie z koleżankami, a nie formalna, sztywna uroczystość, więc nie musiałaś czekać na propozycję gospodyni.
        • kanapony Re: Nalewanie wina w damskim gronie 17.02.13, 23:58
          młoda byłam i głupia big_grin
    • 6burakow Re: Nalewanie wina w damskim gronie 21.02.13, 14:13
      Zwyczaj nalewania alkoholu innym a nie sobie pojawia sie w wielu kulturach. W Japonii sake nalewa sie osobie starszej lub z wyzsza pozycja spoleczna. W bardziej demokratycznym kraju jak Anglia porto zwyczajowo nalewa sie osobie siedzacej po lewej stronie i przekazuje sie butelke osobie po prawej ktora powtarza ten manewr. W wiekszosci kultur napelnianie kieliszkow jest obowiazkiem gospodarza lub kelnera.
    • mamusia1999 Re: Nalewanie wina w damskim gronie 21.02.13, 15:50
      najwieksza gafe popelnila kolezanka upominajac autorke watku publicznie. to jest chyba zlota zasada dobrego wychowania : nie wprawiac innych w zaklopotanie.
      formalnie czy nie, napelnianiem kieliszkow zajmuje sie gospodarz, dbaja o siebie rowniez "sasiedzi" przy stole. kolezanka zatem powinna byla powstrzymac sie od komentarza i butelki tze nie wyrywac, po prostu nalac autorce przy nastepnej okazji.
      • aqua.0 Re: Nalewanie wina w damskim gronie 24.02.13, 10:10
        "Dobre wychowanie polega nie na tym, że nie oblejesz obrusa sosem, lecz na tym, że nie zauważysz, kiedy to zrobi ktoś inny" podobno powiedział tak Antoni Czechow
    • claratrueba Re: Nalewanie wina w damskim gronie 23.02.13, 07:04
      Wiesz co, koleżanka nalewająca równie dobrze mogła w ten sposób zwrócić uwagę gospodyni, że zaniedbuje gości a nie strofować Ciebie.
      Zachowałaś się zupełnie dobrze, nawet pytać nie musiałaś. To gospodyni powinna była zareagować na braki w kieliszkach, najpóźniej kiedy już zadałaś pytanie.
      Dość często pojawia się tu wątek gospodarzy, którzy zapominają o dbaniu o gości w trakcie imprezy, ograniczając się do jej przygotowania lub jedynie użyczenia lokalu. Wygodnictwo.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Nalewanie wina w damskim gronie 23.02.13, 08:51
        claratrueba napisała:
        Dość często pojawia się tu wątek gospodarzy, którzy zapominają o dbaniu o gości w trakcie imprezy, ograniczając się do jej przygotowania lub jedynie użyczenia lokalu. Wygodnictwo.


        Z drugiej strony, szczegolnie gdy zabawa juz troche trwa,
        czasami gospodyni po prostu sie zagada, lub jest zmeczona.
        wtedy mozna jej wybaczyc takie gapiostwo, i samemu nalac lub ja wyreczyc smile

        Minnie
        • claratrueba Re: Nalewanie wina w damskim gronie 23.02.13, 12:11
          > Z drugiej strony, szczegolnie gdy zabawa juz troche trwa,
          > czasami gospodyni po prostu sie zagada, lub jest zmeczona.
          > wtedy mozna jej wybaczyc takie gapiostwo, i samemu nalac lub ja wyreczyc smile

          Tu nie chodzi o gapiostwo ani też by gospodarz był jak żołnierz na warcie. Gość może i powinien wykazać się inicjatywą w obsłudze alkoholowej.
          Ale nie musi. Natomiast sytuacja, w której gość zadaje pytanie "czy mogę..?' a gospodarz łaskawie udziela pozwolenia zamiast przeprosić i nalać to jest lekceważenie gości lub tego konkretnego gościa.
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Nalewanie wina w damskim gronie 23.02.13, 23:47
            Ano, chyba ze tak.

            Minnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja