Obiad rodzinny.

29.04.13, 17:11
Wybieram sie na obiad/grill do rodzicow mojego chlopaka ktorzy chca mnie poznac. Zastanawiam sie czy powinnam cos kupic na przywitanie i czy dla kazdego z nich czy 1 rzecz dla obojga np. czekoladki i wino no i co dla kogo?
    • katrina_k4 Re: Obiad rodzinny. 29.04.13, 17:13
      chcialabym tez dopytac czy kupujac wino cena 20zl jest wystarczajaca czy powinno byc drozsze?
      • nm.buba011 Re: Obiad rodzinny. 29.04.13, 17:29
        - dając prezent, czy odwrotnie wybierając coś z karty, kiedy to nam fundują, unikamy skrajności.
        Nie dajemy/ nie wybieramy drogich lub bardzo tanich. W pierwszym wypadku stawiamy kogoś w zakłopotanie, w drugim pokazujemy brak szacunku.
    • kol.3 Re: Obiad rodzinny. 29.04.13, 17:57
      Uzależniałabym nieco wielkość prezentu od Twojej sytuacji życiowej, czy np. jesteś osobą pracująca i zarabiającą czy jeszcze bez własnych dochodów.
      Poza tym warto zrobić delikatny wywiad u chłopaka - co by pasowało. Wino bym kupiła trochę droższe za 30-35 zł.
      • aqua48 Re: Obiad rodzinny. 29.04.13, 18:48
        Czekoladki całkiem wystarczą. Jeśli kupować wino to nie wg ceny tylko wg jakości - jeśli się nie znasz na winach to lepiej unikaj kupowania go na prezent.
        • katrina_k4 Re: Obiad rodzinny. 30.04.13, 14:23
          Kupilam wino za 30zl dla ojca a dla mamy od kuchni olej lniany za 16 i suszone platki kwiatow do salatek za 8, czy jest ok?
          • matylda1001 Re: Obiad rodzinny. 30.04.13, 15:23
            Moim zdaniem nie jest ok. Dziewczyna nie powinna wręczać mężczyźnie alkoholu, to po prostu nie wypada. Z prezentem dla mamy jeszcze gorzej. Taki upominek można wręczyć bardzo bliskiej osobie i to tylko wtedy, gdy wiemy, że jest dla niej przedmiotem pożądania. Zupełnie wystarczyłyby jakies smaczne czekoladki, dla obojga rodziców.
            • bene_gesserit Re: Obiad rodzinny. 30.04.13, 15:59
              matylda1001 napisała:

              > Moim zdaniem nie jest ok. Dziewczyna nie powinna wręczać mężczyźnie alkoholu, t
              > o po prostu nie wypada.

              No, to są poglądy z epoki, w której za zniewagę wzywano na pojedynek. Jedno i drugie nieco passe smile
              • nick_ze_hej Re: Obiad rodzinny. 02.05.13, 10:14
                No, to są poglądy z epoki, w której za zniewagę wzywano na pojedynek. Jedno i d
                > rugie nieco passe smile
                >

                Nie wydaje mi się aby były to przestarzałe poglądy, w każdym razie nie bardziej niż inne zasady sv.
                Popieram Matyldę. Młoda dziewczyna wręczjaąca dużo starszemu mężczyźnie alkohol to bardzo niezręczna i krępująca sytuacja dla obdarowanego. Biorąc pod uwagę, że chodzi o sikacza za 20-30 zł... także nieco śmieszna.
                • matylda1001 Re: Obiad rodzinny. 02.05.13, 18:10
                  nick_ze_hej napisał:

                  > Popieram Matyldę. Młoda dziewczyna wręczjaąca dużo starszemu mężczyźnie alkohol to bardzo niezręczna i krępująca sytuacja dla obdarowanego.<

                  No właśnie... pierwsze spotkanie z (być może) przyszłym teściem i od razu taka wpadka. Ciekawe czy ten człowiek pomyślał sobie tylko, że dziewczyna niezbyt starannie wychowana, czy że przyszła oświadczyć się o rękę jego syna wink
                  • katrina_k4 Re: Obiad rodzinny. 02.05.13, 18:42
                    hm no nie wiem jego juz znam poza tym to nie jego ojciec a ojczym, nie znam tylko mamy smile on sam kiedys mi i chlopakowi dal butelke alkoholu na swieta
                    • matylda1001 Re: Obiad rodzinny. 02.05.13, 20:51
                      katrina_k4 napisał(a):

                      > hm no nie wiem jego juz znam poza tym to nie jego ojciec a ojczym, nie znam tylko mamy smile <

                      Przy drugim spotkaniu też nie wypada, i nie ma znaczenia czy to ojciec rodzony, czy "przyszywany".

                      >on sam kiedys mi i chlopakowi dal butelke alkoholu na swieta<

                      Znasz takie powiedzenie: "co wolno wojewodzie, to nie sołtysowi"?
                • bene_gesserit Re: Obiad rodzinny. 02.05.13, 20:09
                  A możesz - tak dużymi literami - wyjaśnić, co jest niewłaściwego w tej sytuacji? Pomijając pogardliwe uwagi nt ceny. Dzięki z góry.
                  • nick_ze_hej Re: Obiad rodzinny. 02.05.13, 23:40
                    Dlatego bo jest to nieeleganckie i niestosowne, a sv nie był układany przez feministkiwink
                    Co do ceny to nie wypada dawać prezentów ani przesadnie drogich ani zbyt tanich.
                    • bene_gesserit Re: Obiad rodzinny. 02.05.13, 23:50
                      nick_ze_hej napisał:

                      > Dlatego bo jest to nieeleganckie i niestosowne, a sv nie był układany przez fem
                      > inistkiwink

                      Dlaczego jest niewłasciwe, spytałam. Bo jest nieeleganckie i niestosowne, dowiedziałam się. Ignotum per ignotum - powalająca siła argumentów big_grin Imo zwyczajna bzdura z epoki gorsetów, kiedy to rzeczywiście panience nie wypadało podarować meżczyznie alkoholu, zeby sobie nie pomyślał, ze jest lekkiej konduity i sugeruje upojny wieczór razem. Sęk w tym, ze s-v ewoluuje - i dzisiaj nie wyzywa się na pojedynek za zniewagę, osoby z klasy wyższej mogą wyjść na przechadzkę bez kapelusza, a kobieta moze podarować wino mężczyznie. No chyba, ze wolimy z tajemniczych powodów tkwić w zeszłym stuleciu dla kaprysu. Ale cudzy kaprys ma się nijak do s-v. Nie mówiąc o tym, ze opisana tu sytuacja, kiedy wino wręczane jest seniorowi rodu w przytomności jego rodziny, więc o nijakich sugestiach mowy być nie może, kompletnie się nie ima tej zasady.
                      • nick_ze_hej Re: Obiad rodzinny. 03.05.13, 00:17
                        Generalnie sv jest spuścizną ubiegłej epoki. Nikt jednak nie karze więzieniem za jego niestosowanie więc możesz spokojnie dać dziadkowi w prezencie sześciopak piwa, a babci espumisan. Jeśli nie razi cię młoda dziewczyna prezentująca starszemu, raczej mało znanemu panu wino za 20 zeta, to masz do tego prawo, a ja mam prawo uważać to za duży nietakt.
                        Jest coś takiego jak wyczucie sytuacji. Jak widać każdy ma innewink
                        • bene_gesserit Re: Obiad rodzinny. 03.05.13, 00:32
                          nick_ze_hej napisał:

                          > Generalnie sv jest spuścizną ubiegłej epoki. Nikt jednak nie karze więzieniem
                          > za jego niestosowanie więc możesz spokojnie dać dziadkowi w prezencie sześciopa
                          > k piwa, a babci espumisan.

                          W moim osobistym rankingu świadome użycie sofizmatu rozszerzenia, aby spróbować zbić dyskutanta z tropu - czyli coś, co mamy powyżej - jest na pierwszym miejscu (ex aequo z Godwin's law) jesli chodzi o nieuczciwość dyskusji. Na forum s-v dodatkowo razi, bo nie jest specjalnie eleganckie, nei sądzisz? Trzeba było od razu napisać, ze 'tak bo tak', nie dopytywałabym się.

                          > Jeśli nie razi cię młoda dziewczyna prezentująca sta
                          > rszemu, raczej mało znanemu panu wino za 20 zeta, to masz do tego prawo, a ja m
                          > am prawo uważać to za duży nietakt.

                          To już, zdaje sie, napisałeś powyżej i to dwukrotnie. Jednak nadal nie umotywowałeś tego poglądu. Napisałeś, o ile mnie pamięć nie myli coś o feministkach - a teraz - że mam inne 'wyczucie sytuacji'. Czyli próbowałeś się wykręcić żarcikiem, a potem stwierdziłeś coś oczywistego. Pytałam na czym opierasz swoje wyczucie sytuacji, bo przeciez ono ma swoje społeczne korzenie, nie rodzimy się z nim - w każdym razie naukowcy nie odkryli jeszcze genu wyczucia sytuacji, więc są pewne podstawy domniemywać, ze nabywane jest ono społecznie.

                          To piszę gwoli wyjaśnienia, co miałam na myśli, odpowiedz mnie już nie interesuje, więc możesz się nie trudzić. No chyba, ze jednak zamiast sofizmatów, wykrętów i tak bo tak podasz jakiś argument.
                          • nick_ze_hej Re: Obiad rodzinny. 03.05.13, 08:09
                            Sofizm rozszerzenia, Godwin's law - miałem paść przygnieciony Twoją niebywałą erudycją?wink)

                            Co do meritum. Gdzieś powyżej Matylda napisała o wojewodzie i sołtysie. Może mniej "naukowo" ale jasno i trafniewink
                            • bene_gesserit Re: Obiad rodzinny. 03.05.13, 14:15
                              Nie wiem, co to jest sofizm rozszerzenia. To urocze, ze uważasz, ze posiadam niebywałą erudycję, ale ja po prostu tak mówię i piszę - jeśli to dla ciebie jakis problem, mogę oczywiście spróbować mówić i pisać prościej, nie ma sprawy i przepraszam.

                              Co do wyjaśnienia - nadal nie rozumiem, co jest złego w darowaniu przez kobietę butelki wina mężczyznie.
                              • nick_ze_hej Re: Obiad rodzinny. 03.05.13, 14:31
                                Co do wyjaśnienia - nadal nie rozumiem, co jest złego w darowaniu przez kobietę
                                > butelki wina mężczyznie.


                                Gwoli ścisłości chodzi o młodą dziewczynę i dużo starszego mężczyznę, ojczyma jej chłopaka.
                                Co do Twojego niezrozumienia niestosowności tej sytuacji to nic nie poradzę. Widocznie nie wystarczy żonglować encyklopedycznymi terminami i uczestniczyć w forum sv aby to zrozumieć.
                                • bene_gesserit Re: Obiad rodzinny. 03.05.13, 15:37
                                  > Gwoli ścisłości chodzi o młodą dziewczynę i dużo starszego mężczyznę, ojczyma j
                                  > ej chłopaka.

                                  Mhm, tak, o to chodzi - czytałam post otwierający i inne, opisujące tę sytuację i wiem o tym. Jak powyżej pisałam, proszę o wytłumaczenie niestosownosci tej sytuacji możliwie prosto - więc może być bez terminów encyklopedycznych. Jeśli nie jesteś w stanie tego wytłumaczyć, to - jak już pisałam - po prostu nie odpowiadaj. Problem w tym, ze wiara w słuszność zasady bez umiejętności jej uzasadnienia jest niewiele warta - tak bo tak albo tak bo ja tak uważam nie ma wielkiej siły przekonywania.
                                  • katrina_k4 Re: Obiad rodzinny. 03.05.13, 17:34
                                    ja mam 25 lat, moj chlopak 28, jestesmy razem od 4, ojczym ma okolo 45, mama 55, wtedy gdy poznalam ojczyma to mieszkalam z moim chlopakiem w pokoju 2 tygodnie ze wzgledow wyjazdowych.
          • angazetka Re: Obiad rodzinny. 30.04.13, 15:30
            Fatalnie i bez sensu. Daruj sobie prezenty "dla mamy", idź z tym winem tylko. I nie przeliczaj tak tego na złotówki nie o to chodzi w prezentach.
          • bene_gesserit Re: Obiad rodzinny. 30.04.13, 16:02
            Ja bym poszła w neutralnieszy, bezpieczniejszy zestaw. Jesli mama nie lubi kuchni regionalnej (olej) i eksperymentalnej (kwiatki), to będzie stało u nich w szafce i się kurzyło. A jeśli tesciowa in spe w ogóle nie lubi gotować, to wyjdziesz na seksistkę. Butelka plus bombonierka albo butelka plus lepsza herbata/kawa (chłopaka się zapytaj, co by woleli), wręczona jako wspólny prezent dla obojga i styknie.
            • katrina_k4 Re: Obiad rodzinny. 30.04.13, 18:34
              Z tego co wiem jego mama lubi gotowac, robi rozne salatki i tez dania regionalne. Myslalam przez chwile o kawie/herbacie ale nie znalazlam nic szczegolnie fajnego (np. ciekawa puszka) w 2 sklepach w ktorych bylam i nie wiedzialam co wybrac dlatego zdecydowalam sie na to, nie wiedzialam ze bedzie fatalnie.
              • aqua48 Re: Obiad rodzinny. 30.04.13, 18:43
                katrina_k4 napisał(a):

                > Z tego co wiem jego mama lubi gotowac,

                Nawet jeśli ktoś lubi gotować to butelka oleju nie nadaje się na prezent. Kup czekoladki do tego wina i pamiętaj że cena nie świadczy o tym, że coś jest dobre.
              • bene_gesserit Re: Obiad rodzinny. 30.04.13, 20:39
                Ej, nie nastawiaj się źle - bez sensu. Nie ma sensu dręczyć się czarnymi scenariuszami, skoro nikt nie wie, jak będzie. Może oni też mają tremę, może nawet większą niż ty smile

                Jesli lubi gotować, to ja bym zaryzykowała z tym olejem i kwiatkami - po pierwsze, to by świadczyło o tym, ze przygotowałaś się do wizyty i przemyślałaś prezent, po drugie - o ile ty też gotujesz - miałybyście wspólny temat do rozmowy. Prezent nietypowy, ale skoro tyle o niej wiesz, to ok, imo - być może będziecie w przyszłości rodziną, więc coś bardziej osobistego nawet na pierwszej wizycie może ocieplić stosunki. Tylko się obkuj i z zastosowań oleju i tych kwiatków, z paroma recepturami włącznie, bo może cię o to dopytywać.
                I nie zapomnij w gościnie chwalić dań i poprosić o przepis na coś, co ci smakowało szczególnie smile
                • katrina_k4 Re: Obiad rodzinny. 30.04.13, 20:41
                  Dzieki za wsparcie smile ja tez lubie gotowac.
                  • katrina_k4 Re: Obiad rodzinny. 01.05.13, 16:55
                    chcialabym jeszcze dopytac czy odpowiednie jest wsadzenie tych drobiazgow do takich torebeczek na prezenty w stonowanych kolorach?
                    • aqua48 Re: Obiad rodzinny. 01.05.13, 17:28
                      katrina_k4 napisał(a):

                      > chcialabym jeszcze dopytac czy odpowiednie jest wsadzenie tych drobiazgow do ta
                      > kich torebeczek na prezenty w stonowanych kolorach?

                      Tak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja