Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachowanie

14.05.13, 12:43
Dzień dobry smile

W zeszły piątek, a więc całkiem niedawno temu, zadzwoniła do mnie siostra cioteczna mojego męża i zaprosiła nas (mnie i męża) na imieniny do swojego syna w sobotę. Syn skończył 16 lat w marcu. Ostatni raz widzieliśmy się z nim na Wielkanos - zwykły, sympatyczny chłopak. Nigdy dotąd jednak na urodziny / imieniny do osób w tym wieku nie chodziliśmy. Najstarsza dziewczynka, której mama zaprosiła nas na urodziny kończyła wtedy 9 lat...

Przyjechaliśmy na umówioną 17:00 z prezentem. Dzwonimy, witamy się z rodzicami solenizanta a tu okazuje się, że: a) solenizanta nie ma, bo wyszedł rano i wróci pewnie dopiero koło 23:00, b) solenizant wcale nie chciał, żeby rodzice mu cokolwiek organizowali i dowiedział się o tym fakcie dopiero w swoje imieniny (więc na znak protestu wyszedł do znajomych i napisał SMSa, że wraca dopiero o 23:00), c) rodzice solenizanta mimo to zorganizowali imprezę bez niego, d) nikt z rodziny solenizanta nie zobaczył, bo ostatni goście wyszli o 22:30 (my godzinę wcześniej).

Czułam się trochę niezręcznie w trakcie tej imprezy. Mąż się ze mnie śmieje i mówi, że przynajmniej pogadaliśmy sobie z rodziną i napiliśmy się dobrej nalewki. Ale przecież mogliśmy się z rodziną spotkać bez takiej dziwacznej okazji jak imieniny nieobecnego solenizanta...

Co myślicie o opisanej tu sytuacji, zachowaniu rodziców i solenizanta? Jaki jest Wasz stosunek do organizowania dorastającym dzieciom (14 lat wzwyż) takich imprez przez rodziców?

Pozdrawiam,
Dorota
    • annthonka Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 14.05.13, 13:36
      Tak się kończy uszczęśliwianie nastolatków na siłę wink. Rodzice nie pytali o zdanie, bo tylko postawili chłopaka przed faktem dokonanym w dniu imprezy (na dodatek dla niego śmiertelnie nudnej, bo co to za radocha dla 16-latka siedzieć kilka godzin przy stole z grupą antyków). Ładnie się nie zachował, ale z drugiej strony to ja go rozumiem trochę.

      Twój mąż ma rację - potraktować to z humorem. Spędziliście miły wieczór w dobrym towarzystwie smile
      • aqua48 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 14.05.13, 13:55
        Cóż, organizując coś komuś wbrew jego wyraźnie wyrażanej woli (nie tylko urodziny nastolatkowi) można się nałykać wstydu. Warto nauczyć się nie tylko stawiać granice, ale i przyjmować odmowę do wiadomości.
        Też potraktowałabym sytuację z humorem skoro jednak spędziliście miło czas.
    • majaa Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 14.05.13, 13:56
      Organizowanie czasu i zabawy sporym nastolatkom bez ich wiedzy to kiepski pomysł, czego przykład właśnie opisałaś. Chłopak się zbuntował, a w tym wieku niezwykle trudno (o ile w ogóle możliwe) zacisnąć zęby i przetrwać, żeby było "z klasą"wink Dlatego też wyszło głupio i niezręcznie. Jedyna pociecha, że mimo wszystko spędziliście ten czas przyjemniesmile
    • claratrueba Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 14.05.13, 15:04
      Rodzice zachowali się fatalnie demonstrując kompletny brak szacunku dla swojego syna. Chłopak ma u mnie plusa za zademonstrowanie swojego stosunku do takiego postępowania.
      Wyłącznie rodzice są winni postawienia Was w niezręcznej sytuacji.
    • lady-z-gaga Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 14.05.13, 15:26
      Rodzice solenizanta - poniżej krytyki, ale może czegoś się nauczą przy tej okazji.
      Chłopaka absolutnie uniewinnić smile)))
      • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 14.05.13, 20:19
        Chlopaka uniewinnic? Za co? Za ignorancje? No niekoniecznie.. Dobrze wychowane 16 letni mlodzieniec powinien juz umiec zrozumiec i docenic ze rodzice by cmoze chcieli zrobic cos dla niego i potrafic sie dostosowac - nawet jak to nie latwo ptrzychodzi a potem sobie porozmawiac aby czegos takiego nie robic mu za plecami...
        A rodzice? no coz wyszlo jak wyszlo - moz emieli najlepsze intencje ale kiedy sie okazalo ze mlodziniec zademonstrowal swoja postawe i bylo za pozno na odwolanie to powinni absolutnie nie pryzjmowac prezentow dla niego.... nie doczytalem sie ale mam nadzieje ze tak zrobili poniewaz jesli prezenty przyjeli to rzeczywiscie "ciekawe" podejscie..
        • ewa9717 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 14.05.13, 21:10
          engine8 napisał(a):

          > Chlopaka uniewinnic? Za co? Za ignorancje?
          A co tu ma do rzeczy ignorancja?
          • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 14.05.13, 23:12
            Jak to co??... zignorowal a moze bardziej wlasciwie mozna to nazwac ze olal matke I gosci.
            Jak to mozna nazwac inaczej ? wielka obraza... Bez przesady.. prawie dorosly czlowiek - tzn pewnie za takiego sie uwaza i jesli tak to powinien miec odrobine respektu i oglady aby w pewnych sytuacjach wlasciwie sie zachowac i potrafic docenic dobre intencje (zakladam ze takie wlasnie one byly)
            Co to walsciwie jest doroslosc I dobre/ wlasciwe zachowanie? Ja bym takiego czegos absolutnie nie tolerowal. Oczywiscie nie postapilbym tak jak matka ale jeli juz bym (zalozmy aby mu zrobic niespodzinkle) to oczekiwalbym innego zachowania..
            Dziwi mnie ze wszyscy stoja w jego obronie ... No coz widocznie kryteria sie zmienily od czasu kiedy ja wychowalem wlasne I wcale nie stracily na tym ze potrafia sie zachowac, potrafia zrozumiez iz czasami nalezy przygryzc sobie jezyk I to im pomage w noramlnych stosunkach z ludzmi..
            • claratrueba Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 05:28
              Engine, szacunek dla innych ludzi wpajamy naszym dzieciom okazując szacunek im. Innej drogi nie ma. Możemy sobie wygłaszać komunały, recytować pouczające formułki ale jeśli nie ma to żadnego pokrycia w naszym postępowaniu, nie odniesie żadnego skutku pozytywnego. Negatywny owszem- bardzo szybko młody człowiek pojmie, że rodzice są zwykłymi hipokrytami, trochę później zacznie tak traktować innych ludzi.
              Podobnie jak bite dzieci- biją.
              Podobnie jak okłamywane dzieci- okłamują.
              Kryteria się nie zmieniły- zawsze były domy, gdzie dzieci się nie szanowało a jedynie wymagało by ustąpiły przed władzą rodzicielską. Jest to prosty przepis na wpojenie konformizmu i tchórzostwa. Maniery nie mają tu nic do rzeczy. Nie dlatego ich przestrzegamy, że nas do tego zmusza strach przed karą.
              A przynajmniej nie wszyscy.
              • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 18:48
                Wszytko to prawda ale mlody czlowiek powinien sobie zdawac sprawe z sytuacji jak zaistniala i przynajminej starac sie kooperowac a nie wypinac D na wszytkich. M
                Mlody powinien sobie zdawac sprawe ile to razy rodzice musieli sie naginac, wybaczac, przymykac oczy i przygryzac jezyk a jego powodu...i ze to powinno pracowac w obie strony..
                Rozumiem ze mlody mogl miec cos naprawde waznego zaplanowanego ale przeciez on tylko sie obrazil i zignorowal impreze poniewaz mu sie tak podobalo.
                To ze matka zaplanowal impreze to nie brak szacunku - to brak wlasciwej komunikacji i zrozumienia.
                Zgadzam sie ze rodzice nie postapili wlasciwie od poczatku do konca ale nie zgadzam sie ze maly jest bez winy i nawet nalezy mu sie pochwala..?
                Coz zlego byloby gdyby mlokos przyszedl powiedzmy o 8 wieczorem do domu?
                Wyglada ze wychowywanie bezkompromisowych samolubow to nowy trend?
                • kora3 Wiesz Engine był tu kiedyś wątek o tym, że 16.05.13, 09:10
                  matka chłopaka jakiegoś uznała, iż powinien on iśc na studniówkę z niepełnosprawną córką sąsiadki. Bo uwazała, że tak bedzie miło.
                  No i nie poszedł i było niemiło. Bo własnie tak się kończy dysponowanie czyims czasem.
                  Nawet małemu dziecku nie należy organizować imprezy, jesli tego wyraźnie NIE CHCE. Dziecko to nie zabawka, ani narzedzie, to CZŁOWIEK i ma prawo decydować o takich rzeczach, jak swoje urodziny, nawet jesli finansują je, czy technicznie organizują rodzice. Oczywiscie - musi liczyć się z tym ile zechcą na to przeznaczyć, ale nie powinni narzucać dziecku tego, czego nie chce.
                  Chłopak po prostu dał wyraz temu, co czuje, pokazał, że jest sobą. To na tyle spory nastolatek, ze o ile chciałby zaprosic, to zapraszałby sam! Rodzice potraktowali go jak 3 -latka, to im pokazał, ze to bardzo brzydko i musieli pić piwo, którego nawarzylismile Dobrze im tak smile
                  • engine8 Re: Wiesz Engine był tu kiedyś wątek o tym, że 17.05.13, 02:39
                    To wszystko prawda.. Ale charakter ludzi ocenia sie nie jak postepuja w latwych ale jak sobie radza w trudnych sytuacjach.
                    Tu akurat zrodlem problemu byla Matka - nikt nie kwestionuje.. Czy chciala dobrze dla dziecka czy dla siebie, czy powodem byla chec otrzymania prezentow....i czy powinna gosci uprzedziec...mniej wazne.. narobila mase bledow.
                    Fakt jest taki ze goscie przyszli nie wiedzac o co chodzi i przyniesli prezenty - nalezalo to uszanowac. Mozna bylo pokazac Matce is nam sie takie postepowanie nie podoba ale nie lekcewazyc gosci.
                    W koncu goscie przyszli "z jego powodu i prezentami dla niego" wiec nie powinien wszystkim w oczy powiedziec mam was gdzies ale pokazac sie na chwilke aby sprawe zalatwic po gentelmensku..."przepraszam Was ale mialem na dzis inne plany i Mama mnie odpowiednio wczesniej nie poinformowala. Dziekuje za przujscie za pamiec i prezenty" Mowcie co chcecie wychawalem nastolatki i wiem ze oni potrafia myslec i potrafia sie zachowac..
                    A wiec nie mowmy ze skoro Matka zle zrobila wiec syn mial prawo a moze nawet obowiazek sie zemscic.... Zle postepowanie jest zlym postepowaniem - nawet jak jest resultatem zlego postepowania innych..
                    Dziwi mnie to "dobrze im tak" - naprawde zrobienie kmomus przykrosci moze byc przyjemne? Kto w tej sytuacji czuje sie dobrze? Podejrzewam ze nikt....
                    • matylda1001 Re: Wiesz Engine był tu kiedyś wątek o tym, że 17.05.13, 14:49
                      Zgadzam się z każdym słowem. Jeżeli się już koniecznie chce do kogoś "strzelić", to trzeba uważać, żeby nikt niewinny nie oberwał rykoszetem. Bardzo źle bym się czuła będąc jednym z gości, mając świadomość, że poslużyłam za narzędzie kary.
                      • bene_gesserit Re: Wiesz Engine był tu kiedyś wątek o tym, że 17.05.13, 14:52
                        Oczywiście pierwsi posłużyli się gośćmi rodzice. Syn dał im poczuć konsekwencje przedmiotowego traktowania krewnych. Przedziwne, ze tak trudno to zrozumieć.
                        • engine8 Re: Wiesz Engine był tu kiedyś wątek o tym, że 17.05.13, 17:32
                          No coz, nie pozostaje nic innego jak tylko zyczyc ludziom o takich pogladach aby ich wlasne dzieci ich tak wlasnie uczyly i traktowaly...... (tak szczerze to Cie wcale tego nie zycze)
                          • aqua48 Re: Wiesz Engine był tu kiedyś wątek o tym, że 17.05.13, 18:07
                            engine8 napisał(a):

                            > No coz, nie pozostaje nic innego jak tylko zyczyc ludziom o takich pogladach ab
                            > y ich wlasne dzieci ich tak wlasnie uczyly i traktowaly...... (tak szczerze to
                            > Cie wcale tego nie zycze)

                            Ja raczej życzyłabym ludziom, żeby nie uszczęśliwiali nikogo na siłę i sami ponosili konsekwencje swoich błędów nie przerzucając ich na swoje dzieci, ani nie stawiając własnych gości w głupiej sytuacji...
                            Cóż byłoby złego gdyby gospodarze witając zaproszonych przez siebie gości powiedzieli - bardzo serdecznie przepraszamy, zaprosiliśmy was nie uzgadniając tego z naszym synem, który miał inne plany i wobec tego będzie on dzisiaj nieobecny. Tak powinni byli postąpić.
                            • engine8 Re: Wiesz Engine był tu kiedyś wątek o tym, że 17.05.13, 19:19
                              A czym sie to Twoja propozycja rozni od faktow?

                              " Dzwonimy, witamy się z rodzicami solenizanta a tu okazuje się, że:
                              a) solenizanta nie ma, bo wyszedł rano i wróci pewnie dopiero koło 23:00,
                              b) solenizant wcale nie chciał, żeby rodzice mu cokolwiek organizowali i dowiedział się o tym fakcie dopiero w swoje imieniny (więc na znak protestu wyszedł do znajomych i napisał SMSa, że wraca dopiero o 23:00), c) rodzice solenizanta mimo to zorganizowali imprezę bez niego,"

                              • aqua48 Re: Wiesz Engine był tu kiedyś wątek o tym, że 18.05.13, 17:43
                                engine8 napisał(a):

                                > A czym sie to Twoja propozycja rozni od faktow?
                                >
                                Ano tym, że to nie solenizant świeci oczami i przeprasza przybyłych i być może zawiedzionych gości tylko ci którzy tychże gości zaprosili w jego imieniu i bez jego zgody. Dostrzegasz różnicę?
                          • bene_gesserit Re: Wiesz Engine był tu kiedyś wątek o tym, że 17.05.13, 22:18
                            Gdybym zdecydowała się na dzieci, wylazłabym ze skóry, zeby obdarzać je nie tylko mądrą miłością, ale i szacunkiem. O ile nastolatek ma prawo do błędów - po to właśnie jest wiek nastoletni - o tyle jego co najmniej dwa razy starsi rodzice - mniejsze. Poza tym on jest jeden, a oni mają dwie głowy i oprócz szacunku (do chłopca i krewnych) powinni się wykazać także taktem (w stosunku do syna i gości). Od kogo ma się uczyć szacunku ten chłopak, skoro rodzice się z nim nie liczą? Mają to, co wychowali własnym przykładem.
                            • kora3 Otóż to moi mili - szacunek należy się 18.05.13, 08:07
                              KAZDEMU w tym nastoletniemu dziecku.

                              Ilez to wątków jest na innych forach o tym, ze pracodawca urzadza impreze i trzeba iśc na jego warunkach, a nie ma się ochoty itd. Pełno tam tekstów o dysponowaniu cudzym czasem - no i racja jakaś tam czasem poniekad.
                              Skoro sami nie godzimy się na dysponowanie naszym czasem (albo godzimy niechetnie i narzekamy) to dlaczego niby natolatek miałby się nie zbuntowac?

                              Mozecie mnie uwazać za chamkę, bo wielu z Was podobno cieszy się z niezapowiedzianych wizyt, gdy jesteście w niedyspozycjismile, ale mnie np. zdarzyło się wyprosić ludzi z mojego domu. Bo pomimo iz zapraszającej je osobie mówiłam 100 razy, ze nie zycze sobie wizyt tych ludzi w domu, a szczególnie w godzinach, gdy wracam zmeczona na maksa z pracy, nadal przychodzili w tych porach. wiec im "podzekowałam" za wizytę.
                            • engine8 Re: Wiesz Engine był tu kiedyś wątek o tym, że 24.05.13, 23:52
                              "Gdybym zdecydowała się na dzieci, wylazłabym ze skóry, zeby obdarzać je nie tylko mądrą miłością, ale i szacunkiem."

                              Zapomnialas o zdrowej dyscyplinie?
                              • bene_gesserit Re: Wiesz Engine był tu kiedyś wątek o tym, że 25.05.13, 01:28
                                Zdrowa dyscyplina (wolę określenie 'mądra miłość', dyscyplina kojarzy mi się z paskiem) jest baaaardzo daleko od tego, co zaprezentowała rodzina autorki wątku. Wręcz, powiedziałabym, na drugim końcu skali.
                              • annthonka Re: Wiesz Engine był tu kiedyś wątek o tym, że 25.05.13, 16:06
                                Okazując dziecku szacunek uczysz je szanować innych.
                                Czego raczej nie osiągniesz tresurą - ups, przepraszam - "zdrową dyscypliną"
            • deszcz.ryb Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 06:29
              "Ignorancja" a "zignorowanie [np. rodziców]" to dwa różne pojęcia. big_grin

              > Jak to mozna nazwac inaczej ? wielka obraza... Bez przesady.. prawie dorosly
              > czlowiek - tzn pewnie za takiego sie uwaza i jesli tak to powinien miec odrob
              > ine respektu i oglady aby w pewnych sytuacjach wlasciwie sie zachowac i potrafi
              > c docenic dobre intencje (zakladam ze takie wlasnie one byly)

              A ludzie dorośli od dawna powinni móc uszanować zdanie tego prawie dorosłego człowieka, i NIE robić mu imprezy, na którą on nie miał najmniejszej ochoty. To przede wszystkim rodzice wtopili - gdyby zachowali się właściwie, to nie byłoby takiego problemu.

              >Oczywiscie nie postapilbym tak jak matka ale je
              > li juz bym (zalozmy aby mu zrobic niespodzinkle) to oczekiwalbym innego zachow
              > ania..

              Ale jak się robi niespodziankę, to po to, żeby sprawić komuś PRZYJEMNOŚĆ - czyli w tym wypadku można by zaprosić np. przyjaciół tego chłopaka. A jaką przyjemność miałby on z kolejnej nudnej [dla niego - koszmarnie nudnej] rodzinnej nasiadówki? Mnie się wydaje, że rodzice przyjemność zrobili przede wszystkim SOBIE, pod pretekstem "urodzin" posiedzieli sobie z rodziną. Czy to jest dbanie o przyjemność dziecka?

              > Dziwi mnie ze wszyscy stoja w jego obronie ... No coz widocznie kryteria sie
              > zmienily od czasu kiedy ja wychowalem wlasne I wcale nie stracily na tym ze po
              > trafia sie zachowac, potrafia zrozumiez iz czasami nalezy przygryzc sobie jezyk
              > I to im pomage w noramlnych stosunkach z ludzmi..

              No bo co innego, jak dzieciak musi iść np. na urodziny babci - to impreza, którą trzeba odsiedzieć i odpokutować swoje przy stole. Bo to impreza babci, jej będzie przyjemnie, jak będzie wnuczek. Ale z jakiej racji ten biedak ma jeszcze nudzić się podczas SWOICH urodzin?
              • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 19:02
                > "Ignorancja" a "zignorowanie [np. rodziców]" to dwa różne pojęcia. big_grin <

                Byc moze - dla mnie to jedno i to samo..

                >To przede wszystkim rodzice wtopili - gdyby zachowali się właściwie, to nie byłoby
                takiego problemu.<

                A wiec na niewlascie zachowanie powinnismy odpowiadac jeszcze bardziej niewlasciwym?

                > Ale jak się robi niespodziankę, to po to, żeby sprawić komuś PRZYJEMNOŚĆ - czyli w tym wypadku można by zaprosić np. przyjaciół tego chłopaka. A jaką przyjemność miałby on z kolejnej nudnej [dla niego - koszmarnie nudnej] rodzinnej nasiadówki? Mnie się wydaje, że rodzice przyjemność zrobili przede wszystkim SOBIE, pod pretekstem "urodzin" posiedzieli sobie z rodziną. Czy to jest dbanie o przyjemność dziecka? <


                Niekoniecznie musila to by PRZYJEMNOSC - wielkiej krzywdy mu chyba nie zrobili? Gdyby on np musial z tego powodu odpowlac swoje bardzo wazne sprawy to co inengo ale tego nie bylo.
                A coz to Rodzina to dla niego nic nie znaczy?
                No i zdecydujmy sie czy to jest dziecko czy prawie dorosly czlowiek.?
                Jak dziecko to prosta sprawa - w domu jest po zmroku . Jak przwie dorosly to oczekujemy zachowan wlasciwych temu..

                > No bo co innego, jak dzieciak musi iść np. na urodziny babci - to impreza, którą trzeba odsiedzieć i odpokutować swoje przy stole. Bo to impreza babci, jej będzie przyjemnie, jak będzie wnuczek. Ale z jakiej racji ten biedak ma jeszcze nudzić się podczas SWOICH urodzin?<

                No tak, rozumiem skad sie biora takie a nie inne zachowania.. Przyjemnosc Rodzicow czy cioci wujkow mozemy miec gdzies? Wazne co nam sprawi przyjemnosc...Sa na to okreslenia chyba?
                Kto mu sie kazal nudzic.. Mogl potraktowac to "ulgowo" tzn nie siedziec caly dzien. pojawic sie bay podziekowac za porezenty przeprosic za spoznienie i "przecierpiec godzinke" - chocby aby zrobic przyjemnosc Matce?
                To takie wielkie oczekiwania za to wszytko co dostaje w prezencie od rodzicow kazdego dnia?
                SWOICH urodzin? no tak na swoje to on sobie zaplaci za nie sam i zaprosi kogo bedzie chial oczywiscie...
                • pavvka Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 16.05.13, 08:47
                  Ale żeby na taki tekst innej forumowiczki:

                  > > No bo co innego, jak dzieciak musi iść np. na urodziny babci - to impreza
                  > , którą trzeba odsiedzieć i odpokutować swoje przy stole. Bo to impreza babci,
                  > jej będzie przyjemnie, jak będzie wnuczek.

                  odpowiedzieć czymś takim:

                  > No tak, rozumiem skad sie biora takie a nie inne zachowania.. Przyjemnosc Rodzi
                  > cow czy cioci wujkow mozemy miec gdzies? Wazne co nam sprawi przyjemnosc...

                  to IMO trzeba albo mieć megatonę złej woli albo w ogóle nie czytać tego na co się odpowiada... uncertain
                • annthonka Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 16.05.13, 09:07
                  engine8 napisał(a):


                  > No tak, rozumiem skad sie biora takie a nie inne zachowania.. Przyjemnosc Rodzi
                  > cow czy cioci wujkow mozemy miec gdzies? Wazne co nam sprawi przyjemnosc...Sa
                  > na to okreslenia chyba?

                  Ale Twoim zdaniem "przyjemność dziecka w jego własne święto możemy mieć gdzieś. Ważne, co nam sprawi przyjemność". to jest właściwa postawa, tak?
                  No właśnie, jakie są na to określenia, bo nie dopisałeś?
                • lady-z-gaga Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 16.05.13, 10:06
                  engine8 napisał(a):

                  > > "Ignorancja" a "zignorowanie [np. rodziców]" to dwa różne pojęcia. big_grin &#
                  > 60;
                  >
                  > Byc moze - dla mnie to jedno i to samo..

                  I dlatego to Ty jestes ignorantką, a nie opisywany chłopak.
                  • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 16.05.13, 18:38
                    chodzilo mi o to ze tu akurat w przypadku tego osobnika okreslenie sie nakladaja a wiec moze ingnorujacy ignorat mbedzie bardziej trafne?

                    • nchyb Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 16.05.13, 18:52
                      > aja a wiec moze ingnorujacy ignorat mbedzie bardziej trafne?

                      w sumie jak zmienisz tylko płeć - to ignorująca (zdanie syna) ignorantka - idealnie do tej matki pasuje...
                      • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 16.05.13, 18:59
                        No wiec zgadzamy sie iz wina jest po obu stronach?



                        • nchyb Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 16.05.13, 19:06
                          czyli matki i ojca? nie, o ojcu nic specjalnie nie było smile
                          • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 25.05.13, 00:30
                            podejrzewam ze ojca nie bylo jako ze ten z pewnoscia pomoglby mlodemu "zrozumiec" jak najlepiej dla niego byloby postapic smile
    • erdbeere40 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 14.05.13, 16:57
      Lepsze takie zachowanie, niż siedzenie z naburmuszoną miną przy stole, jak w moim wątku. Dzieci powyżej 12-tego roku powinny organizować imprezkę dla znajomych, albo nie organziwać. Mogą też dla rodziny, jak mają takie życzenie. Ale to prawie dorośli ludzie i mają prawo o takich rzezcach decydewać, albo chociaż współdecydować. Rodzice potraktowali go jak goowniarza.
      • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 14.05.13, 23:14
        a on to potwierdzil.... wiec go potraktowano chyba wlasciwie.
        Doroslosc zaczyna sie wtedy kiedy przestajemy winic rodzicow za wlasne bledy..
    • genny1 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 07:50
      A ja się z Wami nie zgodzę! To, co zaprezentował ten nastolatek, to ewidentny brak kultury! Dziwi mnie Wasze stanowisko, bo wychowanie w moim rozumieniu tego słowa, polega na czymś innym. Są w każdej rodzinie sytuacje i uroczystości, w których biorą udział wszyscy. I imieniny/urodziny do takich należą. Nie wyobrażam sobie, żeby dla młodego człowieka spotkanie z babciami i ciotkami było taką straszliwą katorgą. To jak wychowywano dziecko przez te naście lat? I brawa dla niego, że zademonstrował?! No, nie ...
      • claratrueba Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 09:10
        Są w każdej rodzinie sytuacje i uroczystości, w których biorą udział wszyscy. I imieniny/urodziny do takich należą.

        Przymusowo? Bez uzgodnienia z osobą, której uroczystość to jest?
        Ciekawe czy gdyby to nie chodziło o imieniny 16letniego syna tylko synowej nieco starszej (najlepiej gdybyś to była TY) i teściowa zarządziłaby taką imprezę, o której dowiedziałabyś sie jako ostatnia, uznałabyś to za fajne.
        A demonstracyjną nieobecność solenizantki oceniłabyś pewnie inaczej.
        • genny1 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 11:02
          Nie, Klaro. U mnie w rodzinie jest oczywiste, że spotykamy się. Kwestią uzgadnianą jest termin. I tu nie dyskutuję. Ale widocznie moja rodzina jest dziwna. Nie chce mi się wierzyć, że ten młody człowiek do ostatniego dnia nie wiedział, co się szykuje. I naprawdę mam zrozumieć, że 16latek strzela fochy tego kalibru?! To co zrobi jako 30latek> Tylko, że wtedy będzie tak się zachowywał wobec żony, która będzie miała pretensję (słuszną) do jego rodziców, że go nie wychowali.

          A tak na marginesie, Klaro. Uważasz, że taki złośliwo-sarkastyczny post jest zgodny z ideą tego forum?
          • aqua48 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 12:16
            genny1 napisała:

            > Nie chce mi się wierzyć, że ten młody człowiek do ostatniego dnia nie wiedział, c
            > o się szykuje.

            A bierzesz pod uwagę, że wiedział co się szykuje i stanowczo, kilkukrotnie ODMAWIAŁ? A rodzice NIE wzięli jego odmowy pod uwagę?
            To taka sama sytuacja jak opisywane tu i gdzie indziej zapraszanie przez teściową wszystkich sąsiadek i znajomych, aby ich choroby skonsultował za darmo, w trakcie obiadu zięć-lekarz przybywający z wizytą na imieniny. Lub kupowanie dorosłym dzieciom kosztownego wyposażenia domowego i obraza kiedy go nie akceptują. Lub nachalna organizacja ślubu przez przyszłą teściową kompletnie niezgodnie z wizją pobierających się młodych ludzi. I wiele innych podobnych sytuacji kiedy wini się "niewdzięcznego" obdarowanego wbrew jego woli.
            Apodyktyczność i narzucanie komukolwiek swego punktu widzenia co do jego upodobań do spędzania wolnego czasu, organizacji uroczystości, itp nie mieści się w zasadach s-v. Tu zatem winni są przede wszystkim rodzice nastolatka.
            • genny1 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 13:39
              Jednak nie porównywałabym tych sytuacji. Czym innym jest oczekiwanie na darmową poradę zawodową (lekarz, nauczyciel, adwokat), innym jeszcze kupowanie nieuzgodnionych prezentów a zupełnie czymś innym wychowanie do życia w konkretnej rodzinie (zabrzmiało jak szkolny przedmiot, ale wiesz, Aquo, o co mi chodzi).
              I cały czas powtarzam jak mantrę. Rodzice wychowują do konkretnych sytuacji, w tym przypadku obecność solenizanta powinna być oczywista.
              Przyznam, że filozofia młodego człowieka, który nie chce się spotkać z rodziną i czyni to w sposób ostentacyjny, jest dla mnie kompletnie i niezrozumiała i nie do przyjęcia.
              • pavvka Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 14:30
                genny1 napisała:

                > Przyznam, że filozofia młodego człowieka, który nie chce się spotkać z rodziną
                > i czyni to w sposób ostentacyjny, jest dla mnie kompletnie i niezrozumiała i ni
                > e do przyjęcia.

                Dla mnie nie do przyjęcia jest sytuacja, w której rodzice z okazji imienin swojego dziecka chcą uszczęśliwiać całą rodzinę kosztem tegoż dziecka, mimo jego sprzeciwu. Jeśli chcą robić spęd rodzinny, ich sprawa, ale po co mieszać w to syna?

                I odnosząc się do Twojego pytania "co zrobi jako 30-latek?": otóż myślę, że wtedy będzie potrafił obronić się w sytuacji kiedy np. jego matka będzie chciała mieszać w jego życiu małżeńskim. Dzięki czemu jego przyszła żona nie będzie musiała zakładać na tym forum wątku pt. "Teściowa rujnuje nasze małżeństwo, a mąż nie chce się jej przeciwstawić - co robić?" smile Po prostu, chłopak uczy się stawiać granice, i to jest jak najbardziej zdrowa postawa.
              • aqua48 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 16:17
                genny1 napisała:

                > I cały czas powtarzam jak mantrę. Rodzice wychowują do konkretnych sytuacji, w
                > tym przypadku obecność solenizanta powinna być oczywista.

                No właśnie, wychowują, nie narzucają...

                > Przyznam, że filozofia młodego człowieka, który nie chce się spotkać z rodziną
                > i czyni to w sposób ostentacyjny, jest dla mnie kompletnie i niezrozumiała i ni
                > e do przyjęcia.

                Ależ nie chodzi tu o normalne spotkanie rodzinne, w którym nastolatek uczestniczy, a po jakimś czasie ewentualnie przeprasza i wychodzi do swoich spraw, tylko o spęd rodzinny NA JEGO CZEŚĆ, w którym ma grać główną rolę, odpowiadać na rozmaite krępujące nastolatków straszliwie pytania, siedzieć w centrum i być wdzięcznym. Nie dziwię się, że dał nogę. Sprzed czterdziestu lat pamiętam takie imprezy i ciocie pytające za każdym razem: masz już narzeczonego? Koszmar. Młody człowiek chciał się spalić ze wstydu.
                Myślę, że po prostu rodzice nastolatka mieli ochotę na takie spotkanie i wykorzystali jego urodziny jako pretekst, zamiast zwyczajnie zaprosić gości, np. na kolację.

          • bene_gesserit Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 12:25
            Przecież z postu otwierającego wątek wynika, ze w rodzinie nie jest przyjęte urządzać rodzinne nasiadówy z okacji urodzin nastolatków. Czyli ten nagły zryw wynikał z czegoć, co musiało sie zadziać między rodzicami a tym chłopcem - coś, o czym nie wiedzieli zapewne także zaproszeni. Moim zdaniem własnie z powodu braku informacji nie powinno się oceniać tej sytuacji, tym bardziej chłopaka.

            Poza tym kto jak kto, ale 16latek ma prawo do fochów - to jest strasznie trudny wiek, niedojrzałość akurat jest jego swiętym prawem. Nie mówiąc już o tym, ze 14 lat (30-16) to dużo czasu, zeby dorosnąć. Wnioskowanie o tragicznej przyszłości na podstawie zachowania nastolatka (spowodowanego nie wiemy czym, przypominam) jest mocno przesadzone smile
            • claratrueba Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 13:44
              ten nagły zryw wy
              > nikał z czegoć, co musiało sie zadziać między rodzicami a tym chłopcem - coś, o
              > czym nie wiedzieli zapewne także zaproszeni.

              Masz rację, Bene. To bardzo istotny element wpisu.
              Podejrzewam, że miał się odbyć "sąd rodzinny" (narada rodzinna) nad jakimś zachowaniem, z którym sobie rodzice nie radzą i wezwali sojuszników. Niestety, podsądny nie stawił się. Co i lepiej -to są sytuacje, które relacje młodego człowieka z rodzicami psują na długi czas. A "gościom" zapewniają spędzenie koszmarnego wieczoru w oku rodzinnego cyklonu.
              Wnioskowanie o tragicznej przyszło
              > ści na podstawie zachowania nastolatka
              Da się. Choć oczywiście nie na podst. tak drobnej informacji.
              Osoby, które nigdy nie nie buntowały przeciwko narzucaniu sobie czyjejś woli, nie potrafiły się przeciwstawić, wybierały "hańbę by nie mieć wojny", nie podejmowały ryzyka - takie pozostały. Tylko, że to już nie rodzice traktowali je bez szacunku, nie liczyli się z nimi a szef, mąż, żona. Bo się dawali. Bo charakter to nie kość- złamany nie zrasta się nigdy.


              • annthonka Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 14:57
                claratrueba napisała:


                > Podejrzewam, że miał się odbyć "sąd rodzinny" (narada rodzinna) nad jakimś zach
                > owaniem, z którym sobie rodzice nie radzą i wezwali sojuszników.

                Mogło również być tak, że rodzice - wiedząc, że syn nie chce przyjęcia imieninowego - postanowili postawić go przed faktem dokonanym, oszczędzając sobie tym sposobem dyskusji z samym zainteresowanym.

                Jak dla mnie kompletny brak szacunku i empatii ze strony rodziców, ale widzę, że część dyskutantów wyznaje zasadę, że dzieci i ryby głosu nie mają.
                • genny1 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 15:17
                  Naprawdę wyznają taką zasadę? o tych rybach i dzieciach? A którzy to? Bo ja nie doczytałam ... A nie nadinterpretujesz przypadkiem?
                  • annthonka Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 16:06
                    Nie nadinterpretuję.

                    W swoje własne święto szesnastoletni chłopak został bez uprzedzenia i w ostatniej chwili zmuszony do uczestnictwa w bardzo nudnej dla niego imprezie, bo tak się akurat umyśliło rodzicom (z pierwszego wpisu jasno wynika, że w tej rodzinie przyjęcia imieninowe nie są kultywowaną tradycją). Nikt go nawet nie zapytał, jak chciałby spędzić ten dzień. Czyli łopatologicznie mówiąc - nikt nie liczył się z jego zdaniem.

                    Teksty dyskutantów o karygodnym zachowaniu i braku empatii ze strony nastolatka w takiej sytuacji świadczą o ich braku empatii właśnie. Twierdzenie, że powinien się przemęczyć i nic nie mówić, no cóż... wracamy do punktu wyjścia. Dzieci i ryby głosu nie mają.
                    • pavvka Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 16:20
                      annthonka napisała:

                      > Teksty dyskutantów o karygodnym zachowaniu i braku empatii ze strony nastolatka
                      > w takiej sytuacji świadczą o ich braku empatii właśnie. Twierdzenie, że powini
                      > en się przemęczyć i nic nie mówić, no cóż... wracamy do punktu wyjścia. Dzieci
                      > i ryby głosu nie mają.

                      Zgadzam się w pełni. Ciekawe czy dorośli dyskutanci atakujący chłopaka sami byliby tak samo skłonni do przemęczenia się dla dobra rodziny gdyby to np. ich teściowa dla uczczenia ich imienin bez konsultacji z nimi sprosiła kupę starych ciotek i wujów i oczekiwała uczestnictwa oraz wdzięczności za udział w tej imprezie...
                      • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 19:18
                        Byliby... Bylismy mlodzi i mielismy takie same problemy..

                        I nie wiem dlaczego wpadamy w skrajnosci?
                        Nie doczytalem sie w orginalym poscie o dlugotrwalych negocjacjach rodzinnych gdzie mlody zostal zmuszony do calodziennego uczestnictwa gdzie narazony bylby na przesluchania a wiec nie mial wyboru i musial sie usunac aby miec ZERO kontaktow z goscmi Matki ?

                        Ciekaw jestem czy zaakceptowal prezenty ??
                        • annthonka Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 19:58
                          Młody został przez własnych rodziców potraktowany jak mało ważna osoba, z której zdaniem, planami czy odczuciami nie trzeba się liczyć. Naprawdę tego nie widzisz?
                          • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 22:26
                            Widze ale pojac nie moge...
                            Chyba jednak macie racje - wina rodzicow - czym skorupka nasiaknie...
                            Zastanwiam sie czy piszacy tu sa przekrojem polskiego pokolenia ludzi wychowujacych nastolatki i mam nadzieje ze nie.
                            • bene_gesserit Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 16.05.13, 00:08
                              Zastanawiam sie, czemu na forum s-v próbujesz zasugerować coś złosliwego zamiast użyć argumentu w dyskusji. Mam nadzieję, ze ci się rączka omskła po prostu wink
                            • annthonka Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 16.05.13, 08:45
                              engine8 napisał(a):

                              > Chyba jednak macie racje - wina rodzicow - czym skorupka nasiaknie...

                              No widzisz, jednak zrozumiałeś big_grin
                              • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 25.05.13, 00:08
                                Oj ja to zrozumilem 30 lat temu.... i dlatego skorupka moich nasiakla wlasciwymi "sokami"
                                Od zarania wiedzieli ze:
                                - rodzice ich kochaj i wszytko co robia to z milosci.
                                - dom i rodzina to nie zadna tam demokracja ale co najwyzej komunizm (od kazdego wg mozliwosci i kazdemu wg potrzeb a potrzeby ocenia wladza)
                                - ze bunty i proby wojny czy partyzantki albo oficjane protesty zostana stlumione.
                                - Ze w domu panuje "Golden rules" - One who has gold - rules.. Czyli ze w domu panuja "zlote rzady - ten co ma Zloto (zlote) rzadzi"
                                - bledne pojecie "ze latwiej dostac wybaczenie niz pozwolenie" szybko zostala wlasciwie zrozumiana i nie byla popularna.
                                - Ze "nie bo nie" to tez moze byc wlascia odwiedz na pytanie... "Dlaczego nie?"

                                moglbym wyliczac w nieskonczonosc....
                                Teraz kiedy juz dorosli to czasmi sobie rozmawiamy na te tematy i uwazali ze mielismy prawo to robic.. a im sie po prostu "nie oplacalo" buntowac... Oczywiscie wyksztlcili w sobie w zwiazku z tym inne przydatne w zyciu cechy ktore teraz pewnieprzekazuje potomstwu - w genach albo w zyciu...



                                • annthonka Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 25.05.13, 16:11
                                  Żal tych dzieciaków, naprawdę sad
            • genny1 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 13:45
              Bene, cenię sobie Twoje zdanie, (choć bywasz b złośliwa) ale chyba nie chcesz mnie zrozumieć. Z zawodowych względów wiem bardzo dobrze, jacy bywają 16latkowie. I wiem też, jak powinni zachowywać się rodzice.
              Nie snułam wizji "tragicznej" przyszłości, ale wystarczy poczytać niektóre fora, żeby wiedzieć, co b wiele młodych kobiet myśli o swoich mężach i ich matkach. I ich metodach wychowawczych. Poza tym, niektórzy mężczyźni dorastają, inni są rozkoszni do emerytury.
              • bene_gesserit Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 15:27
                To być może, ale imo przewidywanie przyszłości chłopaka na podstawie bardzo ograniczonej w fakty relacji to nadinterpretacja.
                • genny1 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 15:30
                  Nie przewidywanie. Ewentualna ewentualność smile
      • angazetka Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 09:34
        Oczywiście, że młody człowiek zachował się niegrzecznie, ale była to reakacja na zachowanie rodziców. Może miał jakieś swoje plany na ten dzień, a tu nagle go uszczęśliwiono na siłę przyjęciem? Rodzice postąpili bardzo nie w porządku, młody człowiek się zrewanżował.
        • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 19:19
          > Rodzice postąpili bardzo nie w porządku, młody człowiek się zrewanżował. <

          I to jest OK?
    • matylda1001 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 13:36
      Jednym słowem zuch - chłopak...? Szkoda tylko, ze zabrakło mu odrobiny empatii. Jeśli już nie w stosunku do rodziców, których postawił w bardzo niezręcznej sytuacji, to w stosunku do zaproszonych, którzy przyszli DO NIEGO w dobrej wierze, i wcale nie musieli być zorientowani w sytuacji. Robiąc na przekór rodzicom, zrobił przykrość gościom, bo wcale nie jest miło pójść na imieniny, będąc ZAPROSZONYM, i dowiedzieć się, że nasza obecność jest niepożądana. Już Erdbeere40 wie coś na ten temat, prawda?
      • pavvka Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 13:53
        matylda1001 napisała:

        > Szkoda tylko, ze zabrakło mu odrobiny empatii.
        > Jeśli już nie w stosunku do rodziców, których postawił w bardzo niezręcznej sy
        > tuacji, to w stosunku do zaproszonych, którzy przyszli DO NIEGO w dobrej wierze
        > , i wcale nie musieli być zorientowani w sytuacji. Robiąc na przekór rodzicom,
        > zrobił przykrość gościom, bo wcale nie jest miło pójść na imieniny, będąc ZAPRO
        > SZONYM, i dowiedzieć się, że nasza obecność jest niepożądana.

        Zapraszającymi byli rodzice, i oni najwidoczniej obecności gości pożądali. A solenizant nie zapraszał i nie miał nic w sprawie zaproszeń do powiedzenia, więc trudno do niego mieć pretensje.
        • matylda1001 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 14:26
          pavvka napisał:

          > Zapraszającymi byli rodzice, i oni najwidoczniej obecności gości pożądali. A solenizant nie zapraszał i nie miał nic w sprawie zaproszeń do powiedzenia, więc trudno do niego mieć pretensje. <

          Wszystko prawda, ale rodzice zaprosili, stało się. Solenizant wiedział, że goście DO NIEGO przyjdą. Świadomie zrobił im przykrość. Pokazał, jak mało ci ludzie dla niego znaczą, a chyba sobie na to nie zasłużyli. Jeżeli przyjmiemy, że rodzice zapoczątkowali nietakt, to on go koncertowo dokończył.
          • pavvka Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 14:37
            matylda1001 napisała:

            > Wszystko prawda, ale rodzice zaprosili, stało się. Solenizant wiedział, że gośc
            > ie DO NIEGO przyjdą. Świadomie zrobił im przykrość.

            Ja widzę to tak, że tylko pokazał rodzicom konsekwencje ich własnych działań zamiast poświęcać się dla ratowania ich honoru przed rodziną. I nie miał żadnego obowiązku się poświęcać, zwłaszcza jeżeli od początku sprzeciwiał się pomysłowi.
            • claratrueba Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 15:01
              > Ja widzę to tak, że tylko pokazał rodzicom konsekwencje ich własnych działań za
              > miast poświęcać się dla ratowania ich honoru przed rodziną. I nie miał żadnego
              > obowiązku się poświęcać, zwłaszcza jeżeli od początku sprzeciwiał się pomysłowi

              Dokładnie tak samo to widzę.
              Przy czym jednostkowe wydarzenie nie mogą służyć żadnej ocenie. Podam scenę równie drastyczną: matka zwraca się do mocno wyrośniętego syna, ten całkowicie ignoruje jej słowa. Matka powtarza, ten demonstracyjnie wychodzi. No cham, nie?
              Tylko, że nastoletni młody człowiek o posturze pieca kaflowego i zaroście jak czeski hokeista wielokrotnie mamę prosił, tłumaczył żeby nie nazywała go Piotruniem bo go to ośmiesza. Bo powoduje okrutne żarty. Do mamy nie docierało.
            • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 19:26
              Absolutna racja -zakladajac ze rodzice nigdy przeciez sie dla niego nie poswiecili?
              • nchyb Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 21:54
                > Absolutna racja -zakladajac ze rodzice nigdy przeciez sie dla niego nie poswiec
                > ili?

                poświęcający się rodzice, ach, łza wzruszenia mi płynie nad tym poświęceniem...

                O nerce oddanej dziecięciu nic nie słychać i nie widać w tym poście, o innych bohaterskich uczynkach poświęcających się rodziców również...
                Czy dziecko potrzebowało i wymagało tegoż poświęcenia?

                I tylko taki jeden tytuł starej książki mi się pprzypomniał odnośnie tych poświęceń rodzicielskich, tak mi tu pasuje (ten tytuł): Nie prosiliśmy się na świat...
          • lady-z-gaga Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 14:58
            Solenizant wiedział, że gośc
            > ie DO NIEGO przyjdą.

            Goście nie szli do niego, bo z nim nie zamienili słowa na ten temat.
            Nie upewnili się, czy chłopak będzie w domu. Uwierzyli rodzicom, że impreza jest uzgodniona, a okazało się, ze nie była. Tak więc skompromitowali się jedynie zapraszający, bo wprowadzili gości w błąd.
          • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 19:25
            amen
          • nchyb Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 22:02
            > Wszystko prawda, ale rodzice zaprosili, stało się. Solenizant wiedział, że gośc
            > ie DO NIEGO przyjdą.

            z tego co wyczytałam w poście założycielskim, to solenizant wiedział, że goście mieli przyjść do rodziców, przez nich zostali zaproszeni, solenizant ewentualnie za małpkę do zabawy miał służyć, taki rekwizyt przy zabawie dorosłych...
            i masz rację, świadoma przykrość tu była, rodzice (matka) świadomie synowi tę nieprzyjemność chciała uczynić. Zapewne miała dobre chęci, ale coś tam w polskim przysłowiu o tych chęciach i o tym piekle - co nimi jest wybrukowane - przecież było...
            • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 15.05.13, 22:12
              No i robienie sobie nawzajem przykrosci chyba wysysamy z mlekiem matki
              • nchyb Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 16.05.13, 05:26
                z uwagi na fakt, że nie przedstawiono nam informacji na temat wczesnoniemowlęcego żywienia rzeczonego nastolatka - uważam, ze nie powinniśmy opiniować, czy wyssał on coś z matczynej piersi, czy też tulony przez ojca chłepcąc mleko modyfikowane z butelki - przejął jego męskie wzorce...
                Ale rozumiem, ze zakładasz, ze to już dziadkowie chłopca przekazali swojemu potomstwu to całe zło?... wink
                • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 25.05.13, 00:34
                  podejrzewam ze dziadkowi nie mieli za duzo udzialu w wychowaniu chlopca - gdyz wtedy byc moze mialy wpojone troszke mniej egoistyczne maniery.
      • madzioreck Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 22.05.13, 22:37
        Z drugiej strony - jeśliby został, to byłby to jasny sygnał dla rodziców, że można lekceważyć jego zdanie. Wszyscy to znamy - oj tam oj tam, pomarudzi, ale w końcu zrobi to, czego się od niego oczekuje, w ten właśnie sposób uczymy innych, że można z nami wszystko. A tak - rodzice pewnie pięć razy się zastanowią, zanim zdecydują się uszczęśliwiać go na siłę.
        • genny1 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 23.05.13, 07:24
          No, np. zechcą mu kupić na 18 samochód i dać w prezencie. I wręczą mu kluczyki. To on je buch, do studzienki kanalizacyjnej. No, bo nie uzgodnili i uszczęśliwili bez wcześniejszych konsultacji. Niech mają, a co!
          • madzioreck Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 23.05.13, 22:55
            Jasne, najlepiej sprowadzic wszystko do absurdu. A skoro sypiemy absurdami - chlop zazyczy sobie zafundowac Ci operacje plastyczna, bo wedlug niego to fantastyczny pomysl. No i nie ma rady, musisz sie zgodzic, zeby jego uczuc nie obrazic. Fajniej?
          • deszcz.ryb Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 24.05.13, 22:56
            > No, np. zechcą mu kupić na 18 samochód i dać w prezencie. I wręczą mu kluczyki.
            > To on je buch, do studzienki kanalizacyjnej. No, bo nie uzgodnili i uszczęśliw
            > ili bez wcześniejszych konsultacji. Niech mają, a co!

            A ty widzisz różnicę pomiędzy urządzeniem komuś niechcianej nasiadówki ze starymi, nudnymi prykami [tak, tak - tak to wygląda w oczach nastolatka niestety wink ], a otrzymaniem fajnego samochodu czy brylantowej kolii? Bo jak nie widzisz, to raczej nie powinnaś się wypowiadać. A sarkazm [jeżeli to miał być sarkazm] w ogóle ci nie wyszedł.

            Wyobraź sobie, że masz urodziny, które spodziewasz się spędzić z mężem i tylko z nim, iść do kina/knajpy/na tańce - a tu się okazuje, że mąż "wie lepiej", co cię uszczęśliwi i - pomimo twoich wcześniejszych protestów - zaprasza na twoje urodziny na nasiadówkę swoich rodziców [w tym twoją "ukochaną" teściową], dziadków, rodzeństwo; robi się supernudny [dla ciebie - bo mąż się cieszy, bo ma z kim pogadać] spęd rodzinny a ty musisz siedzieć i w tym uczestniczyć. Też byś się cieszyła? No bo chyba nie.

            A nastolatka też należy traktować jak człowieka.
            • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 24.05.13, 23:20
              Nastolatka nalezy traktowac jak czlowieka ale czy bedziemy go traktowac jak dziecko czy tez jak doroslego to juz w duzej mierze zalezy on niego..
              Jesli nastolatek nie zachowuje sie jak dorosly a ze jest na 100% utrzymaniu rodzicow i rodzice sa za niego i jego zachowanie w pelni odpowiedzialni to moga po prostu wymagac pewnych zachowan...Tych co pewnych rzeczy nie rozumieja nalezy tego po prostu nauczyc - czy wytresowac - dla ich dobra.
              Jest to nic innego jak dyscyplina... nazywajcie jak chcecie ale nastolatek i takiej dyscypliny sie musi nauczyc poniewaz to go spotka w pozniejszym zyciu - np pracy..
              Wg mnie rodzice nie zachowali sie wlasciwie ale robili to w dobrej wierze i w 50% ich za to rozgrzeszam a nastolatek zachowal sie po prostu po chamsku w stosunku i do rodzicow i do gosci... Ja bym mu pozwolil na fochy i protesty i przykazal aby sie zjawil o 20 najpozniej. I byl mily i grzeczny dla gosci... a potem fochy kontynuowal jesli sobie tak zyczy... A niesubordynacja bylaby wlasciwie ukarana. Wszytko w imie jego dobra i milosci rodzicielskiej.

              • madzioreck Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 25.05.13, 14:40
                a ze jest na 100% utrzymaniu ro
                > dzicow

                To ciekawe, co piszesz. Kto daje kasę, ten ma władzę. Ten sam argument wykorzystują osoby dorosłe w stosunku do innych osób dorosłych, na przykład mężowie do żon, i to się nazywa przemoc ekonomiczna. I oznacza totalny brak szacunku dla człowieka. Nikt się na świat nie prosił i żadna łaska, że rodzice utrzymują dzieci.
              • aka10 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 25.05.13, 18:19
                engine8 napisał(a):

                > Nastolatka nalezy traktowac jak czlowieka ale czy bedziemy go traktowac jak dzi
                > ecko czy tez jak doroslego to juz w duzej mierze zalezy on niego..
                > Jesli nastolatek nie zachowuje sie jak dorosly a ze jest na 100% utrzymaniu ro
                > dzicow i rodzice sa za niego i jego zachowanie w pelni odpowiedzialni to moga p
                > o prostu wymagac pewnych zachowan...Tych co pewnych rzeczy nie rozumieja nalezy
                > tego po prostu nauczyc - czy wytresowac - dla ich dobra.
                > Jest to nic innego jak dyscyplina... nazywajcie jak chcecie ale nastolatek i ta
                > kiej dyscypliny sie musi nauczyc poniewaz to go spotka w pozniejszym zyciu - np
                > pracy..
                > Wg mnie rodzice nie zachowali sie wlasciwie ale robili to w dobrej wierze i w 5
                > 0% ich za to rozgrzeszam a nastolatek zachowal sie po prostu po chamsku w stos
                > unku i do rodzicow i do gosci... Ja bym mu pozwolil na fochy i protesty i pr
                > zykazal aby sie zjawil o 20 najpozniej. I byl mily i grzeczny dla gosci... a po
                > tem fochy kontynuowal jesli sobie tak zyczy... A niesubordynacja bylaby wlas
                > ciwie ukarana. Wszytko w imie jego dobra i milosci rodzicielskiej.
                >
                Gdyby sie wczesniej dogadali i syn by uznal, ze zostanie zabawiac gosci to OK.
                Twoje podejscie to typowy "zamordyzm". Niech nas pan Bog broni od takich rodzicow i wychowawcow. Uskuteczniaj Ty sobie roznego rodzaju kary u siebie w domu.
            • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 25.05.13, 00:15
              "Wyobraź sobie, że masz urodziny, które spodziewasz się spędzić z mężem i tylko z nim, iść do kina/knajpy/na tańce - a tu się okazuje, że mąż "wie lepiej", co cię uszczęśliwi i - pomimo twoich wcześniejszych protestów - zaprasza na twoje urodziny na nasiadówkę swoich rodziców [w tym twoją "ukochaną" teściową], dziadków, rodzeństwo; robi się supernudny [dla ciebie - bo mąż się cieszy, bo ma z kim pogadać] spęd rodzinny a ty musisz siedzieć i w tym uczestniczyć. Też byś się cieszyła? No bo chyba nie. "

              I tu jest sedno problemu..
              Absolutnie sobie wyobrazam.
              I tu twoje wlasciwe podejscie (uszanowanie i meza i jego rodziny) powinno byc - "no dobrze, dzis spedzimy ten dzien w gronie rodzinnym a na przyszly weekend sobie juz pojedziemy tam gdzie planowalismy w tym tygodniu"?

              Maly kompromis a ile problemow rozwiazal?
              • deszcz.ryb Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 25.05.13, 15:21
                Jak taka żona ma szanować męża, skoro ten mąż jej NIE szanuje? No powiedz mi, jak? Szacunek ma być sprawą równorzędną - dwoje ludzi powinno mieć szacunek do siebie, a nie może być tak, że jedna robi, co chce, nie uwzględniając zdania drugiej, i jeszcze wymagając od tej drugiej szacunku do siebie.

                Ponieważ nie umiesz sobie wyobrazić, jak denerwująca byłaby taka sytuacja, spróbuj ją odwrócić. Umawiasz się z żoną od dwóch tygodni, że w pewną sobotę wychodzisz z kumplami na mecz/do baru/pojeździć na quadach albo gokartach/na ryby/robić cokolwiek, co lubisz, a tu nagle w tę sobotę żona wyskakuje ci z nowiną, że na popołudnie zaprosiła swoją mamusię, ciocię i wujka Zenka. I że nigdzie nie idziesz, masz zostać w domu i zabawiać gości. No nie trafiłby cię szlag? Bo mnie by trafił w takiej sytuacji; bo to by znaczyło, że ta druga osoba ma gdzieś nasze wcześniejsze ustalenia, ma gdzieś moje samopoczucie i potrzeby i samolubnie działa tak, żeby to JEJ było dobrze.

                A wychowanie wychowaniem, ale skoro rodzice zachowali się jak wielie buraki, to co się dziwić, że ten biedny syn się zdenerwował. Skrupiło się na gościach, ale to wina tylko i wyłącznie rodziców.
        • engine8 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 24.05.13, 23:30
          Nie musial zostac i siedziec caly dzien w domu . Mogl sobie pojsc poprotestowac i wrocic....
          Mlodzi zasluguja na szacunek a rodzice maj prawo i obowiazek utrzymuwania dyscypliny....
          Wszyscy wiemy ze najczesciej robimy to co chcemy, czasami to co powinnnismy, od czasu do czasu to co wypada a w szczegolnych wypadkach to co musimy czy sie nam to podoba czy nie....

          A tak to rodzice popelnili 2 bledy.
          1. mnijeszy - to to ze zorganizowali mlodemu impreze wbrew jego woli
          2. wiekszy - to ze pozwolili sobie na to aby mlody olal i ich i gosci.
          • aqua48 Re: Niechciana impreza dla 16-latka i jego zachow 25.05.13, 17:56
            engine8 napisał(a):

            > A tak to rodzice popelnili 2 bledy.
            > 1. mnijeszy - to to ze zorganizowali mlodemu impreze wbrew jego woli
            > 2. wiekszy - to ze pozwolili sobie na to aby mlody olal i ich i gosci.

            Nie kwalifikowałabym błędów, jak je nazywasz wg wielkości. Gafa syna była w czystej postaci konsekwencją postępowania jego rodziców.
            Trudno wymagać okazywania szacunku od kogoś kogo się wcale nie szanuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja