Dodaj do ulubionych

Dzień dobry, balkon i toples

17.06.13, 23:08
Mam sasiadkę, z którą gdy mijamy się na korytarzu z uśmiechem wymieniamy dzień dobry. Normalnie kiedy widzimy się na swoich balkonach także się witamy, jednak sąsiadka czasami urzęduje toples (lub nago) na balkonie, wtedy, kiedy ona wychodzi na balkon udaje, że nikogo nie widzi. Natomiast ja nie wiem mówić dzień dobry czy nie, mówiąc nawiązać kontakt wzrokowy? Witać się w zależności od tego czy jest ubrana czy nie? Nie da sie udawać, ze jej nie ma kiedy rozmawia przez telefon lub z członkami swojej rodziny.
Obserwuj wątek
    • nm.buba011 Re: Dzień dobry, balkon i toples 17.06.13, 23:35
      zawilec1 napisała:

      > Normalnie kiedy widzimy się na swoich balkonach także się witamy, jednak
      > sąsiadka czasami urzęduje toples (lub nago) na balkonie, wtedy, kiedy ona wych
      > odzi na balkon udaje, że nikogo nie widzi.

      - to przykład wchodzenia, odgrywania roli. Sąsiadka demonstruje swoją prywatność i oczekuje od Ciebie, że jej nie będziesz "widziała". Kiedy jest ubrana oznajmia Ci gotowość kontaktu na poziomie wymiany pozdrowień.

      Czytałem o górnikach białych i czarnych, którzy pod ziemią byli sobie równi, a po wyjechaniu na powierzchnię akceptowali prawo o segregacji. Inne przykłady to wykładowca/partner, na sali wykładowej lub w sypialni.

      Pytanie, czy tobie taka, zaproponowana przez sąsiadkę konwencja - odpowiada?




      Natomiast ja nie wiem mówić dzień do
      > bry czy nie, mówiąc nawiązać kontakt wzrokowy? Witać się w zależności od tego c
      > zy jest ubrana czy nie? Nie da sie udawać, ze jej nie ma kiedy rozmawia przez t
      > elefon lub z członkami swojej rodziny.
    • nm.buba011 Re: Dzień dobry, balkon i toples 17.06.13, 23:52
      zawilec1 napisała:

      > Natomiast ja nie wiem mówić dzień do
      > bry czy nie, mówiąc nawiązać kontakt wzrokowy?

      - konieczny jest kontakt wzrokowy przy powitaniu lub "niewidzenie"

      > Witać się w zależności od tego czy jest ubrana czy nie?

      - decyduje kontakt wzrokowy. Nim (owym kontaktem) budujemy lub burzymy bariery.


      > Nie da sie udawać, ze jej nie ma kiedy rozmawia przez t
      > elefon lub z członkami swojej rodziny.

      - to także bariery.

      ________________________

      Podchodzę do osoby, która podobnie jak ja czeka na rozpoczęcie kursu.
      Może wyjąć komórkę, zastosować barierę, lub przeciwnie schować ją i milcząco zasygnalizować mi soją gotowość na relację. Bywa tak i tak.

      Niekiedy bywają sytuację, co należałoby podejść indywidualnie za każdym razem.
      • nm.buba011 Re: Dzień dobry, balkon i toples 18.06.13, 01:09
        deszcz.ryb napisała:

        > Ja tam bym się nie czaiła, tylko zawsze mówiła jej to "dzień dobry".

        - s-v uwzględnia liczne wyjątki od reguł.

        > Skoro opala się topless,

        - notabene, na swoim, oddzielonym granicami terytorium.

        > to znaczy, że jej nie krępuje ludzki wzrok,

        - nie. Jest u siebie, choć w pewnej konwencji.

        > zresztą nie musisz się przy tym przypatrywać. wink

        - to wówczas jaki jest powód aby pozdrawiać?
      • nm.buba011 Re: Dzień dobry, balkon i toples 18.06.13, 22:43
        bene_gesserit napisała:

        > Ja bym pozdrawiała. Bo nie rozumiem, czemu nie.

        - podałem powody. S-v przewiduje sporo miejsc i sytuacji, kiedy należy - nie pozdrawiać, udawać, że się nie dowidzi, a także gdzie się nie podaje dłoni. Spora lista.

        Na plaży nudystów, ową sąsiadkę wypadałoby pozdrowić, opcjonalnie podać jej dłoń, czy nawet, choć w miarę dyskretnie obejrzeć całość... sąsiadki, sąsiada.
        S-v bardzo często rozpatrujemy kontekstowo, a nie wyłącznie literalnie.
        To różnica miedzy nim a kodeksami sankcyjnymi.
    • dorotkolejna Re: Dzień dobry, balkon i toples 24.06.13, 13:59
      >sąsiadka czasami urzęduje toples (lub nago) na balkonie, wtedy, kiedy ona wychodzi na >balkon udaje, że nikogo nie widzi.

      nieeee.. na pewno nie trzeba mówić dzień dobry jak ktoś udaje że nikogo nie widzi.. jakoś w innych sytuacjach udaje że widzi wink
      A jak nie zauważysz że jest na golasa i powiesz jej dzien dobry, to tez nie ma sprawy pod warunkiem, ze udasz ze nie widzisz ze jest topless i szybko udasz ze nie masz czasu sie gapic.
      Chyba, że sąsiadce nic a nic nie przeszkadza - mi kiedys jedna nowopoznana koleżanka pokazywała swoje nagie zdjęcia i pytała czy mi sie podobają.. nie wypadało krytykować wink
      (Ludzie są wspaniali smile)
      Gdyby sąsiadka nie udawała że nie widzi, to należałoby wspomnieć jeszcze, że rzeczywiście piękna pogoda na opalanie wink))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka