glanaber
23.10.13, 10:42
-zapytała mnie jakiś czas temu znajoma. Temat już niezbyt świeży, ale jakoś tak mi się przypomniało ostatnio i nie chce się "odczepić".
Spotkałam kiedyś koleżankę z dawnej pracy. Nigdy nie byłyśmy blisko towarzysko, nie współpracowałyśmy też bezpośrednio, więc to była dość daleka koleżanka, a raczej znajoma. Teraz od paru lat ona mieszka za granicą, ja też już mieszkam i pracuję gdzie indziej. Spotkałyśmy się przypadkiem, przy okazji odwiedzin w rodzinnych stronach i na pytanie "Co słychać?" odpowiedziałam, że mam małą córeczkę. Wówczas znajoma zapytała "Czy jest ładna?" Moja odpowiedź była pewnie szablonowa, ale spontaniczna i szczera: "Dla mnie jest najpiękniejsza na świecie." Tym niemniej, koleżanka drążyła dalej: "Ale OBIEKTYWNIE czy jest ładna?" No i zbiła mnie z tropu całkowicie, bo co odpowiedzieć? Wydukałam coś, że ja nie jestem w tym temacie obiektywna i niech sama oceni, po czym pokazałam jej zdjęcie.
No i tak sobie myślę: na wieść o czyimś "nowym" dziecku różne pytania się zadaje - czy jest grzeczne, zdrowe, czy się "dobrze chowa", czy chodzi do żłobka, przedszkola, szkoły, do kogo jest podobne, ewentualnie jakiego koloru ma włosy/oczy - ale czy jest ładne? Obiektywnie? A gdyby moje dziecko było "obiektywnie brzydkie"? Gdyby miało jakąś deformację, wadę genetyczną, cokolwiek, chociażby ZD? Dla mnie nadal byłoby najpiękniejsze na świecie.
A Wy co sądzicie? Wypada zadać takie pytanie rodzicowi? Czy jest ono głupie i nie na miejscu?