dakotaf
08.11.13, 13:04
Temat napiwków wywołuje ogromne emocje, czego dowodem są liczne dyskusje na tym forum. Na początku mnie to dziwiło, jak to możliwe, że tak trzeciorzędna sprawa potrafi rozpalać umysły dyskutantów, no ale to chyba polska specyfika (zajmowanie się "pierdołami" przy pomijaniu kwestii kluczowych). No dobrze, ale ja nie o tym...
Polecam zapoznać się z ciekawym tekstem eksperta na temat napiwków, ciekawie rozjaśniającym parę spraw:
krajski.wordpress.com/2013/11/07/jeszcze-raz-kwestia-napiwkow-2/
Jeśli komuś nie chce się czytać, to straszczam w punktach:
- Napiwków nie zostawia się z automatu a tylko wówczas gdy obsługa jest bez zarzutu (wyższy napiwek można zostawić, gdy obsługa jest wyjątkowo dobra);
- Napiwki zostawiamy w określonej klasie lokali (masówki typu makdonalndy i inne sieciówki, bary mleczne, zajazdy przydrożne, jadalnie "studencko - robotnicze" itp. odpadają);
- Za wysoki napiwek źle świadczy o kliencie, podobnie jak brak napiwku w kwalifikującym się lokalu z nienaganną obsługą;
- Jeśli w danym kraju (np. Azji) nie ma zwyczaju zostawiania napiwków, to tego nie robimy;
- Funkcje napiwku: wychowawcza (pozwala na docenianie dobrych kelnerów), społeczna (ustala właściwą relację pomiędzy klientem a kelnerem), gratyfikacyjna (podziękowanie za dobry serwis).
Tako rzecze etykieta.
Moim zdaniem we wpisie tym Autor bardzo trafnie i w wyważony sposób opisał sytuację, dystansując się zarówno od tych nie dających napiwków z zasady i dorabiających do tego durną ideologię (czego najbardziej wymownym przykładem jest słynna scena z Wściekłych Psów), jak i od tych zakompleksionych parweniuszy, co to napiwek zostawiają zawsze i wszędzie (z automatu), niezależnie od okoliczności. Oby więcej takich tekstów.
D.