Jednostronne tykanie

    • mentor Re: Jednostronne tykanie 18.01.14, 14:05
      MIeszkam w Szwecji mowi mi na ty od 30 lat i jakos szacunku przez to mi nie ubylo..Tak samo mowie do dyrektora..W polsce bardziej powinno sie miec szacunek do ludzi a nie "pan pierdolisz"
      • kornel-1 Bez sensu... 21.01.14, 13:15
        mentor napisał:

        > MIeszkam w Szwecji mowi mi na ty od 30 lat i jakos szacunku przez to mi nie uby
        > lo..Tak samo mowie do dyrektora..W polsce bardziej powinno sie miec szacunek do
        > ludzi a nie "pan pierdolisz"


        A Ty mu mówisz per ty?
        Dżizas. Przeczytałeś chociaż tytuł wątku?

        Kornel
    • pomarancza00 Re: Jednostronne tykanie 20.01.14, 21:22
      Jeszcze jedno pytanie: czy jest jakaś różnica, czy mam 20, 22, czy 30 lat?
      • aztatianka Re: Jednostronne tykanie 21.01.14, 12:44
        różnica jest taka , ze jak masz 20 czy 22 lata to nie jesteś jeszcze przez ludzi dorosłych postrzegana jako dorosła. Nie traktuj tego jako zniewagę, jeszcze będziesz miała czas na dorośniecie. Jedną z oznak dojrzałości jest np to, że człowiek przestaje przejmować sie pierdołami typu czy ktos mi powiedział dzień dobry czy czesc i czy napewno traktują mnie jak dorosłą .
        Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 21 lat, zawsze wyglądałam bardzo młodo (patrzac na zdjecia to wtedy mozna było mnie ocenic na 16-17) i ludzie rzucali mi zabójcze spojrzenia jak chodziłam w ciązy i z wózkiem. też mnie to wtedy bardzo bolało, że ja już jestem taka dorosła, mam męża dziecko a oni mnie traktują jak gówniare. Patrząc na siebie teraz i mając córkę najstarszą w wieku 16 lat widzę, że zakładanie rodziny w takim wieku powinno być zabronione wink Dzieci nie powinny mieć dzieci smile Nawet jesli radzą sobie z obowiązkami. CIESZ SIE SWOJĄ MŁODOŚCIĄ, pamietaj, że ona ucieka za szybko
        • kornel-1 Bez sensu... 21.01.14, 13:11
          aztatianka napisała:
          > różnica jest taka , ze jak masz 20 czy 22 lata to nie jesteś jeszcze przez ludz
          > i dorosłych postrzegana jako dorosła. [...] Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 21 lat, zawsze wyglądałam bardzo młodo (patrzac na zdjecia to wtedy mozna było mnie ocenic na 16-17) i ludzie rzucali mi za bójcze spojrzenia jak chodziłam w ciązy i z wózkiem. też mnie to wtedy bardzo bolało, że ja już jestem taka dorosła, mam męża dziecko a oni mnie traktują jak
          > gówniare


          Bez sensu.

          1. Tykanie przez starszych uważasz za oznakę postrzegania kogoś jako osoby niedorosłej
          2. Odczuwałaś boleśnie takie zachowanie starszych
          3. Savoir-vivre nie zgadza się na niepotrzebne sprawianie komuś przykrości.
          4. To jest forum SV i w tym duchu tu dyskutujemy

          Kornel
          • jacek226315 Re: Bez sensu... 21.01.14, 13:33
            w takim razie w krajach anglo-saskich ( i innych) sa same chamy zle wychowane bo mowia zamiast "good morning" "how are you".
            • kornel-1 Re: Bez sensu... 23.01.14, 22:22
              jacek226315 napisał:
              > w takim razie w krajach anglo-saskich ( i innych) sa same chamy zle wychowane b
              > o mowia zamiast "good morning" "how are you".


              Bez sensu sad

              k.
            • ppo Przestań w kółko bredzić o tych krajach 24.01.14, 00:53
              anglosaskich! Jesteśmy na polskim forum, rozmawiamy po polsku, wątek dotyczy sytuacji w Polsce.
      • maksimum Re: Jednostronne tykanie 24.01.14, 17:04
        pomarancza00 napisał(a):

        > Jeszcze jedno pytanie: czy jest jakaś różnica, czy mam 20, 22, czy 30 lat?

        Tak.Powinnas madrzec z wiekiem.
    • aztatianka Re: Jednostronne tykanie 21.01.14, 12:38
      Mam 37 lat wiec może nie dostatecznie dużo aby zrozumieć tych naprawdę dorosłych, ale jak ja widzę osobę 20-24 letnią to dla mnie jest dziecko jeszcze zazwyczaj. Nie chodzi o zachowanie czy ubiór (chociaż czasami również) tylko zwyczajnie o wygląd. A dzieciom odpowiadam różnie czasami dzień dobry jeśli nie znam, a jeśli znam lepiej to cześć, do dzieci (nawet 20 letnich) w rodzinie również mówiłabym cześć. Nie jest to brak szacunku ze strony tych ludzi, tylko bardziej tego, że jesteś dla nich po prostu jeszcze dzieckiem. Przecież to nic złego być młodym, wręcz przeciwnie. lepiej jest sie cieszyc tą sytuacją, bo za 10-15 lat poczujesz się obrażona jak 20 latek powie Ci jak starszej pańci "dzień dobry Pani"
      Jest jeden dobry sposób aby bez obrażania sie czy prawienia morałów dać do zrozumienia ze nie podoba Ci sie taka sytuacja. Sama zacznij mówic do tych osób "cześć" i tyle.
      Pamietaj ze dowód osobisty i skończone 20 lat nie czyni nikogo dorosłym wink
    • katarzyna_jankowska123 Re: Jednostronne tykanie 22.01.14, 00:21
      Wyluzuj, przestań się spinać jeszcze zatęsknisz za czasami gdy mówili ci na TY
    • ppo Jak miałem 20 lat to też miałem takie szczeniackie 24.01.14, 00:01
      problemy. Teraz mam ponad 30 i gwiżdżę na to. Drażni mnie jedynie, jak 20-latek częstuje mnie panem.
      • koszmarna.baba Re: Jak miałem 20 lat to też miałem takie szczeni 24.01.14, 20:36
        Pomarańczo!
        Naprawdę poczułabyś się lepiej gdyby powitali Cię słowami : "Dzień dobry Szanownej Pani" bo ja dopiero wtedy miałabym "doła".
    • terra_cognita Re: Jednostronne tykanie 26.01.14, 12:54
      Oczywiście przesadzasz jak dziecko. Te 20 lat to jeszcze nic w relacjach quasi rodzinnych jakby nie było, mówienia ci na "pani" brzmiałoby dziwacznie. Ja mam 50 i układ sprzed właśnie 30 lat kiedy ciotki żony mówią mi na ty a ja "ciociu" oprócz jednej najmłodszej. Jak chcesz być traktowana jako nadęte dziwadło to możesz się wykłócać big_grin
      • pomarancza00 Re: Jednostronne tykanie 26.01.14, 14:02
        Gdybym mówiła do nich "ciociu" i "wujku", to byłoby w porządku. Chodzi o to, że ja im mówię Pan/Pani.

        W relacjach rodzinnych jest to normalne, nie sądzę, że po wyjściu za mąż przeszkadzałaby mi sytuacja o jakiej mówisz.

        Moje pytanie było trochę inne: wyobraź sobie, że idziesz do domu swojego kolegi z pracy i poznajesz tam jego rodziców, którzy są w okolicach 80. Czy przeszkadzałoby Ci, że mówią Ci na ty?
        • metamorphosis4 Re: Jednostronne tykanie 02.02.14, 09:47
          Cytat Moje pytanie było trochę inne: wyobraź sobie, że idziesz do domu swojego kolegi
          z pracy i poznajesz tam jego rodziców, którzy są w okolicach 80. Czy przeszkadzałoby Ci, że mówią Ci na ty?


          Nie przeszkadzaloby mi. Bywalam juz w takiej sytuacji, więc mogę to napisać z pełnym przekonaniem. Mam lat więcej niż 40 smile

          Powyżej widziałam rady byś Ty również nie krępowała się i zaczęła zwracać się do tych państwa per "ty". Absolutnie sie z tym nie zgadzam. Moim zdaniem SV to coś, co MNIE obowiązuje skoro sie na to zdecydowałam, ale nie mam prawa WYMAGAĆ przestrzegania go przez innych. Co najwyżej mogę OCZEKIWAĆ, ze inni znają SV i będą się w jego ramach zachowywać. Nic więcej. Niezgodne z zasadami SV jest pouczanie kogoś, zwracanie mu uwagi, czy "dawanie do zrozumienia". Skoro Ty kierujesz się zasadami SV, to Tobie nie wypada zwracać się do nich na ty i już. Oni niech się zachowują tak, jak uważają. W tej akurat sytuacji nie podejrzewam, że celem jest poniżenie Cię, czy zdyskredytowanie Twojej osoby. Bardziej skrócenie dystansu i stworzenie wrażenia rodzinnej atmosfery. Sądzę, że mogą kierować się opisaną przez Bubę w przytoczonym wcześniej przez kogoś wątku zasadą domniemania zgody (czy jakoś tak). Niekoniecznie w tym wypadku prawidlowo zinterpretowaną wink
          Nie ma sensu się napinać smile
    • cyceroniusz Re: Jednostronne tykanie 09.01.17, 10:22
      Ma Pani 20 lat ,czyli jest Pani młodą kobietą .Z opisu wynika ,ze ci ludzie potraktowali Panią jak'' swojego ''kogoś z rodziny -na dzień dobry odpowiadając cześć.Są znacznie starsi . Mnie osobiście raziłaby forma w jakiej to robią z opisu nie wynika ,zeby zachowywali się w sposób lekceważący.Pozdrawiam
      • nocnymarek2 Re: Jednostronne tykanie 08.12.17, 19:12
        cyceroniusz napisał(a):

        > Ma Pani 20 lat ,czyli jest Pani młodą kobietą. [...]

        To ja też chcę za 3 lata mieć tyle co teraz. Albo 20 - byłoby
        jeszcze lepiej. Pani Pomarańczo, jakie eliksiry Pani zażywa?
Pełna wersja