nowamama2 26.09.14, 22:10 Uslyszałam, ze jeżeli nie dotknę/ ucałuje teściowej/ teścia/matki/ojca czy kogoś innego bliskiego podczas pogrzebu to popełnię nietakt. Czy rzeczywiscie tak jest ? Jak na to zpatruje się S-V ? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
vi_san Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 26.09.14, 22:29 Absolutnie nie! Nie ma takiego obowiązku! W ogóle zwyczaj wystawiania otwartej trumny uważam za koszmarny - bliscy mogą się pożegnać w wybrany przez siebie sposób ze zmarłym wcześniej, nim rozpocznie się uroczystość pogrzebowa. Ja osobiście nigdy nie podeszłam do otwartej trumny, nie czułam takiej potrzeby. A namawianie czy wręcz przymuszanie [zwłaszcza dzieci] by "pożegnały" babcię czy dziadka - to wobec znajomych - gruby nietakt, wobec dzieci - zwykły sadyzm. Jeśli rodzina decyduje się na wystawienie otwartej trumny - kto chce i czuje potrzebę może i powinien podejść i pożegnać zmarłą osobę tak jak mu serce dyktuje. Kto nie życzy sobie zbliżać się - nie powinien się w związku z tym spotkać z najlżejszym nawet cieniem sugestii, że popełnił nietakt. Odpowiedz Link
minniemouse Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 27.09.14, 06:19 vi_san napisała: Absolutnie nie! Nie ma takiego obowiązku! W ogóle zwyczaj wystawiania otwartej trumny uważam za koszmarny - bliscy mogą się pożegnać w wybrany przez siebie sposób ze zmarłym wcześniej, nim rozpocznie się uroczystość pogrzebowa. No ale wlasnie - to gdzie maja zmarlego pozegnac jak nie w kosciele (czy gdzie pogrzeb sie odbywa) w otwartej trumnie, zanim zacznie sie msza zalobna? bo jesli byla to osoba szczegolnie lubiana i szanowana to tak pozegnac chce nieraz i 50 osob, lub wiecej. Nie bardzo wyobrazam sobie "spęd" zalobnikow do domu pogrzebowego? Ale oczywscie zgadzam sie, ze nie powinno byc przymusu podchodzenia do otwartej trumny i calowania czy dotykania zwlok - to powinno byc absolutnie dobrowolne. Minnie Odpowiedz Link
vi_san Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 27.09.14, 22:13 Nie wiem jak to jest organizowane gdzie indziej, ale w dwóch przypadkach "ostatnich" pogrzebów na których byłam - w kaplicy, jakby "na zapleczu" jest niewielki pokoik, w którym najbliżsi mogą pożegnać zmarłego, potem zamyka się trumnę i w kaplicy ustawia już zamkniętą. Dla ścisłości - nie każdy kto zmarłego znał i lubił powinien się pchać, między najbliższych, załamanych jego śmiercią. Wyobrażasz sobie co by się działo podczas pogrzebu np. znanego aktora czy innej osoby publicznej? Odpowiedz Link
turzyca Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 07.10.14, 13:53 > No ale wlasnie - to gdzie maja zmarlego pozegnac jak nie w kosciele (czy gdzie > pogrzeb sie odbywa) w otwartej trumnie, zanim zacznie sie msza zalobna? > bo jesli byla to osoba szczegolnie lubiana i szanowana to tak pozegnac chce n > ieraz i 50 osob, lub wiecej. Ja znam wersje z kaplica cmentarna. Otwarta trumna jest w kaplicy, kto chce sie pozegnac, ten sie zegna, potem dolacza w kosciele do reszty zalobnikow, gdzie na poczatek mszy jest wnoszona juz zamknieta trumna. Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 27.09.14, 14:54 Też tak uważam, przeżyłam coś takiego jako dziecko i była to dla mnie trauma, dwa lata później był pogrzeb przy zamkniętej trumnie i przeżyłam to o wiele lepiej (stopień "zażyłości" taki sam praktycznie). Przecież to jest zwyczajnie obleśne, wstrętne, niehigieniczne. Odpowiedz Link
bene_gesserit Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 26.09.14, 22:40 Każdy patolog i w ogóle osoby, które mają kontakt ze zwłokami wiedzą, ze martwy człowiek niemal natychmiast po śmierci staje sie tykającą bombą biologiczną. Imo pytanie z gatunku survivalu, nie s-v. Nazywa się podobnie, ale o co innego chodzi. Czuwanie przy zmarłym to starożytny, piękny obyczaj, który oswaja śmierć i pozwala pogodzić się ze stratą, ekspozycja zwłok to jego skrócona, spauperyzowana obyczajowo wersja, ale moim zdaniem kontakt fizyczny, zwłaszcza tak intymny, powinien być kwestią wyboru każdego z obecnych. Odpowiedz Link
aqua48 Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 26.09.14, 22:46 nowamama2 napisała: > Uslyszałam, ze jeżeli nie dotknę/ ucałuje teściowej/ teścia/matki/ojca czy kogo > ś innego bliskiego podczas pogrzebu to popełnię nietakt. Czy rzeczywiscie tak j > est ? Jak na to zpatruje się S-V ? Nietaktem jest taka propozycja, i nakłanianie do takich wyrazów żalu. Teraz praktykuje się zwyczaj zamknięcia trumny podczas obrzędów pogrzebowych, ze względów higienicznych. Jeśli trumna będzie otwarta nie musisz nawet do niej podchodzić. Odpowiedz Link
matylda1001 Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 27.09.14, 00:20 To nie kwestia s-v ale zdrowego rozsądku, o który trudno wśród zwolenników dotykania i całowania zwłok. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 27.09.14, 08:50 A co na to sanepid. Niedawno jakiś stolarz wymyślił trumnę wielokrotnego użytku - to znaczy z boku można było wsunąć trumnę z ciałem, którą po wysunięciu można będzie do krematorium włożyć. Ta ozdobna byłaby tylko na mszy w kościele. Sanepid się nie zgodził - bo...przenosiłyby się zarazki. Co więc z dotykaniem, całowaniem... Nie chciałabym na widok publiczny być wystawioną a co dopiero wnuków straszyć. aga Odpowiedz Link
kora3 Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 27.09.14, 09:09 Nowamamo - ani nie ma takiego wymogu, ani nie jest to rozsądne oraz estetyczne. Od dobrych paru lat nie praktykuje się już wystawiania zwłok na widok publiczny przed pogrzebem, obiło mi się o uszy, ze zmieniły się przepisy w tej kwestii, ale głowy nie dam. Osobiscie bardzo dawno nie widziałam zwłok wystawionych w kaplicy w otwartej trumnie - z 5 lat temu chyba, zwłoki małego chłopca zabitego przez rozpędzony samochód, rzecz miała miejsce na wsi. Kto chce zobaczyć bliskiego zmarłego po śmierci może to uczynić w domu pogrzebowym przed kremacja, albo wyprowadzeniem zwłok na cmentarz. Nigdy bym nikogo nie namawiała do tego, ani tym bardziej nie oczekiwała tego od kogokolwiek (na zasadzie, ze powinien, bo to jego, albo mój bliski zmarły). Pomysł dotykania zmarłego i całowania uważam za gorzej niż koszmarny i to pomijając względy higieniczne. Co na ten temat mówi SV? Mówi, ze raz trzeba się wykazywać zdrowym rozsądkiem, a dwa nie należy od innych oczekiwać zachowań, które mogą w nich wzbudzać lęk, obawę, czy obrzydzenie. Tyle. Odpowiedz Link
annthonka Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 27.09.14, 10:46 Jeżeli ktoś chce zobaczyć zmarłego to może to zrobić w domu pogrzebowym przed zamknięciem trumny i wyprowadzeniem zwłok, ale nigdy nie spotkałam się ze zwyczajem całowania zmarłego. Dla mnie koszmar. Odpowiedz Link
liliawodna222 Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 27.09.14, 10:49 Pomysł z całowaniem zwłok to jakiś horror. Odpowiedz Link
nowamama2 Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 27.09.14, 20:32 No własnie jest dalej ten zwyczaj, ze w kaplicy jest trudna otwarta… w kościele podobno już nie wolno. Odpowiedz Link
dar61 czy koniecznie trzeba okadzać 28.09.14, 00:10 Portety trumienne to nie była taka głupia tradycja... Przepisy przepisami, ale i dziś się skręca wieko/ zamyka okienko trumny dopiero z końcem mini-mszy/ pożegnania w cmentarnej kaplicy przedpogrzebowej/ domu przedpogrzebowym. Odpowiedz Link
minniemouse Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 28.09.14, 02:01 nie wiem co wy z tym koszmarem, chyba przesadzacie. kiedy umarla bliska mi osoba, bardzo wielu ludzi chcialo ja ucalowac pomimo ze nikt ich do tego nie zmuszal. wyobrazcie sobie ze zmarlo wasze dziecko, i wcale niekoniecznie male a powiedzmy 30 lat. albo zona, albo maz, czy ojciec czy matka - obojetnie, ktos kogo bardzo kochaliscie. naprawde taki "koszmar" zechciec ucalowac na pozegnanie zwloki? ten ostatni raz? nie rozumiem tego. Minnie Odpowiedz Link
matylda1001 Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 28.09.14, 11:46 minniemouse napisała: > zechciec ucalowac< Właśnie, zechcieć... Jeśli ktos zechce, to jego sprawa, ale nikt,od nikogo nie ma prawa oczekiwać, że ten zechce. To bardzo osobista sprawa, a nie obowiązek (czy nawet powinność). Odpowiedz Link
minniemouse Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 28.09.14, 12:38 zechciec, oczywiscie. ja tez uwazam ze zmuszac nie wolno. ale zeby zaraz "koszmar" - bez przesady. Minnie Odpowiedz Link
matylda1001 Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 28.09.14, 13:48 To sprawa indywidualnego podejścia. Gdy dwa lata temu zmarła moja Mama poprosiłam obsługe Domu Pogrzebowego o to, by trumna była zamknieta jeszcze przed naszym przybyciem. Wolałam zapamietać Mamę taką, jak wyglądała za życia. Nie miałam potrzeby dotykania, całowania, robienia zdjęć. Pożegnać można sie w inny sposób. Dla mnie prawdziwym koszmarem byłoby wspomnienie Mamy leżącej w trumnie. Ten obraz nigdy by mi się nie zatarł w pamięci i być może przesłoniłby inne obrazy. Rozumiem, ze są ludzie rozumujacy zupełnie odwrotnie i oni powinni miec możliwość zachowania się zgodnie ze swoimi potrzebami. Zawsze jednak musi to być wybór osobisty, dokonany z własnej woli a nie na żądanie lub sugestię innych. Odpowiedz Link
vi_san Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 28.09.14, 14:43 Dokładnie tak, Matyldo! Kiedy zmarła moja bardzo kochana babcia, która z nami mieszkała, z którą byłam zżyta - nie byłam dzieckiem, miałam dwadzieścia parę lat - moja mama nie pozwoliła mi wejść do pokoju [babcia zmarła w domu], trumna była zamknięta... Czułam się strasznie, ale... Do dziś nie mogę sobie nawet wyobrazić babci martwej - pamiętam ją tylko taką, jaką była za życia, wesołą, czasem ironicznie złośliwą, ale zawsze ciepłą. I dziś wiem, że moja mama miała rację - widok zmarłej przesłoniłby mi wspomnienia. Oczywiście to kwestia indywidualna. Natomiast spotkałam się z pretensjami do niechętnych temu zwyczajowi, że nie chciały "pożegnać dziadziusia" - czyli właśnie podejść do trumny i pocałować ciała. Z pretensjami, albo wymówkami. W każdym razie dezaprobatą. Odpowiedz Link
agulha Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 28.09.14, 19:24 Mnie się skojarzyły takie dwie rzeczy. Moja babcia zmarła nagle, mieszkała już wtedy u nas w domu. Pamiętam, jak pracownicy zakładu pogrzebowego znosili ciało po schodach. Jakoś tak za nimi zrazu poszłam i niestety, poczułam przykry zapach, jaki się za ciałem ciągnął (mimo, że od śmierci nie upłynęło wiele godzin). Mój ojciec mi powiedział wtedy, że właśnie nie chciał, żebym poszła, bo niestety taki zapach to rzecz dość typowa. Krótko mówiąc, niestety proces rozkładu zaczyna się bardzo szybko. Mimo, że obecnie ciała do pogrzebu przechowuje się w chłodni, nie wyobrażam sobie zmuszania kogokolwiek, zwłaszcza dziecka, do całowania ciała w czasie pogrzebu. To jest ewolucyjnie potrzebna i pozytywna cecha, że mamy do tego awersję. Jeżeli jest się obecnym przy śmierci kogoś bliskiego, rozumiem trzymanie za rękę czy tulenie do samego końca, rozumiem uściskanie czy pocałowanie tuż po śmierci, ale potem - nie. Usłyszałam kiedyś opinię, skąd w ogóle obecny w wielu środowiskach i kulturach zwyczaj wystawiania otwartej trumny w dzień pogrzebu. Chodziło o rodzaj publicznego potwierdzenia, że dana osoba naprawdę zmarła - żeby nie było potem pogłosek, że tak naprawdę to Józef wyjechał do Brazylii, żeby uniknąć spłaty długów. Dodatkowo (w dzisiejszych czasach) - że nie pomylono ciał i w grobie będą spoczywać szczątki tej osoby, której imię i nazwisko figuruje na płycie nagrobnej. Pomyłki niestety się zdarzają i bywają źródłem koszmarnej traumy rodziny. Odpowiedz Link
turzyca Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 07.10.14, 13:50 > Usłyszałam kiedyś opinię, skąd w ogóle obecny w wielu środowiskach i kulturach > zwyczaj wystawiania otwartej trumny w dzień pogrzebu. [...] D > odatkowo (w dzisiejszych czasach) - że nie pomylono ciał i w grobie będą spoczy > wać szczątki tej osoby, której imię i nazwisko figuruje na płycie nagrobnej. Po > myłki niestety się zdarzają i bywają źródłem koszmarnej traumy rodziny. W dzisiejszych czasach ktos z rodziny stawia sie na cmentarzu pol godziny przed pogrzebem, identyfikuje zmarlego i sprawdza dane na tabliczce, a potem pracownicy zakladu zamykaja oznaczona trumne i dostarczaja ja na ceremonie pogrzebowa. Do weryfikacji pomylki wystarczy jedna osoba i dwie minuty, a nie cala parafia przy otwartej przez pol dnia trumnie. Odpowiedz Link
zmija_w_niebieskim Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 28.09.14, 20:58 Natomiast spotkałam się z pretensjami do niechętnych temu zwyczajowi, że nie ch > ciały "pożegnać dziadziusia" - czyli właśnie podejść do trumny i pocałować ciał > a. Z pretensjami, albo wymówkami. W każdym razie dezaprobatą. Koszmar. To jest własnie koszmar. Potwory nie ludzie. Za takie cos powinni odbierać prawa rodzicielskie. Swoją drogą co za logika: klapsa w pupę dziecku dać nie wolno, ale kazać całować zwłoki - i owszem. Mnie, kiedy miałam osiem lat, nawet nie pozwolono wejsc do domu, gdzie była otwarta trumna cioci. Chociaż chciałam! Kiedy zmarła siostra babci - bardzo nam bliska - miałam już osiemnascie lat i wolno mi było być przy otwartej trumnie. Niektórzy z rodziny podchodzili i się z ciocią żegnali, parę osób chyba ją pocałowało, ale nikt nie patrzył na to, co robili inni, i nie krytykował... Odpowiedz Link
basiastel Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 29.09.14, 19:29 Ja byłam przy śmierci mojej Mamy i ucałowałam Ją na pożegnanie przed pogrzebem, ale do dziś widzę Jej wymizerowaną chorobą twarz zniekształconą przez rurki do oddychania i ten szok, gdy Jej dotknęłam i moja kochana, ciepła Mama była zimna jak lód i twarda jak kamień. Osobiście życzyłabym sobie, by moje dziecko nie widziało mnie po śmierci i zamierzam o to poprosić. Odpowiedz Link
aqua48 Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 28.09.14, 15:13 minniemouse napisała: > wyobrazcie sobie ze zmarlo wasze dziecko, > albo zona - obojetnie, ktos kogo bardzo kochaliscie. > naprawde taki "koszmar" zechciec ucalowac na pozegnanie zwloki? Tak, dla mnie to jakiś absurdalny koszmar. Nie miałam nigdy potrzeby całowania zwłok, nawet najbliższych osób. I na szczęście nie uczestniczyłam w pogrzebach w których byłaby wystawiona otwarta trumna. Natomiast musiałam dokonać identyfikacji zwłok moich Rodziców przed zamknięciem trumny i powiem szczerze, że gdybym tylko mogła, to bym odmówiła. Traumatyczne przeżycie. Odpowiedz Link
anna-sara Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 02.10.14, 00:30 Mój mąż identyfikował zwłoki brata, ktory zginął w wypadku samochodowym. Mąż wziął to na siebie żeby oszczędzić rodziców. Strasznie to przeżył. Odpowiedz Link
zmija_w_niebieskim Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 28.09.14, 21:39 Przyszło mi jeszcze do głowy, że jesli w jakimś środowisku jest absolutny przymus takiego żegnania się ze zmarłym, to można chyba podejsc do trumny, pochylić się - i "pocałować powietrze". Na pewno stosowną fromą pożegnania jest pełne szacunku, powolne skinienie głową nad trumną, tak jak to pokazują na filmach. Odpowiedz Link
vi_san Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 28.09.14, 21:51 Nie uznaję w takich sprawach "towarzyskiego przymusu". Natomiast byłam świadkiem, kiedy dziewczynkom [lat 13 i 6] ich babcia - osoba skądinąd kochająca wnuczki itd. - po pogrzebie wygłosiła z ciężką uraza perorę, jakie to są bez serca i bez uczuć, a w trakcie pogrzebu rozglądała się za nimi, żeby je do tejże [oczywiście - otwartej] trumny podprowadzić. Dziewczynki nie siedziały z rodzicami, tylko nieco dalej i ewidentnie kryły się, żeby ich sokoli wzrok babci nie wypatrzył... Odpowiedz Link
zmija_w_niebieskim Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 28.09.14, 22:00 Rodzice powinni te dziewczynki wziąć w obronę. A babcia bardziej chyba kocha "co ludzie powiedzą" niż wnuczki i niż swego zmarłego męża... Nie jestem za pajdokracją, ale powinno się tym dziewczynkom pozwolić teraz zdecydować, czy naprawdę chcą często widywać kochaną babcię...czy w ogóle chcą ją widywać. Odpowiedz Link
vi_san Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 28.09.14, 22:24 Mama tych dziewczynek właśnie chowała ojca, i niezbyt miała głowę. Dziewczynkom nic się nie stało, do trumny nie podeszły [babcia ich nie wypatrzyła]... Odwiedzają babcię i nikt nikomu nie ma nic za złe, myślę, że to była niewspółmierna reakcja, bo szok itd. Z tym, że to i tak w moich oczach nie jest usprawiedliwieniem... Odpowiedz Link
nowaczek1 Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 29.09.14, 13:11 I przez takie właśnie zwyczaje epidemia eboli w Afryce nie może być skutecznie opanowana. Odpowiedz Link
minniemouse Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 02.10.14, 08:40 nowaczek1 napisał: I przez takie właśnie zwyczaje epidemia eboli w Afryce nie może być skutecznie opanowana. nie przesadzaj. owszem uroczystosci pogrzebowe odgrywaja spora role w rozprzestrzenianiu wirusa, ale doprawdy nie przez to nie mozna opanowac epidemii. tam przede wszystkim ludzie czesto leza wprost na ulicy chorzy, no i zwierzeta na ktore poluja i jedza sa zarazone. krew i wszelkie wydzieliny ciala lacznie ze sperma sa zakazne a wiec takze slina - wystarcza drobinki podczas rozmowy, kichniecie i juz mozna sie zarazic. mleko matki zaweira wirusa. wszelkie przedmioty (talerz, na przyklad) zawierajace sline lub/i krew chorego moga zawierac wirusa. mnostwo latwiejszych i szybszych drog zakazenia przed preparacja ciala do pochowku. Minnie Odpowiedz Link
klawiatura_zablokowana Re: czy koniecznie trzeba dotknąć/ pocałować zwło 05.10.14, 15:17 Uważam, że generalnie głośne komentowanie takiego, w jaki sposób ktoś przeżywa żałobę, jest grubym naruszeniem SV. Jeden ma prawo zalewać się łzami, inny ma prawo nie chcieć nawet podejść do trumny. Jeden zaraz po pogrzebie pójdzie do pracy albo na imprezę, żeby odreagować, a inny zamknie się w domu i będzie długo się zbierał, zanim w ogóle wyjdzie do ludzi. Każdy ma prawo reagować, jak chce, dopóki nie krzywdzi tym innych. A już przymuszanie do "jedynej słusznej" formy żałoby jest imho zwyczajnie grubiańskie. Odpowiedz Link