Dodaj do ulubionych

Wszyscy piją ale nikt nie kupi

20.04.17, 10:46
Chciałam zapytać Was o zdanie,jak zachować się w środowisku pracowniczym,gdzie:

w pracy przebywam od 8-9 godzin i lubię napić sie kawy z mlekiem, nikt oprócz mnie mleka nigdy nie kupi a każdy zawsze chętnie pije (lekarze,koleżanki-asystentki a nawet i szefowa,która pyta "czy mogę pozyczyć mleka bo bez mleka nie wypiję").Kawa i herbata w pracy jest dla wszystkich ale wodę mineralną i mleko trzeba sobie przynieśc-gdzie tylko ja przynoszę,nie ma szafek pracowniczych,wszystko jest ogólnodostępne.
Co uważacie?




Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 10:58
      uważamy, że:
      można kupić śmietankę jednorazówkę i zabierać do pracy jeden lub dwa tzw kapselki tej śmietanki
      można również do pracy zabierać odpowiednią dla siebie ilość mleka w termosiku itp

      i trzymać w prywatnej torebce, bo ona chyba ogólnie dostępna nie jest?

      -

    • allegra1002 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 11:17
      Ty to masz pecha z pracą. Co jedna to gorsza.A to musisz po wszystkich.................panach doktorach sprzątać, a to każą ci wydawać całą pensję na prezenty dla teścia sąsiada pana doktora a teraz jeszcze mleko ci wszyscy wypijają. Może kup krowę, zainstaluj ją na korytarzu i niech sobie doją.
      • minniemouse Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 11:27
        Tak czy siak kupujesz i przynosisz, przynies jakas skarbonke z Lumpexu i zaproponuj ze jak zrobia zbiorke i dadza ci kasz to bedzie mleko. najlpeiej ustal z jakas inna pracownica ze ta sie zajmie forsa a ty kupowaniem. np pierwszego i 14 -tego kazdego miesiaca ...

        Minnie
        • matylda1001 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 11:51
          minniemouse napisała:

          > jakas inna pracownica ze ta sie zajmie forsa a ty kupowaniem. np pierwszego i
          > 14 -tego kazdego miesiaca ...<

          Jeżeli to (jak rozumiem) przychodnia a nie wielki szpital to ile potrzeba tego mleka... litr, dwa na miesiąc? Naprawdę jest o co się szarpać?
          • pavvka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 13:25
            matylda1001 napisała:

            > Jeżeli to (jak rozumiem) przychodnia a nie wielki szpital to ile potrzeba tego
            > mleka... litr, dwa na miesiąc? Naprawdę jest o co się szarpać?

            Dwa litry na miesiąc to spokojnie do kawy wypije jedna osoba.
            • matylda1001 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 23:42
              Zakładam, że to kawa z mlekiem a nie mleko z kawą smile średnio jedna kawa dziennie i w filiżance a nie w wiaderku. Ja np. do filiżanki dodaję mniej więcej tyle ile śmietanki mieści się w tych małych pojemniczkach. Ile to będzie... łyżka stołowa?
              Zresztą Autorce nie chodzi chyba o koszt tego mleka bo tak czy inaczej to groszowa sprawa ale o fakt, że nikt się nie poczuwa do pamiętania o mleku. Może rzeczywiście skarbonka postawiona w sąsiedztwie czajnika byłaby tu dobrym rozwiązaniem.
              • minniemouse Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 23:46
                matylda1001 napisała:
                Zresztą Autorce nie chodzi chyba o koszt tego mleka bo tak czy inaczej to groszowa sprawa ale o fakt, że nikt się nie poczuwa do pamiętania o mleku.

                ja tez sadze ze to ta roszczeniowa postawa tak wkurza. i bardzo slusznie.

                Minnie
              • pavvka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 10:33
                matylda1001 napisała:

                > Zakładam, że to kawa z mlekiem a nie mleko z kawą smile średnio jedna kawa dzienni
                > e i w filiżance a nie w wiaderku. Ja np. do filiżanki dodaję mniej więcej tyle
                > ile śmietanki mieści się w tych małych pojemniczkach. Ile to będzie... łyżka st
                > ołowa?

                Ty to Ty. Większość znanych mi osób pijących kawę z mlekiem (bo ja akurat pijam bez) stosuje zupełnie inne proporcje, gdzie mleko stanowi tak od 1/4 do 1/2 płynu w kawie. No i nie każdy pija tylko jedną kawę dziennie.
              • kopciuszek83 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 12:34
                "Zakładam, że to kawa z mlekiem a nie mleko z kawą smile średnio jedna kawa dziennie i w filiżance a nie w wiaderku. Ja np. do filiżanki dodaję mniej więcej tyle ile śmietanki mieści się w tych małych pojemniczkach. Ile to będzie... łyżka stołowa?"

                No ale są różne zwyczaje i nie każdy dodaje tylko łyżkę stołową mleka do kawy wink
                U mnie w biurze w pokoju siedzi 8 osób, nie patrzyłam, czy wszyscy piją kawę oraz czy i ile mleka sobie dodają, ale dziennie zużywamy jeden-dwa półlitrowe kartoniki. Łatwo policzyć, że przy 22 dniach roboczych w miesiącu daje to co najmniej 11 litrów, a to już jest koszt ok. 30 zł. Więc wcale nie taka groszowa sprawa wink.

                Ja na miejscu autorki zaproponowałabym, żeby zrobić zrzutkę na mleko i kupić na początku miesiąca 2-3 zgrzewki ze wspólnej kasy, i że to mleko będzie służyć wszystkim. To być może uzmysłowi reszcie, że mleko po pierwsze kosztuje, a po drugie nie przydreptowuje samo do pracy. Jeśli nie znajdą się chętni do zrzutki, to konsekwentnie powtarzać przy kolejnych prośbach o mleko, że już wielokrotnie częstowałaś, że proponowałaś wspólny zakup mleka, i że w związku z tym od teraz odmawiasz użyczenia, ale przecież sklep jest niedaleko.


                • matylda1001 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 14:30
                  Napisałam, że ja dodaję łyżke mleka a nie, że to jest uniwersalny przepis na kawę z mlekiem. Napisałam dla przykładu, chociaz z moich obserwacji wynika, że ludzie tyle mniej więcej dodają i ograniczają sie raczej do jednej w pracy. No ale jeśli ktoś lubi mleko z kawą w wiaderku to ja przecież nie mam nic przeciwko temu smile
                  • koronka2012 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 19:36
                    matylda1001 napisała:

                    > Napisałam dla przykładu, chociaz z moich obserwacji wynika, że lu
                    > dzie tyle mniej więcej dodają i ograniczają się raczej do jednej w pracy.

                    Dość pochopne wnioski, mam zupełnie inne obserwacje. Żeby kawa była w sam raz, musiałabym dodać 2 albo 3 takie śmietanki na kubek, jedna to stanowczo za mało.
                    No i dość często widzę osoby, które piją po 2-3 kawy dziennie.
                  • pavvka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 23.04.17, 21:22
                    matylda1001 napisała:

                    > Napisałam, że ja dodaję łyżke mleka a nie, że to jest uniwersalny przepis na ka
                    > wę z mlekiem. Napisałam dla przykładu, chociaz z moich obserwacji wynika, że lu
                    > dzie tyle mniej więcej dodają i ograniczają sie raczej do jednej w pracy. No al
                    > e jeśli ktoś lubi mleko z kawą w wiaderku to ja przecież nie mam nic przeciwko
                    > temu smile

                    Nie wiem dlaczego uparcie sugerujesz że każdy kto używa do kawy więcej mleka niż Ty jest jakiś odmieńcem. W cafe latte, które jest jednym z najpopularniejszych napojów kawowych w polskich kawiarniach, prawie cały płyn pochodzi właśnie z mleka. Jeśli pijesz tego typu kawę, to na jedną, zwyczajnych rozmiarów filiżankę zużyjesz ze 100 ml, czyli nawet przy piciu jednej dziennie wyjdzie 2 litry na miesiąc dla jednej osoby.
      • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 12:35
        To kupuj śmietanke do kawy i przynoś po jednej. Ludzie tacy są choć nie wszędzie. Bez mleka nie wypije ale sobie nie kupi bo po co jak może wysępić.Postawa zasadnicza jest taka że się nie dziwujesz normalnemu zjawisku tylko robisz tak żeby nie irytowało/ narażało na straty. Bo jeszcze bardziej irytujący od zjawiska sa ludzie którzy usiłuja "wychowywać" współpracowników. Z uporem maniaka trzymają swoje mleko w miejscu widocznym, a potem wzdychaja , przewracaja oczami, robia miny cierpiętnicze kiedy mleko magicznie znika. Bardzo kochają cierpieć za miliony i być sumieniem świata. Takie geny mamy, coż robić.
      • akle2 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 14:29
        Jak jest mleko służbowe, to piję służbowe, a jak zabraknie, to nie rwę z tego powodu włosów z głowy tylko piję czarną (rzadko chce mi się latać po to do sklepu w tzw międzyczasie, a z domu ciągle zapominam zabrać).
    • czesio77 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 14:10
      karteczkę nalep w widocznym miejscu w kuchni " lupisz pić kawe z mlekiem -kup je sobie sam" i oczywiście powiesić je w takim momencie żeby nie było wiadomo kto to zrobił, albo jak ktoś tu radzi kupować sobie rano pojedyncze śmietanki tylko dla siebie i trzymać je w torebce albo biurku.
      • akle2 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 15:01
        I po co szukać zwady? Komu się postawić? To nie korporacja. Paru lekarzy, parę asystentek i bliżej nieokreślona właścicielka (też pewnie jakaś lekarka).
        Jak paniszelka będzie miała swoją porcję w kieszeni, to jej wystarczy, czyli oba cele zostaną osiągnięte - ona się napije, a tamci obejdą się smakiem. Jeśli są inteligentni, a sądząc po wykształceniu, raczej powinni, to zrozumieją aluzję.
    • milamala Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 17:16
      A co za problem? Ile pijesz kaw w pracy? Kupic stosowna ilosc tych malych kubeczkow ze smietanka i trzymac je we wlasnym biurku/torebce/szafce i uzywac zgodnie z potrzeba. Jesli ktos zapyta czy jest smietanka, odpowiedziec zgodnie z prawda: nie ma smietanki ogolnodostepnej, sa tylko prywatne, kto potrzebuje, to sobie przynosi i ma i koniec rozmowy. Albo jak nie chcesz sie wdawac w wyjasnienia to po prostu krociutko: nie ma. Bo przeciez nie ma. Ty masz swoja wlasna tylko dla siebie i z ego tlumaczyc sie nikomu nie musisz.
      • allegra1002 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 17:28
        paniszelka vel kubeczek_bez_uszka vel coś tam jeszcze ma periodycznie te problemy w pracy. wszyscy ją wyzyskują. Nie tylko jej mleko masowo wypijają to popychają,mówią że jest brzydka, każą jej kible sprzątać, pensje wydawać na prezenty i pobyt w Spa dla rzekomych lekarzy , do tego obcy facet przechodzi na drugą stronę ulicy jak ją widzi i cała masa takich nieszczęść ją spotyka. Pechowa z niej kobita! co zrobi krok to się przewróci wink
            • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 20.04.17, 20:07
              Nie jesteśmy nieżyczliwe, przynajmniej ja.Darzę naszą trolliczkę rodzajem sentymentu nawet. Jest kreatywna i nie wymyśla kompletnie od czapy.Niemniej mimo sentymentu satysfakcji ze się dałam wkręcić nie dostarczę a o to trollom chodzi.
              • matylda1001 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 00:04
                Nie wymyśla kompletnie od czapy bo problem kawy w miejscu pracy to problem stary jak sama praca i ciągle aktualnysmile
                W dawnych czasach gdy kawy w sklepach nie było można było liczyć na wdzięcznych pacjentów smile Zawsze ktoś tam dostał i wsypywał do wspólnego pojemnika. Teraz tę kawę funduje właścicielka gabinetu, co za problem poprosić żeby przy okazji kupiła kilka litrów mleka i postawiła w lodówce?
            • allegra1002 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 08:58
              wagonetka napisał(a):

              > dlaczego jesteście tak nieżyczliwe wobec autorki wątku?
              >
              a gdzie tam nieżyczliwe?! a broń boże! wink uważam nawet, że jej trolowanie wnosi pozytywne aspekty. Czytając o jej nawale "nieszczęść" i życiowym pechu można samemu poczuć się wybrańcem losu wink i człowiekiem szczęśliwym wink.
              • wagonetka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 10:11
                allegra1002 napisała:

                > a gdzie tam nieżyczliwe?! a broń boże! wink uważam nawet, że jej trolowanie wnos
                > i pozytywne aspekty. Czytając o jej nawale "nieszczęść" i życiowym pechu można
                > samemu poczuć się wybrańcem losu wink i człowiekiem szczęśliwym wink.

                tak myślałam, że chcecie podnieść własną samoocenę jej kosztem smile
                • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 11:22
                  Jest dokładnie odwrotnie.To troll chce podnieśc sobie samoocenę kosztem osób które uwierza w jego historyjkę i zaczną się spierać . Bardzo go kręci że kogoś nabrał. Tematy historyjek moga byc nawet ciekawe ale odczuwam potrzebe dystansowania sie od czegos w założeniu chorego.
                  Człowiek z normalna osobowoscią ktory ma ochote podyskutowac teoretycznie po pierwsze nie będzie udawał że spotkało go coś co wymyśłił, po drugie rakiej dyskusji weżmie żywy udział. Trollowanie to objaw zaburzeń-zawsze.
                  • wagonetka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 11:33
                    baba67 napisała:

                    > Tematy historyjek moga byc nawet ciekawe ale odczuwam potrzebe dystansow
                    > ania sie od czegos w założeniu chorego.

                    potrzebę dystansowania się rozumiem - ale po co w takim razie zabierasz głos w tym wątku, wobec którego dystansujesz się? tego, przyznam, nie rozumiem

                    w mojej opinii - jest to wątek, jak wiele innych na tym forum - ani mądrzejszy, ani głupszy
                    natomiast łatwo można wyczytać, że osoba autorki w oczach niektórych spośród was, jest, że tak powiem, naznaczona smile
                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 11:58
                    baba67 napisała:

                    > To troll chce podnieśc sobie samoocenę kosztem osób kt
                    > óre uwierza w jego historyjkę i zaczną się spierać .

                    Jeśli uważasz, że to troll, to nie podsycaj dyskusji - nie bierz w niej udziału. Jeśli bierzesz - nie obrażaj.
                  • pavvka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 13:03
                    baba67 napisała:

                    > Jest dokładnie odwrotnie.To troll chce podnieśc sobie samoocenę kosztem osób kt
                    > óre uwierza w jego historyjkę i zaczną się spierać . Bardzo go kręci że kogoś n
                    > abrał. Tematy historyjek moga byc nawet ciekawe ale odczuwam potrzebe dystansow
                    > ania sie od czegos w założeniu chorego.
                    > Człowiek z normalna osobowoscią ktory ma ochote podyskutowac teoretycznie po pi
                    > erwsze nie będzie udawał że spotkało go coś co wymyśłił, po drugie rakiej dysk
                    > usji weżmie żywy udział. Trollowanie to objaw zaburzeń-zawsze.

                    To nie tak. Trolling polega na wkurzaniu ludzi. Troll właśnie weźmie żywy udział w dyskusji po to żeby ją nakręcić i wzbudzić żywe emocje u jej uczestników. A po drugie, jeżeli już uważasz że to troll, to powszechnie wiadomo że najlepszą metodą na takowych jest 'nie karmić', czyli nie brać udziału w dyskusji.

                    Możliwe że paniszelka wymyśla te problemy, o których pisze na forum, ale i tak nie widzę tu wielkiego problemu. Ludzie na ich bazie normalnie dyskutują, nie mniej kulturalnie niż w innych tematach na forum, więc o co Ci cho?
                    • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 13:13
                      No właśnie trolle są rózne. Te o których piszesz sa wyjątkowo agresywne i kwalifikują sie do psychiatryka. Nasza trolliczka jest łagodniejszego rodzaju, nieszkodliwego i równiez żadnego problemu nie widzę.Co nie zmienia faktu że wymyślanie problemów ze sobą w roli głównej uważam za dziwaczne.
                      • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 13:40
                        baba67 napisała:

                        >wymyślanie problemów ze sobą w roli głównej uważam za dziwaczne.

                        Znam osobiście ludzi, którzy ze wszystkiego potrafią zrobić podobne problemy jakie ma paniszelka. I pozostają wobec nich równie bezradni..

                      • pavvka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 13:55
                        baba67 napisała:

                        > No właśnie trolle są rózne. Te o których piszesz sa wyjątkowo agresywne i kwali
                        > fikują sie do psychiatryka. Nasza trolliczka jest łagodniejszego rodzaju, niesz
                        > kodliwego i równiez żadnego problemu nie widzę.Co nie zmienia faktu że wymyślan
                        > ie problemów ze sobą w roli głównej uważam za dziwaczne.

                        Z definicji trollowania z Wikipedii:

                        Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty, która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.


                        Gdzie u paniszelki widzisz ośmieszanie czy obrażanie, w którym miejscu jest napastliwa czy kontrowersyjna i wywołuje kłótnie? No nie, nijak to nie podpada pod definicję trollowania.
                        • wagonetka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 14:12
                          pavvka napisał:

                          > Gdzie u paniszelki widzisz ośmieszanie czy obrażanie, w którym miejscu jest nap
                          > astliwa czy kontrowersyjna i wywołuje kłótnie? No nie, nijak to nie podpada pod
                          > definicję trollowania.

                          ale to, co robi baba67 pod tę definicję podpada jak najbardziej smile
                          • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 14:43
                            Masz prawo do własnego zdania, możesz sobie nazywać mnie jak chcesz mam na to wywalone.Ja sobie podżartowuję z osoby która ewidentnie wymyśla różne historyjki. Obstawiam syndrom attention seeker.A wspomniana definicja juz dawno rozpełzła sie na mniej agresywne albo i w ogóle nieagresywne zachowania polegające na wymyślaniu historyjek ze sobą w roli głównej,obserwowaniu i czerpaniu frajdy z tego że ludzie się wkręcili.Podyskutować lubię, nie lubie natomiast być wkręcana, dlatego się dystansuję od twórczości pańszelek i innych szelesteczek oraz liponii.
                              • allegra1002 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 15:28
                                wagonetka napisał(a):


                                > jak widzę, nie jest to tylko moja opinia
                                >

                                ja tam Babę popieram w 100%,bo ma rację i już. Na tym pseudo kulturalnym forum 80% historyjek jest wyssanych z palucha przez mitomanów. A paniszelka i kilkanaście innych jej ksywek wiedzie prym. Też jej "od serca" doradziłam by kupiła krowę to problem mleka rozwiąże.
                                • szpil1 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 17:48
                                  allegra1002 napisała:

                                  A paniszelka i kilkana
                                  > ście innych jej ksywek wiedzie prym. Też jej "od serca" doradziłam by kupiła kr
                                  > owę to problem mleka rozwiąże.

                                  A wtedy się okaże, ze to paniszelka została wyznaczona do karmienia, dojenia i sprzątania po krowie. I też będzie źle smile
                                  • allegra1002 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 18:03
                                    szpil1 napisała:



                                    >
                                    > A wtedy się okaże, ze to paniszelka została wyznaczona do karmienia, dojenia i
                                    > sprzątania po krowie. I też będzie źle smile
                                    kiedy pani _szelka ze zwierzem ponoć za pan brat, jakiś czas temu podobno była asystentką u weterynarza , teraz zwekslowała na dentystę ........chyba że to stomatolog od bydlątek. W końcu koń czy owca też o zęby muszą dbać.
                                • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 21.04.17, 18:24
                                  baba67 napisała:

                                  > No masz, a ja mam prawo dać do zrozumienia Autorce wątku że nie łykam jej opowi
                                  > astek jak młody pelikan. Jeśli to uważasz za niegrzeczne-ok,

                                  Masz prawo jej nie wierzyć. Ale nie masz prawa jej atakować. Wszystko da się wyrazić w sposób grzeczny.
                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 09:37
                                    asia.sthm napisała:

                                    > Bez przesady z ta przereklamowana grzecznoscia, bo przesady to i S-V nie znosi.

                                    Nie ma obowiązku zachowywać się grzecznie, ani kulturalnie, ale jeśli nie uznajesz zasad savoir-vivre i uznajesz je za "przereklamowane", po co udzielasz się na forum dotyczącym właśnie s-v? Żeby dowalić komuś bezinteresownie?

                                    • nocnymarek2 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 10:05
                                      aqua48 napisała:

                                      > Nie ma obowiązku zachowywać się grzecznie, ani kulturalnie, ale jeśli nie
                                      > uznajesz zasad savoir-vivre i uznajesz je za "przereklamowane", po co
                                      > udzielasz się na forum dotyczącym właśnie s-v?

                                      Może po to, żeby ustalić granice, do których "bycie grzecznym" ma
                                      sens, bo dalej zaczyna się "bycie wyru..anym". Zastanowić się,
                                      w jakich okolicznościach zasady S-V powinny ustąpić innym ważnym
                                      życiowym zasadom, np. oko za oko. W końcu, literalne znaczenie
                                      savoir vivre, to "znać życie".
                                      • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 11:57
                                        nocnymarek2 napisał:

                                        > Może po to, żeby ustalić granice, do których "bycie grzecznym" ma
                                        > sens, bo dalej zaczyna się "bycie wyru..anym". Zastanowić się,
                                        > w jakich okolicznościach zasady S-V powinny ustąpić innym ważnym
                                        > życiowym zasadom, np. oko za oko. W końcu, literalne znaczenie
                                        > savoir vivre, to "znać życie".

                                        W kompletnej sprzeczności z zasadami savoir-vivre, jest przekonanie, że te zasady mogą obowiązywać "do pewnego momentu" bo w jakiś okolicznościach nie mają sensu, Ktoś kto dokładnie stosuje zasady s-v nigdy nie poczuje się również ani poniżony ani wykorzystany (uwaga - te słowa również występują w języku polskim, nie trzeba używać słów powszechnie uważanych za niegrzeczne).
                                        Jest wręcz przeciwnie - to osoby które do zasad się nie stosują lub stosują wybiórczo w towarzystwie osoby zachowującej się poprawnie czują się poniżone? Czemu tu na forum dawano wyraz, twierdząc jakoby że osoba kulturalna "się wywyższa". Otóż to nie ona się wywyższa, to inni zachowując się źle, lub nie wiedząc jak się zachować poprawnie czują się nieszczególnie.
                                        • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 12:32
                                          A to jest ciekawe podejście (bez ironii) i warto zadać pytanie co rozumiemy przez zachowanie niegrzeczne. Powiedzmy (nie wymyślam że mnie to spotkało, teoretyzuję) że jesteśmy pracownikami biura i dzielimy pokój z osoba stosującą techniki manipulacyjne w tym szantaz emocjonalny w celu pozyskania naszej uwagi (ciągłe zagadywanie i opowieści o rodzinie)oraz okazjonalnie wmanerwrowaniu nas w przejęciu części obowiązków. Z tą osoba kontakt mieć musimy bo robimy wspólne projekty.Czy powiedzenie wprost ze nam takie zachowanie nie odpowiada bo zabiera nam czas i zwyczajnie bywa nieuczciwe(spychologia) jest niegrzeczne czy nie? Nie mamy opcji zmiany pokoju ani tez zmiany pracy. No bo uprzejme to chyba nie jest powiedzenie kilku słów prawdy , z drugiej jednak strony w imię czego mam tracić czas i energie na manipulanta/tkę.Chcemy tam pracować ale nie odpowiada nam forma relacji która ktos chce nam narzucić.
                                          Nie mam nic przeciw tematom zapodawanym przez trolle animacyjne, po to tu wchodze aby podyskutować, nie czuje wobec tych osób zadnej wrogości , wręcz przeciwnie. Z drugiej strony czuje się obiektem manipulacji a na to nie mam ochoty i nazywam sytuację wprost. Jeśłi ktos chce mi wmówic poczucie winy z tego powodu to sorry Winnetou, nigdy sie nie uda.
                                          • wagonetka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 12:39
                                            baba67 napisała:

                                            > A to jest ciekawe podejście (bez ironii) i warto zadać pytanie co rozumiemy prz
                                            > ez zachowanie niegrzeczne.

                                            proszę cię uprzejmie

                                            ograniczając się tylko do tego wątku: niegrzeczne jest atakowanie osoby, która wątek założyła nawet, jeśli wierzysz w to, że jest to troll [podkreślam: "wierzysz", nie "wiesz"]

                                            atakowanie ludzi zawsze jest niegrzeczne

                                            • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 12:57
                                              Co to znaczy ATAKOWANIE? Czy w opisanej przeze mnie sytuacji biurowej powiedzenie jak się człowiek czuje będąc manipulowany jest atakiem? Nazywanie rzeczy po imieniu jest atakiem? Żarciki z osoby która ewidentnie zmyśla pod róznymi nickami-rzuca temacik i sie czai i trwa to pare lat już jest atakowaniem czy komunikatem " nie daliśmy się nabrać ale ok, porozmawiamy, czemu nie". Może słowo troll przyczepiło sie do takich działań nieco z rozpędu, może nie powinno się go używać w tym kontekście , nie zmienia to faktu że jest to rodzaj pdejśćia do dyakutantów który nie każdemu odpowiada, a takie zachowanie normalne nie jest. BYWA, podkreślam BYWA (bo nie wiem czy akurat tutaj jest ) objawem zaburzeń emocjonalnych.
                                              • wagonetka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 13:04
                                                > Co to znaczy ATAKOWANIE?

                                                atakowanie ludzi - napisałam

                                                to, co tu zrobiłyście jest atakowaniem człowieka

                                                można, oczywiście, wyrazić dezaprobatę dla cudzych czynów i zachowań (jeśli uznamy, że tak trzeba) nie atakując człowieka, który ten czyn popełnia
                                                a atak to nic innego, jak napaść

                                                • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 13:37
                                                  A wg mnie to co zrobiłyśmy nie jest atakowaniem człowieka tylko wyrażeniem (w lekkiej formie w kilku nie moich wpisach-ja dość bezpośrednio sie odniosłam) dezaprobaty dla cudzych zachowań. Uznaliśmy że tak trzeba ponieważ czujemy że ktos z nas drze łacha. I tu jest tzw róznica nie do pogodzenia-co kto uważa za atak. Jestem pewna ze pani manipulantka z mojej wymyślonej jawnie historyjki wyrażenie dezaprobaty(w formie rzeczowej bez inwektyw) ze strony ofiary swoich zachowań uznałaby niemal za wypowiedzenie wojny.

                                                  Abstrahując od całej historii zauważyłam będąc tu od lat 10-ciu o najmniej kilkanaście osób która mając ze sobą jakies problemy wchodziły zwabione tematem forum i po krótkim okresie robienia dobrego wrażenia spuszczały swe demony ze smyczy a konfrontowane całkiem bezpośrednio (również przez nasza Minnie kochanąsmile robiły niewinne oczęta.Dla mnie SV to nie lukrowana hipokryzja,udawanie nie ktos Ci nie pierdzi w twarz tylko bryza powiewa raczej tylko skuteczne chronienie się przed naruszaniem granic.
                                          • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 15:24
                                            baba67 napisała:

                                            >Czy powiedzenie wprost ze nam takie zachowanie nie odpowiada jest niegrzeczne czy nie?

                                            Powiedzenie, że czyjeś zachowanie ci nie odpowiada jest grzeczne, niegrzeczne jest natomiast krytykowanie osoby, która takie zachowanie prezentuje.
                                            • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 15:41
                                              No toz własnie powiedziałam paniszelce że TO CO ROBI nazywa sie wymyślaniem historyjek ze soba roli głównej i czerpanie satyfakcji że sie kogoś nabrało. Które to zachowanie jest rodzajem manipulacji i jako takie mi nie odpowiada. Była krytyka osoby? Jakos nie widzę.
                                              • wagonetka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 15:43
                                                baba67 napisała:

                                                > No toz własnie powiedziałam paniszelce że TO CO ROBI nazywa sie wymyślaniem his
                                                > toryjek ze soba roli głównej i czerpanie satyfakcji że sie kogoś nabrało.

                                                napisałaś również to: "nawet na uszko do kubeczka nie stać bidulki.", bidulko

                                                • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 16:22
                                                  Nie kleisz kontekstu. kubeczekbezuszka jest innym nickiem paniszelki zabawiającej nas tu niczym Szecherezada bardzo podobnymi w klimacie historyjkami-a styl ma niepodrabialny. I czy naprawde słowo bidulka jest jakąś jadowita inwektywą i strasznym osobistym atakiem?
                                                  • wagonetka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 16:43
                                                    baba67 napisała:

                                                    > Nie kleisz kontekstu. kubeczekbezuszka jest innym nickiem paniszelki zabawiając
                                                    > ej nas tu niczym Szecherezada bardzo podobnymi w klimacie historyjkami-a styl m
                                                    > a niepodrabialny. I czy naprawde słowo bidulka jest jakąś jadowita inwektywą i
                                                    > strasznym osobistym atakiem?
                                                    >

                                                    nie, kleję w tej chwili coś całkiem innego

                                                    znalazłam "kubeczekbezuszka" i jej pierwszy z brzegu wpis:
                                                    "Czesto zdarza mi sie,ze jak ide w odwiedziny do kogos np.do kolezanki na kawke, do bratowej czy do pracy,to przynosze zrobione przeze mnie ciasto czy cos innego.
                                                    Pare razy spotkalam sie z syt.,ze...przynioslam kolezance golabki z sosem pomidorowym i mowie masz,zrobilam bedziesz miala do pracy.A ta mi mowi pozniej,galabki zjadlam,sos wyrzucilam.
                                                    Na pozegnanie do bylej pracy przynosze babeczki,zjedli,zostala jedna na dzien nastepny dla kogos,kogo nie bylo,patrze,wyrzucona.
                                                    Wladam w to swoje serce,czas,pienadze a ktos wyrzuca?
                                                    Przykro mi."

                                                    zachwycające - i treść, i forma
                                                    uśmiałam się

                                                    od razu skojarzyły mi sie teksty:

                                                    Żart „Sokrates”: Dzwonimy w nocy do przyjaciela, który cierpi po stracie pracy, i mówimy ,,Wiem, co masz zrobić, żeby znowu cię zatrudnili. Przyjedź do mnie, to rozmowa nie na telefon”. Kiedy przyjaciel przyjeżdża i pyta ,,To co mam zrobić?”, odpowiadamy: ,,Nie wiem.”

                                                    lub

                                                    Żart „Berkeley”: Zabieramy kogoś na mecz jego ulubionej drużyny. Wraz z pierwszym gwizdkiem nakładamy mu na głowę rozciągliwą czapkę i naciągamy ją na oczy tak, aby niczego nie widział, mówiąc „Koniec meczu”, po czym wracamy wspólnie do domu.

                                                    tudzież

                                                    Żart „Kartezjusz”: Konstruujemy automat i przebieramy go w ludzkie szaty. Automat podchodzi w barze do samotnej osoby, zaprzyjaźnia się z nią, rozkochuje ją w sobie, zamieszkuje z nią itd., a po pięciu latach małżeństwa zdejmuje maskę, odsłaniając metalowe wnętrze. Ale się tamta przestraszy!

                                                    źródło: przekroj.pl/roznosci/przekroj-poleca

                                        • nocnymarek2 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 13:43
                                          aqua48 napisała:

                                          > W kompletnej sprzeczności z zasadami savoir-vivre, jest przekonanie,
                                          > że te zasady mogą obowiązywać "do pewnego momentu" bo w jakiś
                                          > okolicznościach nie mają sensu

                                          Naczelną zasadą "znającego życie" jest dostosowanie zachowania
                                          do okoliczności. Żaden podręcznik S-V, rozumianego klasycznie (tzn.
                                          w uproszczeniu jako "bycie grzecznym i kulturalnym") nie obejmuje
                                          tematów typu: "jak rozmawiać z bandytami w trakcie napadu na bank",
                                          albo "czy złodzieja mogę złapać za kłaki, powalić na ziemię i docisnąć
                                          kolanem". Jeśli S-V rozumiemy w znaczeniu jak najszerszym, czyli
                                          "jak żyć", to takiego podręcznika nie ma. Nie wszystko jest oczywiste,
                                          o czym świadczy na przykład istnienie tego forum.

                                          > ani poniżony ani wykorzystany (uwaga - te słowa również występują w języku
                                          > polskim, nie trzeba używać słów powszechnie uważanych za niegrzeczne).

                                          Znam takie słowa. Użyłem jednak jednego, w znaczeniu którego nie
                                          wyczerpują te dwa, bo dochodzi jeszcze przekaz emocjonalny. Jeśli
                                          miałbym kierować się Twoimi wskazówkami, to napisałbym, że w danej
                                          sytuacji "zostałem poniżony, wykorzystany i czuję się wyru..any". Nie
                                          mówię również "taki prostokąt z równymi bokami", jeśli istnieje na to
                                          jedno słowo. To nasz wspólny obowiązek wobec precyzji i efektywności
                                          języka.

                                          Nie istnieją obraźliwe słowa, choć praktycznie każde może się takie
                                          stać w określonym kontekście. W związku frazeologicznym, że ktoś
                                          "mija się z prawdą" każde słowo jest z pozoru niewinne, a ten ktoś
                                          może się jednak obrazić. Czy słusznie, to też zależy od kontekstu.
                                          • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 13:49
                                            No i dlatego ludzie zorientowani w temacie no bankowośći czują się obrażeni kiedy "doradca finansowy" grzecznie próbuje ich zdezorientować (czyli nakręca im makaron na uszy) aby doprowadzic do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za co dostaje wypasiona prowizję. A przecież nikt nikomu słownie nie ubliża.
                                          • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 15:33
                                            nocnymarek2 napisał:

                                            > Naczelną zasadą "znającego życie" jest dostosowanie zachowania
                                            > do okoliczności.

                                            Nie, to podstawowy, acz dość powszechny błąd. Dobrze wychowany człowiek zachowuje się zgodnie z zasadami s-v w każdej okoliczności. Inaczej jedynie udaje dobre wychowanie z jego zasady są pozorem. To nie tak, że w pracy, przy ludziach ą i ę, a w domu leje żonę i wyzywa dzieci "bo go sprowokowały" i jest ok. Choć jak pokazują przykłady takich ludzi jest sporo.
                                              • nocnymarek2 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 15:46
                                                baba67 napisała:

                                                > No oczywiście-kiedy widzi że w autobusie ktoś mu wsadza rękę do torby prosi spo
                                                > kojnie aby rękę stamtąd wyjął bo jeśli narobi rabanu jest niewychowanym chamem.

                                                I love robbing the English, they're so polite
                                                www.youtube.com/watch?v=o26gMu9Ee2s
                                              • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 16:19
                                                baba67 napisała:

                                                > No oczywiście-kiedy widzi że w autobusie ktoś mu wsadza rękę do torby prosi spo
                                                > kojnie aby rękę stamtąd wyjął bo jeśli narobi rabanu jest niewychowanym chamem.

                                                S-v zaleca w takiej sytuacji wezwanie odpowiednich służb (to akurat skuteczniejsze czego byłam świadkiem), a nie wyzywanie złodzieja, walenie go w dziób i robienie gigantycznej awantury w autobusie..



                                                • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 16:29
                                                  A gdzie napisałam o waleniu w dziób i wyzywaniu ?Pod słowem raban rozumiem zwrócenie uwagi innych pasażerów na to co sie dzieje .Rozumiem że wg Ciebie kulturalnym półgłosem staranie dobierając słowa prosimy złodzieja aby usunał swą kończyne z naszej torby po czym wyjmujemy z tejże torby telefon i róznież niegłosno (bo przeciez nie wypada głośno w autobusie) dzwonimy na 112? Czy tak to właśnie wygładało w scenie której byłaś świadkiem?Cicho, kulturalnie i skutecznie?
                                                  • wagonetka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 17:11
                                                    aqua48 napisała:

                                                    > A nie można poprosić ich o pomoc bez robienia "rabanu"?

                                                    można
                                                    można poprosić złodzieja, aby chwilkę zaczekał i zwrócić się do przechodniów ze słowami "przepraszam państwa bardzo, ale właśnie złodziej trzyma mi rękę w torebce i trzeba wezwać odpowiednie służby a ręka złodzieja blokuje mi telefon"

                                                    można
                                                    wszystko można

                                                  • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 20:23
                                                    No zaatakowałaś personalnie człowieka a nie jego czyn.. Zatem naprawde zgodnie z SV w pewnych sytuacjach postąpic nie można.No chyba że sformułujemy zdanie inaczej: ten oto pan próbuje wejśc w posiadanie mojej własności bez mojego przyzwolenia zatem lamie prawo.Czy mogliby Panstwo wezwac stosowne słuzby? Cos mi to przypomina...a, Monty Pytona.
                                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 23.04.17, 12:55
                                                    baba67 napisała:

                                                    > No tego który przywłaszczał sobie Twoja własność w opisanej scence. nazwałaś go
                                                    > złodziejem.

                                                    Halo! Babo kochana, być może Cię bardzo mocno rozczaruję, ale taka osoba nie istnieje...To jedynie wytwór Twojej wyobraźni smilesmilesmile
                                                  • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 09:36
                                                    Thank you,Captain Obvious. Oczywiście że nie istnieje.Bo ja wcale nie pisałam do Ciebie tylko do wagonetki.Odniosłam się do scenki która przedstawiła argumentując że zawsze można grzecznie. Z że sie poczułaś ...
                                                  • matylda1001 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 13:00
                                                    aqua48 napisała:

                                                    > baba67 napisała:
                                                    >
                                                    > > Nazwałaś człowieka złodziejem!!! Czy to grzeczne?
                                                    >
                                                    > A jak myślisz?

                                                    Wiem, wiem... nie osądza się człowieka tylko jego czyn smile Ładnie to brzmi, tak szlachetnie ale jest bez sensu.
                                                    Nazwanie tego, kto ukradł złodziejem nie jest niegrzeczne bo jest tylko stwierdzeniem faktu, niczym innym - przecież to złodzieje kradną a nie ludzie uczciwi. Natomiast nie jest normalne żeby oceniać czyn w oderwaniu od jego sprawcy bo czyn bez sprawcy nie istnieje. Nie ma morderstwa bez mordercy. Tak więc nie ma sensu na siłę bawić się w Wersal.
                                                  • wagonetka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 13:27
                                                    matylda1001 napisała:


                                                    > Wiem, wiem... nie osądza się człowieka tylko jego czyn smile Ładnie to brzmi, tak
                                                    > szlachetnie ale jest bez sensu.

                                                    bez sensu?

                                                    czy jeśli ktoś zrobi coś podłego mówi mu się "jesteś podły", czy raczej "to, co zrobiłeś jest podłe"?

                                                  • nocnymarek2 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 13:31
                                                    wagonetka napisał(a):

                                                    > matylda1001 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Wiem, wiem... nie osądza się człowieka tylko jego czyn smile Ładnie to brzmi
                                                    > , tak
                                                    > > szlachetnie ale jest bez sensu.
                                                    >
                                                    > bez sensu?
                                                    >
                                                    > czy jeśli ktoś zrobi coś podłego mówi mu się "jesteś podły", czy raczej "to, co
                                                    > zrobiłeś jest podłe"?

                                                    A dlaczego zrobił coś podłego? Hmmm... może dlatego, że jest podły...? Nieee... niemożliwe...
                                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 13:36
                                                    nocnymarek2 napisał:

                                                    > A dlaczego zrobił coś podłego? Hmmm... może dlatego, że jest podły...?

                                                    Może. Ale też może z głupoty i braku umiejętności przewidywania konsekwencji, albo dlatego, że w danym momencie nie widział innego wyjścia, uległ emocjom, lub wyszło mu, że to "mniejsze zło"? Rozmaite są powody ludzkich działań. Również tych podłych.
                                                  • matylda1001 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 14:51
                                                    aqua48 napisała:

                                                    > Może. Ale też może z głupoty i braku umiejętności przewidywania konsekwencji, albo dlatego, że w danym momencie nie widział innego wyjścia, uległ emocjom, lub wyszło mu, że to "mniejsze zło"? Rozmaite są powody ludzkich działań. Również tych podłych. <

                                                    Oczywiście że sa najróżniejsze powody tego, że ludzie stają się podli.

                                                    A teraz odwróćmy sytuacją... Ktoś przez całe życie żyje tak, że sprawia wrażenie jakby urodził się tylko po to, żeby czynić dobro. Czyni więc dobro i nigdy nie popełnił najmniejszego czynu nieetycznego. Czy o takim człowieku można powiedzieć, że to dobry człowiek, czy jednak tylko, że jego czyny sa dobre?
                                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 22:07
                                                    matylda1001 napisała:

                                                    > A teraz odwróćmy sytuacją... Ktoś przez całe życie żyje tak, że sprawia wrażeni
                                                    > e jakby urodził się tylko po to, żeby czynić dobro. Czyni więc dobro i nigdy ni
                                                    > e popełnił najmniejszego czynu nieetycznego. Czy o takim człowieku można powied
                                                    > zieć, że to dobry człowiek, czy jednak tylko, że jego czyny sa dobre?

                                                    Jedynie że jego czyny są dobre. Taki człowiek może je popełniać ze złych pobudek - np. być niesamowicie próżny, chcieć w zamian uzyskać coś dla siebie, mieć złe myśli - choćby głęboko gardzić ludźmi którym pomaga itp. Czy to nadal byłby dobry człowiek? Często się mówi o kimś że jest dobry tylko dlatego, że mało kto zna jego złe uczynki. A choćby casus nazistów czy innych oprawców, którzy byli troskliwymi mężami i ojcami..
                                                  • nocnymarek2 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 22:39
                                                    aqua48 napisała:

                                                    > > Czy o takim człowieku można powiedzieć, że to dobry człowiek,

                                                    > Jedynie że jego czyny są dobre.

                                                    "Dawno, dawno temu żyła sobie dziewczynka zwana Kopciuszkiem.
                                                    Jej mama zmarła, a ojciec ożenił się ponownie ze złą kobietą. [...]"
                                                    Podam jeszcze link, bo edukacja jest ważna:
                                                    www.edukacja.edux.pl/p-25920-spotkanie-z-kopciuszkiem-scenariusz-zajec.php
                                                    Widzisz? Niby nie ma złych ludzi (a zwłaszcza kobiet), ale jemu się
                                                    jednak trafiła. No i jeszcze Bogusiowi Lindzie w Psach.
                                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 22:48
                                                    nocnymarek2 napisał:

                                                    > "Dawno, dawno temu żyła sobie dziewczynka zwana Kopciuszkiem.
                                                    > Jej mama zmarła, a ojciec ożenił się ponownie ze złą kobietą. [...]"

                                                    Znam też baśń o złym wilku, ale nie bardzo rozumiem czego to niby ma dowodzić? Nawet dogłębna analiza archetypicznych postaci występujących w baśni do zasad savoir-vivre ma się nijak smile
                                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 25.04.17, 08:21
                                                    nocnymarek2 napisał:

                                                    > Że już 3-latki są uczone, że są ludzie (i wilcy) dobrzy i źli.

                                                    Toż mówię, że bajki i zasady s-v mają się do siebie nijak. I owszem ludzie w Twojej ocenie mogą być dobrzy lub źli głupi, podli czy jeszcze inni, ale nie wypada komuś palnąć że jest taki bądź śmaki. Można natomiast powiedzieć że ktoś zachowuje się głupio, podle, dobrze czy mądrze albo niewłaściwie. Ocenie podlegają jego czyny. Nawet przed sądem. I dobremu człowiekowi złe czyny czasami się zdarzają. I zły niekiedy zachowuje się dobrze.


                                                  • matylda1001 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 14:38
                                                    wagonetka napisał(a):

                                                    > czy jeśli ktoś zrobi coś podłego mówi mu się "jesteś podły", czy raczej "to, co
                                                    zrobiłeś jest podłe"?<

                                                    Mówi mu się "jesteś podły bo to, co zrobiłeś jest podłe". Dobremu człowiekowi nie grozi popełnienie podłego czynu, ustrzeże go wrażliwość i empatia.
                                                  • asia.sthm Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 17:14
                                                    Aquo, musisz koniecznie potrenowac robienie rabanu skoro tak bardzo sie boisz juz samego slowa.
                                                    Moze ci to uratowac zycie, ze o mieniu nie wspomne. Masz chyba jakas obsesje na punkcie grzecznosci - to nie jest zdrowe. Tak jakby od bycie grzeczna w kazdych okolicznosciach bylo podstawa twojej tozsamosci.
                                                    Az dziwi twoje nieustanne holdowanie grzecznosci. S-V to wcale nie grzecznosc. Albo cos przeoczylas, albo przyjmujesz na zewnatrz postawe moralizatorska, takie pouczanie innych zawsze i wszedzie - klasyfikowanie otoczenia wedlug stopnia grzecznosci, nie manier a wlasnie grzecznosci. Grzecznosc jest bardzo bliska potulnosci, unizonosci, poddanstwu. Mentalnoscia chlopa panszczyznego znow zalatuje.
                                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 17:54
                                                    Ani nie boję się słowa raban, ani nie mam potrzeby robienia rabanu - wzywam służby zamiast się awanturować - skutkuje w sposób spektakularny. I wybaczcie ale jest to całkowicie zdrowe podejście do życia w przeciwieństwie do sytuacji kiedy to ktoś rzuca się np. do szarpaniny z przestępcą czy chuliganem w następstwie czego traci życie lub zdrowie, albo próbuje walczyć na wyzwiska z chamem. To bez sensu. Obsesji żadnej też nie mam - wielokrotnie pisałam, że istnieje możliwość zawieszenia zasad s-v. I można z tego korzystać.
                                                    Nie pouczam też innych jak mają się zachowywać (można grzecznie, można niegrzecznie) - wręcz przeciwnie pisałam wielokrotnie że stosowanie zasad nie jest obowiązkowe, ale zawsze i zdecydowanie sprzeciwiam się nazywaniu niestosowania zasad dobrym wychowaniem pod pozorem że to grzeczne, właściwe i z tymi zasadami zgodne. I owszem przyznaję że niekiedy chamskie zachowanie może na krótką metę okazać się skuteczniejsze. Ale nigdy nie będzie właściwsze i w dłuższym okresie czasu zawsze jest gorsze. A nazywanie takiego zachowania zgodnym z s-v jest czystą hipokryzją. Tylko tyle.
                                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 18:01
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > Grzecznosc jest bardzo bliska potulnosci, unizonosci, poddanstwu. Mentalnoscia chlopa panszczyznego znow zalatuje.

                                                    Hmm, a to ciekawe, bo już spotkałam się z twierdzeniem, że dobre zachowanie to wywyższanie się nad innych smile Tak naprawdę grzeczne zachowanie nie jest równoznaczne z byciem potulnym ani uniżonym, człowiek grzeczny po prostu rozwiązuje problemy inaczej niż wchodząc w otwarty konflikt. A savoir-vivre ma wiele sposobów na wyrażenie asertywności, a jedną z głównych jego zasad jest właśnie zakaz nachalności.
                                                    Dziwi mnie zapał w dyskredytacji dobrego zachowania właśnie na forum savoir-vivre.
                                                  • asia.sthm Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 18:21
                                                    > Dziwi mnie zapał w dyskredytacji dobrego zachowania właśnie na forum savoir-vivre.

                                                    To twoja stara spiewka, ha ha ha. Gdzie nalezy zdac egzamin na prawo jazdy w kwestich s-v, czyzby u slawnego eksperta w temacie, pana profesora K. ?
                                                    Czy jednomyslosc w ocenach ludzkich zachowan jest wymagana pod kara pozbawienia wolnosci, czy tez mozna sobie pozwolic na niewielka niesubordynacje?

                                                    I znow czepne sie slowa - okreslenie "dobre zachowanie" jest kwestia umowna i nie ma scislych granic, ani jednakowego znaczenia dla wszystkich. Co dla jednych bedzie dobre, dla innych moze byc skandaliczne. Okreslenie "dobre" zawsze mozna poddac dyskusji i okaze sie ze konsekwencje dobrego moga byc bardzo zle.
                                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 18:52
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > To twoja stara spiewka, ha ha ha. Gdzie nalezy zdac egzamin na prawo jazdy w
                                                    > kwestich s-v, czyzby u slawnego eksperta w temacie, pana profesora K. ?
                                                    > Czy jednomyslosc w ocenach ludzkich zachowan jest wymagana pod kara pozbawienia
                                                    > wolnosci, czy tez mozna sobie pozwolic na niewielka niesubordynacje?

                                                    Nie, podyskutujmy od tego jest forum. Ale jeśli w jakiejś sytuacji chcesz zachować się chamsko, bo uważasz, że to np. skuteczne, to odważ się również nazwać to zachowanie chamskim, nie tłumacz, że... ekhm "dostosowujesz s-v do sytuacji", bo dla mnie to po prostu grube mijanie się z prawdą.
                                                    Nie znam również "sławnego eksperta pana profesora K". Znam porady pana Krajskiego, który profesorem nie jest (no chyba, że został ostatnio) a dla mnie również nie jest żadnym autorytetem, bo w wielu przypadkach się z nim nie zgadzam, nie tylko dotyczących savoir-vivre. Natomiast autorytetem w tej dziedzinie nadal jest dla mnie Edward Pietkiewicz - doświadczony dyplomata i prawdziwy znawca savoir-vivre. Mam też wiele innych autorytetów - zwykłych ludzi, którzy odebrali porządną kindersztubę i wg niej postępują z powodzeniem przez całe życie.
                                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 22.04.17, 19:50
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > Czyli zgadzamy sie co do jednego: savoir-vivre w najrozniejszych wydaniach ma
                                                    > tylu prorokow co i wyznawcow, ha ha ha. Dla jednych autorytet, dla innych smiec
                                                    > hu wart czlowiek .....albo odwtotnie, mowiac przewrotnie.

                                                    Wiesz, ja nie traktuję ludzi jako śmiechu wartych. W niektórych kwestiach spokojnie mogę się z panem Krajskim zgodzić, w innych absolutnie nie. Tych innych jest na tyle dużo i są tak zasadnicze, że nie może on być dla mnie autorytetem.
                                                    Z całą pewnością natomiast jest człowiekiem który stara się zgłębiać i propagować zagadnienia związane z s-v co samo w sobie nie jest złe.
                                                  • majaa Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 26.04.17, 11:53
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > Grzecznosc jest bardzo bliska
                                                    > potulnosci, unizonosci, poddanstwu. Mentalnoscia chlopa panszczyznego znow zala
                                                    > tuje.
                                                    >

                                                    Przyznam, że tym mnie trochę zszokowałaś. To już teraz rozumiem, dlaczego niektórzy zamiast piętnować pewne chamskie, bezczelne zachowania, uznają je wręcz za oznakę przebojowości i zaradności uncertain
                                                • pavvka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 23.04.17, 21:30
                                                  aqua48 napisała:

                                                  > S-v zaleca w takiej sytuacji wezwanie odpowiednich służb (to akurat skuteczniej
                                                  > sze czego byłam świadkiem), a nie wyzywanie złodzieja, walenie go w dziób i rob
                                                  > ienie gigantycznej awantury w autobusie..

                                                  Mnie kiedyś w obcym kraju w ścisku w tramwaju ktoś wyciągnął portfel z kieszeni. Ponieważ zorientowałem się natychmiast, ale kieszonkowca nie byłem w stanie zidentyfikować, właśnie podniosłem raban. W efekcie złodziej najwidoczniej się wystraszył, bo portfel znalazł się na podłodze. Myślisz że skuteczniej byłoby poczekać na przybycie służb?
                                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 23.04.17, 21:47
                                                    pavvka napisał:

                                                    > Mnie kiedyś w obcym kraju w ścisku w tramwaju ktoś wyciągnął portfel z kieszeni
                                                    > . Ponieważ zorientowałem się natychmiast, ale kieszonkowca nie byłem w stanie z
                                                    > identyfikować, właśnie podniosłem raban. W efekcie złodziej najwidoczniej się w
                                                    > ystraszył, bo portfel znalazł się na podłodze. Myślisz że skuteczniej byłoby po
                                                    > czekać na przybycie służb?

                                                    Myślę, że zdecydowanie o wiele skuteczniejsze jest oddanie złodzieja w ręce policji i zmuszenie do poniesienia konsekwencji za kradzież niż tylko "przestraszenie" go. "Przestraszony" wsiądzie do innego tramwaju...
                                                    Ale z mojego doświadczenia wynika, że najskuteczniejszym działaniem jest trzymanie portfela w innym miejscu niż łatwo dostępna kieszeń i unikanie tłoku w środkach komunikacji miejskiej.
                                                  • pavvka Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 16:06
                                                    aqua48 napisała:

                                                    > Myślę, że zdecydowanie o wiele skuteczniejsze jest oddanie złodzieja w ręce pol
                                                    > icji i zmuszenie do poniesienia konsekwencji za kradzież niż tylko "przestrasze
                                                    > nie" go. "Przestraszony" wsiądzie do innego tramwaju...

                                                    Chyba nie doczytałaś opisu sytuacji. Wokół mnie tłoczyły się dziesiątki osób i nie wiedziałem kto mi ten portfel wyciągnął. No owszem, teoretycznie mogłem zadzwonić po policję (choć przypominam, że rzecz działa się w obcym kraju, więc primo, nie wiedziałem z głowy jaki jest numer, secundo, nie wiem jak bym się dogadał). Powiedzmy że zadziałaliby bardzo sprawnie, zidentyfikowali tramwaj i przyjechali pod niego po 10 minutach. W międzyczasie tramwaj stanąłby na co najmniej 5 przystankach i złodziej dawno by się zwinął z moim portfelem.

                                                    > Ale z mojego doświadczenia wynika, że najskuteczniejszym działaniem jest trzyma
                                                    > nie portfela w innym miejscu niż łatwo dostępna kieszeń

                                                    Być może. I w związku z tym że nie zachowałem wg Ciebie wystarczającej ostrożności, powinienem pokornie przyjąć bycie okradzionym i zostać w obcym mieście bez pieniędzy i kart? Pewnie też uważasz że kobieta gwałcona w ciemnym zaułku powinna uznać że zrobiła źle, bo włóczyła się po zmroku w niebezpiecznych miejscach i nie wołać o pomoc, tylko najwyżej po fakcie powiadomić służby.

                                                    > i unikanie tłoku w środkach komunikacji miejskiej.

                                                    Niby jak to sobie wyobrażasz? Mowa o mieście, w którym tłok jest praktycznie przez cały dzień, alternatywą byłoby nieporuszanie się po nim (bo za duże żeby wszędzie chodzić pieszo), ewentualnie wynajęcie limuzyny z szoferem. Zresztą w mieście gdzie mieszkam, w mojej okolicy też tłok w komunikacji miejskiej jest prawie zawsze. I co, mam z związku z tym nie ruszać się z domu?
                                                  • asia.sthm Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 18:07
                                                    Aqua zaprezentowala podrecznikowy przyklad obwiniania ofiary, az zgroza ogarnia czytajac.
                                                    Dla Aquy najwazniejsza jest grzecznosc. Niech zarowno przestepca jak i ofiara sie dostosuja.
                                                    Paradoks ja rzadko, ale wszystko gra wedlug s-v i Aquy.
                                                  • asia.sthm Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 22:20
                                                    Prezentujesz, tylko tego nie widzisz.
                                                    To co napisalas Pavvce jest tego dowodem. Mozesz sie jednac upierac, ze nie napisalas tego co napisalas, a tu nikt tego nie przeczytal, albo przeczytal i nie zrozumial gdyz nie umie czytac ze zrozumieniem.
                                                    Prawda?
                                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 22:45
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > Czyli jednak zamiast sie wycofac bedziesz szla w zaparte.
                                                    > Ha ha ha, postawa godna gorliwej propagatorki grzecznosci i s-v.

                                                    Mam się wycofywać z mojego zdania wobec Twoich kłamstw? A to niby dlaczego? Przypisujesz sobie nadmierną rolę sprawczą.

                                                  • asia.sthm Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 24.04.17, 22:52
                                                    To brzmi jak wyuczona na pamiec replika, taka co to mozna nia rzucic w slepo i musi wywolac wrazenie.
                                                    Ha ha ha, smiechu warte.
                                                    Wroc do tego tekstu, w ktorym zalecalas Pavvce unikanie tloku w tramwaju - przeczytaj calosc. On juz ci odpowiedzial na twe dobre porady. Tez cie zle zrozumial?
                                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 25.04.17, 08:36
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > Ha ha ha, smiechu warte.
                                                    > Wroc do tego tekstu, w ktorym zalecalas Pavvce unikanie tloku w tramwaju - prze
                                                    > czytaj calosc. On juz ci odpowiedzial na twe dobre porady.

                                                    Nic mu nie radziłam, to po pierwsze - pytał jak ja bym postąpiła bez podnoszenia rabanu - odpowiedziałam. Po drugie Twoja stała odpowiedź: ha, ha, ha świadczy o braku argumentów. Po trzecie i najważniejsze mylisz Ty i kilka innych osób winę z konsekwencjami. Winny zawsze jest sprawca, konsekwencje jego czynu niestety ponosi zawsze również ofiara. I tych konsekwencji należy unikać tak jak to jest możliwe. Dlatego dobra jest przezorność i przewidywanie. Dlatego odwracając sytuację - nastolatce wybierającej się na imprezę rodzice zazwyczaj tłumaczą co to jest tabletka gwałtu, czemu wyjście z domu w stroju przypominającym negliż jest niewłaściwe i dlaczego nie powinna wsiadać do auta pełnego obcych podpitych mężczyzn nawet jeśli ci tylko oferują odwiezienie do domu oraz czemu nie należy zostawiać telefonu w domu mimo obciachowej opcji że zadzwonią do niej rodzice. Oczywiście to wszystko nie chroni jej w 100%, ale przynajmniej zmniejsza prawdopodobieństwo wpadnięcia w kłopoty.
                                                    Dlatego bardzo głupie jest twierdzenie, że nie istnieje coś takiego jak "prosił się/prosiła się o kłopoty". Bo to nie o żadną winę potencjalnej ofiary chodzi, tylko o konsekwencje na które nie można zamykać oczu włócząc się w ciemnym zaułku lub wracając nocą na piechotę z imprezy pod takim wpływem alkoholu, że człowiek na drugi dzień kompletnie nie pamięta co się działo.
                                                  • asia.sthm Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 26.04.17, 08:00
                                                    > > asia.sthm napisała:

                                                    > > Ha ha ha, smiechu warte.

                                                    aqua48 napisała:
                                                    >
                                                    > Nic mu nie radziłam, to po pierwsze - pytał jak ja bym postąpiła bez podnoszeni
                                                    > a rabanu - odpowiedziałam. Po drugie Twoja stała odpowiedź: ha, ha, ha świadczy
                                                    > o braku argumentów.

                                                    Taaa, druga forumowa chodzaca doskonalosc - oddalabys zlodzieja w rece wladzy, wlasnorecznie i bez rabanu. Ha ha ha ! nie swiadczy o braku argumentow lecz o wysmianiu tak przez ciebie wychwalanej, a jedynie udawanej grzecznosci.
                                                    Kiedy wyraznie zganilas robienie rabanu, Pavvka podzielil sie swoim dosc dramatycznym przezyciem, w ktorym raban uratowal go od wielkich klopotow, a ty mu jak ta grzeczna Ciotka Dobra Rada wysypalas z rekawa wszystkie mozliwe przepisy ostroznosci , ktorych najwyrazniej, twoim zdaniem, zaniedbal.
                                                    Ha ha ha nawet zatloczonego tramwaju dobrze unikac. Wiec pytam cie, - czy grzecznie go potraktowalas udzielajac niemrawo ukrytej nagany za zlamanie wszyskich zasad ostrosnosci??

                                                    I do tego teraz wyniosle tlumaczysz mi i innym niekumatym roznice pojecia winy i konsekwencji.
                                                    Znow ha ha ha, ty madralo jedna.
                                                  • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 26.04.17, 09:14
                                                    Przypisujecie Aquie intencje których na pewno nie miała. To co tu drażni to podejście moim zdaniem logicznie falszywe.
                                                    kulturalny człowiek= kulturalny zawsze , w kazdej sytuacji i JEST TO MOŻLIWE
                                                    kulturalne zachowanie= bez emocji, rzeczowe i spokojne, bez nazywania złodzieja złodziejem boz to atak personalny jest , bez wszczynania alarmu w autobusie bo nie jest to kulturalne a ktos kto tak robi nie jest kulturalny bo kulturalny człowiek zawsze i wszędzie zachowuje się kulturalnie. A jeśłi dochodzi do sytuacji ekstremalnych to wyłacznie wina jego niefrasobliwości np wsiada się do zatłoczonego srodka transportu zamiast wezwac taksówkę, kobieta idzie do klubu na drinka i rozmawia z nieznajomym gościem.
                                                    Logika powalająca doprawdy.
                                                  • asia.sthm Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 26.04.17, 10:21
                                                    > Przypisujecie Aquie intencje których na pewno nie miała.

                                                    O intencjach nie wypowiem sie, ale o kompulsywnej potrzebie gloryfikowania pozorowanej grzecznosci i kultury w imie sztywnych zasad wyciagnietych z lamusa s-v.
                                                    Gloszenie falszywych twierdzen, ze kulturalny czlowiek w zagrozeniu nigdy japy nie rozedrze, nie powinien, nie wypada mu, brzydko itd , bo wtedy dyswalifikuje sie jako kulturalny czlowiek, jest bardzo szkodliwe.
                                                    I powinno byc zabronione na przezacnym forum S-V. Pod grozba nagany z wpisaniem do akt.
                                                  • baba67 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 26.04.17, 10:37
                                                    No własnie, to jest to co sama chciałam powiedzieć.Aqua na pewno nie miała intencji obwiniania ofiar przestępstw, niemniej z jej wywodów jasno wynika że jednym w warunków niezbędnych do bycia kulturalnym jest odpowiedni poziom dochodów i to chyba implikacja najbardziej irytująca.Mając samochód albo na taksówke wszak nie narażamy sie na kieszonkowca, w pustawych luksusowych sklepach tez nie,do robienia zakupów w supermarketach mamy wszak gosposię.No i nie wychodzimy z siebie widząc jak ktos nam coś wyciąga bo po prostu to dla nas prawie zadna strata.
                                                  • aqua48 Re: Wszyscy piją ale nikt nie kupi 26.04.17, 10:58
                                                    baba67 napisała:

                                                    > No własnie, to jest to co sama chciałam powiedzieć.Aqua na pewno nie miała inte
                                                    > ncji obwiniania ofiar przestępstw, niemniej z jej wywodów jasno wynika że jedny
                                                    > m w warunków niezbędnych do bycia kulturalnym jest odpowiedni poziom dochodów i
                                                    > to chyba implikacja najbardziej irytująca.Mając samochód albo na taksówke wsza
                                                    > k nie narażamy sie na kieszonkowca.

                                                    Wyciągasz fałszywe wnioski. Ja rzadko jeżdżę taksówkami. A auta nie mam. Korzystam z komunikacji miejskiej również za granicą jeśli to w miarę bezpieczne (w Kairze, a właściwie w całym Egipcie np dla Europejczyka nie ma innej niż taksówka opcji poruszania się smile).
                                                    Nie wsiadam do bardzo zatłoczonego pojazdu jeśli nie muszę, czekam na następny. Jeśli muszę i jestem w obcym kraju na dodatek języka którego nie znam stosuję się do zasad przezorności (które nawiasem mówiąc są porozlepiane w wielu krajach choćby wagonach metra - nawet jako obrazki dla obcokrajowców) i po pierwsze nie trzymam wszystkich pieniędzy, kart i dokumentów w jednym miejscu. Po drugie mam je zawieszone na szyi pod ubraniem, albo są umieszczone w torebce przede mną i trzymam na nich dodatkowo rękę. To nic trudnego.
                                                    Ale doprawdy teraz już wiem po co policja tak kładzie do głów te proste sposoby uniknięcia kradzieży - jak widać mało kto się do nich stosuje.

                                                    Natomiast własnemu dziecku ZAWSZE dawałam na taksówkę gdy wracało późno do domu. Właśnie po to aby nie musiało się po ciemnych zaułkach samotnie wałęsać i narażać na kłopoty. I sądzę że tu nikt nie postępuje inaczej nawet osoby uważające, że prowokowanie okazji do złego w przyrodzie nie występuje.
                                                  • aqua48 Babo 26.04.17, 10:42
                                                    baba67 napisała:

                                                    > kulturalny człowiek= kulturalny zawsze , w kazdej sytuacji i JEST TO MOŻLIWE
                                                    > kulturalne zachowanie= bez emocji, rzeczowe i spokojne, bez nazywania złodzieja
                                                    > złodziejem boz to atak personalny jest , bez wszczynania alarmu w autobusie bo
                                                    > nie jest to kulturalne a ktos kto tak robi nie jest kulturalny bo kulturalny c
                                                    > złowiek zawsze i wszędzie zachowuje się kulturalnie.

                                                    Babo wybacz, ale Ty również wysnuwasz fałszywe tezy, które mi przypisujesz, a potem z nimi polemizujesz smile Wiele razy pisałam o tym, że można stosowanie zasad s-v po prostu ZAWIESIĆ. Poza tym, czego nikt tu nie bierze pod uwagę zasady s-v obowiązują w kontaktach TOWARZYSKICH. Czyli np w sytuacji kiedy zaprosisz kogoś do domu i przypadkiem zobaczysz w trakcie przyjęcia że on chowa ukradkiem do kieszeni Twoją biżuterię, czy cukierniczkę po babci. W tej sytuacji owszem robienie rabanu jest absolutnie niewskazane. S-v wskazuje inne rozwiązania. Równie skuteczne i radykalne.
                                                    Po trzecie bodaj - ja nie mam potrzeby robienia "rabanu" w żadnej sytuacji uważam że to nie jest skuteczne - alarm można wszcząć również dyskretnie. Wybieram zatem inne sposoby rozwiązania problemów. I o to pytał Pavvka. Nie wiem dlaczego niektóre osoby tak to okropnie denerwuje.
                                                    Ludzie zachowują się różnie, mają rozmaite metody radzenia sobie w trudnych sytuacjach - zgodne z s-v i niezgodne z nim ale wg nich bardziej skuteczne czy szybsze. I to jest ok - każdy ma wolny wybór. Ale po raz nie wiem który powtarzam nie nazywajmy zachowania niezgodnego z s-v zachowaniem kulturalnym. I jeszcze jedno - przypinanie jakiejkolwiek etykietki do człowieka nie jest dobre - ani złej ani dobrej. Można się bardzo zawieść, lepiej określać czyjeś zachowanie, nie człowieka. Czyli to nie człowiek jest kulturalny to jego zachowanie może takie być. A może nie być. Monolity nie istnieją, chyba, że w bajkach. Nawet święci mieli rozmaite epizody w życiu smile
                                                  • baba67 Re: Babo 26.04.17, 11:01
                                                    Czasem sa sytuację gdzie na kulture nie ma po prostu miejsca. Oderwijmy zatem pojęcie człowieka kulturalnego od założenia człowiek kulturalny jest taki absolutnie zawsze i wszędzie bo jest to założenie nierealne.Nie stawiajmy ludzi zachowujących się spokojnie i rzeczowo(czyli kulturalnie) w sytuacjach ekstremalnych ponad tych którzy reagują instynktownie bo to nie jest żądna zasługa tych pierwszych że ich natura obdarzyla flegmatycznym temperamentem ani też wina tych drugich że ten tysiak co jest właśnie im kradziony to jedzenie do końca miesiąca i reaguja prawie jak w przypadku zagrożenia życia(czyli niezbyt kulturalnie).Zasadniczo pojęcie człowieka kulturalnego to cały szereg czynników i okoliczności .
                                                  • aqua48 Re: Babo 26.04.17, 11:55
                                                    baba67 napisała:

                                                    > Oderwijmy zatem pojęcie człowieka kulturalnego od założenia człowiek kulturalny jest taki absolutnie zawsze

                                                    Nigdy tego nie twierdziłam. Natomiast twierdzę, że jeśli człowiek nie zachowuje sie w sposób kulturalny to trzeba to jasno powiedzieć. To rozwiązanie nie jest zgodne z zasadami s-v. I tylko tyle.

                                                    >Nie stawiajmy ludzi zacho
                                                    > wujących się spokojnie i rzeczowo(czyli kulturalnie) w sytuacjach ekstremalnyc
                                                    > h ponad tych którzy reagują instynktownie

                                                    Ale też nie potępiajmy kogoś kto ma zwyczaj (najczęściej jednak nie ma to nic wspólnego z flegmatyczną naturą) zachowywać się w takich sytuacjach spokojnie i kulturalnie. Ja po prostu staram się wykazać że to JEST MOŻLIWE. Co niektórych doprowadza do białej gorączki smile
                                                  • pavvka Re: Babo 26.04.17, 11:17
                                                    aqua48 napisała:

                                                    > Po trzecie bodaj - ja nie mam potrzeby robienia "rabanu" w żadnej sytuacji uwa
                                                    > żam że to nie jest skuteczne - alarm można wszcząć również dyskretnie. Wybieram
                                                    > zatem inne sposoby rozwiązania problemów. I o to pytał Pavvka.

                                                    Opisałem konkretną sytuację i napisałem dlaczego Twoja metoda "zwrócić się do odpowiednich służb" byłaby w niej totalnie nieskuteczna. A Ty nadal idziesz w zaparte.
                                                  • aqua48 Re: Babo 26.04.17, 12:03
                                                    pavvka napisał:

                                                    > Opisałem konkretną sytuację i napisałem dlaczego Twoja metoda "zwrócić się do o
                                                    > dpowiednich służb" byłaby w niej totalnie nieskuteczna. A Ty nadal idziesz w za
                                                    > parte.

                                                    Wg Ciebie nieskuteczna, wg mnie skuteczna - wyjaśniłam dlaczego. /Mnie zależy na ukaraniu sprawcy. A zbyt wiele razy widziałam jak ludzie obojętnie przechodzą wobec robiących raban właśnie i nikt nie chce się w "cudzą wojenkę" mieszać.
                                                    No ale nie musisz podzielać mojego poglądu, nie powinieneś jednak z tego powodu mnie obrażać. Nie musimy się we wszystkim zgadzać, możemy się różnić, mieć rozmaite punkty widzenia, inne doświadczenia itp. i nadal dyskutować w sposób grzeczny, dopuszczasz taką możliwość?
                                                  • pavvka Re: Babo 26.04.17, 12:38
                                                    aqua48 napisała:

                                                    > Wg Ciebie nieskuteczna, wg mnie skuteczna - wyjaśniłam dlaczego.

                                                    Nie wyjaśniłaś. Przypomnę: zatłoczony tramwaj, wyjęty z kieszeni portfel, sprawca nieznany.
                                                  • aqua48 Re: Babo 26.04.17, 12:51
                                                    pavvka napisał:

                                                    > Nie wyjaśniłaś. zatłoczony tramwaj, wyjęty z kieszeni portfel,

                                                    Przede wszystkim zapobieżenie takiej sytuacji...
                                                  • pavvka Re: Babo 26.04.17, 13:06
                                                    aqua48 napisała:

                                                    > pavvka napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie wyjaśniłaś. zatłoczony tramwaj, wyjęty z kieszeni portfel,
                                                    >
                                                    > Przede wszystkim zapobieżenie takiej sytuacji...

                                                    To nie jest odpowiedź.