Dodaj do ulubionych

Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze?

16.11.17, 11:13
Natchniona "podwatkiem" o modelkach plus size w innym watku, skusiłam się i obejrzałam odcinek o tychże w polskojęzycznej stacji ...
Padło tam, ze zgodnie z przepisami tu i ówdzie zabroniono pokazywania modelek zbyt szczupłych. Powód prozaiczny - wzorowały się na nich młode dziewczyny doprowadzając do wyniszczenia organizmu.
Ok, można przyjąć, choć - tu pytanie do antydyskryminatorów na tym forum: czy ro nie jest dyskryminacja?

Zostawmy to jednak na razie ...Prezentują się panie, jedne z widoczną nadwaga, inne - na granicy otyłości. - Teraz jest czas modelek plus size ...
Rodzi się pytanie: czy tutejszym walczącym z komercją paniom (bo panie się głownie wypowiadały) nie przeszkadza to, że komercyjnie promuje się to, co jest bardzo niezdrowe?
Bo przecież wiadomo o co chodzi w promocji modelek plus size: o to, ze coraz więcej zachodnich społeczeństw to społeczeństwa ze sporą nadwagą i otyłe, więc prezentuje się im ciuchy na modelkach, które wyglądają podobnie do nich, by kupili - zwyczajnie.

Czy moralnie jest i dobrze promować coś, co jest obiektywnie zle? Wobec zbyt chudych modelek widocznie tak: niedożywienie jest złe, głodzenie się jest złe, nie trzeba tego promować. Ok, ale są ludzie z natury swej chudzi, którzy normalnie, albo wręcz dużo jedzą, nie są chorzy - znam takich obu płci.

Są też ludzie otyli, którzy racjonalnie się odżywiają, ruszają, a mimo to sa grubi. Ale ogolnie niezalenie od powodu grubych teraz promujemy.

Na serio nie widzicie w tym nic złego? Społeczeństwo nam tyje na potęgę. Już male dzieci maja problem z otyłością. Zamiast promować NORMALNĄ sylwetkę, promuje się otyłą, gdzie otyłość jest przyczyną wielu chorób, które dziesiątkują zachodnie społeczeństwa. Otyłośc to obciążenie dla kości, stawów, serca, wątroby...a tu pokazuje się otyłe osoby jako WZORCE. Do tego młode osoby...- czyli wzorce dla młodych kobiet ...

Nie, nie piszę z osobistego punktu widzenia. Jestem szczupła, ale nie chuda, na modelkę się nie wybieram smile Po prostu nie rozumiem mechanizmu: walczymy ze szkodliwą zbytnią chudością i jej promocją - ok - a dlaczego promujemy szkodliwą otyłośc?

Jak to się ma do SV- otóż ma się - osobie z nadwagą, otyłej, trzeba mówić ze jest piękna i w normie, jest sobą - no może poza lekarzami. Bo inaczej jest się chamem, prostakiem, urodystą itd. Osobie chudej można powiedzieć, ze wygląda okropnie, źle się odzywia (co wcale ie musi być prawdą, jak i u otyłych), daje zły przykład, zachoruje ...
Dlaczego tak jest w swiecie zwyczajnych ludzi?
Bo dlaczego w swiecie np. modelingu to jasne - coraz więcej grubych, to trzeba promować otyłośc, bo więcej jest takich klientów - proste ...
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 12:09
      Dla niektórych rozmiar 42 to grubas a 44 to wieloryb.A mowa o osobach pow 170 . Tu nie chodzi o promowanie otyłości tylko o doprowadzenie wypranych kolorowymi pisemkami mózgów do zauważenia rzeczywistości taka jaka jest naprawde. I uświadomienie że wysoka właścicielka rozmiaru 42 może nie mieć GRAMA nadwagi , a biuściasta 44 może mieć 2-3 kilo nadwagi wg BMI a nie dzienniczka anorektyczki. No ale jeśli dla kogos norma jest rozmiar wygladajacy nomalnie na paniach 160 .
    • 10iwonka10 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 12:16
      Ja mysle ze to jest nowy trend promowania otylych modelek....Ale masz racje - JA zawsze twierdzilam ze w Polsce ludzie sa raczej szczupli ( taka srednia) np w porownaniu do Anglii ale jak bylam ostatnio I tak sie przyjrzalam to za zauwazylam ze nasze spoleczenstwo zaczyna tyc na potege. Jakis tka mi sie rzucilow oczy kilku mezczyzn z wielkimi brzuszyskami....JA mam wrazenie za dawniej ludzie chyba wstydzili sie grubosci a teraz to jest akceptowalne.
      • baba67 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 12:40
        Ale program o którym pisze Kora akurat nie promuje otyłych modelek.Wystarczy popatrzeć na finalistki -nikt normalny zobaczywszy je na ulicy nie nazwałby ich grubymi. Zdjęcia i kamera dodaja pare kilo ale i tak wyglądaja dobrze-proporcjonalnie i zdrowo. I na pewno nie sa otyle. Po prostu sa wysokie o nie przypominaja Ani Rubik.
          • 10iwonka10 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 12:58
            Nie moge sie tu wypowiadac bo nie ogladalam. Zre strony ponizej ladne kobiety z wyjatkiem 8 I 10 !!!

            Wydaje mi sie ze pozytywne jest promowanie zdrowego wygladu z kobiecymi kraglosciami nie tylko anorektycznych kosci ale te ostatnie to juz takie upasione ze makabra.

            www.huffingtonpost.com/2013/06/10/best-plus-size-models-photos_n_3416449.html
            • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 13:10
              Iwonko ... właśnie o to idzie ...pomiędzy sylwetką normalną od szczupłej, do takiej z krągłościami do widocznej nadwagi czy otyłości jest jak z Polski do Australii.
              To sa wg Ciebie osoby z krągłościami czy niewielką 2-3 kilogramową nadwagą jak uważa Baba? : www.google.pl/search?biw=911&bih=413&tbm=isch&sa=1&ei=c34NWt6QNOPwgAasyIPYBw&q=modelki+plus+size+polska+educja+&oq=modelki+plus+size+polska+educja+&gs_l=psy-ab.3...32192.37530.0.37771.15.15.0.0.0.0.208.1315.11j2j1.14.0....0...1.1.64.psy-ab..1.0.0....0.QLnKJrvWc54#imgrc=stMP1joqlWkTRM:&spf=1510833826936

              czy może z wielką 23 kilogramową? Nie o to idzie, by te osoby piętnować, ale o to, że przedstawia si e je jako WZORZEC na potrzeby kometcji,by sprzedać, a naiwne osobu łapoia się na to ze promocja "normalności" - normalnike człowiek nie jest ani wychudzony, ani taki gruby
              • 10iwonka10 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 13:21
                Ciezko oceniac bo zalezy z ktorego zdjecia np te nie wygladaja zle- mzoe nie super szczuple ale wszystkie maja ladne nogi

                www.chillizet.pl/Rozrywka/TV-i-Show/Bedzie-Top-Model-dla-modelek-plus-size-Polsat-przygotowuje-polska-edycje-programu-Curvy-Supermodel-3017

                NAtomiast te sa jzu troche zbyt duze....

                www.polsat.pl/program/supermodelka-plus-size/

                Tam chyba jest duzy zakres of kraglej 'curvy' figury jak to nazywaja do otylej.

                • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 13:32
                  Wiesz, tak mi się skojarzyło ...Kiedyś, za mojej młodości była taka pani modna- ani chuda, ani gruba ale z dużym biustem - bodajże Samantha Fox. W teledyskach prezentowała się na ogół sama i dopiero gdzieś tam o niej wyczytałam, ze jest niska smile Nie było skali porównawczejsmile Są stroje pogrubiające, są stroje wyszczuplające ...Generalnie =- te panie wszystkie mają nadwagę i to sporą - nie 2-3 kg jak twierdzi Baba. Jka wspomniałam - nie chodzi o to, by kogos takiego krytykować - ale o to, ze przedstawia się go jako wzorzec dla młodych dziewczyn. Dokładnie tak samo, jak robiło się to kiedyś z bardzi wychudzonymi modelkami ...
                  To sa osoby w większości bardzo młode...Kiedy pozachodzą w ciążę nałapią kolejnych kilogramów, potem kolejnych podczas menopauzy...Opisuje siebie, ze mają hobby jedzenie czekolady, ciastek ...To jest WZÓR?
                • kora3 Iwonko :) 16.11.17, 13:36
                  Jako osoba, której dane było kilkanaście dobrych lat robić zdjęcia powiem tak
                  : nie wiem czy te panie maja ładne nogi, gdyż siedzą w pozycji, w której większość nóg nie wygląda źle ...W tym właśnie rzecz - w tej pozycji także krzywe nogi prezentują się ok ...
              • baba67 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 14:31
                To co pokazujesz to prowadząca-za gruba, pisałam,i panie które w programie nie występowały. Panie z plakatu reklamującego program prócz prowadzącej NIE WYSTĘPOWAŁY. Ten plakat mi sie podoba bo robi zła robotę-panie na nim sa za grube. Jeśli uważasz że Kasia Bochenkiewicz czy Zuza ma potężna nadwage to masz zaburzenia percepcji.
                • kora3 Babo - wygooglowałam sobie ... 16.11.17, 16:13
                  Te panie, o których wspomniałaś ...Owszem, w niektórych strojach i pozach nie widać dużej nadwagi - racja. Natomiast już np. w strojach kąpielowych - owszem. Skoro jednak owe panie wg Ciebie sa szczupłe, to dlaczego u licha występują w programie modelki plus size?
                  • kora3 Porównaj sobie ... 16.11.17, 16:18
                    To jest pani Ewa Wachowicz - pani o normalnej budowie ciała - ani chuda, ani gruba:
                    www.google.pl/search?q=ewa+wachowicz&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwj_-JemscPXAhVQJuwKHX2dBxUQ_AUICigB&biw=911&bih=413#imgrc=szhvXkAZ_HhhBM:&spf=1510845299389
                    A to jest pani Katarzyna Bochenkiewicz - pani z widocznąm na pewno nie 2-3 - kilogramową nadwagą:
                    www.google.pl/search?biw=911&bih=413&tbm=isch&sa=1&ei=raoNWpffKJivgAaEjbSICA&q=katarzyna+bochenkiewicz&oq=katarzyna+bochenkiewicz&gs_l=psy-ab.3..0l4j0i24k1.116303.119499.0.120371.20.20.0.0.0.0.154.1819.16j4.20.0....0...1.1.64.psy-ab..0.2.253....0.a0guyXc44Ro#imgrc=Kjl2-U7W2TfKIM:&spf=1510845230750
                    Nie widać między tymi paniami różnicy w sylwetce?
                  • aiczka Re: Babo - wygooglowałam sobie ... 18.11.17, 10:34
                    "Size plus" to wszystko powyżej rozmiaru 36. Przy czym faktycznie kobiety 38-40 (czyli w sumie "najnormalniejsze" i o proporcjonalnej figurze przy wzroście 165-175) mają problem ze zmieszczeniem się na rynku, bo w ciuchy "size zero" już się nie mieszczą a na "size plus" jak jest rozumiane przez publiczność jeszcze nie wyglądają i zatrudnienie ich nie wygląda na żaden manifest czy krok w stronę klientek określonej grupy.
                  • baba67 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 11:52
                    Nadwaga to jest coś obiektywnego a nie to co Ci sie wydaje.jest coś takiego jak BMI Widziec możesz bardzo rózne rzeczy. Wachowicz jest szczupła , Bochenkiewicz zaokraglona -zadna z nich nadwagi nie ma.Po prostu ta druga ma wyższy , ale wciąz normalny wskażnik.Twoje subiektywne opinie świadcza o Tobie a nie o świecie rzeczywistym.
                    • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 12:09
                      Pani Wachowicz nie jest jakiś szczególnie szczupła, osoby rej postury określa się jako "normalnej budowy ciała". Pani Bochenkiewicz ma widoczna, rzucającą się w oczy także na TYM zdjęciu nadwagę - ma duży wystający brzuch, grube uda, także spore siedzenie - taka jest prawda.
            • minniemouse Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 01:14
              10iwonka10 napisała:

              > Nie moge sie tu wypowiadac bo nie ogladalam. Zre strony ponizej ladne kobiety z
              > wyjatkiem 8 I 10 !!!


              poprawka - one sie tobie nie podobaja. dla mnie sa ladne. grube, ale zadbane, ladne buzie. sexy.
              na przyszlosc moze jednak zwracaj uwage jak formujesz swoje opinie? zwlaszcza z wykrzyknikami uncertain

              > Wydaje mi sie ze pozytywne jest promowanie zdrowego wygladu z kobiecymi kraglosciami nie tylko anorektycznych kosci ale te ostatnie to juz takie upasione ze makabra.

              coz, ludzie roznie wygladaja. te akurat tak. czyli co, czy nalezy " taka makabre" oblac benzyna i podpalic bo takie brzydkie ze wstret bierze patrzec? przy tym zauwaz ze to czyjes corki, siostry, zony, matki...

              naprawde dziwi mnie taki brak tolerancji w stosunku do wygladu.


              Minnie
              • 10iwonka10 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 09:37
                Kompletnie przeinterpretowalas moje wypowiedzi. Kobiety sa bardzo otyle- teraz maja lat moze 20 za nastepne 20 lat jesli nic sie nie zmieni zaczna im wysiadac stawy, duza szansa ze beda mialy cukrzyce...otylosc skraca zycia I nie jest wcale taka piekna.

                Oczywiscie ze te dziewczyny maja ladne wlosy, buzie I na pewno duzo uroku ale to nie zmienia faktu ze promuja niezdrowy styl zycia. Narzucanie na sile opinii ze to jest normalne nie podoba mi sie.
                • minniemouse Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 22:28
                  10iwonka10 napisała:
                  Kompletnie przeinterpretowalas moje wypowiedzi.

                  napisalas bardzo wyraznie:
                  Zre strony ponizej ladne kobiety z wyjatkiem 8 I 10 !!! - i o nic innego mi nie chodzi. to wylacznie twoja opinia.

                  za nastepne 20 lat jesli nic sie nie zmieni zaczna im wysiadac stawy, duza szansa ze beda mialy cukrzyce...otylosc skraca zycia I nie jest wc ale taka piekna.

                  calkiem mozliwe ALE to jest absolutnie tylko kwestia zdrowotna i nalezy ja traktowac wylacznie jako taka. nie ma absolutnie zwiazku z - 'czy ktos jest "ladny" czy nie'.
                  te uwage kieruje zreszta do wszystkich, tak ogolnie.

                  Narzucanie na sile opinii ze to jest normalne nie podoba mi sie.

                  alez tobie nikt niczego nie narzuca. oprocz modelek plus sa takze modelki rozmiaru 'regular' i nawet 'pettite'. wybor nalezy do ciebie i jest calkowicie wolny.

                  Minnie
      • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 13:00
        Dawniej wśród nastolatek (mówię o czasach mych nastoletnich) dziewczyna gruba = dziewczyna brzydka. Inaczej było z kobietami już dorosłymi, powiedzmy koło 40 -s tki, te w większości wyglądały jak matrony, więc to był standard, nie tylko w kwestii sylwetki.
        Teraz jest zupełnie inaczej - rzekłabym czasami nierzadko - odwrotnie.
        • 10iwonka10 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 13:13
          Bo dawniej grubosci sie nie akceptowalo...tak patrzac wstecz w mojej klasie w podstawowce byl tylko jeden grubszy chlopak...ha ha wedlug dzisiejszych standardow to on nawet nie byl taki gruby...w liceum nikogo nie kojarze na studiach tez nie. Niestety brzmi to trywialnie oczywiste ale niestety nowe nawyki zywieniowe, wszystkie te fasfoody....NAtomiast kobiety kolo 40 maja jeszcze zdrowe nawyki zywieniowe ( wyglad matrony z konieczna trwala I dluzsza sciagnaca sie spodnica) zaniknal natomiast popualtrne jest bieganie, silownie wiec takie panie fajnie wygladaja.
          • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 13:19
            Rożnie to bywa, ale generalnie masz rację - lidzie w tym wieku maja inne wzorce...Niemniej - nie uważam, ze tylko szczupłe osoby sa atrakcyjne, znam wiele kobiet tzw, puszystych atrakcyjnych. Chodzi mi o PROMOCJE nadwagi i otyłości ...
            Zaraz po tych modelkach plus size przełączyłam na inny kanał i był program o kobiecie, która umarła z obżarstwa sad Noz ludzie ...
            • 10iwonka10 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 13:33
              Ja mysle ze zalezy jak daleko ta puszystosc idzie. Pracowalam z kobieta 50 lat,ladna mloda buzia a juz zaczela chodzic o lasce bo taka byla gruba. To jest wbrew naturze- to tak jakbys zaladowala samochod ceglowkami- opony siada bo bedzie za ciezki.
              Ale znow nawyki zywieniowe- Ja bylam wychowana dosc tradycyjnie 3 posilki dziennie a desery-domowe ciasto bylo glownie w sobote ,niedziele. A tutaj jakis deser musi byc codziennie I to nie w stylu naszych szkolnych obiadow jak kompot czy jakas galaretka ale solidny deser.To wszytsko sie naklada za duzo jedzenia za malo ruchu.
              • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 13:41
                Ale czyjes nawyki - czyjaś sprawa ...Nie o to mi idzie, tylko o PROMOCJE grubej sylwetki Iwonko. Nie wolno promować zbyt szczupłej, o to zły wrzozec dla młodych dziewcząt - mało kto jest bardzo szczupły jedząc pełnowartościowo (choć są takie osoby), więc ktoś chcący dociągnąć do wzorca głodzi się narazając zdrowie.
                Ale nadwaga czy otyłość tez są szkodliwie, nie ma co promować otyłości i "hobby" w postaci jedzenia czekolady - caly czas o TO mi chodzi
                • 10iwonka10 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 14:06

                  Tutaj juz dotykasz strony etycznej - promowanie czekolady powoduje sprzedaz I miliony zysku dla producentow wiec beda to robic niestety.

                  Ja mysle ze powinno sie uswiadamiac skutki zdrowotne u osob z nadwaga...niestety jest wiele chorob wywolanych albo przyspieszonych nadwaga u nas to sie dopiero zaczyna wiec jeszcze nie uderza tak bardzo w sluzbe zdrowia jak np w UK czy USA.
                  • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 14:32
                    Wiesz, z reguły jest tak, że poza lekarzem w przypadku nadwagi/otyłości nie wypada mówic. A jesli się wspomina, to ZAWSZE jest efekt poza osobą, której dotyczy - hormony, skłonność genetyczna smile itd.

                    Jak to wygląda miałam okazję wdzieć i mej koleżanki, koleżanki, która już niestetysad nie zyje. Beatka -imię zmienione - chodziła z mą siostrą do klasy od zerówki. Jako mała dziewczynka była zwyczajnej budowy, ani chuda, ani gruba ...Normalnie w dzieciakami ganiała po podwórku, grala w gumę i skakankę ...
                    Gdzieś w II klasie podstawówki zaczęła chorować na gardło poważnie. Jej matka, wówczas pracująca podjela decyzje, ze zostawi pracę i zajmie się nią i domem - i tak z racji zwolnień lekarskich więcej niej w pracy nie było, niźli była ...mama zatem została w domu i znalazła sobie zajęie - gotowanie ...Wówczas było trudno o jakieś specjalne produkty, ale mąka, smalec, pasztetowa w sklepach były ...Matka to gotowała i razem z dziewczynką - jadla. Pracujący ojciec też jadł, ale ze pracował fizyczne to spalal, starsze dziecko (sporo) bo 8 lat, tez jadł, ale ganiał za pilką, więc ...Mama szybko zrobiła się "puszysta" , ale ze wówczas miała ok. 40 stki to było normalne, dziewczynka tez zaczęła szybko tyć. Żeby dobić miała zwolnienie z W-F z racji tej choroby gardła. Już ciężko było jej grac w klasy, czy gumę. Mając lat 10 dziecko ważyło ok. 70 kgsad przy dość niskim wzroście. Dziewczynka była miła i fajna, moja siostra ją lubila i często do nas przychodziła, mieszkała po sąsiedzku. Czasem też, jak pora obiadowa - zjadła. Dla tego dziecja 2-3 talerze zupy nie było problemem - nie, nikt jej nie załował, jedzenia u nas nigdy nie brakowało. Ale dla mnie było szokiem, jak dziecko samo opowiadało, ze potrafi zjeść 16 pierogów, albo samo całego kurczaka pieczonego! W końcu podstawówki dziewczynka ważyła już około 100 kg.
                    Jakby ktoś poparzył na jej matke mógłby nie znając jej wcześniej uznac, ze genetyka, ale prawda była taka, ze matka roztyła się yak siedząc w domu, gotując i jedząc i rozpasła dziecko. Dzięczyna była przedmiotem kpin i docinków, ów problem zajadała. Nabawiła się cukrzycy. Nie miała powodzenia u chłopaków, ale w myśl zasady "każda potwora ..." po średniej szkole wyszła za mąz i zaszla w ciążę. Lekarze ostrzegali, ale "złapała" w niej niecałe 30 kg. Mając lat 21 ważyła 140 kog mając 165 cm wzrostu. Miała już zwyrodnienie stawów, kręgosłupa, cukrzycę ...Ale młody organizm jeszcze się bronił. Jednak rozepchany żołądek dopominał się o swoje prawasad Próbowała diet, ale tak wielką nadwagę przy tak rozepchanym żołądku trudno zbic. Schudła 2 kilo, przytyła zaraz 5sad Jej mama zmarła majac nieco ponad 50 lat na miażdżycę. I tak później niż ona, bo dziewczyna nie doczekała 40- stki sad Osierociła dziecko, jak umierała wazyla pewnie ze 160 kg i prawie już nie wychodziła z domu.
                    • 10iwonka10 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 15:30
                      Smutna historia- w duzej mierze wina matki. Wiem ze przy tego typu otylosci robi sie operacje ( wycina chyba czesc zoladka?) ale to juz zaczyna sie robic problem psychologiczny...jestem gruba nikt mnie nie lubi wiec jem zeby zabic ten smutek...Ja pracowalam z tak dziewczyna niewysoka ale wlasciwie wszerz byla prawie taka jak wzwyz. Kolo 30 ma przystojnego meza ...ale ona lubi jesc I dobrze gotuje. Chciala zajsc w ciaze I nie mogla z powodu otylosci. Pare razy probowala sie odchudzac ale jakos nie bardzo jej to szlo. Od roku zawziela sie - zredukowala swoje posilki i bardzo duzo schudla. Teraz widac ze ma bardzo ladna buzie bo wczesniej to wygladala troche jak piggy - nie bardzo jej bylo widac oczy. Ale najciekawsze ze zmienilo ja to tez psychologicznie . Niestety otylosc obniza wiare w siebie I poczucie wlasnej wartosci. Teraz to jak calkiem inna osoba - pogodna, otwarta.
                      • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 15:42
                        No czyjaż wina, jak nie tej matki?

                        Powiem Ci tak: mam koleżankę, która jest otyła i nie ma z tego powodu kompleksów. Ma śliczną buzię, włosy, oczy, dekolt. Poza tym jest to bardzo fajna, ciepła osoba. Przy tuszy jest jak sama mówi od okresu dojrzewania, sama też jak mówi sobie winna - jadla, jadła i przekroczyła granicę, po której ciężko było już schudnąć. To jej nie przeszkodziło stworzyć udanego związku, mieć przyjaciół, dwa lata temu zaczęła się intensywnie odchudzać nie z racji wyglądu czy kompleksów, ale z przyczyn zdrowotnych - zaczynają jej siadać stawy.
                        To jest też aspekt, o którym się nie mówi w przypadku otyłości, czy dużej nadwagi u osob względnie młodych. To nie tylko kwestia estetyki, ale także zdrowia.
                        Nawet jeśli osoba otyła się akceptuje, to organizm bywa - przestaje odmawiać posłuszeństwa.
                          • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 16:04
                            Dokladnie, tylko ze otyłość jest ze tak powiem długodystansowa. W młodym wielu łatwiej nie nałapać kilogramów, a nałapawszy zrzucić - w późniejszym - trudniej. Do tego dochodzą i pań kilogramy łapane w ciążach, a potem podczas menopauzy. W panów z kolei "zbrzuchacenie" ...Osoba z 20- kilogramową nadwagą mająca teraz lat 25-30 za 20 lat najprawdopodobniej będzie otyla i dlatego właśnie nie podoba mi się promowanie takiego wzorca jako czegos do naśladowania przez młodych ludzi
                        • milamala Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 01:18
                          kora3 napisała:
                          " zaczynają jej siadać stawy.
                          > To jest też aspekt, o którym się nie mówi w przypadku otyłości, czy dużej nadw
                          > agi u osob względnie młodych. To nie tylko kwestia estetyki, ale także zdrowia.
                          >
                          > Nawet jeśli osoba otyła się akceptuje, to organizm bywa - przestaje odmawiać po
                          > słuszeństwa."

                          Alez jak najbardziej sie o tym mowi. Wszedzie i nieustannie. Na prawde nie rozumie o co chodzi z ta promocja grubosci.

                          Problem polega na tym, ze w dzisiejszej cywilizacji nikt szczuplego i zdrowego nie nakloni zeby specjalnie dla mody stac sie grubym. Odwrotnie zas tak, bardzo latwo jest namawiac sczegolnie mlode normalnie zdrowo wazace dziewczeta zeby chudly do nienormanych rozmiarow. I to jest niebezpieczne. A nie , ze sie pokaze jakas babka normalnych rozmiarow, ktora reklamuje ciuchy w najczeciej noszonym przez zwykle kobiety rozmiarze.
                          • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 11:23
                            No nie tak nikt nie namówi - aktorzy potrafią przytyć do roli nawet 30 kg. Na pewno o tym słyszałaś ...

                            Nie, ludzi nie powinno się namawiać, aby chudli do nienormalnych rozmiarów, nawet jeśli istnieją osoby mające takie rozmiar całkiem naturalnie. ALE też nie powinno się ludziom pokazywać otyłej sylwetki jako wzorca piekna, bo owszem - być może, prawie na pewno nikt nie będzie się w naszej kulturze (bo sa i inne) tak tuczył w związku z tym, ale chodzi o osoby, które już mają nadwagę, albo mieć mogą. Nie ze specjalnie się utuczą, ale widząc, ze to niby takie piękne osoby o normalnej sylwetce mogą przestać o siebie dbać w tym zakresie, a te już z nadwagą i otyłością przestać z tym walczyć - TU jest niebezpieczeństwo.
                            • milamala Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 12:05
                              kora3 napisała:
                              > Nie, ludzi nie powinno się namawiać, aby chudli do nienormalnych rozmiarów, naw
                              > et jeśli istnieją osoby mające takie rozmiar całkiem naturalnie. ALE też nie po
                              > winno się ludziom pokazywać otyłej sylwetki jako wzorca piekna, bo owszem - być
                              > może, prawie na pewno nikt nie będzie się w naszej kulturze (bo sa i inne) tak
                              > tuczył w związku z tym, ale chodzi o osoby, które już mają nadwagę, albo mieć
                              > mogą. Nie ze specjalnie się utuczą, ale widząc, ze to niby takie piękne osoby o
                              > normalnej sylwetce mogą przestać o siebie dbać w tym zakresie, a te już z nadw
                              > agą i otyłością przestać z tym walczyć - TU jest niebezpieczeństwo."

                              Kora co ty opowiadasz, jakie niebezpieczenstwo. Nikt specjalnie nie utyje, specjalnie nie przestanie dbac o siebie tylko dlatego, ze sie naoglada modelek plus size.
                              Problem z tyciem, nie dbaniem o siebie ma zupelnie inne podloze, nic nie ma wspolnego z pokazywaniem modelki grubszej od Rubikowej.
                              A zreszta czy w kulturach gdzie kobieta atrakcyjna to duza kobieta z duza pupa, czy tam ludzie sa bardziej otyli i mniej zdrowi niz w naszzej kulturze gdzie miara atrakcyjnosci jest szczuplosc?
                              Oczywiscie , ze nie. Nawet bym powiedziala przeciwnie, to wlasnie kraje "zachodnie" gdzie szczuplosc jest piekna ma najwiekszy problem z otyloscia.
                              Dziwne, prawda.
                              W naszej kulturze od lat promuje sie nadmierna szczuplosc? I co? Wiekszosc spoleczenstwa jest otyla.
                              Strasznie plytko na problem patrzysz myslac, ze ktos stanie sie otyly tylko dlatego, ze sie obrazkow z otylymi acz ladnie ubranymi osobami naoglada. Ludzie tyja i nie dbaja o siebie z zupelnie innych powodow.
                              Ponoc pozostal nam w spadku po naszych praprzodkach dobry apetyt, ktory w polaczeniu z obecnymi zmianami jest zbyt dobry. Ewolucja jak sama kiedys zauwazylas, nie nadarza za zmianami w swiecie. Ale ponoc juz za 100tysiecy lat apetyt nam sie dostosuje do obecnego srodowiska. Pewnie tez i "nadmierne"owlosienie tez. Bedziemy szczupli i lysi. Bedzie dobrze Koro. Nie martw sie medelki plus size nikogo do grobu z powodu otylosci nie wpedza.

                              • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 12:43
                                Milu - miałam okazję kiedyś obejrzeć sobie dokument o jakiej afrykańskiej nacji (nie pomne jak się zwie), gdzie wlasnie ideałem kobiety jest kobieta otyła. Jest to nacja wyznająca chrześcijaństwo - dodam, zatem nie jest to związane z jakąś religią, a raczej z tradycjami - pewnie. W nacji tej, gdy chłopak wybierze dziewczynę za zonę, izoluje się ją w specjalnym namiocie i tuczy do ślubu karmiąc tłustym mlekiem, potrawami macznymi itp. pilnując, by się za wiele nie ruszała, w zasadzie poza koniecznością wstawania ta oblubienica leży. Ślub bierze się, gdy panna jest dość już gruba dla pana młodego ... Pomimo tak dziwacznych zwyczajów, nacja ta nie jest nacja z buszu - ma dostęp na ile to możliwe np. do opieki zdrowotnej, większość pań obecnie rodzi w punkcie medycznym, jest tez mozliwośc leczenia się. Oczywiście lekarze tej nacji, bo takowi sa niechętnie mówią o szkodliwości tradycji i gustów panów owej, ale lekarze spoza - np. wolontariusze już owszem: większość tych kobiet ma nadciśnienie, cukrzycę, miażdżycę, niewydolność krążeniową, większość też ma trudności podczas ciąży i porodów - wiele dzieci rodzi się z wadami, wiele jest powikłań pociążowych związanych z otyłością matek. Mężczyźni z tej nacji sa szczupli lub normalnej budowy ciała, jeśli z lekką nadwagą, to raczej osoby starsze. Dlaczego? No bo za piękne uznaje się tylko grube kobiety, a mężczyzn wcale nie.
                                Panie z tej nacji przyznają, ze ciężko im, chorują, ale chcą być piękne, znaleźć męza i utrzymać małżeństwo ...

                                Pisze, ze u nas - w sensie zachodniej kulturze - od dawna promuje się b. szczupłą sylwetkę - otóż wcale nie. Promuje się normalną sylwetkę, ani chudą, ani grubą. że modelki? Owszem, tylko, że modelki Milu, poza tym, ze maja bardzo szczupłe sylwetki mają też z reguły b. wysoki wzrost, co naprawdę trudno osiągnąć kobiecie przeciętnego wzrostu, by upodobnić się do modelki. Idolkami nastolatek nie są modelki na ogół, a piosenkarki, aktorki, celebrytki - a te bywają różnej budowy ciala, rzadko tak szczupłej jak modelki. Weź choćby taką Dodę, czy Margaret - czy one są wychudzone? No na pewno nie ...Wracając jednak to tych modelek - owszem są b. szczupła, jak Anja Rubik - podejrzewam, ze z natury swej - ale absolutnie wychudzoną nie można nazwać Joanny Krupy, czy ikon modelingu z dawniejszych lat jak choćby Tyra Banks, czy Cindy Crawford. Tyra Banks już jako młoda modelka była zbudowana dość solidnie - w sensie pupa, biust, a jednak zrobiła ogromną karierę i to bynajmniej nie jako modelka plus size. Do tego wszystkiego Milamalu - w tych programach pokazuje się - także w tych dla nie plis size, ze modelka powinna być do wszystkiego - od pokzu, po kampanię, ale w świecie modelingu nie zawsze tak jest - są modelki tylko wybiegowe i fotomodelki nie chodzące na pokazach - te są zwykle szczupłe, ale nie bardzo szczupłe, nie muszą tez być koniecznie bardzo wysokie. Tak więc sama widzisz, ze owo niby zmuszanie do wychudzania się przez show biznes to jest mit.
                                • milamala Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 15:08
                                  Wiesz co Kora, jak tak czytam to mam wrazenie, ze swiat gruby-chudy widzimy calkiem innymi oczami. Mas inny miernik grubosci niz ja.
                                  W tej sytuacji lepiej opierac sie na wskazniku obiektywnym.
                                  Nie pisalam o jakims nieznanym ludzie afrykanskim. Spora czesc swiata ma inny ideal piekna niz Kora. Poludniowa Europa, kraje arabskie, nie wspominajac o krajach Ameryki poludniowej, i tam nikt nikogo nie tuczy i wcale nie mozna powiedziec, ze ci ludzie choruja bardziej dzis swiat zachodni kochajacy chude.
                                    • milamala Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 17:24
                                      kora3 napisała:

                                      > mam taki sam miernik grubości, jak większość ludzi Milamalu - to, ze ktoś będzi
                                      > e zaklinał rzeczywistość niczego nie zmienia


                                      Jaka rzeczywistosc zaklinam? Ja tez jestem niewolniczym produktem wspolczesnego swiata i chetnie bym przywitala lekka niedowage, nieustannie sie "odchudzam", martwiac o kalorie itp.
                                      I pamietam co sie dzialo np. w moim zenskim licem. Zadna dziewczyna nie byla gruba, jedne byly chude, inne normalne inne lekko przy kosci, ale zadna nie miala nadwagi i wiesz co ... kazda ale to kazda nawet chuda sie odchudzala. "Odchudzalysmy' sie grupowo, ustalalysmy menu (do dzis pamietam pieczonego selera na obiadek), choc zadna z nas tego nie potrzebowala. Jedynym wyjatkiem byla dziewczyna przerazliwie chuda , ktora obzerala sie za nas wszystkie i cieszyla sie, ze ile by nie zjadla to zostanie chuda.
                                      I taka jest droga Koro rzeczywistosc. Odchudza sie kazdy, wiekszosc nawet tego nie potrzebuje.
                                      I skoro jest tak jak mowisz, ze mlode pokolenie zaczyna akceptowac swoj wyglad nawet jesli nie jest on w dolnej granicy normy to tylko sie cieszyc, i jesli zalozyc, ze to rowniez dzieki pojawieniu sie marginalnego zjawiska modelek pus size to nalezy sie cieszyc, ze czlowiek sie wreszcie opamietuje i ze kobieta wcale juz nie musi byc nasza szkapa zeby nie miec pragnienia chodz ... 3 kilo schudniecia.
                        • minniemouse Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 01:24
                          kora3 napisała:

                          > No czyjaż wina, jak nie tej matki?

                          Koro raz sie z toba w 100% zgodze. zawsze (z wyjatkiem przypadkow chorobowych) rodzicow. to rodzice bowiem daja wzorce zywieniowe. to rodzice kupuja jedzenie. to rodzice maja pieniadze ktorymi dysponuja co i kiedy kupic. to rodzice UCZA.
                          Lubie obserwowac rozne rzeczy wokol siebie, m. inn. ludzi wokol. Zasada jest ze grubi rodzice maja grube dzieci, grube psy maja grubych wlascicieli.
                          I to jest logiczne - bo dla ludzi dla ktorych jedzenie jest przyjemnoscia karmienie jest przyjemnoscia.

                          Minnie
                          • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 10:03
                            oj widzisz Minnie, nie zawsze ...Rozmawiałam kiedyś z kobieta już mocno dojrzałą mającą problem z nawrotami anoreksji - uwielbiała karmic swoją rodzinę i przyjaciół. Mówiła, ze gdy patrzy jak jedzą czuje wręcz euforię, ze oni jedzą, a ONA nie ...Nie jest to poniekąd ewenement - jak mi potem wyjaśnił specjalista ... anoreksja bowiem nie jest takim prostym mechanizmem - czuję się gruba/y, więc nie jem. Niejedzenie daje anorektykowi poczucie kontroli nad sytuacją, przewagi.
              • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 10:08
                Owszem, tak samo jak programy o zmarłych wskutek anoreksji tym są. Tylko ze za chudych modelek już nie wolno nawet zatrudniać - grube - owszem.
                Tymczasem nie licząc oczywiście krajów dotkniętych głodem wskutek otyłości i złego odżywiania umiera więcej ludzi, niż anorektyków.
                • milamala Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 12:13
                  Jakby zbyt chudych modelek nie mozna bylo zatrudniac to Rubikowa by jako pierwsza stracila prace. Nie mozna zatrudniac modelek w skrajnej anoreksji. A grube wolno, bo nikt nie tyje z tego powodu, ze chce zostac modelka, w przeciwienstwie do anoreksji, wielu w nia wpada bo obserwujac anoreksje modelek tez chce do nich dolaczyc.
                  o sa dwa kompletnie rozne zrodla problemu.
                  Modelki jedza nasaczona woda wate zeby byc jeszcze bardziej szczuple, ale modelki plus size, nie tyja do pracy specjalnie, one po prostu takie sa.
                  Ludzie sklonni sa chudnac do nienormalnych rozmiarow z powodu wzorca kulturowego, ale wcale nie tyja z powodu wzorca kulturowego. Po prostu apetyt jest zbyt mocny jak na ilosc ruchu i nadmierna ilosc pozywienia obecnie dostepnego. Nie ma w swiecie problemu pt. tyje bo tak jest ladnie, modnie i wygodnie. Tyje sie z innych powodow.
            • minniemouse Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 22:59
              kora3 napisała:
              Zaraz po tych modelkach plus size przełączyłam na inny kanał i był program o kobiecie, która umarła z obżarstwa

              No ale pisz uczciwie -plus modelkom mimo wszystko daleko do smierci z obzarstwa.
              Mimo wszystko ten styl zycia wymaga porzadnej kondycji fizycznej - one musza duzo i szybko sie ruszac.
              Gdyby nie byly zdrowe i w dobrej formie po prostu padalby jak kawki jeszcze duzo przed wybiegiem.
              Z obzarstwa umieraja albo tacy co na raz zjedza tak ogromna porcje jedzenia ze doslownie obrywa im wnetrznosci lub przy takiej nadwadze:
              moje 600 lbs zycie
              moje 600 lbs zycie
              my 600 lbs life
              Ewentualnie tacy ktorych dieta jest drastycznie zawezona i brakuje im wielu elementow, np jedza wylacznie cukier + tluszcz.

              A ze mozna byc i tlustym i byc w dobrej formie to masz dowod tu:
              chcialabym skakac tak jak Oscar Hernandez
              przyspiesz poltorej minuty.- wow
              zatem - mozna byc "fat and fit" (hoza pyza? tusza z werwa?)

              zalecam zatem niejaki umiar i rozsadek w dyskusji.

              Minnie
    • aga.doris Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 14:10
      skusiłam się i obejrzałam odcinek o tychże w polskojęzycznej stacji ...

      "Polskojęzycznej" cóż to za określenie Koro i jak je rozumieć?
      Czy to Twoje poglądy polityczne wyrażone w języku prezesa? A może mieszkasz za granicą i tak określasz TV Polonia? Jeśli to pierwsze, to ani to grzeczne, ani kulturalne, ani na miejscu.
      Co do pań pluis size, we wspomnianej przez Ciebie stacji, to były po prostu pięknesmile
          • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 15:04
            Wiem o co Cu chodzi, ale smile no nie w każdym trzeba się zaraz doszukiwać prezesa smile - skoro to niejasne to napiszę inaczej - obejrzałam odcinek polskiej wersji "modelek size plus" smile - podkreślam to, bo w innym wątku o tejże wersji była mowa, a nie o wersjach zagranicznych, które jak mi się udało skonstatować też istnieją, czego się raczej wcześniej domyślałam. Może masz i rację ze dziwnie zabrzmiało, więc w sumie cieszę się, iż to poruszyłaś i miałam okazję wyjaśnićsmile
            • 10iwonka10 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 15:35
              Troche odbiegajac od tematu- nie tylko modelki ale cale mnostwo programow od gotowania do Polska ma talent , zony dla rolnika ( tylko Big brother sie nie przyjal) jest tak rowno kopiowana z zachodnich tv ze jak przyjezdzam to lapie sie za glowe. Gdzie te nasze teatry tv, programy publicystyczne, przyrodnicze, podroznicze,reportaze ....cos pewno zostalo ale tyle komercyjnego barachla sie nakocilo sad.
                  • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 15:58
                    ja tego nie oglądam, ale z racji pracy np. musiałam obejrzeć parę odcinków z panią Gessler sad traumatyczne przezycie powiem Ci ...Może w UA takie zachowanie jest chwalebne, albo akceptowane ogolnie na wizji, ale u nas - nie. Bardzo wiele osób nie lubi tego programu z racji właśnie ordynarności i chamstwa prowadzącej ...

                    W salonie fryzjerskim znajomej mi pani gościl natomiast program "Ostre cięcie" - też mocno "ustawiany", ale zachowanie panów fryzjerów prowadzących w porównaniu z panią Gie - niebo a ziemia.
                    • 10iwonka10 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 17:15
                      JA chyba widzialam gdzies urywek- koszmarny ale nawet nie dlatego ze ordynarny ale dlatego ze sztuczny taki na sile, nierealny.
                      Nie wiem na ile znany jest w Polsce angielski szef Gordon Ramsay ? Bo widzialam ze Jamie Oliver jest- jakies jego ksiazki sa przetlumaczone. Wlasnie Gordon Ramsay taki jest - klnie duzo I mozna go lubic lub nie ale on juz taki jest pelen pasji. Byla taka seria ze restauracja podupadala I on przyjezdzal pomoc - ale naprawde sie staral I wkadal w to cala pasje zeby ta restauracja zaczynala przynosic zyski. Zwlaszcza ze czesto ludzie bardzo sie zadluzyli zeby zaczac I tam sie wazylo ich dalsze zycie ktore moglo skonczyc sie bankructwem. Mnie sie wydaje ze Gessler stara sie go nasladowac ( to chyba podobny rodzaj programu ) zeby ogladalnosc wzrosla? Ale wychodzi to tragicznie.
    • aqua48 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 19:46
      Jak to się ma do SV- otóż ma się - osobie z nadwagą, otyłej, trzeba mówić ze jest piękna i w normie, jest sobą. Bo inaczej jest się chamem, prostakiem, urodystą itd. Osobie chudej można powiedzieć, ze wygląda okropnie, źle się odzywia (co wcale ie musi być prawdą, jak i u otyłych), daje zły przykład, zachoruje ...

      Według zasad s-v NIE KOMENTUJE SIĘ CUDZEJ WAGI. I nie wolno komuś mówić że wygląda źle. tak, że Koro zasady s-v pozostają niezmienne, ilość osób je prezentująca nie.
      Tzw "świat modelingu" i zwyczaje tam panujące to dla mnie całkowite kuriozum zupełnie oderwane od normalnego życia. "Promowanie" chudych czy grubych nie ma żadnego znaczenia, bo waga nie zależy od jakiejś promocji, ani zapatrzenia się w kolorowe obrazki tylko od zdrowego i zbilansowanego systemu odżywiania oraz odpowiedniej porcji ruchu codziennie. Młodzież i dzieci nie mają obecnie ani jednego ani drugiego z wielu rozmaitych powodów - dłuższej pracy matek oraz niegotowaniu w tygodniu domowych obiadów, zbyt łatwego dostępu do śmieciowego jedzeni - sprzedawania pod pozorem zdrowych produktów najrozmaitszych słodyczy - słodkich jogurtów, serków i batonów, siedzącego trybu życia - główna rozrywką są komputer i komórka - więc to naturalne że tyją.
      • psycho_but_cute Re: 16.11.17, 23:07
        napisze wiecej - zgodnie z s-v nie powinno sie rowniez komplementowac cudzego wygladu zwracajac uwage na czyjas ceche fizyczna, bo moze akurat ta cecha jest kompleksem danej osoby, wiec robimy jej niezamierzona przykrosc, zwracajac na te ceche uwage. czyli lepiej unikac (nawet szczerychwink) zachwytow w stylu: jakie urocze piegi! jaki pan jest cudownie barczysty! jakie pani/pan ma zachwycajace rude wlosy! lepiej poprzestac na neutralnym: pieknie pani wyglada czy ladna ma pan sylwetke. i lepiej tez komplementy dotyczace urody mowic w 4 oczu niz w szerszym gronie.
        fajnie za to, jak umiemy skomplementowac/docenic czyjes zdolnosci/osiagniecia na forum publicznym: gratuluje wykladu - bardzo ciekawy! widac, ze omawiany temat jest pani/pana pasja. zaciekawilo mnie pani/pana spojrzenie na ten problem, itp., itd.
        w ogole odnosze wrazenie, ze komplementy nt urode sa juz passe - to w koncu cecha wrodzona, czesto od nas niezalezna.


        aqua48 napisała:
        > Według zasad s-v NIE KOMENTUJE SIĘ CUDZEJ WAGI. I nie wolno komuś mówić że wygl
        > ąda źle. tak, że Koro zasady s-v pozostają niezmienne, ilość osób je prezentują
        > ca nie.

      • minniemouse Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 01:33
        aqua48 napisała:
        Osobie chudej można powiedzieć, ze wygląda okropnie, źle się odzywia (co wcale ie musi być prawdą, jak i u otyłych), daje zły przykład, zachoruje ...


        Tzn to chyba Kora tak uwaza. W ciagu mojego zycia nie spotkalam sie z czyms takim.
        Jesli juz jakas za mlodu kolezanka komentowala cudza chudosc to tonem zazdrosci " ty to masz dobrze ze jestes taka chuda, we wszystkim ci ladnie, a a ja ... sad "
        Jesli ktos byl rzeczywscie jakos ekstremalnie, anorektycznie chudy to sadze ze spotykaly go uwagi na rowni z kims wyjatkowo otylym, wiec ja osobiscie specjalnego szykanowania tu nie widze.

        Minnie
        • anjak27 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 08:38
          A ja w ciągu mojego średnio długiego życia spotkałam się bardzo często z komentowaniem szczupłego wyglądu. Bo ja sama jestem bardzo szczupła, wręcz chuda. Chciałabym to zmienić, ale cóż, taka natura i ciężko z tym walczyć. Wysłuchiwanie komentarzy "ale ty jesteś chuda, ty chyba nic nie jesz, zacznij jeść więcej, bo znikniesz" nawet wypowiadane tonem zazdrości nie są miłe. Mam kompleksy i ciągłe przypominanie mi o tym nie jest fajne. Na jednej grupie sprzedażowej (szczupła dziewczyna chwaliła się nowymi spodniami) spotkałam się z opiniami, iż mówienie komuś, że jest chudy czy szczupły to komplement. Nie, to nie jest komplement. Komplement, jak ktoś wyżej napisał, to stwierdzenie, że dobrze się wygląda.
          • minniemouse Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 23:16
            kora3 napisała:
            Fakt, że TY Minnie z czymś się nie spotkałaś nie oznacza obligatoryjnie, ze to nie istnieje

            Ale ja wcale nie twierdzilam ze nie istnieje. mowilam tylko ze ja sie z czyms takim nie spotkalam - w okresie kiedy bylam bardzo chuda.
            I zwracam ci uwage ze z wypowiedzi wnioskuje iz chudzi nie sa wcale bardziej "poszkodowani" od otylych pod wzgledem robienia im uwag na temat wygladu. a nawet wydaje mi sie ze spoleczenstwu latwiej zaakceptowac zbyt chudych niz zbyt grubych. na przyklad, jeszcze nie bylo watku na temat "zbyt chudych modelek promujacych niezdrowy styl zycia" a wrecz przeciwnie - bronilas ograniczenie wagowe na wybiegu jako objaw dyskryminacji przeciwko chudosci.
            Wiec nie wiem po co tak sie oburzasz.

            Minnie
    • claratrueba Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 16.11.17, 20:50
      Koro, zgadzam się z Twoim oburzeniem, że promuje się otyłość mimo, że ponad wszelką wątpliwość wiadome jest, że prowadzi do poważnych chorób, zabija powoli. Jest to działanie szkodliwe i nieetyczne, kolejny wstyd dla mediów.
      Ale- bardzo wyraźnie widzę różnicę między "medialną promocją", której celem jest po prostu kasa- dotrzyjmy do grubasek (panowie z brzuszkiem jakoś jeszcze nie) to nam zrobią oglądalność, a zasadami s-v w życiu codziennym. Gdzie wygląd jest takim tematem jak nieboszczyk- albo mówi się o nim dobrze albo wcale.
      Czyli po prostu- możemy sobie tu komentować wygląd tych pań lub sobie darować temat jako nie dotyczący nas. Natomiast TYM PANIOM czy tak wyglądającym po prostu nie mówimy. Zawsze można swoją opinię zostawić dla siebie.
      Inna jest, oczywiście syt., kiedy ktoś prosi nas o opinię szczerą, być może z intencją uzyskania jakiejś porady. Wtedy jakieś pochwały są po prostu nieszczere i świadczą o nas źle- bo kłamstwo zawsze świadczy o lekceważeniu i braku szacunku.
      • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 10:35
        Claro, mnie szło o coś innego ...Widzisz, za czasów mej młodości moda była mało łaskawa w ogóle, a dla dziewcząt większych - bezlitosna. Wówczas dziewczyna grubsza= dziewczyna brzydka - przeważnie w każdym razie - i mowa o młodych osobach. W tamtych czasach panna z nadwagą nijak nie wyszła w mini, czy leginsach. Nie było to dobre - przyznaję. Teraz natomiast jest całkiem odwrotnie rzekłabym, na ulicach pełno grubych młodych ludzi sad Nie, ze mi to jakos estetycznie przeszkadza - uprzedzam - po prostu te osoby to potencjalni chorzy i nieboszczycy za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat - chodzi i martwi z powodu chorób wywołanych nadwagą i otyłością.
        Córka mej koleżanki, obecnie w ostatniej klasie gimnazjalnie, przy wzroście 170 cm waży ponad 100 kilo. Nie ,a kompleksów, chodzi w leginsach i miniówkach, nikt jej nie dokucza - i dobrze. Tylko wiesz dlaczego? Bo u niej w klasie ponad polowa uczniów ma nadwagę! Ludzie jej nie dokuczają nie dlatego, ze są tolerancyjni, tylko dlatego, że ona no jest w tworzącej się niestety zatrważającej normie. sad
        • minniemouse Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 23:40
          kora3 napisała:
          Nie było to dobre - przyznaję. Teraz natomiast jest całkiem odwrotnie rzekłabym, na ulicach pełno grubych młodych ludz

          Tak, ale to sie nie wzielo z "promowania otylosci" a ze zlego wzorca zywieniowego i z coraz bardziej siedzacego trybu zycia i to od dziecka. tak po prostu.
          a media, jak w przypadku usuwania zbednego owlosienia, jedynie PODAZYLY za moda (zreszta nareszcie) bo biznes to biznes, nie zna milosierdzia.
          Ludzie zaczeli byc masowo grubi, zauwaz, duzo wczesniej zanim modelki plus zaczely dumnie paradowac na wybiegach. trzeba byc slepym, gluchym i malo otwartym umyslowo aby nie widziec iz te same media trabia o zatrwazajaco wzrastajacej otylosci w USA i Europie od wielu wielu lat.
          W TV i magazynach jest od groma programow i artykulow traktujacych o niebezpiecznych skutkach zdrowotnych wynikajacych z otylosci i jak temu zapobiegac - z cukrzyca, nadcisnieniem/chorobami serca, astma, bezdechem, zwyrodnialymi stawami, otluszczona watroba na czele. czlowiek o to (owe wiadomosci i ostrzezenia) doslownie potyka sie na kazdym kroku od co najmniej 20 lat, w ostatnich 10-ciu nie ma dnia aby cos na ten temat nie bylo w prasie, TV, internecie.
          prosze bardzo, dopiero co w maju byl Europejski Dzien Otylosci. jest po prostu niemozliwe dzisiaj nie byc swiadomym epidemii otylosci i nie zdawac sobie sprawy co sie dzieje.
          I to tu lezy problem nie w modelkach plus. modelki plus sa tylko, jak zwykle, odpowiedzia handlu na rynek. co trzeba zrobic aby sie zmienilo, to walczyc z OTYLOSCIA, nie z modelkami.

          Bo u niej w klasie ponad polowa uczniów ma nadwagę! Ludzie jej nie dokuczają nie dlatego, ze są tolerancyjni, tylko dlatego, że ona no jest w tworzącej się niestety zatrważającej normie.

          no prawda, ale czyja to jest wina? z pewnoscia nie modelek plus, ktore, powtorze, sa tylko odpowiedzia na potrzeby tlustego spolczenstwa.
          Nie da sie zaklac rzeczywistosci przez unikanie prawdy, czyli np zlikwidowanie modelek plus.
          Otylosc w spoleczenstwie pozostanie. ponad polowa dzieci w klasie nadal bedzie TLUSTA.

          Minnie
          • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 18.11.17, 11:56
            Minnie, znpow nie rozumiesz ...Ani ja, ani Clara nie mamy nic do tych pań modelek - zrozum to. Te panie zaczęły dumnie paradować po wybiegach jak określasz z przyczyn czysto komercyjnych - tu się mam nadzieję zgadzasz - i dlatego, że prezentują się jak spora czesc społeczeństwa, któremu to trzeba to i owo sprzedać.

            Nam z Clarą idzie o to, ze za pomocą tych pan promowany jest pewien styl życia - niezdrowy - po prostu.
            • aqua48 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 18.11.17, 14:40
              kora3 napisała:

              > Nam z Clarą idzie o to, ze za pomocą tych pan promowany jest pewien styl życia
              > - niezdrowy - po prostu.

              A nie zauważyłyście, że taki niezdrowy tryb życia jest promowany od dawna w mediach i w życiu wcale nie za sprawą modelek plus size tylko za sprawą bardzo, bardzo niezdrowych produktów przedstawianych jako samo zdrowie, świetną zabawę i bycie cool? Rodzina ci się rozłazi, a jej członkowie mają mało wspólnego ze sobą - kup im karmel w czekoladzie. Sposób na wesoły poranek? - słoik kremu czekoladowego skupia całą rodzinę rano i powoduje dobry humor. Syn przyjeżdża ze studiów do rodzinnych stron - koniecznie z batonikiem, młody człowiek zgłodniał w podróży - uroczy tańczący i śpiewający niedźwiedź daje mu pełny cukru ryż na mleku. Burczy ci nieobyczajnie w brzuchu - zjedz słodzony serek. Konkurs amatorów piosenkarzy - w przerwach popijają dla kurażu słodzone napoje, lub zajadają lody sponsora starannie eksponując ich nazwy. Ot kilka przykładów podanych Koro przez osobę która wcale nie ogląda programu o modelkach, a tv jedynie okazjonalnie i wybierając ulubione programy. A jak ten jad się sączy w uszy tych którym tv cały czas w domu brzęczy? I ile złego robi? Modelkami wcale nie trzeba się przejmować. Wystarczy po oglądnięciu tv pójść do jakiegokolwiek najbliższego sklepu, a tam w odpowiednich miejscach - na wyciągnięcie ręki wyeksponowane są te wszystkie produkty widziane wcześniej w tv. No nie spróbujesz? to może przy kasie płacąc już, choć rzucisz okiem i jeszcze się skusisz? Nie, nie na marchewkę, jabłko, czy surówkę z kapusty, tylko na batonika, ciasteczko, słodzony deser.

              • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 18.11.17, 15:08
                Raczej w reklamach - ale mniejsza o to ...
                O tym za pomocą tych pań promowany jest niezdrowy styl życia napisałam w kontekście zakazu zatrudniania zbyt chudych modelek, jako promotorek złego odżywiania.

                Co do Twego pytania: nie, nie skuszę się - nie znoszę słodkich rzeczy i w zasadzie jedyne co zjadam słodkie to owoce, a i to najbardziej lubię kwaśne jabłka i grejpfrutysmile - ze słodkich w zasadzie tylko arbuz.
                • aqua48 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 18.11.17, 17:08
                  kora3 napisała:

                  > Raczej w reklamach - ale mniejsza o to ...

                  A reklamy są zamieszczane w mediach Koro

                  > Co do Twego pytania: nie, nie skuszę się - nie znoszę słodkich rzeczy

                  Ja też się nie kuszę Koro, ale mnóstwo osób tak i co więcej są przekonane że dobrze robią. Pamiętam jak sporo lat temu przyjechali uczniowie z Belgii na wymianę i ich nauczyciele przy autokarze rozdawali każdemu na południową przekąskę po surowej marchewce do chrupania. Tyle lat minęło, a nie spotkałam się z takim postępowaniem w żadnej polskiej szkole, na żadnym wyjeździe ani na wycieczce. A tak się buduje świadomość i wdraża zdrowe nawyki.
                  • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 18.11.17, 17:15
                    aqua48 napisała:
                    >
                    > A reklamy są zamieszczane w mediach Koro


                    owszem, ale nie media je tworzą - w mediach - różnych często spotykam się z promocją zdrowego odżywiania.

                    Tyle lat minęło, a nie spotkałam się z takim
                    > postępowaniem w żadnej polskiej szkole, na żadnym wyjeździe ani na wycieczce. A
                    > tak się buduje świadomość i wdraża zdrowe nawyki.


                    a ja - owszem, są nawet całe kampanie i programy na rzecz promowania zdrowego odżywania u dzieci ...Rzecz w tym, ze no zwyczajnie i po prostu dzieci na ogół lubia słodycze. I tak, jak ja byłam ongiś dziwadłem - dzieckiem ich nie lubiącym, tak teraz takowym jest syn mojej koleżanki - 9 - latek. Woli kwaszony ogórek, albo jabłko niż batonik, czym budzi powszechne zdumienie, tak dzieci, jak i dorosłych ...
                    • aqua48 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 18.11.17, 17:57
                      kora3 napisała:

                      > w mediach - różnych często spotykam się z pro
                      > mocją zdrowego odżywiania.

                      Tak często jak z reklamami śmieciowego jedzenia? Podaj jakiś przykład.

                      > są całe kampanie i programy na rzecz promowania zdrowego o
                      > dżywania u dzieci ...Rzecz w tym, ze no zwyczajnie i po prostu dzieci na ogół l
                      > ubia słodycze.

                      Wiesz, ja się z takimi kampaniami w rzeczywistości nie spotkałam. Moi znajomi mający dzieci w wieku szkolnym również nie, bo pytałam. Nie mam pojęcia dlaczego usprawiedliwiasz promowanie zapychania dzieci szkodliwymi pokarmami tym, że dzieci lubią słodycze. Prawie każdy je lubi. Nie każdy się nimi objada. A dzieci lubią rozmaite rzeczy które im szkodzą, rolą dorosłych jest nauczyć je zdrowego trybu życia.


            • milamala Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 19.11.17, 01:18
              kora3 napisała:

              "za pomocą tych pan promowany jest pewien styl życia
              > - niezdrowy - po prostu"

              Ze sie tak malo dyplomatycznie wyraze - BZDURA. Panie promuja szmatki dla zwyklych kobiet, czyli takich co to nie zywia sie tylko kurcakami na przemian z nasaczona wata.

    • milamala Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 01:07
      Nie zauwazylam promowania grubosci. Owszem pojawily sie grubsze modelki, ale to kropla w morzu anorektycznych chudzin. Mowi sie o tych paniach wlasnie dlatego, ze sa to rodzynki, wyjatki, w rzeczywistosci swiat modelingu pomimo coraz liczniejszych zakazow wciaz promuje niedowage. Zreszta najczesciej te modelki plus size to wlasnie panie o jak najbardziej normalnej zdrowej wadze. Wyraznie otyle modelki to jeszcze nie teraz, a ze sie tam raz na ruski rok gdzies pojawia a potem caly internet huczy hejtem to nie jest jeszcze promowanie. To raczej proba zwrocenia na siebie uwagi.
      • baba67 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 08:53
        Dokładnie. Dziewczyna 175 cm o rozmiarze 42 nawet nie ma szans mieć nadwagi, to niemożliwe fizycznie(chyba że jest bardzo umięsniona ale dla sportowców BMI sie inaczej oblicza nawet).Zarówno kamera jak i aparat fotograficzny dodaje podobno ok 7 kg i to jest prawda.
        • 10iwonka10 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 09:28
          Masz racje ale z tego co pamietam to dawniej promowalo sie osoby bardzo szczuple (nie anorektyczne) ale bardzo szczuple ty bylas normalnie, proporcjonalnie zbudowana. JA z kolei moze zawsze bylam szczupla ale niewysoka wiec tez sie tym jakos wyroznialam od reszty. Tak to chyba jest ze w roznych czasach rozne sa wizerunki piekna. Zuwaz ze jka sie oglada nietore stare filmy to kobiety mialy takie jak osy.... ciezko kogos takiego teraz znalezc. Mysle ze wyznacznikiem powinien tez byc wyznacznik BMI - czyli zdrowej wagi.
          • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 13:25
            Miały talie jak osy, bo nosiły gorsety smile Bardzo szczupła sylwetka nie jest bynajmniej wymysłem naszych czasów - np. w epoce romantyzmu kobieta ladna to kobieta wiotka, estetyczna, sprawiająca wrażenie słabej, blada ...Kobiety pily ocet, żeby być chudsze i bledsze - albowiem krzepka i rumiana to mogła być tylko wieśniaczkasmile
            • minniemouse Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 23:52
              kora3 napisała:

              > Miały talie jak osy, bo nosiły gorsety smile Bardzo szczupła sylwetka nie jest bynajmniej wymysłem naszych czasów - np. w epoce romantyzmu kobieta ladna to kobieta wiotka, estetyczna, sprawiająca wrażenie słabej, blada ...Kobiety pily ocet, żeby być chudsze i bledsze - albowiem krzepka i rumiana to mogła być tylko wieśniaczka:

              i to, w przeciwienstwie do modelek plus, ma byc promowanie "zdrowia"??
              tak wygladaly organa kobiet noszacych gorsety:
              https://userscontent2.emaze.com/images/56a14de3-2ff5-42bc-bf5b-e3ffe9150f9f/e5a4316796ee50216b314a8fa3efa6f2.jpg
              z boku
              talia jak osa samo zdrowie???
              w epoce romantyzmu kobiety nie mogly byc inne niz blade, slabe i wiotkie bo po prostu nie mialy czym oddychac skoro gorset im splaszczyl pluca az do jamy brzusznej. kazde wieksze emocje powodowaly zemdlenie. a picie octu zeby byc bledsza? niszczyly sobie zeby, wyplukiway potas co prowadzi do nieregularnej akcji serca. poza tym byly zapewne niedozywione. no suuuper promocja!

              Doprawdy nie wiem czemu ci tak wesolo Koro.

              Minnie
    • minniemouse Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 02:41
      kora3 napisała:
      Zostawmy to jednak na razie ...Prezentują się panie, jedne z widoczną nadwaga, inne - na granicy otyłości. - Teraz jest czas modelek plus size ...
      Rodzi się pytanie: czy tutejszym walczącym z komercją paniom (bo panie się głownie wypowiadały) nie przeszkadza to, że komercyjnie promuje się to, co jest bardzo niezdrowe
      ?

      Koro, chyba nie rozumiesz idei. promowanie modelek plus size, nie wzielo sie z aspektu praktycznego (tyjace spoleczenstwo) a z promowania INNOSCI. Poczatki, calkiem inne niz ci sie wydaje, maja zwiazek z bullying.
      Bowiem duzo wczesniej, zanim plus modelki zaczely byc "w modzie" - bo tak naprawde wcale przeciez nie sa - kobiety z widoczna nadwaga zaczely coraz mocniej protestowac przeciwko wzorcowi piekne=chude, zaczely buntowac sie przeciw postrzeganiu piekna wylacznie w chudosci i domagaly sie aby ujrzec go takze w .. tluszczyku. Bo ono tam jest, trzeba tylko poszerzyc horyzonty i chciec to zobaczyc.
      I to od tych wlasnie pojedynczych kobiet ktore odchudzaniu i cwiczeniom powiedzialy stanowcze "nie!" - zaczela sie zmudna droga do projektantow i kreatorow trendow by wreszcie ujrzeli piekno w grubej kobiecie. i zaczeli projetkowac modne ciuchy takze dla wiekszych kobiet. to od tego sie zaczelo, sama pamietam czasy kiedy otyle kobiety praktycznie nie mialy szans sie ubrac trendy. chyba ze same sobie szyly.
      teraz, oczywscie, gdy market zalapal ze w tym tez sa niezle pieniadze, moze nawet lepsze niz w chudych bo jednak wiekszosc ludzi nie ma idealnych rozmiarow, nagle ruszyla machina PLUS is BEAUTIFUL. co nie bylo wcale zadnym odkryciem, tylko nie chciano tego wczesniej potwierdzic ani tym bardziej - promowac.
      Promuje sie wiec przede wszystkim piekno plus ciala, nie 'niezdrowego stylu' zycia.
      Tyum bardziej ze w dalszym ciagu idealem zdrowia jest sylwetka z indeksem BMI stosownym do wzrostu ciala. w zdrowiu nadal promuje sie sylwetke szczupla.
      jedno z drugim nie ma nic wspolnego. w pierwszym chodzi o akceptacje wygladu, w drugim - zdrowia. To tylko pozornie sie wydaje iz popularna, lecz stosunkowo niewielka grupka kobiecych modelek o rozmiarach plus jakoby swoim istnieniem przyzwalala na obzarstwo sie bez granic - nic podobnego. falszywy wniosek.

      Padło tam, ze zgodnie z przepisami tu i ówdzie zabroniono pokazywania modelek zbyt szczupłych. Powód prozaiczny - wzorowały się na nich młode dziewczyny doprowadzając do wyniszczenia organizmu.
      Ok, można przyjąć, choć - tu pytanie do antydyskryminatorów na tym forum: czy ro nie jest dyskryminacja?


      zabronienie czegos od czego mozna potencjalnie umrzec dyskryminacja?, cos co jest szkodliwe dla zdrowia i zycia samych modelek oraz dla nasladujacych je - zabronic to dyskryminacja? pytanie czysto retoryczne chyba. jak mozna dyskryminowac cos co jest niebezpieczne?
      to tak jakby "dyskryminowac" np pedofili przez zamykanie ich w wiezieniu - no bo oni sa tacy a nie inni.

      Minnie
      • baba67 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 08:45
        Wywody Kory sa o tyle wkurzające że guzik wie o byciu większa osoba. Jako nastolatka i młoda kobieta z rocznika jak w nicku wygladałam z moimi rówieśniczkami jak krowa. Bo 168 cm to był wzrost wysoki a jeszcze rozmiar nosiłam 40 bo mam mocna budowe i juz wtedy niezły biust. Unikałam wspólnych z zdjęc tylko z dziewczynami szukając rozpaczliwie choćby jednego kolegi większych gabarytach który by poratował sytuację.
        Do poziomu nadwagi miałam jeszcze 10kg . Obecnie nosze rozmiar 42 dokładnie taki jak Kasia i Zuza posiadające potęzną nadwagę rzekomo przy czym jestem od nich niższa. Nadwagi nie mam ani grama(choc oczywiście ważę więcej niż 30 lat temu), żadnych problemów zdrowotnych .No ale jeśli się uważa że norma jest Rubik czy byla miska Kręglicka , to większe osoby to zapasione wieloryby tyle tylko że to się nazywa glossy magazines brainwashing na polski fotoszopowate pranie mózgu.ja ten program bardzo lubię mam nadzieję że będzie następna edycja. Jedyne co mi sie podoba to prowadząća bo ona jest stanowczo za gruba niestety.
        • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 10:25
          Babo, jak ktoś jest wyższy, to wiadomo, że ogólnie jest większy - żadna filozofia smile Natomiast - tak jak pisze Iwonka, no jeśli komuś zwisają fałdy tłuszczu, to MA nadwagę - nie czarujmy się. Tu nie idzie o sam rozmiar ubrań, tylko o proporcje. Poza tym, no przepraszam, ale nie porównuj się kochana z tymi paniami - to sa osoby młode, a my już dojrzałe paniesmile Z wiekiem metabolizm większości ludzi zwalnia i należy się spodziewać, ze przybędzie kilogramów - nawet jeśli prowadzi się zdrowy tryb życia. Jak te panie TERAZ mają taką nadwagę, to co będzie po ciązach, w okolicach menopauzy?
          • aqua48 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 12:42
            kora3 napisała:

            >Jak te panie TERAZ mają taką nadwagę, to co będzie po ciążach, w okolicach menopauzy?

            Ja sądzę, że takie rozważania są absolutnie nie na miejscu bo to jest prywatna sprawa tych pań. Tak samo jak rozliczanie z tego co komu i gdzie zwisa. To po prostu chamskie.
            Jestem zdecydowanie przeciwna PROMOWANIU jakiegokolwiek WYGLĄDU pań i panów. Jestem natomiast za PROMOWANIEM zdrowego trybu życia, zdrowego odżywiania się, ruchu itp. ale nie konkretnego wyglądu.

              • aqua48 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 13:32
                kora3 napisała:

                > Rzecz w tym Aquo, że przeważnie nadwaga, szczególnie u młodych osob jest związa
                > na z nieprawidłowym odżywianiem i brakiem ruchu.

                Toż właśnie zdrowe odżywianie i ruch należy moim zdaniem promować jeśli jeszcze nie doczytałaś Koro mojej wypowiedzi. Natomiast absolutnie nie określony wygląd.

                • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 13:36
                  Ależ ja podzielam Twoje zdanie, tylko no tak jest, ze promują owe promuje się na ogół pokazując kogoś, kto sam te zasady wdraza w życie, a nie opowiadając o tym ...Ten ktoś ma na ogół określony wygląd - w tym przypadku sylwetke. Zwykle nie jest to sylwetka anorektyka, ani kogoś otyłego - po prostu
            • kora3 Prywatna sprawa - Aqua 17.11.17, 13:55
              Można powiedzieć, ze także prywatną sprawą bardzo szczupłych osob, np. modelek jest ich wygląd i powód dla którego jest on taki, a nie inny.

              Jednakowoż JEŚLI ktoś się eksponuje np.w TV i to w programie "urodowym" to należy się liczyc z oceną - nie tylko szanownego jury.

              Mnie jednak nie chodziło o te panie konkretnie, a o WZORZEC jaki za ich pomocą jest prezentowany na potrzeby - nie czarujmy się - biznesowe.
              Ten wzorzec mówi: grube jest piękne, gruby jest po prostu sobą, komu się gruby nie podoba jest głupi i nie zna się...

              Jasne, kobieta tzw. puszysta może się podobać i to żadne odkrycie (podobnie jak puszysty pan - oczywiście) - są osoby płci obu wręcz gustujące w takich osobach i nic w tym nadzwyczajnego. To jest kwestia czysto subiektywna. Natomiast OBIEKTYWNIE nadwaga/otyłość są złe, bo szkodliwe dla zdrowia i DLATEGO nie należy uch promować, tak samo jak nie należy promować anoreksji, czy nadmiernego odchudzania bez niej.
              • aqua48 Koro 17.11.17, 14:51
                kora3 napisała:

                > Jednakowoż JEŚLI ktoś się eksponuje np.w TV i to w programie "urodowym" to nale
                > ży się liczyc z oceną - nie tylko szanownego jury.

                Koro, komentowanie i ocenianie cudzego wyglądu jest niezgodne z zasadami s-v i kulturalny człowiek tego nie robi. Po prostu. Niezależnie od tego kto i gdzie się pokazuje.
                >
                > Mnie jednak nie chodziło o te panie konkretnie, a o WZORZEC
                > Ten wzorzec mówi: grube jest piękne, gruby jest po prostu sobą, komu się gruby
                > nie podoba jest głupi i nie zna się...

                Toż właśnie ja o wzorcach piszę Koro że nie ma żadnego sensu promocja jakiś wzorców wyglądu. Sens ma jedynie tworzenie wzorców zdrowego postępowania. Jeśli się będzie pokazywało że piękne jest to czy śmo, taka modelka czy inna, to większość społeczeństwa i tak do tego wzorca nie będzie dążyć, tylko pogrąży się kompleksach bo będzie to dla nich ideał z rozmaitych powodów niedościgły i wymagający za wiele zabiegów. Nieliczni natomiast podążą na skróty szkodząc sobie maksymalnie.
                Natomiast jeśli się będzie "nachalnie promować" to na co większość społeczeństwa ma jak najbardziej realny wpływ już przy codziennych zakupach czy planowaniu wolnego czasu - ruch, zdrowe odżywianie, ograniczenie słodyczy, zwiększenie porcji warzyw i owoców, jedzenie ryb itp, to taka promocja ma jak najbardziej szanse na powodzenie i zmianę myślenia. Vide - biedronkowe świeżaki które niejako wymuszają na rodzicach kupowanie dzieciom warzyw i owoców. Sama też widziałam w sklepie na zapadłej wsi mocno starszą kobietę kupującą latem coś do picia w kartonie. Ekspedientka pyta - woli pani napój czy sok? a ona w odpowiedzi mamrocząc do siebie hasło z tv - sok, bo zdrowszy.

                • kora3 Re: Koro 17.11.17, 16:08
                  aqua48 napisała:
                  >
                  > Koro, komentowanie i ocenianie cudzego wyglądu jest niezgodne z zasadami s-v i
                  > kulturalny człowiek tego nie robi. Po prostu. Niezależnie od tego kto i gdzie s
                  > ię pokazuje.


                  no bezczelni ci jurorzy , nie ?smile


                  Co do reszty - przeczytaj post Clary
                  • aqua48 Re: Koro 17.11.17, 16:50
                    kora3 napisała:

                    > aqua48 napisała:
                    > >
                    > > Koro, komentowanie i ocenianie cudzego wyglądu jest niezgodne z zasadami
                    > s-v i kulturalny człowiek tego nie robi. Po prostu. Niezależnie od tego kto i g
                    > dzie się pokazuje.

                    >
                    > no bezczelni ci jurorzy , nie ?smile

                    Koro, cała sytuacja (że jakieś osoby się rozbierają, a inni oceniają i punktują jego wygląd) jest kretyńska i nie ma nic wspólnego z zasadami s-v. Zatem z tego punktu widzenia rozpatrywanie jej nie ma najmniejszego sensu..
                    Modeling jako zjawisko w całości nie ma nic wspólnego z savoir-vivre.
                    • kora3 Re: Koro 17.11.17, 16:54
                      Ale nie chodzi wszak o rozbieranie się koniecznie, panie chyba prezentowały się także ubrane? w każdym razie ja widziałam odcinek, gdzie były ubrane w suknie. Nie krytykuje się też tego co ktoś poda do jedzenia, a w programach kulinarnych to się ocenia ...
                      Mniejsza jednak o to - chodzi jak wspomniałam o budowanie pewnego wzroca, promocję - raz jeszcze "odsyłam" do postu Clary
                      • aqua48 Re: Koro 17.11.17, 17:08
                        kora3 napisała:

                        > Ale nie chodzi wszak o rozbieranie się koniecznie, panie chyba prezentowały się
                        > także ubrane? w każdym razie ja widziałam odcinek, gdzie były ubrane w suknie.
                        > Nie krytykuje się też tego co ktoś poda do jedzenia, a w programach kulinarnyc
                        > h to się ocenia ...
                        > Mniejsza jednak o to - chodzi jak wspomniałam o budowanie pewnego wzroca, promo
                        > cję - raz jeszcze "odsyłam" do postu Clary

                        Koro napisałaś w pytaniu początkowym czy jest to grzeczne, kulturalne. Otóż nie ma sensu tak formułować pytania w stosunku do zjawiska które z grzecznością nie ma nic wspólnego a do kultury nawet nie aspiruje. I czym innym jest dla mnie poddawanie pod ocenę jurorów swoich wyrobów, swojego nawet szeroko pojętego talentu i umiejętności, a czym innym swego wyglądu. Oraz kwalifikowanie kobiet w zależności od tego czy obwód ud mają o 10 cm większy czy mniejszy.
                        Dalszy ciąg Twego pytania dotyczył wychowawczości i tu również moim zdaniem nie ma i nie może być mowy o takim aspekcie - a dlaczego to już wyjaśniłam wyżej. Odsyłam do mojej wypowiedzi.

              • milamala Re: Prywatna sprawa - Aqua 17.11.17, 15:21
                kora3 napisała:

                > Jasne, kobieta tzw. puszysta może się podobać i to żadne odkrycie (podobnie jak
                > puszysty pan - oczywiście) - są osoby płci obu wręcz gustujące w takich osobac
                > h i nic w tym nadzwyczajnego. To jest kwestia czysto subiektywna. Natomiast OBI
                > EKTYWNIE nadwaga/otyłość są złe, bo szkodliwe dla zdrowia i DLATEGO nie należy
                > uch promować, tak samo jak nie należy promować anoreksji, czy nadmiernego odchu
                > dzania bez niej.

                No spora czesc kultur pozazachodnich bardzo sobie ceni duze panie. Mozna powiedziec biorac pod uwage tylko naszych przodkow, ze w naszej jeszccze przedchrzescijanskiej epoce rowniez ceniono wielkie ciala.
                Nie mowimy oczywiscie o skrajnej otylosci, mowimy o nadwadze. Takie wlasnie kobiety preferowano, stad zapewne wlasnie takie kobiety sie glownie rozmnazaly i dzis mamy efekt taki jaki mamy, wciaz lubimy jesc jak nasi przodkowie, tyle, ze juz tego nie potrzebujemy tak jak nasi przodkowie bo mamy syf a nie jedzenie.
                Ja mam nadwage i jestem odpukac zdrowa jak rydz. Lekka nadwaga wcale nie jest czynnikiem jakiegos ryzyka. W kazdym razie nie u wszystkich, bo ludzkosc kochajaca duze kobiety dawno by wyginela z chorob.
                • kora3 Re: Prywatna sprawa - Aqua 17.11.17, 16:22
                  Milamalu, jak ktoś ma 1-2 kolo nadwago, to pewnie mu to specjalnie nie szkodzi, ale jak taka osoba lubiąca zjeść będzie mieć wzorzec w postaci pani mającej 15 kg nadwago. której hobby jest jedzenie czekolad i ciastek i będzie jej wmawiane, ze pani jest zarąbista a hobby swietne, to szczególnie gdy idzie o młodą osobe, może sobie to wziąć do serca
                  • milamala Re: Prywatna sprawa - Aqua 17.11.17, 17:13
                    kora3 napisała:

                    > Milamalu, jak ktoś ma 1-2 kolo nadwago, to pewnie mu to specjalnie nie szkodzi,
                    > ale jak taka osoba lubiąca zjeść będzie mieć wzorzec w postaci pani mającej 15
                    > kg nadwago. której hobby jest jedzenie czekolad i ciastek i będzie jej wmawian
                    > e, ze pani jest zarąbista a hobby swietne, to szczególnie gdy idzie o młodą oso
                    > be, może sobie to wziąć do serca


                    Koro na sile wymyslony problem. Nie ma takiej mozliwosci w dzisiejszym swiecie zeby z powodu pokazywania zdjec modelek plus size ktos przytyl albo zaniecha odchudzania bo bycie grubym jest fajne.
                    W zachodnim swiecie bycie grubym jest nie fajne.
                    Podalas przyklad, ze jakas tak dziewczyna ma 170 cm i wazy 100 kg i nikt jej nie dokucza. Smutne, powinni jej dokuczac - oczywiscie dla jej dobra, a jakze. Wlasnie, caly ten wyimaginowany problem z modelkami plus size moze miec jeden "straszny" efekt - nikt grubym nie bedzie dokuczal.

                    • kora3 Re: Prywatna sprawa - Aqua 17.11.17, 17:20
                      Milamalu, nie manipuluj, napisałam, ze nikt jej nie dokucza i TO DOBRZE! (przeczytaj sobie), ale napisałam też, ze koledzy nie dokuczają jej, nie dlatego, ze są kulturalni i tolerancyjni, tylko dlatego, że sami mają nadwagę - w większości. I to jest FAKT - niestety, nie to. ze nie dokuczają otyłej koleżance, tylko to, że społeczeństwo, także niestety jego młoda czesc jest coraz grubsze sad
                      • milamala Re: Prywatna sprawa - Aqua 17.11.17, 17:43
                        Koro bez urazy, ale podany przez ciebie przyklad to przyklad osoby otylej i wiesz co ... nie wierze, ze w wieszkosci w tej klasie sa ludie otyli.
                        Nie wierze, bo mieszkam nie daleko szkoly sredniej i codziennie widze dojezdzajace dzieciaki, tysiacei zaden nie rzucil mi sie w oczy jako szczegolnie otyly. Natomiast to co sie rzuca w oczy, szczegolnie jak sie do takiego podejdzie ze swoim nienarzucajacym sie wzrostem to to, ze sa ogromni, maja dlugie nogi, wielkie rece, ale sa proporcjonalni w wiekszosci.
                        Nie opowiadaj bajek, ze wiekszosc w klasie to ludzie z wyrazna otyloscia.
                        • baba67 Re: Prywatna sprawa - Aqua 18.11.17, 10:26
                          No wg domowego chowu wskażników Kory to oni moga miec nawet otyłośc olbrzymią. <bo skażniki te mam wrażenie wygładaja tak
                          norma -wzrost minus dwadzieścia
                          nadwaga -wzrost minus 10
                          otyłośc- wzrost minus 0
                          A powyżej to juz otyłość chorobliwa
                          oczywiście , jak napisałam można miec własne kryteria (anorektyczki tez mają własne kryteria wszak) problem jest w narzucaniu ich innym nie mając nic wspólnego z medycyna.
                          • kora3 Re: Prywatna sprawa - Aqua 18.11.17, 11:13
                            Bzdury piszesz Babo - wg tych hehe wskaźników ja powinnam ważyć 42 kg żeby siebie uznawać za w normie. Tymczasem gdy ważyłam 45 kg byłam mocno wychudzona. Aktualnie ważę ok 50 +- 1-2 kg zależnie od pory roku smile i sama siebie uważam za szczupłą oraz tak jestem postrzegana. Moja przyjaciółka Kaśka wyższa ode mnie centymetr wazy gdzieś w okolicach 56-58 kilo i zarówno przeze mnie, jak i otoczenie jest postrzegana jako osobna o normalnej budowie ciała.
                            Jednak gdybym ważyła 70 kg przy moim wzroście, to miałabym nadwagę - nad czym tu myśleć
                          • milamala Re: Prywatna sprawa - Aqua 19.11.17, 01:19
                            baba67 napisała:

                            > No wg domowego chowu wskażników Kory to oni moga miec nawet otyłośc olbrzymią.

                            ha ha ha faktycznie zapomnialam. Jakby Kora na nich spojrzala to pewnie rzeczywiscie dostrzeglaby samych oblesnych grubasow.
      • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 10:18
        Minnie - to nie jest żadna promocja INNOŚCI, bo nadwaga i otyłośc w społeczeństwach zachodnich (nie wszystkich, ale wielu), to nie jest odmienność, a niestety coraz bardziej NORMA.

        a teraz cytat z Ciebie: "zabronienie czegos od czego mozna potencjalnie umrzec dyskryminacja?, cos co jest szkodliwe dla zdrowia i zycia samych modelek oraz dla nasladujacych je - zabronic to dyskryminacja? pytanie czysto retoryczne chyba. jak mozna dyskryminowac cos co jest niebezpieczne?"

        Od złego odżywiania się i otyłości umiera na Zachodzie znacznie, znacznie więcej osob, niż wskutek anoreksji Minnie! I sadzę, ze o tym doskonale wiesz ...Jak więc można promować coś, od czego potencjalnie można umrzeć, bardziej niż tylko potencjalnie ...

        Poza tym, jak sama też pewnie wiesz kojarzenie anoreksji TYLKO z odchudzaniem się dla wyglądu jest całkowitym nieporozumieniem ... Anoreksja jest przede wszystkim związana z brakiem samoakceptacji i to wcale niekoniecznie na polu wyglądu A tę chorobę cierpią nie tylko młodziutkie dziewczyny chcące się do kogoś tam upodobnić - uwierz. Cierpią na nią dojrzali ludzie (częściej kobiety, ale nie tylko one), których wygląd nie jest ich narzędziem pracy, czy nie ma być drogą do kariery. Anoreksja jest czysto "odpowiedzią" psychiki na aktualny stres, ale także na nieprzepracowane sprawy z przeszłości

        • claratrueba Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 14:31
          Koro, nie sądzę by pokazywanie tych pań skłoniło kogoś o wadze prawidłowej do przytycia do ich rozmiarów. Aż tak daleko władza mediów nad rozumiem nie sięga.
          Natomiast tego typu programy utrwalają przekonanie osób z nadwagą, że jest to norma, nie jest to powód by coś zmienić ze swoim sposobem odżywiania, aktywnością. I to jest złe. Bo konsekwencje tej "normalności" poniosą ludzie, którzy uwierzyli, że nadwaga nie jest problemem.
          Dokładnie tak jak swego czasu normą było palenie- jakże bosko wyglądał Humphrey Bogart w "Casablance" palący papierosa za papierosem! Ileż było reklam (jawnych i ukrytych) przedstawiających atrakcyjnych szczęśliwych palaczy. Iluż osobom pod wpływem tego przekazu papierosy wydawały się sexy i norma. Teraz już nie i dobrze. Wiedza medyczna zwyciężyła. Teraz z powodu chorób zw. z paleniem leczy się, umiera mniej ludzi niż z powodu chorób zw. z otyłością.
          Wyszydzanie ludzi otyłych, dokuczanie im jest niedopuszczalne (choć moja przyjaciółka mocno puszysta jako dziewczyna absolutnie się z tym nie zgadza, twierdząc, że przezwiska były doskonałą i jedyną motywacją do zrzucenia wagi) ale pokazywanie nadwagi jako "nic takiego, można być szczęśliwym" to jest przyczynianie się do ich przyszłych poważnych problemów.


          • baba67 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 15:25
            Pytanie czy to co ktos nazywa nadwaga rzeczywiście nadwaga jest i do komplikacji zdrowotnych prowadzi. Dla drobnych osob ktos kto jest wysoki i ma odpowiednia wg norm wage może wydawać się olbrzymi.Sama od 20 lat doświadczam niezwykle przyjemnego uczucia na ulicy- przeciętności gabarytów -średni wzrost, średni rozmiar. Kiedy dorastała wiekszośc dziewczyn była ode mnie niższa, grubasów młodych znikomy procent zatem byłam "z tych większych" co było takie sobie.
            • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 16:17
              Wiesz babo bycie drobnym nie powoduje automatycznie wady wzroku. Mój fotograf ma ponad 2 metry wzrostu, jest normalnej budowy ciała - ani jakiś chudy, ani z nadwagą. Nieco niższy odeń kolega przy wzroście 189 cm waży 72 kilogramy - jest bardzo szczupły, a jego centymetr wyższy kolega ważący jak sam deklaruje 140 kg ma sporą nadwagę - proste. tak, jak wśród osób niskich czy średniego wzrostu sa osoby chude, szczupłe, normalnej budowy, z nadwagą i otyłe, tak samo sa takowe wśród osob wysokiego wzrostu Babo. Wyznacznikiem nie jest tu waga, a waga w stosunku do wzrostu - logiczne chyba.
              • baba67 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 17.11.17, 17:29
                No ale w Twoim wypadku to jakos działa.sama nie jestes duża to uważasz że większe osoby automatycznie sa olbrzymie i MUSZĄ miec potężną nadwagę. Nie mając rozeznania(nie masz wszak wagi w oku ani doświadczenia jako lekarz) jak kształtuja się kg na osobie. ja mam rozeznanie o tyle że moja figura jest bardzo podobna do figury Kasi , rozmiar ten sam i NIE MAM NADWAGI.
                WG BMI bo Twoje własne wskażniki możesz mieć na własny użytek, nikt Ci nie zabrania byles nimi nie uszczęśliwiała ogółu.No i zestawianie pani WAchowicz w kostiumie z czasów miskowych z aktualnym zdjęciem Kasi jest zupełnie niemiarodajne . Może poszukaj w plotku jak pani Wachowicz teraz w kostiumie wygląda i wtedy porównaj może.Dla mnie obie wygładaja ok .
                • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 18.11.17, 11:19
                  baba67 napisała:

                  > No ale w Twoim wypadku to jakos działa.sama nie jestes duża to uważasz że więks
                  > ze osoby automatycznie sa olbrzymie i MUSZĄ miec potężną nadwagę


                  alez skąd smile Toż puszę, ze mój fotograf BARDZO wysokiego wzrostu nie ma nadwagi, a kolega 189 cm jest bardzo szczupły, bo waży zaledwie 72 kg.

                  . Nie mając roz
                  > eznania(nie masz wszak wagi w oku ani doświadczenia jako lekarz) jak kształtuja
                  > się kg na osobie. ja mam rozeznanie o tyle że moja figura jest bardzo podobna
                  > do figury Kasi , rozmiar ten sam i NIE MAM NADWAGI.


                  No jak mówisz, ze nie masz to pewnie nie masz - dla mnie pani Kasia ma sad

                  > WG BMI bo Twoje własne wskażniki możesz mieć na własny użytek, nikt Ci nie zabr
                  > ania byles nimi nie uszczęśliwiała ogółu.No i zestawianie pani WAchowicz w kost
                  > iumie z czasów miskowych z aktualnym zdjęciem Kasi jest zupełnie niemiarodajne
                  > . Może poszukaj w plotku jak pani Wachowicz teraz w kostiumie wygląda i wtedy p
                  > orównaj może.Dla mnie obie wygładaja ok .



                  Babo, obejrzałaś te zdjęcia? No chyba nie, skoro piszesz cos o pani Wachowicz sprzed lat i w jakimś kostiumie. Zdjęcie pani Wachowicz, które wstawiłam jest jak najbardziej aktualne smile i w zadnym kostiumie, tylko w jeansach Babo, podobnie zresztą jak pani Kasi smile

                  Pani Wachowicz jako miss była z pewności szczuplejsza niż teraz, ale teraz nie wygląda bynajmniej na osobę z nadwagą, a pani Kasia, znacznie od niej młodsza - owszem
                  • baba67 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 18.11.17, 14:38
                    No DLA CIEBIE pani Kasia ma poniewaz wg TWOJEGO wskaznika ma. Nie ma ten wskaznik nic wspolnego z ogólnie przyjetym i BMI jest to wskaznik Korci który mnie guzik obchodzi tak jak podejrzewam wieksżą częśc dyskutantek.
                    Czy sama wiesz co wstawiłaś? No nie wiesz,zreszta nie dziwi mnie to.To chociaz może być sprawdziła co wstawiłaś, jeszcze raz. A potem jeszcze raz.
                    • baba67 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 18.11.17, 14:43
                      No i mamy nie tylko genialną nową medycynę wy Korci, nowa fizyke teżsmile Są dwie panie podobnej budowy o takich samych rozmiarach -jedna ma potężna nadwage druga nie ma żadnej. Może jedna pani jest ze styropianu zrobiona?Taka dieta specjalna? Czy nie czaisz że się osmieszasz?
                      • kora3 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 18.11.17, 15:01
                        babo, te panie nie są podobnej budowy ciała - jedna jest budowy normalnej, a dryga ma widoczną nadwagę. Obrazowo - pani Wachowicz nie ma wystającego brzucha wylewającego się z jeansów, ani grubych ud, ani też twarzy "księżyc w pełni" - ma zupełnie normalną kobiecą sylwetkę. Rozmiar Babo tak na serio poza ekstremalnymi niewiele mówi. Ja np. mam dół w rozmiarze 36, a górę 38- bo mam stosunkowo dla swej sylwetki spory biust i np. sukienki kupuje w rozmiarze 38, bo mi ów nie wejdzie smile Jeśli potrzeba -zwężam dół.
                        Moja bardzo szczupła ale wysoka (178 cm) koleżanka - bardzo dużo jedząca zresztą smile - często kupuje zwyczajnie za duże rzeczy, bo chociaż można by ja określić jako 36-tkę, to zwyczajnie sukienka w tym rozmiarze mogłaby jej z racji długości służyć za bluzkę, góra tunikę smile
                        • baba67 Re: Grzeczne, kulturalne, dobre, wychowacze? 19.11.17, 09:50
                          Własnie to że ma mlodzieńczy tłuszczyk świadczy o tym że nie ma nadwagi. Tłuszcz jest lekki. Mozna powiedzieć że powinna poćwiczyć, no i rzeczywiśćie zdjęcia z końca programu świadcza że ćwiczyła. Wygląda dobrze , przestan wciskać swoje BMI nie jestes lekarzem, nie jesteś żadnym autorytetem, to że może parę wywiadów z lekarzami przeprowadziłąś nie czyni z Ciebie eksperta.Wachowicz ma twarz księżyc w pełni ponieważ ma taki typ urody, Kasia tez ma taki kształt twarzy mlodsze osoby maja grubsza tkankę tłuszczową.
                          Koniec tej idiotycznej dyskusji, mozesz sobie mieć wizję swiata jaka chcesz, pełną urojonych słonic i własnych wskażników to nie jest zabronione.