Dodaj do ulubionych

Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie

11.12.17, 17:47
W nawiązaniu do problemów randkowych i finansowych, krótka historia (sprzed paru dni) żalącej się kobiety, wyjątkowo reprezentatywna dla tego problemu.

Oboje lat trzydzieści parę, poznali się przez stronę z randkami on-line. Szybkie spotkanie po krótkiej wymianie wiadomości i wspólna chęć pogłębiania i kontynuowania znajomości. Oboje tę chęć jasno wyrazili, ale to pan jest osobą o wiele bardziej aktywną i zaangażowaną. Codziennie pisze (dłuższe) wiadomości, dzwoni, smsuje. Proponuje częste spotkania, wyjścia. Zazwyczaj on płaci. Trwa to niecały miesiąc, w tym czasie dochodzi do 6-7 spotkań, aż pewnego dnia, pan mocno ochładza znajomość. Z dnia na dzień. Poprzedniego dnia jak zwykle pisał, dzwonił, proponował, a następnego w ogóle się nie odzywa, kolejnego znowu, w końcu pisze grzeczną, ale krótką i zdawkową wiadomość. Po tygodniu kontakt z jego strony zupełnie zamiera. Pani szaleje, nie wie co się dzieje, tym razem ona bombarduje go wiadomościami (on połączeń od niej nie odbiera), w końcu pisze wiadomość, że jest zapracowany, ma trudny okres w pracy itp. Ona dalej się kontaktuje, aż w końcu on pisze, że dziękuje za spędzony czas, nic z tego nie będzie, przeprasza i się żegna a na portalu blokują ją, żeby nie wysyłała mu dalszych wiadomości. (W domyśli: blokuje też jej numer na telefonie, więc smsy / połączenia do niego nie trafiają).

No i teraz w kategoriach sv. Jak grzecznie, ale szybko i stanowczo zrezygnować z kontaktu, po krótkim, ale intensywnym okresie, gdy ten kontakt się samemu inicjowało i podtrzymywało, w dodatku dość intensywnie? Jak to zrobić naprawdę z klasą? Czy to w ogóle możliwe?

Reksia

PS Dla ciekawskich, najczęstszym powodem takiego zachowania mężczyzn jest, na podstawie ankiet przez nich wypełnianych i historii, którymi się dzielą: a) poznanie kogoś faktycznie atrakcyjniejszego, b) znudzenie i rozczarowanie się dotychczasowym obiektem fascynacji, c) zdanie sobie sprawy, że szybko i łatwo do łóżka zaciągnąć się jej nie da, pomimo nakładu czasu i energii wink
Obserwuj wątek
    • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 11.12.17, 18:02
      Hmmm widziałam w życiu kilka takich sytuacji u ludzi, którzy poznali się w realu. W 2 przypadkach powodem było poznanie kogoś, w 2 powrót do byłej, w pozostałych - nie wiadomo...
      Jak z klasą zakończyć sprawę? Zalezy silnie od tego jak zaawansowana była znajomość...Przy 6-7 spotkaniach, no w zasadzie tak, jak pan próbował - schładzając kontakty, odpowiadając zdawkowo. Tu do pani nie dotarło, to kawę na ławę musial ...
      • szpererda Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 11.12.17, 21:07
        Przecież wyraźnie zostało opisane na ile zaawansowana była ta znajomość. Odczucia zaś są kwestią indywidualną i różnej interpretacji. Dla Pana nie była, dla Pani była. A problem jest, bo faktycznie panowie mają często słomiany zapał i gdy okaże się, że pani jednak ideałem nie jest, albo że szybko nie zaliczą, albo znaleźli coś atrakcyjniejszego, wówczas ogień zainteresowania natychmiast gaśnie i panie czują się nieuczciwie potraktowane. Dlatego to jest dla mnie klasyczna sytuacja bez wyjścia. Nie da się kulturalnie i grzecznie zakończyć takiej znajomości, ze względów praktycznych warto ją albo stopniowo wygaszać (jak Pan z opisu), albo brutalnie przeciąć w ogóle rezygnując z jakiegokolwiek kontaktu.
    • aqua48 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 11.12.17, 20:06
      reksia110 napisała:


      > w końcu on pisze, że dziękuje za spędzony czas, nic z tego nie będzie, przepras
      > za i się żegna

      > Jak grzecznie, ale szybko i stanowczo zrezygnować
      > z kontaktu, po krótkim, ale intensywnym okresie, gdy ten kontakt się samemu ini
      > cjowało i podtrzymywało, w dodatku dość intensywnie? Jak to zrobić naprawdę z k
      > lasą?

      Właśnie tak jak sama opisałaś wyżej, tylko od razu bez niepotrzebnego zwodzenia, blokowania itp...
    • blondafne Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 11.12.17, 21:10
      A czemu ktokolwiek normalny miałby oczekiwać ciągłego zainteresowania? Tylko ludzie egoistyczni, uważający się za pępek świata, niestety większość z nich to kobiety, oczekują ciągłej atencji i takiego właśnie wielkiego zainteresowania ich osobą, zabiegania o kontakt. Tymczasem po prostu tak to działa, mężczyzna najpierw jest zainteresowany, później mu przechodzi i to jest całkowicie naturalne. Nie musi w żaden sposób tego okazywać, wystarczy jak ten opisywany, szybko kontakt wyciszyć.
    • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 12.12.17, 12:04
      W takiej sytuacji postulowalalbym schladzanie relacji i rozmowe, podziekowanie za spedzony czas i szczere wyznanie co do tego jak sprawy sie maja.

      Pan zachowal sie wrednie z dwoch powodow: plotl doroslej kobiecie o problemach w pracy (przeciez po intensywnych kontaktach nie kazdy moze sie domyslec, ze pan chce zerwac, w koncu moze miec trudny czas w pracy prawda), nie porozmawial z nia jak czlowiek z czlowiekiem a na koncu to blokowanie to juz wyjatkowo paskudne zagranie.
      Pani nie ma co sie martwic, raczej cieszyc, ze taki "amant" od siedmiu bolesci odszedl do przeszlosci.
      • reksia110 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 12.12.17, 13:46
        Problemy w pracy czy nawał pracy to najpopularniejsza wymówka przy tego typu okazjach, stosują ją właściwie wyłącznie panowie. Blokowanie uskuteczniają obie płcie. Kłopot wielu pań polega na tym, że nie jeden, nie dwa, ale po kilka takich schematów mogą w ciągu roku przerobić. To jest zaskakująco charakterystyczne podejście wielu mężczyzn: najpierw częsty kontakt i pełne zaangażowanie, czasem na granicy narzucania się i nagle, jak ręką odjął, wyczerpanie zainteresowania danym obiektem. A panie później bardzo narzekają "w listach do redakcji" (to takie nasze branżowe określenie) i tracą zaufanie do wszystkich. Właśnie przygotowujemy artykuł w zasadzie dla panów, jak kulturalnie wygaszać takie znajomości i ograniczać zainteresowanie.
        • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 12.12.17, 13:55
          reksia110 napisała:

          > Problemy w pracy czy nawał pracy to najpopularniejsza wymówka przy tego typu ok
          > azjach, stosują ją właściwie wyłącznie panowie.


          Możliwe, ze na tych portalach, ale w życiu realnym - nie smile ja często takową wymówkę stosuję, gdy chce ograniczyć z kimś kontakty - płec dowolna. Parę innych znanych mi pań - także smile
        • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 12.12.17, 14:03
          Jeszcze te bzdury o pracy to jakos ujdzie z trudem, ale to blokowanie jest wyjatkowo wredne i swiadczy o wrednym charaktere, to juz nie tylko zerwanie ale jakby danie w twarz drugiej osobie. Ta sie probuje dowiedziec czegos, nie wie o co chodzi, jest zaskoczona, niby wie, ze juz koniec, ale to stalo sie tak nagle a ten buch jej prawym sierpowym w pysk - blokownie jej jakby chodzilo o stalkera a nie o kogos komu sie jeszcze "amant" parenascie dni temu prawie narzucal.
          • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 12.12.17, 14:24
            Milamalu, może będę brutalna, ale ...95 proc. ludzi w taki sposób kończy niezbyt zażyle relacje z innymi ludźmi, z których z kolei 95 proc. rozumie co znaczy takie schładzanie kontaktów, wymówki pracą itp. Dzieje się tak dlatego, ze większość z nas nie lubi jednak innym robić przykrości, a takie powiedzenie wprost: Miło było, ale to jednak nie to/poznała/em kogoś/ itd. najpewniej przykrość sprawi. Jak wspomniałam większość to rozumie, ale sa indywidua, które nie rozumieją i napastują kogośsad W takiej sytuacji nie a wyjścia u trzeba kawę na lawę, Tu pan tak zrobił, PO CZYM zablokował panne właśnie po to, by go dalej nie nagabywała - a dlaczego,. a co się stało? Bo sa ludzie, którzy nie potrafią przejść nad taką, w sumie nic nie znaczącą, sytuacja do porządku dziennego
          • klendia Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 12.12.17, 14:46
            milamala napisała:

            > Jeszcze te bzdury o pracy to jakos ujdzie z trudem, ale to blokowanie jest
            > wyjatkowo wredne i swiadczy o wrednym charaktere, to juz nie tylko
            > zerwanie ale jakby danie w twarz drugiej osobie. Ta sie probuje dowiedziec
            > czegos, nie wie o co chodzi, jest zaskoczona, niby wie, ze juz koniec, ale
            > to stalo sie tak nagle a ten buch jej prawym sierpowym w pysk

            "Danie w twarz", "prawy sierpowy w pysk" - czytam i nie wierzę? smile Chyba jednak mocno przesadzasz. Jak można porównać kliknięcie w internecie czy w telefonie z przemocą fizyczną? smile Wyluzuj. Zablokowanie może nie jest zbyt ładne, ale daje jasny i czytelny sygnał "nie zawracaj mi głowy". Jest proste, jednoznaczne, zrozumiałe, szybkie i nie wymaga tłumaczenia się, kontaktu itp. a więc jest efektywne. Myślę, że uwspółcześniony savoir vivre powinien jednak łaskawszym okiem spojrzeć na to działanie. Sama poblokowałam dziesiątki osób na FB i innych portalach, doceniam i rozumiem osoby stosujące te same strategie, chociaż może dyplomatyczne one nie są, ale nie są też niekulturalne. To raczej szybka droga końca znajomości, co w sumie działa także na korzyść osoby, z którą znajomość kończymy, bo oszczędzamy jej czas i złudzenia.
            • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 01:04
              No wlasnie, zablokowanie nie wymaga kontaktu i wyjasnienia, z kims komu sie jeszcze pare dni wczesniej wrecz narzucalo.
              Zbyt plytko na to wczesniej patrzylam.
              To nie jest kwestia dobrego wychowania, to kwestia psychologiczna a nawet psychiatryczna. Jesli ktos kto jest dorosly nie potrafi nawiazac kontaktu w ceou wyjasnienia trudnych spraw jest czlowiekiem emocjonanie niedojrzalym. Ten skok w postaci z jednej strony wrecz narzucania sie po to aby nagle wpasc w stan przeciwlegly do poprzedniego to niestety mocno pachnie niezrownowazeniem emocjonalnym. Czlowiek dojrzaly raczej stroni od zbyt intensywnych kontaktow z poczatku znajomosci, kiedy nie ma jeszcze pewnosci co dalej. Takie latwe wpadanie w skrajonosci pachnie mi zaburzeniami dwubiegunowymi. Noi na koncu to efektowne blokowanie, ktore z jednej strony jest wyrazem niedojrzalosci kandydata na kandydata pryjawiajaca sie w nieumiejetnosci rozwiazywania trudnych sytuacji, egoizm to wiadomo, ale takie skrajne posuniecia jak zablokowanie nie stalkera tylko zwyczajnego czlowieka, ktoremu sie jeszce pare dni wczesniej dooope zawracalo, potraktowanie go wlasnie jak wariata, stalkera, jakiegos zagrozenia to z kolei pachnie mi jakimis zaburzeniami psychotycznymi, urojeniami ksobnymi.
              Nie wiem czym tacy "amanci"sie kieruja, kazdy musialby sam sobie odpowiedziec na pytanie czy to egoizm, strach, czy brak umiejetnosci spolecznych ale czymkolwiek sie kieruja, to jedno mozna powiedziec kobietom: dzikujcie opatrznosci serdecznie, szczerze i goraco, ze takiego amanta wam sprzed nosa usunela.
              Taki czlowiek to nie jest czlowiek z ktorym da sie zbudowac stabilna relacje dwojga doroslych ludzi.
              Klendio tak na marginesie dodam, ze blokownie na fejsie jakis tam dalszych znajomych bo masz juz dosc ich setek wypowiedzi, miliona zdjec, czy pierdyliona sentencji to jednak co innego niz podane w watku okolicznosci.
      • baba67 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 12.12.17, 14:35
        W pełni się zgadzam że pan postąpił nie fair i pani tylko zyskała na zerwaniu takiej znajomości.
        Po pierwsze naleganie na szybkie zaciesnianie znajomości podczas gdy się jeszcze szukało gdzie indziej (spotykanie sie z kilkoma osobami przez pewien czas bez deklarowania sie jest jak najbardziej ok tyle tylko że tempo powinno byc inne).
        Po drugie -nagła rezygnacja bez jasnego, uczciwego postawienia sprawy.
        Gdyby znajomość rozwijała się niespiesznie i nagle przestała się rozwijać a pani zareagowałaby dramatycznie to rzeczywiście taka reakcja byaby nieuprawniona i pachniałaby desperacją.
        • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 12.12.17, 14:49
          Wiesz Babo, ale
          -można kogoś poznać wcale nie starając się o to - w sensie przypadkiem,
          - można nie chcieć kontynuować znajomości z kimś, z kim się wcześniej chciało niekoniecznie, bo się kogoś innego poznało, tylko np. dlatego, ze ujawniło się u kogoś coś, co do niego zraziło.
          • baba67 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 12.12.17, 16:58
            To nie sądzisz że w takim wypadku pani by się domyśliła że coś było nie halo? Po minie,tonie głosu, chłodnym pożegnaniu? No ale załóżmy że pani nie czyta dobre mowy ciała to nie należy sie jej jasna informacja co i dlaczego? Przy intensywnie rozwijającej się znajomości zchładzanie nie jest w porządku.
            • reksia110 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 12.12.17, 17:34
              Bo właśnie tak jest, jak piszesz. Nie ma żadnych sygnałów werbalnych czy niewerbalnych smile W niedzielę pan wydzwania, pisze sms i chce się spotykać, a od poniedziałku milczy, bo mu się odwidziało i mentalnie skreśla już tą panią (chociaż ona o tym jeszcze nie wie). Zastanawiam się właśnie nad takimi, całkiem licznymi, przypadkami. Co panom doradzić, jak w takim wypadku zachować się w miarę z klasą? Oczywiście najlepiej powiedzieć "nie rozbudzaj nadziei", "nie bądź zbyt wyrywny na początku" itp. ale wiadomo, że mało kto tego posłucha smile Trzeba więc realnie coś zaproponować na zasadzie gaszenia pożaru czy usuwania skutków awarii wink Generalnie cały temat proszę traktować z przymrużeniem oka. Takich historii miewam kilkanaście w miesiącu w swojej pracy, więc wrażenia to na mnie nie robi wink
            • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 12.12.17, 17:43
              Wiesz, moim zdaniem jest chyba, ze były jakieś deklaracje 6-7 spotkań w czasie 4 tygodni to jest mniej niż 2x na tydzień Babo- to nie jest znów aż tak intensywna znajomość bez przesady, no chyba, ze państwo mieszkają daleko od siebie, albo mają nieprzewidywalną czasowo pracę. Jakaś jednak jest i niby pasowałoby powiedzieć wprost, ale jak piszę do Milamali - raczej staramy się unikać urażania innych bez potrzeby, wiec w takich sytuacjach stosuje się zasadę ze starego SV - ja schładzam kontakt, ty się nie narzucasz. Tak właśnie postępowano dawniej nie chcąc z kimś dalszych kontaktów - udawano, że się nie ma czasu na odwiedziny (np..), a ten wobec kogo tak udawano udawał, ze wierzy, ale oczywiście wiedział, ze kontakty z nim są niemile widziane, przyjmował do wiadomości i się nie narzucał. Przy przypadkowym spotkaniu obie strony zachowywały chłodny, acz uprzejmy dystans. To pozwało obu stronom zachować klasę i twarz. Tu ta zasada działa bardzo podobnie - pomaga unikać być może upokorzenia wysłuchując "Nie pasujesz mi/to nie to" oraz unikać ewentualnych dopytywań, załow drugiej strony.
              Sama bym tak zrobiła przy talk niezaawansowanej znajomości - wszystko jedno czy z kobietą czy mężczyzną licząc na domyślność drugiej strony
                • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 12.12.17, 19:19
                  Babo, możliwe - nie miałam takiej sytuacji osobiście, ale widziałam takowa - w wykonaniu pani lat około25 wówczas i pana 27-28. Poznali się w realu nie pamiętam już gdzie. W każdym razie pan panią wręcz bombardował ze tak powiem - nalegał na częste spotkania, na poznanie jej znajomych (ja stad go znałam). Trwało to z miesiąc dwa i właśnie tak przestał się odzywać, z dnia na dzień. Pani zareagowała podobnie - początkowo przestraszyła się, ze coś się stało - w sensie zachorował, miał wypadek. W końcu jednak odebrał telefon, wymawiał się brakiem czasy, pracą, jakimś wyjazdem. Dziewczyna nie wiedziała co jest grane, ale ze ja już widziałam taką sytuację wcześniej powiedziałam jej, żeby dała sobie spokój - ten typ tak ma. Na szczęście posłuchała, krótko potem przypadkiem dowiedziała się, ze wrócił do byłej. Dlaczego pan wcześniej tak się angażował w znajomość z nią trudno powiedzieć...Może chciał klin klinem by zapomnieć o byłej, może chciał tej byłej zrobić na zlosc i wzbudzić jej zazdrość, może zafascynował się tą koleżanką, ale na krótko - nie wiem, ale Baaal z nim smile Narzucać się nie ma sensu ...
        • firlefanz Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 15.12.17, 22:42
          Gdyby znajomość rozwijała się niespiesznie i nagle przestała się rozwijać a pani zareagowałaby dramatycznie to rzeczywiście taka reakcja byaby nieuprawniona i pachniałaby desperacją.

          dokładnie! nic dodać, nic ująć.

          Mam wrażenie, że niektórzy na forum tego nie rozumieją - nie można tak samo oceniać takiego urwania kontaktu i zablokowania, gdy nastąpi po 1-2 spotkaniach, a po 6-7! druga sprawa: to pan wydawał się osobą bardziej zaangażowaną, więc nic dziwnego, że pani była zdezorientowana, gdy nagle urwał kontakt - normalne zachowanie, gdy ma się wątpliwości to właśnie niewydzwanianie, nieinicjowanie cały czas spotkań itp.
    • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 01:20
      Reksio, coz mozna poradzic takim panom, ktorzy chca z klasa zakonczyc spotkania.
      Dlugodystansowo, wizyte u psychologa, ogarniecie swojej emocjonalnosci ,sprawdzenie czy za taka postawa nie kryja sie inne problemy.
      Od zaraz, kiedy sie juz stalo, tylko rozmowa, potraktowanie partnerki jak partnerki, nie przez mail, sms, czy co tam jeszcze, tylko zaproszenie jej na kawe i szczera rozmowe. o jednak robi roznice, czy potraktuje sie byla partnerke jak wariatke skrzyzowana ze stalkerka czy godna szacunku kobiete, o ktora sie przecie jakis czas walczylo.
      Po pierwsze szacunek dla drugiego. Po drugie, odpowiedz sobie na pytanie: jak ja chcialbym byc potraktowany w takiej sytuacji, czy wolalbym aby ktos ze mna normalnie porozmawial czy zablokowal.
      • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 09:04
        Milamalu, przepraszam ale osoba widziana 6-7 razy to nie jest partnerka - no sorry, chyba, ze się po tych 6-7 spotkaniach złożyło jakąś deklarację, ew. zamieszkało razem - uprzedzam- zdarza się.

        Jak już pisałam, przy takiej znajomości większość ludzi płci obojga chąc się z takiej znajomości wymiksować właśnie tak robi - nie inicjuje kontaktów, na propozycje odpowiada wymówkami LICZĄC na domyślność drugiej strony. I większość ludzi z tej drugiej strony to ROZUMIE, nie narzuca się.
        • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 09:13
          W poscie startowym jeest napisane, ze znajomosc byla przez dwa miesiace bardzo intensywna. Moze gdzies dopisano, ze chodzi o 6,7 spotkan, ale gdyby tylko o to chodzilo (bez dodatkowych spotkan on-line, telefonow, smsow, whatsappow) to chyba nikt by jej nie okreslil jako "bardzo intensywne" wrecz narzucajace sie.
          Nie wmowisz mi , ze calkowicie zrownowazeni ludzie wpadaja nagle w intensywna znajomosc (nie bede polimizowac z tym 6,7 razy, bo jakby chodzilo tylko o to to nie bylaby to intensywna znajomosc tylko pare spotkan), wrecz narzucaja sie drugiej stronie jednoczesnie szukajac sobie kogos na boku, albo nagle doslownie z dnia na dzien dochodza do wniosku, ze to jednak nie to. Takie popadanie w skrajnosci w krotkim czasie (2 miesiace to krotko), od narzucania sie komus po jego blokowanie nie jest oznaka zdrowia psychicznego.
          • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 09:29
            milamala napisała:

            > W poscie startowym jeest napisane, ze znajomosc byla przez dwa miesiace bardzo
            > intensywna. Moze gdzies dopisano, ze chodzi o 6,7 spotkan


            oto cytat z pierwszego postu Milamalu: "Trwa to niecały miesiąc, w tym czasie dochodzi do 6-7 spotkań" - przy braku zaufania do mnie - możesz sprawdzić, bo nie przypuszczam, by Tobie pokazywał się inny post startowy, a mnie - inny.


            , ale gdyby tylko o to
            > chodzilo (bez dodatkowych spotkan on-line, telefonow, smsow, whatsappow) to ch
            > yba nikt by jej nie okreslil jako "bardzo intensywne" wrecz narzucajace sie.


            Ale ja wierzę w to, ze tak było, bo widziałam takie sytuacje - tylko nadal to nie ejst "związek" i "partnerka" chyba, ze padały jakieś deklaracje

            > Nie wmowisz mi , ze calkowicie zrownowazeni ludzie wpadaja nagle w intensywna z
            > najomosc (nie bede polimizowac z tym 6,7 razy, bo jakby chodzilo tylko o to to
            > nie bylaby to intensywna znajomosc tylko pare spotkan), wrecz narzucaja sie dru
            > giej stronie jednoczesnie szukajac sobie kogos na boku, albo nagle doslownie z
            > dnia na dzien dochodza do wniosku, ze to jednak nie to


            ale ja nic nie mam zamiaru Ci wmawiać - po prostu widziałam kilka razy takie sytuacje, więc wiem, ze są tacy ludzie.

            . Takie popadanie w skraj
            > nosci w krotkim czasie (2 miesiace to krotko), od narzucania sie komus po jego
            > blokowanie nie jest oznaka zdrowia psychicznego.


            Nie jestem psychiatrą, nie mnie oceniac w tym zakresie. Powody takiego zachowania mogą być najróżniejsze, ale faktycznie jest to dziwne, tylko ...no właśnie - wg mnie przejść do porządku dziennego, bo narzucać się komuś nie ma sensu.
            • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 10:01
              Masz racje, jak zwykle czytam piate przez dziesiate. Faktycznie trwal oto niecaly miesiac, ale nie byly to tylko 6, 7 spotkan bo by;y to codzienne sms, telefony itp. Wiec w rzeczy samej spotkania byly bardzo intensywne i to glownie przez niego inicjowane.
              Ale ja nie pisalam o zadnym zwiazku, nie wmawiaj mi.
              Zreszta przyzwoicie powinno sie traktowac kazdego a nie tylko tego z kims sie jest w zwiazku.
              A co do slowa "partnerka"to jest to tez calkiem neutralne slowo na okreslenie kogos z kims sie spotykasz np. partnerka do dyskusji. Wiec nie czepaj sie slow, bo to nie ma w tym przypadku zadnego znaczenia.
              Co z tego, ze widzialas pare sytuacji w ktorych ludzie zachowywali sie zle. Czy to wg ciebie ma oznaczac, ze takie zachowanie jest ok? Dziwne rozumowanie. Bo ja widzialam pare razy to znaczy, ze tak jest ok.
              Przeciez nikt nie pisze, ze narzucanie sie komukolwiek jest sensowne, jak sie mialo echa stracic troche czasu na takiego, to najlepiej uciekac gdzie pieprze rosnie a nie narzucac sie, tyle , ze to i tak nie zmienia tego jak powinien zachowac sie czlowiek, ktory chce zerwac z klasa jakas znajomosc.

              • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 10:17
                Milamalu - słowo "partnerka" bez ozdobników smile typu w interesach, taneczna, zawodowa, w grze oznacza na ogół partnerkę zyciowa...Na takim etapie znajomości, bez deklaracji to jest znajoma - taka prawda.
                Paniom się częściej iż panom roi ....
                Wg mnie takie zachowanie jest trochę dziwne (biorąc pod uwagę intensywność znajomości napędzaną przez pana), ale tez nie widze powodu żegnania się z kwiatami i kolacją - jak w przypadku prawdziwego związku - sorry
                • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 10:23
                  Uzycie slowa partnerka nie ma zadnego znaczenia w tej konkretnej sytuacji, juz sie przestan czepiac nic nie znaczacych glupot.
                  Mozes choc raz sie powstrzymac od dopisywania historyjek. Gdzie ja napisalam, ze trzeba pan i fundowac kolacje i bukiet kwiatow? Mozesz mi to zdradzic.
                  To juz nie mozna sie po prostu normalnie na kawie spotkac i porozmawiac jak czlowiek z czlowiekiem. Tak trudno to pojac?
                    • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 10:42
                      Czymzesz cie tak straszliwie urazilam? Juz nie badz taka nadwrazliwa zwlaszcza w kontekscie postulowania, ze nagle nieodzywanie sie po serii intensywnych kontakow jest norma.
                      No jakos przez miesiac intensywnie z pania rozmawial glownie z wlasnej inicjatywy i nagle jak przyjdie wziac cos na klate, rozwiazac kontakt to nie ma o czym rozmawiac. No wlasnie wtedy jest o czym rozmawiac - jak juz tak zwracamy uwage komus na bycie grzecznym. Zwykla grzecznosc wymaga rozmowy konczacej intensywny kontakt. I nie rozmowy w postaci .... nieodzywania sie, po jakims czasie laskawego wymuszonego smsa a potem zablokowania.
                            • firlefanz Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 15.12.17, 22:48
                              Ja się zgadzam z Babą - to czy znajomość jest znacząca, czy nic nie znacząca nie zależy tylko od długości spotykania się!

                              jeśli ludzie spotykają się "niecały miesiąc" na randkach raz w tygodniu, nie dzwonią do siebie etc. to rzeczywiście jest raczej niewiele znacząca znajomość.

                              Codziennie pisze (dłuższe) wiadomości, dzwoni, smsuje. Proponuje częste spotkania, wyjścia. Zazwyczaj on płaci. Trwa to niecały miesiąc, w tym czasie dochodzi do 6-7 spotkań,

                              ale jeśli ktoś się spotyka ok. dwa razy w tygodniu i dzwoni (co w dzisiejszych czasach popularności smsów i internetu, znaczy więcej niż kiedyś) to nic dziwnego, że kobiecie może się wydawać, że zaiskrzyło.
                              • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 16.12.17, 14:30
                                Może się wydawać, a jakże - w zasadzie wszystko może się wydawać i powiem więcej, wcale mnie nie dziwi, ze w opisanej sytuacji wydawało się. Być moze resztą wcale się nie wydawało, to zainteresowanie było, ale z jakichś przyczyn się skończylo...A ze się skończyło,. pan starał się dać to do zrozumienia milcząc, zdawkowo się odzywając. Gdy nie pomogło, postawił sprawę jasno ...
                                Dlaczego tak? Bo pewnie chciał uniknąć pytań "a dlaczego?" ....
                • minniemouse Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 23:06
                  kora3 napisała:
                  > Milamalu - słowo "partnerka" bez ozdobników smile typu w interesach, taneczna, zaw
                  > odowa, w grze oznacza na ogół partnerkę zyciowa..


                  a nieprawda, bo w innym watku mi udowadnialas na zmiane z Visan ze w Polsce potocznie "partner' vide "partnerka" moze kojarzyc sie tylko z partnerem w biznesie. bo jak taki zyciowy partner jest znany jedynie jako ... konkubina wink

                  Minnie
        • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 09:26
          "Jak już pisałam, przy takiej znajomości większość ludzi płci obojga chąc się z takiej znajomości wymiksować właśnie tak robi - nie inicjuje kontaktów, na propozycje odpowiada wymówkami LICZĄC na domyślność drugiej strony. I większość ludzi z tej drugiej strony to ROZUMIE, nie narzuca się."

          Przy nieintensywnych spotkaniach tez warto zachowac klase. To, ze wiekszosc (wg ciebie) zachowuje sie bez klasy, to nie znaczy , ze tak jest dobrze. Wiekszosc (pytanie czy to rzeczywisie wiekszosc jest otwarte, bo to tylko twoje zdanie) nie zawsze ma racje. Nawet po 6 spotkaniach mozna drugiego potraktowac jak czlowieka, nie liczyc malostkowo , ze sie domysli ku naszej wygodzie emocjonalnej tylko zaprosic taka osobe i porozmawiac szczerze, potrakowac jak godnego szacunku czlowieka. Duzo nie kosztuje, troche dobrej woli i nieco wiecej dojrzalosci emocjonalnej. Tyle, ze trzeba to najpierw miec.
            • baba67 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 09:55
              A tu się z Tobą nie zgodzę-trzeba mieć jaja żeby przyznać się do błędu-to się nazywa odwaga cywilna. Akurat uwierzę że ktoś kto funduje kobiecie coś podobnego unika jej żeby oszczędzić jej niemiłych słów. Chyba w duchy wierzysz Korciu. Tchórzy.
              Oczywiście jeśli znajomość jest lużna jasne postawienie sprawy nie jest do niczego potrzebne bo jest wystarczającym sygnałem. Tak samo jak brak kontaktu po pierwszej randce o ile nie było jasnej deklaracji że się zadzwoni.
              • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 10:05
                Babo - odpowiadam z doświadczenia teraz, niewielkiego, ale zawsze. smile Nie jestem tchórzem, ale owszem stosowałam tę technikę w sytuacjach, gdy powód dalszej niechęci do znajomości był taki, że trudno byłoby powiedzieć to komuś, bo należało z dużą dożą prawdopodobieństwa przypuszczać, ze tej osobie sprawi to przykrość. Przykład - panu, który miał dziecko powiedziałam wprost, ze nie widzę się w takiej relacji, bo to żadna przykrość, ale panu, który nie umiał się zachować tego nie powiedziałam - starałam się właśnie ostudzić znajomość i jego zapały, na dopytywanie "ale dlaczego" wkręcałam się, ze "nie zaiskrzyło", ale pan chciał konkretów ..No bo jak, wcześniej było ok, a tu nagle ...No tak, jeden jego "gest" mnie skutecznie zniechęcił ...Ta technika - wygaszania- pozwala właśnie na unikanie przypierania nas do muru i konieczności powiedzenia komuś "Wiesz, dla mnie takie a takie zachowanie w takiej sytuacji jest nie do przyjęcia, wiec adieu" - tym bardziej, ze ktoś taki może deklarować , ze się zmieni, poprawi, a nas już to nie interesuje, czar, ze tak powiem już prysł smile
                • baba67 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 11:19
                  Ale w Twoim wypadku raczej nie była to szybko i intensywnie rozwijająca się znajomość bo nie jesteś tego typu osobą . Zatem wygaszanie było jak najbardziej ok, miałas prawo do takiego sposobu wycofania się i Twoje oswiadczenie że nie zaiskrzyło nosiło znamiona prawdopodobieństwa i powinno wystarczyć.
                  My tu dyskutujemy o zupełnie innej sytuacji. Nikt tu nie twierdzi że technika wygaszania jest zła tylko nie w porządku jest TUTAJ.
                  • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 11:36
                    baba67 napisała:

                    > Ale w Twoim wypadku raczej nie była to szybko i intensywnie rozwijająca się zna
                    > jomość bo nie jesteś tego typu osobą


                    ale jakiego typu nie jestem osobą? smile Skad Ty to możesz wiedzieć Babo? Aaaaa wiem, z moich wypowiedzi smile Owszem, nie jestem osobą, która widząc faceta upatruje w nim już kandydata na partnera smile - to możesz wiedzieć, bo o tym piszę smile Ale to wcale nie znaczy, ze poznając kogos interesującego nie angażuję się z znajomość intensywną pod względem częstotliwość kontaktów/ spotkań - vide ja i mój partner. Po dwóch miesiącach mieliśmy już za sobą znacznie więcej spotkań, bo spotykaliśmy się codziennie, udany seks, wyjazd na dłużej, ale nadal wg mnie była to znajomość, zażyła, ale znajomośc, bo jeszcze żadne deklaracje nie padły.

                    . Zatem wygaszanie było jak najbardziej ok
                    > , miałas prawo do takiego sposobu wycofania się i Twoje oswiadczenie że nie zai
                    > skrzyło nosiło znamiona prawdopodobieństwa i powinno wystarczyć.
                    > My tu dyskutujemy o zupełnie innej sytuacji. Nikt tu nie twierdzi że technika w
                    > ygaszania jest zła tylko nie w porządku jest TUTAJ.


                    Nie podzielam tego zdania - coś tam się wydarzyło i pan usiłował dac do zrozumienia
                    >
                    • baba67 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 11:51
                      Tego typu osoba że nie inicjujesz , nie zapraszasz pona bo to pan ma inicjowac i zapraszac to miałam na myśli.Zatem to nie byłTwój pomysł żeby pana ścigac a potem nagle przestać. To Cie troche usprawiedliwia. Niemniej w świetle tego co napisałaś postapiłaś paskudnie i tchórzliwie próbując wycofać się rakiem to raz, a głupio tłumacząc się że nie zaiskrzyło jak zaiskrzyło.Panu niezależnie jak się zachował uczciwa rozmowa sie należała. Z białym kłamstwem lub nie ale na pewno nie tak. Miałam o Tobie lepsze zdanie przyznam.
                      • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 12:00
                        Ale z czym się zachowałam paskudnie Babo? Powinnam gościowi powiedzieć wprost? Owszem, cos tam zaiskrzyło wowczas w sensie - nie wykluczałam , ze może znajomość rozwinie się dalej, ale zachowanie pana to w pewnym momencie wykluczuło. Nic takiego się nie wydarzyło, żebym musiała tłumaczyc mu mój odwrót - nie padły żadne deklaracje, nawet z sobą nie spaliśmy, to jaki miałby być powód? Nie rozumiem ...
                        • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 12:12
                          Babo, może byś czytała tak ze zrozumieniem?smile Gdzie napisałam ze po 2 tygodniach? smile Chociaż ... no pewnie nie wówczas, bo nie było okazji (pisałam Ci już kiedyś)smile. Dęte i śmiertelnie poważne podejście? Gdzie, jak? poważne - owszem, żeby się zabezpieczyć, iść do łózka z właściwą osobą - to tak, ale dęte? Tak Babo, w pewnym wieku i pewnym doświadczeniem pójść do łózka z kimś to nic takiego - nie trzeba się zaraz zań wydawać, zamieszkiwać razem, snuć planów. Owszem, poszłam do łózka z moim partnerem po jakimś 1,5 miesiąca znajomości, pewnie toby się stało wcześniej, ale jak wspomniałam nie było okazji - no i co? No i nic. Gdyby się nasza znajomość nie rozwinęła jak się rozwinęła, to co by się stało? Ano nic Babo, nicsmile
                          • baba67 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 12:43
                            Masz szczęście że nie umiem cytować i szkoda mi czasu na przeszukiwanie watków. Ale jeśłi cię przyłapię to sie nauczę i zacytuje powyższa wypowiedż.
                            Osobiście mam problem ze spoufalaniem się z ludzmi którzy nie sa mi bliscy, Ty najwidoczniej nie masz, to sprawa indywidualna.
                            • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 12:55
                              Tak, oczywiście ide do łozka z każdym poznanym panem smile Babo - możesz wierzyć, albo nie, a naprawdę ludzie w pewnym wieku, mający już doświadczenia seksualne nie czekają z seksem tok czy dwa kata "chodzenia" z sobą. No chyba, ze mowa o ludziach zorientowanych religijnie, to inna sprawa, ale o nich teraz nie mówimy, ok?
                              Przez wspomniany czas spotykaliśmy się z moim partnerem prawie codziennie, więc była okazja dobrze się poznać. Wiedziałam też kto zacz na pewno, a nie co mi tam powie, jak przy tych znajomościach z netu bywa, jak mogę przypuszczać. Co za jeden, gdzie pracuje, że wolny i inne sprawy w tematach, ktore dla mnie są kluczowe. I wiem, teraz zostanę pewnie przez ciebie "potępiona" i uznana za bardzo wyuzdaną hehe, ale dla mnie, jak dla większości ludzi w wieku aktywności seksualnej udany seks w związku jest ważny. Dlatego nie wyobrażam sobie poważnych deklaracji związkowych z mej strony jeśli zwyczajnie nie wiedziałabym, jak byłoby mi z kimś w łóżku. Ktoś z kim fajnie mi się gada, z kim miło spędzam czas może być moim kolegą, w przyszłości może przyjacielem, ale nie partnerem - bo to za mało. Dlatego tez dla mnie seks w pewnej fazie znajomości rokującej na związek jest oczywistością
              • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 10:07
                baba67 napisała:


                > Oczywiście jeśli znajomość jest lużna jasne postawienie sprawy nie jest do nicz
                > ego potrzebne bo jest wystarczającym sygnałem. Tak samo jak brak kontaktu po pi
                > erwszej randce o ile nie było jasnej deklaracji że się zadzwoni.

                Zgadzam sie, przy luznej znajomosci mozna ja tez luzniej zerwac.
                W tym jednak przypadku trudno nazwac to juz luzna znajomoscia.
            • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 10:04

              > Milamalu - nie chodzi pewnie tylko o własną wygodę, ale też o drugą stronę - ni
              > e jest miło usłyszeć coś niemiłego, w każdym razie - większości ludzi ...

              Przepraszam nie rozumie, w jakim sensie chodzi o druga strone? Ze milej jest ja zablokowac jak stalkerke niz powiedziec jej delikatnie to co ma sie do powiedzenia?
        • firlefanz Re: nie tylko liczba kontaktów się liczy 14.12.17, 21:19
          po samej liczbie spotkań nie można osądzać jak intensywna jest znajomość!
          To bardzo duża różnica jeśli znajomość się rozwija dynamicznie np. ludzie się spotykają na randkach kilka razy w tygodniu a raz w tygodniu (gdzie można przypuszczać, że randkują równocześnie z kilkoma osobami).

          "Pan jest osobą o wiele bardziej aktywną i zaangażowaną. Codziennie pisze (dłuższe) wiadomości, dzwoni, smsuje. Proponuje częste spotkania, wyjścia."

          6-7 spotkań + zachowanie opisane powyżej to już wygląda na poważnie zapowiadającą się znajomość.
          Naprawdę 90% ludzi 3-4 randki wystarczą, żeby stwierdzić czy coś z tego może być. jeśli ktoś zachowuje się jak ten pan a potem znika to raczej randkował z braku laku - póki nie znalazł lepszego obiektu, bo nie wierzę, że nagle dopiero po 7 spotkaniu przejrzał na oczy.
      • baba67 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 09:45
        No właśnie-trafiłaś w sedno. Robi się z normalnie reagującej kobiety stalkerkę. Bo dobrze świadczy o kobiecie chęć dowiedzenia się co się stało z osoba z która miało się intensywny kontakt a ta milknie.I cięzko dochodzi do człowieka o normalnej psychice że ktoś sie może tak zachować bez jakiejs winy z naszej strony. I stąd te próby kontaktu-żeby się dowiedzieć co my zrobiliśmy nie tak.
        • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 09:51
          Babo - jak pisałam wcześniej o mej koleżance z pracy ówczesnej - wcale mnie nie zaskoczyło, ze przy intensywnym kontakcie ze strony pana i nagłym zamilknięciu, zdziwiła się i po ludzku przestraszyła, ze może cos mu się stało - wg mnie - normalna reakcja. Ale już po uzyskaniu informacji pt. "jestem zapracowany" "nie mam czasu", "mam już plany" poradziłabym odpuścić temat i takoż poradziłam wówczas. Nie ma najmniejszego sensu dociekać dlaczego ktoś stracił zainteresowanie - raz, ze jest bardzo mała szansa, ze powie prawdę, dwa, ze nawet jeśli, to ci ta prawda komuś da? Po co się narzucać, poniżać, robić z siebie desperata?
          • baba67 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 10:00
            i dobrze poradziłas a koleżanka dobrze zrobiła że z rady skorzystała. Wcale nikogo nie namawiam zeby ścigał i drążył. Pisze tylko że motorem poszukiwania kontaktu może nie być nie tyle wizja wspólnej przyszłości co upewnienie się czy to my czegoś nie zrobiliśmy nie tak. Pewnie że rozumowo nie ma to znaczenia ale działamy irracjonalnie pod wpływem uczuć.
            • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 10:09
              ja też to rozumiem, ale czasem jest tak, ze ktoś dąży do szczegółowych wyjaśnień, a te są trudne, bo musiałabyś powiedzieć coś, co sprawiłoby takiej osobie przykrość, a do tego musiałabyś czasem wysłuchiwać, ze on/a się zmieni, a Ty już nie jesteś zainteresowana
              • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 10:20
                kora3 napisała:

                > ja też to rozumiem, ale czasem jest tak, ze ktoś dąży do szczegółowych wyjaśnie
                > ń, a te są trudne, bo musiałabyś powiedzieć coś, co sprawiłoby takiej osobie pr
                > zykrość, a do tego musiałabyś czasem wysłuchiwać, ze on/a się zmieni, a Ty już
                > nie jesteś zainteresowana

                Przeciez mozna powiedziec biale klamstwo blokujace ew. pomysl, ze ta osoba sie zmieni.
                      • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 10:44
                        Nikogo to nie interesuje co ty bys zrobila. W ogole nie rozmawiamy o tym co powinna zrobic strona z ktora sie tak zerwalo. Problemem w watku jest jak powinien zachowac sie osobnik, ktory chce zerwac. A ty ciagle wracac do tego jak powinna sie zachowac osoba, z ktora ktos zerwal. Nie o tym mowa. Zrozum wreszcie.
                        • aqua48 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 14.12.17, 09:35
                          milamala napisała:

                          > Problemem w watku jest jak powinien
                          > zachowac sie osobnik, ktory chce zerwac.

                          Tyle, że zgodnie z s-v dorosłych osób się nie wychowuje.
                          Taki osobnik powinien WIEDZIEĆ, że nie zrywa się z dnia na dzień po wcześniejszym dość intensywnym okazywaniu zaangażowania całkowitym milczeniem. Powinien umieć powiedzieć wprost i w miarę nieraniący sposób, że chciałby znajomość zakończyć, biorąc na SIEBIE powód zerwania. I powinien się spodziewać, że jeśli tego nie uczyni pani ma prawo się dopytywać co się stało, bo to zupełnie normalny ludzki odruch - mógł się zdarzyć panu choćby wypadek..A blokowanie takiej pytającej zwyczajnie o co chodzi osoby jest po prostu chamskie.
                              • nocnymarek2 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 14.12.17, 10:20
                                aqua48 napisała:

                                > > A więc jednak tradycyjne "zasługujesz na kogoś lepszego"? No ale
                                > > co to wnosi tak naprawdę. Ona uwierzy i poszuka kogoś lepszego?

                                > Nie, jedynie przestanie się zastanawiać i zadręczać co takiego zrobiła
                                > źle i czy mogłaby coś zrobić lepiej...

                                Nie, nie przestanie się zastanawiać i zadręczać. Jedyny sposób, żeby do
                                tego doprowadzić (i wiem, że piszę to na forum S-V), to bycie chamem.
                                Nie, żebym zalecał, ale przypuszczam, że wtedy dopiero przestałaby się
                                zastanawiać i zadręczać ("Co za cham! Co ja w nim widziałam?").

                                Najlepiej jak się trochę pozastanawia, trochę pozadręcza i sama dojdzie
                                do wniosku: C'est la vie, zakłada się majtki i żyje się dalej.
                              • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 14.12.17, 10:30
                                Aquo, ale takie "nie zaiskrzyło, nie jestem Ciebie wart" niczego nie wyjaśnia przecież. Może to być literalnie prawda, no zwyczajnie, pani pana przestała fascynować BEZ konkretnej przyczyny, ale może być zwyczajny wykręt - poznał kogoś bardziej mu pasującego, wrócił do byłej, jakaś cecha u pani tak go drażni, ze nie jest w stanie jej znieść.
                                Moja koleżanka spotykała się z gościem,. który w tylko jej towarzystwie był fajny, normalny. Jak się pojawiali inni ludzie, zaczynał się popisywać, kasą, kontaktami - pani czuła się zażenowana, próbowała DELIKATNIE dać mu do zrozumienia, ze to słabe, ale najwyraźniej nie dotarło. Więc sobie znajomość odpuściła...
                                • aqua48 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 14.12.17, 10:44
                                  kora3 napisała:

                                  > Aquo, ale takie "nie zaiskrzyło, nie jestem Ciebie wart" niczego nie wyjaśnia p
                                  > rzecież.

                                  Koro nie chodzi o to by szczegółowo wyjaśniać - np. nie mogę znieść Twego zapachu, i śmiejesz się w kinie w innych momentach niż ja, tylko to by zakończyć rozwijającą się znajomość w miarę kulturalnie.
                                  • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 14.12.17, 10:48
                                    Ależ właśnie o TYM mówimy - większość z nas stara się w takich sytuacjach ograniczyć kontakty do wygaszenia. Na proby kontaktów wkręca się, ale to jest na ogół zrozumiały sygnał, dopiero dociskani przez nachałow ludzie są zmuszeni do mniej lub bardziej szczegółowego wyjaśnienia dlaczego nie
                                    • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 14.12.17, 13:53
                                      kora3 napisała:

                                      > Ależ właśnie o TYM mówimy - większość z nas stara się w takich sytuacjach ogran
                                      > iczyć kontakty do wygaszenia. Na proby kontaktów wkręca się, ale to jest na ogó
                                      > ł zrozumiały sygnał, dopiero dociskani przez nachałow ludzie są zmuszeni do mni
                                      > ej lub bardziej szczegółowego wyjaśnienia dlaczego nie

                                      Alez my wlasnie o tym mowimy ... a nie da sie prosciej i przyzwoiciej. Potraktowac pana/pania tak jak siebie by sie chcialo potraktowac w takiej sytuacji, po prostu rozmowa a nie strusim chowaniem glowy w piasek bo tak wygodniej. Moze jak schowamy glowe w piasek to ten drugi uwierzy , ze nas nie ma. A jak nie uwierzy (bo w koncu wciaz widzi wystajaca dooope takiego amanta) to zapewne nachalny desperat, ktorego trza zablokowac - dla jego dobra ma sie rozumiec.
                                      • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 14.12.17, 14:31
                                        Milamalu, przypominam raz jeszcze - pan panią zablokował PO TYM< jak powiedział jej jasno, ze to koniec i dziękuje oraz przeprasza. Dlaczego? Ani przypuszczam, ze dlatego, iż z doświadczenia z nia wiedział, ze to może nie zakończyć sprawy - wcześniej starał się dac do zrozumienia, to nie przyjmowała do wiadomości, więc postawił sporawe jasno, ale spodziewał się - może słusznie a może niesłusznie - pytań dlaczego, co się stało itd.
                          • kora3 Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 14.12.17, 10:22
                            Zdaje się Aquo, że wielu z Was umknęła ze tak powiem chronologia zdarzeń opisana w startowym poście. Otóż była ona taka
                            - pan był "intensywny" i nagle zamilkł
                            - pan odezwał się zdawkowo
                            - pan na próby kontaktu dalsze ze strony pani napisał, ze to nie to, dziękuje i przeprasza
                            - pan zablokował panią na portalu

                            Tak jest napisane w poście startowym, tymczasem Wy (bo nie tylko Ty) tak podchodzicie, jakby pan od razu zablokował panią
          • milamala Re: Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie 13.12.17, 10:16
            No wlasnie Koro "po naglym zamilknieciu". Normalni ludzie jednak nie milkna nagle po serii intensywnych kontaktow (osobisto-mailowo-telofoniczno-on-line) i to inicjowanych glownie ze strony pana. W kazdym razie nie jest to "dla dobra"drugiej strony tylko wylacznie dla dobra i psychicznego komfortu strony zrywajacej.