Dodaj do ulubionych

Tea party i tradycyjne role...

24.05.18, 00:33
Tak przy okazji watku o wychowaniu, przyszlo mi do glowy, iz mimo ze jestem calym sercem feministka, moze te klasyczne role kobieta - pani domu, mezczyzna - mysliwy i zaopatrzyciel nie byly takie znowu bez podstaw.
Nie twierdze bynajmniej za tak byc musi, ani ze maja to byc jedyne pojedyncze role wyuczone w dziecinstwie - mozna uczyc obydwu przeciez.
Ale takie tea party z uzyciem prawdziwej porcelany - i - tea for two i eleganckich strojow jakie u nas sa ostatnio w modzie - moga byc dobrym sposobem na wpajanie od malego nie tylko wyszukanych manier ale w ogole zamilowania do lepszej etykiety.

Idzie lato, w ogrodkach i parkach robi sie pieknie wsrod kwiatow i zieleni.
Moze warto zrobic pociechom takie "Maly Sir i Lady" party, zaczac uczyc malych dżentelmenów jak nalewac swoim malym paniom herbatki z dzbanka, panieneczki jak zaprponowac "panu" ciasteczko?
zreszta moze to byc i soczek, liczy sie w koncu 'jak' nie 'co'. mysle ze byloby sporo zabawy i dla dzieci, i dla rodzicow : )

Minnie
Obserwuj wątek
      • engine8 Re: Tea party i tradycyjne role... 24.05.18, 19:58
        Pewnie. Np nasza 6 letnia wnuczka jak przyjezdza to maja z Babcia swoj czas na herbatke... Wnuczka ma swoja ulubiona filizanke (oczywiscie najdrozsza jaka mozna bylo znalezc w okolicy) i kiedys patrze a ona trzyma ta flizanke dwoma palcami za uszko i ten may ma tak odstawiony- wyprostowamy... Pytam "a co ten palec masz tki wyprostowany.? " No wiec mala mowi "No bo Dziadek to jest taki "fancy" sposob trzymania.."
        A wiem ze tego od Babci nie uslyszala - tak ze dzieci nie trzeba uczyc - same sie naucza - pewnie z Youtuba smile
        • minniemouse Re: Tea party i tradycyjne role... 24.05.18, 21:44
          Tak ogolnie dodam jeszcze iz ok 17 wieku kiedy Chinczycy wymyslili porcelane i filiżanki, poczatkowo byly one bez uszek, goraca herbate trzymano wiec jak najblizej brzegu, odchylajac palce by sie nie poparzyc. pozniej, gdy wymyslono takze uszko do trzmania, odchylanie palcow stalo sie niepotrzebne. od tej pory poprawnie pijemy bez odchylania palca, lub palcow.
          www.czajnikowy.com.pl/jak-nalezy-trzymac-filizanke-skad-moda-na-prostowanie-malego-palca/

          Minnie
      • znudzona_japonistka Re: Tea party i tradycyjne role... 30.05.18, 15:51
        aqua48 napisała:

        > Moim zdaniem zamiast aranżować sztuczne sytuacje wystarczy wprowadzać normalne
        > zasady w domu obowiązujące zawsze nie jedynie podczas zabawy w coś.

        Dokładnie tak.
        Po co uczyć dzieci dziwnych sztuczności, skoro wystarczy im pokazać, jak dorośli faktycznie bawią się w swoim gronie. Zaproś swoich znajomych na tę herbatkę, pokaż dzieciom jakie masz maniery - to jest prawdziwe wychowanie.
        • minniemouse Re: Tea party i tradycyjne role... 30.05.18, 21:48
          znudzona_japonistka napisała:
          Po co uczyć dzieci dziwnych sztuczności, skoro wystarczy im pokazać, jak dorośl i faktycznie bawią się w swoim gronie.

          "Dziwnych sztuczności"? zakladasz, Japonistko, ze umiejetnosc prawidłowego posługiwania sie porcelanowa zastawa do herbaty, serwisem do zaparzania i nalewania herbaty, tacy do ciastek, sztućców itd oraz jakie w tym celu preparować przekaski i desery, jakie podawac owoce, serwetki, jak to wszystko podac, jak obslugiwac gosci - to nie jest nauka jak byc kulturalnym i ogolnie zachowywac sie w swiecie , tylko "sztuczność", i do tego "dziwna"?? zadziwiasz mnie.
          Jedynie dlatego iz nauka jest w formie przebieranej zabawy "herbatka u damy" nie czyni z niej bezsensownej i niepotrzebnej, Japonistko.
          Wlasnie, a nawet szczegolnie, zabawa w nasladowanie doroslych (wiekszosc z nas powinna to pamietac z wlasnego dziecinstwa) jest bardzo dobra metoda do zachecenia aby dzieci czegos sie entuzjastycznie nauczyly : )
          Zapominasz takze o innej niezywkle waznej stronie takiej zabawy - mianowicie o aktywnym spedzaniu czasu z dziecmi przez taka zabawe, co buduje wiezi z dzieckiem. podejrzewam ze nie masz wlasnych bo bys o tym pomyslala.
          Idac takim tropem myslenia mozna by zalozyc ze kursy dobrych manier na dobra sprawe takze ucza sztucznosci.

          Minnie
          • znudzona_japonistka Re: Tea party i tradycyjne role... 03.06.18, 12:24
            minniemouse napisała:

            > "Dziwnych sztuczności"? zakladasz, Japonistko, ze umiejetnosc prawidłowego
            > posługiwania sie porcelanowa zastawa do herbaty, serwisem do zaparzania i nal
            > ewania herbaty, tacy do ciastek, sztućców itd oraz jakie w tym celu preparow
            > ać przekaski i desery, jakie podawac owoce, serwetki, jak to wszystko podac,
            > jak obslugiwac gosci - to nie jest nauka jak byc kulturalnym i ogolnie zachowy
            > wac sie w swiecie , tylko "sztuczność", i do tego "dziwna"?? zadziwiasz mnie.

            Miałam na myśli to, że dziwne jest robienie teatru. To wszystko, co wymieniałaś to z zasady normalne czynności - wystarczy robić to samemu a dziecko nauczy się, przez podglądanie. Oczywiście, warto to i owo wytłumaczyć, ale raczej przy okazji, anie pozorując jakieś sztuczne zabawy.

            Zacietrzewiłaś się zupełnie niepotrzebnie, bo nic z tego co mi zarzucasz nie twierdzę i nie twierdziłam.
            • minniemouse Re: Tea party i tradycyjne role... 03.06.18, 23:10
              znudzona_japonistka napisała:
              > Miałam na myśli to, że dziwne jest robienie teatru. To wszystko, co wymieniałaś to z zasady normalne czynności - wystarczy robić to samemu a dziecko nauczy się, przez podglądanie.

              Jeszcze raz sie zapytam - tak naprawde, czym sie rozni 'prawdziwa herbatka' od 'sztucznego teatru' z udzialem rodzicow
              poza tym ze to drugie jest urzadzone z mysla dla dzieci, gdzie nauka dobrych manier odbywa sie przez zabawe a dodatkowa, mimowolna korzyscia jest budowanie wiezi z rodzicami?
              co dokladnie jest gorszego w uczeniu dzieci przez taki "teatr"? skoro to uwielbiaja?

              Minnie
              • znudzona_japonistka Re: Tea party i tradycyjne role... 04.06.18, 13:01
                Zabawy jakie proponujesz uczą, owszem, ale uczą tego, że maniery to maska którą się zakłada razem z odpowiednim strojem. Czyli - nie obowiązują w normalnym życiu, nie są naturalne. Można sobie włączyć czasem dobre zachowanie, ale nie jest wymagane od nas zawsze.

                Natomiast, jeśli sama zadasz sobie trud codziennego zachowania zgodnego z savoir-vivre, to nie będzie trzeba urządzać szopki, aby Twoje dzieci nauczyły się manier.

                Z ciekawości przejrzałam oferty kilku szkół etykiety w USA; pomijając ich oderwanie od lokalnej kultury i społeczeństwa, są tam takie kwiatki jak "wytworne" podawanie herbaty w torebkach... Chyba lepiej samemu zadbać o edukację dzieci na odpowiednim poziomie.
                • minniemouse Re: Tea party i tradycyjne role... 05.06.18, 00:50
                  znudzona_japonistka napisała:
                  Zabawy jakie proponujesz uczą, owszem, ale uczą tego, że maniery to maska którą się zakłada razem z odpowiednim strojem. Czyli - nie obowiązują w normalnym życiu, nie są naturalne. Można sobie włączyć czasem dobre zachowanie, ale nie jest wymagane od nas zawsze.

                  smile
                  naprawde? jesli ucze w zabawie dziecko ubrane w mamusi perelki i mamusi kapelusz z piorkiem ze nie dzwoni sie lyzeczka o porcelane przy mieszaniu cukru w filizance - "to ucze ja czegos czego nie wymaga sie w normalny zyciu"?
                  Wiesz co ja mysle Japonistko? ze na sile szukasz dziury w calym,
                  i skonczylo sie wlasciwie na przynudzaniu wink

                  Minnie
                  • znudzona_japonistka Re: Tea party i tradycyjne role... 05.06.18, 09:34
                    No przecież w normalnym życiu to dziecko tez pewnie pije herbatę - to wtedy może dzwonić łyżeczką o kubek jak dzwonnik z Notre Dame? A jak podajesz posiłki? Jak instruujesz kiedy - bez przebrania - jest w gronie innych dzieci? Albo, jeśli jest w ogóle w gronie innych osób i na przykład ma coś (np. cukierki) do jedzenia - to czy wtedy pokazujesz, że wypada innych poczęstować?

                    Takie przebieranki jakie lubisz uczą, że starać się trzeba, ale tylko w konkretnych sytuacjach. A poza nimi - hulaj dusza.
                    Na wzorowego prostaka dziecko wychowasz.
                    • minniemouse Re: Tea party i tradycyjne role... 05.06.18, 22:32
                      znudzona_japonistka napisała:
                      Takie przebieranki jakie lubisz uczą, że starać się trzeba, ale tylko w konkretnych sytuacjach. A poza nimi - hulaj dusza.

                      LOL, wlasnie zanegowalas moral, a tymze sens, wszelkich zabaw tudziez chodzenia do teatru, kina, ogladania bajek w tv a nawet czytania ksiazek. wszystko odpada bo to fantazja, a jak fantazja to "nie konkretna sytuacja", zatem - prosta droga do wychowania, lol, -prostaka.

                      Japonistko, jesli raz jasno zakomunikujesz dziecku co trzeba w zabawie i potem juz tylko konsekwetnie przypominasz dziecku nauke z zabawy ("jak sie ladnie mieszalo herbatke?") - to nie ma znaczenia czy nauczylas je tego cichego mieszania gdy ono bylo ubrane w jedwabne suknie z perlami czy tez w worek na kartofle.

                      Minnie
                      • znudzona_japonistka Re: Tea party i tradycyjne role... 15.06.18, 09:43
                        "to nie ma znaczenia czy nauczylas je tego cichego mieszania gdy ono bylo ubrane w jedwabne suknie z perlami czy tez w worek na kartofle. "
                        No właśnie to cały czas mówię.
                        Skoro nagle twierdzisz, że nie ma znaczenia w co dziecko ubierzesz, to po co dziecko przebierać w cokolwiek? Chcesz swoje dziecięce fantazje spełniać, czy jak?
                        • minniemouse Re: Tea party i tradycyjne role... 15.06.18, 23:21
                          znudzona_japonistka napisała:
                          No właśnie to cały czas mówię.
                          Skoro nagle twierdzisz, że nie ma znaczenia w co dziecko ubierzesz, to po co dziecko przebierać w cokolwiek? Chcesz swoje dziecięce fantazje spełniać, czy jak?

                          Wiec skoro sama mowisz to samo, to nie rozumiem po co w ogole podwazalas sens nauczania poprzez zabawe - po co w ogole w kolko dyskusja o tym?
                          po drugie - moze chce i spelniam, a jak tak to co w zwiazku z tym? a moze nie, to tez co w zwiazku z tym?
                          btw, chcesz przez to powiedziec ze takze ci co na co dzien nosza perly, jedwabie i kapelusze czyli np ludzie bogaci lub angielska arystokracja ktora ma takie herbatki na co dzien - takze tylko spelniaja "swoje fantazje"?

                          Minnie
                          • kora3 Re: Tea party i tradycyjne role... 08.07.18, 10:35
                            Minie, no nie udawaj, ze nie pojmujesz o co Japonistce szło ...Mieszać herbatę bezgłośnie powinno sie ZAWSZE, nie tylko podczas oficjalnego przyjęcia, udawanego jak proponowana zabawa, czy prawdziwego i nieważne czy pije się te herbatę w porcelanowej filiżanki - pamiatki rodzinnej, czy z fajansowego kubka za pare złotych - proste. Jesli u dziecka w domu na co dzień używa się zwyczajnych kubków, czy zwyczajnych filiżanek, a przy tym miesza herbatę zawsze bezgłośnie i dziecko tak widzi u rodziców i tak jest uczone w zwyczajnych sytuacjach, nie potrzebuje zabawy w wielkie przyjęcie, żeby zachowywać sie jak należy.
    • hanusinamama Re: Tea party i tradycyjne role... 25.05.18, 08:51
      Ja ucze taich zasad w domu. Na codzien. Sorry ale herbatka o jakiej piszesz (bo szlag mnie trafia jak w Polsce mowi sie o tea party) to raczej zabawa dla małych dzieci typu "mamo idziesz na herbatke z misiami? ". Z tego względu odkąd dzieci skonczyły 2 latka zabieram czasami do herbaciarni, do kawiarni, do restauracji. Jeszcze mi sie nie zdarzyło zeby mi sie dziecko źle zachowało w takich miejscach. Starsza wie od małego ze takim miejscu nie wolno krzyczeć, jak sie trzeba zachować. I nie wiem do konca czy ma sens uczenie ze Pan nalewa herbatke a pani karmi ciasteczkami ( w PL mamy panią i pana a nie lady i sira). MOje dzieci widzą ze jak urządzamy przyjęcie to zarówno mama jak i tata obsługują gosci. Tata nie siedzi jak król za stołem.
        • nocnymarek2 Re: Tea party i tradycyjne role... 08.07.18, 14:33
          chris1970 napisał:

          > Dawniej zapraszano na podwieczorek. Ale wszystko co
          > lokalne musi być zamienione światowym nazewnictwem.

          W moim pobliskim lokalu tanecznym: "o godz. 16-tej
          zapraszamy na fajfy". Ja bywałem trochę później, więc
          nie wiem co się dzieje na fajfach.
      • minniemouse Re: Tea party i tradycyjne role... 26.05.18, 00:14
        hanusinamama napisała:
        Sorry ale herbatka o jakiej piszesz (bo szlag mnie trafia jak w Polsce mowi sie o tea party) to raczej zabawa dla mały ch dzieci typu "mamo idziesz na herbatke z misiami? ".

        Szkoda, bo tu to jest dla kazdego w kazdym wieku kto ma ochote ladnie sie ubrac, dobrze jest zalozyc perelki, kapelusz albo fascynator a pan (lub maly Pan) marynarke i/lub muszke, i poczuc sie troche "arystokrata". dlatego uzylam zwrotu "tea party" bo nie wiem czy aby polska 'herbatka' wlasciwie oddaje sedno takiego przyjecia - moze oddaje.
        Taka "herbatka" moze byc wylacznie towarzyskim spotkaniem dla doroslych lub zabawa z misiami na niby, oczywscie, ale ja mam konkretnie na mysli organizowanie raczej jakby dydaktycznego przyjecia np cos takiego lub takiego dla dzieci w roznym wieku gdzie male dzieci im bardziej sa "wyfiokowane" tym lepiej - i podaje sie herbate w pelnej zastawie czyli porcelanowe filizanki, cukier w cukiernicach, jesli trzeba szczypce do kostek cukru, itd. by zachecac i uczyc dzieci do elegancji ze tak powiem z wyzszej polki jaka obecnie juz zanika.
        kto dzis bowiem zaklada garnitur czy suknie i perly siadając do obiadu wink

        MOje dzieci widzą ze jak urządzamy przyjęcie to zarówno mama jak i tata obsługują gosci. Tata nie siedzi jak król za stołem.

        Oczywscie, dajesz przykladem,
        ale i nie ma nic zlego aby uczyc czynnie. a dzieci maja nie tylko zabawe ale gdy tak wzajemnie sie obsluguja, tym wczesniej i bardziej zaciera sie im granice genderyzmu smile

        Minnie
        • hanusinamama Re: Tea party i tradycyjne role... 26.05.18, 21:46
          Ok. Zgadzam się. Przekonałaś mnie. Nawet zrobie tak w domu tyle ze nazwe to "eleganckim podwieczorkiem". Nie wiem jak ty (masa tu ludzi z całego swiata) ale ja i moje dzieci zyjemy w PL. Wiec oprócz eleganckiego zachowania naucze tez dzieci ze w Polsce nazwyamy rzeczy po polsku. Powiem ze w GB jest taki zwyczaj, ze jest tea time...ale u nas sie to nazywa zaproszeniem na herbatę lub podwieczorkiem. Ale bardzo dobry pomysł.
          • minniemouse Re: Tea party i tradycyjne role... 26.05.18, 23:31
            Hanusinamamo, wybacz mi - jestem oderwana od polskich realiow od 35 lat. z jezykiem polskim mam stycznosc w ograniczonym stopniu - bo tylko w srodowisku polonijnym, przez media i ksiazki. i chociaz naprawde staram sie byc na biezaco to jednak nie to samo co zyc w kraju smile
            ale masz racje powinnam byla bardziej zadbac o czystosc pokiego jezyka i mocniej zmusic sie do wyszukania odpowiednich terminow po necie.
            Fajnie ze spodobal ci sie pomysl, mam nadzieje ze wraz dziecmi bedziecie miec wielka frajde smile

            A jesli bys chciala byc bardzo dokladna, to tradycyjne dodatki do herbatki po angielsku obejmuja zazwyczaj kanapeczki z ogorkami (bez skorki chlebowej i pokrojone na male kawalki), cienkie plasterki szynki z musztarda, jajka w majonezie, zolty ser i ogorki konserwowe (zolty ser typu cheddar, ementaler dobrze komponuje sie tez z winogronami) , pieczen wolowa na zimno, twarde biszkopty i herbatniki do moczenia w herbacie i inne ciasta i ciasteczka co dobrze smakowo "ida" ze smakiem herbaty. no i oczywscie marmolada, dzemy.
            Dzieciom zapewnie mozna podac cos co im bardziej do gustu przypadnie np ladnie zrobione koreczki z parowek.
            kanapeczki ogorkowe i z dzemem lub z salatka jajeczna i szynka a tu cala zastawa.
            Podpowiem ze ja pokupowalam sobie niezle posrebrzane srebra w lumpexie za grosze i mimo ze takie tanie, po wyczyszczeniu swieca sie jak nowe i drogie ze sklepu z drożyzną : )
            podpowiem wiecej - dla tych co lubia robic recznie, mozna taka posrebrzana tace przykleic do mniejszej na nozce, i juz mamy elegancka tace na podstawce. musi tylko byc klej do metalu.
            lub dwa rozne talerze, swiecznik i presto! dwupietrowa taca na nozce na ciastka : ) (tu byl uzyty bardzo mocny klej co klei rowniez szklo i porcelane)
            Na YT jest duzo takich pomyslow.

            Minnie
    • mim_maior Re: Tea party i tradycyjne role... 27.05.18, 11:49
      Jeśli ktoś lubi rekonstrukcje historyczne, to taki podwieczorek w kostiumach jest fajną zabawą (choć chłopcy zwykle wolą turnieje rycerskie). Ale w dzisiejszych czasach traktowanie tego jako praktycznego treningu życiowych umiejętności jest dość... niecodzienne.
    • aiczka Re: Tea party i tradycyjne role... 08.06.18, 11:51
      Przede wszystkim, gdyby już chcieć sięgać po tradycyjne role, to nalewanie herbaty, proponiwanie cukru itd. jest zadaniem damskim do tego stopnia, że Anglicy określają przyjęcie tej roli sformułowaniem "being mother" i że w niektórych przypadkach (zażyłość lub odpowiednia konfiguracja pozycji w hierarchii) gospodarz mógł poprosić o wykonanie tej czynności gościnię.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka