Dodaj do ulubionych

Zjedz obiad z prezesem SN...

22.01.19, 02:15
Na początek bardzo proszę o powstrzymanie się od komentarzy o charakterze politycznym.

Mowa o aukcji WOŚP (link tutaj): "Wolne Sądy mają dla Was specjalną atrakcję do wylicytowania podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - obiad w domowej atmosferze z Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzatą Gersdorf, Rzecznikiem SN, sędzią Michałem Laskowskim oraz ekipą z Inicjatywy #WolneSądy. Najpierw oczywiście razem coś ugotujemy".

Cel niewątpliwie szczytny, ale... czy wypada? Abstrahując od polityki, czy ktoś tych sędziów lubi/popiera czy nie. Co myślicie o takiej akcji? Według mnie, takie akcje sprawiają że SN sprowadzamy do roli rozrywki dla ludu. Dziwię się sędziom, że się na to zgodzili. To co jeszcze można sprzedać? Może udział Prezydenta w specjalnej edycji WB? Moim zdaniem, takie stanowiska jak SSN czy Prezydent to urząd-państwo, a nie ludzie, udział w tego typu "rozrywkach" odbiera temu urzędowi powagę.
Obserwuj wątek
    • minniemouse Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 04:29
      Ciekawa sprawa. moim zdaniem sytuacje ratuje nieco przesłanie spotkania.
      - jak to się zwykło mówić, 'cel uświęca środki'?
      Bo( imo) gdyby chodziło o jakąś bezcelowa czy luźną rozrywkę typu "Pytanie na śniadanie", to rzeczywiście byłoby to kompletnie niepoważne i nie wypadałoby. ale tak...

      Minnie



      --
      Karmić piersią przy stole?...
      • mim_maior Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 08:01
        Może wśród znajomych słyną z tego, że świetnie gotują, więc pomyśleli, że będą jakąś atrakcją? big_grin
        Tak ogólnie to jednak sprawa na pograniczu marketingu politycznego i szołbiznesu, zupełnie nie dotyczy sv. Chyba że mamy omówić, jaki powinien być stopień formalności takiego obiadu i jak w związku z tym należy się ubrać.

        --
        Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
    • ledowa Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 08:21
      Tak, jeszcze pewnie będą robić selfie i chwalić się na fejsbuku - o, jadłem obiad z Gerdorf...
      Niby cel uświęca środki, ale moim zdaniem nie wypada i już. Tak jak pisze wątkodawczyni, sędziowie z SN to nie ludzie, nie jacyś celebryci, tylko stanowiska w państwie, a takie akcje znacząco degradują powagę tych stanowisk. Patrzeć, jak Prezes SN walczy ze sztućcami? smile Moim zdaniem to trochę poniżające.
      PS. Tylko czekać jak na drugi rok pojawi się aukcja "prześpij się z rzecznikiem SN" wink
      • ledowa Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 16:52
        aqua48 napisała:

        > A dlaczego nie miałoby wypadać?

        Ponieważ sędzia SN, powtórzę, to nie jest osoba-człowiek, tylko stanowisko publiczne. Ludzie mają to stanowisko kojarzyć z powagą, i właśnie dystansem. Dawniej szanujący się polityk nigdy nie pozwalał się uchwycić podczas jedzenia, a teraz robią z tego szoł. Jedni z najważniejszych sędziów w Polsce... naprawdę, nie dało się czegoś innego wymyślić?

        I jestem pewna że prezes SN nie walczy ze sztuć
        > cami, tylko się nimi biegle posługuje.

        Tego nie wiesz smile
        • aqua48 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 23.01.19, 08:17
          ledowa napisał(a):

          > Dawnie
          > j szanujący się polityk nigdy nie pozwalał się uchwycić podczas jedzenia

          Dawniej to znaczy kiedy? Bo znam sporo zdjęć z okresu międzywojnia na których widnieją najważniejsze osoby w państwie, właśnie przy stołach biesiadnych smile
        • ola5488 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 12:28
          heniek.8 napisał:

          > Może dlatego że nie jesteś sędzią 😀
          > To są tacy sami ludzie jak my, tylko w Polsce zrobiła się z tego kasta nietykal
          > nych

          Ale to nie w tym rzecz. Robienie wielkiego show nie licuje z instytucją i pewnymi wzorcami, które reprezentują. A charakter tej akcji jednak bazuje na służbowych skojarzeniach, a nie prywatnych osobach.
          Jeśli występują jako osoby prywatne - ależ proszę. Tylko tutaj trudno jest odciąć się od tego typu skojarzeń.
          • aqua48 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 12:32
            ola5488 napisała:

            > Robienie wielkiego show nie licuje z instytucją i pewny
            > mi wzorcami, które reprezentują.

            Czy charytatywny obiad w domowej atmosferze ze znanym sędzią poprzedzony wspólnym z nim gotowaniem jest wielkim show? Moim zdaniem to całkiem przyzwoita atrakcja.
            • ola5488 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 12:37
              A według mnie to przesada i charakter takiego ,,wydarzenia" niestety nie odpowiada standardom pełnionej funkcji. Trudno jest mówić, że ktoś tutaj występuje jako osoba prywatna - przecież cały efekt to właśnie otoczka ,,znany sędzia" etc.
              Mnie to przypomina głupie wybory miss uniwersytetu, gdy kadra profesorska miała oceniać walory estetyczne studentek...Oczywiście-cel charytatywny i tutaj. A jednak i tu i tu nie wypada, moim zdaniem.
              • aqua48 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 12:49
                ola5488 napisała:

                > A według mnie to przesada i charakter takiego ,,wydarzenia" niestety nie odpowi
                > ada standardom pełnionej funkcji. Trudno jest mówić, że ktoś tutaj występuje ja
                > ko osoba prywatna

                Przecież nikt nie twierdzi, że sędzia występuje tu jako osoba prywatna, nawet opis temu przeczy. Właśnie dlatego że jest osobą znaną, taka impreza jest "licytowalna". Poza tym sędzia z natury swego stanowiska i charakteru pracy osobą prywatną jest chyba jedynie z zaciszu swego własnego domu i w towarzystwie wyłącznie najbliższej rodziny.
                Ale ja w charakterze tego wystąpienia nie widzę nic potępienia godnego, podobnie gdyby licytowano np. wykonywanie ozdób choinkowych i podwieczorek z parą prezydencką.
    • asia.sthm Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 12:50
      > Dziwię się sędziom, że się na to zgodzili.

      Uwazam, ze to bardzo dobrze o nich swiadczy i moze wcale nie musieli sie godzic lecz sami wystapili z inicjatywa.
      Zadnemu autorytetowi kij w tylku urody ni prestizu nie dodaje.


      > Moim zdaniem, takie stanowiska jak SSN czy Prezydent to urząd-państwo, a nie ludzie, udział w tego typu "rozrywkach"
      > odbiera temu urzędowi powagę.

      Zupelnie nie rozumiem dlaczego przeszkadza ci bycie czlowiekiem rownorzednie z pelnieniem waznej funkcji panstwowej. Naprawde wolalabys roboty?
      Poki co obiad wart juz 6 200 zl. Cel chwalebny i to powinno cieszyc a nie oburzac.

      --
      po prostu, prosto z mostu...
      • heniek.8 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 13:09
        Ja bym wolał roboty na stanowisku sędziów prawdę mówiąc, już same przepychanki o te stołki świadczą że prawo jest dziurawe ale nikt tym się nie martwi tylko walczą o umieszczenie tam swoich

        Badania amerykańskich naukowców to potwierdzają - wysokość wyroków jest zależna od tego np czy były wydane przed czy po przerwie obiadowej

        Dlatego wolałbym żeby oni gotowali obiady, a prawo niech analizują komputery
            • ledowa Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 16:40
              heniek.8 napisał:

              > Możesz się zdziwić, poczytaj choćby Kahnemanna który cytuje takie badania,
              > z samego rana albo po przerwie sędziowie dają niższe wyroki

              Gwoli ścisłości, to nie byli amerykańscy ale izraelscy naukowcy, i chodziło nie o surowość wyroku, ale o podtrzymanie wyroku dotyczącego zwolnień warunkowych (statusu quo). Przed przerwą sędziowie byli bardziej skłonni podtrzymać wyrok niż po przerwie. Nie kojarzono tego z posiłkiem, a raczej z przerwą jako taką.
              • heniek.8 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 17:14
                no dobrze, wygooglałaś
                ale czy to coś zmienia że w Izraelu?
                w Polsce to jest kasta nadzwyczajnych ludzi, nie wiem czy w ogóle do pomyślenia jest badanie że jedni mogą być lepsi a inni gorsi

                do czego zmierzam - taki sędzia w zależności od tego czy jest wypoczęty, najedzony i wypróżniony będzie dawał różne wyroki
                już nie mówiąc o odwdzięczaniu się za jakieś przysługi - stąd taka była wojna o to żeby wsadzić swoich a nie ustanowić jednoznaczne prawo
      • asia.sthm Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 15:57
        Nie wygrales jeszcze, a juz sie martwisz? Musisz najpierw potrzasnac sakiewka i podbic cene - jeszcze 5 dni do konca.
        Poki co poczytaj o najslawniejszych procesach, zawsze mozesz zaimponowac jakims smakowitym kąskiem z najwyzszej wokandy.

        --
        - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
    • koronka2012 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 20:38
      Moim zdaniem wypada, a prawdziwy autorytet ma to do siebie, że nie obawia się utraty twarzy jeśli pokaże że jest też po prostu człowiekiem. Jeśli od udziału w szczytnej akcji charytatywnej miałoby ubyć urzędowi powagi, to... chyba marna ta powaga z założenia. To nie jest to samo co udział w Tańcu z Gwiazdami, czy sesja do Playboya.

      Tak mi się skojarzyło z JP II - skoro jakoś powaga papiestwa nie ucierpiała od odrobiny luzu i poczucia humoru (a wręcz przeciwnie), to może i SN przetrwa smile
      • walusia75 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 21:15
        koronka2012 napisała:

        > Moim zdaniem wypada, a prawdziwy autorytet ma to do siebie, że nie obawia się u
        > traty twarzy jeśli pokaże że jest też po prostu człowiekiem.

        No a ja jednak czuję zgrzyt. To nie chodzi o autorytet bo prezes SN nie ma pełnić roli autorytetu, tylko o funkcję publiczną. Może i autorytet może pokazać "ludzką twarz", ale urzędnik państwowy - niekoniecznie.
          • walusia75 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 22:20
            asia.sthm napisała:

            > Komu przeszkadzac moze ludzka twarz u urzednika panstwowego?
            >
            Nie zrozumiałaś - dobrze to ujął ktoś przedtem - charakter takiej akcji po prostu nie odpowiada standardom pełnionej przez tych sędziów funkcji. Co ma wspólnego gotowanie i jedzenie z byciem sędzią? Nic. Gdyby byli kucharzami, to owszem, taka akcja byłaby świetna. Powinni wymyślić coś licującego z powagą sądu, możliwości jest mnóstwo.
            • asia.sthm Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 22.01.19, 23:02
              Ale w tym wypadku chodzi o atrakcyjnosc oferty, oryginalnosc, cos niecodziennego. Mieli bilety na rozprawe sprzedawac na aukcji? Ze upichcenie obiadu sedziemu nie uchodzi?

              > Powinni wymyślić coś licującego z powagą sądu, możliwości jest mnóstwo.

              Koniecznie podziel sie pomyslami - bardzo pragne sie dowiedziec co wymyslisz licującego z powagą sądu.


              --
              - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
                • asia.sthm Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 23.01.19, 10:44
                  > Wszystko powinno mieć swoje miejsce.

                  Jak dobrze ze nie Ty decydujesz, Walusiu - swiat bylby strasznie nudny, pomyslami nie zablysnelas. Nie umiesz nawet wskazac jakie przedmioty Prezesa SN wzbudzilyby zainteresowanie. Lancucha sedzia nie opyli.

                  --
                  https://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
                • bene_gesserit Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 20:16
                  walusia75 napisała:

                  > Pomysły? Proszę bardzo. Dzień pracy Prezesa SN. Licytacja przedmiotów.
                  > Gotowanie obiadu i jedzenie - tak, ale np z Gessler, nie z Prezesem SN.
                  > Wszystko powinno mieć swoje miejsce.

                  Rozumiem, że twoje miejsce nie jest na takiej licytacji. Ale co ci szkodzi, że ktoś inny zalicytuje i zje schabowego z Osobą Urzędową jakby Osoba była zwykłym człowiekiem, który czasem jada obiadki?



                  --
                  dont hejt de pleja, hejt de gejm
    • foriana Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 23.01.19, 11:53
      Zaraz zaraz... a czy Prezes SN to nie ta sędzia od "10 tys to za mało żeby żyć na prowincji"?
      Skoro tak uważa, musi zarabiać co najmniej jakieś 30-40 tys. Nie lepiej, żeby publicznie przekazała jakieś środki na konto WOŚP? Podobnie jak ktoś wcześniej, uważam, że takie akcje mają sens gdy są jakoś związane z podmiotem, chociażby symbolicznie, ale jakie powiązanie ma Sąd Najwyższy z jedzeniem...?
      Dlatego - nie, nie wypada.
      • bene_gesserit Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 20:14
        foriana napisał(a):

        > uważam, że takie akcje mają sens gdy są jakoś związane z podmiotem, chociażby s
        > ymbolicznie, ale jakie powiązanie ma Sąd Najwyższy z jedzeniem...?

        Bo nawet Sąd Najwyższy czasem je? Nie, żeby było się czym chwalić, ale też nie wypada ukrywać.





        --
        Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
        • ledowa Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 23:41
          bene_gesserit napisała:

          > foriana napisał(a):
          >
          > > uważam, że takie akcje mają sens gdy są jakoś związane z podmiotem, choci
          > ażby s
          > > ymbolicznie, ale jakie powiązanie ma Sąd Najwyższy z jedzeniem...?
          >
          > Bo nawet Sąd Najwyższy czasem je? Nie, żeby było się czym chwalić, ale też n
          > ie wypada
          ukrywać.

          Ale demonstrować, też nie wypada. Co innego SSN "przyłapany" w restauracji - no może się zdarzyć, nie będzie się chował pod stołem. Ale co innego z premedytacją robić z siebie widowisko.
          • minniemouse Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 23:53
            ale jakie widowisko? uważam ze przesadzasz. normalnie ugotują obiad w milej atmosferze, potem wspólnie zjedzą - przy biegłym użyciu sztućców przecież, a jakże smile temat do rozmowy jeśli będzie transmitowany to z pewnością ze scenariuszem lub co najmniej edytowany, jeśli nie nie ma problemu, i po krzyku.
            przecież nie będąc zachowywać się jak dziki w chlewiku. to by rzeczywiście było widowisko.

            Minnie

            --
            https://i.imgur.com/wgQWifz.gif
            • yoma Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 23:58
              Minnie, to NIE jest wydarzenie medialne. To jest ugotowanie obiadu i zjedzenie go w prywatnym domu bez obecności kamer i fleszy. Nie wiem, coście się uparły na te transmisje.

              --
              Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
        • berenica1 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 13:33
          Hmmmm... Niby jest tak, że wyznacznikiem powinno być zadanie sobie pytania: Czy komuś taka akcja przynosi krzywdę? Przecież cel jest szlachetny, a wydarzenie nie polega na ukradkowym filmowaniu, tylko ci ludzie wyrazili pełną zgodę na udział we wspólnym posiłku. Ale z drugiej strony, decyzja o udziale wysokich rangą urzędników państwowych w takich akcjach powinna być podejmowana z najwyższą rozwagą. Są w społeczeństwie ludzie (jak np. ledowa), dla których bardzo ważny jest tzw. dystans władzy. Tacy ludzie wolą nie oglądać kogoś w sytuacji prywatnej. Pamiętam, jak znajoma opowiadała mi z oburzeniem, jak uczestniczyła kiedyś w rozprawie sądowej, która trwała długo, więc sąd ogłosił półgodzinną przerwę. Podczas niej zobaczyła prowadzącego sędziego, bez togi, jak jadł obiad. W zasadzie każdy mógł do niego podejść. Uznała, że to "nie wypadało", i powinien był zamówić obiad do pokoju. Mnie by to osobiście nie przeszkadzał, ale różni są ludzie i to też trzeba wziąć pod uwagę...
          • yoma Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 15:21
            Są także ludzie, którzy sędziów chętnie powywieszaliby na suchej gałęzi, z sobie znanych powodów. Ich też mamy brać pod uwagę?

            Czy jak sąsiadka ci powie: Pani Bereniko, ależ pani koszmarnie w tej fryzurze - bierzesz ją pod uwagę i gnasz do fryzjera?

            Czy do urzędu skarbowego wchodzisz boczkiem miętoląc czapkę w rękach, bo to URZĄD PAŃSTWOWY (wielkie litery zamierzone)?

            Czy last not least WOŚP ma przestać grać, bo różni są ludzie i wielu się nie podoba?

            --
            Bo nie poradzisz nic bracie mój, gdy na tronie siedzi...
            • asia.sthm Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 15:28
              Tu na forum bylo juz sporo podobnych perelek obyczajowych. O profesorach korzystajacych ze wspolnych stolowek , tracacych ponoc takim wybrykiem caly szacunek swoich studentow.
              Mnie ciekawi skad takie uprzedzenie do wspolnego zasiadania przy stole sie bierze. Wie ktos?
              Rozne fobie znam ale toto chyba nazwy jeszcze nie ma.

              --
              Stop! Latać tylko prawą stroną
              • yoma Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 15:42
                Na pewno ma, poszukam smile Ja wiem? Z tradycji chyba. Przychodziło się z pola*, siadało w milczeniu do gruli z omastą, wsuwało byle szybciej i z powrotem na pole...

                *pole w znaczeniu roli ornej, nie po krakowsku

                --
                Wszedł cham w zabłoconych gumofilcach do salonu, wypróżnił się i rechocząc mówi: nic mi nie zrobicie. [Cimoszewicz]
                  • zona30 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 16:03
                    yoma napisała:

                    > portal.abczdrowie.pl/pytania/unikanie-wspolnego-jedzenia-posilkow-z-innymi-ludzmi
                    >
                    > wink
                    >
                    Podlinkowana strona dotyczy problemu fobii społecznej, kiedy dana osoba wstydzi sie jeść w towarzystwie. Tutaj niektórzy mają dylemat, czy ktoś inny (sędziowie) powinni jeść publicznie, a z niektórych wypowiedzi wynika, że powinni się tego wstydzić i jeść w ukryciu smile
                    • asia.sthm Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 16:58
                      > Podlinkowana strona dotyczy problemu fobii społecznej, kiedy dana osoba wstydzi sie jeść w towarzystwie.

                      I widocznie swoje odczucia projektuje na innych w jakis sposob dorzucajac jarzmo powagi zajmowanego stanowiska.
                      O ile mozna zrozumiec uciazliwe fobie to owe przeflancowanie wlasnych strachow na innych jest, moim zdaniem, dziwactwem... za przeproszeniem. W jaki sposob wspolny posilek moze byc zagrozeniem dla majestatu zajmowanej pozycji?
                      Toz to i wladcy od zawsze biesiadowali nie tylko z innymi wladcami ale i z poddanymi.

                      --
                      - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
                      • zona30 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 17:17
                        asia.sthm napisała:

                        > W jaki sposob wspolny posilek moze byc zagrozeniem dla majestatu zajmowanej pozycji?

                        Pan Krajski ma na to odpowiedź: proletaryzacja! smile

                        Na pewnym szacownym uniwersytecie, stołówka profesorska jest ściśle oddzielona od części studenckiej, osobne drzwi itd. Kiedyś już, czekałam tam na znajomego, chciałam coś zjeść, nie wiedziałam że wchodzę do takiej "świątyni", ale mnie pani z obsługi pouczyła że studentom tam wchodzić nie wolno, to jest część tylko dla profesorów.
              • zona30 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 16:35
                asia.sthm napisała:

                > Tu na forum bylo juz sporo podobnych perelek obyczajowych. O profesorach korzys
                > tajacych ze wspolnych stolowek , tracacych ponoc takim wybrykiem caly szacunek
                > swoich studentow.

                Widzisz, kiedyś nawet Pan Krajski - czasami tu cytowany - o tym pisał. Cytuję:
                Sytuacja, gdy profesor spożywa posiłek w gronie studentów może dziać psychologicznie negatywnie oraz zrodzić wiele wydarzeń, które w taki czy inny sposób ugodzą w autorytet (jakby ktoś nie wierzył - tutaj link).
                Coś musi być na rzeczy, skoro taki "autorytet" tak się wypowiada... smile
    • bo1 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 11:12
      walusia75 napisała:

      > Cel niewątpliwie szczytny, ale... czy wypada?

      Tak, wypada. Pokazanie ludzkiego oblicza nie urąga powadze urzędu. Każdy urzędnik, nawet najwyższej rangi, jest też człowiekiem z jego zwyczajnymi potrzebami. Mnie akurat przygotowywanie wspólnie z sędzią posiłku nie rajcowałoby, bo nie lubię gotować. Niemniej, jeśli dla kogoś miałoby to być atrakcyjne i gotów byłby za to zapłacić na szczytny cel, to nic mi do tego. Niech sobie gotują i jedzą na zdrowie.
      • yoma Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 11:40
        Otóż. Z dziką rozkoszą pogadałabym z SSN Laskowskim i Gersdorf przy garach, niestety cena mnie przerasta. Niemniej podałam link dalej znajomemu, którego nie przerasta.

        Prawdziwemu królowi korona z głowy nie spada.

        --
        240 baniek na obchody = 240 tys. faszystów na obchodach.
      • ledowa Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 11:58
        bo1 napisała:

        > Tak, wypada. Pokazanie ludzkiego oblicza nie urąga powadze urzędu. Każdy urzędn
        > ik, nawet najwyższej rangi, jest też człowiekiem z jego zwyczajnymi potrzebami.

        I naprawdę uważasz, że demonstrowanie "ludzkich potrzeb" to coś, co wysocy rangą sędziowie SN powinni robić za pieniądze? Nawet w imie szczytnego celu?
          • ledowa Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 13:01
            yoma napisała:

            > Nie kłam - oni tego nie robią za pieniądze.
            >
            Nie kłamię. Może źle mnie zrozumiałaś. Oczywiście, nie robią tego za pieniądze dla siebie. Tylko za pieniądze, które są przekazane na konto WOŚP. Jednak koniec końców chodzi o pieniądze.
            Nie w tym jednak rzecz. W tym, że nie wszystko wszystkim wypada. Moim zdaniem takie osoby jak sędziowie SN nie powinni "handlować" swoją prywatnością, bo to jest granie na najniższych instynktach, coś jak Big Brother. Nawet jeśli cel jest charytatywny.

            • yoma Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 13:28
              >Jednak koniec końców chodzi o pieniądze.

              No jakoś tak dziwnie ten świat jest urządzony, że nikt nie chce rozdawać inkubatorów za darmo.

              > nie powinni "handlować" swoją prywatnością, bo to jest granie na najniższych instynktach,

              Nikt nie powinien handlować swoją prywatnością poza niektórymi, którzy mają taką pracę wink ale gdzież tu prywatność? To nie jest sesja zdjęciowa w kiblu ani w łóżku, to nie jest nawet upublicznianie czegokolwiek. Ot parę sympatycznych osób spotka się przy garach i zje, co im wyszło.

              Czy wobec tego uważasz, że SSN Gersdorf i Laskowski nie mają prawa urządzać imienin? Przecież to dokładnie to samo. Gotuje się, a pitem zjada w sympatycznym gronie.

              --
              Nowogrodzka, bardzo proszę o rzucenie na odcinek kogoś o IQ wyższym od glisty. Bo nudno. 
              • ledowa Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 20:00
                yoma napisała:

                > Czy wobec tego uważasz, że SSN Gersdorf i Laskowski nie mają prawa urządzać imi
                > enin? Przecież to dokładnie to samo. Gotuje się, a pitem zjada w sympatycznym g
                > ronie.
                >
                To nie jest to samo. Tu nie mówimy o spotkaniu znajomych czy rodziny, tylko jest to spotkanie nieznajomych z ważnymi osobami w państwie. Na pewno będą kamery, zdjęcia itp.
                Co do imienin, to jak najbardziej mają prawo urządzać, kwestia, kogo na nie zaproszą.
                • yoma Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 20:17
                  Na aukcjach WOŚP jest także:

                  dzień w górach z Andrzejem Bargielem
                  dzień na Mazurach z Luure, kimkolwiek jest
                  zaproszenie na Ferrari Challenge
                  zaproszenie do teatru 6. Piętro
                  dzień w konsulacie generalnym Niemiec we Wrocławiu (i jakoś konsulowi korona z głowy nie spada)
                  itd., etc. Naprawdę myślisz, że za wszystkimi tymi wydarzeniami będą ganiać tabuny kamerzystów? 😅😅


                  --
                  Demon Duck of Doom
                • asia.sthm Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 20:21
                  > Na pewno będą kamery, zdjęcia itp.

                  Do tego jeszcze tańce, hulanki, swawola, prawdziwe staropolskie polskie zapusty!


                  > Co do imienin, to jak najbardziej mają prawo urządzać, kwestia, kogo na nie zaproszą.

                  I koniecznie wczesniej ciebie zapytac jak to ma godnie wygladac.

                  --
                  https://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
            • bene_gesserit Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 20:11
              ledowa napisał(a):

              > Nie kłamię. Może źle mnie zrozumiałaś. Oczywiście, nie robią tego za pieniądze
              > dla siebie. Tylko za pieniądze, które są przekazane na konto WOŚP. Jednak konie
              > c końców chodzi o pieniądze.

              Noi, noi? Bo umieram z ciekawości, co z tego wynika. Mają wydawać obiad dla WOŚP charytatywnie, ale nie za pięniądze? Wyjaśnij to jakoś dużymi literami, bo nie nadążam jakoś.

              > Nie w tym jednak rzecz. W tym, że nie wszystko wszystkim wypada. Moim zdaniem t
              > akie osoby jak sędziowie SN nie powinni "handlować" swoją prywatnością, bo to j
              > est granie na najniższych instynktach, coś jak Big Brother. Nawet jeśli cel jes
              > t charytatywny.

              Na czyich instynktach i konkretnie na jakich grają sędziowie? Pragnę konkretów, pliz, uchyl rąbka tajemnicy.

              Ja na przykład uważam, że wysocy rangą sędziowie nie powinni w ogóle demonstrować ludzkich potrzeb. Dawać datki na chore dzieci, staruszków i schroniska po kryjomu. Wymykać się do toalety incognito. Jeść w barze mlecznym z doklejonym wąsem. Bo, doprawdy, ludzka twarz funkcjonariuszy sprawiedliwości to nie twarz, ale potwarz.

              --
              a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
              • ledowa Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 23:37
                bene_gesserit napisała:

                > Noi, noi? Bo umieram z ciekawości, co z tego wynika. Mają wydawać obiad dla WOŚ
                > P charytatywnie, ale nie za pięniądze?

                NIE. Oczywiście, że nie. Cel szczytny ale może aukcja powinna być inna? Dla mnie dużo bardziej interesująca byłaby akcja np. "Dzień w Sądzie Najwyższym", i na dodatek licująca z powagą tej instytucji. Chciałabym zobaczyć sędziów podczas pracy, a nie jak zmagają się ze schabowym...

                > Na czyich instynktach i konkretnie na jakich grają sędziowie? Pragnę konkretów,
                > pliz, uchyl rąbka tajemnicy.

                Takich, jak słabość do podglądania prywatności znanych osób. Bo o to tu chodzi.

                > Ja na przykład uważam, że wysocy rangą sędziowie nie powinni w ogóle demonstrow
                > ać ludzkich potrzeb.

                Czyli się zgadzamy smile

                  • ledowa Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 00:08
                    yoma napisała:

                    > Po pierwsze nie krzycz. Po drugie jakim cudem miałabyś zobaczyć tego sędziego n
                    > ad schabowym bez instalowania kamerki na drzewie?
                    >
                    Przepraszam. Przez przypadek wcisnęło mi sie pogrubienie.
                    Co do schabowego - nie ja, ale ktoś kto to wydarzenie wylicytuje.
                    Swoją drogą, jaki ktoś mógłby mieć cel żeby licytować akurat obiad ze znanym SSN? Bo o tym mówię, chęć podglądnięcia kogoś znanego w sytuacjach prywatnych jest głównym motywem...
                    • yoma Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 01:23
                      Kobieto, tłumaczę ci wytrwale jak sołtys tej tam na rowie: to nie jest publiczne wydarzenie i zaręczam ci, że tam nie będzie żadnych kamer. Coś się uparła?

                      No to może inaczej. Jestem, a może raczej byłam, dziennikarzem i wiem, jak to działa. Żeby coś się znalazło w TV czy w gazecie, musi to być tzw. news. To nie jest żaden news. Widzisz te wielkie tytuły w gazetach "Zwycięzca akcji charytatywnej zjadł obiad z sędziami SN!!!"? Bo ja nie. Ręczę ci, że nawet paparazzi z Superaka nie będą tam zwisać z drzew.

                      A cel bardzo prosty: spotkać się z interesującym mnie człowiekiem na gruncie domowo-prywatnym i przy okazji wesprzeć szczytny cel. Miodzio. Powiadam, sama bym spotkała się i wsparła, tylko mnie już nie stać smile

                      --
                      - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
                      • ledowa Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 01:43
                        yoma napisała:

                        > A cel bardzo prosty: spotkać się z interesującym mnie człowiekiem na gruncie do
                        > mowo-prywatnym i przy okazji wesprzeć szczytny cel. Miodzio. Powiadam, sama bym
                        > spotkała się i wsparła, tylko mnie już nie stać smile
                        >
                        Ja rozumiem, co masz na myśli, yomo. Rozumiem też, że dla kogoś może być interesująca rozmowa z sędziami SN. Tylko nie rozumiem jednego - po co ta cała otoczka, jedzenie itp.? Ja bym np. z tymi sędziami chciała porozmawiać o ich pracy, odpowiedzialności. Czyż nie lepiej, nie godniej, byłoby spotkać się w Sądzie Najwyższym, w gabinetach tych sędziów? Pytań, które mnie interesują, przy garach i talerzach raczej nie zadałabym. Mnie interesuje np. Michał Laskowski jak stanowisko SSN, a nie jako pan Laskowski. Innymi słowy, wolę spotkać Michała Laskowskiego jako dostojnego SSN Laskowskiego w otoczce sądu, niż jako pana Laskowskiego zmagającego się ze schabowym z ziemniakami - nie wiem, jak coś takiego można uznać za atrakcję.
                        • minniemouse Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 02:23
                          ledowa napisał(a):
                          Innymi słowy, wolę spotkać Michała Laskowskiego jako dostojnego SSN Laskowskiego w otoczce sądu, niż jako pana Laskowskiego zmagającego się ze schabowym z ziemniakami - nie wiem, jak coś takiego można uznać za atrakcję.

                          po pierwsze - wątpię aby pan Laskowski musiał zmagać się ze schabowym. myślę, ze całkiem wprawnie go je big_grin
                          po drugie - no to przecież proste - nie kupujesz na aukcji biletu smile
                          po trzecie, zapominasz, ze wiele bardzo ważnych jeśli nie najważniejszych spraw załatwia się podczas własnie posiłków a zwłaszcza obiadów i kolacji. począwszy od Ostatniej Wieczerzy poprzez Uczte Kleopatry, Obiad na którym zwymiotował G H Bush, Czwartkowe Obiady Poniatowskiego itd itp
                          - nie jest to zatem jakieś nietypowe, nienormalne zjawisko - zjeść w doborowym towarzystwie.

                          Minnie

                          --
                          https://i.imgur.com/wgQWifz.gif
                        • yoma Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 10:51
                          W gabinecie sędziego i tak się możesz spotkać. Należy zadzwonić do SN i się umówić. Wątpię, czy taka aukcja przyniosłaby więcej niż 20 zł.

                          Dlaczego schabowym? Ja lubię kuchnię tajską, sędzia Gersdorf być może francuską, a sędzia Laskowski - filipińską. Nie wiem, co lubią ludzie z Wolnych Sądów, ale może nam wyjść coś fajnego. A może przygotujemy biesiadę w stylu gruzińskim?

                          Dobrze Ledowa, starczy kopania się z koniem. Przyjmij do wiadomości, że
                          a) sędziemu SN wypada wystawić na aukcję kolację ugotowaną razem ze zwycięzcą aukcji
                          b) są ludzie skłonni zapłacić za taką przyjemność gruby pieniądz.

                          I od razu życie stanie się łatwiejsze.

                          --
                          Breaking rocks in the hot sun
                          They fought the law and the law won
                          • ledowa Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 12:28
                            yoma napisała:

                            > Przyjmij do wiadomości, że
                            > a) sędziemu SN wypada wystawić na aukcję kolację ugotowaną razem ze zwycięzcą a
                            > ukcji
                            > b) są ludzie skłonni zapłacić za taką przyjemność gruby pieniądz.

                            Przyjmuję, że ludzie są skłonni zapłacić za różne rzeczy. To nie oznacza jednak, że wszystko każdemu wypada sprzedać.
                            Moim zdaniem, NIE WYPADA najważniejszym sędziom w państwie jeść obiadu w ramach aukcji (to, że cel szczytny to inna sprawa), bo to jest sprzedawanie swojej prywatności, i tu myślę że powinnyśmy pozostać przy swoich zdaniach.
                              • ledowa Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 12:47
                                bo_ob napisała:

                                > Twoim zdaniem nie wypada a zdaniem innych wypada. O co tu się spierać?

                                Bo gdyby wszyscy mieli identyczne zdanie, to forum nie miałoby racji bytu? Bo warto wymienić poglądy? I czy to jest nienormalne, że każdy próbuje przekonać innych do własnego zdania?
                                • bo_ob Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 12:56
                                  Gdyby wszyscy mieli identyczne zdania, świat byłby nie do zniesienia. Poglądy wymieniać warto. Przekonywanie innych do swojej racji ma sens tylko dopóty, dopóki istnieją zadatki na sukces. Tu, jak widać ani nikt Ciebie nie przekona, ani Ty nikogo nie przekonasz, bo obie strony sporu wychodzą z całkiem innych przesłanek i inaczej pojmują godność. W takim wypadku spór traci sens.
                        • verdana Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 16:11
                          . Na ogół - w przeciwieństwie do Ciebie - ludzie potrafią rozmawiać o BARDZO WAŻNYCH SPRAWACH w trakcie nieformalnego posiłku. W gabinecie śędziego rozmowa wyglada zupełnie inaczej, jest formalna i wymaga przygotowania się. Przy obiedzie można porozmawiać o wszystkim, mozna - bez obawy - pokazać swoją ignorancję w tematach prawnych. To nie ma być "godne " spotkanie, tylko prywatna rozmowa. Nie ma absolutnie nic złego w prywatnej rozmowie z kimś waznym.
                    • aqua48 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 09:06
                      ledowa napisał(a):

                      > Swoją drogą, jaki ktoś mógłby mieć cel żeby licytować akurat obiad ze znanym SS
                      > N? Bo o tym mówię, chęć podglądnięcia kogoś znanego w sytuacjach prywatnych jes
                      > t głównym motywem...

                      Dla mnie gdyby mnie było na wylicytowanie takiego wydarzenie stać, prócz głównego celu - przekazania pieniędzy na WOŚP, celem byłoby osobiste poznanie interesującej mnie osoby, ciekawa z nią rozmowa, i wreszcie miły posiłek, w doskonałej atmosferze, a być może także przy okazji odkrycie jakiegoś tajnika kuchennego.
        • bo1 Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 24.01.19, 12:52
          ledowa napisał(a):

          > I naprawdę uważasz, że demonstrowanie "ludzkich potrzeb" to coś, co wysocy rang
          > ą sędziowie SN powinni robić za pieniądze? Nawet w imie szczytnego celu?

          Naprawdę. A poza tym nie uważam, że powinni, tylko, że mogą, jeśli chcą (bo ja taka bardziej tolerancyjna staram się być). No i tych pieniędzy nie chowają przecież do własnej kieszeni. W ogóle dziwię się, że tak trudno jest Ci przyjąć do wiadomości, że ktoś może mieć inne zdanie w tej sprawie niż Ty. Zadałaś pytanie, "czy wypada". Chyba spodziewałaś się, że odpowiedzi mogą być różne? Większość odpowiedziała, że owszem, wypada, a Ty nadal próbujesz przekonać do Twojego, "jedynie słusznego" stanowiska. Ja jakoś nie mam problemu z tym, że Ty uważasz inaczej. Twoje prawo.
    • mim_maior Re: Zjedz obiad z prezesem SN... 25.01.19, 15:53
      Interesująca wydała mi się temperatura tej dyskusji. Jeszcze niedawno pies z kulawą nogą nie zainteresowałby się tematem. Tymczasem niektórzy sędziowie stali się celebrytami i jak to celebryci zaczęli pilnie pracować na swój wizerunek. I mamy, to co mamy: sędzia, nabywszy status gwiazdy szołbiznesu, musi też stawić czoła tychże gwiazd problemom (granice prywatności, hejt w sieci). A my musimy roztrząsać, czy stawia odpowiednio. Ale, jak to mówią, volenti non fit iniuria.

      --
      Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
    • womanscientist Super pomysł! 26.01.19, 00:47
      Jak to przeczytałam przez chwilę byłam sceptyczna - jak to, poważni sędziowie Sądu Najwyższego, a robią z siebie celebrytów. Sędzia Gersdorf jest profesorem prawa, Laskowski chyba zrobił doktorat.

      Potem jednak pomyślałam, że to muszą być niezwykle ciekawi ludzie.
      Zaprosić do siebie do domu zupełnie nieznane osoby/osobę, gotować i jeść z nimi posiłek, podtrzymywać rozmowę... ja bym się nie odważyła. Medialny obraz sędzi Gersdorf wydaje się bardzo surowy, ciekawe jaka jest jako człowiek. Sędzia Laskowski z kolei zawsze wydawał się wyważony, ale wygląda na ciepłą osobę.

      Gdybym miała więcej pieniędzy, sama bym wzięła udział w tej aukcji.
      • demodee A TzG? 27.01.19, 14:12
        Takie mam pytanie:

        Gdyby sędziowie SN wzięli udział w Tańcu z Gwiazdami to czy Szanowni s-v Forumowicze uważaliby, że to jest OK czy nie?
          • demodee Re: A TzG? 27.01.19, 14:29
            Dlaczego nie? To przecież program rozrywkowy dla całej rodziny, mieliby okazję pokazać społeczeństwu, które wypłaca im pensje, swoją miłą ludzką twarz.
            • ola5488 Re: A TzG? 27.01.19, 15:03
              A gdyby nagrodą za udział w programie była wysoka kwota na cele charytatywne? Też nie wypada? wink Przecież cel szczytny, krzywdy nie robi nikomu, a to pokazanie ,,ludzkiej twarzy" wink

              Rozumowanie przedstawione w tym wątku prowadzi do sprzeczności, jeśli obiad z sędzią-celebrytą jest ok, a udział (nawet jednorazowy) w programie rozrywkowym (z równie charytatywnym celem) już nie.

              I dlatego ja miałabym obiekcje i podtrzymuję, że nie wypada, z wielu względów. Przykładowo, jeśli taki obiad wylicytuje ktoś, kto chce coś ugrać podczas prywatnego spotkania. Cień podejrzenia zawsze może zostać, gdyby taki obiad sędzia zjadł np. z osobą, w sprawie której ma orzekać. Nie widzicie w tym możliwych problemów natury etycznej?
              • asia.sthm Re: A TzG? 27.01.19, 15:20
                > np. z osobą, w sprawie której ma orzekać. Nie widzicie w tym możliwych problemów natury etycznej?

                Myslisz, ze tego sie nie sprawdza? Trzeby by bylo trzymac sedziow w izolacji, zabronic im wszelakich kontaktow prywatnych.
                Podejrzliwosc na zapas, profilaktyczne odizolowanie od spoleczenstwa,....co dalej?

                --
                https://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
                • ola5488 Re: A TzG? 27.01.19, 15:25
                  A w warunkach aukcji jest taki punkt, który zabrania licytacji osobie dysponującej odpowiednimi funduszami, a która może mieć w przyszłości/ma obecnie / miała taką styczność?

                  Ok, widzę że nie widzisz żadnych problemów i idea jest według Ciebie świetna. Ja myślę inaczej smile
            • yoma Re: A TzG? 27.01.19, 16:40
              >Dlaczego nie?

              Dlatego, że jest różnica między miłym spotkaniem towarzyskim a telewizyjnym show dla ludu.

              --
              Wszedł cham w zabłoconych gumofilcach do salonu, wypróżnił się i rechocząc mówi: nic mi nie zrobicie. [Cimoszewicz]
        • heniek.8 Re: A TzG? 27.01.19, 14:29
          ja co prawda nie interesowałem się sędziami i dalej się nimi nie interesuję - skąd w ogóle taki pomysł żeby robić z siebie celebrytów
          ale jeżeli już mają parcie - to dlaczego nie?
          to dorośli ludzie są smile i działają w ramach prawa

          "Sędzia szuka żony" "Trudne sprawy" - to wszystko zwiększa świadomość prawną społeczeństwa
        • asia.sthm Re: A TzG? 27.01.19, 14:48
          Taniec jako taki nie bylby strasznym grzechem, ale TzG wymaga ogromnego nakladu czasu i pracy, jesli chce sie jako tako dobrze wypasc. Nie daloby sie tego pogodzic z praca, swiadczyloby o luznym podejsciu do pracy, wymagaloby okolo 10 tygodni "wolnego" od sluzby. Zdecydowanie NIE. Zreszta nie uwierze, ze ktos z sedziow rozwazalby taka propozycje lub sam wpadl na taki pomysl.

          --
          po prostu, prosto z mostu...
        • demodee Re: Ludzie opamiętajcie się! 27.01.19, 14:46
          To jest swoją drogą dość ryzykowne, bo jeśli taki obiad wykupi przeciwnik polityczny prof. Gersdorf i pani sędzia będzie musiała się do tego gościa uśmiechać i wysłuchiwać jego poglądów i być dla niego miła. Może to jest jakiś sposób, by zapoznać sędziów z opiniami, jakie na ich temat mają szarzy obywatele.

          9600 piszesz? Ja mam na czarna godzinę schowane 10500 zł, może warto podejść do licytacji?

          A co będziemy gotować? Bo ryby to ja nie oskrobię ani nie wypatroszę...
          • asia.sthm Re: Ludzie opamiętajcie się! 27.01.19, 14:55
            > Ja mam na czarna godzinę schowane 10500 zł, może warto podejść do licytacji?

            Nie warto stawiac calych oszczednosci na jeden obiad ale mozesz pod koniec podbic zeby filips cie przebil. On uparty jest od poczatku. Ale jak wygrasz to z zastrzezeniem ze : BEZ RYBY! Kto placi ten decyduje big_grin

            --
            po prostu, prosto z mostu...
              • asia.sthm Re: Ludzie opamiętajcie się! 27.01.19, 15:15
                Placisz wiec i zyczenia mozesz miec, ktos by ci te rybe wypatroszyl z piesnia na ustach.

                Juz nie masz szansy - jest 12 100 big_grin
                Juz tylko godzina z kawalkiem, ale filips ma niespozyte rezerwuary oszczednosci.
                aukcje.wosp.org.pl/obiad-z-prezes-sn-rzecznikiem-sn-i-wolnesady-i8861152?fbclid=IwAR1Tfar7bjH_u6NDXCES2GQ845Hk0eWlq866l8bwUa_3xgL5JnHqTwBc9ms

                --
                https://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
                • asia.sthm Re: Ludzie opamiętajcie się! 27.01.19, 16:13
                  Oj, pojawil sie Helikon z wielkim apetytem big_grin

                  Helikon_Tex (1) 20 100,00 zł nie 27 sty 2019 16:07:19 CET
                  filips12345 (1) 20 000,00 zł nie 27 sty 2019 15:09:27 CET
                  Blixen212 (1) 12 000,00 zł nie 27 sty 2019 14:37:05 CET
                  Piotr_Urbaniak(3) 8 200,00 zł sob 26 sty 2019 22:39:35 CET
                  Client:48210331(0)3 000,00 zł wto 15 sty 2019 16:01:20 CET
                  Femka2 ......(1) 2 025,00 zł nie 13 sty 2019 19:39:52 CET
                  szymonmarcin12 (0)2 000,00 zł nie 13 sty 2019 19:15:44 CET


                  --
                  Stop! Latać tylko prawą stroną

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka