Dodaj do ulubionych

Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe

20.03.19, 14:15
Napiszcie proszę, co myśleć i jak postąpić w takiej sytuacji. Albo raczej to drugie, jak postąpić, bo co myśleć, to mniej więcej wiadomo. W lutym, nietypowo, odbył się ślub i wesele. Spore, koło 250 gości. Młodzi z rodzin przedsiębiorcy i urzędnika wyższego szczebla, więc raczej na bogato, chociaż oczywiście nie jakoś wyjątkowo wystawnie. Zresztą to ma mniejsze znaczenie. Młodzi napisali na zaproszeniach, że zamiast kwiatów czy alkoholu, będzie wystawiona specjalna skrzynka, do której będą zbierać datki na hospicjum dziecięce. I rzeczywiście taką skrzynkę wystawili. Zebrało się ponad 19000 zł (nie piszę tu o kopertach, bo to oddzielny rachunek). Tydzień po weselu, a przed podróżą poślubną, młodzi podziękowali mailowo-smsowo-telefonicznie wszystkim uczestniczącym w weselu za datki na cel charytatywny i poinformowali, że wpłacili już pieniądze na ten cel. Przedwczoraj się dowiedziałam, że to kłamstwo, od początku zresztą zaplanowane i cała kwota poszła na podróż poślubną (3 tygodnie w bardzo luksusowym hotelu na Malediwach). Skąd wiem i jak się dowiedziałam? Powiedzmy, że jestem siostrą jednego z młodych i byłam mimowolnym świadkiem rozmowy (najpierw zasłyszanej przypadkiem, później celowo zostałam i podsłuchiwałam - wiem, nieładnie...) między ojcem a tą osobą. Rodzice obu stron wiedzieli od początku, wiedzieli młodzi i nikt poza tym, nawet rodzeństwo... Przyznam, że jestem w lekkim szoku. A nawet nie lekkim. Oni nie wiedzą, że ja wiem. Jakbyście zareagowali? Nie wiem czy to ma związek z SV, ale nie wiem na jakim innym forum mogłabym o coś takiego zapytać.
Obserwuj wątek
      • kora3 Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 20.03.19, 15:44
        Hmmm - jakiś pomysł to jest z oczekiwaniem dowodu, aczkolwiek wg mnie mając pewnosc, ze młoda para oszukała, a nie li tylko podejrzenie zwyczajnie bym jej powiedziała "Wiem, ze oszukaliście ws. datków na hospicjum. Jest mi przykro i wstyd za Was"
        Natomiast - nie uważam za stosowne "zasłanianie sie", ze inni inni też pytali doszukac się nie mogli - no chyba, ze faktycznie wątkodawczynię pytali
        • verdana Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 20.03.19, 15:47
          Uważam, że nie można prosić o dowód wpłaty. Mozna by, gdyby zbierała jakaś instytucja, ale tu jednak jest inna sytuacja - nikogo nie rozlicza sie z prezentów na ślub, niezależnie na co są i w jakiej formie.
          Natomiast nie od rzeczy byłoby uświadomić i młodym i ich rodzicom, ze to co zrobili jest zwykłą nieuczciwością i wobec tego był to absolutnie ostatni prezent dla młodych + raczej nie ma co liczyć na podtrzymywanie kontaktów towarzyskich. Nie chodzicie i nie przyjmujecie w domu ludzi, którzy wyłudili od was pieniadze.
      • minniemouse Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 22:21
        aqua48 napisała:
        > Ja poprosiłabym o przesłanie dowodu wpłaty zebranych pieniędzy.

        Po dłuższym zastanowieniu się, doszłam do wniosku ze raczej powinnaś coś zrobić - mimo iż prawdopodobnie zostaniesz uznana za czarna owce w rodzinie.
        Pomyślałam tak, bo zorientowałam się iż napisałaś:

        Młodzi napisali na zaproszeniach, że zamiast kwiatów czy alkoholu, będzie wystawiona specjalna skrzynka, do której będą zbierać datki na hospicjum dziecięce. I rzeczywiście taką skrzynkę wystawili. Zebrało się ponad 19000 zł (nie piszę tu o kopertach, bo to oddzielny rachunek).

        - wzmianki na zaproszeniach, skrzynki datkowe na recepcji weselnej są namacalnym dowodem na fakt iż para młoda owe pieniądze oficjalnie, publicznie przeznaczyła na cel charytatywny
        a goście pieniądze darowywali w przeświadczeniu iż rzeczywiście idą na deklarowane przez parę młodą hospicjum dziecięce.
        Wystąpiły wiec dwa istotne elementy - 1/publiczna, oficjalna deklaracja celu finansowego i 2/wynikająca z tego szczodrobliwość gości.

        Ponieważ młoda para nie wywiązała się z deklaracji - przeznaczonych na hospicjum datków nie przekazała staje się to najpierw a/kradzieżą,
        a ponieważ przywłaszczyła sobie i spieniężyła zebrane datki na własne przyjemności to b/zdefraudowała fundusze.
        Bez dwóch zdań zaszło wiec oszustwo finansowe, czyli przestępstwo.
        i to powinno być zgłoszone do prokuratury, imo.
        Pytanie mam tylko, skąd wiadomo było od razu, ze taka a nie inna suma się zebrała? czy datki przeliczono jeszcze na recepcji, przy gościach? to byłoby ważne, bo wtedy goście mogliby poświadczyć jaka sumę zebrano.
        Dowody na popełnienie przestępstwa są - najpierw zaproszenia z prośba o datki na hospicjum, następnie skrzynki na datki, a nawet zdjęcia na których takowe wyraźnie widać mogą być. i oczywiście, zeznania gości weselnych.

        Ale, aby dać szanse na unikniecie nieprzyjemności, mozna wyjść młodej parze naprzeciw i najpierw, jak radzi Aqua, poprosić o dowód wpłaty zebranej sumy na hospicjum.
        I dopiero przy braku takowego trzeba będzie, niestety, wyznać co się usłyszało i postawić ultimatum - albo do tego i tego dnia będzie dowód wpłaty całej sumy, albo zawiadamiasz resztę gości co się stało i sprawa pójdzie do prokuratury.

        Minnie

        • milamala Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 23:42
          minniemouse napisała:


          > I dopiero przy braku takowego trzeba będzie, niestety, wyznać co się usłyszał
          > o i postawić ultimatum - albo do tego i tego dnia będzie dowód wpłaty całej sum
          > y, albo zawiadamiasz resztę gości co się stało i sprawa pójdzie do prokuratur


          Bardzo dobry pomysl. W ten sposob tez mozna jakos zalagodzic sprawe, noi dac szanse, na to, ze hospicjum jednak swoje pieniadze dostanie.
          Ale kontakty z takimi ograniczylabym z cala pewnoscia. Nie dalalbym rady sie przemoc.
    • tt-tka Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 20.03.19, 15:59
      Najblizsza rodzina... jestes zdecydowana na zerwanie kontaktow z siostra/bratem i rodzicami ? Bo w zasadzie na taka reakcje zachowanie mlodych i rodzicow zasluguje. Malo, ze wyludzenie, to jeszcze wycieranie sobie geby dziecmi z hospicjum, obrzydliwe.
      Tak, zazadalabym dowodu wplaty, wyjasniajac, ze mam powody watpic w prawdomownosc. I nie jestem pewna, czy nie zawiadomilabym o sprawie tych z gosci weselnych, ktorzy sa moimi znajomymi.
      Czy mialabys cos przeciwko temu, zeby przerzucic temat na inne, bardziej uczeszczane forum ? Ciekawa jestem, jakie inne mozliwe zachowania zaproponowalyby inne osoby w wiekszej liczbie.
    • mocno.zdziwiona Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 20.03.19, 19:27
      Młodzi zachowali się bardzo nieładnie, ale oprócz odczuwania niesmaku raczej nic bym z tym nie zrobiła (mam na myśli, że nie informowałabym innych gości ani nic w tym stylu). Brzydkie jest kłamstwo i świadczy o nich jako o osobach, ale tak naprawdę to są ich pieniądze i mogli z nimi zrobić co chcieli. Pewnie otrzymali więcej podpierając się bajeczką o hospicjum, ale to były pieniądze zamiast kwiatów, dobrowolnie dawane i dowolnie przez młodych rozdysponowane. Boli kłamstwo, ale dla obdarowującego nie powinno robić różnicy czy wydał na kwiaty czy wrzucił do skrzyneczki. Nikt go do tego nie zmuszał, a obdarowany mógł zrobić z prezentem co chciał.
        • minniemouse Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 00:44
          A nie podpada to pod jakiś paragraf?
          bo na tej zasadzie to każdy moze chodzić z puszka i zbierać na szczytne cele, a potem kupić sobie za to co mu się tylko żywnie spodoba.
          Moim zdaniem zbieranie pieniędzy pod fałszywymi pretekstami to oszustwo in podpada pod jakiś paragraf karny.

          Minnie
          • milamala Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 02:10
            minniemouse napisała:

            > A nie podpada to pod jakiś paragraf?
            > bo na tej zasadzie to każdy moze chodzić z puszka i zbierać na szczytne cele
            > , a potem kupić sobie za to co mu się tylko żywnie spodoba.
            > Moim zdaniem zbieranie pieniędzy pod fałszywymi pretekstami to oszustwo in podp
            > ada pod jakiś paragraf karny.

            Tez sie nad tym zastanawiam. Na miejscu autorki watku popytalabym w tej sprawie, moze na innych forach beda prawnicy i chetnie udziela porady.
            Zreszta wystarczy isc na policje i zapytac.
      • milamala Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 02:08
        mocno.zdziwiona napisała:

        > Młodzi zachowali się bardzo nieładnie,

        Co za eufemizm. Daj spokoj, nieladnie? To obrzydliwie oszustwo.

        cyt. " to są ich pieniądze i mogli z nimi zrobić co chcieli"

        Naleza do hospicjum. Ludzie nie dawali im tylko hospicjum i ja jako ofiarodawca poczulabym sie oszukana.

        • jadwiga1350 Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 18.06.21, 21:59
          milamala napisała:

          > mocno.zdziwiona napisała:
          >
          > cyt. " to są ich pieniądze i mogli z nimi zrobić co chcieli"
          >
          > Naleza do hospicjum. Ludzie nie dawali im tylko hospicjum


          Ktoś kto chciał wspomóc hospicjum, mógł to zrobić bezpośrednio. Nie musiał młodym wrzucać do skrzynki. Wszyscy goście, jak jeden mąż, uwierzyli w te "chore dzieci" ?
          • akle2 Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 29.06.21, 21:40
            Tak patrzę, czy już się wpisywałam, bo wątek stary, ale chyba nie.
            Jak dla mnie - szok. Jeśli to prawda, to zakrawa na złodziejstwo i przestępstwo, bo inaczej tego nazwać nie można.
            I też mi to samo przyszło do głowy, co Jadwidze - czy wszyscy goście to naprawdę takie ciemniaki? Ja nawet do puszek nie wrzucam, tylko robię przelewy. Jakimś dziwnym trafem, większość osób obsługujących puszki nie jest skora do ujawniania danych rejestrowych fundacji, lub danych osobowych tych "chorych dzieci", dzięki czemu można byłoby taką akcję zweryfikować. Nie mówię, że wszyscy, ale spory odsetek, przez co robi się krzywdę tym uczciwym.
            Natomiast bardzo mi się podobają akcje wspierania schronisk dla zwierząt, ale nie kasą, tylko gotowymi darami - gość przywozi ze sobą puchy czy inne koce, a młodzi wiozą to potem dostawczakiem do wybranego schroniska.
      • aqua48 Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 08:47
        mocno.zdziwiona napisała:

        > dla obdarowującego nie powinno robić różnicy czy wydał na kwiaty czy w
        > rzucił do skrzyneczki. Nikt go do tego nie zmuszał, a obdarowany mógł zrobić z
        > prezentem co chciał.

        No nie do końca. Dla mnie jest dużą różnicą czy moje pieniądze wrzucane do skrzyneczki pójdą na cel charytatywny czy zabawowy. A z oszustami wyłudzającymi pieniądze "na biedne dzieci" nie chciałabym już więcej mieć do czynienia.
        • milamala Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 10:49
          aqua48 napisała:

          > Dla mnie jest dużą różnicą czy moje pieniądze wrzucane do skrz
          > yneczki pójdą na cel charytatywny czy zabawowy.

          Dokladnie, jak o mnie chodzi to rowniez kwota by sie roznila w zaleznosci od tego czy wydaje na kwiaty czy na dzieciece hospicjum. Cel obrzydlwie wymysliony aby wzbudzic jak najwieksze wspolczucie i ponadprzecietna ofiarnosc. Podle.
      • minniemouse Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 22.03.19, 00:36
        mocno.zdziwiona napisała:
        Brzydkie jest kłamstwo i świadczy o nich jako o osobach, ale tak naprawdę to są ich pieniądze i mogli z nimi zrobić co chcieli. Pewnie otrzymali więcej podpierając się bajeczką o hospicjum, ale to były pieniądze zamiast kwiatów, dobrowolnie dawane i dowolnie przez młodych rozdysponowane. .

        otóż jednak nie.
        już na samym wstępie sama nieświadomie potwierdziłaś kłamstwo czyli oszustwo.
        Bo skoro od początku bo na zaproszeniu padła deklaracja iż pieniądze są przeznaczone na hospicjum,
        to w tym momencie datki automatycznie stały się własnością tegoż hospicjum,
        wszelkie sumy były dawane z myślą o hospicjum,
        a państwo młodzi sprawowali funkcje jedynie opiekunów datków jaka ich szczodrzy goście zebrali na weselu. GOŚCIE, nie młoda para.
        Zatem para młoda jest tu tylko jako pośrednicy w akcji/transakcji którą sami zasugerowali, ale która nigdy nie była ich do dyspozycji. mozna to tak ująć.

        Boli kłamstwo, ale dla obdarowującego nie powinno robić różnicy czy wydał na kwiaty czy wrzucił do skrzyneczki. Nikt go do tego nie zmuszał, a obdarowany mógł zrobić z prezentem co chciał

        - jak ktoś już wcześniej zwrócił uwagę, obdarowujący mógł planować inna sumę na kwiaty, inna na hospicjum.
        mógł tez dać i na jedno i na drugie.
        czego moze by nie zrobił w zadnym przypadku gdyby wiedział jaka jest prawda.
        A być moze już na RSVP byłoby przepraszające "przykro mi, nie mogę przybyć smile

        Minnie

        -
        Matactwo na weselu - czy to już przestępstwo?
        ***
        Wpadnij, zapraszam!...
    • milamala Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 02:04
      Jestem wstrzasnieta. Na pewno bym tego tak nie zostawila. Rozumie, ze to jest pewne? Jesli tak, to przypilnowalabym aby dowiedzieli sie o tym inni goscie. Skontaktowalabym sie z hospicjum z zapytaniem czy takie datek od takich panstwa zostal przekazany i wyjasnila sytuacje. Nie wiem czy byloby o zgodne z sv czy nie, prawde mowiac kompletnie by mnie to nie interesowalo, ale ujawnilabym przekret. I oczywiscie zerwala kontakty. Wiem, to rodzina, ciezko zerwac kontakty z rodzicami (jak rodzice po obu stronach mogli zgodzic sie na taki przekret?) i rodzenstwem. Ale to naprawde obrzydliwe uzywac smiertelnie chorych dzieci do wyludzenia pieniedzy.
      Nie wiem jak wyglada sytuacja prawna, ale pewnie bym poszukala i niewykluczone , ze zawiadomilabym prokurature.
        • nchyb Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 22.03.19, 16:37
          Darowizny są opodatkowane. Nawet od rodziny. Zwolnienia w określonych przypadkach po spełnieniu określonych warunków. Skoro wyrażane są ciężkie działa w postaci zgłoszeń na prokuraturę, to poco sie krępowac. Donosiki US ponoc bardzo lubi...
          • nocnymarek2 Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 22.03.19, 16:56
            nchyb napisała:

            > Darowizny są opodatkowane. Nawet od rodziny. Zwolnienia
            > w określonych przypadkach

            Co ciekawe, dotyczy to zarówno kopert zbieranych niby
            w intencji hospicjum, jak i wszelkich innych na całkiem
            normalnych weselach w intencji startu w życie, wkładu
            na mieszkanie itp. Skoro żadne nie są zgłaszane, to jak
            stopniujemy uczciwość?
            • nchyb Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 25.03.19, 09:12
              Uczciwość bywa bardzo wybiórcza i miewa wiele wspólnego z moralnością Kalego smile
              Ale można to racjonalizować, a nawet zrozumieć.
              Podatek od darowizny trafi zdaniem wielu po prostu do kotła z napisem - na przepieprzenie przez rządzących i to boli, tego się unika, a pieniądze prawie że hospicyjne tu podobno trafiły do koperty z napisem podróż poślubna w ciepłym, w miarę luksusowym miejscu - i to wielu /tych najbliższych/ boli jeszcze bardziej smile
            • minniemouse Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 24.03.19, 00:06
              znana.jako.ggigus napisała:
              to nie jest darowizna, bo oficjalnie oni zbierali na jakis szczytny cel, a dostawali tylko na siebie. Publicznie tez nie, bo robili to na prywatnej imprezie.

              no właśnie - oficjalnie zbierali na szczytny cel- jesli wiec nie było to prawda to znaczy ze było to z góry zaplanowane oszustwo. zatem premedytacja.
              a to, ze była to prywatna impreza, to tez nie przeszkadza ze poza tym odbywała się publicznie, jak i datki były składane do skrzynki na oczach wszystkich = publicznie.

              Minnie
                • minniemouse Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 25.03.19, 00:09
                  znana.jako.ggigus napisała: .
                  > Natomiast samo wesele nie miało charakteru publ., było imprezą zamnkiętą dla za
                  > proszonych gości


                  wyjaśnię dokładniej bo nie rozumiesz o co mi chodzi
                  -było zamkniętą ale ponieważ prośby o datki na hospicjum były wszem i wobec na zaproszeniach (niejako wchodzące w skład wesela) - to jest publiczne. każdy kto mógł przypadkowo bądź nieprzypadkowo przeczytać owo zaproszenie widział prośbę o datki.
                  tak samo skrzynka stojąca na oczach uczestników XXX liczby gości - stoi publicznie na prywatnej imprezie. widzi ja każdy gość. który btw jest potencjalnym świadkiem. każdy z nich. a oprócz gości możliwe ze była również obsługa, i tez mogła widzieć. i slyszec.

                  Minnie
                  • znana.jako.ggigus Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 25.03.19, 07:56
                    nie, zaproszenia sa z reguly wysylane droga pocztowa i mailowa i nie sa dostepne publicznie.

                    Skrzynka nie byla przeznaczona dla obslugi, obsluga widziala na weselach wiele rzeczy. Np pijani goscie, widziani przez obsluge, nie sa zacheta do kradziezy czy seksu z osoba pijana.
                    Ale to sa szczegoly. Zachowanie, o ile tak bylo, jest nie fair. Bo rownei dobrze mogl im ktos to zasponsorowac, mlody maz sie mogl uniesc honorem i zaprosic zone na wypasiony miodowy miesiac. Babcia ukochana wnuczke itepe
                • tt-tka Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 25.03.19, 00:20
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > zachowali się obrzydliwie, nie ma co pidać.
                  > Natomiast samo wesele nie miało charakteru publ., było imprezą zamnkiętą dla za
                  > proszonych gości
                  >

                  Co nie zmienia faktu, ze nasatapilo oszustwo i wyludzenie. Rzecz niemoralna, a ponadto karalna, gdyby ktos z gosci zdecydowal sie wystapic na droge prawna.
    • 10iwonka10 Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 11:12
      Wyjatkowo nieladnie sie zachowali- I bardzo cynicznie bo powiedzmy sobie szczerze hospicjum dzieciece budzi w wiekszosci ludzi smutek I chec pomocy. Bardziej niz gdyby to byl np na ochrone zubrow czy budowe studzien w Afryce. A tam naprawde wystarczyloby napisac : prosze nie dawac nam kwiatow czy alkoholu ale w zamian wrzucic drobna kwote do skrzynki to zasili nasz budzet na miesiac miodowy. Ludzie chyba kompletnie bez empatii I przywoitosci ze sprawi im przyjemnosc urlop zaplacony w taki sposob.
        • 10iwonka10 Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 13:24
          Sama nie wiem ale dobry prawnik moze mogl by to pociagnac ale ze to rodzina...Teoretycznie oni napisali na zaproszeniach ze zrobia zbiorke….byla skrzynka...poznie powiedzieli ze wplacili pieniadze - tez przypuszczam ze w formie pisemnej albo conajmniej przy swiadkach.
        • tt-tka Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 13:30
          verdana napisała:

          > nie podejrzewam, aby to podpadało pod jakiś para
          > graf. Tak czy inaczej kasa była dla nich, w ramach prezentu ślubnego, a nie był
          > a to zarejestrowana zbiórka, z której zdefraudowali pieniadze.


          To nie byla kasa dla nich, tylko dla hospicjum dzieciecego. Na to ludzie dawali. Przy okazji slubu, ale nie im, tylko na ich rece chorym dzieciom. Ja nie prawnik, ale dla mnie to podpada pod "doprowadzenie do niekorzystnego rozporzadzenia mieniem w celu uzyskania korzysci" czy jakos tak. Dlatego proponowalam wrzutke na inne forum, zreszta i forum prawnicze mamy, mozna zapytac.
          Tyle ze cokolwiek wymyslimy, zrobic to bedzie musiala, lub zaniechac, autorka.
          • asia.sthm Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 14:59
            > Tyle ze cokolwiek wymyslimy, zrobic to bedzie musiala, lub zaniechac, autorka.

            Cala ta historia jest wymyslona w celu wywolania burzy mozgow.
            Nijak nie moge uwierzyc w tak haniebnie rozpoczete wspolne zycie pary mlodej, do tego z blogoslawienstwem rodzicow.
            Rodowy przekret stulecia big_grin
            A autorka dobrze sie bawi czytajac.
              • milamala Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 23:46
                tt-tka napisała:

                > Nawet jesli ta historia jest wymyslona, to takie lub podobne zdarzaja sie. Burz
                > a mozgow nie zaszkodzi.

                Dokladnie, ja w ogole nie zastanawiam sie czy jakies historie sa prawdziwe, w koncu i tak sie nie dowiem, ale jak brzmi prawdopodobnie, to znaczy, ze moze sie zdarzyc. Wtedy warto byc przygotowanym.
              • asia.sthm Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 16:19
                Ja mam jednak wiare w ludzi - na wlasnym slubie takie bagno urzadzic za przyzwoleniem rodzicow to juz musialaby byc patologia spod ciemnej gwiazdy i do tego ta siostra jedna, jedyna z sumieniem na wlasciwym miejscu - wyrodek taki pozytywny. big_grin
                Nie, nie wierze w to, ale podywagować mozna, plag egipskich pozyczyc na nowe, tak parszywie zaczete zycie....
                na Malediwach. Tam chociaz moze ten rekin zarlacz szary im tylki napoczal.
                • 10iwonka10 Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 16:27
                  Ja tez wierze w ludzi ale sa wyjatki…..znam dosc blisko mi przypadek ze gosc bez skrupulow wyludzil duze kwoty pieniedzy od samotnej kobiety chorej na Alzheimera.To byly poczatki choroby. Nastepne mialo byc mieszkania wiec ona wyladowalaby w przytulku na szczescie rodzina zorientowala sie na czas. Niektorzy ludzie sa bezwzgledni niestety...

                  Ha,ha moze ten rekin zarlacz ich pogoni smile.
                  • asia.sthm Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 17:17
                    Pewnie ze sa ludzie bezwzgledni, nawet roi sie od nich - ale tu na wlasnym slubie oszwabic wlasnych gosci nie przewidujac ze ktos sie polapie?
                    Autorka to ta sama osoba co kiedys opisala brata chcacego topic uchodzcow na Morzu Srodziemnym i pytala czy to grzecznie o tym opowiadac w towarzystwie. Ten brat sie teraz wreszcie ozenil - poznalam gagatka. Siostra ma z nim nadal istnie utrapienie.
                    big_grin
                    • milamala Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 21.03.19, 23:50
                      asia.sthm napisała:

                      > Pewnie ze sa ludzie bezwzgledni, nawet roi sie od nich - ale tu na wlasnym slub
                      > ie oszwabic wlasnych gosci nie przewidujac ze ktos sie polapie?

                      Nie wiem czy mozna byc az tak mega naiwnym, zaslepionym kasa, zeby nie przewidziec, ze wsrod 250 gosci moze znalezc sie jeden, ktory do rzeczonego hospicjum zadzwoni z zapytaniem czy finansowy datek od panstwa takich a takich szczesliwie dotarl. No ja bym sie bala. No ja w kazdym razie tak bede robic jesli trafi mi sie kiedys zbiorka slubna na szczytny cel.
                      Fora i byc moze wymyslone a byc moze nie problemy a nich opisywane moga byc bardzo pouczajace.
                      • jadwiga1350 Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 22.03.19, 22:01
                        > Nie wiem czy mozna byc az tak mega naiwnym, zaslepionym kasa, zeby nie przewidz
                        > iec, ze wsrod 250 gosci moze znalezc sie jeden, ktory do rzeczonego hospicjum z
                        > adzwoni z zapytaniem czy finansowy datek od panstwa takich a takich szczesliwie
                        > dotarl. No ja bym sie bala. No ja w kazdym razie tak bede robic jesli trafi mi
                        > sie kiedys zbiorka slubna na szczytny cel

                        A hospicjum może udzielać odpowiedzi na takie pytania?
                        • milamala Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 23.03.19, 19:23
                          jadwiga1350 napisała:

                          > A hospicjum może udzielać odpowiedzi na takie pytania?

                          Mozna wyjasnic sprawe. Zreszta potwierdzenie takiego datku nie jest powodem do wstydu i ukrywania. Przekazanie informacji, ze fundacja zadnego datku od jakis obcych wymienionych ludzi nie jest przeciez jakas tajemnica.
    • nocnymarek2 Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 22.03.19, 15:47
      krzytyna napisała:

      > będzie wystawiona specjalna skrzynka, do której będą zbierać datki
      > na hospicjum dziecięce. [...] Przedwczoraj się dowiedziałam, że to
      > kłamstwo, od początku zresztą zaplanowane

      Kiedyś napisałem tutaj, że 90% funduszy charytatywnych idzie
      na pensje i reklamę. Zmyto mi za to głowę. Tutaj poszło 100%,
      więc różnica właściwie niewielka.

      Gdyby rzeczywiście chcieli tam wpłacać, to poprosiliby o kopie
      przelewów na podany numer konta. Sprawa śmierdziała na
      kilometr, ale żeby to dostrzec warto było nie mieć klapek na
      oczach pod tytułem "chore dzieci".
    • nchyb Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 22.03.19, 16:59
      Nie będzie na temat główny wątku, ale w nawiązaniu do jednego ze zdań.
      Ale 19 tysięcy na TRZY tygodnie dla dwóch osób na Malediwach, to ten hotel średnio luksusowy raczej... taki przeciętny bym powiedziała. Na Góra 3/4 gwiazdki w lutym starczy i to bez dodatkowych atrakcji i AI. A za napoje na wyspach słono sobie liczą. Coś przekoloryzowany ten luksus na taki czas za tę kwotę w tym miejscu 😁
      Nie umniejsza to oczywiście wagi problemu jako takiego...
    • wies-baden Re: Nie wiadomo co! - Matactwo prezentowe 18.06.19, 08:24
      Rada na przyszłość, jeśli spotkacie się z taką propozycją; poprosić o numer konta rzeczonej fundacji, hospicjum czy innego beneficjenta, przelać samemu kasę, a do skrzynki czy puszki wrzucić zaświadczenie przelewu. Wśród gospodarzy i gości weselnych zdarzają się nieuczciwi...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka