Dodaj do ulubionych

Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzyskie.. :)

07.05.19, 01:56
Wczoraj wieczorem po drodze ze sklepu wpadli do nas na małą herbatkę znajomi.
I tak sobie gawędząc o duperelkach znajoma wyjęła komplet ściereczek - dwie ścierki do naczyń spięte razem, z bawełny, białe w kwiatki, nawet ładne - i wręczyła mi je ze słowami "bo twoje są takie stare" - lolol
Przyjęłam zaskoczona ale i rozbawiona, dziękując serdecznie : )
(gwoli wyjaśnienia, niektóre ścierki mam rzeczywiście stare, powinnam je wyrzucić (nie wiem na co czekam), ale i nowe tez posiadam, lol)

To mi przypomniało sytuacje gdy sama w równie 'uprzejmy' sposób ofiarowywałam bliskiej osobie piżamę typu pajacyk bo okazała się dla mnie niewygodna:
"wbija mi się w tyłek jak się podkulę nogi, w ramiona mnie tez pije, muszę się cala rozbierać do ubikacji, no ale moze tobie będzie w niej wygodnie" big_grin
zorientowałam się co ja wyprawiam dopiero gdy ta osoba ryknęła śmiechem : )

Może pamiętacie własne podobne przykłady takich towarzyskich gaf gdzie nie zauważacie jak popełniacie faux pas, i moze nawet byście nie zauważyli nigdy gdyby wam tego hehehe nie powiedziano - podzielcie się! : )


Minnie
--
Odmienne sposoby pojmowania SV 🧐
Obserwuj wątek
    • kora3 Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzyskie.. : 07.05.19, 09:27
      No powiem Ci Minnie, że nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek palnęła coś takiego - serio. A zdarzało mi się już dawać rzeczy znajomym/krewnym nie tylko w prezencie, ale także dlatego, ze mi nie spasowały.
      W obu tych opisanych przez Ciebie przypadkach problemem nie była kwestia darowania tego komuś, a - z braku lepszego słowa - uzasadnienie tego heh czynu.
      Gdyby znajoma dała ci te scierki ze słowami "Proszę Minnie, kupiłam też dla Ciebie, tego nigdy w domu nie za wiele..." - to przecież nic nadzwyczajnego. Podobnie z tym "pajacykiem". - Zupełnie nie dla mnie ten rodzaj piżamy, ale jeśli masz ochotę, to chętnie ci ją oddam, może tobie spasuje" ...

      Możesz mi urwać głowę, ale ja na serio sobie nie przypominam, żeby komuś coś dała z sugestią, ze czynię to dlatego iż ktoś ma to coś, ale stare, zaniedbane, czy zniszczone, albo z taką, że to coś jest beznadziejne (niewygodne, kiczowate, bez gustu) i DLATEGO oddaję to tej osobie. Wobec siebie także sobie takiej akcji nie przypominam. Natomiast zdarzało mi sie dostawać i oddawać rzeczy z "wyjasnieniem" "Nie mój kolor/jednak na mnie to za duże/ coś mi w tym nie pasuje, sama nie wiem co no źle się w tym czuje" itd. No o niewygodzie - owszem było - w przypadku butów. Raz czy dwa razy skusiłam się na zakup jakichś wiedzac, że z racji tego, iz nie są ze skróry mogą być nie do użyku, ale ładne były, więc ...W butach nie chodziłam nigdzie, założyłam (jak zawsze ) w domu na próbę i po 10 minutach już wiedziałam, że nic z tego. I owszem, oddałam przyjaciółce - ma taki sam rozmiar i przede wszystkim ZNA doskonale mój kłopot ze stopami polegający na tym, że niektóre buty, szczególnie te, które nie sa w całości wykonane ze skóry po prostu powodują u mnie takie cierpienia, że nie mogą ich nosić. Ona tego problemu, na szczęście dla niej, nie ma. Zatem w powiedzeniu "Kasiu, jesli spasują ci te buty, to sobie weź, bo ja w nich wytrzymuję 8 minut" nijak nie było nietaktowne. Gdybym jednak dodala przy tym, że jej buty są znoszone (wykluczone u Kaśki hehe) czy niegustowne, to byłby nietakt i to gruby.

      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
      • verdana Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzy 07.05.19, 13:23
        Moim rekordem było powiedzenie nauczycielce francuskiego, że spróbuję podciągnąć syna do poziomu klasy (doszedł w drugim semestrze) , ale "je parle francais comme une vache espagnole" (czyli mówię po francusku jak hiszpańska krowa , francuski idiom oznaczajacy, ze ktoś mówi źle). Nauczycielka , o czym doskonale wiedziałam, bo ją dobrze znałam, miała na nazwisko Hiszpańska. Kto mnie przebije?
          • aqua48 Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzy 07.05.19, 15:41
            Koleżanka na jakiejś imprezie zwróciła mi uwagę że odkleiła mi się i odpadła część broszki, zmartwiona szukam jej bezskutecznie, w końcu mówię do niej chcąc się sama jakoś pocieszyć - a wiesz, trudno, to nie była jakaś cenna rzecz.. broszkę dostałam jakiś czas temu od tej koleżanki właśnie, o czym całkiem zapomniałam...
        • annthonka Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzy 08.05.19, 08:11
          Oj Verdano, chyba mam szansę Cię przebić.
          Może nawet nie tyle ja, co moja matka, która ogólnie mówiąc, jest osobą roztargnioną, mało taktowną i w niezamierzony sposób popełnia gafy co chwila.

          Pewnego razu została zawezwana przed oblicze mojego nowego wychowawcy w liceum (niestety aniołkiem nie byłam, przez co dość dużo czasu spędzała w mojej szkole wink ). Wychowawca miał na nazwisko Kąkol, moja matka wpadła do pokoju nauczycielskiego szukając pana Chabra. Po czym się wytłumaczyła, że pamiętała że chodzi o jakiś polny chwast...
          • rosynanta Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzy 09.05.19, 13:23
            annthonka napisała:

            > Oj Verdano, chyba mam szansę Cię przebić.
            > Może nawet nie tyle ja, co moja matka, która ogólnie mówiąc, jest osobą roztarg
            > nioną, mało taktowną i w niezamierzony sposób popełnia gafy co chwila.
            >
            > Pewnego razu została zawezwana przed oblicze mojego nowego wychowawcy w liceum
            > (niestety aniołkiem nie byłam, przez co dość dużo czasu spędzała w mojej szkole
            > wink ). Wychowawca miał na nazwisko Kąkol, moja matka wpadła do pokoju nauczyci
            > elskiego szukając pana Chabra. Po czym się wytłumaczyła, że pamiętała że chodzi
            > o jakiś polny chwast...

            Próbowałam sobie kiedyś przypomnieć z koleżanką, jak ma na imię jakaś dziewczyna, którą przelotnie poznałyśmy. Zastanawiamy się wspólnie, ona rzuca propozycje, w końcu stwierdza, że to było "jakieś takie imię pasujące do aktorki porno". Ja na to bez namysłu: może X? Po czym uświadamiam sobie, że X ma na imię siostra koleżanki, którą przecież też poznałam...
        • agulha Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzy 09.05.19, 00:40
          Przebijam. Ja w wieku młodzieńczym (ile mogłam mieć lat? 12? 15?), w domu u dobrej koleżanki. Siedzimy w jej pokoju, rozmawiamy, zagląda jej mama (która dobrze mnie znała) i rozmawia z nami też. Ma na sobie domowy strój, konkretnie fartuch kuchenny. Zagaduje coś w rodzaju "przepraszam, że w takim stroju", a ja na to bez namysłu "nie szkodzi, ja też czasami wyglądam jak pajac". Nie pamiętam pierwszej części zdania, ale na 100% walnęłam "ja TEŻ wyglądam jak pajac". Głupio mi było okropnie, ale do tej pory jesteśmy w przyjaźni i z koleżanką, i z jej mamą.
    • shmu Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzyskie.. : 08.05.19, 12:16
      Pracuje z kobieta, ktora jest otyla i bardzo wysoka. Z latwoscia moge sobie wybrazic, ze wazy kolo 130-150 kilo - ciezko mi oszacowac, bo jest poprostu najwieksza osoba, jaka znam. Kiedys poprosila mnie, zebysmy pojechaly winda zamiast wspinac sie po schodach na pierwsze pietro. Ja bylam w ciazy i jej wypalilam zanim pomyslalam, ze chetnie bo tez jestem ciezka.
    • zmija_w_niebieskim Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzyskie.. : 08.05.19, 22:43
      Moja najgorsza gafa: zastanawiałam się kiedys nad wyborem zakładu fryzjerskiego (rzadko chodzę, bo mam długie włosy). Koleżanka poleciła mi swoja fryzjerkę, a ja niewiele mysląc zapytałam: A czy ona robi też takie bardziej nowoczesne, nieciotkowate fryzury?
      Z ręką na sercu, nie chciałam dokuczyć koleżance, ale ona się tak beznadziejnie strzyże, że samo mi wyszło...Bardzo mi potem było głupio.
      • minniemouse Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzy 09.05.19, 05:54
        o, z wlosami tez mialam przygode - kilka lat tenu jak jeszcze mialam dlugie wlosy, zrobilam sobie sama (!) taka podobna korone wokol glowy, tyle ze zakonczona ogonkiem z tylu. taka bylam dumna z siebie!...
        Akurat przyszla do mnie umowiona znajoma, pochwalilam sie wiec fryzura ktora z kolei ona pochwalila ze:
        "no, piekne, jakie kunsztowne, i jeszcze ze sama zrobilas, no no!" zatem zaproponowalam: "chcesz to tez ci takie zrobie" - na co uslyszalam: "a nie, dziekuje, ja nie lubie takich wiesniackich warkoczy"... https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/a065.gif

        Minnie

        --
        Przypadkowe niechcące gafy towarzyskie - śmieszne
        https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif

        Odmienne sposoby pojmowania SV 🧐
    • beata_ Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzyskie.. : 09.05.19, 10:16
      Na "pracowej" imprezie integracyjnej serwowany był m.in. barszczyk czerwony z krokietem. Ekipa rzuciła się na to i koniec końców, kiedy ja i koleżanka (po obsłużeniu reszty) zasiadłyśmy do stołu, został już tylko barszczyk. Wyraziłyśmy delikatnie rozczarowanie, a na to inna koleżanka (która jek inni zgarnęła więcej niż jednego krokieta): "chcecie? bo ja już nie mogę" big_grin
    • rosynanta Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzyskie.. : 09.05.19, 13:18
      Na obronie pracy dyplomowej zobaczyłam wykładowczynię, którą znałam z dawnych lat.
      Przywitałam się z komisją, po czym rzuciłam uwagę, że obcięła włosy, a tak pięknie w tych długich wyglądała...
      Do dzisiaj nie wiem, po co to powiedziałam, ale byłam bardzo zdenerwowana obroną. Przeprosiłam oczywiście, nie obraziła się.
    • borem.lasem Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzyskie.. : 11.05.19, 06:19
      Miałam jakieś 12-13 lat, rodzinna wizyta u kuzynki i jej męża. Ze dwa lata wcześniej byliśmy na ich ślubie. No i tak siedzimy sobie przy stole, tematy na chwilę się skończyły, więc ja, wykorzystując ciszę, zabieram głos: no to może najwyższy czas pomyśleć o dzieciach? Do teraz jest mi głupio, kiedy sobie o tym przypomnę.
      • majenkir Re: 28.05.19, 05:32
        borem.lasem napisał(a):
        > ja, wykorzystując ciszę, zabieram głos: no to może najwy
        > ższy czas pomyśleć o dzieciach?


        To moj maz strzelil podobnego babola:
        nasza znajoma w ciazy (a ma juz syna) obwieszcza na imprezie, ze plod to chlopak. A moj madry maz mowi "no trudno, moze trzecie bedzie dziewczynka".


        A kolega, kiedy moje dzieci byly jeszcze male, przyszedl do nas na Wielkanoc i daje mojemu synowi czekoladowego krolika, a corce (ma cukrzyce) mowi "tobie nie kupilem, bo i tak nie mozesz jesc" uncertain


        --
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
        Abby&Prada
        • minniemouse Re: 28.05.19, 08:41
          a to dyplomata big_grin big_grin

          --
          Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
          https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
          ******************************************************************
          Żarciki i poprawność polityczna
    • lucerka Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzyskie.. : 28.05.19, 06:00
      Siedzę w knajpce przyjaznej rodzicom i czekam na koleżankę. Obok mnie jakaś mamusia zaczyna przewinąć swojego słodkiego bobasa, ktory lezy juz uwolniony z pieluchy wierzgajac na kocyku obok mnie.Ja - królowa umiejętności interpersonalnych - usiłując zagaic: To chłopiec czy dziewczynka? Wzroku tej matki nie zapomnę...

      --
      Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
        • kora3 Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzy 28.05.19, 08:53
          Nooo to jest miodzio. Moja siostra też kiedyś tak "wpadła" z nazwiskami. Została właśnie przyjęta do swej pierwszej pracy i kierownik wysłał ja do innego działu (w innym budynku) z jakimiś papierami ważnymi dla pani Kapusty. Moja siostra całą drogę ponoć powtarzała sobie "Kapusta, kapusta", a jak już dobrnęła gdzie trzeba to zapytała o panią Pietruszkęsmile - moze jej się skojarzyło tak, bo nasza sąsiadka jedna była panią Pietruszkowa smile
          Na szczęście pani Kapusta miała poczucie humoru i powiedziała mojej siostrze, ze pewnie jej szuka, a ona na razie jest Kapusta po mężu, ale jakby co, to Pietruszka też niebrzydko smile

          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
    • katja.katja Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzyskie.. : 28.05.19, 11:16
      W pewnej sieciowej piekarnio-cukierni personel ma zwyczaj (pewnie wymóg od szefostwa) pytać klientów kupujących pieczywo czy może chcą jeszcze coś słodkiego.
      Zwykle by sprawić przyjemność obsługującym tam szczupłym dziewczynom czasem odmawiając dodawałam coś w stylu, że nie wszyscy mają taką figurę jak Pani by sobie pozwolić na ciastko.
      Któregoś dnia z automoatu już chciałam powiedzieć to samo gdy ze zgrozą (na szczęście na czas) zauważyłam, że tym razem obsługująca Pani jest otyła.

      --
      Nie dam się wygasić!
    • tt-tka Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzyskie.. : 30.05.19, 03:06
      Fopow z nazwiskami to juz nawet nie zlicze... co prawda nie zdarzylo mi sie pomylic pana Pchelki z panem Karaluszkiem na zasadzie "jakis insekt pieszczotliwie nazwany", ale (przyklad zmyslony) p. Mleczko z p. Smietanko nagminnie.
      Calkiem niedawno goscilam pania lat 92, osobe w bardzo milym usmiechu prezentujaca piekne i kompletne uzebienie. Nocowala, przygotowalam jej szklanke na proteze i poinformowalam, do czego szklanka. A ona ma wszystkie zeby wlasne.

      --
      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
      • baba67 Re: Przypadkowe, "niechcące" gafy towarzy 30.05.19, 08:36
        Pani najprawdopodobniej przyjęła to jako komplement. Komplement, nawet niezręczny jest wciąż komplementem,Podobnie jak pytanie do pani domu na widok superprofesjonalnie udekorowanego tortu-gdzie zamówiłaś-a to ona sama.Ja bym pękła.

        --
        Starość posiada te same apetyty co młodość tylko nie te same zęby.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka