Dodaj do ulubionych

Upomnialam się o swoje pieniadze

29.09.19, 14:51
Na początku września pozyczylam znajomemu pieniądze. To w miarę dobry kumpel mojego faceta, zatem nie widziałam podstaw, by mu nie pomóc, tym bardziej, że uzgodnilam to wcześniej z moja druga połówka. Kwota pożyczki to 200 zł, potrzebował "na zycie". Pisał, że ma ciężko, wziął sobie babkę z dziećmi, zatem wydatki wzrosły. Dodam, że w tej sprawie kontaktował się ze mną i odpisywał na wiadomości regularnie. Kase pożyczył, miał oddać tuż po 10 września, ale tak się nie stało, nawet nie poinformował mnie, że się to opóźnić. Kilka dni później spotkał się z moim facetem i powiedział, że pieniądze odda 25 września. I znów cisza, niestety. Napisałam zatem do niego wiadomość, jak z pieniędzmi, nawet jej nie odczytał. Nieco mnie to zdenerwowalo, gdyż gdy był w potrzebie, odpowiadał od razu, a teraz totalnie mnie olal. Zatem wczoraj wysłałam do niego druga wiadomość, aby już nigdy nie przychodził do nas po jakąkolwiek pożyczkę, gdyż jest nieslowny i tak się po prostu nie robi. Tego też nie odczytał, pewnie specjalnie, może to taka sciema, że nie widział... Jest jednak regularnie dostępny na komunikatorze, a tych wiadomości przeoczyć się nie da. Jestem zła, gdyż poczułam się wykorzystana i zlekcewazona, mógł choć dac znać, że nie będzie w stanie oddać mi teraz tych pieniędzy, co też mu napisałam zresztą. Pal sześć te dwie stówy, choć piechotą nie chodzą. Tu bardziej rozbija się o to, iż ktoś mnie rozczarował swym zachowaniem.
I teraz pytanie - dobrze czy źle zrobiłam? A może powinnam czekać aż sam się odezwie i nie pisać w ogóle do niego?
Obserwuj wątek
      • elle-joan Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 29.09.19, 15:44
        Nieładnie się ten pan zachowuje, zwleka z oddaniem pozyczki i jeszcze unika kontaktu ale jednak myslę, ze to przesada straszyć policją biorąc pod uwagę, ze to dobry znajomy, kwota nie jest ogromna i tez to spóźnienie nie jest skandalicznie długie.
        • milamala Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 29.09.19, 21:16
          elle-joan napisała:

          > ze to
          > dobry znajomy, kwota nie jest ogromna i tez to spóźnienie nie jest skandaliczn
          > ie długie.

          Nie jest to w zadne sposob dobry znajomy, dla mnie taki "znajomy" po takich dzialaniach stalby sie z automatu bylym znajomym. Kwota nie ma znaczenia. A opoznienie, nie wazne jakie, wazne, ze w ogole nie usprawiedliwione. Pan olewa wierzycielke.
            • milamala Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 29.09.19, 22:09
              Straszenie policja jest bez sensu, ale nie ze wzgledu na to, ze to dobry znajomy czy spoznienie nie jest skandaliczne.
              Mozliwe nawet, ze facet kasy nie odda. Tak bywa z oszustami.
              Policja po prostu nic nie pomoze, kwota jest zbyt mala, poza tym nie ma dowodow, ze do pozyczki doszlo.
              • kora3 Z tą policją to zart chyba był :) 30.09.19, 14:14
                Tak sądze, bo trudno uwierzyć w to, że ktoś oczekiwałby w takiej sytuacji reakcji od ...policji smile

                Ale jesli nie zart, to gwoli wyjaśnienia. Nie jest prawdą to Twoje zdanie Milamalu"Policja po prostu nic nie pomoze, kwota jest zbyt mala, poza tym nie ma dowodow ze do pozyczki doszlo."

                Nawet gdyby kwota była znacznie wyższa, a wierzycielka miała umowę pozyczki akurat POLICJA sprawą by się nie zajęła. Policja nie zajmuje się bowiem windykacją długów.

                Gdyby ktoś się z takim czyms pofatygował na policję, to rozłozyłby funkcjonariusz ręce. Jak miałby trochę wiedzy i dobry humor, to poradziłby takiej osobie zwrócić się do sadu, bo tylko sąd moze zdecydować o zajęciu komorniczym w celu sciagnięcia długu.
                Z karnego paragrafu - o wyłudzenie - w takiej sytuacji trudno skazać. Trzeba by udowodnić, że dłużnik pozyczając od poczatku zakładał, ze nie ma zamiaru oddać. Byłoby to mozliwe, gdyby zmienił miejsce zamieszkania, posługiwał się nie swoimi danymi itd.
                Jesli dłużnik przyznaje, że pożyczył i nie ma z czego oddać nic nie wkazuje na przestępcze działanie i mozna dochodzić swoich praw na drodze cywilnej li tylko.


                --
                Korcia
                "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
      • loginka234 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 29.09.19, 16:49
        Nie udowodnie mu, że pożyczył ode mnie pieniądze. Słowo przeciwko słowu.
        Poza tym zdenerwował mnie fakt, że w sprawie spłaty kontaktował sie tylko z moim facetem, choć pożyczył ode mnie. Nie odpisać na wiadomość to już bardzo brzydko, tym bardziej, gdy ktoś upomina się o swoje.
        Życie utwierdza mnie w przekonaniu, że ludzie są fałszywi i nielojalni. Kiedyś pomoglabym każdemu, było mi żal żebraków i ubogich. Teraz się na to uodpornilam i już mnie to zbytnio nie rusza. Właśnie z powodu takich sytuacji, niestety to nie jest odosobniony przypadek.
        A znajomość się rozluzni z powodu 200 zł....
        • szpil1 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 29.09.19, 18:04
          loginka234 napisała:

          >
          > Poza tym zdenerwował mnie fakt, że w sprawie spłaty kontaktował sie tylko z moi
          > m facetem, choć pożyczył ode mnie.

          W takim razie wyślij swojego faceta, żeby zapytał kiedy zamierza pieniądze oddać.
            • milamala Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 29.09.19, 21:21
              loginka234 napisała:

              > Powiedział, że skoro ja mu pozyczalam, to jego to nie interesuje. Pewnie nie ch
              > ce mieć z nim spiec i dlatego się nie odzywa.

              Co z twoim facetem jest nie tak? Kontakt z takim typem jest dla niego az tak istotny, ze nie zamierza ci pomoc.
              Ja to bym sie na twoim miejscu przy okazji swojemu facetowi przyjrzala. I to na dzien dzisiejszy wydawalo by mi sie isttniejsze. Sorry za szczerosc, ale z twoim facetem ewidetnie cos jest nie tak.

            • szpil1 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 30.09.19, 19:07
              loginka234 napisała:

              > Powiedział, że skoro ja mu pozyczalam, to jego to nie interesuje. Pewnie nie ch
              > ce mieć z nim spiec i dlatego się nie odzywa.

              Twoj facet tak powiedział? No, ja bym się poważnie w takim razie zastanowiła co to za związek jest.
        • heniek.8 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 29.09.19, 20:12
          loginka234 napisała:

          > A znajomość się rozluzni z powodu 200 zł....

          ten koleś ma to wliczone w biznes plan
          jego wyliczenia mówią "relacje z loginką są dla mnie mniej warte niż 200zł"

          a ty tu rozkminiasz że się znajomość rozluźni

          ona nigdy nie była więcej warta niż 50 zł, przepłaciłaś
    • heniek.8 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 29.09.19, 20:05
      loginka234 napisała:

      > I teraz pytanie - dobrze czy źle zrobiłam? A może powinnam czekać aż sam się od
      > ezwie i nie pisać w ogóle do niego?

      cokolwiek zrobiłaś to było dobrze … lub  źle - przeszłość nie ma znaczenia

      znaczenie ma przyszłość - co zrobisz następnym razem w podobnej sytuacji

      wszak zapłaciłaś 200 zł za lekcję
        • heniek.8 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 29.09.19, 20:17
          loginka234 napisała:

          > Mnie te pieniądze aż tak nie obchodzą, nawet bym mu podarowała ten dług gdyby t
          > ylko lojalnie podszedł do sprawy i powiedział, że nie da rady teraz oddac. Cóż,
          > faktycznie,

          no to zapłaciłaś i zmarnowałaś lekcję
          jakieś idealistyczne pierdy
          to mi daj 200 zł a ja będę codziennie dzwonił i informował i przepraszał o tym że nie dam rady oddać
            • aqua48 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 29.09.19, 21:37
              loginka234 napisała:

              > Wiesz, że nie o to chodzi. Obcym na ulicy pieniędzy nie daje, ale dobrego znajo
              > mego poratowalam, gdy był w potrzebie.
              > A Ty jakbyś się zachował w mojej sytuacji?

              Ja od jakiegoś czasu mam taką zasadę, że pożyczam komuś tylko to co jestem w stanie podarować. Ale też w życiu straciłam trochę nieoddanych książek, kaset, niewielkich sum pieniędzy, drobnej biżuterii itp.
            • heniek.8 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 29.09.19, 21:57
              loginka234 napisała:

              > A Ty jakbyś się zachował w mojej sytuacji?

              ta sprawa ma tak wiele aspektów
              przede wszystkim nie mam znajomych dla których 200 zł to jest jakiś problem na długoterminową pożyczkę

              unikam takich ludzi

              jedyna sytuacja to gość którego dobrze znam i znalazł się w sytuacji bez kasy (np. jesteśmy gdzieś w górach czy nad morzem i okradziono go)

              wtedy robię mu przelew albo jeżeli nawet telefon mu ukradli, to przy świadkach daję mu stówę na bilet i godzę się w duchu z tym że mnie zrobi w konia tak jak ten twój ananas smile
              • kora3 Drodzy Państwo ... 30.09.19, 13:49
                Tak czytam wypowiedzi i niestety, znów, dostrzegam raz jakieś takie przerzucanie odpowiedzialności za złe czyjeś zachowanie na tego, kto jest ofiarą tego zachowania, a dwa - ocenianie forumowiczki w zakresie o jaki nie prosiła, by ją oceniać.

                Loginka wyraźnie pytała - czy postąpiła żle czy dobrze upominając się o zwrot - w domysle z racji tematyki forum - pod względem SV.
                Nie pytała czy ktoś uwaza ją za naiwną, ani też czy ktoś inny pozyczłyby dobremu znajomemu taką czy inną kwotę, ani też czy ma znajomych, którzy chcieliby taką kwotę pozyczyć.
                Tego rodzaju uwagi nie wydają mi się kulturalne. A i kolejne autoprezentacje, jacy to wszyscy jesteśmy mądrzy i zapobiegliwi - także.

                Jasne, gdy się cokolwiek pożycza komuś bez umowy zawsze istnieje ryzyko, że ktoś nie odda. Nawet nie dlatego, że nie zechce - ot moja kolezanka na studiach pożyczyła swemu dobremu koledze pewną kwotę pieniędzy. Powiedzmy tak jakby na dzisiejsze pieniędzy tysiąc złotych. Była to dla niej spora suma - mowa o studentce dziennej, z przeciętnej materialnie rodziny. Kolega miał oddać za miesiąc, za dwa tygodnie już nie żył, zginął w wypadku. Kolezanka nie miała serca upominac się u jego - niebogatej dodam - rodziny pograzonej w ciezkiej załobie. Zresztą na logikę stwierdziła, że teraz to tak każdy mógłby przyjśc do nich i powiedzieć, że chłopak był winien ...Nieprawda? No prawda.
                Przewidzieć tego, że chłopak zginie nikt nie był w stanie.

                Loginka pożyczyła jak sama pisze nie komuś ledwie widzianemu kilka razy, tylko dobremu kumplowi swego faceta. Najpewniej - bez pokwitowania. Ale tak się zastanawiam kto brałby pokwitowanie na taką sumę od kogoś znajomego? No raczej mało kto smile ...Nie no domyślam się, ze Wy nie macie znajomych potrzebujących takiej kwoty a gdybyście mieli to pokwitowanie - pewne smile

                Ja takie kwoty pozyczam ludziom bez pokwitowań smile - jeszcze mi się nie zdarzyło, zeby ktoś mi nie oddał. Gdyby ktoś nie oddał, to by mnie bynajmniej nie zrujnowało, ale owszem - upomniałabym sie nawet o stówkę - bo dlaczego nie, skoro ktoś był winien?


                --
                Korcia
                "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                • milamala Re: Drodzy Państwo ... 30.09.19, 20:12
                  kora3 napisała:


                  cyt. > Nie pytała czy ktoś uwaza ją za naiwną, ani też czy ktoś inny pozyczłyby dobrem
                  > u znajomemu taką czy inną kwotę, ani też czy ma znajomych, którzy chcieliby ta
                  > ką kwotę pozyczyć.
                  > Tego rodzaju uwagi nie wydają mi się kulturalne. A i kolejne autoprezentacje, j
                  > acy to wszyscy jesteśmy mądrzy i zapobiegliwi - także.

                  Alez sie puszy i puszy az jej uszami wychodzi. Jak juz skonczysz i sie obudzisz z tego milego snu to wiedz laskawie (choc wiadomo ,ze ty wiesz zawsze "lepiej"co kto ma na mysli)

                  • milamala Re: Drodzy Państwo ... 30.09.19, 20:17
                    Za wszesnie sie wyslalo. Moje stwierdzenie, ze Loginka jest naiwna nie dotyczylo tego, ze pozyczyla kase, bo kazdemu sie pozyczac kase zdarza i nigdy czlowiek nie wie czy ja odzyska.
                    Raczej o to, ze dziewczyna rozkminia czy warto sie upomniec bo

                    : > A znajomość się rozluzni z powodu 200 zł....

                    Gosc ja pewnie oszukuje, ma ja w nosie a ona jeszcze rozkminia czy jej sie ta znajomosc rozluzni … bo moze nie warto z powodu 200 zl.
                    Przy okazji nie bardzo dostrzega jak fatalnie zachowuje sie jej facet.

                    To jest naiwne myslenie jesli ktos robi nam krzywde a my sie jeszcze martwimy, ze nam sie z krzywdzicielem nasza relacja rozluzni.


                    • kora3 Re: Drodzy Państwo ... 01.10.19, 08:14
                      Wiesz, a ja myslę, ze Loginka po prostu nie umie zareagować na takie zachowanie, jak tego dłużnika. Wbrew temu co sie wydaje całkiem wielu ludzi ma problemy z własciwą reakcją w takich sytuacjach. Wynika to czasem z wychowania, a czasem z podejscvia, ze upominanie sie o swoje - nie tylko o pieniądze jest przejawem małostkowości i pieniactwa.
                      Postawa Loginki w tej sytuacji nie ejst jakas unikatowa, bynajmniej ...

                      --
                      Korcia
                      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                      • milamala Re: Drodzy Państwo ... 01.10.19, 09:17
                        A kto powiedzial, ze jest unikatowa, wiekszosc wychowywana w tym klimacie ma taki sam problem. Dlategomy tu jestesmy zeby dziewczynie uswiadomic, ze upominanie sie jest najwlasciwsza reakcja, a troska o ewentualne rozluznienie wiezi jest bez sens, bo pan swoja postawa wystarczajaco udowodnil, ze zadnej wiezi nie bylo, nie ma i nigdy nie bedzie. Plus odemnie "bonus" - rada aby dobrze przyjrzec sie swojemu partnerowi, bez klapek na oczach. Dla wlasnego dobra i z szacunku do siebie.
                        • kora3 Re: Drodzy Państwo ... 01.10.19, 15:36
                          Nie sadze, by Logince zależało na kontaktach z tym panem Milamalu - raczej na tzw. nieskwaszeniu atmosfery - to też jak sadze względy wychowaniasad

                          Natomiast co do partnera - moze nie czytałam wszystkiego, ale z tego co przeczytałam nie wynika bynajmniej by ów partner miał w tej pożyczce jakiś udział - np. namawiał Loginkę by pozyczyła kasę jego koledze. Jesli tak własnie było, to partner nie ma żadnego moralnego obowiazku czuć się za te sytuację odpowiedzialny. owszem, mógłby koledze powiedzieć, że nie jest posłańcem i skoro kolega ma zamiar oddać kasę później niż się umawiał z Loginką to winien sam jej to zakomunikować, a takze - spotkawszy pana przypomnieć mu o pożyczce, ale nie wymagajmy, zeby zastępował dluznika, bo dłużnik jest kobietą ....

                          Sama kiedyś miałam następującą sytuację: moja kolezanka ze studiów, z innej ngrupy dziewczyna, ale dobreze mi znana, bo wszak było nas na całym roku z 5, a to było już na 3 chyba roku, zapoznawszy moją siostrę na jakiejś imprezie u mnie zachwyciła się jej kreacją i poprosiła o pożyczkę sukienki na wesele. Bez mego posrednictwa dodam, panie same sie zgadały. Siotra też się mnie nie radziła czuy jej pozyczyc, po prostu przywiozła tę sukienkę odwieżoną i poprosiła mnie czy mogę ją podać kolezance na uczelni - no nie było problemu. Nie pytała dlaczego, ani kiedy kolezanka ma jej zwrcócić - w końcu mowa była o dorosłej panience i jej ubraniu! Pakunek podałam kolezance i o sprawie zapomniałam ... W jakiś czas potem siostra mnie zaczeła pytać, czy ta kolezanka aby nie zwróciła sukienki ...Ano nie. A to mam ją zapytać, bo pewnie zapomniała. Już sama ta sytuacja była dla mnie mocno niezreczna. Bo w sumie dlaczego JA miałabym się upominać o zwrot rzeczy innej dorosłej osoby, która ją pozyczyła kolejnej dorosłej BEZ mego udziału? Ale ze nie miałam telefonu do kolezanki, zeby podać siostrze i sama sie upomniała - to w drodze wyjątku wspomniałam kolezance o tym, ze moja siostra pyta kiedy zwróci sukienkę. No i wtedy kolezanka ,ze coś tam sie stało z tą sukienką, dziure wypaliła, czy inaczej zniszczyla, nie pamiętam i że prosi, zebym zapytała siostrę co w tej sytuacji itd. Miałam seredecznie dość już funkcji głuchego telefonu, kolezance dałam numer do mojej siostry i powiedziałąm, zeby sama sobie zadzwoniła i dogadały się. Kolezanka, ze nie, bo siostre mało zna, sytuacja głupia (!!!). Jak tak mało ja zna, to było od niej nie poyczac ubrania! A skoro już pozyczyła, to nie niszczyć. Siostrze przekazałam, co panna mówiła i moja siostra też - zeby się jakoś JA z panną dogadała ...A co mnie to z przeproszeniem obchodziło? Siostra się mnie nie pytała czy jej pozyczac, ani ja nie prosiłam w imieniu kolezanki, by jej pozyczała. Dwie dorosłe babki sie dogadały, a JA miałam to odkrecać?


                          --
                          Korcia
                          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                          • zmiija_w_niebieskim Re: Drodzy Państwo ... 01.10.19, 21:15
                            ale nie wymagajmy, zeby zastępował dluznika, bo dłużnik jest kobietą ....

                            Wierzyciel jest kobietą, Koro. Wierzyciel. Dłużnik to ten pan, który jest winien pięniądze. (Chyba, że on też jest kobietą jak Kopernik była)
                            • kora3 Re: Drodzy Państwo ... 02.10.19, 08:49
                              Tak Żmijo, no pomyliłam się, ale wszak z kontekstu wiadomo o co chodzi ..

                              --
                              Korcia
                              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
    • kora3 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 30.09.19, 10:31
      Hmmm zrobiłaś dobrze i niedobrze smile
      Nic nie ma złego w upomnieniu się o swoje pieniądze (inna rzecz pozyczoną i nieoddaną w terminie). Natomiast upomnienie się via komunikator nie jest dobrym pomysłem, boi jak sama widzisz dłużnik ignoruje te wiadomosci.
      W opisanej sytuacji wypada zadzwonić do pana i zażądać zwrotu. Choć obstawiam, ze moze nie odebrać sad

      Swoją drogą - widzę, że ulegasz typowej dość opinii, ze nie wypada upominać o swoją kasę. Otóż - owszem - wypada. Dłuznik w ogóle nie powinien wierzyciela stawiac w sytuacxji, kiedy musi się upominac, ale skoro stawia....


      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
        • kora3 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 30.09.19, 13:29
          Rozumiem ...To co napisałam, ze z jakiejs strony postąpiłaś "niedobrze" piszac na komunikatorze nie miało charakteru jakiejś przygany - zwyczajnie - czysto technicznie taka komplikacja jest mniej pewna, niz kontakt telefoniczny czy osobisty. Tak czy siak - nie robisz nic złego upominając się o swoją kasę ...


          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
            • kora3 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 30.09.19, 15:43
              To jest taki mechanizm psychologiczny, wynikający poniekąd z wychowania też. czujemy sie dyskomfortowo upominając się o swoje, bo wielu z nas wychowywanych jest w duchu, ze nie wypada.
              Bierze sie to też z tego, że osoby tak odczuwajace nie potrafiłyby zrobic jak ten kolega Twego partnera - pożyczyc, nie oddać itd. Stąd dla takich ludzi, do których sie zaliczasz najpewniej jest to kompletnie - z braku lepszego słowa - kosmiczne ...Po prostu w głowie się nie mieści ...
              Tak, to ten pan powinien się wstydzić, nie Ty - i powinien podwójnie - raz, ze nie oddał w terminie, a dwa -ze tak się zachowuje. Tobie nie mozna niczego zarzucić !!!

              --
              Korcia
              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
              • loginka234 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 30.09.19, 16:15
                To prawda, gdybym to ja pozyczyla pieniądze i nie oddała w terminie, z pewnością skontaktowalabym się z tą osobą w celu wyjaśnienia jej sytuacji oraz oczywiście przeprosiła. Dziwi mnie bardzo zachowanie ludzi, nie wiem, może wynieśli to z domu... Tak samo niekulturalne jest wg mnie spożywanie posiłku w domu i nie zaproponowanie poczęstunku swojemu gościowi. To było np. nagminne w domach moich koleżanek - matki przynosiły im obiad do pokoju, a mnie nie pytaly, czy chciałabym zjeść. Moja mama zawsze przychodzila z talerzami dla mnie i każdej mojej koleżanki. Tego samego nauczyłam swoje dzieci i mam nadzieję, że i one z kolei przekażą swoim dzieciom smile
                • milamala Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 30.09.19, 20:20
                  loginka234 napisała:

                  "Tak samo niekulturalne jest wg mnie spożywanie posiłku w domu i nie z
                  > aproponowanie poczęstunku swojemu gościowi. To było np. nagminne w domach moich
                  > koleżanek - matki przynosiły im obiad do pokoju, a mnie nie pytaly, czy chciał
                  > abym zjeść.

                  Naprawde? A wydawalo mi sie, ze Polacy to jednak goscinny narod.
        • annthonka Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 30.09.19, 16:04
          Dzwoń koniecznie, trudniej mu będzie Cię zignorować. Sytuacja nieprzyjemna, niby kasa niewielka, ale chodzi o zasadę.

          Za to Twój trochę słabo się zachowuje, bo jest bardziej lojalny wobec kolegi niż wobec Ciebie. No a poza tym skoro uzgadniasz z nim tę pożyczkę, to pewnie macie jakiś wspólny budżet, więc jemu tak samo powinno zależeć na załatwieniu tej sprawy.
            • milamala Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 30.09.19, 20:22
              loginka234 napisała:

              > Bo to jest tak, że gdy się pokloci ze mną to i tak się pogodzimy, natomiast z k
              > umplem już nie wiadomo...

              No wiesz … az mnie zatkalo.
              Kumpel ( i to jaki kumpel, oszust a nie kumpel, ktory zwyczajnie okrada moja kobiete) jest wazniejszy niz ty?

              Loginko, zadzwon do tego precla i upomniej sie o kase. Ale sie nia nie przejmuj.
              Ty sie lepiej dobrze nad swoim facetem zastanow.
              Wierz mi, to nie jest normalne.
              To jest mega nienormalne.
              • heniek.8 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 30.09.19, 20:55
                milamala napisała:

                > Ty sie lepiej dobrze nad swoim facetem zastanow.
                > Wierz mi, to nie jest normalne.
                > To jest mega nienormalne.

                co jest nienormalne? dla jej faceta dziewczyna to epizod - nie pierwsza i nie ostatnia
                a kumpel z dzieciństwa jest na całe życie

                rozumiem to że można się odciąć, szczególnie od takiego dzbana który pozycza po znajomych po kilka stówek i nie oddaje,
                odciąć się i zacząć życie z jakąś np. kobietą,
                ale to musi być ta jedyna, a widocznie loginka nią nie jest
                        • loginka234 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 02.10.19, 01:23
                          Już do niego dzwonił, ale dziad nie odbierał. Nasze sms-y też ignorowal. Kurde, głupio mi wyklocac się o 200 zł...
                          Ok, w końcu odpisał (mojemu facetowi, bo na mnie totalna olewka), że ma jakieś problemy finansowe i musi wziąć pożyczkę (z pewnością chwilowke). Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś ma kłopoty finansowe, ale nie zrozumiem nigdy, jak można pożyczyć coś od kogoś i unikać tej osoby, gdy nadejdzie czas spłaty. Gdybyśmy nie pisali to pewnie "zapomnialby", że ma coś komuś oddac.
                          Wziął sobie kobietę z dziećmi, to niech teraz na nie tyra, w końcu wiedział chyba co robi. Swoją drogą babka ma nieźle - znalazła sobie frajera, który zasuwa na nią i jej dzieci (gość pracuje na dwa etaty by ich utrzymac). Młody koleś, jeszcze przed trzydziestka... Może z racji młodego wieku taki naiwny... Baba ma 1500 zł (trójka dzieci) i frajera, co na nią robi. Dodam, że facet dużo nie zarobi, łącznie ze 4000 zł... I wszystko laduje w te kobietę i jej dzieci, cóż...
                        • loginka234 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 02.10.19, 01:28
                          To jakbyś to załatwił? Mam iść i awanturowac się by mi oddał pieniądze? Typek nas ewidentnie unika, ignoruje sms-y i telefony, raz tylko odpisał mojemu facetowi, że ma problemy finansowe. Coś czuję, że ciężko mi będzie odzyskać te pieniądze... I tak życie mnie uczy, że nie warto pomagać...
                          • milamala Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 02.10.19, 09:15
                            Nic wiecej nie zrobisz poza tym, ze bedziesz upierdliwie upominac sie o swoje, az w koncu bedzie mial dosc. Mozesz tez poslac swojego faceta (choc w tym przypadku bardzo watpie czy by ci sie udalo) wraz z kilkoma roslymi kolegami zeby sobie z nim powaznie porozmawiali.
                              • heniek.8 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 02.10.19, 09:24
                                milamala napisała:

                                > milamala napisała:
                                >
                                > cyt "wraz z kilkoma roslymi kolegami zeby so
                                > > bie z nim powaznie porozmawiali. "
                                >
                                > Najlepiej w mocno wschodnim akcentem, to moze czasem zrobic wrazenie.

                                super pomysł, za taką usługę biorą 500zł big_grin
                                • nocnymarek2 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 02.10.19, 22:58
                                  heniek.8 napisał:

                                  > > z kilkoma roslymi kolegami zeby sobie z nim powaznie porozmawiali.

                                  > super pomysł, za taką usługę biorą 500zł big_grin

                                  Jeśli za swoją naukę się płaci 200 zł, to może warto dołożyć
                                  300, żeby również wyedukować kolegę? W końcu, mówimy
                                  o wierzycielce, która ma (a co najmniej miała) dobre serce.
                                • milamala Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 04.10.19, 00:10
                                  > super pomysł, za taką usługę biorą 500zł big_grin

                                  Nie wiedzialam, ja myslalam o prawdziwych kolegach, takich ktorzy po prostu porozmawiaja. Nie od dzis wiadomo, ze niektorzy mezczyzni szybciej posluchaja innych mezczyzn niz jakis tam kobiet zwlaszcza takich ktorym sie ukradlo pare groszy.
                      • heniek.8 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 30.09.19, 21:49
                        loginka234 napisała:

                        > gdybym ja była facetem, to nie pozwolilabym nikomu lekceważyć mojej kobiety...

                        "mojej kobiety" - to nie jest moim zdaniem binarne, tzn. że albo jesteś na 100% jego kobietą, albo nie jesteś wcale
                        to jest bardziej zniuansowane, od zera do 100% może być w każdym miejscu pośrodku

                        może być tak że ty myślisz "mój facet" i dajesz mu 100% swojej uwagi

                        a on w tym czasie myśli tak "to jest laska z którą się serduszkuję, ma pieniądze i nie sknerzy więc dobrze nam, ale jeżeli miałbym pytać tego typa o pieniądze które od niej pożyczył, to już za wiele, prędzej znajdę nową laskę"
                          • milamala Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 30.09.19, 22:35
                            10iwonka10 napisała:

                            cyt. > Facet jest pewno bierny I taka 'd...a wolowa' wiec nie chce sie angazowac I cze
                            > ka az dziewczyna sama to rozwiaze.

                            Mylisz sie. Akurat z d...mi wolowymi mi po drodze, mam w tym temacie duze doswiadczenie. Nawt d...pa wolowa potrafi sie zatroszczyc o swoja partnerke jak chce. Zwlaszcza ponaglany. D...pa wolowa nigdy nie powie swojej partnerce "sama sobie to zalatwiaj".
                            Tak powie tylko ten, komu nie zalezy, niezaleznie od cech osobowosciowych.

                            • 10iwonka10 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 01.10.19, 10:08
                              Ciezko oceniac na podstawie jednej sytuacji- ludzie maja rozne relacje w zwiazkach. Moze byc tak ze gosc jest dupkiem a Loginka jest bardzo ugodowa moze mao asertywna osoba wiec gosc sie nawet nie wysila…. Jest wiele takich zwiazkow gdzie facet niezbyt dobrze traktyje swoja partnerke a ona I tak wciaz przy nim tkwi.
                              • milamala Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 01.10.19, 13:47
                                10iwonka10 napisała:

                                > Ciezko oceniac na podstawie jednej sytuacji- ludzie maja rozne relacje w zwiazk
                                > ach.

                                Pewnie , ze tak, dlatego lepiej sie uwaznie przyjrzec czy byl to wypadek przy pracy, czy jakas stala tendencja do olewania partnerki.

                            • nocnymarek2 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 02.10.19, 00:57
                              milamala napisała:

                              > Nawet d...pa wolowa potrafi sie zatroszczyc o swoja partnerke jak
                              > chce. Zwlaszcza ponaglany. D...pa wolowa nigdy nie powie swojej
                              > partnerce "sama sobie to zalatwiaj".

                              Tylko czemu partnerka wołowej dupy załatwia jakieś finansowe sprawy
                              z jego koleżkami? Gdyby moja partnerka zaczęła jakieś takie finansowe
                              interesiki, to może i sam pokazałbym wołową dupę wobec niej? Chyba,
                              że nie mamy wspólnoty majątkowej, więc hulaj dusza.
                                • nocnymarek2 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 02.10.19, 22:43
                                  milamala napisała:

                                  > Nie wiedzialam, ze pozyczenie 200 zlotych wchodzi w sklad
                                  > "interesu". Ja inaczej rozumie to slowo.

                                  Chyba tu chodzi o zrozumienie sytuacji, a nie słowo. Jeśli jest
                                  to bardziej znajomy partnera, to takie sprawy (tudzież różne
                                  zaproszenia itp.) powinien kierować do (albo przez) niego.
                                  Partner wiedział o pożyczce? Akceptował? Żyrował?
                                  • nocnymarek2 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 02.10.19, 22:52
                                    nocnymarek2 napisał:

                                    > Partner wiedział o pożyczce? Akceptował? Żyrował?

                                    Teraz doczytałem, że wiedział (wcześniej się zatrzymałem
                                    na tym, że "wziął babę z dziećmi i niech tyra"). Ale nadal
                                    nie wiem, czemu to autorka była proszona o pożyczkę,
                                    a nie jej partner. Chyba miała bardziej miękkie serce - to
                                    teraz powinna mieć twardszą dupę.
        • szpil1 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 30.09.19, 19:13
          loginka234 napisała:

          > Nie pisałam do niego na telefon prywatny bo nie mam numeru, ale zaraz sobie zał
          > atwię i zadzwonię do miłego pana 😉😉😉.

          Najlepiej byłoby zapytać go osobiście, nie masz okazji gdzieś go spotkać?
    • jadwiga1350 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 02.10.19, 07:45
      loginka234 napisała:

      > Na początku września pozyczylam znajomemu pieniądze.

      Chyba trochę przesadzasz. Pożyczyłaś na początku września a jest dopiero koniec września. Może facet naprawdę nie ma z czego oddać. Poczekaj spokojnie.

      Pożyczył na początku września(na życie) a 10 września miał już oddać? Skąd taki nagły przypływ gotówki u niego?
      • kora3 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 02.10.19, 10:08
        jadwiga 1350 napisała: "Skąd taki nagły przypływ gotówki u niego?"

        No to bardzo proste jest akurat Jadwigo - przypływ ów najpewniej z ...wypłaty smile Wnoszę na logikę z terminu zaplanowanego oddania smile Obecne przepisy mówią, że pracodawca ma obowiązek zapłącić pracownikowi za przepracowany miesiac do dnia 10 następnego miesiaca. Moze to uczynić wcześniej, ale nie później. Wielu pracodawców płaci zatem własnie 10- tego. A że chłop pozyczył "na zycie" - no sa w PL ludzie, którzy zyją od wypłaty do wypłaty. Nie mają oszczędnosci, bio tak na serio nie mają z czego michy robić. Czasem taka osoba źle zaplanuje wydatki i zwyczajnie jej braknie na owo życie przed wyplatą jeszcze, a czasem po prostu zdarzy się jej konieczny acz nieprzewidziany wydatek (np. lekarstwa, naprawa czegoś) i też jej braknie. Skoro zatem rozwikłana została ta zagadka smile to pozwolę sobie odnieśc sie do reszty Twej opinii.

        Uwazam Jadwigo, że nie masz racji piszac to "Chyba trochę przesadzasz. Pożyczyłaś na początku września a jest dopiero koniec września. Może facet naprawdę nie ma z czego oddać. Poczekaj spokojnie."
        Nie ma bowuiem znaczenia jak dawno sie komuś pożyczyło, a DO KIEDY. Skoro gosc mówił ze do 10- tego, to miał obowiazek do 10 - tego oddać - logiczne chyba. Jesli pracuje legalnie na etacie nie ma mozliwosci, by mu pracodawca nie zapłacił do tego dnia pensji. Za to pracodawcom groza naprawdę ogromne kary, niewspółmierne do kwot wypłat nierzadko. Dlatego zaden sobie na to nie pozwala, chyba, ze na serio planuje ogłoszenie upadłosci.
        Załóżmy jednak przez chwile, że ów pan z dowolnej przyczyny 10- tego wrzesnia nie miał tej kasy. Wówczas winien skontaktować sie z Loginką i POPROSIC ją o możliwość przesunięcia terminu spłaty na później. Tak postępuje w takiej sytuacji normalna dorosła odpowiedzialna osoba! To nie wierzyciel ma sie zastanawiać czy dłużnik ma, czy nie ma itd. To dłużnik ma zadbać o spłaqtę, a jesli nie moze - przeprosić i poprosić jw.





        --
        Korcia
        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
      • annthonka Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 02.10.19, 10:51
        Zapewne dostaje wypłatę 10, w wielu firmach tak jest, że płacą 10 dnia następnego miesiąca i jest to zgodne z prawem.

        Zresztą nie o to chodzi. Powiedział, że odda 10 września. Skoro nie mógł (różne sytuacje się zdarzają) to powinien uprzedzić i poprosić o więcej czasu. Takie unikanie kontaktu może oznaczać, że facet nie zamierza tej kasy oddać.
      • loginka234 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 03.10.19, 00:32
        Dlatego mówię, że spokojnie zaczekalabym na pieniądze, gdyby tylko ten znajomy dał mi znać, że teraz nie są rady oddac. A tak dwa terminy spłaty minęły i cisza. Przez to nie wiem, czy zapomniał, czy oddac nie chce. Raz tylko odpisał mamy partnerowi na sms-a, że teraz u niego jest ciężko i musi wziąć pożyczkę. Telefonów nie odbiera, nie oddawania i na pozostałe wiadomości nie odpowiada. Mnie ignoruje już totalnie co mnie mocno irytuje, ponieważ pieniądze pożyczal ode mnie, a co za tym idzie, to ze mną powinien się kontaktować. Moim zdaniem takie zachowanie oznacza brak obycia, nie lubię też nieslownych ludzi. Naprawdę, zycie uczy, że każdy jest dobry tylko wtedy, gdy czegoś potrzebuje.
        • basia_styk Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 03.10.19, 10:00
          loginka234 napisała:

          > A tak dwa terminy spłaty minęły i cisz
          > a. Przez to nie wiem, czy zapomniał, czy oddac nie chce. [...] Telef
          > onów nie odbiera, nie oddawania i na pozostałe wiadomości nie odpowiada.

          Sprawa jest dość ewidentna, skoro gość schował głowę w piasek - pieniędzy nie ma zamiaru Ci oddać. Natomiast wydaje mi się, że byłoby dobrze, gdyby Twój partner też zerwał znajomość z tym kolegą, bo niczego dobrego nie można się od niego spodziewać.
              • loginka234 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 03.10.19, 12:52
                Raczej pożyczył z powodu nowej sytuacji życiowej, pisałam, że wziął sobie babkę z trójką dzieci, na które on (cóż za naiwny kretyn) tyra na dwa etaty. Babka ma z pewnością 1500 zł z 500 plus, ale czy pracuje, tego już nie wiem. Mimo ciężkiej sytuacji owego pana, nie mam zamiaru sponsorowac jego nowej rodziny gdyż aby mieć 200 zł, sama również muszę na nie zapracować. Tym bardziej, iż zachował się nie w porządku i nas najzwyczajniej w świecie, brzydko mówiąc - olewa. To mnie najbardziej zdenerwowalo, gdyby tylko zadzwonił i się usprawiedliwil, nie byłoby problemu.
                • heniek.8 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 03.10.19, 13:07
                  loginka234 napisała:

                  > nie mam zamiaru sponsorowac jego nowej rodziny gdyż a
                  > by mieć 200 zł, sama również muszę na nie zapracować.

                  Czyli co zamierzasz zrobić?

                  >gdyby tylko zadzwonił i się usprawiedliwil, nie
                  > byłoby problemu.

                  Jak to się ma do punktu wyżej? Nie masz zamiaru sponsorować, ale jeżeli zadzwoni i się usprawiedliwi to nie ma problemu?
                  • 10iwonka10 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 03.10.19, 13:31
                    >>Jak to się ma do punktu wyżej? Nie masz zamiaru sponsorować, ale jeżeli zadzwoni i się usprawiedliwi to nie ma problemu?>>

                    Czytasz miedzy wierszami- Gdyby zdzwonil , przeprosil I poprosil o przesuniecie terminu splaty- to Loginka miala na mysli natomiast unikanie….
                        • heniek.8 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 03.10.19, 16:13
                          Moim zdaniem można te dwie stówki uznać za stracone, gdyby dzwonił i się tłumaczył że nie ma to też by niewiele zmieniło
                          Ale oczywiście jeżeli nie będziesz mu przypominać to nie odda na pewno, jeżeli będziesz często dzwonić to odda, tak na 1-2% szans
                        • loginka234 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 03.10.19, 18:47
                          Tak, pożyczył też jeszcze od przynajmniej jednego kolegi, dziś się dowiedzieliśmy. Z jednej strony rozumiem go, ma problemy finansowe (czy ja zawsze muszę ludzi usprawiedliwiać??!), ale z drugiej strony obowiązuje chyba coś takiego jak kodeks moralny i etyczny?? Mój facet jedzie dzis z tym drugim kumplem do naszego dłużnika, by pogadać, kiedy wszyscy możemy spodziewać się pieniędzy. Tak to jest, jak mlody, niestabilny finansowo chlopak bierze sobie na glowe babke z trojka dzieci... Gdyby byl sam lub mial bezdzietna pracujaca kobietę, problemow by nie mial.
                          • heniek.8 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 03.10.19, 18:52
                            już któryś raz powtarzasz z kim on się związał itp., widać że to jakoś głęboko w tobie siedzi

                            a to nie jest decydujące w tej sprawie - gość ma taki charakter że się nie wstydzi pożyczać i nie oddawać - inni mają wymagające żony, chorych rodziców, cudze kredyty nieopatrznie podżyrowane do spłacenia - i nie kręcą takich drobnych wałków u znajomych
                              • heniek.8 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 03.10.19, 19:15
                                loginka234 napisała:

                                > Podaje jego sytuację tylko jako przykład na to, jak można za
                                > walic swoje życie.

                                przecież koleś siedzi w tym dobrowolnie i w każdej chwili może wyjść z tego
                                on nie cierpi, on się bawi za twoje dwie stówki

                                ty cierpisz bardziej niż on
                                • loginka234 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 03.10.19, 19:45
                                  Ok, ja mu pozyczalam dwie surówki, tak samo jak ten drugi kolega, to nasz dłużnik kombinuje, skąd wziąć pieniądze i dlatego pożycza. Wątpię, by go to bawiło... Po prostu jest dowodem na to, jak można spieprzyc sobie życie.
                                  Myślisz, że temu kolesiowi jest miło, gdy to ścigają o nieoddane pieniądze i musi się ukrywać..? Wątpię.
                                  • heniek.8 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 03.10.19, 20:21
                                    loginka234 napisała:

                                    > Myślisz, że temu kolesiowi jest miło, gdy to ścigają o nieoddane pieniądze i mu
                                    > si się ukrywać..? Wątpię.

                                    no właśnie byś się zdziwiła
                                    mi by było głupio, tobie pewnie też, a są ludzie których sumienie nie gryzie, chodzą, pożyczają, poznają nowych znajomych i wcale ich to nie peszy

                                    poza tym jak się ukrywa? dodał twój numer na czarną listę i tyle, przecież nie schował się w piwnicy

                                    ale OK, wiem też że część ciebie potrzebuje potwierdzenia że on jest w żałosnej sytuacji a ty jesteś górą, nie zamierzam ci tego uczucia odbierać
                                      • heniek.8 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 03.10.19, 21:30
                                        loginka234 napisała:

                                        > Czemu mam być górą...? Zarzucasz mi, że lubię gnoic ludzi...?

                                        twoim problemem jest niesłowny dłużnik, i czy da się  odzyskać 200 złotych,
                                        a nie to z kim on mieszka - nie rozumiem dlaczego to czy jego konkubina ma trójkę czy dwójkę dzieci mialoby być przedmiotem twojej analizy

                                        nie ważne, czy lubisz gnoić ludzi - jego nie możesz skutecznie zgnoić, możesz tylko sobie rekompensować zły nastrój np. pisząc takie rzeczy jak poniżej

                                        spoko, jest to bezpieczna forma ulania żółci, jego to nie zgnoi


                                        "Swoją drogą babka ma nieźle - znalazła sobie frajera, który zasuwa na nią i jej dzieci (gość pracuje na dwa etaty by ich utrzymac). Młody koleś, jeszcze przed trzydziestka... Może z racji młodego wieku taki naiwny... Baba ma 1500 zł (trójka dzieci) i frajera, co na nią robi. Dodam, że facet dużo nie zarobi, łącznie ze 4000 zł... I wszystko laduje w te kobietę i jej dzieci, cóż... "
                          • aqua48 Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 03.10.19, 22:21
                            loginka234 napisała:

                            >Tak to jest, jak mlody, niestabilny finansowo chlopak bierze sobie na glowe babke z troj
                            > ka dzieci... Gdyby byl sam lub mial bezdzietna pracujaca kobietę, problemow by
                            > nie mial.

                            Hmm... nie próbujesz przypadkiem przerzucić choćby części odpowiedzialności za niesłownego mężczyznę na kobietę z trójką dzieci? Wszak to nie ona od Ciebie pożyczyła pieniądze, nie ona obiecała oddać je w terminie i nie ona zawaliła.. Winą kolegi jest niesłowność i niesumienność, a nie związek z matką trójki dzieci.
                            • kora3 Aqua i Loginka 04.10.19, 09:23
                              Masz rację w pełni Aquo
                              Loginko - prywatne decyzje kolegi na temat jego zwiazku to nie jest Twoja sprawa ani pole do komentowania. Tak, prywatnie mozesz uważać, że podjął złą decyzję - oczywiscie. Ale w tej konkretnehj sytuacji nie powinno Cię w ogóle obchodzić na co pozyczył te kasę - interesuje Cię by ODDAł


                              --
                              Korcia
                              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
            • milamala Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 04.10.19, 00:17
              loginka234 napisała:

              > Rozmawialiśmy o tym i tak też zrobimy - kończymy znajomość z tym "kolega". A mó
              > j facet chce się do niego wybrać osobiście, skoro telefony nie są odbierane.

              Oo, to milo slyszec, teraz rozumiem dlaczego uwazasz, ze zwiazek jest udany. Ciesze sie, ze sie chlopina opamietal.
    • milamala Re: Upomnialam się o swoje pieniadze 04.10.19, 00:24
      Loginko, nie jest wazne co robi twoj dluznik w zyciu, czy pracuje, czy nie, czy sie z kims zwiazal czy nie, ciebie powinno interesowac tylko to, ze gosc mial oddac kase a tego nie zrobil. I nie ma najmniejszego znaczenia dlaczego tego nei zrobil. Zwlaszcza , ze akurat tez fakt, ktory podajesz nie jest zadnym usprawiedliwieniem. Gdyby nagle zachorowal czy ulegl wypadkowi to to mozna uznac za usprawiedliwienie, ale nikt go nie zmuszal do wejscia w zwiazek z kims ktor generuje koszty utrzymania. Zrobil to dobrowolnie i wiedzial z czym to sie wiaze. I co zrobi;? Zamiast dodatkowej pracy poszedl do Loginki i jeszcze innego kumpla i sie ustawil.
      Laz do niego, przypominaj sie mu, truj mu tak dlugo, az moze bedzie mial dosc i ci odda. Ale licz sie tez z tym , ze kasa stracona.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka