Dodaj do ulubionych

Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socjalnego

01.01.20, 20:44
Od niedawna pracuję w biurze jako asystentka dyrektora, mam więc do dyspozycji pokój przylegający do gabinetu szefa, drzwi praktycznie są cały czas otwarte i w zasadzie cały czas się widzimy. Jest nas w firmie dużo i póki co nie mamy pomieszczenia socjalnego a jedynie ekspres do kawy na korytarzu. Za 2-3 miesiące mamy się przenieść do innej, dużej siedziby. Póki co zauważyłam, że pracownicy jedzą przyniesione przez siebie kanapki czy sałatki przy biurkach, przerw jako takich nie ma, bo pracujemy zadaniowo. Ja natomiast ze względu na to, że przez biuro szefa przewijają się często klienci, nie mam za bardzo jak jeść. Gdy próbowałam przegryźć kanapkę, wszedł po coś szef, popatrzył na mnie z dezaprobatą, i musiałam w pośpiechu ją schować ech uncertain Przeprosiłam bo faktycznie nie wypada jeść przy biurku, ale... stołówki nie mamy, pomieszczenia socjalnego nie mamy, na korytarzu nie ma miejsca, a jesteśmy dość daleko od kawiarni itp. Oczywiście wiem że jest tymczasowa sytuacja, ale co SV mówi na ten temat? Czy taka sytuacja dopuszcza jedzenie przy biurku?
Obserwuj wątek
      • kiriada Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 01.01.20, 21:24
        Nie, nie mamy wyznaczonych przerw. Jak już pisałam, obowiązuje zadaniowy czas pracy, a w moim przypadku takie regularnie wyznaczone przerwy od-do nie miałyby sensu, bo np. wchodzi klient a ja miałabym wyjść mówiąc że właśnie mam przerwę lunch? W zasadzie to mogłabym jeść przy biurku jak nie ma nikogo, bo też się tak przecież zdarza, ale mi głupio bo jestem cały czas "na oku" szefa. Wyjść się nie da, bo nie ma gdzie. Wokół żadnych kawiarni czy miejsc gdzie mogłabym usiąść, Owszem, niedaleko jest park i w lecie można by tam ostatecznie przysiąść z kanapką ale w zimie jakoś tego nie widzę uncertain
    • engine8 Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 01.01.20, 22:14
      Cale zycie praktycznie jadlem lunch przy biorku i nikt nie mial pretensji.
      U nas 12 -13 to "typowy" czas lunchu i jesli ktos je lunch w tym czasie to nic dziwnego a jesli ktos przychodzi do szefa czy tego co je zalatwiac w tym czasie sprawy to to jest nietypowe i nalezy sie odrobina wyrozumialosci...
      • akina2 Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 01.01.20, 22:26
        Przyznam, że mnie zawsze irytuje jak idę do urzędu, a tam pani czy pan coś je przy biurku... gdyby była informacja 12-13 przerwa to ok ale jeśli nie ma to skąd ja mam wiedzieć, czy urzędnik ma właśnie przerwę? Oczywiście, zawsze grzecznie czekam aż dokończy kanapkę czy co tam, ale pamiętam takiego starszego pana, co poczuł się mocno urażony i objechał urzędnika za jedzenie kanapki przy stole... ten oczywiście przepraszał i tłumaczył się cały czerwony, że od 7 nic nie zdążył jeść (a była 14) bo tyle było spraw, ale dziadek i tak zagroził że napiszę skargę do jego przełożonego... więc jak widać różnie klienci to jedzenie w miejscu pracy odbierają. Generalnie nie powinno się, jeśli jest to biuro "otwarte" albo takie do którego w każdej chwili może wejść klient. Jak ktoś pracuje w zamknięciu, to może podjadać cały czas jeśli szef nie ma nic przeciwko i inni pracownicy.
        • engine8 Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 01.01.20, 23:03
          Preferowalalbys aby okienko zamykano od 12-13 albo kiedy indzije kiedy Pani dojdzie do wniosku ze jest glodna i zamyka i wieszala kartke "przerwa" czy raczej preferujesz to druga ewentualnosc.... Ludzi przeciez musza jesc ?
          No ale wielu ciagle zyje tym co bylo w PRL - "Przerwa obiadowa" , "przyjecie towaru", "inwentaryzajcja" itp...
          Lubimy dyscypline...
          • akina2 Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 01.01.20, 23:51
            A jakbyś się czuł - idziesz do banku a tam pani jedząc tłustego lukrowanego pączka obraca w rękach Twój dowód? smile zasada jest taka - gdzie dokumenty, tam nie ma jedzenia. Nie można jednocześnie obsługiwać klienta grzebiąc w dokumentach i jeść. Jakbym była urzędnikiem, i nie miałabym przerwy, to bym raczej zjadła coś po pracy, no trudno, to tylko 8 godzin, jakoś da się wytrzymaćsmile
          • kora3 Engine :) 02.01.20, 08:31
            Ty na serio jest aż przesiąknięty tym PRL-em smile I moze dlatego opacznie widzisz...To własnie za PRL-u nie było niczym nadzwyczajnym, że urzędnik jadł przy biurku, a nawet heh PALIŁ.
            Jedzenie przy biurku tam, gdzie ma sie do czynienia z interesantami jest nieprzyjęte w Polsce i słusznie. Owszem mój drogi, urzędnicy mają okreslone przerwy w pracy - ci na bieżąco obsługujący interesantów. Interesanci tego nie widzą z tej prostej przyczyny, że kiedy jeden urzednik ma przerwę, to obsługuje inny i nie a potrzeby robic przerwy w obsłudze. Tak samo jest w bankach, na recepcjach biur czy kasach w marketach - oczywistość.

            Tu sytuacja jest patowa, bo najwyraźniej naszej wątkodaczwyni nikt nie zastępuje, a i też trudnoi byłoby wyjśc na przerwe w sytuacji, gdy nie ma pokoju socjalbnego a i w pobliżu żadnycvh miejsc, gdzie mozna cos zjeśc. Jest to kwestia fatalnej organizacji i braku poszanowania pracownika, bo wg jej szefa najwyraźniej ona ...no nie ma kiedy zjeścsad






            --
            Korcia
            "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
    • elle-joan Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 02.01.20, 00:33
      Skoro nie mozesz mieć przerwy, bo w kazdej chwili moze przyjść klient, to w czym pomoze przeniesienie się do większej siedziby z pokojem socjalnym albo nadejście wiosny umozliwiającej siedzenie w parku? To raczej problem nie tyle (nie tylko) SV a bardziej organizacji pracy. Powinnaś to uzgodnić z szefem. Dziwny ten szef. Zamiast patrzeć z dezaprobatą na pracownika jedzącego kanapkę, powinien wyjaśnić co i jak, kiedy mozesz coś przegryźć i gdzie, w zaleznosci od tego, kiedy danego dnia spodziewa sie klienta i czy Ty zawsze jesteś wtedy potrzebna.
      • kiriada Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 02.01.20, 00:56
        elle-joan napisała:

        > Skoro nie mozesz mieć przerwy, bo w kazdej chwili moze przyjść klient, to w czy
        > m pomoze przeniesienie się do większej siedziby z pokojem socjalnym albo nadejś
        > cie wiosny umozliwiającej siedzenie w parku? To raczej problem nie tyle (nie ty
        > lko) SV a bardziej organizacji pracy.

        Pomoże, bo my nie mamy problemu samych przerw, tylko braku miejsca na posiłek. W pokoju socjalnym raczej nie będzie problemu, że nas klient przyłapie na jedzeniu.

        Powinnaś to uzgodnić z szefem. Dziwny te
        > n szef. Zamiast patrzeć z dezaprobatą na pracownika jedzącego kanapkę, powinien
        > wyjaśnić co i jak, kiedy mozesz coś przegryźć i gdzie, w zaleznosci od tego, k
        > iedy danego dnia spodziewa sie klienta i czy Ty zawsze jesteś wtedy potrzebna.

        fakt że trochę dziwny z niego gość, aczkolwiek inteligentny.
        No ale chyba prędzej mnie z gabinetu wyrzuci niż będzie dyskutował na temat głupich kanapek smile


      • minniemouse Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 02.01.20, 01:30
        Na dana chwile widze tylko jedno rozwiązanie - niewidoczny posiłek bezzapachowy i nie dający również odoru z ust, wielkości pozwalającej włożyć jednorazowego kesa do buzi na natychmiastowy dyskretny gryz, np typu mini korek.
        (etykieta tak czy siak zaleca tworzenie czy nakładanie kęsów na tyle niewielkich aby nie powodować balonów z policzków. a w razie nagłego pytania móc odpowiedzieć bez ujawniania przeżuwanej masy w jamie ustnej).

        Zatem, dyskretnie wkładamy plastikowy pojemnik z wieczkiem do szuflady, gdy w pobliżu nie ma nikogo wieczko zdejmujemy (pojemnik trzymamy zawsze w szufladzie), szybko wsuwamy do ust jeden kęs (na tyle mały aby można było zaraz dyskretnie zamknąć buzię) i zaczynamy ciamac smile
        Oczywiście mamy też obok serwetki mokre i suche, i panie szminkę z lusterkiem jakby co.
        Szufladę trzymamy otwarta dopóki ktoś się nie zacznie zbliżać - wtedy błyskawicznie zatrzaskujemy wieczko, szuflade, szybko ocieramy ręce czym się da (i/lub trzeba) i niezauważalnie zując owe mini-kaseczki, z oczami a la niewinny kot Shreka uprzejmie pytamy: "w czym mogę pomóc?" wink

        btw, nawet domowa kanapka ale uprzednio pokrojona na mini-czasteczki (kawałki przed rozpadnięciem można zabezpieczyć wykałaczkami, co btw zapobiegnie też i brudzeniu rąk) da się wtedy wsunąć niezauważalnie. a przy okazji - zapobiegnie dezaprobacie szefa.

        Minnie


        --
        Savoir Vivre czyli jak się zachować
    • 10iwonka10 Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 02.01.20, 08:55
      A tak z` ciekawości ten szef je cos wogole w pracy ? Tez sie chowa z tym pod biurkiem? Mnie sie wydaje ze takie podejście to brak szacunku do pracownika bo przerwa ci sie należy. A mogole to. nie troche tak ze szef ma` kalendarz i interesanci sa umówieni tak sobie ludzie przychodza byle kiedy do dyrektora?
      • kiriada Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 02.01.20, 10:09
        10iwonka10 napisała:

        > A tak z` ciekawości ten szef je cos wogole w pracy ? Tez sie chowa z tym pod b
        > iurkiem?

        No właśnie nie widziałam, żeby coś jadł w pracy, jedynie pije kawę i wodę.

        Mnie sie wydaje ze takie podejście to brak szacunku do pracownika bo p
        > rzerwa ci sie należy.

        Jak pisałam, sytuacja jest tymczasowa bo za 2-3 miesiące przenosimy się do dużego biurowca z normalnym zapleczem. Pracujemy zadaniowo i teoretycznie przerwę można sobie zrobić w każdej chwili. Ludzie siedzący w innych pokojach jedzą sobie u siebie kiedy chcą i raczej z tym nie ma problemu, no ale oni nie stykają się bezpośrednio ani z szefem, ani z klientami.

        A mogole to. nie troche tak ze szef ma` kalendarz i inter
        > esanci sa umówieni tak sobie ludzie przychodza byle kiedy do dyrektora?

        Tak, ma smile ale często ktoś przychodzi wcześniej, ktoś inny się spóźnia, a czasami jakieś spotkanie przeciąga się... no wiesz, życie, nie da się wszystkiego przewidzieć co do minuty.
        • nchyb Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 02.01.20, 10:42
          >>>Ludzie siedzący w innych pokojach jedzą sobie u siebie kiedy chcą
          >>>i raczej z tym nie ma problemu, no ale oni nie stykają się bezpośrednio ani z szefem, ani z klientami.

          skoro to sytuacja tymczasowa, to proponuję na razie na posiłki iść do innego pokoju, do zaprzyjaźnionych osób i tam zjeść, z dala od czujnego oka szefa
        • bene_gesserit Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 04.01.20, 18:06
          Skoro tymczasowa, a nie bardzo możesz wyjść na należną ci w końcu przerwę na posiłek, to pozostaje organizować posiłek tak, żeby jak najmniej przeszkadzał w pracy i był dyskretny. Np saszetki z pulpą owocową (dostępne także takie bardziej sycące, z dodatkiem ryżu, kasz, płatków). W każdej chwili możesz je zakręcić i wrzucić do szuflady. (Mam nadzieję, że segregujecie śmieci w waszym biurze...). Albo pojemniki z robioną w domu owsianką lub smutisami (możesz wmiksować płatki owsiane, siemię czy coś w tym rodzaju). Wymagają małej ilości przeżuwania, spokojnie możesz po paru sekundach odebrać telefon albo powitać gościa.

          Tak czy siak pogadałabym z szefem i wytłumaczyła, co i jak. Króciuteńko, bez robienia sprawy, raczej żeby wyjaśnić niż tłumaczyć się, bo przecież nie ma z czego.

          --
          - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
          - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
    • annthonka Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 02.01.20, 10:30
      Sytuacja trudna do rozwiązania. Tak jak już ktoś pisał, dobrym rozwiązaniem będzie pudełko z przekąskami "na raz". Oczywiście bezwonnymi. Może kanapka pokrojona na ćwiartki, do tego jakieś małe marcheweczki, winogrona, co tam jeszcze lubisz. Oczywiście bezwonne.
      Na szczęście to sytuacja przejściowa, więc do wytrzymania.
    • lumeria Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 02.01.20, 14:29
      Czy jest możliwość zorganizowania "kącika socjalnego" - czyli nawet malutkiego rozkładanego stolika i krzesełka, gdzie mogłabyś przycupnąć z dala od swojego biurka i zjeść ta kanapkę i wypić herbatę bez intruzji szefa czy klientów?

      Nawet odejście od biurka i staniecie np. przy parapecie czy regale (tyłem do pokoju) i rozłożenie tam posiłku może być rozwiązaniem - jednocześnie postawienie na biurku tabliczki - "Przepraszamy za niedogodność, z powodu deficytów lokalowych pracownica odbywa przerwę na posiłek. Za parę minut państwa obsłużymy." - czy coś podobnego.
      • ledowa Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 02.01.20, 15:16
        lumeria napisała:

        > Nawet odejście od biurka i staniecie np. przy parapecie czy regale (tyłem do po
        > koju) i rozłożenie tam posiłku może być rozwiązaniem - jednocześnie postawienie
        > na biurku tabliczki - "Przepraszamy za niedogodność, z powodu deficytów lokalo
        > wych pracownica odbywa przerwę na posiłek. Za parę minut państwa obsłużymy." -
        > czy coś podobnego.

        To by wyglądało jak jakaś komedia big_grin
        • basia_styk Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 02.01.20, 18:35
          Na myśl przyszła mi niezapomniana Chmielewska...chyba we "Wszyscy jesteśmy podejrzani" padło takie hasło, że ktoś (Lesio?) uważa jedzenie za czynność intymną i ktoś (nie pamiętam kto) na to odparował, że też woli jeść w toalecie smile
          Swoją drogą jeśli nie da się tej kwestii jakoś wyjaśnić z szefem ("Panie prezesie, kiedy w ciągu dnia mogę sobie zrobić 10 minut przerwy na lunch i gdzie go zjeść, jak Pan prezes to widzi?"), to proponuję przeczekać. 8 godzin bez jedzenia jeszcze nikogo nie zabiło.
          • lumeria Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 02.01.20, 22:06
            Monty Python na pewno zrobił jakiś skecz na temat jedzenia w biurze, nie? smile

            Dla mnie zabronienie pracownikowi jedzenia a jednocześnie nie udostępnienia jakiejkolwiek innej opcji tez równie absurdalne.

            No i bez jedzenia człowiek 8 godz. wytrzyma, ale z jakiej racji miałaby autorka to robić? Nikt inny w biurze nie ma takiego wymogu, czemu ona ma być ukarana głodzeniem?
              • aqua48 Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 03.01.20, 12:06
                basia_styk napisała:

                > Problem zdaje się leży w tym, że "wymogi" nie zostały jakoś jasno sprecyzowane.

                Wystarczy zajrzeć do umowy o pracę, powinno tam być informacja o prawie do przerwy na posiłek. Na takich stanowiskach jak sekretarka pracownik sam sobie organizuje czas takiej przerwy w momencie gdy akurat nie ma klientów/petentów. I jak najbardziej może jeść go przy biurku jeśli nie ma pomieszczenia socjalnego. Wszelkie dezaprobujące spojrzenia dyrektora po prostu zignorowałabym, ewentualnie informując że właśnie jestem w trakcie przerwy..
                • nchyb Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 03.01.20, 12:35
                  >>>wystarczy zajrzeć do umowy o pracę, powinno tam być informacja o prawie
                  >>>do przerwy na posiłek

                  w umowie nie musi być zapisane info o prawie do przerwy,
                  prawo do 15 min płatnej przerwy wynika wprost z zapisów kodeksu pracy /art 134/ i w trakcie tej przerwy NIE WOLNO wychodzić z pracy, bo ewentualne wypadki nie będą traktowane jak te w czasie pracy. Ta przerwa obowiązuje, gdy czas pracy w ciągu doby wynosi co najmniej 6 godzin.

                  dodatkowo pracodawca może/nie musi/ wprowadzić godzinną, niepłatną przerwę tzw obiadową, wtedy pracownik może wyjść i spożyć np lunch lub inny posiłek wink poza miejscem pracy.

                  Dodatkowo, o ile zatrudnionych jest mniej niż 20 osób -nie ma obowiązku wydzielania pomieszczeń socjalnych typu szatnia, jadalnia itp
                  Dodatkowo - pracodawca ma prawo regulaminem ograniczyć miejsca spożywania posiłków, np. wykluczając ich spożywanie w miejscach przyjmowania klientów.
                  Takie są przepisy, dlatego na te 2-3 miesiące można uśmiechać się do kolegów i koleżanek z innych pokoi, gdzie klienci nie zachodzą.
            • annthonka Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 03.01.20, 12:52
              lumeria napisała:

              > No i bez jedzenia człowiek 8 godz. wytrzyma, ale z jakiej racji miałaby autorka
              > to robić? Nikt inny w biurze nie ma takiego wymogu, czemu ona ma być ukarana
              > głodzeniem?

              Mam wrażenie, że autorka boi się tego szefa, więc jak krzywo spojrzał, to od razu schowała tę nieszczęsną kanapkę. Może warto zdobyć się na odwagę i porozmawiać z nim na ten temat. Dlaczego dziewczyna ma przez najbliższe trzy miesiące codziennie chodzić głodna? Nie każdy, nawet zdrowy człowiek, jest w stanie tyle wytrzymać bez jedzenia. Absurd jakiś.
              • kiriada Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 04.01.20, 11:54
                annthonka napisała:

                > Mam wrażenie, że autorka boi się tego szefa, więc jak krzywo spojrzał, to od ra
                > zu schowała tę nieszczęsną kanapkę. Może warto zdobyć się na odwagę i porozmawi
                > ać z nim na ten temat.

                To nie chodzi o to, że się go boję, nie. Jest miły i uprzejmy, tylko nadmiernie formalny. Na przykład nie lubi rozmawiać na tematy inne niż sama praca. U nas - jak mi przekazano - nie ma świątecznych spotkań, urodzin czy imienin. On wyznaje zasadę że praca jest pracą. Nie mówimy sobie po imieniu, tzn. nikt z pracowników nie jest z nim na ty, on też do wszystkich mówi per pan/pani. Kolega opowiadał, że jak był z nim w raz w delegacji to spotkanie trwało bez przerwy od rana do wieczora bez żadnej przerwy na lunch - gdyż on sobie tego nie życzył. Po spotkaniu niemal siłą zaciągnął go do restauracji, bo szef chciał wracać do domu, ale kolega powiedział że ponieważ to on prowadzi samochód to nie wytrzyma tyle bez jedzenia. Mój szef to rasowy pracoholik, ale sama praca jest dla mnie ciekawa i nie chciałabym się zwalniać z powodu jakiejś głupiej kanapki smile Wracając do rozmowy z nim - poruszyłam wczoraj temat przerw, i powiedział że przecież jeśli nie ma klientów i nic się nie dzieje a ja wykonałam powierzone mi zadania, to mogę sobie robić coś swojego. No to go zapytałam wprost czy jeść też mogę wtedy przy biurku na co on że "no jak już naprawdę nie wytrzyma pani to tak". No więc niby tak, ale wyczułam że zadowolony z tego nie jest... uncertain
                • aqua48 Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 04.01.20, 12:22
                  kiriada napisała:

                  > zapytałam wprost czy jeść też mogę
                  > wtedy przy biurku na co on że "no jak już naprawdę nie wytrzyma pani to tak".
                  > No więc niby tak, ale wyczułam że zadowolony z tego nie jest... uncertain

                  Cóż, szef zadowolony z wszystkiego nie musi być, musi natomiast brać pod uwagę potrzeby i prawa innych. Cało dzienne spotkania bez przerwy choćby na kawę ciacho i omówienie spraw dla mnie - nie bardzo do pomyślenia. Być może szef z gatunku niejadków żywiących się adrenaliną. Ale to go nie usprawiedliwia.
                  Natomiast brak familiarnych zwrotów, obchodów imienin, akurat mnie się podoba. Praca to praca i nie należy mieszać jej z życiem osobistym. Tak jest wg mnie najzdrowiej.
                  • kiriada Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 04.01.20, 13:10
                    aqua48 napisała:

                    > Cóż, szef zadowolony z wszystkiego nie musi być, musi natomiast brać pod uwagę
                    > potrzeby i prawa innych. Cało dzienne spotkania bez przerwy choćby na kawę ciac
                    > ho i omówienie spraw dla mnie - nie bardzo do pomyślenia.

                    Oczywiście, ale jak tu jeść w spokoju jak szef nade mną stoi z niezadowoloną miną smile

                    Być może szef z gatun
                    > ku niejadków żywiących się adrenaliną. Ale to go nie usprawiedliwia.

                    O to to ! smile Podobno jada tylko śniadania w domu smile

                    > Natomiast brak familiarnych zwrotów, obchodów imienin, akurat mnie się podoba.
                    > Praca to praca i nie należy mieszać jej z życiem osobistym. Tak jest wg mnie na
                    > jzdrowiej.

                    W sumie to mnie się też podoba.
          • nchyb Re: Lunch przy biurku w pracy a brak pokoju socja 03.01.20, 08:52
            >>>proponuję przeczekać. 8 godzin bez jedzenia jeszcze nikogo nie zabiło.

            powiedz to cukrzykom...

            mam podobne zdanie jak Lumeria - zakaz jedzenia przy biurku, przy braku wskazania innej możliwości jest nie do przyjęcia. Stąd moja propozycja jedzenia w innym pokoju, wśród innych współpracowników. Albo właśnie zapytanie szefa - gdzie może w spokoju jeść przez te najbliższe 2-3 miesiące.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka