Dodaj do ulubionych

Pomoc i rewanż za to w pieniądzach

15.01.20, 21:29
Mam koleżankę w pracy, która ma syna lat 16. Bardzo mi go zachwalała, że zna się dobrze na telefonach, komputerach i gdybym potrzebowała pomocy,to on mi doradzi. Uczeń technikum informatycznego, dodam .

Poprosiłam go o pomoc przy kupnie dobrego tel.-świetnie doradził i sprawdził się przy tej pomocy. Pytałam co chce za tą pomoc, on, że nic. Odwdzięczyłam się słodyczami, jakie lubi -opakowaniem czekoladek.

Poprosiłam go o pomoc przy zakupie laptopa. Tez super pomogł. Pytałam co chce za to-przez jego mamę bo ja z chłopakiem kontatu nie mam. Mama jego mówiła, ze eee nic....,ze długo siedział, szukał, znalazł i doradził przy kupnie.
Pytam dzisiaj raz jeszcze, co chce za pomoc przy kupnie tego laptopa (mając w głowie, że znowu jakiś dorobiazg).A mama jego mi mówi (co sama doradziła synowi, ze na tą przysługę mam przeznaczone ponoć 30 zł-w jej mniemaniu, nie wiem skąd taka kwota).A jej syn na to, to niech mi da te 30 zł(,ze ponoć wykorzysta na pojscie do Mc Donalda z kolegami).
Ja w szoku, nic nie chciał na początku przed "tym układem".

Zaproponowałam wspólne wyjście, ja i on do Mc Donalda (ale jego mama mówiła,ze 16latek ze mna nie pójdzie).

I jak się zachować w takiej oto sytuacji?

Kiedyś pomogłam dziewczynie znaleźć pracę, w mojej firmie. Gdy pytała, co chcę za tą pomoc. Nawet nie chciałam żadnego rewanżu.

Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 15.01.20, 21:37
      Szczerze, to najbardziej mnie zdumiało w tej historii to, że uznałaś, że nastolatek uzna za atrakcję wyjście na frytki z panią w twoim wieku.

      --
      - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
      - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
    • kon.zrzeda Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 15.01.20, 21:58
      Teraz to już nijak, a na drugi raz nie dopytywać, kiedy ktoś mówi, że niczego nie oczekuje. Bo młody, z tego co zrozumialam, tak właśnie mówił i tylko na wyraźne drążenie znajomej, wsparte jakąś teorią własnej mamy, na odczepnego rzucił, że przyjmie pieniądze.
      Nie rozumiem, czemu tak podkreslasz, że Ty za podobną pomoc niczego nie oczekiwałaś- on też nie.
      Następnym razem trzeba po prostu unikać głuchego telefonu i osobiście ustalić: "Młody, dziękuję za pomoc, jak mogę Ci się odwdzięczyć?", wtedy usłyszysz "Ależ nie ma o czym mówić" i na tym będzie można poprzestać. Dzieciak prawdopodobnie nie wiedział, jak wybrnąć.
    • genoveffa Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 16.01.20, 08:20
      Pytam dzisiaj raz jeszcze, co chce za pomoc przy kupnie tego laptopa (mając w głowie, że znowu jakiś dorobiazg)

      W tym wątku to Ty wystawiasz sobie złe świadectwo. Po co tak nachalnie dopytywałaś, co chce za pomoc, skoro potem masz pretensje z tego powodu?

      A jej syn na to, to niech mi da te 30 zł (ze ponoć wykorzysta na pojscie do Mc Donalda z kolegami)

      30 zł to mu ledwie starczy akurat na jeden zestaw w Macu. Czy według Ciebie to jest za dużo, bo nie rozumiem?

      Ja w szoku, nic nie chciał na początku przed "tym układem".

      Jak wyżej. Po co drążyłaś, żeby potem go obsmarować na forum, jak sobie czegoś zażyczy w rewanżu? Naprawdę, nie rozumiem niektórych ludzi...

      Zaproponowałam wspólne wyjście, ja i on do Mc Donalda

      Chłopak chciał wyjść z kolegami, a nie z babką w wieku swojej matki. Po raz kolejny postąpiłaś bardzo niegrzecznie - zasugerowałaś, że te 30 zł wyda na coś innego niż żarcie w macu, więc będziesz go pilnować żeby jednak wydał na frytki.

      Ech, byle z daleka od takich ludzi jak Ty. Pomagasz, to jeszcze na forum obsmarują.


      • mocno.zdziwiona Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 16.01.20, 13:51
        Dlaczego nie chcesz mu dać pieniędzy? Zwłaszcza, że 30 zł to zupełnie symboliczna kwota. Musiał przecież poświęcić czas na przeszukanie ofert pod kątem Twoich potrzeb i to dwa razy. Daj mu 50 zł i powiedz, że może jeszcze kiedyś się do niego uśmiechniesz. A następnym razem nie zaczynaj tematu rewanżu czy wynagrodzenia. Pomysł zabrania go do Maca kuriozalny, to dla niego kara a nie nagroda.
      • annthonka Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 16.01.20, 13:51
        I tak w ogóle to o co Tobie chodzi?
        Chłopak nie chce żadnego rewanżu, ale Ty się dalej nachalnie dopytujesz.
        Jak już jego matce z gardła wycisnęłaś odpowiedź, która Ci nie pasuje, to będziesz udawać, że sprawy nie było.

        Daj mu te 30 złotych, to jego sprawa na co je przeznaczy. Na pewno nie na frytki z obcą kobietą w wieku jego matki.

        No chyba, że po prostu masz wewnętrzną potrzebę czuć się oburzona. Twoja sprawa. Zachowujesz się absurdalnie i niegrzecznie, nie zdziwiłabym się, gdyby koleżanka po takiej akcji ochłodziła z Tobą kontakty.
        • genoveffa Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 16.01.20, 14:04
          Zgadzam się z tym. Zachowanie autorki wątku bardzo niegrzeczne. 30 zł to kwota symboliczna, może starczy na burgera i frytki w macdonaldzie. A chłopak musiał poświęcić czas na przeszukanie, czytanie itp. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego nie chcesz mu dać tych 30 zł - no dlaczego?

          I jeszcze jedno pytanie do autorki wątku: po jaką cholerę naciskałaś, że się chcesz zrewanżować, skoro teraz masz pretensje? Trzeba było od razu powiedzieć: w rewanżu zapraszam na frytki w macdonaldsie, albo kupić mu coś co wiesz że lubi (chociaż "ulubioną czekoladę" o której wspominasz to ja kupuję sześciolatkowi a nie 16-latkowi).
      • aqua48 Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 16.01.20, 15:28
        paniszelka napisał(a):

        > To jak mam teraz wybrnąć?
        > Pieniędzy nie chce mu dac.


        Bardzo niegrzecznie z Twojej strony byłoby zapytać jak się zrewanżować a potem nie spełnić prośby chłopaka. Daj mu teraz te 30 zł i nie proś więcej o przysługi.
    • berenica1 Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 16.01.20, 14:10
      paniszelka napisał(a):

      > Poprosiłam go o pomoc przy kupnie dobrego tel.-świetnie doradził i sprawdził si
      > ę przy tej pomocy. Pytałam co chce za tą pomoc, on, że nic. Odwdzięczyłam się s
      > łodyczami, jakie lubi -opakowaniem czekoladek.

      Wow, jaki gest!

      > > Pytam dzisiaj raz jeszcze, co chce za pomoc przy kupnie tego laptopa (mając w g
      > łowie, że znowu jakiś dorobiazg).A mama jego mi mówi (co sama doradziła synowi
      > , ze na tą przysługę mam przeznaczone ponoć 30 zł-w jej mniemaniu, nie wiem ską
      > d taka kwota).A jej syn na to, to niech mi da te 30 zł(,ze ponoć wykorzysta na
      > pojscie do Mc Donalda z kolegami).

      Za 30 zł to tylko drobiazg można kupić. Jak się kogoś pyta, to trzeba się liczyć z tym, że uzyskamy nie taką odpowiedź jak nam się podoba. Trza było nie pytać tylko kupić coś na co cię stać. A tak z ciekawości, o co ci chodzi? O to, że 30 zł to za dużo? Czy o to, że chłopak może te pieniądze wydać na alkohol? BO nie kumam...

      > Ja w szoku, nic nie chciał na początku przed "tym układem".

      No szok jak jasna cholera!
    • koronka2012 Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 16.01.20, 18:29
      Rozumiem, że chłopak służył doradztwem, nie spędził całego weekendu biegając po sklepach? Obie "przysługi" są z gatunku tak błahego, ze do głowy by mi nie przyszło że za taki drobiazg trzeba się rewanżować prezentami.
      Szczególnie, że fajny model telefonu to każdy nastolatek z głowy powie obudzony w środku nocy tongue_out

      Sama zadzwoniłam do kumpla informatyka będąc w sklepie z krótkim pytaniem "Marcin, potrzebuję laptopa do tego i siamtego, na co zwracać uwagę?" i w mniej niż 3 minuty uzyskałam informację o którą mi chodziło. To nie jest żadne wielkie halo. Z każdego tematu można się doktoryzować, czytać recenzje produktów i różne porównania, ale nie jestem przekonana, czy to cokolwiek istotnego wnosi dla przeciętnego użytkownika.

      A jeśli już ktoś namolnie narzuca się z niepotrzebnym rewanżem, to niech konsekwentnie weźmie na klatę preferencje przysługodawcy. I tyle.

      A tak w ogóle opisywane przez Paniąszelkę dopytywanie się "co chce w zamian" budzi we mnie wyłącznie negatywne skojarzenia - bo to na każdym kroku podkreśla interesowność i wygląda na kupczenie przysługami. Szczęśliwie nie spotykam się z tym w realu, a wy? Czy to jest kwestia jakiegoś specyficznego środowiska, dziwnego wychowania czy jak?
      • basia_styk Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 16.01.20, 20:06
        Tylko że chłopak nie był kumplem pytającej, ale synem jej znajomej - ja tu widzę różnicę. W sumie został w pewnym sensie (parcie mamusi) z m u s z o n y do oddania jej przysługi. I w mojej ocenie zupełnie słusznie prosi (nawet nie żąda!) o zapłatę. Jak na jego wiek i wykonaną pracę, stosowną. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego poświęcając swój czas i wiedzę miałby takie "przysługi" oddawać obcej w końcu osobie za darmo. A propozycja wyjścia z 16-latkiem do MacDonalda? Za parę lat może to nawet zacząć podpadać pod molestowanie nieletniego, ot co! wink
        • koronka2012 Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 17.01.20, 00:19
          Wiesz, jeśli się nie chce - to można tego po prostu nie robić, zresztą o żadnej presji ze strony matki nie było mowy. Nie jest to też jakaś wybitnie specjalistyczna wiedza, żeby trzeba było ją gratyfikować. Podłubał w necie, ok, ale raczej dla własnej ciekawości niż z potrzeby, bo każdy informatyk jest w stanie z miejsca powiedzieć jakie parametry są istotne w komputerze dla określonych celów.

          Drobny gest podziękowania jest na miejscu - ale pytanie co czy ile chce za taki drobiazg jak odpowiedź na banalne pytanie - już nie bardzo. To tak jakbym chciała kasy od koleżanki, której podpowiem gdzie może kupić fajną kieckę.

          Zresztą - mi chodzi bardziej o dziwny przymus Paniszelki do opłacania tego typu przysług (bo chłopak sam o wynagrodzenie nie prosił).

          W podsumowaniu napisała" Kiedyś pomogłam dziewczynie znaleźć pracę, w mojej firmie. Gdy pytała, co chcę za tą pomoc NAWET nie chciałam żadnego rewanżu." To, że nie chciała jest dla mnie dość oczywiste, decyzja o zatrudnieniu jest poza zasięgiem polecającego, za cóż tu się rewanżować? nie dajmy się zwariować.

          Wielokrotnie polecałam kogoś do pracy i moim zdaniem to w ogóle nie jest sytuacja, która wymaga jakiegokolwiek rewanżu! wystarczającą nagrodą było wspólne cieszenie się, jeśli coś z tego polecania wyszło.

          Najwidoczniej żyjemy w kulturze wymiany barterowej, i trochę to smutne. Gdzie się podziała zwykła ludzka życzliwość? tym bardziej szkoda, że nie uczymy młodego pokolenia tego, żeby po prostu pomóc - tylko tego że za każdy gest coś się należy. Kiedyś ludzie robili takie drobiazgi ot tak, nie oczekując niczego w zamian.

          Kiedyś na ulicy zaczepiła mnie starsza pani, która wracała z kościoła i było jej zwyczajnie ciężko iść. Poprosiła o podwózkę raptem parę ulic dalej - co też uczyniłam bez najmniejszego problemu. A ona zaczęła mi na siłę wciskać pieniądze. Poczułam się dość dziwnie, ta propozycja była może nie tyle obraźliwa, co po prostu niefajna. Chciałam zrobić dobry uczynek, a zostałam sprowadzona do roli kogoś, kto wozi "na łebka".

          Miłymi gestami się nie handluje.
          • ola5488 Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 17.01.20, 00:58
            A według mnie merytoryczna pomoc w tej sprawie wymaga fachowości i wiedzy, to nie jest sprawa na 3 minuty wink
            Natomiast zgadzam się, że oczekiwanie za każdą pomoc rewanżu (jako czegoś należnego) jest smutne. Ale z opisu sytuacji wynika, że chłopak został przyparty do muru przez autorkę wątku.
            • minniemouse Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 17.01.20, 02:44
              To naprawdę kuriozum - Paniszelka najpierw pyta co chłopak by chciał za przysługę, naciska, naciska
              a jak się w końcu dowiaduje co chłopak sobie życzy to się okazuje ze od początku nie miała żadnego zamiaru się rewanżować tylko wykpić jakaś duperelką.
              I komu tu brakuje kultury?
              Raz można poprosić o darmowa przysługę - kolejny raz wypada zapłacić. i nie tak jak "my" chcemy tylko jak osoba wyświadczająca przysługę wyraźnie określiła.
              Najwyżej można z przysługi na przyszłość zrezygnować..

              Minnie

              --
              Savoir Vivre czyli jak się zachować
          • kora3 Koronko 23.01.20, 08:28
            Basia ma tu 200 smile proc. racji. Czym innym jest prośba o przysługę/poradę skierowana do SWOJEGO kumpla, a czym innym do jego dziecka/zony/meza/teściowej z którymi w kumplowskich układach nie jesteśmy.

            Szczególnie nie podoba mi się własnie takie coś w stosunku do dzieci znajomych, czy krewnych. Nie wiemy wcale, czy nielat miał taką wielką ochotę pomagać Paniszelce. moze nie miał, ale matka mu kazała, bo chciała z nią być w dobrych ukladach, bo liczy na jakąs przysługę z jej strony, bo w końcu chciała sie popisać jaki to jej synek biegły w temacie.
            Do tego nawiazując do Twego przykładu z kolega i 3-minutowej z nim "konsultacji". Inaczej się Koronko doradza osobie zorientwoanej w temacie, która potrzebuje garsci szczegółow, a inaczej komuś kto nie ma zielonego pojęcia i trzeba od podstaw. Dla człowieka oblatanego w temacie tłumaczenie tych podstaw jest zwykle miocno nużące smile
            --
            Korcia
            "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
    • oriole86 Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 17.01.20, 08:25
      Czyli pytała Pani co dzieciak chce, ale oczekiwała odpowiedzi, że nic. Problem polega na tym, że jeśli się coś mówi i to w dodatku regularnie to normalni ludzie w Pani otoczeniu nie mają podstaw przypuszczać, że mowiąc jedno ma Pani na myśli co innego. Koniecznie proszę sobie poczytać o modelu kwadratu kommunikacyjnego. Co do zasad savoir vivre, to myślę, że nie dając chłopcu 30zł postąpi Pani bardzo niegrzecznie. Kwestia Pani oburzenia tym tematem jest już zagadnieniem dla psychoterapeuty. Życzliwie pozdrawiam bez ukrytych treści.
    • kora3 Re: Pomoc i rewanż za to w pieniądzach 23.01.20, 08:17
      Jak się zachować? otóż dać te pieniądze. Pomysł, by 16- latek szedł do M. ze słabo znaną sobie dorosłą babką, kuriozalny smile



      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka