Dodaj do ulubionych

Odeszło do lamusa?...

18.01.20, 00:19
Mam wrażenie iż zwyczaj ceregielenia się istniał tak jeszcze w latach 60-70 tych,
w 80-tych zaczął zanikać i od dobrych dwóch dekad praktycznie nie istnieje.
(to tak apropos sąsiedniego wątku)
Mylę się?
I czy ktoś może pamięta co jeszcze takiego podobnego powszechnego odeszło do lamusa? lub prawie odeszło?

Minnie

--
Savoir Vivre czyli jak się zachować
Obserwuj wątek
      • snajper55 Re: Odeszło do lamusa?... 18.01.20, 02:08
        engine8 napisał(a):

        > A co to jest "ceregielenie sie"?

        Cackanie się z czymś, certowanie się.

        ceregiele
        1. pot. «zbyteczne, konwencjonalne grzeczności»
        2. pot. «nieszczere wymawianie się»

        sjp.pwn.pl/szukaj/ceregielenie.html

        S.
        --
        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
        • minniemouse Re: Odeszło do lamusa?... 18.01.20, 02:22
          Bardzo dziękuje Snajper,
          dokładnie chodziło mi to pierwsze znaczenie:
          ceregiele
          1. pot. «zbyteczne, konwencjonalne grzeczności»

          watek przyszedł mi do głowy w związku rzecz jasna zachowaniem i oczekiwaniami Paniszelki, która jest klasycznym przykładem takich własnie przestarzałych ceregieli, już nierozumianych przez młodsze pokolenie. tak mi się przynajmniej wydaje.

          Minnie


          --
          Savoir Vivre czyli jak się zachować
          • horpyna4 Re: Odeszło do lamusa?... 18.01.20, 08:53
            Certowamie się istniało zawsze, ale było zwykle związane ze środowiskiem, ewentualnie z regionem.

            Czasem ktoś zaproszony na wystawną kolację wracał z niej głodny, bo nie był usilnie namawiany przez gospodynię do częstowania się konkretnymi potrawami. A w jego środowisku był to wręcz rytuał: gospodyni podsuwa półmisek, on się certuje (że niby nie wypada zanadto się obżerać), ona dalej zachęca, aż gość wreszcie sobie nakłada.

            Ale nie tylko lokalny obyczaj stanowi o zachowaniach. Czasem pewne rzeczy leżą po prostu w naturze danego osobnika i dlatego zachowanie uważane za przestarzałe trafia się i współcześnie, chociaż rzadko.
    • 10iwonka10 Re: Odeszło do lamusa?... 18.01.20, 08:39
      Przyznam ze nie lubie tego zwyczaju i dobrze ze odszedł do lamusa. Przypuszczam ze częściowo przyczyna bylo otwarcie granic, wejście do Uni napływ kultury zachodniej. Czytałam gdzieś jak kobieta szla w odwiedziny do znajomych w Niemczech. ( rodowitych Niemców). Nie pamietam dokładnie chyba oferowali jej cos do jedzenia a ona' O Nie..NIe' wlasnie czekała ze będzie certolenie a oni jak 'nie' to nie schowali wszystko do lodówki a ona przesiedziała głodna.
    • berenica1 Re: Odeszło do lamusa?... 18.01.20, 10:59
      Był tu kiedyś na tym forum podobny wątek: link
      Ale powiem wam, że mnie też tak uczono w domu: "nie rzucaj się na jedzenie", "powiedz najpierw że nie chcesz robić kłopotu i weź jak ktoś powtórzy propozycję" itp.
      • minniemouse Re: Odeszło do lamusa?... 19.01.20, 00:58
        No a na przykład to dziękowanie za prezenty "ale po co, nie trzeba było", "boże, to za drogie" itp - mnie osobiście to wręcz denerwuje ponieważ niby co mam wtedy powiedzieć? "gdybym wiedziała tobym nie kupowała/kupiła zapalniczkę w Biedronce? ..." 😂
        Nie powinno się po prostu radośnie rozpromienić i wykrzyknąć bądź powiedzieć "ach, dziękuje, jakie (stosowny komentarz) !" - i wsio.

        Minnie

        --
        Savoir Vivre czyli jak się zachować
      • 10iwonka10 Re: Odeszło do lamusa?... 22.01.20, 09:37
        Tak jak dalej jest to 'dzielenie sie opłatkiem' i buzi buzi?

        Ja zdecydowanie wole jak jest w Anglii- kupuje sie kartkę z życzeniami wszyscy sie podpisują a solenizant przynosi ciasto. W mojej obecnej firmie jest jeszcze inne rozwiązanie w każdym miesiącu jest jeden dzień gdzie popołudniu wszyscy sie gromadzą. Solenizanci z tego miesiąca sa wymienieni i firma kupuje szmpana/ciastka i jest takie wspólne 30 minut.
    • kora3 Re: Odeszło do lamusa?... 23.01.20, 10:56
      Hmmm ciekawy temat Minnie. I jak pokazuje wspomniany wątek - u jednych odeszło u innych - nie.
      Myslę, że schody zaczynają się, gdy jedna osoba jest z tych certolących się, a druga nie. Przeważnie ludzie zakładają, ze mają do czynienia z kimś o dokładnie takim samym podejściu, jak oni samismile I z tego wychodzą własnie takie "kwiatki" w stylu "Zrobiłam koleżance przysługę, powiedziałam oczywiście że nic za to nie chcę, ale no jakąś kawę/czekoladki itd. wypadałoby..." a koleżanka wspomniana "Byłam bardzo wdzięczna, pytałam jak się mogę odwdzięczyć, ale mówiła, że nie ma potrzeby, to drobiazg. A teraz jest skwaszona, chyba jednak oczekiwała..."

      No i masz ci los smile

      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka