Dodaj do ulubionych

W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie

12.02.20, 16:35
Tyle się tu ludzi opisało, jak to telefony komórkowe jednych przeszkadzają innym...
A ja chciałam pokazać inną stronę. Otóż miałam okazję oczekiwać na wizytę u specjalisty. Poczekalnia mała i dzielona z innym jeszcze lekarzem innej specjalności, ludzi sporo. Do jednego lekarza głownie młode osoby, panie w ciążach, w większości solo, kilka z osobami towarzyszącymi. Do drugiego lekarza ludzie w różnym wieku, sporo starszych.
I tak ... Zdecydowana większość ludzi młodych i w średnim wieku "siedzi" w swoich telefonach, jak sie mozna szybko zorientować wyciszonych. Do jednego goscia zadzwonił tel. wyszedł czym prędzej i zaraz wrócił już nie rozmawiając. Starsze osoby w większości są zajęte konwersacją miedzy sobą - o schorzeniach swoich, polityce itd. Rzecz w tym, że mówią dość głośno - pewnie niejedna z tych osób ma problem ze słuchem. Gwar jest na tyle duży, że gdy pielęgniarka wywołuje nazwiska pacjent proszonych do gabinetów, to ...musi powtarzać, bo nie słychać.
Tak sobie pomyślałam o naszym forum i o tych wątkach, jakie to komórki be. Podejrzewam, że większość tych forumowiczów, którzy tak źle komóry oceniali w tamtym miejscu błogosławiliby je i tych pacjentów, którzy zajęli się nimi, a nie głośną konwersacją smile
Wychodząc zauważyłam znaczek przekreślonej komórki i tak sobie pomyśąłłam, że przydałby się też taki z przekreślonymi ustami. Bo skoro da się przy pomocy takiego znaczka ludziom pzrekazać, zeby wyłaczylki komóry, to moze dałoby się też przekazać, żeby nie darli tak buź smile


--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
Obserwuj wątek
        • minniemouse Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 13.02.20, 01:12
          ale przekreślone komórki to nie tylko głośna rozmowa, to także hałaśliwe dzwonki, hałaśliwe gry, muzyka, ogólnie media itd itp.
          np u mnie u lekarza przekreślona komórka oznacza nie tyle zakaz rozmów przez komórkę co wyłączenie dzwonków aby telefon w ogóle nie dzwonił, zwłaszcza w tracie wizyty. natomiast dyskretna rozmowa przez komórkę w poczekalni jest dopuszczalna, czemu nie.
          Co do głośnych starszych ludzi - tu, cóż, działa siła wyższa. utrata słuchu to coś nad czym owi ludzie nie maja kontroli. nie można zabronić człowiekowi który nie ze swojej winy gorzej słyszy rozmowy bo to była po prostu dyskryminacja.
          natomiast można, i trzeba, regulować hałasy tam gdzie da się je kontrolować, czyli własnie takie komórki do wyłączenia, media do ściszenia, rozbrykane starsze dzieci do uciszenia (bo np niemowlęta już nie czy raczej - nie za bardzo).

          Minnie


          --
          Savoir Vivre czyli jak się zachować
                      • kora3 Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 13.02.20, 13:03
                        Jak większość ludzi Basiusmile Ostatnio odwiedziłam kilkoro lekarzy w dwóch różnych miastach - takim wojewódzkim i takim 100 tys. mieszkańców. W jednej przychodni dostawało się numerek i po nim wywoływano, w pozostałych po nazwiskusmile
                        Jasne, że wszedzie indziej moze być inaczej, ale szczerze - wątpięsmile

                        --
                        Korcia
                        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                              • kora3 Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 14.02.20, 10:12
                                Basiu, to był żarcik smile Przeczytaj post Nchyb - wcale nie jest tak, że nigdzie nie wywołują po nazwisku - wywolują w bardzo wielu miejscach, po pierwszym szaleństwie z RODO smile

                                --
                                Korcia
                                "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                                • basia_styk Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 15.02.20, 08:26
                                  kora3 napisała:

                                  > Basiu, to był żarcik smile Przeczytaj post Nchyb - wcale nie jest tak, że nigdzie
                                  > nie wywołują po nazwisku - wywolują w bardzo wielu miejscach, po pierwszym szal
                                  > eństwie z RODO smile

                                  To są j e d n o s t k o w e doświadczenia. Równie dobrze mogę stwierdzić - zgodnie z prawdą! - że we wszystkich przychodniach, do których chodzę ja i rodzina, wywołują po imieniu albo nawet po adresie (co notabene imo bardziej narusza dane osobowe niż nazwisko). I to też są moje.rodziny j e d n o s t k o w e doświadczenia, a nie jakaś przeciętna krajowa, bo o takiej danych nie posiadam. Ty też nie.
                                  • kora3 Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 17.02.20, 21:20
                                    Ok Basiusmile przyjmijmy, ze tylko w tych 4 przychodniach, które ostatnio odwiedziłam w promieniu 100 km woła sie pacjentów po nazwisku. A teraz do rzeczy w temacie wątku - jakie ma znaczenie czy wywoływany nie słyszy z racji gwaru rozmów innych pacjentów numerka czy nazwiska?smile

                                    --
                                    Korcia
                                    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                                    • basia_styk Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 28.02.20, 20:32
                                      m_incubo napisała:

                                      > Nie, nie są jednostkowe. W przeciągu ostatnich 4-5 miesięcy odwiedziłam kilka r
                                      > óżnych gabinetów

                                      A ile jest przychodni i gabinetów w Polsce, kilka-kilkanaście tysięcy? A odwiedziłaś - jak sama piszesz - kilka. Statystycznie taka próbka nie ma najmniejszego sensu.
            • yoma Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 13.02.20, 12:24
              minniemouse napisała:

              > rzucenie bez związku nazwiska w przestrzeń to nie jest p rz e t w a rz a n i e
              > danych, opanuj sie.
              >

              To nie było zbyt grzeczne smile

              U nas w Unii Europejskiej to jest podawanie danych i nie masz co dyskutować.




              --
              Underground for Australia. Let's help.
              • elle-joan Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 13.02.20, 20:06
                yoma napisała:
                > U nas w Unii Europejskiej to jest podawanie danych i nie masz co dyskutować.

                Mieszkam w UK czyli do niedawna jeszcze w Unii - zazwyczaj wywołują po imieniu ale równiez nierzadko po nazwisku. Dyskusje o wywoływaniu pacjenta po nazwisku były od lat, (jeszcze przed RODO), odnośnie prawa pacjenta do prywatności.
                • annthonka Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 14.02.20, 09:35
                  elle-joan napisała:


                  > Mieszkam w UK czyli do niedawna jeszcze w Unii - zazwyczaj wywołują po imieniu
                  > ale równiez nierzadko po nazwisku.

                  Albo z imienia i nazwiska. I to jeszcze przez megafon trąbią, więc na cała poczekalnie słychać smile.

                  W PL raczej spotykam się z wywoływaniem "pani na godzinę 15.30".
                  • kora3 A tymczasem w sądzie :) 14.02.20, 10:21
                    Pzred rozprawa protokolant wychodzi i mówi "Sprawa Anny Kowalskiej przeciwko Adamowi Kowalskiemu o rozwód", a świadkowie są wywoływani z imienia i nazwiska albo przez protokolanta wychodzącego z sali rozpraw, albo przez interkom. smile Wymienienie imienia jest nierzadko nieodzowne, bo są sprawy, w których zeznają osoby z jednej rodziny noszące to samo nazwiskosmile
                    A na sądowym korytarzu tymczasem jest całkiem sporo ludzi smile
                    --
                    Korcia
                    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
              • minniemouse Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 13.02.20, 22:08
                yoma napisała:
                > U nas w Unii Europejskiej to jest podawanie danych i nie masz co dyskutować.

                a nienie, możemy podyskutować.
                poproszę o link do strony gdzie jest powiedziane konkretnie iż samo wywołanie po nazwisku w gabinecie u lekarza to jest przetwarzanie danych. PRZETWARZANIE. w ogóle poproszę o definicje co to jest przetwarzanie danych. i kiedy dochodzi do -, a kiedy nie.


                Minnie


                --
                Savoir Vivre czyli jak się zachować
                  • minniemouse Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 25.02.20, 02:58
                    droch napisał:
                    Łatwe. Art. 4 ust. 2 RODO. W wypadku mamy do czynienia z "ujawnieniem poprzez rozpowszechnianie lub innego rodzaju udostępnianie".

                    no to proszę:
                    Artykuł 4

                    osobowe” oznaczają wszelkie informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej („osobie, której dane dotyczą”)

                    - teraz proszę wyjaśnij mi (a tym bardziej udowodnij ze) jak niespodziewane, krótkie i głośne "Drochowski" identyfikuje bądź wystarcza do zidentyfikowania każdego lub konkretnego Drochowskiego.
                    skąd w ogóle wiesz ze ta osoba o rzekomym nazwisku "Drochowska/i" podała swoje prawdziwe dane?

                    2) „przetwarzanie” oznacza operację lub zestaw operacji wykonywanych na danych osobowych lub zestawach danych osobowych w sposób zautomatyzowany lub niezautomatyzowany, taką jak zbieranie, utrwalanie, organizowanie, porządkowanie, przechowywanie, adaptowanie lub modyfikowanie, pobieranie, przeglądanie, wykorzystywanie, ujawnianie poprzez przesłanie, rozpowszechnianie lub innego rodzaju udostępnianie, dopasowywanie lub łączenie, ograniczanie, usuwanie lub niszczenie;


                    - teraz proszę wyjaśnij mi jak (a tym bardziej udowodnij) ze głośne "Drochowski" rzucone w przestrzeń obejmuje dokładnie powyższe.


                    Minnie
                    --
                    Savoir Vivre czyli jak się zachować
                    • droch Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 25.02.20, 08:19
                      > [...] teraz proszę wyjaśnij mi (a tym bardziej udowodnij ze) jak
                      > niespodziewane, krótkie i głośne "Drochowski" identyfikuje
                      > bądź wystarcza do zidentyfikowania każdego lub konkretnego Drochowskiego

                      Dlaczego pytasz o "każdego Dmochowskiego"?
                      Krzyczysz "Następny Dmochowski" i wstaje Dmochowski. Przychodnia ujawnia i udostępnia oczekującym w poczekalni nazwisko Dmochowskiego. Ten Dmochowski zostaje zidentyfikowany.
                      Ja wcale nie twierdzę, że tak kategorycznie nie wolno w świetle RODO, natomiast pytałaś o przetwarzanie danych.
                      Jeszcze przed RODO wywoływanie pacjentów po nazwisku bywało uznawane za naruszenie prywatności. Jest o to spór prawny i przekonanie dyskutantów na forach, że wolno/ nie wolno nie ma nic tutaj do rzeczy.
            • kora3 Minnie 13.02.20, 13:16
              Minnie miła, od czasu kiedy weszło w RODO bardzo wiele było absurdów i nadgorliwych interpretacji tych przepisów. M. in. np. bano sie używać nazwisk pacjentów wywołując ich do lekarza - bo w sumie nie wiadmo, czy to już jest złamanie RODO, czy jeszcze nie. Dochodziło do różnych absurdów i niedogodności. Np. na SOR-ze pewnego szpitakla polecono ludziom nadawac numery, ale zgodnie z ksiązką pacjentów. Problem w tym, ze owa ksiązka byłą tygodniowasmile A ze na SoR-ze ludzie w PL nie brak, to pod koniec tygodnie nietrudni było załapać sie na numerek typu 995smile Jak pacjent słyszał, jaki ma numerek, to omal niektóry nie zemdlał mysląc, ze jest prawie tysieczny w kolejce smile Wielu pacjentów też ignorowało numerkowe wezwania i z czasem z tego po prostu zrezygnowano.

              Problem był też e pewnym sądzie - swiadkowie są wzywani imiennie i nie nadaje się im numerków. protokolant musiał jakoś wywołać świadka, a niby jak jesli nie po nazwisku? Z czasem owo wariactwo się skonczyło ...






              --
              Korcia
              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
              • minniemouse Re: Minnie 14.02.20, 23:25
                dokładnie tak Koro,
                ludzie rzucają RODO-em na prawo i lewo i nawet się nie zastanowią co to właściwie jest to "przetwarzanie danych".

                Minnie

                --
                Savoir Vivre czyli jak się zachować
                • kora3 Re: Minnie 17.02.20, 15:30
                  Dokładnie tak, tak samo było jak wcześniej weszła Ustawa o ochronie danych osobowych. Bardzo czesto urzednicy odmawiali wydania czegoś tam, czy udzielenia informacji powołując się na tę ustawęsmile Nie ze złośliwosci, tylko sami nie wiedzieli - mogą podać, czy nie mogą. Po opisaniu jednej z takich sytruacji na łamach zgłosiła się do mnie mailowo rzeczniczka ówczesna GIODO. Wyjaśniła, że urzedniczka opacznie rozumie Ustawę i dlaczego. Pozwoliłam soboie opisac jej wypowiedź hna łamach i nawet nawiązałyśmy dośc stałą współpracę na zasadzie" Ustawa o ochronie danych osobowych, Czytelnivcy pytają, rzecznik GIODO odpowiada|". Bardzo wiele było tych pytań, takze ze strony urzędnikówsmile

                  --
                  Korcia
                  "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
        • basia_styk Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 13.02.20, 09:51
          minniemouse napisała:

          > basia_styk napisała:
          > > Pielęgniarka serio wywoływała po nazwisku?
          >
          > no jak w poczekalni jest 10-20 osób to jak ma wywoływać?
          > poza tym, jak świat światem innej formy wywoływania pacjentów nawet za komuny n
          > ie znałam.

          Zwyczaje się w Polsce zmieniły. Ostatnio nawet u weterynarza wywołują nie mnie, tylko psa tongue_out
      • nchyb Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 13.02.20, 15:04
        >>>Pielęgniarka serio wywoływała po nazwisku?
        Zostatniegomiesiąca, akurat nakilku badaniach byłam
        moja przychodnia - jeden z gabinetów: wyczytują po nazwisku np. p. Kowalska
        w innym po imieniu - np. p. Anna, poderwały się dwie, ustalano, która na którą godzinę
        w innym gabinecie - po numerze
        w kolejnym po godzinie, na którą był zarejestrowany pacjent

        w drugiej przychodni - wizyta męża na konkretną godzinę - po imieniu

        obserwacja z ostatnich około 30 dni, od 14 stycznia...
    • engine8 Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 13.02.20, 04:31
      U nas niestety tego trudno doswiadczyc.... w poczeklani sie czeka moze 5-10 minut albo i nie? Dluzej potem z gabinecie czeka sie samotnie na lekarza niz w poczekalni. A w poczakqlniach nikt nie rozmawia - najwyzej siedza na komorkach jak wszedzie.
      Ostatnio jak sie zglosilem do recepcji i zamiast prosto do lekarz poszedlem do toalety to pielgniarka juz czekala z otwartymi drzwiami i mowia ze sie matrwila czy nie pobladzilem smile
      No moze na "SOR" ale tam to pewnie pare razy w zyciu sie przydazy i to zwykle w nocy wiec pusto az dudni...
    • basia_styk Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 13.02.20, 09:54
      A wracając do głównego tematu - nie wiem, jak wytłumaczyłabyś np. mojej sąsiadce, że w poczekalni nie należy krzyczeć. Byłaby potworna obraza i grożenie procesem sądowym co najmniej. Są udokumentowane przypadki, że zwrócenie komuś uwagi skutkowało agresją łącznie z (sprawa ekstremalna) przejechaniem samochodem.
      • nchyb Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 13.02.20, 15:12
        >>A wracając do głównego tematu - nie wiem, jak wytłumaczyłabyś np. mojej sąsiadce, że w poczekalni nie należy >>krzyczeć. Byłaby potworna obraza

        Kilka dni temu byłam w poczekalni lekarza - były m.in. takie ze 3 osoby straszliwie głośno rozmawiające, wręcz wrzeszczące. W końcu lekarka wyszła z gabinetu stanowczo domagając się, by przestały tak krzyczeć, a rozmawiać przeszły w inne miejsce. Może i ci pacjenci byli obrażeni, ale przynajmniej zrobiło się cicho i spokojnie.
            • basia_styk Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 15.02.20, 08:28
              minniemouse napisała:

              > bo może nie powinno się mówić "proszę (nie) przestać krzyczeć" a zamiast tego r
              > aczej "prosimy o zachowanie ciszy" - zawsze to mniej konfrontacyjnie.

              A tu mi się przypomina taki tekst czytany przeze mnie wieki temu, właśnie o "kulturze" zabraniania obywatelom różnych rzeczy. W skrócie: w Polsce "palenie wzbronione", gdzieś w zachodnim kraju "prosimy nie palić". W ciekawy sposób świadczy to o mentalności społeczeństwa jako takiego tudzież o tradycji komunikacji władzy z poddanymi. Trochę się to zmienia(ło), ale nieśmiało i powoli.
            • kora3 Re: W poczekalni u lekarza - o telefonach będzie 17.02.20, 15:32
              Minnie, ale nikt chyba nie postulował, by zwracać uwagę obcesowo. Chodziło o to, że wg mojej i Nchyb oceny osobą najbardziej predestynowaną do zwrócenia tejze uwagi byłby ktoś z personelu. A ze powinien uczynić to grzecznie, to dośc oczywiste.

              --
              Korcia
              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka