Dodaj do ulubionych

14go i idiotyczna sytuacja

14.02.20, 19:23
Pierwszy raz mi się zdarza.

Zawsze dawaliśmy sobie prezenty walentynkowe. Tym razem on zaproponował byśmy pojechali do galerii i każde sobie coś wybierze. Potem pojawił się pomysł (jego) bym przejrzała internet (lubiany przeze mnie sklep z biżuterią, internetowy). Wybrałam. Przesłałam linka. Powiedział ok. Po czym mówi to zamów. OK. zamówiłam, zapłaciłam. Kupiłam jemu, koniec końców też przez internet.

I pierwszy raz czuję się dziś dziwnie bo kupiłam prezent sama sobie, bo sama zapłaciłam za swój. Za jego też.
Nic nie powiedziałam, bo to pierwszy raz. Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 14.02.20, 19:34
      Myślę, że wykazałaś się brakiem refleksu. Na "to zamów" trzeba było odpowiedzieć "skoro prezent ma być dla mnie, to ty zamów, ja zamówię ten dla ciebie".

      A co myślę o zachowaniu faceta? Nic nie myślę, bo go nie znam. Może to cwaniak, a może kompletnie rozkojarzona fujara. Tak, czy owak, warto się lepiej przyjrzeć jego zachowaniom.
      • vivi86 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 14.02.20, 19:46
        Przez chwilę miałam ochotę, ale jakoś tak..jak już doszło do etapu zamawiania i wyboru głupio było mi się wycofać. Z kolei nie pojechanie z nim do sklepu po jego prezent było by strasznie małostkowe. Jawnie powiedzieć co mówisz było mi niezręcznie.
          • vivi86 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 14.02.20, 19:54
            Kupiłam prezent, małostkowo było by nie kupić bo to był pierwszy taki raz. Tylko trochę dziwna sytuacja bo w sumie kupiłam oba prezenty. Kilka razy nawiązałam na zasadzie odbioru (nie wiem czy dam radę osobiście) czy może on, czy kiedyś coś odbierał za kogoś czy przebarwienia upoważnienia, przelewu...ale nie rozwinął myśli.

            • koronka2012 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 14.02.20, 20:07
              Tu nie ma nic małostkowego. Nie ma nic dziwnego w tym, że oczekujesz że ukochany się ciupinę przyłoży i wysili a nie pójdzie na łatwiznę na zasadzie "kup se coś maleńka, oddam ci kasę przy okazji", bo nie o to chodzi w dawaniu.

              Skoro miałaś przejrzeć internet, to na przyszłość lepiej odbić piłeczkę w stylu "wysyłam ci skarbie linka jako inspirację, żebyś wiedział co mi się podoba - ale lubię niespodzianki"
              Nie należało nie brnąć w niefajną sytuację "bo to pierwszy raz". Skoro pierwszy raz przeszedł bez echa, to jest duże prawdopodobieństwo, że stanie się to wygodną dla pana normą.
          • engine8 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 15.02.20, 00:39
            Co za Pytanie - nie widzisz ze NIC? Po co pytac?
            Mozna by zapytac "co ja w takim razie dostane od ciebie cwaniaku? "

            A potem sie kobiety dziwia ze mezczyzni je zle czy przedmiotowo traaktuja - traktuje je tylko tak na jakie traktowanie sobie pozwola..
      • engine8 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 15.02.20, 00:50
        Nie wazne.... To do czego obecnie dawanie prezentow w Polsce sie sprwadza jest po prostu chore....

        Pytanie jest: co wogole stoi za idea i procesem ofiarowania sobie prezentow?

        Moze po prostu dac sobie kase albo nawet nie - porownac ilek kto mial zamoar dac 0 i ten co mial dac wiecej da roznice... Co sobie zarwacac glowe..???

        Mnie sie wydawalo ze dajemy prezenty aby pokazac drugieej osobie ze jest wazna i chcielismy jej zorbicprzyjemnosc, spedzilismy dosc duzo czasu aby rozpoznac i znalezc cos co by ta osoba chcial ale nie ma bo np nie jest to cos koniecznego i samemu szkoda wydawac kase ale otrzymaac jest super... Na tym polega caly widz aby straacic czas na to aby wybrac i kupic cos milego i cos co zaskoczy, przyniesie usmiech .. Nawet jak sie nie trafi to docenia sie to ze ktos sie stral i myslal...
        A my to sprowadzamy do wartosci monetarnej i zwyczaju czy obowiazku..
        Ja na pewno takich prezentow nie chce..
        Jeszcze moge zrozumiec ze ktos naprawde ma problem wiec kupuje karte z okreslona suma - zawsze wieksza niz planowal kupic prezent aby obdarowany mog to wydac "lekka reka". Ale zeby prosci - kup sobie i jeszcze za to nie zworcic... Masakra...
        • basia_styk Re: 14go i idiotyczna sytuacja 15.02.20, 18:08
          engine8 napisał(a):

          > Nie wazne.... To do czego obecnie dawanie prezentow w Polsce sie sprwadza jest
          > po prostu chore....

          Uogólniasz, przecież dyskutujemy jeden specyficzny przypadek.


          > Mnie sie wydawalo ze dajemy prezenty aby pokazac drugieej osobie ze jest wazna
          > i chcielismy jej zorbicprzyjemnosc, spedzilismy dosc duzo czasu aby rozpoznac i
          > znalezc cos co by ta osoba chcial ale nie ma bo np nie jest to cos koniecznego
          > i samemu szkoda wydawac kase ale otrzymaac jest super... [...]

          A z całą resztą wywodu zgadzam się w 100% smile
        • aqua48 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 17.02.20, 18:10
          engine8 napisał(a):

          > Nie wazne.... To do czego obecnie dawanie prezentow w Polsce sie sprwadza jest
          > po prostu chore....

          Możesz rozwinąć tę myśl? Bo jako żywo dawanie prezentów w Polsce jest sprawą najnormalniejszą i najzdrowszą w świecie. Opisany w wątku omawiany przykład natomiast jest kuriozalnym zachowaniem jednego pana.
    • engine8 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 15.02.20, 00:34
      Ze to nie zaden prezent a idea bardzo durna, bezsensowna i nielogoczna...
      Zapomnielismy jaki jest cel i sens dawania sobie prezentow...
      To co potrzebuje to sobie kupuje.
      Kuzybka kiedys mi mowia ze wlasnie kiedys jej maz tak je powiedzial na urodziny zeby sobi epo prostu cos wybral i nawet kupila a on zaplaci....bo on ni ema idei..
      Wiec wybrala sobie i kupila zegarek - za $5tys..... Maz zaplacil i od tego czasu na urodziny juz problemow z wyborem czy kupnem prezentow nie mial... smile
    • bene_gesserit Re: 14go i idiotyczna sytuacja 15.02.20, 18:13
      Od kiedy jesteście razem?
      Bo to wygląda jak kryzys trzeciego albo siódmego roku - krzywa namiętności spada i obojgu trochę zaczyna zwisać, jest tyle rzeczy, które was łączą, że może już nie trzeba się starać.


      --
      feminists aren't humorless just because your jokes suck
        • aldona_a Re: 14go i idiotyczna sytuacja 18.02.20, 19:18
          vivi86 napisał(a):

          > Jesteśmy ze sobą 4 lata. Co do kasy - wspólna, poza tym pluła kieszonkowego dla
          > każdego z nas-po tyle samo

          Na czym polega ta "wspólna kasa"? Wspólne konto w banku? W takim razie pieniądze są Wasze, czyli nie ma znaczenia, kto kupi prezent, i tak to zrobi ze "wspólnej kasy".

          Osobiście jestem przeciwnikiem wspólnej kasy w całości w związku, my np. z mężem mamy osobne konta plus jedno wspólne z którego płacimy rachunki itp., uważam że takie podejście jest zdrowe, bo pozwala zachować niezależność. Śmieszy mnie trochę jak para wszystkie pieniądze wpłaca na wspólne konto i udziela sobie "kieszonkowe" hehe, kieszonkowe to mi rodzice w podstawówce dawali. Mam koleżankę z pracy która też w pierwszych latach związku była zwolennikiem jednego wspólnego konta. Teraz prosi w kadrach żeby premię wypłacano jej w gotówce, bo mąż zaczął wypominać wydatki na najtańsze nawet kosmetyki, ciuchy itp ze "wspólnej " kasy.
          • vivi86 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 19.02.20, 09:01
            Nie. Jest pula wspólna i kieszonkowe w równiej wysokości właśnie na prezenty, ciuchy i inne bzdety na zasadzie kwoty do wydania jak się chce bez wypominania drugiej strony. Zamówione z mojej osobnej puli.
            • aqua48 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 19.02.20, 09:25
              vivi86 napisał(a):

              > Nie. Jest pula wspólna i kieszonkowe w równiej wysokości

              Zapewne zatem partner uznał, że zapłaciłaś ze wspólnej puli za swój prezent i po prostu wyrzucił problem z głowy. Porozmawiaj spokojnie i wytłumacz dlaczego masz problem.
    • mgla_jedwabna Re: 14go i idiotyczna sytuacja 16.02.20, 19:11
      Jakby mi facet powiedział "to zamów", odpowiedziałabym chyba, że nie miałam w planach kupować sobie biżuterii. A gdybym miała, zrobiłabym to bez poleceń z jego strony.

      Swoją drogą, autorka wątku pisze o wspólnej kasie w związku. Lepiej niech się zainteresuje, czy cwany "partner" jej z tej kasy regularnie nie cycka.
      • baba88 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 17.02.20, 08:55
        Podtrzymuje opinię że jest to cwaniakowanie, ale skoro przez 4 lata nie było jeżdżenia na cudzej tylnej części, to sytuacja nie musi być dramatyczna. Faktem jest że 90% populacji męskiej subtelnych aluzji nie łapie. Tak maja mózgi zbudowane. Proponuję odczekać aż emocje opadną i zapytać wprost jakim trybem ma sie odbywać finansowanie wzajemnie sobie prezentów zamawianych przez obdarowanego.Ze wspólnej puli? Z kieszonkowego?Czy wybieranie sobie samemu prezentu w ogóle jest dla Was OK? Są pary dla których jest i nic nikomu do tego, ale czy tu tez tak jest? Rozmowa, z facetem to trzeba czasem jak sołtys krowie na rowie, taki lajf.
        • bene_gesserit Re: 14go i idiotyczna sytuacja 17.02.20, 17:38
          Z trzeciej strony, facetów raczej walętynki nie kręcą. Ja to doskonale rozumiem, mnie też nie. Wymuszone, sztuczne święto, nakręcane głownie przez media (jest o czym pisać) i handel (można sprzedać). Romantyzm w środku mglistego, zimnego miesiąca, w płaszczu puchowym, czapce i szaliku (zamiast np, w maju, kiedy wszystko się budzi do życia a gołębie pukają się na trawnikach)

          Więc może facet się zwyczajnie ucieszył, że w tym roku nie będzie musiał latać, wymyślać i załatwiać, tylko ma z bańki. Może to nie jest żadne Wielkie Przestępstwo.

          --
          Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
          • anula36 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 17.02.20, 22:28
            mysle podobnie jak baba88, przegadajcie teraz poki sprawa swieza, bez nerwow i focha,ale tez bez zbytniego luzu w stylu " to pierwszy raz" cala sprawe, bo z takich uwierajacych drobiazgow dobre i dlugoletnie zwiazki sie porafia zepsuc.
                • vivi86 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 21.02.20, 07:57
                  nie zamówił sam bo był zły i zestresowany (nerwówka w pracy). Jakoś sam z siebie nawiązał, że przeleje mi pieniądze na konto (to osobne od kieszonkowego) bo autentycznie niezręcznie mi temat ciągnąć. Kilka dni temu. Póki co nic, na tym chyba się skończy, w przyszłości wybierzemy inną formę kupowania prezentów.
                  • 10iwonka10 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 21.02.20, 08:23
                    WIesz ja mysle ze musisz na to popatrzeć z dystansem moze rzeczywiście jest zestresowany w pracy - mezczyzni często dusza takie rzeczy w sobie nawet o tym nie mowia. Ale nie bardzo rozumiem dlaczego ty sie tak czaisz jeśli jesteście tak długo razem dlaczego mu tego nie powiesz normalnie ze kupiłaś przezent i żeby przelał pieniądze..
                  • ledowa Re: 14go i idiotyczna sytuacja 22.02.20, 00:01
                    Jakoś sam z siebie nawiązał, że przeleje mi pieniądze na konto (to osobne od kieszonkowego)

                    Z tego co zrozumiałam, to konto osobne od kieszonkowego jest wspólne, czyli co, zapłaciłaś za ten prezent z "kieszonkowego" a on zwróci na wspólne?

                    Ja też nie mogę zrozumieć jak dorosłe osoby pracujące i niezależne, mogą godzić się na wspólne konto i udzielać sobie jakieś "kieszonkowe", które kojarzy mi się tak jakoś raczej z niewielkimi kwotami smile w życiu bym się nie zgodziła na likwidację własnego konta. "Kieszonkowe" to daję dziecku, które samo nie zarabia. a z mężem mamy swoje konta plus jedno wspólne oszczędnościowe. Rachunki płacimy na zmianę, ale nikt nigdy nie rozlicza nikogo co do grosza. A prezenty kupujemy każdy z własnego konta. Tak z czystej ciekawości, co robisz jak braknie Ci "kieszonkowego", wtedy "pożyczasz" ze wspólnej puli czy jak? smile
                    • minniemouse Re: 14go i idiotyczna sytuacja 22.02.20, 00:11
                      Ja podobnie uważam, ze nawet w małżeństwie należy mieć własne konta. można się umawiać jak płacisz rachunki - ale z własnych kont.
                      Delikatnie jak wszyscy prawie również sugeruje Vivi abyś jak najszybciej założyła własne konto i zaczęła tam wpłacać swoje zarobki. nie musisz sie nawet specjalnie przed nim tłumaczyć, ot, po prostu zadecydowałaś ze jednak wolisz tak.

                      Minnie

                      --
                      Savoir Vivre czyli jak się zachować
                      • engine8 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 22.02.20, 06:31
                        W malzenstwie kazde ma miec swoje niezalezne konto z ktorego sie jedynie sam rozlicza.... ?
                        I decyduja sie jak i kiedy i kto placi wspolne rachunki....
                        Nawet jak jedno zarabia bardzo duzo a drugie malo albo wcale?
                        No tak takich malzenstw byc chyba nie powinno ?
                        • engine8 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 22.02.20, 18:06
                          I jaki jest w tym sens i przewaga nad jednym bo nie rozumiem?
                          Dla mnie dokladnie odwrotnie byc powinno kiedy sie zalozy ze prowadzimy wspolny dom, wspolnie dokladamy i wsplonie decydujemy o wiekszych wydatkach a przede wszytkom nie mamy nic do ukrycia przed soba,,
                          A co bedzie jak maz powie - przykro mo zle w tym miesiacu sie nie doloze bo nie mam nic na koncie????
                        • anula36 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 22.02.20, 13:45
                          wydaje mi sie ze juz na pczatku nastapil blad w mysleniu,gdyby padlo na mnie, to bym od razu za ten jego- swoj prezent zapacila ze wspolnego, i niech on uzupelni, bo inaczej nie bedzie na prad i wylaczawink
                          A gdybym sie jakims cudem zagapila to po prostu rownowartosc jego prezentu przelalabym z tego wspolnego na swoje kieszonkowe, z informacja chocby w opisie przelewu " za prezent walentynkowy" a on niech doplaci na wspolne tyle samo i juz. bo jak powyzej braknie na prad i bedzie ciemnosmile
                        • engine8 Re: 14go i idiotyczna sytuacja 22.02.20, 18:14
                          Jak sie masz pytac skoro nie masz wgladu i nie wiesz?
                          Zreszta wyglada ze jestescie bardzo mlodzi - no bo dojrali ludzie to juz na gry nie wydaja?
                          Takie rzeczy sie robi kiedy sie nie jest w zwiazku tylko co najwyzez "zwiazku partnerskim" i nie ma sie oraz nie chce sie miec zbyt wiele rzeczy wspolnych (mieszka sie w wynajmowanym mieszkaniu, kupuje sue wlasne auta, wychdzi sie osobno na spotkania we wlasnym towarzystwie, jezdzi sie osobno na urlopy itp) bo latwiej spakowac walizki i powiedziec "See ya"
                          Ja tez zony nie rozliczam ile razy idzie i le razy wydaje na fryzjera a ona jak kupuje pierdoki czy narzedzia
                          Ale oboje wiemy ile mamy i na ile mozemy sibie pozwolic bo to co may jest wspolne i ma sluzyc wspolnym celom...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka