Dodaj do ulubionych

Grzeczność w wojsku , policji .....itd...

16.05.20, 09:10
W jaki sposób przełożeni w służbach mundurowych powinni wydawać rozkazy , aby było to zgodne z zasadami 'savoir vivre' ?
Spotkalem tylko jeden taki przykład w filmie radzieckim , gdzie generał każe żołnierzom zdobyć wioskę jeszcze przed zmierzchem , dodając tonem łagodnym : " to jest moja wielka prośba ".
Obserwuj wątek
        • horpyna4 Re: Grzeczność w wojsku , policji .....itd... 16.05.20, 10:45
          A naprawdę bywało tak, jak opisuje to pewien pisarz (może Wańkowicz, ale nie gwarantuję, bo pamięć już nie ta) w reportażu ze szkolenia żołnierzy, kiedy to sierżant objaśniał kolejne czynności przy obsłudze działa pancernego. Wszystkie te czynności określał jednym czasownikiem (określonym zamiennie jako "pieprzyć"), tylko z różnymi przedrostkami (w-, roz- itp.).
    • lumeria Re: Grzeczność w wojsku , policji .....itd... 16.05.20, 15:43
      To czego nie można odmówić, nie jest prośbą. Mimo, ze gramatycznie jest to tak przedstawione.

      W sytuacjach kiedy podwładny/uzależniony nie ma opcji powiedzieć "nie", to kwestie savoir vivre'u są tak poboczne, ze właściwie przestają grać jakąkolwiek role.

      General może się bawić w gentlemana w okopach, ale wszystkim wiadomo, ze jego "prośba" lub "życzenie" to rozkaz.
      • xawery39 Re: Grzeczność w wojsku , policji .....itd... 17.05.20, 09:18
        Z punktu widzenia zdrowia psychicznego rozkazy i polecenia wydawane głośno i tonem grożącym działają na organizm stresująco . Zmysł słuchu funkcjonuje podobnie jak dotyk , agresja dżwiękowa równoważna jest agresji fizycznej . Zwierzę zanim zaatakuje fizycznie ,na ogół ostrzega dżwiękiem . A przeciez uczono nas , ze żołnierz czy milicjant służy świadomie i z miłości do ojczyzny a nie jest motywowany lękiem przed karą i straszony .
        W czasach feudalnych do służb mundurowych szły wyrzutki społeczeństwa i było to zgodne z charakterem działań tych słuzb .
        • horpyna4 Re: Grzeczność w wojsku , policji .....itd... 17.05.20, 10:36
          W warunkach wojennych liczy się szybkość wydawanego polecenia, a dosadność nie ma być grożąca, tylko mobilizująca. Często wyrazy niezbyt eleganckie pomagają w tym.

          Znana jest historia, kiedy to dowódca nie był w stanie poderwać oddziału do ataku ze względu na silny ostrzał i zaistniałe już spore straty; żołnierze zwątpili w skuteczność walki. Wtedy dowódca podniósł nogę, spojrzał na but i wrzasnął: "w gówno wdepnąłem, dobry znak!" i ruszył, a wszyscy za nim.
            • heniek.8 Re: Grzeczność w wojsku , policji .....itd... 17.05.20, 15:52
              xawery39 napisał:

              > Krótko mówiąc , w służbach mundurowych o wszystkim decyduje skuteczność .!

              skuteczność nie wyklucza się z uprzejmością
              była kiedyś wojna angielsko-francuska gdzie dowódcy-dżentelmeni na czele stojących naprzeciw siebie armii prześcigali sie w grzecznościach: "panowie Anglicy, strzelajcie pierwsi!" "Ależ nie panowie Francuzi, proszę strzelajcie teraz wy"
              i gdzieś mi się obija że słyszałem że to była nie (tylko) kurtuazja ale względy praktyczne - bo chyba ci którzy oddali salwę wcześniej musieli ładować karabiny i byli "uziemieni" na chwilę którą mogli wykorzystać ci z nabitą bronią

              ale jak i kiedy to było, nie pamiętam
                • heniek.8 Re: Grzeczność w wojsku , policji .....itd... 17.05.20, 19:45
                  horpyna4 napisała:

                  > Wiesz, istnieją różne wersje tej wypowiedzi; różnią się intonacją. Niektórzy tw
                  > ierdzą, że zauważywszy zbliżających się Anglików, dowódca Francuzów wrzasnął do
                  > swoich:
                  >
                  > - Panowie, Anglicy! Strzelajcie pierwsi!

                  pytanie w jakim języku było to "panowie anglicy"

                  jeżeli francuz krzyczał po francusku to do swoich i można wstawić przecinek, a jeżeli po angielsku to był zwrot grzecznościowy
                  jakoś nigdy te wojny na zachodzie europy mi nie szły na historii, zawsze ledwo na 3
        • lumeria Re: Grzeczność w wojsku , policji .....itd... 17.05.20, 11:15
          >uczono nas, ze żołnierz czy milicjant służy świadomie i z miłości do ojczyzny

          Kto i gdzie tego uczył? Ty z tego pokolenia, które miało lekcje "przysposobienia obronnego" (czy jak to sie nazywało) w szkole? Na których uczono takich mądrości za pomocą patriotycznych filmów radzieckich?

          • xawery39 Re: Grzeczność w wojsku , policji .....itd... 17.05.20, 19:31
            Właśnie z tego pokolenia , które miało przez 3 lata 1 dzień zajęć w tygodniu w studium wojskowym .
            Rewolucja francuska armię zawodową zastąpiła przymusowym poborem powszechnym i indoktrynacją patriotyczną. I to stało się przyczyną nacjonalizmów , tego przekleństwa 20 tego wieku .
            • heniek.8 Re: Grzeczność w wojsku , policji .....itd... 17.05.20, 19:39
              xawery39 napisał:

              > Rewolucja francuska armię zawodową zastąpiła przymusowym poborem powszechnym i
              > indoktrynacją patriotyczną. I to stało się przyczyną nacjonalizmów , tego pr
              > zekleństwa 20 tego wieku .

              rewolucja francuska była we Francji więc jeżeli zmieniła zasady poboru to tam, a nie u nas
              a dwa - to ta rewolucja wydarzyła się pod koniec XVIII wieku czyli mamy jeszcze po drodze cały XIXw
                • heniek.8 Re: Grzeczność w wojsku , policji .....itd... 18.05.20, 16:26
                  horpyna4 napisała:

                  > Heniek, jeżeli coś wydarzyło się w innym państwie dawno temu, to nie znaczy, że
                  > inne kraje nie zaakceptowały tego i nie trwa to do dziś.

                  ja jestem zwolennikiem żeby nie domniemywać związku przyczynowo-skutkowego tam gdzie to niepotrzebne
                  rewolucja w 1789 zdaje się spowodowała powszechny pobór a to wywołało nacjonalizmy?
                  bez uwzględnienia np. rewolucji przemysłowej, bogacącej się Angli kolonialnej i np. Niemcy które ze względu na położenie takiej kolonialnej gratki nie mialy, a ambicje spore?
                  gdyby nie rewolucja to by tego wszystkiego nie było - tych tarć a w konsekwencji wojen?
                  a przecież sama rewolucja była efektem różnego rodzaju tarć a nie wzięła się z próżni bo tak ktoś wymyślił smile
                  i te pe

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka