Dodaj do ulubionych

Komplementy dotyczące wyglądu

28.05.20, 20:51
Dziewczyna pracująca o wyglądzie szarej myszki pewnego dnia przychodzi do pracy zupełnie odmieniona. Nowa fryzura, makijaż, ciuchy gustowne i podkreślające walory sylwetki.

Współpracownicy reagują entuzjastycznie. "Śliczna sukienka!", "Powinnaś zawsze nosić tak spięte włosy", "Chyba Marysia nam się zakochała, ciekawe w kim? "itp.

Czy szanowne forum ma jakieś rady na taka okazję? Czy dziewczyna powinna reagować? Jeśli tak, to czy dziękować za komplementy? Jakimi słowy?
Obserwuj wątek
      • demodee Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 08:33
        Możliwości jest kilka:

        1. zakochała się w kimś z księgowości,
        2. zaraz po fajrancie ma rozmowę rekrutacyjną,
        3. szefowa na stronie powiedziała jej, że jej image odstaje od reszty zespołu i musi coś z tym zrobić,
        4. inne.

        Z tym, że żadna z osób "komplementujących" nie wie, jaka jest przyczyna odmiany, więc powody są zupełnie nieistotne dla potrzeb wątku
      • lumeria Re: Komplementy dotyczące wyglądu 29.05.20, 12:09
        Tak! To jest bardzo smutne, ze nawet jak ktoś postara sie by cos sympatycznego powiedzieć to zostaje zbyty albo jego uznanie czy radość zostają przekręcone czy skwitowane przez "nieeee, to nic takieeego"

        - Dziękuje, milo mi, ze zauważyłaś!

        - Ja tez sie w tej __ dobrze czuje.

        - Dzięki za wsparcie (to trochę kąśliwe - ale na "Marysia sie zakochała" w sam raz)

        - O! Podoba ci sie! To fajnie!

        - No nie? smile Ladna/u jest! smile

          • lumeria Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 17:16
            Powiedz mi jak dac komuś pozytywny sygnał, ze coś ci sie u niego podoba, zaimponowało, sprawiło przyjemność?

            W Polsce jest nieprzyjemnie (zazwyczaj) powiedziec normalny komplement, bo ludzie sie tak kryguja, tak staraja umiejszyc siebie i swoje +y, tak gimnastykuja, zeby 'wyjsc skrominie'.

            To jest bzdet, jesli chodzi o czyjas sukienke, ale robi sie nuzace, kiedy np. dajesz feedback komus o jego pracy i do takich wygibasów dochodzi.
            • demodee Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 19:13
              > ale robi sie nuzace, kiedy np. dajesz feedback komus o jego pracy i do takich wygibasów dochodzi.

              Ale feedback to chyba nie jest komplement. Tzn. feedback może być pozytywny, ale jest częścią obowiązków pracowniczych, a komplement jednak nie?
    • kora3 Re: Komplementy dotyczące wyglądu 29.05.20, 13:47
      Oczywiście ze reagować, bez fałszywej skromności typu "Dzięki ale e tam" - dziękuję bardzo z uśmiechem, miło, ze zauważyłeś/łaś, bardzo milo to słyszeć. Komplementy - szczere - są fajne i trzeba dać wyraz, ze sprawiają przyjemność
      • demodee Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 08:44
        > Komplementy - szczere - są fajne i trzeba dać wyraz, ze sprawiają przyjemność

        Ja nie wiem, skąd w ludziach przekonanie, że ich komentarze o pozytywnym zabarwieniu są przyjemne dla innych? A może właśnie ranią?

        Na przykład bohaterka tego wątku mogłaby pomyśleć sobie: "Tyle lat przychodziłam tu ubrana zgodnie z własnym gustem i potrzebami. Nikt dobrego słowa nie powiedział na temat moich ubrań i fryzury. Raz zrobiła mnie stylistka i od razu ludzie komplementują. Co oni komplementują? Jej pracę! Bo przecież ja się tylko bez sprzeciwu poddałam jej zabiegom! A poza tym, ja się sobie wcale nie podobam w tej nowej skórze!"
        • kora3 Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 10:30
          Widzisz - jak mozesz zauważyć w częsci zgodziłam sie z Tobą w temacie komplementów z trybem rozkazującym "powinnaś zawsze" i tych żenujących o zakochaniu się smile
          Natomiast co do tego co piszesz. Nikt nie siedzi, że tak powiem, w głowie tej osoby co nagle zmienial image. Ale na logikę, skoro ktoś zmienia takowy, to znaczy, że dotychczasowy przestał mu odpowiadać, czy też go znudził. Większosć ludzi, która zdecydowała się na taki krik, szczególnie już radykalny CHCIAŁABY, żeby otoczenie to dostrzegło - nieprawdaz? Ano moze zdarzyć się osoba, która nie chciałaby tego, ale statystycznie to raczej rzadkość. Większosc z nas lubi SZCZERE komplementy, pod warunkiem, ze są wyrazone w odpowiedni - stosowny do sytuacji i relacji sposób.
          Ty napisałas, jak moze to odbierać taka osoba, ale równie dobreze mógłby tu pojawić sie wątek o treści" Zawsze byłam tzw. szara myszką, nie miała pomysłu na siebie jesli chodzi o wygląd. Czułam sie zawsze wśród ludzi pod tym względem "niewidzialna". Wreszcie postanowiłam to zmienić,. skonsultowałam sie z dobrym stylistą, który doradził mi jak się ubierać ciekawie, jaka fryzura do mnie pasuje. Naprawdę włożyłam w to wiele wysiłku i efekt bardzo mi sie podobał. Cóz, gdy okazało się, ze dla otoczenia nadal jestem "niewidzialna". Nikt nawet nie zauważył zmiany , nie pochwalił mego nowego image. Co ze mną nie tak? Czy jestem szara myszką już na wieki wieków? Jestem bardzo przybitasad".
          Sądzę, ze raczej czesciej taka byłaby reakcja przeciętnej osoby na brak komplementów ze strony otoczenia, niż taka jak Ty opisałaś na komplementy. A to dlatego, że lubimy sie podobać innym - niekoniecznie mam na mysli teraz podobanie sie w kwestii damsko-meskiej, ale ogólnie. Lubimy też, gdy ktoś docenia nasze starania.
          Stąd na serio uważam, że odpowiednio wyrażone i szczere komplementy to fajna sprawa dla komplementowanego.
          • demodee Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 11:04
            > Widzisz - jak mozesz zauważyć w częsci zgodziłam sie z Tobą w temacie komplementów z trybem rozkazującym "powinnaś zawsze" i tych żenujących o zakochaniu się

            Koro, Ty i ja zgadzamy się, że niektóre komplementy są żenujące lub umniejszające, ale ogólnie osoby wypowiadające się w tym wątku uważają, że każdy może sobie skomentować wygląd koleżanki z pracy, a ona, bez względu na to, jak się z takimi komentarzami czuje, powinna podziękować i uśmiechnąć się mile.

            Szczera odpowiedź na komentarz, np."ta sukienka wcale nie jest ładna" albo "to jest beznadziejna fryzura", są nie na miejscu.

            Savoir-vivre to brutalna gra, nieprawdaż?
            • elle-joan Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 11:20
              demodee napisała:

              > Szczera odpowiedź na komentarz, np."ta sukienka wcale nie jest ładna" albo "to
              > jest beznadziejna fryzura", są nie na miejscu.
              >
              > Savoir-vivre to brutalna gra, nieprawdaż?

              Nie chodzi o to, ze nie wypada tak odpowiedzieć, ale takie odpowiedzi są odbierane jako przesadna skromność. Zadzam się, ze niesłusznie. Ale wiesz swoją drogą, po co wybierać stroje, fryzury, które się tej dziewczynie nie podobają, źle się w nich czuje, są wg niej beznadziejne? Wydaje mi się, ze nawet w sytuacji, kiedy jest wymagany okreslony strój, to mozna dobrać coś akceptowalnego dla siebie. Np na rozmowę kwalifikacyjną- nawet osoba która nie lubi bardzo oficjanych strojów, moze znaleźć coś co jej się spodoba, Przeciez to nie są az takie rygorystyczne zasady.
            • kora3 Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 11:48
              Widzisz, ja nie mam z tym problemu - nie prawię nieszczerych komplementów, po prostu. Owszem, nie jest do rzeczy powiedzieć komuś, ze w czyms wyglada beznadziejnie. Bo i PO CO sprawiać komuś przykrość? Nawet gdy mamy do czynienia z sytuacją, gdy ktoś nas prosi o radę w temacie np. ubioru, zawsze mozna milej i grzeczniej niż powiedzieć "wyglądasz w tym do bani". Mozna pozostając szczerym o POMOCNYM, co jest też kluczowe, gdy ktoś nas o tę pomoc w postaci porady prosi powiedzieć "Dobrze Ci w tym kolorze, ale wg mnie fason jest nieok, bo skraca ci niepotrzebnie sylwetkę. Może poszukajmy czegoś bliżej ciała na dole" - przykładowo oczywiście.

              Wg mnie - jesli nie mamy nic sympatycznego do powiedzenia na temat czyjegoś wyglądu, to najlepiej nie mówić - niepytanym - nic. A pytanym - zależy - od relacji przede wszystkim no i od sytuacji. Gdy ltoś prosi nas o radę przy zakupie czegoś, to jak wyżej, ale gdy sie już w czymś pojawił, to musztarda po obiedzie i nasz komentarz, ze to czy tamto nie pasuje, nawet po zapytaniu ze strony zainteresowanego nic nie pomoze, a negatywny - na pewno sprawi przykrość i spowoduje, ze będzie sie w tym czuć jeszcze gorzej, a przez to jeszcze gorzej wyglądaćsad
            • minniemouse Re: Komplementy dotyczące wyglądu 02.06.20, 01:59
              demodee napisała:
              > Savoir-vivre to brutalna gra, nieprawdaż?

              nie w tym przypadku, a w zasadzie prawie nigdy. SV służy własnie gładkim układom w życiu.

              komplementów z trybem rozkazującym "powinnaś zawsze" i tych żenujących o zakochaniu się
              >
              to nie komplementy - to faux pas

              > Szczera odpowiedź na komentarz, np."ta sukienka wcale nie jest ładna" albo "to jest beznadziejna fryzura", są nie na miejscu.
              >
              owszem - to jest kontynuacja złego wychowania. ani powyższe, ani to nie ma nic wspólnego z SV.

              Minnie
    • elle-joan Re: Komplementy dotyczące wyglądu 29.05.20, 17:29
      To zalezy od niej, czy jest jej miłe słuchanie takich komentarzy. Jezeli tak, to moze podchwycić temat i kontynuować wątek fryzury, sukienki czy zakochania (chociaz skoro to w pracy to nie za długo). Ale tak sobie myślę, ze skoro o to pytasz, to moze jednak niezupełnie dobrze się czuje w tej sytuacji. Komplementy są generalnie miłe i wynikają z zyczliwości ale mogą być tez odbierane jako zbyt nachalne czy protekcjonalne. Dzięwczyna sama zapewne wie, ze dobrze wygląda, a moze nawet nie jakoś specjalnie dobrze, tyle, ze lepiej niz wczesniej. Moze jest skrępowana tym, ze wcześniej nie bardzo dbała o siebie i wolałaby zeby ta przemiana przeszła w miarę naturanie, bez tych owacji, które tylko przypominają, ze wcześniej było nie najlepiej. W takiej sytuacji moze powiedzieć krótko- dziękuję. Jak nie będzie podchwytywać zartów o zakochniu, to kolezanki i koledzy moze zaprzestaną.
      • demodee Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 08:47
        > Moze jest skrępowana tym, ze wcześniej nie bardzo dbała o siebie

        Nie napisałam, że nie dbała o siebie. Była ubrana czysto i schludnie, zgodnie z firmowym dress-codem. Tyle że bardzo minimalistycznie podchodziła do finansowych i czasowych inwestycji związanych ze strojem służbowym.
        • lumeria Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 17:36
          Ludzie naturalnie zwracają uwage na cos nowego i komentują.

          Mozna w tym wyczytać ukryte przekazy (np. ze wcześniej była niechluj), a można powiedzieć 'dzieki' i nie zastanawiac sie nad sprawą.

          Ludzie bardzo szybko przyzwyczaja sie do nowego wyglądu, albo pani wróci do starego. Wiec o co spina?

          A właściwie po co sie stroiła? Chyba po to, by lepiej wyglądać. Widocznie efekt uzyskała i dostała z tego powodu wyrazy aprobaty. Zawsze może wrócić do szaromyszkowania.
    • elle-joan Re: Komplementy dotyczące wyglądu 29.05.20, 17:42
      baba88 napisała:

      > No pewnie że dziekować. Oduczmy się obrzydliwej maniery odrzucania komplementów
      > . Fryzura? Nic takiego siostra mnie obcieła. Sukienka? No nie tutaj sadła troch
      > e widać...itp, itd.Szczery komplement to prezent.

      Ale faktycznie ludzie w Polsce tak się zachowują? Nie mieszkam w kraju od ponad dzieisęciu lat, ale jeszcze jak mieszkałam, to pamiętam, ze moda na skromnosc juz mijała, raczej mówiło się, ze trzeba się dobrze zaprezentować, pokazać dobre strony itp.
      • demodee Re: Komplementy dotyczące wyglądu 29.05.20, 18:14
        Ja się kompletnie nie zgadzam.

        Wszystkie te komentarze są, w moim mniemaniu, dowodem na złe wychowanie komentujących.

        Oile "Śliczna ta sukienka!" ujdzie jako spontaniczny zachwyt nad jakimś zjawiskiem (w rodzaju "Bajeczny zachód słońca!") i jako komplement może być ewentualnie kierowany po adresem projektantki/krawcowej, to reszta komentarzy jest poniżej krytyki.

        "Zawsze powinnaś tak upinać włosy" - porada nieproszona, więc za co dziękować? Szczera odpowiedź w stylu: "i tak nie będę, bo mi tak niewygodnie" jest zdaje się faux-pas. Dlaczego się uśmiechać? Bo ktoś niepytany pozwolił sobie na uwagę z pozycji wyższości?

        "Marysia się zakochała" - jedyne co się nasuwa jako reakcja, to "pilnuj swojego nosa, kmiocie!" Ale z jakiegoś powodu nie wypada tak mówić...
        • lumeria Re: Komplementy dotyczące wyglądu 29.05.20, 21:44
          Jesli komplement jest nie trafiony, albo niekulturalny, to można powiedzieć "dziękuje" zimnym tonem i obrócić sie na piecie i odjeść.

          Jesli ktos natarczywie komentuje - to odpowiednia jest jakas forma "nie życzę sobie komentowania mojego wyglądu, dziękuję"
        • aqua48 Re: Komplementy dotyczące wyglądu 30.05.20, 09:20
          demodee napisała:

          > Dlaczego się uśmiechać? Bo ktoś niepytany pozwolił sobie na uwagę
          > z pozycji wyższości?

          Ciekawe dlaczego odbierasz zachwyt i komplement jako uwagę z pozycji wyższości? A nie chęć sprawienia przyjemności i docenienie starań. A sama współpracowników oceniasz jako "kmiotów"? I dlaczego się nie uśmiechnąć miło?
            • aqua48 Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 11:23
              demodee napisała:

              > A jeśli osobie komplementowanej te komplementy nie w smak, to też ma się uśmiec
              > hnąć miło? Tego wymaga s.-v.?

              Tak. S-v zakłada istnienie pewnego kodu kulturowego wg którego prawienie komuś komplementów (również na temat jego wyglądu) wynika ze szczerego serca i oznacza że się docenia cudze wysiłki, a nie z tego że złośliwie pragnie się tę osobę poniżyć.
              Oczywiście można też "nie grać w tę grę" uznawać wszelkie komplementy za podłość i w odpowiedzi serwować komplementującemu odwet w stylu "a odwal się ode mnie i mojego wyglądu, nic ci do tego krzywy ryju". Ale wówczas należy się liczyć z tym, że samemu będzie się uważanym za chama. A atmosfera w pracy się mocno zepsuje wokół takiej osoby.
              • elle-joan Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 13:41
                aqua48 napisała:
                > Tak. S-v zakłada istnienie pewnego kodu kulturowego wg którego prawienie komuś
                > komplementów (również na temat jego wyglądu) wynika ze szczerego serca i oznacz
                > a że się docenia cudze wysiłki, a nie z tego że złośliwie pragnie się tę osobę
                > poniżyć.
                > Oczywiście można też "nie grać w tę grę" uznawać wszelkie komplementy za podłoś
                > ć i w odpowiedzi serwować komplementującemu odwet w stylu "a odwal się ode mnie
                > i mojego wyglądu, nic ci do tego krzywy ryju". Ale wówczas należy się liczyć
                > z tym, że samemu będzie się uważanym za chama. A atmosfera w pracy się mocno ze
                > psuje wokół takiej osoby.

                Oprócz tego, ze mamy dobre intencje, to jeszcze warto się zastanowić, co wypada powiedzieć. "Docenić cudze wysiłki"- to chyba nie jest dobry punkt wyjścia do formułowania komplementu, bo wtedy moze właśnie wyjśc protekcjonalnie, zbyt nachalnie itp. Ponadto myslę, ze dezaprobatę wobec niechcianych komentarzy współpracowników mozna wyrazić w bardziej cywilizowanej formie niz przytoczona przez Ciebie.
                • aqua48 Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 14:02
                  elle-joan napisała:

                  > Oprócz tego, ze mamy dobre intencje, to jeszcze warto się zastanowić, co wypada
                  > powiedzieć.
                  >"Docenić cudze wysiłki"- to chyba nie jest dobry punkt wyjścia do
                  > formułowania komplementu, bo wtedy moze właśnie wyjśc protekcjonalnie, zbyt nac
                  > halnie itp.

                  Zawsze wypada się zastanowić przed bezmyślnym palnięciem jakiegoś komplementu bo może wyjść tak jak gdy zastawiałyśmy się wspólnie z koleżanką co to właściwie są krzywe nogi i na moje pytanie czy wg niej ja mam proste, czy krzywe ona po chwili powiedziała z namysłem "no pałąkowate to one nie są".. smile
                  Ale też warto nie brać cudzych komplementów za bardzo do siebie i nie doszukiwać się nawet w nietrafionych uwagach chęci złośliwego dopieczenia, protekcjonizmu czy innych złych cech.
                  A jeśli koniecznie ma się ochotę na danie do zrozumienia, że cudza uwaga była nietrafiona,czy wręcz nietaktowna, to można zawsze obrócić ją w żart.
                  • kora3 Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 14:48
                    No wiesz Aquo, racja, niemniej jak wspomniałam - są komplementy, które z natury swej są nietrafione, chyba, ze pozwala na nie naprawdę bardzo bliska relacja. "Powinnaś zawsze tak upinać włosy" jest z gruntu niegrzeczne - nawet gdy w zamyśle miało być miłe. Nie wypada komuś dyktować co powinien, jest to protekcjonalne i obcesowe! O wiele lepsze byłoby "Bardzo dobrze ci w tej fryzurze" "Ładnie ci w tym kolorze, pięknie podkreśla Twój kolor oczu" itd. Nawet jesli osoba tak skomplementowana nie czuje sie najlepiej w tej fryzuzre, czy w tym kolorze nie odbiera takiego komplementu, jak próby narzucania jej tych co ma miejsce w formie "powinnaś/powinieneś" ...

                    Uwagi o domniemanym zakochaniu się są zwyczajnie CHAMSKIE, bo bardzo protekcjonalne! Na takową uwagę można pozwolić sobie TYLKO wobec kogoś NAPRAWDĘ bardzo, bardzo bliskiego. Inaczej brzmią takie uwagi, jakby stara ciotka, źle wychowana w dodatku, mówiła do nastoletniej krewnej, pani do służącej, albo nauczycielka do roztargnionego ucznia. I taki hmmm komplement nie zasługuje wcale na "dziękuję" tylko na chłodnym tonem powiedzenie "słucham???" z odpowiednim pełnym bezmiernego zdumienia wyrazem twarzy. Pozwalanie sobie na prawienie takich hmm komplementów przez osoby postronne zwykle skutkuje potem traktowaniem komplementowanego już zawsze protekcjonalnie.
                    Jak wspomniałam wcześniej - komplement poza tym, że powinien być szczery- powinien byc przede wszystkim dostosowany do relacji i sytuacji.
        • annthonka Re: Komplementy dotyczące wyglądu 30.05.20, 09:55
          OK, tekst o Marysi jest może trochę niefortunny, ale jeżeli szczery, to można na to przymknąć oko i po prostu się uśmiechnać. A co jest złego w pozostałych?

          "Śliczna sukienka" to komplement dla dziewczyny, że ma dobry gust i że ładnie w niej wygląda.
          "Zawsze powinnaś tak upinać włosy" to nie nakaz z poczucia wyższości, tylko raczej stwierdzenie, że dziewczynie bardzo ładnie w takiej fryzurze.

          Serio Twoim zdaniem osoba, która mówi Ci coś miłego, jest kmiotem? Strach się do Ciebie odezwać.
          • demodee Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 08:59
            > "Śliczna sukienka" to komplement dla dziewczyny, że ma dobry gust i że ładnie w niej wygląda

            To jest ocena sukienki, więc komplement dla projektantki i krawcowej i z tych wszystkich przeze mnie przytoczonych komentarzy jedyny ujdzie według s.--v.

            > "Zawsze powinnaś tak upinać włosy" to nie nakaz z poczucia wyższości, tylko raczej stwierdzenie, że dziewczynie bardzo ładnie w takiej fryzurze.

            "Powinnaś" to chyba jednak jest nakaz. I to wygłoszony przez osobę, która wie więcej niż ta dziewczyna o fryzurach i czuje się w prawie takie nakazy wygłaszać. Gdyby ta osoba chciała powiedzieć, że dziewczynie jest ładnie w nowej fryzurze, to by powiedziała "Ładnie ci w nowej fryzurze!" Powstaje jednak pytanie, czy s.-v. pozwala na wygłaszanie takich ocen bez pytania?

            > Serio Twoim zdaniem osoba, która mówi Ci coś miłego, jest kmiotem? Strach się do Ciebie odezwać.

            Osoba, która wygłasza publicznie uwagi na temat zaangażowania emocjonalnego współpracowników jest kmiotem.
            • annthonka Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 16:36
              Czego Ty właściwie oczekujesz, bo najwyraźniej nie porady, o jaką prosisz w poście startowym? Dostajesz rady, ale najwyraźniej nie są po Twojej myśli, bo zaczynasz wszystkich przekonywać, że są w błędzie.

              Bardzo dosłownie to wszystko interpretujesz. Warto włączyć myślenie abstrakcyjne.

              Przypomniała mi sie historia chłopca z Aspergerem, który na koloniach złamał nogę skacząc ze schodów. Okazało się, że wychowawca powiedział "jak ci się chce pić to skocz po wodę". No to dzieciak skoczył...

              A uwaga o kmiocie zaiste odpowiednia na forum SV.
        • kora3 A ja się w części Demodee zgadzam 30.05.20, 20:27
          Wg mnie komplement poza tym, że powinien być szczery powinien też być na poziomie zgodnym z relacją z komplementowanym.
          Ja bym wobec kogokolwiek komplementów zaczynającego sie od "Powinnaś/powinieneś". Tak można powiedzieć do naprawdę (!!!) bardzo bliskiej osoby. Jeśli relacja nie jest tak bliska komplementowany może odebrać to jako obcesowe i protekcjonalne. Czy ja bym tak odebrała? Zależy kto by z takim tekstem wystąpił. Jeśli przyjaciółka - nie, jeśli ledwie znajoma - owszem.
          Co do tekstu "O Marysia nam sie zakochała itd." - wg mnie jest niedopuszczalny poza bardzo, ale to bardzo bliską relacją. Wybaczcie, ale w każdej innej brzmi jakby niezbyt dobrze wychowana stara ciotka miała mówić do nastoletniej krewnej, albo pani do służącej, ewentualnie nauczycielka do ucznia, który jest mocno roztargniony. Gdyby do mnie jakiś znajomy pojechał takim tekstem, to uprzejmym, ale lodowatym tonem zapytałabym "Słucham???" - i nie tylko teraz, gdy dobiegam 50-tki, ale i 20 czy 30, a nawet 40 lat temu smile - bo to wyjątkowo bezczelny i protekcjonalny tekst. W bliskiej relacji bym tego tak nie odebrała i też nie odebrałam, gdy bliska kolezanka z pracy powiedziała mi kiedyś "Kora, od kilku dni jakoś tak promieniejesz, zakochałaś się chyba". Uśmiechnęłam się i powiedziałam "A wiesz Aniu, że tak" .

          Jesli chodzi natomiast o komplementy neutralne typu "Śliczna sukienka", "Fajna fryzura./stylówka itd." To nie zgadzam się, ze skoro nieproszone, to niegrzeczne.
        • aqua48 Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 14:13
          demodee napisała:

          > "Śliczna ta sukienka!" ujdzie jako spontaniczny zachwyt nad jakimś zjawisk
          > iem i jako komplement może być ewentualni
          > e kierowany po adresem projektantki/krawcowej

          Zazwyczaj taki komplement nie jest kierowany pod adresem projektantki tylko osoby noszącej tę kreację, jako uznanie faktu, że wybrała model podkreślający urodę.
          Spontaniczny zachwyt byłby gdybyśmy widzieli tę sukienkę w sklepie na wieszaku.

          > "Zawsze powinnaś tak upinać włosy" - porada nieproszona, więc za co dziękować?
          > Szczera odpowiedź w stylu: "i tak nie będę, bo mi tak niewygodnie" jest zdaje s
          > ię faux-pas.

          Można odpowiedzieć grzeczniej, np. z uśmiechem rzucając do komplementującego - szkoda tylko że ta fryzura jest tak bardzo niewygodna i czasochłonna..


          • demodee Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 14:41
            > Spontaniczny zachwyt byłby gdybyśmy widzieli tę sukienkę w sklepie na wieszaku.

            Ale tu oceniono sukienkę, nie nosicielkę. Marysia została potraktowana jak wieszak właśnie. Komplement dla gustu Marysi powinien jednak brzmieć inaczej, nie uważasz?

            > Można odpowiedzieć grzeczniej, np. z uśmiechem rzucając do komplementującego - szkoda tylko że ta fryzura jest tak bardzo niewygodna i czasochłonna..

            Można. Ale osoba oceniająca poczuje się wtedy upoważniona do dalszej dyskusji nad fryzurą, a już ustalone zostało, że Marysia tego nie chce.

            Ja tak sobie myślę, że Marysia mogłaby po prostu milcząco wzruszać ramionami przy takich nieudanych komplementach. To by może ostudziło zapał komentatorów jej wyglądu i nie wyszłaby na niegrzeczną.
            • kora3 Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 14:59
              No wiesz, raczej wyszłaby na niegrzeczną - w tym rzecz. W każdym razie na pewno na nieobytą. Bo obyta osoba umie tak komplementy ze tak powiem "rozdawać", jak i je przyjmować. Wzruszenie ramion na pewno nie jest odpowiednią formą przyjęcia komplementu. Cóż gdy jest tzw. poprawmy (stosowny do relacji i sytuacji) , ale nie jest miły? Nic - dziękuje się bez wyrażania szczególnego entuzjazmu. Tak wypada. Jeśli relacja na to pozwala można powiedzieć "A dziękuję, ale szczerze, to nie znoszę tej sukienki" czy "Dzięki, ale ta fryzura jest wyjątkowo niewygodna". I tyle.

              W przypadku, gdy mamy do czynienia z "komplementem", który miał być złośliwością zawsze można heh "obrócić go w żart" jak tu radzono - żart tego samego kalibru, jak ten komplement smile "No tak, zakochałam się na zabójsmile A ty widzę ciągle bez strzały amora..." Tak, to jest złośliwe, ale przecież to żart jest smile
            • aqua48 Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 15:13
              demodee napisała:

              > Ale tu oceniono sukienkę, nie nosicielkę. Marysia została potraktowana jak wies
              > zak właśnie. Komplement dla gustu Marysi powinien jednak brzmieć inaczej, nie u
              > ważasz?

              Nie. Uważam że w tym przypadku Marysia jest przewrażliwiona sądząc że została potraktowana jak wieszak. "Śliczna sukienka" to stwierdzenie zawierające skrót myślowy i oznaczające - ślicznie ci w tej sukience, świetnie ją dobrałaś, masz gust.
              >
              > Można odpowiedzieć grzeczniej, np. z uśmiechem rzucając do komplementując
              > ego - szkoda tylko że ta fryzura jest tak bardzo niewygodna i czasochłonna..
              > Można. Ale osoba oceniająca poczuje się wtedy upoważniona do dalszej dyskusji

              Nie sądzę. A jeśli tak, to dalszą dyskusję się ucina grzecznie mówiąc - przepraszam cię, ale mam coś pilnego do załatwienia.

              > Ja tak sobie myślę, że Marysia mogłaby po prostu milcząco wzruszać ramionami i nie wyszłaby na niegrzeczną.

              No niestety, wzruszanie ramionami JEST bardzo niegrzeczne. A w reakcji na cudze komplementy pogardliwe i lekceważące. Dużo grzeczniej jest się nawet tajemniczo uśmiechnąć i nie odpowiedzieć nic.
            • ola5488 Re: Komplementy dotyczące wyglądu 01.06.20, 10:55
              demodee napisała:

              > Ja tak sobie myślę, że Marysia mogłaby po prostu milcząco wzruszać ramionami pr
              > zy takich nieudanych komplementach. To by może ostudziło zapał komentatorów jej
              > wyglądu i nie wyszłaby na niegrzeczną.

              To byłoby bardzo niegrzeczne i daje świadectwo o kulturze człowieka. W wątku padło wiele sensownych rad i opinii. Jeśli zwykłe ,,dziękuję" jest trudne, to uśmiech i tyle.

              Ja po takiej reakcji na komplement uznałabym Marysię za przewrażliwioną i... machnęłabym ręką nie myśląc o tym dłużej wink Więcej niczego bym nie komentowała, ograniczając się wyłącznie do spraw zawodowych, a prywatnie biorąc poprawkę, że Marysia może być ,,przewrażliwiona" i w innych kwestiach - to dobrze nie wróży także w sprawach zawodowych.
    • quba Re: Komplementy dotyczące wyglądu 30.05.20, 02:25
      Raz w życiu, zupełnie bezmyślnie popełniłam koszmarną gafę.
      Otóż spotkałam dawno nie widzianą koleżankę, którą lubiłam i na jej widok wykrzyknęłam: "ojej Basiu, jak ty okropnie wyglądasz, musisz zrobić sobie badania, bo naprawdę wyglądasz strasznie".
      I tak jeszcze jej sypałam podobnie, aż w końcu chłodno się pożegnała i poszła.
      A mnie dopiero olśniło, że było to z mojej strony niebywałe chamstwo.
      Cóż, na moje usprawiedliwienie dodam, że byłam wtedy jeszcze bardzo młoda (to i głupia), koleżanka naprawdę wuglądała fatalnie, a ja ją szczerze lubiłam i zmatwiło mnie to bardzo.
    • lumeria Re: Komplementy dotyczące wyglądu 31.05.20, 17:26
      demodee napisała:

      > Jeśli dziewczyna nie uznaje komentarzy za komplementy, to czy też powinna się u
      > śmiechnąć?

      Wyciągnę ten aspekt, bo nie wiem gdzie juz odpowiedzieć.

      W krajach zachodnich (mowiac luzno) uzywa sie formulke "Wolalabym nie rozmawiac o moim ____" albe "Prosze zaprzestac takich komentarzy" - czy cos w tym nurcie.

      To jasno daje sygnal komplementujacemu, ze jego uwaga jest niemile odbierana, i ze ma zaprzestac komentowac czyjs wyglad/ubranie/tusze/figurę/seksowność/co tam innego.

      Chyba to sie przyjmuje w korporacjach w Polsce, nie wiem jak w innych srodowiskach.

    • minniemouse Re: Komplementy dotyczące wyglądu 02.06.20, 02:10
      demodee napisała:
      Dziewczyna pracująca o wyglądzie szarej myszki pewnego dnia przychodzi do pracy zupełnie odmieniona. Nowa fryzura, makijaż, ciuchy gustowne i podkreślające walory sylwetki.

      cóż, wyraźnie, jednoznacznie napisałaś "z szarej myszki" nagle powstał piękny motyl: "gustowne ciuchy, podkreślające walory sylwetki ciuchy" - itd

      "Śliczna sukienka!", - komplement
      "Powinnaś zawsze nosić tak spięte włosy", komplement
      "Chyba Marysia nam się zakochała, ciekawe w kim? " faux pas

      Czy dziewczyna powinna reagować? Jeśli tak, to czy dziękować za komplementy? Jakimi słowy?

      W dalszym ciągu są to komplementy. różnie wyrażone. i w dobrej wierze.
      Kulturalna dziewczyna za wszystkie komentarze zgodnie z SV - z uśmiechem podziękuje. cudzych gaf się nie zauważa, zwłaszcza takich trywialnych.

      Minnie
      • kora3 Re: Komplementy dotyczące wyglądu 02.06.20, 10:44
        Widzisz Minnie. ze "Śliczną sukienka" się zgadzam i nie przekonuje mnie podnoszony przez kogoś argument, że to komplementy w stronę projektanta - choć de facto, no tenze jest autorem ze tak powiem sukienki.
        Natomiast - jak już pisałam - wg mnie trafiony komplement to komplement szczery (!!!), ale i dostosowany do sytuacji i RELACJI między komplementowanym, a komplementującym.

        Większosć ludzi Minnie źle znosi wydawanie im "rozkazów" czy poleceń przez osoby do tego nieuprawnione. smile Stąd komplement zawierający tryb rozkazujący "Powinnaś zawsze tak upinać włosy" jest bardzo, ale to bardzo ryzykowny i jesli moze paść, to w NAPRAWDĘ bliskiej relacji. Inaczej jest nie na miejscu Minnie.
        Ja sobie jakiś czas temu zmieniłam dośc radykalnie fryzurę i kolor włosów. I jak to zwykle wśród bliskich znajomych - jedni uwazali, że teraz lepiej, inni, że woleli mnie w poprzednim "wydaniu" smile Nie, nie czułam ze ci drudzy źe sie zachowują mówiac to - relacja na to pozwalała. Ale, gdy dwóch moich kolegów bliskich zaczęło się na ten temat spierać w stylu "Kora nie słuchaj Grześka, teraz jest lepiej, ciekawiej" "Kora, weź, co ten Krzysiek gada. Wtedy było lepiej, mnie sie zawsze tak kojarzysz. Zapuść i zafarbuj na swój naturalny kolor" "Nie słuchaj go! Teraz jest oryginalnie! Nie zapuszczaj, zostaw ten kolor" to ubawiona, bo ubawiona powiedziałam kolegom "Wiecie co ja zrobię? Zrobię co mi sie spodobasmile To są moje włosy, a wy no o swoje się już martwić szczególnie nie musicie, to i od moich sie odstosunkujciesmile" Nie powiedziałam tego w złosci, tylko na serio rozbawiona - raz tym, że panowie tak zażarcie mnie przekonywali, jakby na serio wierzyli, że ich zdanie sprawi, ze coś tam zrobię z włosami, albo nie, a dwa- że włosy obu już rzecz mozna romantycznie przeminęły z wiatrem smile
        Jednak ich zachowanie choć w tym przypadku było całkiem cool, bo nasze relacje na to pozwalały, w mniej bliskiej reacji byłoby NIEDOPUSZCZALNE Minnie. Nie "rozkazuje się" komuś co ma robić ze swymi włosami - nwet stylista jedynie to proponuje, czy sugeruje.
        Co do żenujacych wycieczek o zakochaniu - jak widzę zgadzamy się. Natomiast co do tego co napisałaś ...

        Wg mnie watek jest o tym, jak reagować na niechciane, czy nietrafione komplementy pozostając w zgodzie z sobą. Ty jesteś zdania, ze tak samo jak na trafione i chciane, bo tak wypada. Ja nie mam przekonania takiego, bo jesli tak - to niczym by się nie różniły te chciane i trafione od niechcianych i nietrafionych. Ale jasne, nie wypada wzruszyć ramionami, natomiast wg mnie - jesli relacja na komplement z trybem rozkazującym nie pozwala, wypada odpowiedzieć żartobliwie "Niestety nie zastosuję sie do Twego rozkazu/polecenia, bo mnie to upięcie jednak nie leży", a na wycieczki o zakochaniu wypada powiedzieć "Słucham???"
        Nie musimy wzorem XIX-wiecznych pensjonarek grzecznie dziękować z dygnieciem za to, co nam nie pasuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka