Dodaj do ulubionych

Cisza nocna w domu jednorodzinnym

16.06.20, 08:35
Witam mam pytanie dotyczące nie tyle przestrzegania ciszy nocnej ale raczej wręcz przeciwnie tzn. Kiedy zaczynam już łamać jej zasady. Mieszkam w domu jednorodzinnym w gęstej zabudowie. Mam sąsiadkę starszą Panią której notorycznie wszystko przeszkadza. Absolutnie nie staram się jej na siłę robić na złość ale raczej normalnie funkcjonować. Chodzi mi tu głównie o weekendy. Zdarza mi się średnio raz na miesiąc spotkać że znajomymi w ogrodzie i posiedzieć do około 24 ewentualnie 1 w.nocy. Nie są ta pijackie libacje a raczej normalne spotkanie przy grilu. Nie zachowujemy się bardzo głośno. Każda taka impreza kończy się awantura z sąsiadka. Że ona nie może spać, że samochody które przyjeżdżają i parkują na terenie mojego ogrodu smrodza spalinami a ludzie za głośno się śmieją. Zawsze straszy że za chwilę wezwie policję. Nikomu innemu z sąsiadów nie przeszkadzamy tylko tej Pani. Jak to wygląda z prawnego punktu widzenia ? Czy faktycznie nie wolno mi przebywać we własnym ogrodzie po godzinie 22? Przypominam że nie jesteśmy bardzo głośno.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 16.06.20, 09:24
      tymektymek123 napisał:

      > Czy faktycznie nie
      > wolno mi przebywać we własnym ogrodzie po godzinie 22? Przypominam że nie jeste
      > śmy bardzo głośno.

      Przebywać wolno, hałasować nie. A rozmowy wielu osób, nawet obiektywnie niezbyt głośne i bez towarzyszącej muzyki ale np. przerywane śmiechem mogą być mocno uciążliwe dla otoczenia.
      Radziłabym kończyć spotkania na zewnątrz i po prostu o 22.00 przenosić się do środka domu.
      • tymektymek123 Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 16.06.20, 10:36
        Nie zgodzę się Pani zdaniem. Tak jak pisałem imprezy tego typu odbywają się rzadko i nie jest bardzo głośno. Według mnie nie można komuś utrudniać spania w nocy ale nie można też dac się teroryzowac we własnym domu bo komuś przeszkadza zapach spalin a tak na prawdę wjazd i wyjazd jednego samochodu trwa może kilkanaście sekund. Poprawne stosunki z sąsiadami są ważne ale moim zdaniem wymagają dobrej woli z obu stron. W.moim pytaniu chodziło mi bardziej o to czy podczas ewentualnego przyjazdu policji grozi mi mandat ? Według licznych artykułów w Internecie nie ma w polskim prawie czegoś takiego jak cisza nocna jest to bardziej umowna zasada której nie okresla szczegółowo prawo
        • aqua48 Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 16.06.20, 11:44
          tymektymek123 napisał:

          > imprezy tego typu odbywają się rz
          > adko i nie jest bardzo głośno.

          To czy jest głośno czy cicho to sprawa subiektywna. W odczuciu uczestników może być cicho, ale głosy w nocy rozchodzą się tak, że nieco dalej słychać je jako uciążliwy hałas. Podobnie z odjeżdżającymi autami - dla jednego kierowcy to tylko chwila, na dodatek spalin nie czuje, ale dla osoby postronnej gdy tych aut jest kilka to już nie.
          Cisza nocna jest zarządzona nie po to by ograniczać i terroryzować kogoś tylko by ułatwiać życie innym. I obowiązuje zawsze, a nie tylko od poniedziałku do piątku lub od czasu do czasu, obowiązywanie jej nie zależy też od układów z sąsiadami.

          > chodziło mi bardziej o to czy podczas e
          > wentualnego przyjazdu policji grozi mi mandat ?

          Tak, grozi. Za uporczywe naruszanie miru domowego i ciszy nocnej.
            • aqua48 Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 17.06.20, 17:36
              agonyaunt napisała:

              > W kwestii formalnej: impreza w ogródku sąsiada to nie jest naruszenie miru domo
              > wego smile

              Jeśli poziom hałasu w trakcie ciszy nocnej przeszkadza sąsiadom, a imprezy są częste, to może być tak kwalifikowana.
                • aqua48 Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 17.06.20, 18:40
                  agonyaunt napisała:

                  > No nie wiem. Żeby uznać, że hałas narusza mir domowy, to musimy mieć do czynien
                  > ia z ciągłą imisją,

                  Wystarczy uporczywe naruszanie zasad społecznych. Niekoniecznie może chodzić nawet o hałasy w trakcie ciszy nocnej. Dzienne też się zaliczają.
                  • kora3 Aqua 25.06.20, 10:11
                    aqua48 napisała:

                    >
                    > Wystarczy uporczywe naruszanie zasad społecznych. Niekoniecznie może chodzić na
                    > wet o hałasy w trakcie ciszy nocnej. Dzienne też się zaliczają.


                    Aquo, to jest zwyczajnie nieprawda. art 193 kk mówi: Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
                    Nic tu nie ma o zakłócaniu ciszy smile
                  • agonyaunt Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 17.06.20, 19:35
                    Ależ tak, tu nie mam wątpliwości. Takie zachowanie nie jest fajne, poza tym jest na to paragraf. Po prostu uczepiłam się samego "miru domowego", bo wątpię, żeby w tym przypadku można mówić o jego naruszeniu. Cóż trzeba będzie sobie poczytać orzeczeniasmile
                    • bene_gesserit Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 17.06.20, 19:45
                      Nieno, powoływanie się na ten paragraf to znana praktyka w przypadku imprezowiczów. Parę razy pouczenia, w przypadku recydywy - mandaciki. Tzn w bloku albo kamienicy sprawa jest prosta, jeśli imprezowicze nie otworzą władzy, władza jest bezradna - niska szkodliwość, więc nikt nie będzie wyważał drzwi itd; natomiast tu, w przypadku imprezy w ogródku, władza ma nieograniczone możliwości. Czego jej serdecznie życzę smile
                      • agonyaunt Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 17.06.20, 20:02
                        Nie jest bezradna, hałas można stwierdzić pod drzwiami, a mandat wysłać listownie właścicielowi lokalu. Poza tym jeśli sprawa jest zgłaszana imiennie, nie anonimowo, to mogą zajrzeć do zgłaszającego i stwierdzić popełnienie wykroczenia. Przetestowane.
                        • bene_gesserit Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 20.06.20, 09:38
                          agonyaunt napisała:

                          > Nie jest bezradna, hałas można stwierdzić pod drzwiami, a mandat wysłać listown
                          > ie właścicielowi lokalu. Poza tym jeśli sprawa jest zgłaszana imiennie, nie ano
                          > nimowo, to mogą zajrzeć do zgłaszającego i stwierdzić popełnienie wykroczenia.
                          > Przetestowane.

                          ...to na pewno, problem pojawia się wtedy, kiedy mieszkanie jest wynajęte. Np. studentom z mniejszego miasta, którzy spuszczeni z rodzicielskiej smyczy po raz pierwszy w życiu, cieszą się wolnością do wszystkiego.
                          Mandat dostanie właściciel mieszkania, który sam będzie musiał rozplątać sytuację, dochodzić roszczeń itd (o ile wynajmuje legalnie, bo przecież nie musi). Itd. Historia jak najbardziej z życia (plus bonus w postaci bardzo serio listu od jednego ze studentów do mojej przyjaciółki - sąsiadki imprezowiczów - z, hehehe, groźbą konsekwencji za zakłócanie im miru domowego, czyli prawa do imprez. Podobno to byli studenci prawa, mam nadzieję, że nie pracują w zawodzie, biedne głupki.)
                      • aqua48 Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 17.06.20, 20:30
                        bene_gesserit napisała:

                        >w bloku albo ka
                        > mienicy sprawa jest prosta, jeśli imprezowicze nie otworzą władzy, władza jest
                        > bezradna

                        Wcale nie jest bezradna. I ma też swoje sposoby by delikwenci otwarli jej drzwi, nawet niechętnie.
        • annthonka Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 16.06.20, 11:45
          O to, czy dostaniesz mandat, należy chyba się zwrócić na jakieś forum porad prawnych. Na tym forum dowiesz się co najwyżej, czy Twoje zachowanie jest zgodne z savoir vivre.

          Zgadzam się z Tobą, że argument o zapachu spalin jest absolutnie bez sensu.
          Co do głośności imprezy to tak jak już ktoś napisał - jeżeli w tym samym czasie rozmawia np. sześć osób, nawet nie głośno, to słychać - tym bardziej o północy, kiedy dookoła jest cicho.

          Ja bym spróbowała z tą sąsiadką jakoś zagadać. W dzień imprezy pójść do niej z jakimś kwiatkiem albo ciastkiem i uprzedzić, że wieczorem będzie trochę głośniej, bo macie gości. Może taka metoda zadziała?
        • agonyaunt Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 17.06.20, 11:13
          Proszę bardzo, Kodeks Wykroczeń: Art. 51. § 1. "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny." Sprawdź sobie aktualny cennik, ale o ile dobrze pamiętam, mandat to 100-500 zł, a grzywna do 5000 zł.

          Pomyśl o tym tak: Twoja sąsiadka średnio co miesiąc nie może spać, bo Ty robisz sobie głośne imprezy pod jej oknem. Bo Twoje imprezy są głośne, tylko Ty nie zdajesz sobie sprawy z tego jak bardzo. Chociaż może jednak zdajesz, skoro sam używasz sformułowania "nie _bardzo_ głośno" , a nie "cicho". Takie częste imprezy są bardzo męczące dla ludzi, którzy muszą ich wysłuchiwać, chociaż woleliby normalnie spać. Wjazd i wyjazd samochodu to może i kilka sekund, ale o ile goście nie jeżdżą elektrykami, to ten hałas może być bardzo konkretny. Akurat dzisiaj w nocy obudził mnie odjeżdżający spod mojego bloku JEDEN samochód, i to nie silnik, ale trzaśnięcie drzwiami i ryk radia. Gdyby to działo się regularnie i razy kilka-kilkanaście, to też bym się wściekła.

          >Poprawne stosunki z sąsiadami są ważne ale moim zdaniem wymagają dobrej woli z obu stron.

          W takim razie dlaczego z Twojej strony tej dobrej woli nie widać? Dlaczego uważasz, że Ty masz prawo hałasować po nocach a inni mają się do tego dostosować?
          • bene_gesserit Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 17.06.20, 19:28
            No wlaśnie, dlaczego?

            Przecież można to urządzić wcześniej, po 22 przenieść imprezę do domu, przyciszyć muzykę i wyłączyć potrójne basy (to one są najbardziej uciążliwe). Albo wszystko organizować gdzie indziej, albo rzadziej? Parkować trochę dalej?

            Szczerze mówiąc, wątek wydaje mi się kuriozalny, bo z punktu widzenia s-v sprawa jest jasna i oczywista.
    • elle-joan Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 16.06.20, 11:42
      Trudno ocenic po samym opisie czy to Wy utrudniacie sąsiadce spanie, czy to ona Was terroryzuje. Czy to w dzień czy w nocy, jezeli policja dostanie zgłoszenie, ze ktoś zakłóca spokój, to pewnie przyjadą i sprawdzą jak to wygląda na miejscu. Mieszkam w podobnej zabudowie (nie w Polsce) i owszem, takie odgłosy rozmów, zamykania drzwi, pukania do drzwi, zapachy, np dymu papierosowego, nawet jezeli nie jest to jakaś huczna impreza są dosyć mocno odczuwalne w sypialniach, zwłaszcza o takiej porze, kiedy wokól jest cicho. Nie zwracam uwagi sąsiadom- nie mam małych dzieci ani starszych, chorych osób i nie jest to często. Ale wierze, ze moze to być uciązliwe.
      • x49x Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 16.06.20, 12:01
        Mieszkam na wsi i nie hałasuję po 22. Moja córa ostatnio o 7 rano zaspana była troszkę zła na sąsiada, bo włączył kosiarkę i już nie mogła spaćsmile Mnie budzą gęsi i kogut sąsiada o 5 rano. To są uroki wsi, ale sąsiad nie imprezujesmile Starsi ludzie chodzą wcześniej spać, nie powinno się imprezować na podwórku po 22. W nocy wszystko bardziej słychać.
    • mocno.zdziwiona Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 16.06.20, 14:12
      Nie wydaje mi się żeby Twoje imprezy były szczególnie uciążliwe, ale myślę, że warto sąsiadkę uprzedzić o grillu, a samo przyjęcie zacząć trochę wcześniej i skończyć nieco wcześniej. Być może ta pani jest przewrażliwiona, ale ogólnie nocą, gdy wokół jest cicho, nawet normalne rozmowy i śmiechy słychać dosyć mocno i to może przeszkadzać.
    • lumeria Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 16.06.20, 15:24
      Bylam raz na takiej posiadówie gdzie po 23 przyszła sąsiadka poprosić by towarzystwo przeniosło sie do wewnątrz domu. Na co gospodarze odpowiedzieli ze nie, bo dzieci śpią i nie chcą ich budzić rozmowami i głośnym śmiechem. big_grin
      • bene_gesserit Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 17.06.20, 19:30
        Taa, mój sąsiad z dołu przez 10 lat palił na balkonie - tak, że cały dym dostawał się do mojej sypialni i sypialni sąsiadki na górze. Poproszony o zmianę odpowiedział, że nie chce, żeby mu w domu śmierdziało.

        Bezsilność w takiej sytuacji jest naprawdę wkurzająca.
        • minniemouse Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 17.06.20, 21:56
          Raz w miesiącu to nie jest rzadko, to często. punkt widzenia zależy od punktu siedzenia smile
          Pomyśl ze raz w miesiącu ktoś ci np wyłącza prąd ... to rzadko czy często?
          na rozwiązanie tej sytuacji są sposoby, od taniego do kosztownego. np robić rotacje imprezowe miedzy znajomymi, zawsze to wypadnie rzadziej u ciebie. można zapytać sąsiadkę czy zgodziłaby się spać w korkach do uszu tego dnia kiedy ty masz gości i zakupić jej takowe. lub możesz wyciszyc swoja przestrzen, skutecznie to zrobi także zarośnięta pergola. np zimozielony klematis nie tylko dość szybko rośnie to jeszcze ładnie pachnie wczesna wiosna.
          Sąsiadce można również taktownie zasugerować zakup okien dźwiękoszczelnych: "proszę pani, ja wyciszę swoja przestrzeń najlepiej jak się da, a pani nie wiem czy zna dźwiękoszczelne okna?"

          Minnie
          • agonyaunt Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 18.06.20, 00:25
            >Sąsiadce można również taktownie zasugerować zakup okien dźwiękoszczelnych: "proszę pani, ja wyciszę swoja przestrzeń najlepiej jak się da, a pani nie wiem czy zna dźwiękoszczelne okna?"

            Gdybym usłyszała coś takiego od sąsiada, który notorycznie zakłóca mój spokój, to uznałabym to za giga bezczelność i poszłabym na totalną wojnę. Nie, sugerowanie komuś żeby sobie zainstalował dźwiękoszczelne okna nie jest ani taktowne, ani grzeczne. Podobnie jak kupowanie mu zatyczek do uszu, bo impreza.

            Prawo w Polsce jest jednoznaczne - nie wolno zakłócać innym spoczynku nocnego. Jeżeli ktoś żyje w otoczeniu, które akceptuje nocne imprezy, to problem z głowy. Jeśli nie, to jednak musi się dostosować.
            • minniemouse Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 18.06.20, 03:48
              Chwileczkę - ale czemu zaraz tak ostro i negatywnie?
              w końcu jakoś musimy żyć wszyscy razem. skoro jest na to rada to dlaczego z tego nie skorzystać tylko się zaperzać i wdawać w wojny? do czego to prowadzi?
              w końcu nie ma tak ze wyłącznie sąsiadka ma prawo do spokoju lub ze wyłącznie autor ma prawo urządzać raz w miesiącu spotkania ze znajomymi w ogródku - gdzie jest napisane kto i dlaczego?
              Z opisu autora wynika ze on i goście zachowują się po prostu normalnie - nie ma jakiegoś disco polo czy, gorzej, metalu na full blast z radia, pijaństwa, głośnych krzyków itd.
              W społeczeństwie mieszkają różni ludzie - młodzi, starzy, dzieci, niewidomi, niesłyszący (ci to dopiero niechcący potrafią hałasować) i jakoś trzeba się pogodzić.
              Jeżeli mieszka się obok sąsiada który w końcu ma święte prawo raz w miesiącu (a nawet kiedy chce) zaprosić do swojego ogródka gości - a, mniemam, odbywa się to weekendy, w którym to okresie jest niepisane przyzwolenie na hałasy dłużej niż w normalne dni - to w interesie samej osoby której to przeszkadza leży by coś na hałasy poradzić we własnym zakresie. gdyby mi osobiście cokolwiek przeszkadzało to myślałbym jak temu zapobiec/zaradzić własnym sumptem.
              w końcu to najbardziej ode mnie zależy co i jak i będzie najbardziej skuteczne.
              Sąsiad ze swojej strony oczywiście i absolutnie powinien wykazać choć minimum dobrej woli by wyciszyć swoja działkę, tak jest po prostu kulturalnie. ale jeśli okaże się gburem i nie zechce, to przecież potencjalna ja-"sąsiadka" na tym najbardziej ucierpię gdy nic nie zrobię!
              Kłótnie, skargi, wzywanie policji, obrażanie się - co to daje? i czy chroni przed hałasem? przecież nie, tylko przysparza nerwów i wrogów.
              Nie rozumiem takiej postawy. ja lubię rozwiązania pokojowe i -przede wszystkim - skuteczne.

              Minnie
              • tymektymek123 Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 18.06.20, 07:45
                Dziękuję w końcu za jedną sensowną odpowiedź. Nie staram się na siłę robić komuś na złość. Również uważam że we własnym domu mam prawo spotkać się ze znajomymi i w granicach zdrowego rozsądku przebywać w nocy w ogrodzie. Dodam że cały ogród mam obsadzony ponad 2 metrowymi choinkami i podobnie ma sąsiadka. Także chyba zrobiłem dość żeby wyciszyć swoje otoczenie.
                • aqua48 Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 18.06.20, 08:35
                  tymektymek123 napisał:

                  > Dziękuję w końcu za jedną sensowną odpowiedź. Nie staram się na siłę robić komu
                  > ś na złość. Również uważam że we własnym domu mam prawo spotkać się ze znajomym
                  > i i w granicach zdrowego rozsądku przebywać w nocy w ogrodzie.

                  Tyle, że określenie tych "granic zdrowego rozsądku" należy do osoby której przeszkadzają (lub nie bo i tak może być) hałasy nocne. I to ona ma w tym wypadku większe prawa. Również do wezwania policji.
              • aqua48 Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 18.06.20, 08:33
                minniemouse napisała:

                > w końcu nie ma tak ze wyłącznie sąsiadka ma prawo do spokoju lub ze wyłącznie
                > autor ma prawo urządzać raz w miesiącu spotkania ze znajomymi w ogródku -
                > gdzie jest napisane kto i dlaczego?

                Nie chodzi o nieurządzanie imprez w ogródku Minnie, tylko o hałasy w czasie zarządzonej ciszy nocnej - czyli łamanie istniejących przepisów regulujących już prawo do sąsiedzkiego spokoju.
                I tak, też uważam że autor powinien przede wszystkim dostosować się do nich zamiast kupować korki do uszu czy sugerować sąsiadce żeby sobie zamontowała lepsze okna.

                >odbywa się
                > to weekendy, w którym to okresie jest niepisane przyzwolenie na hałasy dłużej
                > niż w normalne dni

                Nie, nie ma czegoś takiego jak przyzwolenie na łamanie przepisów w weekendy.



              • agonyaunt Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 18.06.20, 11:30
                Aha, czyli skoro sąsiad nie umie się zachować zgodnie z prawem, sąsiadka powinna pokojowo wywalić kupę kasy na wymianę okien. Naprawdę nie widzisz jak bardzo jest to niedorzeczne?

                Pokojowo sąsiadka wielokrotnie prosiła żeby nie hałasować. Jak widać, bez skutku. Tak, jeśli ktoś upiera się przy "wolnoć Tomku", to często jedynym sensownym rozwiązaniem jest droga oficjalna. Jeśli autor jest przekonany, że nie robi nic złego, to następnym razem niech każe sąsiadce tę policję wezwać. I wtedy się okaże kto komu życie zatruwa.
              • koronka2012 Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 18.06.20, 22:45
                minniemouse napisała:

                > w końcu nie ma tak ze wyłącznie sąsiadka ma prawo do spokoju lub ze wyłącznie
                > autor ma prawo urządzać raz w miesiącu spotkania ze znajomymi w ogródku - gdzie jest napisane kto i dlaczego?

                Nie ma opcji cichego spotkania towarzyskiego na podwórku, po prostu coś takiego nie istnieje, bo ludzie nie siedzą w milczeniu, a rozmowy - nawet normalne - w nocy są doskonale słyszalne.
                I weekend czy nie - nie ma tu nic do rzeczy. Po 22 ma być cicho i tyle.


                > Jeżeli mieszka się obok sąsiada który w końcu ma święte prawo raz w miesiącu (a
                > nawet kiedy chce) zaprosić do swojego ogródka gości - a, mniemam, odbywa się
                > to weekendy, w którym to okresie jest niepisane przyzwolenie na hałasy dłużej
                > niż w normalne dni - to w interesie samej osoby której to przeszkadza leży by
                > coś na hałasy poradzić we własnym zakresie.

                Nie. Ma święte prawo - do 22. Sama się nie czepiam, bo chodzę spać po 1 więc do tej godziny nie zwracam uwagi, ale potem już tak i nie ma zmiłuj. I nie interesuje mnie czy to urodziny pana domu czy inna okazja, nie mam życzenia wysłuchiwać cudzych historii ani śmiechów.

                To hałasujący jest zobowiązany - również prawnie - do zaprzestania naruszania cudzego spokoju. Szczególnie, że nie wymaga to żadnych nakładów, ot - przeniesienia imprezyi do wnętrza własnego domu. A nie inwestycji w okna/wyciszenie - czyli koszty idące nawet w dziesiątki tysięcy zł.

                > Kłótnie, skargi, wzywanie policji, obrażanie się - co to daje? i czy chroni przed hałasem?

                Ależ daje, bo kilkakrotny mandat po 500 zł skutecznie przekonuje do respektowania cudzych praw. I nie wymaga to żadnych nerwów - ot, szybki telefon.
                • minniemouse Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 18.06.20, 23:10
                  To co maja robić ludzie którzy kupili sobie dom z ogródkiem i chcieliby w lecie ze znajomymi kilka razy posiedzieć z przyjemnością do 1-szej w nocy w umiarkowanym hałasie?
                  Po trupie starszej pani bo ta nie może zainwestować w dźwiękoszczelne okna lub inny rodzaj wyciszenia?
                  Powtórzę - każdy wiek ma swoje prawa a w społeczeństwie należy iść na kompromis.

                  Minnie
                  • agonyaunt Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 18.06.20, 23:38
                    Na przykład przyjść wcześniej, zapytać czy to nie będzie przeszkadzać, ustalić godzinę opuszczenia ogródka, a potem się jej trzymać (czyli jak do północy, to minutę po jest cisza). A następnego dnia podziękować i jak trzeba, to przeprosić. A przede wszystkim nie robić tego średnio raz na miesiąc. Noc jest od spania, nie od wysłuchiwania cudzych, nawet "umiarkowanych" hałasów. I o ile czasami można przymknąć oko w imię dobrych relacji sąsiedzkich, to już bycie zmuszanym do regularnego zarywania nocy zdecydowanie wykracza poza normy współżycia społecznego. Tym bardziej, że nie każdy następnego dnia ma możliwość tę imprezę odespać. Kompromis jest wtedy, kiedy obie strony spotykają się w pół drogi, a nie kiedy jedna strona stawia na swoim.

                    Podałam wyżej paragraf, który jasno mówi, że nie można hałasować jeśli ten hałas komuś przeszkadza. I tu się temat kończy, naprawdę nie ma co dywagować o zatyczkach do uszu, dźwiękoszczelnych oknach czy konieczności tolerowania cudzych imprez bo "wiek ma swoje prawa".
                    • minniemouse Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 19.06.20, 00:14
                      Totez napisałam iż kwestia czy raz na miesiąc to często czy nieczęsto jest sprawa dyskusyjna i zależy od punktu widzenia,
                      niemniej stawianie sprawy na ostrzu noża "po 22-giej cisza i basta!" tez nie uważam ani za sprawiedliwa ani za społecznie właściwą.
                      Ponadto nadal obstaje - od siebie także trzeba wymagać znalezienia optymalnego rozwiązania problemu, a nie tylko bezwzględnie zrzucać odpowiedzialność wyłącznie na kogoś. bo ludzie maja prawo nie tylko spać ale także cieszyć się życiem od czasu do czasu. i jakoś trzeba to pogodzić. jest to po prostu życzliwość względem siebie.

                      Nie znaczy to ze nie biorę pod uwagę faktu iż np starsza pani istotnie może nie mieć funduszy na zakup dźwiękoszczelnych okien - biorę. często do wyciszenia wystarcza same uszczelki co jest o wiele tańsze. autor może zaproponować w ramach kompromisu darmowe założenie tychże uszczelek i zmniejszenia liczby przyjęć do raz na dwa miesiące.
                      Będzie także uprzejmie np zaprosić sąsiadkę na tenże obiad, czy kolacje czy grilla, zapewne i tak długo nie będzie siedzieć ze względu na wiek a szansa jest iż po poznaniu znajomych łatwiej wybaczy hałasy.
                      Można poprosić znajomych aby umówili się na jazdę jednym wspólnym samochodem na ile się da (tak czy tak wskazane jeśli pija alkohol) i parkowali dalej od domu autora.
                      Można, jak radzisz, uprzedzać przed impreza posyłając piękny bukiet kwiatów i czekoladki bądź torcika. a może pani ma psa to można zaoferować ze się jej go na drugi dzień wyprowadzi. można zapytać tez czy czasami nie wyjeżdża na weekend - może ma dzieci albo urlop itp.
                      jest mnóstwo niekonfrontacyjnych, życzliwych pomysłów w ramach rozwiązania. ja tylko zauważam ze nie musi to być z miejsca wyłącznie cytowanie paragrafów i ewentualne pójście na udry .

                      Minnie
                      • agonyaunt Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 19.06.20, 01:11
                        Minnie, niech zgadnę, nikt Ci nigdy nie fundował nocą hałasów nie do wytrzymania?
                        Byłam kiedyś na miejscu tej pani. I wiesz co, po kilku takich imprezach człowiek jest tak wkurzony, że nie ma ochoty dłużej rozmawiać. Prawo jest w tej sprawie jasne, jak ktoś sobie nie życzy nocą żadnych hałasów, to sąsiedzi mają być cicho.

                        I przestań, proszę, z tymi zatyczkami, uszczelkami czy kosztownym remontem domu, bo to brzmi jak kpina, a przede wszystkim to naprawdę nie jest sposób na rozwiązanie problemu z hałasującym sąsiadem. Tak samo jak nie jest nim próba przekupienia sąsiadki kwiatami i torcikiem. Nie ma potrzeby kombinować, wystarczy zachowywać się kulturalnie.

                        Zastanawiające jest dlaczego to zawsze ci, którzy potrzebują odpoczynku mają się naginać do imprezowiczów. A czy tak samo broniłabyś prawa do nocnych imprez ogródkowych gdyby zamiast starszej pani na hałas skarżyli się np. rodzice noworodka, ktoś chory, albo ktoś, kto pracuje w weekendy? Łatwo powiedzieć, to tylko jedna noc w miesiącu - są ludzie, dla których nawet ta jedna nieprzespana noc to bardzo poważny problem. A jeśli się nie jest panem na włościach mieszkającym kilometry od sąsiada, to trzeba patrzeć dalej niż czubek własnego nosa.
                        • x49x Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 19.06.20, 11:04
                          Po śmierci sąsiada sąsiedzi z naprzeciwka na drugi dzień po pogrzebie grali disco polo bardzo głośno. Denerwowało to szczególnie moje dzieci. Poszłam i poprosiłam sąsiadów, by ściszyli muzykę. Sąsiadka mi powiedziała, że mąż jej mówił, by nie włączała muzyki, bo nie wypada. Był to początek sierpnia, wyłączyli całkiem muzykę i nie grali na zewnątrz prawie pół roku. Byliśmy kiedyś we Włoszech na wycieczce, siedzieliśmy na zewnątrz i po 22 właściciel obiektu kazał nam rozejść się do swoich pokoi. Polacy zbytnio lekceważą przepisy. Mieszkam na wsi 53 lata, tu 25 lat i nigdy wieczorem nie hałasowałam. Mam dużą rodzinę, ale ja ustalam zasady na własnym podwórku. Trzeba żyć z sąsiadami w zgodzie i szanować się nawzajem.
                        • minniemouse Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 19.06.20, 23:33
                          Agonyaunt, nie mieszkałam kolo kogoś kto robił party regularnie raz w miesiącu dlatego biorę pod uwagę ze to może być owszem za często.
                          ale tak, miewałam upiornych sąsiadów, miała moja córka, moi znajomi (może czytałaś watek o odkurzaniu nad sypialnia o 6tej czy tam 7mej rano?)
                          Moja córka mieszkała kiedyś kolo pary która prawie co weekend w lecie przesiadywała na maleńkim tarasie zaraz kolo jej sypialni naprzeciw tzw basementu (mieszkanie w piwnicy). nie tylko ze przeszkadzały jej głośne śmiechy i rozmowa we dwoje bardzo często właśnie do 1-szej, 2-giej w nocy, to jeszcze nocny jupiterek walił jej w okno. Poszła, poprosiła żeby byli ciszej, starali się ale i tak czasem zapominali w miarę picia.
                          Z drugiej strony, tutaj lato jest krótkie, dwa, trzy miesiące - miała im żałować? wyłożyłyśmy okno szczelnie takimi dużymi czarnymi workami. pomogło bardzo dobrze. uszy zatykała korkami. a co innego można było zrobić - poza awanturowaniem się? sąsiedzi poza tym mieszkali w przyległym domu, nie w tym co córka. wiec to tez była dobra wola z obu stron aby sobie nie robić trudności i przykrości, a jakoś życzliwie się dogadywać.
                          Masz racje - trzeba patrzeć dalej niż czubek własnego nosa. córka, a czasem i ja jak ja odwiedzałam, trochę się w niektóre weekendy irytowałyśmy - ale w końcu przecież przeżyłyśmy. lato się skończyło i znowu był spokój. teraz nawet nie pamiętam ze takie coś było..
                          Nic nie trwa wiecznie. party u autora tez mogą się kiedyś urwać i to zupełnie niezależnie od pory roku. za to z kolei w innym domu obok może zamieszkać młode małżeństwo z wrzeszczącym noc w noc noworodkiem. i co, sąsiadka będzie znowu wydzwaniać ze niemowlę zakłóca jej spokój po 22-giej?
                          dlatego uważam iz najlepiej, najszybciej i najskuteczniej jest radzić sobie we własnym zakresie przede wszystkim.
                          Oczywiście, jeśli ktoś zachowuje się bardzo głośno, gra głośną muzykę, urządza awantury itp to to jest zachowanie ponad normę i należy je zgłosić.
                          Ale z opisu autora nie wygląda aby to były jakieś głośne party. problemem bardziej wydaja się startujące po nocy samochody, co tez jest do rozwiązania.
                          uszczelnienie okien załatwiłoby sprawę na zasadzie i wilk syty i owca cala - dlaczego nie rozwiązać tak, tylko jedynie albo-albo?

                          Minnie
                          • agonyaunt Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 20.06.20, 12:22
                            O, no to skoro wiesz jak to jest, to tym bardziej dziwię się, że próbujesz szukać sposobu, żeby to sąsiadka chcąca spać musiała dostosować się do hałasującego sąsiada.

                            Cóż, ja wolę korzystać z przysługujących mi praw. Mogę poprosić o spokój raz czy dwa, ale jeśli nie ma reakcji, to będę te prawa egzekwować z pomocą odpowiednich instytucji.
                            • minniemouse Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 24.06.20, 01:49
                              agonyaunt napisała:
                              O, no to skoro wiesz jak to jest, to tym bardziej dziwię się, że próbujesz szukać sposobu, żeby to sąsiadka chcąca spać musiała dostosować się do hałasującego sąsiada.

                              bo pamiętam jak sama byłam młoda i miałam ochotę spędzić czas ze swoimi znajomymi do pierwszej w nocy w przyjemna letnia noc we własnym ogródku a tu lipa bo babcia obok się awanturuje ze spać nie może.
                              a teraz lol to ja jestem ta babcia która spać nie może i co, mam komuś tak szybko przelatujące życie zatruwać swoja zgorzkniałą, niedomagająca starcza natura? a dlaczego nie poszukać sposobu który nas OBOJE zadowoli? wcale nie mowie ze tylko ja mam się wysilić na okna, mowie pan tez może zrezygnować z dwóch imprez w miesiącu, gości poprosić aby ograniczyli liczbę pojazdów, i parkowali dalej.
                              długo młodzi nie będą, mam im psuć radość z życia i towarzystwa?

                              > Cóż, ja wolę korzystać z przysługujących mi praw. Mogę poprosić o spokój raz czy dwa, ale jeśli nie ma reakcji, to będę te prawa egzekwować z pomocą odpowiednich instytucji.

                              twoja sprawa i twój wolny wybór. ja wole szukać rozwiązań bezkonfliktowych a skutecznych także w innych przypadkach (np ryczące dzieci na dworze), które zabezpiecza przede wszystkim mnie.

                              Minnie
          • bene_gesserit Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 18.06.20, 20:33
            Wyprowadził się smile

            Na palacza na balkonie nie ma rady w sensie prawnym. Tzn jedyne, co można zrobić, to wpisanie zakazu palenia na balkonie do regulaminu spółdzielni - jeśli by się to udało przeprowadzić (wątpliwe), a nadal by palił, można wykorzystać paragraf o którym mowa w tym wątku - o naruszeniu miru domowego.

            A próbowałaś z nim rozmawiać? A co na to inni sąsiedzi?
    • lumeria Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 19.06.20, 01:05
      Dodam taka perspektywe:

      Dla mnie jest o wiele łatwiej znieść hałas (raz kiedys i w jakis tam granicach przyzwoitości) u sympatycznych, pomocnych sąsiadów, niz od naburmuszonych i kłócących się.

      Mialam sasiada, ktory pod moimi oknami raniusieńko rozgrzewał ciężarówkę. Ale kilka razy za to przeprosil i wytlumaczyl dlaczego. No i byl hałas i smród. Ale pan odwalil snieg, pomogl z urwana rynna, pomogl wniesc zakupy. Po prostu zbudowal relacje z sasiadami, tak, ze nadal to nie bylo fajne, ale dalo sie przelknac.

      Moze przed nastepna impreza warto by pojsc do pani, i zapytac, ze chcecie zorganizowac i ktory weekend bardziej jej odpowiada. Czy mozesz sie jakos odwdzieczyc za jej kooperacje w tej sprawie? Moze skosic trawe, może coś pomoc. Wydaje mi sie, ze warto pogadac. Ale nie wdedy, kiedy sasiadka jest wkurzona na halas, tylko w neutralnym momencie, i dac jej czas o tym pomyslec. O! Moze napisac jej karteczke aby mogla sobie przeczytac i przemyslec?

    • purchawka2017 Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 19.06.20, 09:50
      Czyjeś pogaduszki i jeżdżenie samochodomi w nocy pod oknem mogą przeszkadzać . I raz na mieścią to jest często a nie rzadko.Mieszkam w podobnej zabudowie i mam sąsiadów, kilka domów dalej, którzy raz na jakić czas urządzają sobie takiego właśnie spokojnego, kameralnego grilla. U mnie w sypialni słychac wszytskie ich rozmowy - znam więc ich poglądy polityczne, choroby całej rodziny i losy dorosłych dzieci.
      . Nie wiem jak to znaosza osoby z ich bezpośredniego sądsiedztwa.
      Moim zdasniem kulturalnie jest po 22 przenieść się jednak do domu.Takie śmiechy i gawędzenie w nocy po prostu przeszkadzają spać a każdy ma chyba prawo odpocząć w nocy w ciszy we własnym domu.
      • horpyna4 Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 20.06.20, 09:01
        Tytuł wątku nie jest adekwatny do opisanego problemu. Bo nie chodzi o ciszę w domu, tylko na zewnątrz tegoż domu. A wtedy nie ma znaczenia, czy jest to dom jednorodzinny, czy nie, chyba że posesja jest na zupełnym odludziu.

        I masz rację, jeżeli są bliscy sąsiedzi, to lepiej jest przenieść się po 22 do wewnątrz. Chyba że da się uprzedzić najbliższych sąsiadów kilka dni wcześniej o tym grillu i upewnić się, że nie będą mieli pretensji.

        Zwykle pomaga też zapraszanie sąsiadów od czasu do czasu na grilla, wtedy zaczną odnosić się do imprez ze zrozumieniem. Oby tylko nie uznali, że mogą wpakować się na każdą imprezę bez zaproszenia, bo ludzie miewają tupet.
    • demodee Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 20.06.20, 11:46
      A czy te domy jednorodzinne to jest jakieś osiedle, które ma swój regulamin i w tym regulaminie są określone godziny ciszy nocnej oraz czego w czasie ciszy nocnej robić nie wolno?

      Bo jeśli takiego regulaminu nie ma, to chyba możesz robić co chcesz i kiedy chcesz na swojej posesji?
        • demodee Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 20.06.20, 13:14
          Ale ten paragraf KW nie mówi, że o godz. 22.00 należy zaprzestać hałasowania. Mówi tylko o "spoczynku nocnym".

          Więc jeśli ktoś imprezuje w ogrodzie o 23, to dlaczego uważać, że to jest czas spoczynku nocnego?

          Jeśli ja jestem skrajną sową i chodzę spać o 21, to znaczy, że o tej godzinie sąsiedzi mają zamykać grille?
          • agonyaunt Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 20.06.20, 13:49
            Ten paragraf wyraźnie mówi o zakłócaniu spokoju, bez względu na godzinę. W polskim prawie nie ma czegoś takiego jak cisza nocna, 22-6 to godziny przyjęte zwyczajowo, więc w ogóle nie ma co się na tę ciszę w takich przypadkach powoływać. Natomiast jeśli sąsiedzi nadmiernie hałasują Ci pod oknem, to możesz wnioskować o ich ukaranie niezależnie od tego, czy hałasują o 12 w dzień czy w nocy.

            Wrócę jeszcze do Twojej poprzedniej wypowiedzi - nawet jeśli osiedle czy wspólnota uchwali sobie w regulaminie ciszę w określonych godzinach, to w praktyce i tak nie da się tego wyegzekwować. Taki regulamin może na niektórych zadziałać jak straszak, ale jak ktoś go złamie, to i tak zostanie bezkarny.
            • demodee Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 20.06.20, 15:37
              > Ten paragraf wyraźnie mówi o zakłócaniu spokoju, bez względu na godzinę. W polskim prawie nie ma czegoś takiego jak cisza nocna

              Ten paragraf mówi o zakłócaniu spoczynku nocnego, nie definiując pory. Jest zatem bezsensowny, bo dla jednych "pora spoczynku nocnego" to godziny 21-5, a dla innych 0.00-8.00, zalezy jaki kto prowadzi tryb życia.

              U mnie na osiedlu cisza nocna jest określona na godziny 22-6.00 i po 22.00 hałasować nie wolno. Mozna wezwać straż miejską, żeby się zajęła imprezowiczami.

              W przypadku autorki wątku regulaminu nie ma, więc sąsiadka niesłusznie się awanturuje.

              Może autorka wątku powinna wystapić do zarządcy osiedla domków, żeby taki regulamin został wprowadzony, będą mogli sobie ustalić większością głosów godziny nocnego spoczynku (na przykład jakieś ruchome, powiedzmy "od godz. astronomicznego zachodu słońca do jego astronomicznego wschodu) i wtedy ten paragraf KW będzie miał zastosowanie, bo na razie, to nie wiadomo z jakiego powodu sąsiadka się czepia, skoro impreza w ogródku autorki wątku trwa tylko do 23, a przecież ludzie spać chodzą dopiero po dwunastej w nocy...
              • agonyaunt Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 20.06.20, 16:00
                Autor imprezuje do 1 w nocy, więc akurat tu nie ma wątpliwości. Gdyby cały dzień słuchał w ogródku głośnej muzyki, to też by odpowiadał za zakłócanie spokoju, jeśli ktoś by wezwał policję. A, jak mówię, chociaż w prawie nie ma definicji "ciszy nocnej" to przyjmuje się, że to godziny 22-6.

                Sąsiadka się awanturuje, ponieważ autor robi to często i pewnie kompletnie ignorując wcześniejsze prośby.

                Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie w takich sytuacjach SM nie przyjedzie, bo interweniują tylko w przypadku zakłócania spokoju w miejscach publicznych, a przydomowy ogródek miejscem publicznym nie jest. Za to policja przyjeżdża i interweniuje, ale nie w oparciu o regulamin osiedla, tylko właśnie z tytułu w/w paragrafu.
                • demodee Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 20.06.20, 17:50
                  >Gdyby cały dzień słuchał w ogródku głośnej muzyki, to też by odpowiadał za zakłócanie spokoju, jeśli ktoś by wezwał policję.

                  Właśnie brutalnie zdeptałaś moje marzenie, by się wzbogacić i wyprowadzić z wielkomiejskiego osiedla do domu z ogrodem, gdzie przez całą dobę będę mogła sobie głośno słuchać muzyki, jakiej będę chciała, bezkarnie.

                  Głośno, gdyż zanim sie dorobię odpowiednich pieniędzy, zdążę zestarzeć się i słuch mi się przytępi.

                  I w takim własnym ogrodzie nie będę sobie mogła puszczać muzyki nawet w godzinach 10-14.00?
                  • agonyaunt Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 20.06.20, 20:35
                    >I w takim własnym ogrodzie nie będę sobie mogła puszczać muzyki nawet w godzinach 10-14.00?

                    Jak sąsiadom nie będzie przeszkadzać, to będziesz mogła smile Chyba że zmienią się przepisy, to nie wiadomo. Tak zupełnie na marginesie, to taki odsłuch jest słaby, polecam słuchawki. I wtedy możesz wszystkiego, zawsze i wszędzie, i na cały regulator. Tylko trzeba się pilnować żeby nie zacząć śpiewać smile
    • engine8 Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 21.06.20, 21:11
      Wolno ci przebywac w ogordku i zachwywac sie masz tak aby sasiadom nie przeszkadzac.
      Jak moi sasiedzi przeszkadzaja mi w podobny sposob to o 22:30 dzwonie na Policje i po pol godzinie jest cisza jak makiem zasial.
      A jak ktos z wielkiej okazji chce balowac do poznej nocy to sie idzie do sasiada wczesniej, ostrzega i prosi czy mozna - w 99% sie zgodza .. Ja sie wtedy wynsze spac do innej czesci budynku gdzie mniej slychac i nie tylko nie ma problemu ale i sa dobre uklady sasiedzkie.
    • mooimeisje Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 24.06.20, 00:12
      Mieszkam w podobnej zabudowie i nie zrobilabym imprezy na polu po 22 bo po prostu jest cicho i w ciszy nawet najcichsze rozmowy sie bardzo niosa. Mam sasiada , ktory tak robi wiec wiem co mowie. Nam to nie przeszkadza, bo po pierwsze jestesmy wampirami i idziemy spac pozno, po drugie dobrze spimy. Natomiast starszej sasiadce po drugiej stronie to bardzo przeszkadza i potrafie to zrozumiec, bo faktycznie slychac.
      Lepiej o 22 przeniescie sie do domu.
    • x49x Re: Cisza nocna w domu jednorodzinnym 06.07.20, 21:20
      Dziś się dowiedziałam, że wczoraj była u mojego sąsiada policja po południu, ktoś zadzwonił, bo bardzo głośno grał. Przejeżdżałam rowerem, rzeczywiście była bardzo głośna muzyka. Szanujmy się nawzajem, pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka