18.06.20, 21:38
Jest pan Artysta i jest pani Artystka. Spotkali się kilka razy na imprezach charytatywnych na które przekazywali swoje prace. Działają w różnych technikach ale Artystka wpadła na pomysł jak je połączyć. Zapytała czy może skorzystać z prac Artysty na co ten wyraził zgodę .
Po jakimś czasie powstał projekt. W trzech egzemplarzach.
Jeden został w galerii Artystki. Jeden został wręczony Artyście z podkreśleniem że to prezent specjalnie dla niego za możliwość skorzystania z jego prac , inspirację , duchową emocjonalną więź itp ( on podobno przez cały czas był ciekawy co z tego wyjdzie i jaki będzie efekt końcowy - i baardzo mu się projekt podobał) . Trzeci- wspólnie ustalili że przekażą na kolejną akcję charytatywną.
No i Artystka odkryła że na aukcji została wystawiona nie tylko ta 3 praca ale też ta druga która była prezentem dla niego.
Ona teraz ma żal do niego że oddał prezent. Żali mi się i wścieka na niego . Że jak tak mógł.Że przecież był zachwycony, dziękował a nawet chciał jej zapłacić . Trochę rozumiem jej pretensje.
A On powiedział że mógł przecież zrobić z tym co chciał. Czy to podarowane, czy byłoby kupione bez znaczenia dla niego, bo podjął decyzję i oddał na aukcję. I jego też trochę rozumiem.
I chyba bardziej przychylam się do jego postawy ale nie mam już siły tłumaczyć Artystce ( jest bardzo wrażliwa i emocjonalna) .
A Waszym zdaniem ? Można zrobić z prezentem co się chce , nawet takim który był robiony specjalnie dla nas?




Obserwuj wątek
    • heniek.8 Re: prezent 18.06.20, 23:39
      koleś ma dobre serce bo udziela się charytatywnie i ma za małe mieszkanie na niepotrzebne graty
      rozumiem go bo sam mam małe mieszkanie

      piszesz że chciał jej zapłacić a ona nie chciała i stąd pretensje zapewne
      następnym razem niech zaśpiewa cenę i zobaczymy czy :
      1) artysta to kupi
      2) jak już nawet kupi - to czy odda na cele charytatywne
    • lumeria Re: prezent 19.06.20, 00:45
      Dla artystki pewnie bolesne, ze jej Egzaltowanego Prezentu artysta nie docenił na tyle na ile ona by chciała. No przykro, bo ona w to sie mocno zaangażowała.

      Ale artysta nie ma takiego emocjonalnego podejścia do tego przedmiotu/dzieła. To pewnie jeden z wielu rożnych rzeczy/gratów które dają mu znajomi artyści. Niekoniecznie coś czego on chciał albo specjalnie cenił. I akurat wykorzystał akcje charytatywna by się tej rzeczy pozbyć.

      Założę sie, ze artystce nawet nie przyszło na myśl by zapytać artystę czy on chce taki prezent. To tak na kanwie wątku na emamie o zastawie stołowej jako prezent ślubny - po prostu nie wszystkim pasuja prezenty pod gust czy widzimisię darczyńcy.

      Facet zachował sie na tyle elegancko, ze tą rzecz dal na akcje charytatywną, którą oboje wspierają, wiec to tak, jakby ona zrobiła donacje tej rzeczy w jego imieniu. A rzecz może dostanie sie do kogoś, komu będzie sie podobała - a może ktoś ja kupi na prezent! big_grin

      A kwęki koleżanki ucinaj - rzeczy poszły na dobry cel tak czy inaczej. To najważniejsze.
    • aqua48 Re: prezent 19.06.20, 08:36
      Moim zdaniem pan Artysta nie zrobił nic złego, i postąpił właściwie oddając tę rzecz na aukcję charytatywną. A jak To tłumaczyć Artystce? Otóż nie tłumaczyć wcale. Zmieniać temat, jeśli zacznie się ponownie żalić. Powiedzieć coś w rodzaju: tak, rozumiem, ale rozmawiałyśmy już o tym i ja mam zupełnie inne zdanie niż ty.
    • elle-joan Re: prezent 19.06.20, 16:19
      agpagp napisała:
      > A On powiedział że mógł przecież zrobić z tym co chciał. Czy to podarowane, czy
      > byłoby kupione bez znaczenia dla niego, bo podjął decyzję i oddał na aukcję.

      Do niej tak powiedział? Do Ciebie? Ty z nim o tym rozmawiałaś? Moze to nie jest najwazniejsze w tej historii, ale tak mnie zastanowiło.
      Moze zrobić co chce z prezentem i rozumiem, ze nie chce trzymać w domu niechcianych przedmiotów. Ale trochę niedelikatnie to zrobił. Wynika z tej opowieści, ze pozbył się prezentu dosyć szybko po podarowaniu i jeszcze w miejscu, gdzie było pewne, ze darczyńca zobaczy. Skoro taką drogę wybrał, nie przejmował się jej uczuciami, to równie dobrze mógł nie przyjmować prezentu, tylko powiedzieć, ze moze najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie równiez tego egzemplarza na aukcję. Tak samo niedelikatnie, a bardziej szczerze.Tez się pozbywam niechcianych prezentów, ale nie na oczach darczyńcy.
      • agpagp Re: prezent 19.06.20, 23:51
        Tak, do mnie. Uznałam że wolę znać zdanie obu stron jeżeli mam się wypowiedzieć - więc napisałam do niego . On wie że dużo włożyła w to pracy dlatego zaproponował że jej zapłaci. Ale wtedy ona się uniosła że to prezent a za nie pieniędzy się nie bierze. Wydaje mi się, że on miał taki zamysł od początku. Ale powiem szczerze nie chce w to wchodzić . Ona przeżywa , On po męsku nie widzi problemu. A ja lubię oboje. I bardzo się z Tobą zgadzam. Nietaktu nie było ... tylko niefortunnie wyszło.
      • minniemouse Re: prezent 20.06.20, 00:39
        bo w tym wszystkim najważniejsze jest pytanie co tak naprawdę uraziło Wrażliwą Pania Artystkę?
        mam na 99.99% podejrzenie iż poczucie odrzucenia nie tyle nawet samego prezentu co by proxy - jej samej.
        nie wiem czy będę umiała stosownie się i to wysłowić, ale może mnie zrozumiecie.
        - otóż niektórzy ludzie ze tak powiem wyrażają siebie samych w swojej twórczości. na przykład zdolna malarka która namaluje dobry obraz ale nie guście odbiorcy nie potraktuje tego jako "rzecz gustu" ale uzna to jako ocenę jej umiejętności i tymże, co gorsza, osobistej wartości: "jestem beznadziejna malarka, nie potrafię malować, nie nadaje się .." itp - a to wcale nieprawda.
        I być może ta pani własnie w ten sposób odebrała oddanie Jej Osobistego Prezentu na aukcje. zlekceważenie nie jej samego dzieła i prezentu ale jej samej.
        Być może uświadomienie jej iż jej reakcja wynika z niskiego poczucia własnej wartości i przełożenia wartości prezentu na nią sama pomoże jej uporać się z problemem.
        Co do samego pana to mam mieszane uczucia. czy to ładny gest podarować dzieło znanej Artystki na akcje charytatywna? bez zwątpienia.
        a czy to ładnie podarować prezent który się samemu dostało? hmmm
        moim zdaniem na cele charytatywne tak.
        osoba pewna siebie, a zwłaszcza dobrze pewna siebie - i swojej twórczości - na taki gest powie - "wspaniale! to zaszczytne z twojej strony!" - patrzy dalej niż własny czubek nosa.
        osoba rozklekotana, z niska samoocena, zaraz się obrazi "jak mogłaś/es!?" - bo w gruncie rzeczy czuje się niepewnie w swej roli wobec tej osoby, boi się ze on/ona nie traktuje poważnie jej talentu, dziel, jej samej..

        To jest jedna możliwość. druga to taka,
        ze Wrażliwa Pani Artystka jest, odwrotnie, tak zarozumiała, iż podarowanie komuś swojej twórczości uważa za wyjątkowy zaszczyt i do głowy jej nie przyjdzie by ktoś mógłby chcieć rozstać się z cząstką jej samej wyrażonej poprzez dzieło lub, co wręcz nieprawdopodobne, uznać jej dzieło za barachło.
        w związku z czym bezczelne wzgardzenie jej prezentem, a tym było oddanie go na aukcje, jest czynem nie do przyjęcia, wprost niesłychanym i nieakceptowalnym. no jak można! Artystka jest oburzona, bo gdyby wiedziała ze on tak wzgardzi prezentem to dałaby komuś bardziej zasługującemu. to tu już nie przetłumaczysz. pozostaje tylko się przysłuchiwać i cierpliwie czekać aż minie.


        Minnie
        • minniemouse Re: prezent 20.06.20, 00:43
          ps
          ale ogólnie jestem zdania ze prezentów nie powinno sie oddawać, sprzedawać itd. przynajmniej nie tak aby ofiarodawca o tym wiedział. (no chyba ze sam to akceptuje).
          mimo iż cel charytatywny to zaszczytna akcja, w tym przypadku wypadało imo chociaż odczekać jakiś czas od otrzymania prezentu. tak z kilka lat...

          Minnie
        • minniemouse Re: prezent 20.06.20, 00:51
          osoba rozklekotana, z niska samoocena, zaraz się obrazi "jak mogłaś/es!?" - bo w gruncie rzeczy czuje się niepewnie w swej roli wobec tej osoby, boi się ze on/ona nie traktuje poważnie jej talentu, dziel, jej samej..

          nie dopracowałam tego zdania - chodziło mi o pobudki, o podłoże takiego zachowania.
          o to ze osoba niepewna siebie odbierze to jako zlekceważenie nie tyle jej dzieła co jej samej. stad ta "wrażliwość i emocjonalność". osoba pewna siebie może się także nieco wkurzyć ale ostatecznie wzruszy ramionami "nie potrafi docenić gestu - to nie. nie ma kultury także".
          mam nadzieje ze mnie zrozumiecie.
        • agpagp Re: prezent 24.06.20, 22:23
          Niezły z Ciebie psycholog smile po dniu dzisiejszym i długiej rozmowie z Artystką która na koniec mi się rozpłakała, cała sytuacja wpisuje się w pierwszy wariant. Ja pracuję z dzieciakami i mam naprawdę w sobie wielkie pokłady cierpliwości ale ledwo się trzymałam. Tyle żalu , złości , buntu jakiegoś bezsensownego , gadania o bezwartościowej egzystencji że zaczęłam się zastanawiać czy ona nie potrzebuje jakiegoś terapeuty. Nawet przez myśl mi przemknęło że może ona się w nim zauroczyła , że może w ten sposób chciała się zbliżyć do niego i dostała kosza.
          • minniemouse Re: prezent 25.06.20, 01:31
            a dzięki smile
            i - no widzisz. zwykle za takimi ekstremalnymi reakcjami stoi coś głębszego.
            ale czy się aż nim zauroczyła - nie mam pojęcia, to już ty wiesz. niby w pierwszym wpisie wspomniałaś coś o pani "duchowo- emocjonalnej więzi" - może istotnie coś sobie wyobraziła, nie wiem.. jak masz cierpliwość, to taktownie podpytaj. po nitce do kłębka...

            Minnie
            • lumeria Re: prezent 25.06.20, 03:46
              > inspirację , duchową emocjonalną więź itp ( on podobno przez cały czas był ciekawy co z tego wyjdzie i jaki będzie efekt końcowy - i baardzo mu się projekt podobał)

              Jakie artystka ma relacje z rodzicami, szczególnie ojcem? Powyższe tchnie próbą pozyskania uwagi i aprobaty symbolicznego dobrego tatusia.
                • elle-joan Re: prezent 25.06.20, 20:41
                  Raczej na pewno problem jest głębszy- albo pojawiło się jakieś uczucie to tego pana albo generalnie czuje się przez ludzi niedoceniana, ignorowana itp. i stąd taka reakcja na to wydarzenie. W zalezności od tego, na ile jest Ci ta kolezanka bliska i na ile masz zamiar angazować się w jej sprawy- albo ucinaj rozmowę a jak sie nie da to unikaj spotkań, albo jak masz ochotę pomóc, to przekieruj rozmowę na właściwy problem.
                  • agpagp Re: prezent 26.06.20, 20:59
                    Ja o tym uczuciu pomyślałam bo w trakcie rozmowy poruszyła temat ostatniej jego pracy na której znajduje się kobieta. To zupełnie nie jego kierunek , ludzie jeżeli się pojawiają to są przypadkowi uczestnikami, anonimowymi . Czasem z nim rozmawiam i on podkreśla że nie czuje się artystą , że się uczy , że jeszcze wielu rzeczy nie umie tak jakby chciał ( on jest bardzo skromnym człowiekiem ). Tę pracę wykonał na jakiś warsztatach - pisał o tym wprost. Ale ja zostałam zasypana pytaniami o to czy ją znam , kim jest ta dziewczyna i skąd , czy mogę go zapytać . No właśnie, a ja nie chcę pytać i nie mam zamiaru. Lubię Artystkę , łączy nas to że jesteśmy napływowe i czasem dobrze mieć osobę podobną do siebie bo ciężko się wbić w towarzystwo które tu się wychowało i żyje "od zawsze". Mam po prostu nadzieję że jej przejdzie.
    • mocno.zdziwiona Re: prezent 23.06.20, 15:11
      Artysta został trochę na siłę uszczęśliwiony egzemplarzem dzieła. Pomysł był pani, jej wykonanie, artysta tylko zezwolił na użycie swojej twórczości. Efekt mógł mu się podobać, ale być może nie na tyle, by dzieło zatrzymać. Wyszło niezręcznie, to pewne. Myślę, że warto się skupić na geście przekazania na cele dobroczynne i nie rozpamiętywać.
    • mooimeisje Re: prezent 24.06.20, 00:19
      Ludzie na aukcje charytatywne oddaja bardzo czesto bardzo cenne dla siebie pamiatki zeby zebrac jak najwiecej funduszy np. medale olimpijskie itp. Tak wyjasnic artystce wlasnie, ze pan zachowal sie godnie, bo nie oddal na aukcje byle czego, ale wlasnie jej dzielo. Moze kupi to i przestanie przezywac tak mocno.
    • firlefanz Re: prezent 25.06.20, 22:33
      moim zdaniem artysta zachował się niezgodnie z savoir-vivre. Oddawać czy odsprzedawać prezenty trzeba dyskretnie, tak żeby darczyńca się o tym nie dowiedział.

      ( on podobno przez cały czas był ciekawy co z tego wyjdzie i jaki będzie efekt końcowy - i baardzo mu się projekt podobał)
      być może to też spowodowało jej reakcję - jeśli projekt mu się nie podobał to po co kłamał na jego temat?
      • lumeria Re: prezent 26.06.20, 01:51
        Zauważ, ze projekt mu sie podobał a nie samo dzieło. Ciekawy był co wyjdzie, a nie mówił, ze jest to super (bo artystka by sie tym pochwaliła).

        A sztuka to jednak sprawa bardzo subiektywna. To ze artysta entuzjastycznie odnosił sie do procesu tworzenia i do projektu jako całości, to nie znaczy, ze był gotowy powiesić produkt końcowy nad swoją własną kanapą.
        • minniemouse Re: prezent 26.06.20, 02:14
          właśnie.
          np, artysta proponuje zrobić portret "mojego" psa, do czego "ja" podchodzę entuzjastycznie.
          po fakcie okazuje się iz oboje mieliśmy zupełnie inne wyobrażenia co do projektu.
          ja np nie spodziewałam się takiego koszmarku na ścianie! - z całym szacunkiem do artysty, jego dziela i dla lubujacych sie w tego typu 'art'

          https://i.imgur.com/RaonnDg.jpg?1

          - mnie to jednak nie odpowiada. teraz pytanie co "mam" z tym zrobić, bywszy tym uszczęśliwioną?

          Minnie
          • lumeria Re: prezent 26.06.20, 15:18
            No, ja tez łamałabym sobie głowę, gdzie takiego Azorka powiesić. Moze w łazience? By ludzie czuli jego oko i długo nie siedzieli pod prysznicem lub na kibelku. big_grin

            Moja kolezanka dostala od innej kolezanki artystki portret .. krowy. Nie wiedziala co z nim zrobić, choć jest nieduzy. Ja go szczęśliwie przygarnęłam i teraz krowa patrzy sie na mnie kiedy gotuję. smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka