Dodaj do ulubionych

Kobiecy wiek - problem?

29.06.20, 13:41
Zainspirowała mnie wypowiedź z innego wątku, w stylu takim, że rozmówca nie będzie komentował mego wieku, bo ma dobre serce, czy coś w tym rodzajusmile
No i właśnie - dlaczego miałoby to być przejawem posiadania dobrego serduszka?smile Co jest wstydliwego w tym, że kobieta ma więcej no. 30 lat?
Nie pierwszy raz spotykam się na tym forum z czymś takim - przy okazji różnych wątków i rożnych nicków. I prawdę mówiąc - bardzo mnie to dziwi. Nie tylko dlatego, że jesteśmy bądź co bądź na forum o tym, jak się właściwie zachować. Także dlatego, że żyjemy w XXI wieku, a mentalność niektórych tchnie średniowieczem smile
W niektórych środowiskach nadal funkcjonuje "Kobiety się o wiek nie pyta" smile - no raczej poza sytuacjami np. u lekarza czy w sądzie - raczej nikogo nieznajomego nie pyta się z punktu o wiek, panów też. Ja się w każdym razie chyba nigdy - poza okresem dzieciństwa - nie spotkałam z tym, by kogoś prywatnie poznanego na "dzień dobry" pytać o wiek. Mozna zatem przyjąć założenie, że nie tak kobiet sie nie pyta, jak ludzi się w ogóle nie pyta smile

Bo i pytać nie trzeba koniecznie - do czegóż to bowiem na "dzień dobry" potrzebne w prywatnej sytuacji? A poza tym wcale pytać nie trzeba, bo cudów, poza cudami chirurgii plastycznej, w tek kwestii - nie ma. Bez ingerencji wspomnianej chirurgii ktoś może wyglądać mniej więcej na 5 lat mniej niż ma - mowa o dorosłych- ale nie o 25smile Z ingerencją - powiedzmy do 10 lat mniej, żeby wyglądało w miare jeszcze naturalnie, portem widać, że było poprawiane i odmładzanesmile Tak wiec wiele sie tam nie pomylimy in minus na ogół "na oko" określając czyjś wiek - jesli w ogóle chcemy po coś określać. Większe jest ryzyko pomyłki na plus - dla wieku, bo stres, choroby itd. na ogół - postarzają.
Tak czy siak - nie tylko po wygladzie mozemy sie z grubsza domyślić ile ktoś ma lat - np. po wieku jego dzieci, po stażu pracy itd.

Skąd więc takie przekonanie, że panie - bo p panach nie ma zwykle mowy - powinny ukrywać swój wiek? Niektóre panie tak to przekonało, że potrafią 15 lat wciąż "dobiegać 40"smile - znam takowe i przyznam, że dla mnie to jest załosnesad Przede wszystkim no WIDAĆ, że już dawno dobiegły to tej 40, a nawet znacznie ją przebiegły, poza tym jak ktoś ma 30 - letnie dziecko smile to raczej niemożliwe, by hehe dobiegał 40. big_grin Nie, uprzedzam, nie przeszkadza mi to, ale żenuje mnie - owszem.

Podobnie jak na tym fotu,m zaskakuje mnie i zniesmacza takie oczekiwanie, że panie nie będą "przyznawać się" do swego wieku. Skad taka maniera?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Kobiecy wiek - problem? 29.06.20, 14:00
      Hmmm… być może ten obyczaj wziął się stąd, że wiele (może nawet większość) kobiet na pierwszym miejscu stawia bycie atrakcyjną dla mężczyzn. A mężczyźni wolą bardzo młode kobiety nie tylko dlatego, że lubią jędrne ciałka, ale też młodą i często naiwną kobietę łatwo zdominować. Nie bez znaczenia jest też zdolność rozrodcza i wcale nie chodzi o świadome szukanie kobiety, która urodzi potomka. To jest mimowolne, po prostu biologia tak rządzi, że dla mężczyzny atrakcyjna jest kobieta mogąca rodzić.

      Ja nie mam żadnych oporów, żeby ujawniać swój wiek. Nie uważam, że kobieta ma być wyłącznie obiektem seksualnym, przecież to idiotyczne stawiać się na równi z gadżetami z sexshopu.

      I bardzo podobają mi się japońskie komplementy w stylu "bardzo szanowna, bardzo stara pani".
      • kora3 Re: Kobiecy wiek - problem? 30.06.20, 09:20
        @Horpyno - ów "obyczaj" wziął sie z tego, że kiedyś kobieta była - jedynie właściwie poza wyjątkami - reproduktorką. Jednak no nie jest tak już od relatywnie dawna. Od dawna nie jest reż tak, że celem związku czy dla mężczyzny, czy dla kobiety jest jedynie, czy nawet w ogóle rozród.
        Ale nawet przyjmujac to co napisałaś - nadal takie ukrywanie wieku - nie ma najmniejszego sensusmile - i w tym cała rzecz. Bo jak wspomniałam - można - majac dobre geny i odpowiednio się ubierając/stylizując ująć sobie nieco lat - jak napisałam - tak do 5, no moze 6smile 20 czy 25 - nie, cudów nie ma, chyba, że ktoś skorzysta z dobrodziejstwa chirurgii plastycznej i to z dobrym wynikiem - w sensie naturalnym. Nawet jednak gdy sie to z powodzeniem przeprowadzi, to na dłuższą metę ukrycie swego wieku jest niemożliwe - znają nas ludzie po prostu, poza tym w przypadku ludzi dzieciatych po wieku dzieci mozna wnioskować wiek rodzicówsmile
    • x49x Re: Kobiecy wiek - problem? 29.06.20, 14:04
      Nie mam takich problemów, możecie mnie pytać o wiek. Nie mam kompleksów z powodu swojego wieku. Dla mnie to takie samo pytanie, jak np. : jak masz na imięsmile Czasami trzeba się tłumaczyć z wieku. Kiedyś pisałam na gg z dwudziestoparolatkiem poznanym na forum. Był wielce zdziwiony, gdy mu napisałam, że mam 44 lata ( wówczas tyle miałam) Napisał: "piszesz, jak 20-latka"smile Bardzo mi pomógł w pewnej sprawie dotyczącej alkoholizmu matki. Czasami my, starsi, uczymy się od młodych, są odważniejsi od nas w podejmowaniu pewnych decyzji. Nakłonił mnie do stanowczej reakcji, gdzie dzieciom działa się krzywda z powodu alkoholizmu matki. Pozdrawiam
    • aqua48 Re: Kobiecy wiek - problem? 29.06.20, 14:15
      Koro, nie chodziło w tamtym wątku ile masz konkretnie lat jako kobieta ani jako mężczyzna, tylko o to że w pewnym wieku człowiek nabywa hmm... doświadczenia, wiedzy, posiada pewną znajomość rzeczy itp i nie zadaje infantylnych pytań..
    • heniek.8 Re: Kobiecy wiek - problem? 29.06.20, 14:17
      same kobiety wolą to trzymać dla siebie, to jakie ja mam prawo forsować swoje "przekonanie" że nie powinny z tego robić tajemnicy?

      pamiętam jak czytałem gdzieś że Magda Gessler bulwersowała się że niektóre gazety podają wiek przy każdej wzmiance o danej osobie
      sprawdziłem wtedy miała chyba 59 albo 58,
      sprawdziłem teraz - ma 66,
      dwa wnioski - 1) ale ten czas szybko leci, 2) takiej osobie jak MG z trudem przychodzi identyfikowanie się z gruupą "prawie 70" i ja to rozumiem

      https://www.blasty.pl/upload/images/large/2016/04/taylor-swift.jpg
      • aqua48 Re: Kobiecy wiek - problem? 29.06.20, 17:00
        Hmm.. jakoś mnie nie dziwi że czynna zawodowo, sprawna umysłowo, rzutka i przedsiębiorcza a także bardzo energiczna osoba w wieku 58, a nawet 66 lat nie identyfikuje się z grupą "prawie 70 latków".
        W Polsce ci "prawie 70 latkowie" to w większości siedzący w domu, ewentualnie na działce emeryci.
        Po co zatem miałaby to robić skoro jej nie interesuje taki tryb życia?
        • heniek.8 Re: Kobiecy wiek - problem? 29.06.20, 18:03
          czyli popierasz moją odpowiedź na pytanie "Kobiecy wiek - problem?"
          tak - ujawnianie czyjegoś wieku to jest jakiś tam problem (chociaż nie do uniknięcia jeżeli jesteś osobą publiczną)

          don't ask, don't tell - to jest dobra zasada moim zdaniem
          • horpyna4 Re: Kobiecy wiek - problem? 29.06.20, 18:36
            Widzisz, sprawa nie jest tak prosta. Fakt, że kobietom skutecznie wmówiono, że ich wartość maleje z wiekiem, to jedno. Druga sprawa nie dotyczy wyłącznie zwracania się do kobiet, jest natury ogólnej: nie należy być wścibskim. Wypytywanie kogoś o wiek jest w równie złym tonie, jak wypytywanie o wagę ciała, czy kolor gaci. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, kiedy trwa prywatna rozmowa na podobne tematy, a wszyscy biorący w niej udział akceptują takie pytania i nie mają problemu z odpowiedzią.
      • kora3 Heniu :) 30.06.20, 10:15
        A ty czytałeś post początkowy? No własnie smile Nie jest najmniejszym problem fakt, że ktoś - bez wzgledu na płeć - NIE CHCE ujawniać swego wieku (poza sytuacjami, kiedy musi), ani nie jest też problemem - dla mnie- że ktoś - znów bez względu na płeć- ujawnia podając nieprawdziwysmile Nie spotkałam się np. miogdy w sądzie, by ktoś na pytanie ile ma lat, odpowiedział, że nie chce o tym mówićsmile - ale nie wykluczam, że ktoś taki istnieje smile

        Mnie zwyczajnie zastanawia skąd w XXI wieku, także na forum SV (!) lansowanie czegoś takiego, że kobiecy wiek jest czymś wstydliwym smile
        • heniek.8 Re: Heniu :) 30.06.20, 12:18
          kora3 napisała:

          > Mnie zwyczajnie zastanawia skąd w XXI wieku, także na forum SV (!) lansowanie c
          > zegoś takiego, że kobiecy wiek jest czymś wstydliwym smile

          ale kto lansuje pogląd że wiek jest czymś wstydliwym?
          raczej nikt nie poucza i nie zawstydza w ten sposób innych osób, po prostu kwestię swojego wieku chce zachować dla siebie, tak jak może kwestie stanu konta itp - nie wstydliwe ale dyskretne

          powodów może być wiele - najprawdopodobniej jednak chodzi o pewien atrybut atrakcyjności, w pewnym wieku funkcje rozrodcze zanikają i mniej lub bardziej nieświadomie tacy osobnicy boją się przejścia do strefy "ostego cienia mgły"

          zauważ że jakieś starsze babcie które już w tej strefie się urządziły i czują się komfortowo, nie mają oporów z ujawnianiem swojego wieku "łooo panie, ja już mam 75 lat i chodzę do tego doktora od czasów Gierka"
          ona wie że inni wiedzą że jej łono już wyschło niczym wiór smile

          natomiast w wieku w okolicach 40 percypowana różnica jest spora - wyobraź sobie że dwie kobiety wyglądają identycznie jak bliźniaczki
          wiesz że jedna z nich ma 35 lat a druga 40
          teoretycznie ta która ma 40 powinna uznać to za sukces - no bo jest o 5 lat "do przodu" jeżeli chodzi o urodę
          ale nie sądzę żeby chciała zwrócić w ten sposób uwagę otoczenia "słuchajcie ona jest ode mnie 5 lat mlodsza a wygląda tak samo, czyli za 5 lat będzie wyglądać gorzej niż ja dzisiaj"
          raczej bym się spodziewał że 40-latka uzna że nie ma co wchodzić w szczegóły, "obie mamy ok 35 lat i tyle"

          tak że być może już niektóre osoby doszły do strefy mgły (możesz już mówić bez skrępowania o swoim wieku w poczekalni u lekarza)
          a inne jeszcze chcą się cieszyć przynależnością do pokolenia w którym pewne niedopowiedzenie dodaje pikanterii
          • kora3 Re: Heniu :) 01.07.20, 08:36
            Wiesz Heniu, jak dla mnie to mało przekonujące, bo na temat swego weku ściemniają panie np. około 30- letnie także. Ni jestem lekarzem, ale wg mojej wiedzy, panie w tym wielu raczej nie mają jeszcze menopauzy - można to jak widzisz całkiem normalnie napsiać, zamiast bredzić jak pewien pan o ostrych cieniach mgły smile
            Dodam, że wiek w którym kobiety przechodzą menopauzę jest cechą osobniczą. Zatem bywa tak, że faktycznie młodsza może być już po, a starsza jeszcze nie. Nie w tym jednak rzecz smile - w pewnym wieku nie jest ani mądrze, ani bezpiecznie decydować się na dziecko i każdy myslący człowiek, w tym facet, o tym wiesmile
            • heniek.8 Re: Heniu :) 01.07.20, 08:54
              raczej nikt świadomie nie kalkuluje "czy ta kobieta jest przed czy po menupauzie?" - chyba że z jakiegoś powodu się uparł i chciałby mieć dziecko z 40latką smile

              no ale jest to pewnego rodzaju "gra" w atrakcyjnosc - jeżeli masz 40 lat a możesz z powodzeniem mówić że masz 35 i nie wydaje sę to naciągane - to jest to dość przyjemne i forma pochlebiania sobie
              jeżeli jesteś już poza "grą" i nie czerpiesz z tego przyjemności a masz więcej przyjemności z podawania prawdziwej liczby - to też jest dobrze
              • kora3 Re: Heniu :) 01.07.20, 11:13
                Heniu, a skąd masz przekonanie, ze kobiety patrzą na siebie jako ktoś w grze i poza grą ? smile
                Poza tym - mnie sie kupy nie 3ma, bo pamiętam, jak miałam gdzieś około 30 lat - czyli wg hehe Twoich kryteriów byłam w grze i mija równolatka - znajoma, kłamała ludziom, że ma 26 lat smile Wg twoich - podkreślam - kryteriów zarówno jako 26 - latka jak i 30- latka była w takiej samej sytuacjismile Ponieważ znałam dziewczynę i uwazałam ogólnie za sensowną, a wiedziałam ile ma lat - zwyczajnie zapytałam dlaczego kłamie w tej materii. Otóz dowiedziaam się, że kobieta powinna wyjśc za mąż do 30 -stki. Ona nie wyszła i wstyd w zwiazku z tym smile

                Jednocześnie większosc pań, które znam prywatnie w żadnym wieku nie mają i nie miały problemu z powiedzeniem ile mają lat.
                • heniek.8 Re: Heniu :) 01.07.20, 14:07
                  kora3 napisała:

                  > Heniu, a skąd masz przekonanie, ze kobiety patrzą na siebie jako ktoś w grze i
                  > poza grą ? smile

                  najprostszym tego przykładem są serwisy tzw. randkowe - te które tam są patrzą na siebie że są w grze
                  a i tak kłamią zaokrąglają wiek tylko w jedną stronę smile

                  a te które w przychodni opowiadają o swoim wieku i hemoroidach, są poza grą

                  nie wiem co się starasz udowodnić - ja rozumiem oba podejścia - zarówno twoje umiłowanie do szczerości, jak i innych pań chęć do uchodzenia za młodszą niż w rzeczywistości
                  • kora3 Re: Heniu :) 05.07.20, 09:52
                    Ależ ja napisałam wyraźnie o cxo chodzi - nie o to, że jakaś pani ukrywa swój wiek - chce, jej sprawa. Chodzi o to, że niektórzy za nietakt uważają szczerość pań co do swojego wieku smile
      • kora3 Re: Kobiecy wiek - problem? 30.06.20, 09:13
        Wiesz w zasadzie starzejemy się wszyscy od urodzenia. I własnie nie pojmuję tego i niektórych - także pań - wariowania z ukrywaniem wieku. smile Ja tego "problemu" nie mam i nigdy nie miałam - prywatny mail mam taki, w którym użyty jest rok urodzenia smile
        • engine8 Re: Kobiecy wiek - problem? 01.07.20, 00:21
          W zasadzie to moze tak - starzejemy sie chronologicznie od urodzenia ale biologicznie to chyba do jakiegos tam wieku sie rozwijamy - rosnsiemy a dopiero potem zaczyna sie proces "starzenia" czyli deteriorcji?
          Wg mnie to gdzies pomiedzy 25 - 30 ?
          Ja powtarzam ze starosc to nagroda jako ze alternatywa wcale nie lepsza smile
    • dolcenera Re: Kobiecy wiek - problem? 30.06.20, 17:59
      Jako osoba w wieku rozmytym między 30 a 40 potwierdzam post Henia. Informacja o wieku daje także pewna informacje o rozrodczości, postępie kariery, możliwości objęcia pewnych funkcji publicznych czy ewentualnych możliwościach uwiedzenia cudzego męża wink

      Wiek tak jak waga, niby widać gołym okiem, wiec nie ma o co pytać, ale jednak tak nie końca -w konsekwencji intencje pytające stawiam pod znakiem zapytania.
      • minniemouse Re: Kobiecy wiek - problem? 30.06.20, 22:41
        Mnie sie wydaje ze problem jest bardziej złożony, a nawet inny. Otóż uważa się iż mężczyzna w wieku 70 lat nadaje sie jeszcze na prezydenta, kobieta w tym samym wieku - najwyżej na pobłażliwe zezwolenie aby nieszkodliwie rozpieszczała ukochane wnuki. dlatego kobiety nie lubią- Magda Gessler jest tu trafnym przykładem - wytykania im ich wieku. a zresztą słusznie, bo o ile nie chce być modelowa ikona piękności i kondycji zdrowia i intelektu w danym przedziale wiekowym - i po co?

        Minnie
        • engine8 Re: Kobiecy wiek - problem? 01.07.20, 00:33
          No z kobietami i wiekiem nie zawsze i nie wszedzie sie z Toba zgadzam - nasza Nancy Pelosi - wprawdzie sie bez przerwy naciaga i skore garbuje ale jak na 80 latke to sie niezle trzyma...Podobnie Susan Sarandon....i wiele innych.
          W naszej okolicy kobiety w wieku 70-80 lat sa szczuple i w bardzo dobrej kondycji... i to nie wyjatki a reczej regula. Tu jest kultura dobrej kondycji jako ze ludzi maj warunki i klimatyczne i finansowe.
          Wrecz powiedzilabym ze to raczej kobiety "wiekowe" wygladaja lepije niz ich mezowie w tym wieku..
          No czesto przesadzaja z tym jak one same to odbieraj i jka sie czuja bo niektorych rzeczy sie nie da naciganac i ukryc i mini spodniczka z 7 calowymi obcasami raczej przesada ale wule potrafia byc w bardzo dobrej kondycji bez sztucznego poprawinia tu czy tam... i czsami matka i corka wygladaj bardzo podobnie,

          No juz "lepszego" przykladu niz Gessler nie moglas wybrac hahahahahaha
          Reszte komentarzy sobie podaruje..jaak ze jej praktycznie oprocze bezczelnosci i tupetu to wszytkiego chyba brakuje.
        • heniek.8 Re: Kobiecy wiek - problem? 01.07.20, 07:34
          minniemouse napisała:

          > Mnie sie wydaje ze problem jest bardziej złożony, a nawet inny. Otóż uważa się
          > iż mężczyzna w wieku 70 lat nadaje sie jeszcze na prezydenta, kobieta w tym s
          > amym wieku - najwyżej na pobłażliwe zezwolenie aby nieszkodliwie rozpieszczał
          > a ukochane wnuki.

          ciekawe kto tak uważa, skoro do seniorskiego wieku od 50 w górę dotrwa więcej kobiet niż mężczyzn
          czyli babcie narzekają na to że inne babcie nie chcą na nie głosować?

          www.populationpyramid.net/pl/polska/
        • dolcenera Re: Kobiecy wiek - problem? 01.07.20, 08:19
          Rozumiem Twój punkt widzenia, ale się nie zgadzam. Jako dowód mogę podać problemy z zatrudnieniem seniorów 55+ płci obojga. Ageizm dotyczy wszystkich w pewnym przedziale wiekowym, dlatego ludzie niechętnie podają swój wiek, będąc na granicy, co słusznie podkreślił H w swoim wieku. Części kobiet jest po prostu łatwiej manewrować swoim wyglądem między np 39 ( przed menopauza) a 44 ( koniec rozrodczości) lub 48 ( zatrudnialna z doświadczeniem) a 53 ( wyoutowanie z rynku pracy ) czy 64 ( babcia aktywna) a 69 ( babcia emerytka)

          Limity podaje oczywiście orientacyjne, bez chęci urażenia kogokolwiek.
    • mocno.zdziwiona Re: Kobiecy wiek - problem? 01.07.20, 12:22
      Mnie się wydaje, że maniera ukrywania wieku (dotyczy również mężczyzn) wynika z tego, że społeczeństwo dosyć łatwo przykleja łatkę dziadka / babci - zarówno w sensie odrzucenia na rynku pracy, jak i komentarzy na temat wnuków / aktywności itd. Wydaje mi się, że jeszcze 20-30 lat temu osoby na w wieku około 60 lat faktycznie były "dziadkami" (przepraszam za określenie, nie umiem tego inaczej ująć). Teraz to nadal siła wieku - wiele osób korzysta z czasu wolnego, jeździ na wycieczki, uprawia sport, może pochwalić się dobrą formą. Granica "dziadka" przesunęła się o przynajmniej 10-15 lat w górę. Na to wpływa styl życia, zamożność, inna sytuacji z wnukami itd. Ale zmiany w mentalności społeczeństwa zachodzą wolniej i niekoniecznie każdy ma ochotę przyznawać się do swojego wieku.
        • kora3 Re: Kobiecy wiek - problem? 05.07.20, 09:54
          @Engine - a mozesz to jakoś rozwinąć? Całkiem serio mnie to zaintrygowało. Rozumiem, że mozna się cieszycv z faktu, ze ma się wnuku - większosc babć i dziadków się cieszy, ale ZASZCZYT? W jakim sensie zaszczyt?
          • engine8 Re: Kobiecy wiek - problem? 06.07.20, 01:51
            Wnukami mozna sie cieszyc, Cieszyc i CIESZYC.
            Aby byc dziadkeim czy babcia najpierw trzeba miec dzieci i te dzieci tez musza miec dzieci i do tego trzeba przede wszytkim dozyc. No i bycie dziadkiem czy babcia mozna rozptywac jako cos jedynie biologicznego a moana tez jako gleboka milosc i wiez a to zwykle wiaze sie z wychowaniem i dzieci i wnukow i wspolymi ukladami czy relacjami.. i to jest ta "zasluga"
            Moze ten przyklad pomoze Ci zrozumiec.
            Przyszedl kolega do pracy i mowi ze dzisiejszego dnia nikt nie jest mu w stanie zaklocic czy zepsuc...bsolutnie nic.
            Pytam "a to dlaczego"? A on na to ze odwiedzila go wlasnie corka z 3 letniem wnuczkiem... i jak sie wybieral do pracy to wnuczek wstal z lozka i przez szczebelki na schodach mu powiedzial.
            "Dzadku - kocham cie"
                • kora3 Re: Kobiecy wiek - problem? 07.07.20, 07:56
                  Wiesz, możliwe ...Niemniej zapytałam moją mamę czy czuje sie zaszczycona, ze ma wnukasmile Była zdumionasmile Odpowiedź brzmiała: - To jakiś żarcik? Gdzie jest haczyk? smile Powiedziałam prawdę, że w Internecie spotkałam się z opinie, iz posiadanie wnuka/ków to zaszczyt. Odpowiedź: - W Internecie ludzie różne głupoty piszą
                  No, ale stwierdziłam, że popytam też inne osoby mające wnuki - nikt nie potwierdził odczuwania zaszczytu smile Ludzie mówili o miłości natomiast. No, ale ty o zaszczycie - i masz rację, mówi się o tym co się ma, a nie o tym, czego się nie ma smile
                  • heniek.8 Re: Kobiecy wiek - problem? 07.07.20, 08:15
                    zobacz czego się czepiasz:

                    engine napisał
                    A dla mnie bycie Babcia czy Dzadkiem to wiekszy zaszczyt niz wiele innych...

                    to są jego uczucia, ma do nich prawo

                    a ty mu smarujesz wywody że twoi znajomi inaczej to odczuwają

                    co z tego wynika twoim zdaniem? że engine nie ma prawa czuć tego co czuje?
                    • kora3 Re: Kobiecy wiek - problem? 07.07.20, 08:21
                      Oczywiście, że ma prawo smile A ja mam prawo ocenić, że jego odczuwanie jest mniejszościowe - nic w tym złego przecież.
                      Znam osobę, która nie zyczy sobie, by jej wnuku - nastoletnie mówiły do niej publicznie per babciu smile - też ma prawo, ale jednak większosc babć i dziadków nie ma takich życzeń smile
                      PS. Od kiedy własna matka to znajoma?smile
                      • heniek.8 Re: Kobiecy wiek - problem? 07.07.20, 08:25
                        kora3 napisała:

                        > Oczywiście, że ma prawo smile A ja mam prawo ocenić, że jego odczuwanie jest mniej
                        > szościowe - nic w tym złego przecież.

                        ocenić pewnie że tak, dobrze by było tylko zdawać sobie sprawę z tego jak jesteś odbierana przez otoczenie, zwłaszcza jeżeli w realu jesteś taka jak tutaj


                        > PS. Od kiedy własna matka to znajoma?smile

                        naprawdę rzadko bywa nieznajomą
    • mmoni Re: Kobiecy wiek - problem? 05.07.20, 13:42
      Lingwistka Deborah Cameron niedawno miała wpis o tym na swoim blogu TLbig_grinR mniej więcej to samo, co napisała horpyna4: w kulturze patriarchalnej kobieta liczy się jako obiekt seksualny. Bardzo pouczające jest porównanie tych dwóch obrazków pt. "co należy jeść w wieku X lat". Kobieta po 50tce to babina w koczku i z siatami, facet wygląda tak samo muskularnie, tylko trochę posiwiały.
      • kora3 Re: Kobiecy wiek - problem? 06.07.20, 10:23
        No własnie mnie zdumiewa podejście sprzed 50 lat smile Za czasów mego dzieciństwa pani 50+ to faktycznie już była "babcia" w sensie nie tyle posiadania wnuków, choć na ogół owszem, ale w sensie wygladu i aktywnosci zawodowej czy społecznej. Dziś przecież panie w tym wieku pracują, realizują się na polu towarzyskim, czy społecznym, są zadbane - nie wiem skąd postrzeganie ich jako takich pań, jakimi były kobiety w tym wieku 50 lat temu.
      • minniemouse Re: Kobiecy wiek - problem? 07.07.20, 00:59
        skąd? to może tak - najbardziej widoczne podejście do wieku kobiet a w związku z tym, ze tak powiem ewaluacje ich atrakcyjności widać w filmach Hollywoodu (ale nie tylko, bo w każdych, także i w europejskich, w bollywoodzkich, w itd itp) - przez wiele, wiele lat nieśmiertelne motto "podstarzały lovelas z uwieszona u ramienia zakochana młódką".
        weźmy np taki najniesmaczniejszy przykład jaki pamiętam To Cholerne Rio, gdzie młodsza o 33 lata aktorka "uwodzi" brzydkiego jak diabli Michela Caine.
        oglądanie tego filmu wręcz boli! mnie przynajmniej.
        Ale (zwłaszcza w tamtych czasach) wręcz pedofilskie różnice wieku typu ''dojrzały mężczyzna - młoda, ponętna kobieta' to była norma. zresztą co tam Hollywood, a Boryna Chłopów, co bierze sobie młodą piękną Jagnę za żonę - bo może?
        A przypadki odwrotne, kiedy to dojrzała kobieta ma młodszego o 33 lata kochana to oczywiście zgorszenie, żenada, śmiech, kuguar i w ogóle. lepiej nie pokazywać, nie wspominać. w przeciwieństwie do młodych dziewcząt które na pewno wprost marzą aby leżeć pod staruchami, równie młodzi chłopcy tylko są w torturach.
        I tak oto, historycznie i kulturowo kobieta przez wieki gnębiona i niewolona w patriarchacie, jedyny atut jaki miała aby zapewnić sobie dostatek i zabezpieczenie na starość to właśnie młodość i uroda. nic dziwnego ze kobiety nie chciały przyznawać sie do wieku i starały wyglądać młodziej niż były w istocie. jestem pewna ze te, które stały mocno finansowo nie miały powodu ukrywać - bo i po co. ale z tego wziął się zwyczaj owego "kobiety o wiek sie nie pyta"..
        • minniemouse Re: Kobiecy wiek - problem? 07.07.20, 01:14
          Z drugiej strony przypomniało mi się, ze także wiele moich znajomych i znajomych znajomych (rocznik 50 i 60) idąc wzorem celebrytów już od dawna korzysta z coraz lepszych kosmetyków oraz drobnych zabiegów typu botox, peeling, dermabrazja, podniesienie powiek a nade wszystko - stomatologów, bo nic tak nie postarza jak zęby. co widać w rozmowach: "nasze mamy w tym wieku..., a już babcie!.." - i rzeczywiście, różnica międzypokoleniowa jest nieraz ogromna, a jeszcze moda i sposób ubierania się robi dużo. jeszcze sport i ogólne otwarcie na świat.
          ale do czego zmierzam, otóż ze to i wiele innych czynników ma wpływ na wygląd młodszy niż w metryce,
          i choć wciąż są zadbane kobiety które nie lubią mówić ile maja lat, to jest także sporo takich co dumne ze swojego młodego wyglądu właśnie go podkreślają.
          Może po prostu lubią słuchać komplementów, a jak się ich doczekać gdy się prawdy nie wyzna .. smile

          Minnie
          • kora3 Re: Kobiecy wiek - problem? 07.07.20, 08:19
            @Minnie - przede wszystkim cop do swego wieku nie ściemniają kobiety zwyczajnie ...rozsądne. Zakladając bowiem, że mozna swój wizualny wiek znacznie obniżyć przy pomocy chirurgii plastycznej, to ;ludziom pamięci nie wyresetujesz. smile
            Moja wspomniana tu znajoma, która od 15 lat dobiega 40. smile - co sama deklaruje niepytana ile ma lat została oznaczona na zdjęciu na FB. Zdjęcie było ze spotkania jej klasy ze średniej szkoły z podpisem 34 lata po maturze smile - ktoś wpisał tyle ile faktycznie po maturze ta klasa jest ...smile
            Poza tym owa pani ma syna lat 30 i córkę lat 29 - podwójnie cudowne dziecko - przyznasz - matura w wieku 5-6 lat i dzieci w wieku 10 i 11 smile - taka osoba tylko się osmiesza, choćby nie wiem jak korzystnie z natury swej, czy też dzieki poprawianiu wyglądała.
            Fakt - to jej sprawa, ale sama sobie szkodzi.
            • annthonka Re: Kobiecy wiek - problem? 07.07.20, 09:38
              Są kobiety, które nie potrafią się pogodzić z upływem czasu, nie zdając sobie sprawy z tego, że są śmieszne - wystarczy popatrzeć chociażby na różne celebrytki. Mój znajomy chirurg-plastyk zawsze mówi, że większości zgłaszających się do niego osób nie jest potrzebna operacja plastyczna, tylko psychoterapia.

              Zresztą zazwyczaj jest tak, że nabotoksowana i ponaciągana kobieta w wieku 45 lat dalej wygląda na czterdziestopięciolatkę, tyle że dobrze "zrobioną". No, może 5 lat sobie wizualnie odejmie, ale na pewno nikt jej nie weźmie za trzydziestolatkę, na którą usiłuje pozować, tylko raczej za dzidzię-piernik.
              • kora3 Re: Kobiecy wiek - problem? 07.07.20, 11:13
                Wiesz, ja znam parę babek, o których wiem, że stosują botoks. Nie wyglada to nienaturalnie, bo stosują najwyraźniej z umiarem, a wiem, ze stosują, bo same mi o tym mówią. Nie oceniam tego źle - jesli tylko ktoś dzięki temu lepiej się czuje. Tyle, ze akurat te panie nie ściemniają nic na temat swego wieku smile po prostu chciały sobie gdzioeś tam zmarszczki zniwelować i ok. Jednej poniekąd wcale sie nie dziwię - nie miała dzioewczyna 40 jeszcze i miała takie bruizt głebokie w okolicy ust - wręcz nienaturalnie to wygladało, bo pozostała część niepobrużdżona zmarszczkami. Bardzo sie to rzucało w oczy i chyba jest genetyczne, bo jej siostra ma podobnie, a jest znacznie od niej młodsza. sad Tak czy siak - jesli ktoś ma mieć przez takie coś mega kompoleksy, to lepiej, zeby sobie zrobił.
                Cudów jednak, jak słusznie zauwazasz, nie ma. Mozna pozostając w miare naturalnym ując sobie kilka lat, ale nie kilkanaście, czy kilkadziesiąt. Rzecz w tym, że bardzo czesto ujmuja sobie nie z wyglądu, a słownie panie, których NIKT o wiek nie pyta. To jest dla mnie zadziwiającesmile
                Zasadniczo poza sytuacjami że tak powiem urzędowymi w ogóle nie musimy mówić ile mamy lat. Ale jesli już ktoś w sytuacji prywatnej zapyta - zawsze mozemy nie udzielić przecież odpsmile
                Moja kolezanka tak robi - na takie pytanie odpowiada "Wystarczająco dużo, by wiedzieć, że zbyt mało, by umierać" - np. I ja tak na serio nie wiem ile ona ma lat, ani też nie jest mi to do niczego potrzebne. Ma jednak 30 - letnią córkę, zatem sądzę, że jakieś 50+ i tyle. Nie mówi ile ma lat, ale też nie ściemnia, że np. 40 i wszystko jest ok smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka