Dodaj do ulubionych

Zapytanie o profesjonalizm :)

25.08.20, 12:09
Pewnie nie przyszłoby mi do głowy opisywać tej mej dzisiejszej "przygody" na forum, gdyby nie dyskusja w innym wątku i uświadomienie mi, że jak ktoś nie zrozumie o czym mówi rozmówca, albo i nie dosłyszy, to to jest brak profesjonalizmu. Teraz już wiem i zastanawiam się smile jak powinnam się zachować by okazać się profesjonalistkąsmile

Otóż jestem sobie dziś na urlopie, a normalnie pracujemy zdalnie z racji pandemii. Dzwoni moja służbowa komórka, numeru nie znam, ale nie mam powodów nie odebrać, zatem:
-Dzień dobry, nazwa firmy oddział w X, Kora Iksińska słucham
- Dzień dobry. Jestem pod waszym biurem i nikogo tam nie ma ...
Wszystko wskazuje na to, że pan był uprzejmy odwiedzić naszą redakcję. No nikogo tam nie ma, bo pracujemy przecież zdalnie...więc:
- Na drzwiach powinna być informacja, że pracujemy zdalnie z racji pandemii. A z kim konkretnie chciał pan rozmawiać?
- Z jedną panią, byłem z nią umówiony.
- A jak ta pani się nazywa?
- Nie wiem, mówiła ale zapomniałem. Rozmawiałem z nią telefonicznie i umówiliśmy się na dziś.
Z nikim się na bank dziś nie umawiałam w redakcji, zatem siebie wykluczam. Zostają 3 koleżanki ewentualnie...
- Czy ta pani nazywała sie może Kwiatkowska, Jaworska lub Kowalska?
- Nie wiem, możliwe, nie pamiętam. Umówiłem się, a teraz nikogo nie ma!
- Rozumiem, ale nie wiem jak panu pomóc, bo nie wiem z kim pan się umawiał.
- No z waszą pracownicą.
- Możliwe, ale nie wiem z którą, więc nie wiem do kogo pana skierować...
Miałam na myśli podanie panu służbowej komórki do tej koleżanki, z którą to miał być umówiony
- Może niech pan mi powie z jakim problemem pan do nas przyszedł...
- Przecież mówiłem tamtej pani z czym przyjdę. Zero profesjonalizmu. - tu od razu mi się przypomniało forum hehe
- Rozumiem, ale ja nie znam tematu, proszę mi przybliżyć.
- No dobrze, choć to skandaliczne! Otóż chciałem wynająć małe mieszkanie i ta pani miała mi pokazać wasze oferty. No i jej nie ma i nikogo nie ma
- Wybaczy pan, ale my się nie zajmujemy pośrednictwem w wynajmie nieruchomości. To jakaś pomyłka musi być.
- Jak to się nie zajmujecie? Przecież umówiłem się z waszą pracownicą dzisiaj...
- To niemożliwe, nie zajmujemy się tym.
- No to ja już nie wiem ...O co chodzi? Miałem was za poważną firmę. Kolega mi mówił, że jesteście najlepsi w Szamotułach do tego ...
W Szamotułach byłam raz w życiu jako małe dziecię smile pamiętam, że to w Wielkopolsce chyba smile
- Oj to na pewno pomyłka. Nasza siedziba nie mieści się w Szamotułach, ani nawet w tym regionie. Skad pan ma mój numer telefonu?
- A jakiś gość z biura obok mi dał, na kartce mi nawet napisał ...
- Aha, a może pan go teraz przeczytać?
- Jasne - pan czyta numer podobny do mego służbowego, różnią się jedną cyfrą.
- No widzi pan, to inny numer, choć podobny..
- Ojej, ja bardzo panią przepraszam, pomyliłem się po prostu.
- Rozumiem, nic się nie stało. Życzę owocnego szukania mieszkania i miłego dnia.
- Dziękuję, raz jeszcze przepraszam i również miłego dnia

Sytuacja jakich wiele wielu spotyka, ot zwyczajna pomyłka. Pan poirytowany tym, że nikogo nie zastal nie zwracał uwagi na to, co powiedziałam na początku - nazwe formy i miasto - no niefajnie, ale czy nikomu z nas się nie zdarzyło? Tak czy siak, ja pani nijak nie umiałam pomóc, zatem byłam hihi nieprofesjonalna może? Powinnam wsiadać do samochodu i jechać do odległych Szamotuł (urocze miasteczko, jak pamiętam), by okazać się profesjonalistką? W końcu moja praca w jakiejś cześci polega na pomocy ludziom wink
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Zapytanie o profesjonalizm :) 25.08.20, 17:55
      kora3 napisała:

      > Pewnie nie przyszłoby mi do głowy opisywać tej mej dzisiejszej "przygody" na fo
      > rum, gdyby nie dyskusja w innym wątku i uświadomienie mi, że jak ktoś nie zrozu
      > mie o czym mówi rozmówca, albo i nie dosłyszy, to to jest brak profesjonalizmu.

      Kolejny raz nie zrozumiałaś Koro. Od osoby odpowiedzialnej za kontakt z klientem wymaga się by poczyniła wszystko by tego klienta zrozumieć, potraktować życzliwie i postarać się mu pomóc. Tylko tyle i aż tyle. Przez telefon przedstawiać się wyraźnie i niezbyt szybko, tak aby słuchającemu wymawiane sylaby nie zlewały się w niezrozumiałą zbitkę. W przypadku pomyłki telefonicznej zamiast wchodzić w długie pogawędki o niczym, warto powiedzieć jak najkrócej że osoba dzwoniąca wybrała zły numer i pożegnać się grzecznie. Dla mnie to jest profesjonalizm.



    • engine8 Re: Zapytanie o profesjonalizm :) 25.08.20, 19:26
      Nic nadzwyczajnego - czesto ludzi sie myla.... Tylko dziwie sie zajelo ci tyle czasy aby zpytac - na jaki numer dzwonisz i skad masz numer i do kogo chciales zadzwonic?
      Nie wiem co tu jest takiego "profesjonalnego"? Poza tym moze ze go nie odeslals szybciej a moze to ze odbierasz sluzbowe telfonu na urlopie.. - a to w sumie powinno byc nielegalne jako ze bedac na urlopie nie ponsimy odpowiedzialnosc z to co sie dzieje w zakladzie i nie bedac w kontakcie z innymi (bo nas ofocjalnie nie ma) mozemy zrobc cos niewlasciwwegosmile ??
      • kora3 Re: Zapytanie o profesjonalizm :) 26.08.20, 09:26
        Nie mam problemu z odebraniem telefonu służbowego na urlopie - o ile tylko nie koliduje mi to z tym, co robię w danym momencie.
        Nie wiem jak w USA, ale w Pl na urlopie wypoczynkowym wolno Ci nie tylko odebrać służbowy telefon, ale nawet ..pracować- serio.

        Co do reszty - ponieważ pan powiedział, ze pomyłka, gdy się przedstawilam, miałam swiete prawo przypuszczać, że pofatygował się on do naszej redakcji, w której rzeczywiscie najpewniej nikogo nie ma, bo pracujemy zdalnie. Każda z moich dwóch podwladnych i kolezanka od reklamy - mogły się z num umówić w redakcji wszelako - nie jest to zabronione. Dopiero zajawka o szukaniu mieszkaniu pozwoliła mi stwierdzić, że to pomyłkasmile
    • la_felicja Re: Zapytanie o profesjonalizm :) 28.08.20, 18:43
      Koro, pan nie zarzucił braku profesjonalizmu Tobie - Korze, redaktorce gazety, tylko pani, do której myślał, że się dodzwonił- pracownicy agencji nieruchomości w Szamotułach.

      Kiedyś dostałam SMS od nieznanego nadawcy z informacją, że bardzo wkurzyłam Grześka i jak tak mogłam. Ponieważ nie znałąm wtedy żadnego Grzegorza, odpisałam, że to musi być pomyłka, zły numer. Dostałam niegrzeczną odpowiedź, że mam się nie wygłupiać i zmienić swoje postępowanie. Na to już nie odpisałam, a po paru dniach przyszedl kolejny SMS z przeprosinami i przyznaniem, że była to pomyłka.

      Zgodnie z Twoją logiką, powinnam się po tym zacząć zastanawiać, jak zmienić swoje postępowanie i co robić, żeby w przyszłości nie wkurzyć Grześka...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka