Dodaj do ulubionych

Oceńcie to

05.09.20, 17:40
Dziś pewna pani nie chciała podać zapiekanki, którą mój mąż kupił osobie, która była bardzo głodna. Argumentowała tym, że ten pan śmierdzi. Jednocześnie pozwoliła mu wybrać sobie rodzaj zapiekanki, którą mąż zamówił i za nią zapłacił. Czy miała prawo odmówić podania tej zapiekanki. To było w środku, ten człowiek nie miał maski, był pijany, ale nie był agresywny, wręcz przeciwnie, rozmawiałam z nim na zewnątrz czekając, aż mąż mu przyniesie tę zapiekankę. Inni klienci też chodzili bez masek lub mieli je pod brodą. Według mnie bardzo go upokorzyła mówiąc mu, że śmierdzi , a jednocześnie przyjęła zamówienie wiedząc, że ta zapiekanka jest dla tego człowieka. Owszem, był pijany, ale spokojny i głodny. Czy można tak upokarzać człowieka w miejscu publicznym?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Oceńcie to 05.09.20, 19:07
      Nie można upokarzać człowieka nigdy, publicznie czy prywatnie. Ale całkiem możliwe, że nie znałaś kontekstu całej sytuacji, a działanie sprzedawczyni nie było podyktowane chęcią upokorzenia, ale chronienia biznesu, który ledwo-ledwo podniósł się po lockdownie.
    • akwadomowa Re: Oceńcie to 05.09.20, 20:15
      Oceniam: panu można kupić zapiekankę, ale ty czy twój mąż, czyści ludzie z normalnego świata, ją odbierają i wydają panu poza lokalem, żeby syfu nie robił w lokalu. Nikt nie ma ochoty jeść nawet takich śmieci jak zapiekanki czy hamburger w towarzystwie wzrokowym brudnego pijanusa. I nie, nie ma to nic wspólnego z wrażliwością społeczną, tylko z fizjologią. Większości normalnym ludziom włącza się odruch wymiorony na widok i zapach ludzi bezdomnych (w 99% zapijaczonych). Nie ma za co*.
      *by Triss wink
      • aqua48 Re: Oceńcie to 05.09.20, 21:15
        Nie ma czegoś takiego jak "ludzie z normalnego świata" i reszta. Zamiast upokarzać kogoś można zobaczyć w nim człowieka. Nawet brudnego czy nietrzeźwego. Przypomniała mi się sytuacja gdy kilkoro ludzi czekało na przystanku autobusowym na karetkę wezwaną do właśnie takiego pana który się źle poczuł. Starali się z nim utrzymywać kontakt słowny, żeby nie stracił przytomności i dopilnować by udzielono mu pomocy. Człowiekiem można być zawsze, lub tylko nim bywać - w sprzyjających komfortowych warunkach.
        • x49x Re: Oceńcie to 05.09.20, 21:30
          Rozmawiałam z nim na zewnątrz, pytałam dlaczego pije. Miał łzy w oczach, gdy mówił, o swoich dzieciach. Widać, że się pogubił w życiu. Polacy to dziwny naród, nie wiadomo, co mnie kiedyś w życiu spotka, czy się nie pogubię, nie załamię. On czekał na zewnątrz, tylko mąż go zawołał, by sobie wybrał, jaką chce.
          • bene_gesserit Re: Oceńcie to 06.09.20, 00:48
            Obawiam się, że niechęć do jedzenia w przykrym zapaszku to nie jest cecha typowo polska.

            Pomaganie potrzebującym - podpisuję się obiema rękami, z wyjątkiem nietrzeźwych. O ile nie ma zagrożenia życia i zdrowia - stanowczo nie.
            • aqua48 Re: Oceńcie to 06.09.20, 11:58
              bene_gesserit napisała:

              > Pomaganie potrzebującym - podpisuję się obiema rękami, z wyjątkiem nietrzeźwych
              > . O ile nie ma zagrożenia życia i zdrowia - stanowczo nie.

              Z ciekawości pytam. Jak oceniasz czy dla nietrzeźwego istnieje zagrożenie życia lub zdrowia czy nie?

              • bene_gesserit Re: Oceńcie to 06.09.20, 12:22
                Z ciekawości odpowiadam: jeśli na ziemię obali się pijany facet zaplątany we własny rower, to go nie podnoszę i nie eskortuję do domu oraz nie pomagam mu wejść do domu, wnieść rower itd, jeśli jest lato, a na noc zapowiadali +19.
                • aqua48 Re: Oceńcie to 06.09.20, 14:47
                  bene_gesserit napisała:

                  > Z ciekawości odpowiadam: jeśli na ziemię obali się pijany facet zaplątany we wł
                  > asny rower, to go nie podnoszę i nie eskortuję do domu oraz nie pomagam mu wejś
                  > ć do domu, wnieść rower itd, jeśli jest lato, a na noc zapowiadali +19.

                  I zostawisz tak leżącego człowieka nie zainteresowawszy się nawet czy nie trzeba wezwać do niego pomocy bo może uderzył się poważnie w głowę? Nie mówiąc o tym, że pijany rowerzysta stanowi śmiertelne zagrożenie dla innych użytkowników dróg? Hmm...
                  • x49x Re: Oceńcie to 06.09.20, 15:05
                    Ja podnoszę, zaprowadzam do domu, a czasem nawet opatruję rany. Nie potrafię przejść obojętnie obok człowieka, to nic, że śmierdzi, jest usikany, ale to nadal człowiek.
                    • bene_gesserit Re: Oceńcie to 06.09.20, 16:50
                      Rozumiem, że tego typu postępowanie umacnia w tobie dobre samopoczucie. Możesz o sobie myśleć jako o dobrej Samarytance, dla której ważny jest człowiek.

                      Ciekawe, kiedy zrozumiesz, że ułatwiasz tym ludziom picie, czyli mówiąc krótko - pomagasz im w umieraniu, przy okazji krzywdząc ich rodziny.
                  • bene_gesserit Re: Oceńcie to 06.09.20, 16:48
                    aqua48 napisała:


                    > I zostawisz tak leżącego człowieka nie zainteresowawszy się nawet czy nie trzeb
                    > a wezwać do niego pomocy bo może uderzył się poważnie w głowę?

                    Nic takiego nie napisałam.

                    Nie mówiąc o tym
                    > , że pijany rowerzysta stanowi śmiertelne zagrożenie dla innych użytkowników dr
                    > óg?

                    Leżał na trawniku.
        • heniek.8 Re: Oceńcie to 06.09.20, 21:28
          aqua48 napisała:

          > Człowiekiem można być zawsze, lub tylko nim bywać - w sprzyja
          > jących komfortowych warunkach.

          tylko jest pytanie za jaką cenę
          bardzo niską cenę płaci kanapowy internetowy wojownik o bycie humanistą,
          ale już ktoś komu menele zaczepiają klientów może w pewnym momencie mieć dość

          mąż autorki dobrze się poczuł bo kupił zapiekankę i stał się Człowiekiem przez duże CZ
          ale gdyby miał z tym żulem do czynienia na codzień, to może inaczej by na to spojrzał
          • aqua48 Re: Oceńcie to 06.09.20, 21:54
            heniek.8 napisał:

            > aqua48 napisała:

            > > Człowiekiem można być zawsze, lub tylko nim bywać - w sprzyja
            > > jących komfortowych warunkach.
            >
            > tylko jest pytanie za jaką cenę

            Cenę bycia humanistą to już każdy musi sobie sam rozważyć. Znam ludzi którzy nawet jeśli menele zaczepiają im klientów potrafią rozwiązać problem bez zadrażnień i w sposób nie urągający niczyjej godności, a skuteczny. Bowiem człowiekiem z klasą się jest, a nie jedynie bywa od czasu do czasu. I żadnym kanapowym wojowaniem się tego nie osiągnie.
            • heniek.8 Re: Oceńcie to 06.09.20, 21:57
              ten menel był tam wczoraj, dzisiaj, i jutro tam będzie
              i stwarza problem dla samego siebie, ale też dla innych

              łatwo jest się wymądrzyć i kupić bułkę, albo nawet nic nie kupić tylko napisać wzniosłe hasła w internecie smile
              • x49x Re: Oceńcie to 06.09.20, 22:29
                Poświęciliśmy temu człowiekowi ok. 15 minut, ja na rozmowę z nim, mąż, stojąc w kolejce. Nie uważam tego za czas stracony. Zgadzam się, różni są ludzie. Kiedyś matka przyszła do szkoły na skargę na mnie, bo kupiłam jej córce bułkę za 1, bo była głodna. Powiedziała, że : robię z nich bidoków". Była to rodzina patologiczna.
                • heniek.8 Re: Oceńcie to 06.09.20, 22:36
                  x49x napisała:

                  > Poświęciliśmy temu człowiekowi ok. 15 minut, ja na rozmowę z nim, mąż, stojąc w
                  > kolejce. Nie uważam tego za czas stracony.


                  ty mu poświęciłaś 15 minut i spoko,
                  chodziło mi o to żeby nie patrzeć z pogardą na ludzi którzy chcąc nie chcąc poświęcają im miesiące i już tracą cierpliwość do tych meneli

                  niech by taka aqua zaprosiła kolegę do siebie żeby nie musiał dziadować pod zapiekankami, i ze swojej renty mu kupowała zapiekanki i harnasie - wtedy może prowadzić wykłady o tym co znaczy być człowiekiem
                  • aqua48 Re: Oceńcie to 06.09.20, 22:44
                    heniek.8 napisał:

                    > niech by taka aqua zaprosiła kolegę do siebie żeby nie musiał dziadować pod zap
                    > iekankami, i ze swojej renty mu kupowała zapiekanki i harnasie - wtedy może pro
                    > wadzić wykłady o tym co znaczy być człowiekiem

                    O moich wydatkach będę decydować bez Twojej pomocy. Samodzielnie też dokonuję wyboru komu i jak pomagać.
                    Wielokrotnie jednak doświadczyłam, że wystarczy normalna rozmowa z człowiekiem którego określasz jako "menela" i umiejętność dostrzeżenia w nim kogoś kto takiego samego jak ja tyle, że w trudnej sytuacji życiowej, zamiast namolnego, brudnego natręta. Bycie człowiekiem to ani nie rzucanie po ulicy pieniędzy, ani kupowanie zapiekanek, to szacunek do kogoś innego.
                    • heniek.8 Re: Oceńcie to 06.09.20, 22:53
                      jako turystka dostrzeżesz w menelu człowieka a we właścicielu małej gastronomii który go przegania - bestię
                      bo widzisz mały fragment tego obrazka a na dodatek nic nie płacisz za wymądrzanie się

                      swoją drogą to każdy menel dokładnie wie, że jest menelem
                      • aqua48 Re: Oceńcie to 06.09.20, 23:02
                        heniek.8 napisał:

                        > jako turystka dostrzeżesz w menelu człowieka a we właścicielu małej gastronomii
                        > który go przegania - bestię

                        Nieprawda, w tym, który go przegania również dostrzegam człowieka. Nic nie zrozumiałeś..A szkoda. Znajomy który prowadzi taką małą gastronomię umiał zaproponować posiłek za wykonanie dorywczych prac. Co więcej, choć wcale nie zawsze to się zdarza, zostało to przyjęte z wdzięcznością.




                    • x49x Re: Oceńcie to 07.09.20, 06:48
                      Też tak uważam, ludziom brakuje rozmowy. Wydaje im się, że są silni i sobie poradzą. Biorą na siebie dużo obowiązków, bo życie tego wymaga. Stres w pracy, w domu, pośpiech, terminy gonią , a potem próbują się zrelaksować, odreagować, wyluzować i sięgają po alkohol. Piją w nocy, w zaciszu domowym, drinka, dwa a potem się wciągają , z rana klin. Dobrze, jeśli w porę zdadzą sobie z tego sprawę, że potrzebują pomocy i o nią poproszą. Kiedyś pewien bogaty człowiek poprosił mnie, błagał mnie bym zamieszkała u niego z moimi dziećmi chociaż miesiąc, miałam wtedy wakacje. Zaproponował, że będzie nam płacił 100 zł dziennie, zapewni nam jedzenie , atrakcje. Moje dzieci go bardzo lubiły, chciały tam jechać. Nie pojechałam , choć rozmawiałam o tym z mężem. Może byśmy mu wtedy pomogli. Uważał, że pije z samotności i mówił, mi przez telefon, że jeśli będziemy przy nim, to nie będzie pił. Moje dzieci były wtedy w po 3 klasie podstawówki. Lubił ludzi, był otwarty, wrażliwy, ale samotny. Prawdopodobnie alkohol odebrał mu życie. Masz rację, aqua, bycie człowiekiem, to szacunek do innego czlowieka. Pozdrawiam
                        • heniek.8 Re: Oceńcie to 07.09.20, 08:27
                          x49x napisała:

                          > PS Zaproponowałam mu, by zamieszkał u nas, ale nie chciał. Na wsi by miał co ro
                          > bić.

                          Może to było dla niego zbyt krępujące, tak mieszkać przy rodzinie. Macie możliwość dobudowania piętra dla niego, albo chociaż pokoju z osobnym wejściem?
                          • x49x Re: Oceńcie to 07.09.20, 08:35
                            On już nie żyje, mam duży dom, starczyłoby miejsca dla niego bez dobudówek. Mam drugi dom na podwórku z letnią kuchnią , pokojem, bieżąca wodą. Można tam mieszkać w lecie. Bardzo mi go szkoda, bo to był dobry człowiek, dał się lubić, smutno mi się zrobiło, pozdrawiam.
    • koronka2012 Re: Oceńcie to 05.09.20, 23:47
      Pani argumentowała odmowę wpuszczenia do lokalu lumpa jego zapachem. Trudno się dziwić bo potrafi się długo utrzymywać a ona nie ma możliwości wyjścia i przeczekania aż się wywietrzy. Obecność kogoś takiego odstrasza innych. Pani ma prawo nie obsługiwać pijaków ale normalnych klientów musi. A pan ponosi konsekwencje swoich wyborów życiowych.
    • x49x Re: Oceńcie to 05.09.20, 23:58
      U nas na wsi wszyscy w sklepie są obsługiwani, nikt nie mówi do drugiego człowieka, nawet pijanego, że śmierdzi. Przynajmniej ja się z tym nie spotkałam, a mieszkam na wsi pół wieku. Woziłam w nowym aucie pijane osoby z sąsiedztwa, które spały na drodze. Ja tego nie rozumiem. Niemniej dziękuję wam za opinie, pozdrawiam.
      • matylda1001 Re: Oceńcie to 06.09.20, 01:17
        Ludzie na wsi są przyzwyczajeni do zapaszków bo a to chlewik wonieje a to świeży obornik na zagonkach a i tolerancja dla alkoholików jest jakby wyższa. Sama to potwierdzasz pisząc, że woziłaś w samochodzie obcych pijaków. Ja bym tego na pewno nie zrobiła, fuj! No i nie wiem czy można bardziej upokorzyć tego osobnika niż zrobił to on sam. No bo żeby doprowadzić się do takiego stanu żeby stac się nieznośnym dla otoczenia to jednak trzeba nie mieć do siebie za grosz szacunku. Jak już z męża taki samarytanin to trzeba było wynieść mu ten poczęstunek na zewnątrz, daleko od innych klientów.
      • agonyaunt Re: Oceńcie to 06.09.20, 11:46
        Gdyby to była ematka albo inne życie rodzinne, to miałabyś tu dwadzieścia wpisów o syndromie ratowniczki, współuzależnieniu albo nieprzepracowanym DDAsmile Bo podejście do pijaków masz co najmniej dziwne. Ale to Twoja wola, w swojej osobistej przestrzeni możesz sobie tolerować kogo chcesz. Przestrzeń publiczna to jednak zupełnie inna bajka. Śmierdzący pijak w dowolnej knajpce oznacza odpływ innych klientów - każda restauracja poprosi takiego delikwenta o niewchodzenie do środka. I każdy klient takiej restauracji całkowicie się z takim podejściem zgodzi.

        No i pani nikogo nie upokorzyła, chlający facet spokojnie upokarza się sam. Nikt nie pije bo mu się tak w życiu ułożyło. Zamiast litować się nad biednym ochlejusem pomyśl chwilę o tych dzieciach, może Ci się trochę optyka zmieni.
      • bene_gesserit Re: Oceńcie to 06.09.20, 12:29
        Jeśli pijakowi się pomaga (w sytuacji nie stwarzającej zagrożenia życia i zdrowia), to pomaga się mu też pić.
        Czemu ma przestać pić, jeśli na wzruszającą historię o dzieciach, które tak kocha zawsze dostanie a to zapiekankę, a to parę złotych na 'Chateau de Jabol'? Ja tego nie rozumiem.
        • aqua48 Re: Oceńcie to 06.09.20, 14:49
          bene_gesserit napisała:

          > Czemu ma przestać pić, jeśli zawsze dostanie a to zapiekankę, a to parę złotych na 'Chateau de Jabol'? J
          > a tego nie rozumiem.
          >

          A jak będzie głodny i bez grosza to natychmiast rzuci nałóg? To nie jest tak jak Ci się wydaje.
          • bene_gesserit Re: Oceńcie to 06.09.20, 16:51
            Jak dotknie dna, to będzie miał motywację. Jak zawsze znajdzie się ktoś, kto go otrzepie, poratuje, pogłaszcze po głowie, zadba o jego bezpieczeństwo i samopoczucie, dokładając się do flaszki, to się nie zmieni.

            Może poczytaj sobie o uzależnieniu alkoholowym, proponuję.
            • aqua48 Re: Oceńcie to 06.09.20, 19:41
              bene_gesserit napisała:

              > Jak dotknie dna, to będzie miał motywację.

              Owszem, niegdyś był taki trend. Nawet popularny, tyle że się nie sprawdził.
              • jadwiga1350 Re: Oceńcie to 06.09.20, 19:54
                aqua48 napisała:

                > bene_gesserit napisała:
                >
                > > Jak dotknie dna, to będzie miał motywację.
                >
                > Owszem, niegdyś był taki trend. Nawet popularny, tyle że się nie sprawdził.


                Więc co robić?

                Pomagać-źle.
                Pozwolić żeby ktoś dotknął dna i się odbił-źle.
                Co dobrze?
                • bene_gesserit Re: Oceńcie to 06.09.20, 20:40
                  Pomagać, ale mądrze.
                  Jeśli pijak zaśnie gdzieś, gdzie może być zimno, zawołać straż miejską, żeby go odeskortowała do wytrzeźwiałki.
                  Jeśli się wywali i będzie leżał - sprawdzić, czy to na pewno pijany, a nie ktoś, kto ma objawy podobne do upojenia. Obejrzeć głowę, czy nie ma urazów.
                  Jeśli się telepie na drodze - pieszo, w samochodzie czy na rowerze - jw. sprawdzić, czy na pewno pijany, a nie chory i zadzwonić po służby, zabierając kluczyki, rower i posadzić go gdzieś, 'zeby sobie odpoczął' w oczekiwaniu na pomoc fachową.
                  • aqua48 Re: Oceńcie to 06.09.20, 22:03
                    bene_gesserit napisała:

                    > Pomagać, ale mądrze.

                    Aaa czyli jednak pomagasz?

                    > Jeśli pijak się wywali i będzie leżał - sprawdzić, czy to na pewno pijany, a nie ktoś
                    > , kto ma objawy podobne do upojenia. Obejrzeć głowę, czy nie ma urazów.

                    Wiesz, tylko że przeciętny człowiek nie odróżni zaburzeń neurologicznych od bycia pod wpływem środków odurzających. Ja tam wzywam pomoc zawsze w podobnej sytuacji bez podchodzenia blisko ani oglądania cudzych głów. Jakoś też nigdy takiej czynności nie polecano w podobnym przypadku przy odebraniu zgłoszenia. A miałam do czynienia z mężczyzną który słaniał się po chodniku, przewracał, wstawał, twierdził że nic mu nie jest..I z takimi którzy leżeli bez przytomności.


                    • bene_gesserit Re: Oceńcie to 06.09.20, 22:44
                      aqua48 napisała:

                      > bene_gesserit napisała:
                      >
                      > > Pomagać, ale mądrze.
                      >
                      > Aaa czyli jednak pomagasz?

                      Aaaa, i już się mijam z prawdą, prawda? Trzeba zadąć w jakieś trąby tryumfalne albo odnotować.

                      Miałam w życiu trzy takie przypadki. Pracownik - niepijący alkoholik, który upił się na wyjazdowym szkoleniu - został przeze mnie pozbawiony kluczyków do auta; do zwisającego śmierdzącego żula wezwałam pogotowie bez dotykania, bo się brzydziłam (był zarzygany od stóp do głów i nie tylko), do pana zaplątanego w rower nawet nie musiałam podchodzić, bo koledzy z osiedla z czułością się nim zajęli, odstawiając go z rowerem do chaty. Pewnie dzięki tej pomocy będzie pił do uśmiechniętej śmierci.
      • minniemouse Re: Oceńcie to 06.09.20, 03:55
        rozumiem obie strony - z jednej strony śmierdzący pijak to człowiek,
        zapłacono mu to niby tez ma prawo zjeść w lokalu. niestety kwestia jest tez taka iż właścicielka baru również ma prawo chronić swój biznes.
        a jeśli po okolicy rozniesie się ze "w tym barze dają jeść i można się ogrzać" - to przecież straci porządną klientele i dobre zarobki.
        sama osobiście widziałam jak w niektórych miejscach tak padły pewne np McDonaldy, w niektórych udało się poprawić stan rzeczy przez zatrudnienie masywnej ochrony (po prostu tzw goryli) która bezceremonialnie wywala nieciekawych gości, ale na ogol przytulanie ludzi z - przepraszam ze nazwę szczerze - z marginesu (choć w większości to nie ich wina ze się tam znaleźli, oczywiście) wykańcza interes.
        Zatrudniona pani postąpiła zatem słusznie wydając zapiekankę (tym bardziej ze miał kto za to zapłacić) i odmawiając wejścia do lokalu niechlujnie wyglądającemu gościowi - miała prawo do tego nie powinna była tylko tego robić w tak niegrzeczny sposób - są lepsze. i dyskretne.
        mogła np powołać się na prawo odmowy obsługi gości będących pod wpływem alkoholu i/lub innego nagannego zachowania, jednocześnie sugerując mężowi aby zapiekankę wyniósł panu na zewnątrz. coś w tym stylu.
        Meritum sprawy w tym, jak ktoś bardzo celnie zauważył - jak sobie pościelesz tak masz.
        i choć to bardzo smutne, a nałóg w pewnym momencie już nie wybór a choroba, pan faktycznie tak ma jak sobie posłał.

        Minnie
        • x49x Re: Oceńcie to 06.09.20, 07:28
          Wyniósł mu, tylko wcześniej go poprosił, by wszedł do środka i wybrał sobie. Ten pan usłyszał, że i tak nie dostanie bezpośrednio tego posiłku , bo śmierdzi. Byłaś kiedyś głodna? Ja - tak. Pan podszedł do nas, gdy jedliśmy lody na parkingu. Powiedział, że jest bardzo głodny. Zawsze warto być człowiekiem.Pani wiedziała,ze posiłek jest dla osoby pijanej, pieniądze jej nie śmierdziały? Przyjęła zamówienie! Może powinien być napis: pijanych nie karmimy? Moje dzieci bały się pijanych sąsiadów, którzy często przychodzili na podwórko i prosili o parę złotych na piwo. Czasem z płaczem, wystraszone przybiegały do domu. W końcu mąż dorobił kluczyk do bramki. Sąsiad przeszedł, nie mógł wejść, zaczął przy moich dzieciach mówić, że gardzę nim itp. Musiałam kilkuletnim córkom długo tłumaczyć, by nie bały się takich ludzi. Przestałam zamykać bramkę. Pomału się przyzwyczaiły do takich gości na podwórku.Jest koronawirus, pewnie miała trochę racji, ale zraziło mnie to słowo. W pociągu jeżdżą pijani Ukraińcy, zajmują czasami miejsca , które są zarezerwowane i nie chcą ich opuścić, ale nikt nie wyprasza ich z pociągu.
          • agonyaunt Re: Oceńcie to 06.09.20, 11:49
            >Moje dzieci bały się pijanych sąsiadów, którzy często przychodzili na podwórko i prosili o parę złotych na piwo. Czasem z płaczem, wystraszone przybiegały do domu.

            Naprawdę pomaganie okolicznym pijakom jest dla Ciebie ważniejsze niż dobrostan własnych dzieci?
            I naprawdę dokładasz się do ich nałogu? Masz chociaż odrobinę pojęcia jak bardzo wszystkim szkodzisz?
            • bene_gesserit Re: Oceńcie to 06.09.20, 16:58
              Mnie zastanawia, czy ma pojęcie, jakim wielkim zagrożeniem może być dla dziecka czlowiek w psychozie alkoholowej. Fizyczna krzywda, gwałt, wypadek z siekierą czy cokolwiek w tym rodzaju.
                  • bene_gesserit Re: Oceńcie to 06.09.20, 19:08
                    O jak rany, na litość dla twoich dzieci - masz w komórce dostęp do wiedzy całego świata, weź sobie wyguglaj hasła w rodzaju 'psychoza alkoholowa', 'wpływ długotrwałego alkoholizmu na zachowanie', 'fazy alkoholizmu' itd. Świadomość w miejsce ignorancji, skoro chodzi o twoje dzieci. Zanim coś się stanie.

                    Jak na razie to wyglądasz na jedną z tych, które ładują swoje ego pomaganiem, wszystko jedno jakim kosztem, nawet potencjalnym kosztem dzieci.
                    • minniemouse Re: Oceńcie to 08.09.20, 03:22
                      ale przecież nikt nie mówi żeby głodnego pijaka nie nakarmić.
                      chodzi tyko o to iż pani z lokalu ma prawo
                      a/ wydać jedzenie, (za które btw jak najbardziej należy się oplata - przecież nie oczekujesz chyba ze będzie okolicznych pijaków utrzymywać za darmo?)
                      oraz
                      b/ jeszcze jak najbardziej odmówić wpuszczenia do lokalu by jej tam zasmradzali i odstraszali przyzwoitych gości. jak najbardziej-najbardziej-najbardziej tak!...
                      I nie, na szczęście głodem jeszcze nie przymierałam ale miałam własny biznes i wiem co to znaczy martwic się i robić wszystko aby nie upadł, a ty?

                      Minnie
          • koronka2012 Re: Oceńcie to 06.09.20, 17:20
            x49x napisała:

            Moje dzieci bały się pijanych sąsiadów, którzy często przychodzili na podwórko i prosili o parę zło
            > tych na piwo. Czasem z płaczem, wystraszone przybiegały do domu. W końcu mąż do
            > robił kluczyk do bramki. Sąsiad przeszedł, nie mógł wejść, zaczął przy moich dz
            > ieciach mówić, że gardzę nim itp. Musiałam kilkuletnim córkom długo tłumaczyć,
            > by nie bały się takich ludzi. Przestałam zamykać bramkę. Pomału się przyzwyczai
            > ły do takich gości na podwórku.

            Zastanawiam się czy nie jesteś trollem i mam nadzieję, że tak jest.

            W Polsce jest przerażająco wysokie przyzwolenie społeczne na chlanie, szczególnie dotyczy to środowisk wiejskich. Ale nie mieści mi się w głowie urabianie dzieci i niszczenie w nich naturalnego instynktu samozachowawczego. Człowiek pijany jest nieobliczalny. Bywa agresywny, bywa pobudzony, traci hamulce, może być obsceniczny albo zwyczajnie groźny. I powinien w dzieciach budzić strach i obrzydzenie, bo to jest najnormalniejsza - i słuszna reakcja.

            Dzieci należy od takich osób izolować, a nie wmawiać im że ten obrazek to norma. Przyzwyczajanie ich do pijaków w otoczeniu to jasny sygnał, że w alkoholiźmie nie ma nic zdrożnego, ot, takie niegroźne hobby sąsiada. No świetne podejście do wychowania....

            Szczególnie dziewczynki powinny mieć wpajane, że od pijanych lumpów należy trzymać się jak najdalej, żeby nie powieliły chorych wzorców i litościwego podejścia. Współczucie należy się wyłącznie rodzinom pijaków, nie im samym.
              • koronka2012 Re: Oceńcie to 06.09.20, 20:00
                Z całą pewnością nie należy bagatelizować zagrożenia ze strony pijaka. Większość aktów przemocy i napastowania zdarza się wśród bliskich/znajomych osób, często będących pod wpływem alkoholu. Któryś z tych przyjaznych panów może zrobić krzywdę twoim córkom.

                Odraza na widok pijaka na ulicy i w sklepie jest naturalnym odruchem, po co robisz dzieciom wodę z mózgu i oswajasz ten widok? żeby się przyzwyczajały do obecności alkoholików w pobliżu?

                przerażająca jest ta tolerancja, tym bardziej przerażająca, że jednocześnie środowiska wiejskie odrzucają i tępią jakąkolwiek inność, a tu - takie pokłady wyrozumiałości dla żulii. I to jeszcze w poczuciu moralnej wyższości. Straszne.
            • jadwiga1350 Re: Oceńcie to 06.09.20, 18:58
              koronka2012 napisała:

              >W Polsce jest przerażająco wysokie przyzwolenie społeczne na chlanie, szczególnie dotyczy to >środowisk wiejskich.

              Gdyby tylko! Wszak pewien pijak bił kiedyś rekordy popularności jako prezydent kraju. Popierały go elity, młodzi, wykształceni z wielkich miast.
          • jadwiga1350 Re: Oceńcie to 06.09.20, 19:00
            x49x napisała:

            > Wyniósł mu, tylko wcześniej go poprosił, by wszedł do środka i wybrał sobie. Te
            > n pan usłyszał, że i tak nie dostanie bezpośrednio tego posiłku , bo śmierdzi.
            > Byłaś kiedyś głodna? Ja - tak. Pan podszedł do nas, gdy jedliśmy lody na parkin
            > gu. Powiedział, że jest bardzo głodny.

            Jak był głodny to zjadłby wszystko co mąż by przyniósł. Nie musiał wchodzić i sobie wybierać.
            • x49x Re: Oceńcie to 06.09.20, 19:20
              Masz rację, ja bym nie robiła zamieszania i go nie pytała, by sobie wybrał. Kupiłabym i wyniosła na zewnątrz. Tak wyszło, pewnie mąż nie przewidział tego, że ten pan tak zostanie potraktowany. Nie każdy czyn człowieka jest do końca przemyślany, jedni nie lubią pieczarek, inni nie jedzą mięsa itp. Chciał dobrze.
            • x49x Re: Oceńcie to 08.09.20, 12:56
              Auto był nagrzane. To nie jest dobry Pani uprzedziła, że nie poda tej zapiekanki osobie, która wybrała sobie dodatki i wyszła na zewnątrz. Wg to jest upokorzenie człowieka.
          • m_incubo Re: Oceńcie to 10.09.20, 23:15
            To co piszesz to jakiś kosmos.
            No ja np. byłam kiedyś głodna, ale nie wynikało to z tego, że pieniądze na jedzenie wydałam na chlanie. Gdybym tak zrobiła, to byłby mój wybór, że wolę się nawalić niż zjeść.
            Jesteś prawdziwym szkodnikiem, wspierającym patologię i jarasz się przy tym własnym dobrym serduszkiem.
            Szkoda, że własne płaczące, wystraszone dzieci cię tak nie wzruszały, jak pijany menel. Chore.
      • x49x Re: Oceńcie to 06.09.20, 07:35
        Znam to powiedzeniesmile " Siedzi mi w głowie" ten człowiek. Szczerze ze mną rozmawiał, żal mi go. Miał przekrwione i smutne oczy. Przyznał się, że ma problem z alkoholem i pije codziennie. Następnym razem będę wozić w aucie ubrania, ma na oko taki sam rozmiar, jak mój mąż. Może go jeszcze spotkamy i przyjmie taką pomoc, pozdrawiam.
          • x49x Re: Oceńcie to 06.09.20, 14:21
            Masz rację, proponowałam mu to. Znam osoby, które mogą mu pomóc. Głodnemu nigdy nie odmówię pomocy, nie podam kamienia, gdy prosi o chleb.
            • bene_gesserit Re: Oceńcie to 06.09.20, 17:03
              x49x napisała:

              > Masz rację, proponowałam mu to. Znam osoby, które mogą mu pomóc. Głodnemu nigdy
              > nie odmówię pomocy, nie podam kamienia, gdy prosi o chleb.

              Pomagać trzeba mądrze.
              Nawet w organizacjach, nastawionych na pomoc najbardziej wykluczonym - bezdomnym, chorym, zawszonym i śmierdzącym - nie przyjmuje się osób w stanie upojenia (chyba, że istnieje zagrożenie życia i zdrowia, czyli np ujemne temperatury na dworze). Właśnie dlatego, żeby nie pomagać im w piciu.

              Ty do tego pomagania w piciu dołożyłaś jeszcze możliwość obcowania twoich dzieci z osobami potencjalnie groźnymi. Włos się jeży na głowie.
                • zamyslona_ona02 Re: Oceńcie to 07.09.20, 15:00
                  Skąd w Tobie takie głębokie przekonanie, że alkoholizm jest w porządku? Ja nie mówię, że nie należy pomagać, ale wmawiać dzieciom, że nie ma się czego bać i oczekiwanie, że wszyscy będą z radością witać pijanego w swoich progach? Nie chciałabym żeby w knajpce obok mnie siedział pijany facet, nawet gdyby nie odrzucał zapachem. Taki człowiek jest nieobliczalny, nie znam go, więc nie wiem jak się zachowuje po alkoholu, może siedzieć spokojnie, a za chwilę gadać do siebie, wstać i mi przyłożyć, bo coś tam "uwidział".
                    • la_felicja Re: Oceńcie to 08.09.20, 21:33
                      Toteż zamyslona-ona wypowiedziała się za siebie.

                      Ja też się wypowiem za siebie: miałam wuja alkoholika i chociaż generalnie nie był agresywny w stosunku o dzieci, a w stosunku do dorosłych jego agresja bywała tylko słowna, to i tak były chwile, że bardzo się go bałam. Raz w ramach żartu zaczął nastawiać swojego psa (wielkie bydlę) przeciwko mnie. Pies warczał i gapił się na mnie (normalnie był fajny, bawiłam się z nim, ale jak pan mu kazał warczeć, to warczał, coraz bardziej), ja bałam się ruszyć, wciśnięta w kąt, a w pobliżu nie było żadnego innego dorosłego, który położyłby kres tej zabawie. Wuj w pijanym widzie nie rozumiał, na jakie naraża mnie niebezpieczeństwo, mogłam skończyć bez połowy twarzy. Na trzeźwo na pewno by czegoś takiego nie zrobił.

                      I tak, x49x, jak ty mówisz, że nie masz groźnych sąsiadów, tak myśmy mogli wtedy śmiało powiedzieć, że nie mamy nikogo groźnego w rodzinie.

                      Poza tym, dzieci mogą maskować swój strach przed pijakami, ale mogę się założyć że nadal się ich boją, tylko udają dzielnych. Nie zdajesz sobie sprawy, że robisz dzieciom krzywdę, fundujesz im traumę? Ja miałam nocne kszmary z wujem w roli głównej, chociaż nigdy przenigdy mnie nie skrzywdził. I w tych snach przewijał się motyw moich rodziców - najdoskonalej obojętnych, chociaż w rzeczywistości broniliby mnie jak lwy, gdyby stała mi się jakaś krzywda...
                      • x49x Re: Oceńcie to 08.09.20, 22:20
                        Moje dzieci nie mają traumy, wychowały się w sąsiedztwie alkoholików, rozmawiają z nimi, gdy przyjadą z miasta. Od dziecka widziały, że pomagamy takim ludziom i też to robią. Nie przejdą obojętnie obok człowieka, który potrzebuje pomocy. Dla mnie temat wyczerpany, mam też inne obowiązki, dziękuję wszystkim za udział w dyskusji.
                      • 10iwonka10 Re: Oceńcie to 09.09.20, 00:14
                        Ja mysle ze troche mieszamy tutaj pojecia- sąsiad alkoholik na wsi - zakładam ze ma jakis dom i rodzine.....wiec głodem nie przymiera i nie potrzebuje zapiekanki. Natomiast ( częściej w mieście) sa ludzie którzy upadli bardzo nisko alkoholicy/narkomani którzy często sa bezdomni...... W Anglii sa hostele dla bezdomnych ale w dzień nie mogą tam zostać wiec tułają sie po mieście. Ludzie często kupują im nawet gorąca kawa czy herbate w zimie. Dużo z nich śpi na zewnątrz ( nie wiem może nie chca w hostelu oni czesto maja tez psy wiec chyba ich nie wpuszcza) . Mysle ze tutaj wszystkim tak łatwo wydawać oceny a losy ludzi sa bardzo rożne. Czytałam artykul o gościu który mial rodzine , pracował i zmarła mu córka....nie mogl sie pozbierać ,rozpił sie,stracil prace zona go wyrzuciła z domu. Niestety ludzie maja rozna odporność psychiczna. Często narkomanki które biorą narkotyki w czasie ciazy rodzą dzieci juz uzależnione z wadami ....juz na starcie sa przegrane.TAk naprawdę każda z tych osób ma swoja historie ....
                        • minniemouse Re: Oceńcie to 09.09.20, 00:28
                          Niektórzy nie chcą być w hostelu bo tam sa regulaminy które trzeba przestrzegać, np nie wolno pic, palić, używać.
                          a poza tym mimo iż wszyscy są na jednym wózku to zdawałoby się powinni sie wzajemnie wspierać a tak nie jest - jeden drugiego może okraść, pobić itd. typowe to idziesz spać i budzisz się bez butów. itp.

                          Minnie
                    • triismegistos Re: Oceńcie to 09.09.20, 08:39
                      To się w ogóle nadaje do zgloszenia do opieki społecznej... To po protu przerażające, masować sobie ego kosztem własnych dzieci i zmuszać je do obcowania z alkoholikami sad
                      • 10iwonka10 Re: Oceńcie to 09.09.20, 09:06
                        Mylisz sie- Moze troche to naiwne ale te dzieci wyrosną na cieple, empatyczne osoby a rozumiem ze twoja rodzina przechodzi kolo pijaka z arogancka wyzszoscia i jeszcze pewno powie cos obraźliwego pogardliwym tonem.
                                • 10iwonka10 Re: Oceńcie to 09.09.20, 12:35
                                  To jest kwestia znalezienia tej granicy-Wpuszczanie na podwórko pijanego sąsiada który prosi o pieniądze na zakup alkoholu ponieważ on nas w pewien sposob 'szantazuje' bo w nas budzi poczucie winy ze nim gardzimy to troche za dużo.

                                  Natomiast zakup ciepłego napoju czy kanapki dla bezdomnego siedzącego na chodniku w zimny deszczowy dzień to dla mnie objaw empatii i normalnego odruchu ludzkiego.Czy nawet chwila rozmowy z nim.
                              • la_felicja Re: Oceńcie to 09.09.20, 15:13
                                Mnie też się włącza potrzeba pomagania, kiedy widzę bezdomnych, narkomanów albo tych tzw meneli. To są ludzie w potrzebie, często skrzywdzeni przez społeczeństwo. Jednak trzeba uważać, żeby w tym pedzie pomagania jednej grupie nie stracić z oczu potrzeb i praw innych ludzi. Na przykład prawa małych dziewczynek do bezpiecznej zabawy na własnym podwórku.
                                Albo prawa pani w budce z zapiekankami do zarabiania na życie. To nie jest łatwy zarobek, ta pani pewnie tam stoi w upale i zaduchu przez wiele godzin i pewnie ledwo wiąże koniec z końcem, może też by chciała, żeby ktoś jej coś dał za darmo, np kubek kawy? Może utrata kilku klientów dziennie oznaczałaby dla niej koniec zarobków, początek nędzy?
        • m_incubo Re: Oceńcie to 10.09.20, 23:16
          Dostarczaj mu codziennie ciepły obiad. Jak nie będzie musiał wydawać na żarcie, będzie miał więcej na chlanie. Weź mu też jakieś krople, bo dzięki tobie będzie miał często przekrwione oczy.
    • akle2 Re: Oceńcie to 08.09.20, 12:28
      1. Nie można nikogo upokarzać, nie wiemy przecież, dlaczego ten człowiek (bezdomny/śmierdzący) jest w takim a nie innym położeniu i co go do tego sprowadziło.
      2. Zgadzam się z akwadomowa, że zamiast robić niepotrzebne zamieszanie, mąż autorki powinien wziąć tą zapiekankę od sprzedawczyni i sam podać owemu klientowi poza lokalem.
      3. Rozumiem sprzedawczynię, że wystraszyła się, że klienci pouciekają i już więcej nie wrócą. Brak klientów=brak przychodów i budę trzeba będzie zamknąć.
      4. W sklepach/barach zwykle wiszą tabliczki, że "nietrzeźwych nie obsługujemy". Nie chce mi się teraz grzebać w przepisach, ale z pewnością ma to umocowanie prawne, w jakich przypadkach odmowa obsługi jest zasadna i możliwa.
      4. Niemniej, jeśli przyjęła pieniądze, powinna wydać towar. Ja bym nie robiła sensacji, tylko sama wzięła tą zapiekankę i podała panu poza lokalem. Co też zdarzało mi się w analogicznych sytuacjach czynić i nikt nie był z tego powodu poszkodowany.
    • nchyb Re: Oceńcie to 10.09.20, 09:36
      Oceniam:

      >>Czy miała prawo odmówić podania tej zapiekanki. To było w środku, ten człowiek nie miał maski, był pijany,

      Tak, miała prawo - porównaj orzecznictwo sądu:
      “W niektórych przypadkach odmowa świadczenia usług będzie uzasadniona - np. jeśli klient żądający wykonania usługi jest nietrzeźwy, niepełnoletni lub zachowuje się w sposób niewłaściwy albo z okoliczności wynika, że może on nie zapłacić ceny”. (Wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 26 maja 2017 r., sygn. akt V Ka 557/17).

      >>Według mnie bardzo go upokorzyła mówiąc mu, że śmierdzi
      czy gdyby mu tego nie powiedziała przestałby śmierdzieć i przeszkadzać reszcie klientów?

      jak dla mnie - moja prywatna ocena - nie upokorzyła go bardziej, niż zrobił to on sam. Pozwalając mu tam stać dłużej - okazałaby brak dbałości o dobre samopoczucie pozostałych klientów.

      Reasumując - można bawić się w dobroczynność na własny koszt, nie można tego wymagać od innych, kosztem wielu pozostałych.
      Twój ogrzany samochód w żaden sposób nie przeszkodziłby wydzielającemu brzydkie zapachy nietrzeźwemu mężczyźnie spożyć rzeczonej zapiekanki w jego wnętrzu. Jednak nie chciałaś go tam wpuścić - racjonalizując sobie, że nie byłoby to dobre dla śmierdzącego pijaka. Dla niego niedobre, czy jednak dla waszego auta?

      Moja ocena - 1+
      Opisowo - najłatwiej udawać dobrego i dbającego o godność innych - cudzym kosztem. Plus za zakup produktu spożywczego. Za niewłaściwą ocenę sytuacji sprzedawcy i hipokryzję - pała.
    • genoveffa Re: Oceńcie to 15.09.20, 12:42
      Ty musisz być trollem.

      Owszem, był pijany, ale spokojny i głodny.

      Jak był pijany, miała prawo a nawet obowiązek go wyprosić.

      Moje dzieci bały się pijanych sąsiadów, którzy często przychodzili na podwórko i prosili o parę złotych na piwo. Czasem z płaczem, wystraszone przybiegały do domu. W końcu mąż dorobił kluczyk do bramki. Sąsiad przeszedł, nie mógł wejść, zaczął przy moich dzieciach mówić, że gardzę nim itp. Musiałam kilkuletnim córkom długo tłumaczyć, by nie bały się takich ludzi. Przestałam zamykać bramkę. Pomału się przyzwyczaiły do takich gości na podwórku.

      Po tym, jak to przeczytałam, brakło mi słów. Jeśli nie jesteś trollem, powinna się tobą zainteresować opieka społeczna. Stwarzasz niebezpieczeństwo dla swoich dzieci. Nie ogarniam tego, jakiegoś pijaka stawiasz ponad dobro własnych córek? Jak się pijany będzie do nich dobierał to co?
      To już nie jest nawet kwestia savoir vivre, tylko bezpieczeństwa dzieci.
        • demodee Re: Oceńcie to 17.09.20, 20:54
          > Tak, miała prawo go wyprosić. Ale nie miała prawa mu mówić, że śmierdzi.

          Gdyby nie powiedziała, to ten pan może nie domyśliłby się, dlaczego został wyproszony. A tak miał jasność. Na drugi raz, jeśli będzie chciał skorzystać z usług tego punktu gastronomicznego, to będzie wiedział, że nie może śmierdzieć.
    • zamyslona_ona02 Re: Oceńcie to 22.09.20, 20:31
      To prawda, że za alkoholizmem stoją różne przyczyny, ale nie idealizujmy alkoholików. To nie jest tak, że zdecydowana większość z nich jest skrzywdzona przez los, bo przeżyli jakąś tragedię rodzinną itp. W większości przypadków to oni krzywdzą swoje rodziny. Nie tylko fizycznie. Wielu z nich ma żony, dzieci, którymi się nie interesowali/nie interesują. A początek ich problemu to piwa wypijane po pracy żeby "odpocząć". W tym czasie żony podawały obiad, pilnowały dzieci, sprzątały, itd. Potem piw robiło się więcej, w weekend odpoczynek z kolegami, a rozmowy o problemie kończyły się złością. Dzieci nie miały ojca, a raczej miały nieobecnego, bo pijanego, żona musiała dbać o wszystko, w tym o finanse (wiadomo, że alkohol to drogi czasoumilacz), a potem wyjdzie taki facet na miasto, opowie smutną historię i udziela mu się pomocy. Tylko kto pomoże dzieciom, które nawet nie mogą zaprosić do domu kolegi po szkole albo noszą za małe buty, bo na nowe nie starcza pieniędzy?
      • la_felicja Re: Oceńcie to 25.09.20, 16:01
        Ale wiesz, to nie do nas należy ocena moralności alkoholika (czy kogokolwiek innego). Nie znamy całej jego historii, nie wiemy, czy to on skrzywdził swoją rodzinę, czy to rodzina skrzywdziła jego. Ja widzę człowieka w potrzebie i zwykle mam ochotę pomóc, podzielić się tymi paroma groszami.

        Tu jednak chodzi o konflikt pan-pani. Pani rzekomo upokorzyła pana, mówiąc, że on śmierdzi. I nagle wszyscy go bronią, bo jak można powiedzieć, że śmierdzi.

        A czy ktokolwiek pomyślał o tej pani z budki? Wszyscy usprawiedliwiają pana. Śmierdzi - bo nie ma się gdzie wykąpać. Pije, obrzygał się - ano musi pić, uzależniony.
        A pani? Zachowała się niedyplomatycznie? No może i mogła powiedzieć coś w rodzaju, przykro mi, proszę pana, bardzo bym chciała pana tu obsłużyć, ale muszę dbać o komfort wszystkich moich klientów" Może mogła wysączyć jakąś inną uwagę - coś w stylu zarozumiałego kelnera w pięciogwiazdkowej restauracji - uprzejmie, ale tak, że w pięty idzie.

        Tyle że - zabrakło jej elokwencji, może obycia, może wykształcenia, a może po prostu siły. I nikt tego nie rozumie? Nikt nie rozumie, że ta pani po kikunastu godzinach pracy w gorącej budce jest wykończona i sama też śmierdzi, kiedy wreszcie wraca do domu - tyle, że ona się tego wstydzi.
        I takiej pani może też się czasem marzy, żeby mogła tak jak ten pijak - wypić butelkę wina z rana, przespać się w cieniu gdzieś pod krzaczkiem, a potem dostać zapiekankę za darmo? Tylko, że jej nikt nic za darmo nie da...

        Tymczasem tok myślenia niektórych jest taki, że taka niewykształcona (zapewne) przemęczona kobieta w podrzędnym lokaliku musi być opanowana i elokwentna jak szef dyplomacji i nigdy jej nie mogą puścić nerwy, nigdy jej się nie może wymknąć, że ktoś śmierdzi. Dla niej wyrozumiałości nie ma.
        • zamyslona_ona02 Re: Oceńcie to 25.09.20, 21:38
          Mój wpis był trochę oderwany od tematu, bo cały czas przewijał się pogląd, że alkoholicy są tacy skrzywdzeni. Oczywiście współczuję im, że znaleźli się w takim a nie innym miejscu, ale nie zapominajmy, że nie wszystkie historie, które opowiadają są prawdziwe. Często to oprawcy a nie ofiary. I nie każdy rodzaj pomocy jest rzeczywiście pomocą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka