Dodaj do ulubionych

Dżinsy w muzeum

23.09.20, 08:27
Byłam niedawno w Muzeum Narodowym i przy okazji zastanawiam się czy dżinsy są właściwym strojem do muzeum. Intuicja podpowiada mi że raczej nie, ale z drugiej strony codzienna praktyka pokazuje że dżinsy nosimy właściwie wszędzie. Co na to s-v?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Dżinsy w muzeum 23.09.20, 09:37
      Pierwszy raz słyszę, żeby odwiedzanie muzeum wymagało eleganckiego stroju. Przecież muzea często zwiedza się podczas wyjazdów urlopowych, a wtedy na ogół nosi się dżinsy. Zwłaszcza dawniej tak bywało, bo nie było tylu samochodów; do plecaka lub walizki pchało się wyłącznie niezbędne rzeczy. Ale jak komuś zależy na pokazaniu się w bardziej "świątecznym" stroju, to taki wkłada.

      Dawno temu eleganckie stroje obowiązywały w filharmonii, operze, czy wyższej rangi teatrze. Panowie nie pokazywali się tam w swetrach, obowiązywały garnitury i krawaty. Panie też ubierały się elegancko, a podczas śnieżnych zim zmieniały w szatni obuwie na wizytowe. Ale już w latach 60. na widowniach teatralnych pojawiały się swetry, chociaż początkowo nielicznie.

      Najbardziej elegancko należało się ubierać na bale w filharmonii - panowie we frakach, panie w długich sukniach. Ale ci, którzy to pamiętają, już właściwie powymierali.

      Aha, jeszcze jedno. Bardziej eleganckie stroje były nazywane "strojami wieczorowymi". Muzeów raczej nie odwiedza się wieczorem, więc dżinsy są bardziej odpowiednie, niż np. kreacja z czarnej koronki.
    • aqua48 Re: Dżinsy w muzeum 23.09.20, 14:34
      Dżinsy są jak najbardziej ok, natomiast warto wiedzieć i nie brać ze sobą do muzeum plecaków, nawet takich małych, dużych parasoli, dużych toreb, jedzenia ani picia, aparatów fotograficznych ze stelażem lub kijków do selfie, bo można być poproszonym o pozostawienie tego w szatni, niekiedy dodatkowo płatnej. W wielu dużych muzeach nie wolno na sali wystawowej nawet wnieść i napić się wody. W tym celu są specjalne wydzielone przestrzenie - kafejki
    • niemaznaczenia Re: Dżinsy w muzeum 24.09.20, 13:30
      Wczesnym latem byliśmy w muzeum Andy Warhola w Medzilaborcach na Słowacji. O zgrozo miałam wtedy na sobie dżinsy big_grin Nie pomyślałam aby na wyjazd w Bieszczady wziąć strój wieczorowy.

      Coraz głupsze są te trolle smile

      • cetherena Re: Dżinsy w muzeum 27.09.20, 06:46
        Można wszystko wulgaryzować i maksymalnie upraszczać, oczywiście. Każdy ma prawo wyrażać siebie po swojemu. Mnie wyrażenie "z d....y wzięty" jest obce i nie zamierzam szukać w słownikach jego znaczenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka