Dodaj do ulubionych

Kultura a temat deformacji stopy

29.10.20, 01:29
Od wielu lat żyję z deformacją stopy. Kiedyś chodziłam na wysokich szpilach w modnych butach w noski, ale niestety narósł mi haluks. Miałam nieudaną operację i haluks odrósł. Nie mogę chodzić w eleganckich butach kobiecych, muszę szukać czegoś innego. A wyboru nie ma dużego. Od sprzedawców obuwniczych dowiedziałam się, że temat deformacji stopy i haluksów nie jest już tematów u kobiet 40+ a nawet u dziewczyn 20+. Jak wobec tego reagować na nieprzychylne w kulturze komentarze osób znajomych, które źle wyrażają się o moim obuwiu, które muszę nosić obecnie? Wiadomo, że z boku są trochę wypchane, chyba, że bardzo obszerne kozaki. Butów dla kobiet z prawdziwego zdarzenia, wysokich szpili w noski nosić już nie mogę niestety.

Asia
Obserwuj wątek
    • minniemouse Re: Kultura a temat deformacji stopy 29.10.20, 07:19
      Coz, znajomi zapewne w ten niezbyt taktowny sposób chcą ci pomoc - być może próbują nakierować na lepszy styl abyś wybierała w tej dziedzinie modniejsze, ciekawsze buty, niekoniecznie zaraz wąskie szpilki.
      Jeżeli nie jesteś w stanie otwarcie i swobodnie wytłumaczyć ze po prostu musisz takie nosić przez halluksy, to
      mów zimno a grzecznie iż nie życzysz sobie uwag na ten temat. jeśli pierwsza taka uwaga nie poskutkuje, powtórz ostrzej choć wciąż grzecznie: "NIE ŻYCZĘ SOBIE UWAG NA TEN TEMAT". i tak konsekwentnie.
      I nie czuj się winna - uwagi i komentarze na temat niezawinionych mankamentów są bardzo nie na miejscu.

      Minnie
    • annthonka Re: Kultura a temat deformacji stopy 29.10.20, 09:33
      Hmmmmm.... haluksy zaczęły mi się robić jeszcze na studiach. Nie operowałam, bo ryzyko odrośnięcia jest duże (u mnie to niestety dziedziczne), więc stwierdziłam, że szkoda czasu.

      Być może mam szczęście, ale nigdy nie miałam problemów z kupieniem butów. OK, deformują się, ale nic na to nie poradzisz.

      Fakt, że szpilki z wydłużonym przodem rzeczywiście nie są najlepszym wyborem, ale pomiędzy szpilkami a bardzo obszernymi kozakami jest jeszcze cała masa innych opcji.

      Serio znajomi komentują to, że masz brzydkie buty? Zachowanie na poziomie przedszkola. Ja bym powiedziała coś w stylu "Mam takie buty, jakie mogę nosić bez szkody dla zdrowia. Robisz mi przykrość takimi uwagami."

      Znowu, być może mam szczęście, ale nigdy mnie taka sytuacja nie spotkała.

      Przepraszam, ale mam wrażenie, że trochę wyolbrzymiasz problem.
    • olivkah Re: Kultura a temat deformacji stopy 29.10.20, 09:48
      kociemba napisała:

      >A wyboru nie ma dużego.

      Nie potrafię tego pojąć. Dlaczego nie ma tego wyboru, czy naprawdę tak mało ludzi szuka wygody? Obserwuję, że nawet mocno starsze osoby, z wyraźnymi problemami poruszaniu się, chodzą w takich niewygodnych butach, za ciasnych w palcach, na podwyższeniu, sztywnych. Ale innych za bardzo nie ma. Nawet buty sportowe są często za ciasne w palcach.
      • horpyna4 Re: Kultura a temat deformacji stopy 29.10.20, 10:38
        Wybór jest, wiem coś o tym - mam stopy szerokie w palcach, a wąskie w pięcie. Kilkadziesiąt lat temu nie było wyboru, chyba że akurat przyszła chwilowa moda na szerokie nosy. Dla mnie zresztą muszą być to nosy nie tylko szerokie, ale i wysokie; tzw. "kacze nosy" odpadają.

        Teraz nie mam żadnego problemu, jest to tylko kwestia pieniędzy, bo dobre buty zwykle bywają drogie. Ale ja dużo chodzę i muszę mieć buty nie uciskające w palcach i nie spadające z pięty. I jestem własnie "starszą osobą" .

        Nie będę tu reklamować firm obuwniczych, ale warto przejrzeć strony sklepów takich, jak "butsklep", czy "dr Martens", żeby znaleźć eleganckie i wygodne pantofle. I oczywiście nie należy korzystać ze sprzedaży wysyłkowej, tylko wybrać się do sklepu stacjonarnego, żeby przymierzyć konkretne fasony.

        I skoro jesteśmy tu przy omawianiu konkretów, to najgorsze przy haluksach są buty głęboko wchodzące na stopę. Należy wybierać te mocno wycięte, żeby haluks powodował tylko rozchylanie się w tym miejscu, a nie wybrzuszenie. Wtedy haluksy znacznie trudniej zauważyć.

        Co do butów sportowych, to faktycznie większość z nich nie nadaje się dla mnie. Ale czasem coś się trafia.

        Wszelkie uwagi na temat wyglądu są nie do przyjęcia, a już zwłaszcza wtedy, kiedy wygląd związany jest z jakąś dolegliwością. Jeżeli ktoś mówi takie rzeczy, to należy tylko mieć satysfakcję, że jest się osobą bardziej kulturalną, niż on.
        • olivkah Re: Kultura a temat deformacji stopy 29.10.20, 11:16
          horpyna4 napisała:

          > Wybór jest, wiem coś o tym - >

          Raczej kiepski ten wybór, skoro starsza osoba z małego miasteczka musi się wybrać do jakichś określonych sklepów po drogie buty. I jeszcze w ogóle musi jej przyjść do głowy, żeby takich butów szukać, bo w lokalnych sklepach, na lokalnym targu, na nogach koleżanek takich butów nie widuje. Ja muszę się sporo naszukać w necie, żeby coś znaleźć w miarę odpowiadającego w niewygórowanej cenie.
          • horpyna4 Re: Kultura a temat deformacji stopy 29.10.20, 12:12
            Właśnie, że nie - sporo osób ma na odwrót: szerokie pięty, wąskie palce.

            Szerokość stóp w palcach zależy głównie od tego, który palec jest najdłuższy i od różnic długości poszczególnych palców. Jeżeli najdłuższy jest pierwszy palec, a każdy następny jest wyraźnie krótszy od poprzedniego, to stopa w palcach jest raczej wąska. Jeżeli najdłuższy jest drugi, a pierwszy i trzeci niewiele od niego krótsze, czwarty tylko trochę krótszy od trzeciego, a piąty ciut od czwartego, to stopa ma kształt taki trochę jak płetwa. Zwłaszcza wtedy, jak nie jest obrzęknięta i nie ma w niej za dużo tkanki tłuszczowej.

            Tłuszcz i ewentualny obrzęk powoduje, że pięta jest szeroka.

            I dlatego właśnie nie istnieje jedyny słuszny fason butów dla wszystkich stóp.
            • olivkah Re: Kultura a temat deformacji stopy 29.10.20, 13:16
              horpyna4 napisała:

              > Właśnie, że nie - sporo osób ma na odwrót: szerokie pięty, wąskie palce.

              Wydaje mi się, że ludzka stopa jest szersza w palcach niż w pięcie niezależnie od długości palców, bo kości rozchodzą się wachlarzowo. Nawe jeśli tak jak na tej ilustracji są już lekko przykurczone z powodu za ciasnych w placach butów:

              www.proko.com/wp-content/uploads/2018/03/different-phalanges-length-greek-morton-egyptian-peasant.jpg
              > I dlatego właśnie nie istnieje jedyny słuszny fason butów dla wszystkich stóp.

              No właśnie. A w sklepach panuje dominacja butów za wąskich w palcach. Dyktatura mody smile
    • aqua48 Re: Kultura a temat deformacji stopy 29.10.20, 10:02
      Po pierwsze nie mam pojęcia jak kobietę "z prawdziwego zdarzenia" odróżnić od tej z nieprawdziwego (?), po drugie szpile z noskami są niemodne, po trzecie na komentarze nieprzychylne najlepiej nie reagować wcale, po czwarte - zmień krąg znajomych, na takich którzy będą akceptowali Twój styl ubierania się iTwoje obuwie, po piąte - poszukaj butów ładnych lub choćby akceptowalnych estetycznie i wygodnych patrząc przede wszystkim na ich tęgość. Robią je głównie niemieckie firmy.
    • bene_gesserit Re: Kultura a temat deformacji stopy 29.10.20, 17:38
      kociemba napisała:

      > . Butów dla kobiet z prawdziwego zdarzenia, wysokich szpili w noski nosić już n
      > ie mogę niestety.


      Nie chodzi o głosy krytyków, ale o ten głos w twojej głowie. To jest _twój_ (nawet, jeśli na początku był czyiś) głos w _twojej_ głowie. Czyli nie foro powinno ci pomóc, ale ty sama sobie.

      Można być piękną, zachwycającą i przeszczęśliwą prawdziwą kobietą w trampkach. Także boso i z halluksami.
      • horpyna4 Re: Kultura a temat deformacji stopy 01.11.20, 14:41
        Bene, właśnie tak ma wiele kobiet. Przyjmują to za oczywiste, że w życiu nie są podmiotami, tylko przedmiotami.

        Podmiot jest sobą i się ceni, przedmiot ma wyprany mózg i uważa, że jest wart tylko tyle, na ile inni ocenią jego wygląd. To dlatego ubiera się zgodnie z idiotycznymi trendami mody, bez zwracania uwagi na to, jak sobie szkodzi.

        Do założycielki wątku: masz szczęście, że nie urodziłaś się w dawnych Chinach. Tam idealna kobieta musiała mieć maleńkie stópki, więc już dziewczynkom ciasno je bandażowano, żeby dalej nie rosły. Czasami potrafiła nawet nastąpić martwica i stopy odpadały. Ale jeżeli nie doszło do najgorszego, to i tak kobieta miała ograniczone możliwości chodzenia; nie bez powodu wielkie damy były noszone w lektykach - to była konieczność, one mogły przejść najwyżej kilka kroków. Normalne stopy miały wieśniaczki i w ogóle kobiety niższego stanu.

        Szpilki z wąskimi noskami to właśnie coś w rodzaju ciasnego bandaża. Kobieta, która stale je nosi, cierpi i ma zdeformowane stopy na własne życzenie.
        • minniemouse Re: Kultura a temat deformacji stopy 02.11.20, 01:24
          Tylko ze one - te stopy - rosły, rosły dalej. i się deformowały tragicznie:
          zdeformowana bandażowaniem stopa
          inny przykład
          - bo stopa nie mogła przestać rosnąć, no bo jak.
          nigdy ich gołych nie pokazywano.
          kiedyś dawno temu na takiej oświatowo- rozrywkowej stacji (tutejszej z BC) był wywiad z jedna wiekowa Chinka, która to właśnie była jedna z tych pobandażowanych. pokazywała swoje zniekształcone kończyny i opowiadała jak to dawniej było, i jakie to było bolesne, i jak przed tym młode dziewczyny protestowały.
          zwyczaj na dobre zaczął zanikać ok 1912r., chociaż jeszcze przez 30 lat sie utrzymywał.

          Minnie
        • olivkah Re: Kultura a temat deformacji stopy 02.11.20, 07:36
          Współcześnie nawet "wygodne" buty deformują trochę stopę.
          Ale nawet tego nie zauważamy, bo praktycznie wszyscy tak mają. Ba, pewnie nawet bardziej nam się będzie podobać taka mała deformacja.
          Która wersja stopy jest ładniejsza, A czy B?


          www.joe-nimble.com/media/image/45/e8/7b/conventional-vs-functional-footwear.jpg
          • la_felicja Re: Kultura a temat deformacji stopy 02.11.20, 21:59
            Oj, to chyba od jutra zacznę popylać boso po szkłach, kamieniach i plwocinie na ulicach, żeby mi się stopy nie deformowały...

            Od chodzenia boso też się deformują, tylko w inny sposób. Starzejemy się i "deformujemy" niestety od urodzenia, tryb życia i wykonywana praca wpływa na kształt naszego ciała, zarówno tkanek miękkich jak i szkieletu.
            To wcale nie znaczy, że katowanie się niewygodnym obuwiem jest OK.
            • olivkah Re: Kultura a temat deformacji stopy 03.11.20, 07:37
              la_felicja napisała:

              > Oj, to chyba od jutra zacznę popylać boso po szkłach, kamieniach i plwocinie na
              > ulicach, żeby mi się stopy nie deformowały...

              Oprócz opcji chodzenia na boso mogłaby by być także możliwość chodzenia w butach z wystarczającą ilością miejsca na palce. W naszej kulturze tylko w przypadku bardzo małych dzieci się o to dba.
              • lumeria Re: Kultura a temat deformacji stopy 19.11.20, 22:13
                Jest bardzo dużo opcji butów dla dorosłych o szerokich nosach z miejscem na paluchy. Birkenstock jest super popularny, Altra, Alegria, Dansko, Keen i wiele innych.

                "W naszej kulturze" - to nie tylko to, co widać na Pudelku, gdzie celebrytki zabijają sie, żeby chodzić w tych szpilach z czerwonymi podeszwami. Normalni ludzie kupują normalne buty i w dudzie maja to co im wpychają reklamy.

                https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTS3T1JBRAkgleFE1_yHMi4G3ucwrIjKE6Fyw&usqp=CAU

                https://89675e09f433cad538fb4f31-mytanfeetcom.netdna-ssl.com/wp-content/uploads/2016/02/best-shoes-for-costa-rica-closed-toed-sandals-197x300.jpg

                https://i.pinimg.com/originals/ef/e4/f5/efe4f505487ca500dfd6474e58474351.jpg
    • cetherena Re: Kultura a temat deformacji stopy 31.10.20, 06:36
      kociemba napisała:


      > Jak wobec tego reagować na nieprzychylne w kulturze komen
      > tarze osób znajomych, które źle wyrażają się o moim obuwiu, które muszę nosić obecnie?

      Powiedz znajomym że współczesna kobieta z prawdziwego zdarzenia zwykle jest wysportowana, dynamiczna, dba o siebie i nosi buty wspierające zdrowie stopy. Odeślij ich do aktualnym czasopism modowych gdzie można znaleźć zdjęcia modelek w garniturach i sportowych butach.
      • joanna37 Re: Kultura a temat deformacji stopy 19.11.20, 21:41
        Deformacja stale rośnie od młodości. Przyśrodkowy występ głowy śródstopia dużego palca, gdzie często można znaleźć stan zapalny kaletki maziowej, jest bolesny. Większość kobiet ma mniej lub bardziej koślawą pozycję dużego palca. Nie nosząc szpil i tak będziesz miała deformację.
          • joanna37 Re: Kultura a temat deformacji stopy 20.11.20, 02:19
            Większość kobiet po czterdziestce ma deformację, a po pięćdziesiątce 80 procent. Ja mam 38 lat i już deformację, bo trzy lata temu wycięłam sobie niepotrzebnie halluksa i jak wróciłam do normalnych butów to odrósł mi dużo większy. Na szpili chodziłam od liceum, codziennie przez cały dzień w pracy i na ulicy. Myślę, że to nic strasznego, że mam deformację. Teściowa często mówiła, że chodząc na takiej szpili w butach z modnym wąskim, ciasnym noskiem w szpic, zostanę inwalidką stóp, którą czeka szybko koszmarny, całkiem bez formy ortopedyczny, szeroki but.
            • kociemba Re: Kultura a temat deformacji stopy 20.11.20, 10:05
              Joanna37 bardzo Ci współczuję, przeżywam to samo. Jak na Twoją deformację reaguje mąż i dzieci? Nie brakuje Ci wysokich szpili z modnym, wąskim i ciasnym noskiem w szpic? Mnie strasznie brakuje takich butów. Daj więcej zdjęć, jak to wygląda w rajstopach?
              • minniemouse Re: Kultura a temat deformacji stopy 20.11.20, 12:06
                próbowałam znaleźć dla was najwygodniejsze szpilki do nog z problemami.
                oto co mowi internet w temacie:
                Sam Edelman czółenka
                Rockport Total Motion Kalila Pump - czółenka na niskim obcasie
                i voila!
                szpilki do stopy szerokiej
                Alfani Stepn Flex Jeules pump czółenka

                zdaje sobie sprawę iż w PL może nie być tych firm, wiec właściwie bardziej wstawiam by obejrzeć jakiego fasonu są to buty, z nadzieja ze znajdziecie takie gdziekolwiek tam u siebie.

                Minnie
                • joanna37 Re: Kultura a temat deformacji stopy 22.11.20, 14:43
                  Wyszukując ładne buty bardzo mi pomogłaś, bo takie buty są niezbędne dla mojego dobrego samopoczucia i będą mniej bolały mnie nogi. Jest mi trudno kupić odpowiednie buty. Jak w pracy mam wyjście z biura na miasto, to później przez kilka dni tak strasznie bolą mnie nogi, że dłuższe chodzenie nie jest możliwe. Dziękuję i pozdrawiam Joanna
    • baba88 Re: Kultura a temat deformacji stopy 01.11.20, 14:01
      Zrozumiałam z tego posta (zapewne nieprawidłowo) że albo
      dla znajomych dopuszczalne obuwie kobiety to tylko szpilki
      albo
      masz niezbyt dobry gust jeśli chodzi o obuwie
      albo
      Twój haluks jest naprawde olbrzymi.
      Moje rady (bo o nie pytasz
      co do opcji pierwszej-zmień znajomych, są toksyczni
      co do opcji drugiej - udaj sie do sklepu Scholla albo Birkenstocka (odłożywszy trochę grosza ale warto)
      co do opcji trzeciej-po prostu pokaż w czym rzecz i powiedz ze operacja nie wchodzi w grę. Jeśłi to nie pomoże patrz opcja pierwsza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka