Dodaj do ulubionych

Odkąd używamy wulgaryzmów ......

29.10.20, 10:46
Odsyłam do tego tytułu w dzisiejszej GW.
Obserwuj wątek
    • minniemouse Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 30.10.20, 02:18
      Kochany, podaj linka, co, poproszę, bo na emamie tez jest mowa o jakimś artykule o stosowaniu wulgaryzmów w sferze publicznej.
      swoja droga to ciekawe i nowe zjawisko. pytanie- czy to świadczy o ogólnym kolejnym obniżeniu manier w społeczeństwie, czy po prostu sytuacja jest tak wyjątkowa? a per se, jest rzeczywiscie. beczka prochu kolo palącej się kałuży benzyny.

      Minnie
      • minniemouse Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 30.10.20, 03:00
        ach, znalazlam taki link:
        Prof Iwasiów

        Profesor użycie wulgaryzmów uzasadnia następująco:

        Jak dodawała, dotychczas używane hasła są już niewystarczające. - Wulgaryzmy lepiej słychać. W sytuacji zerwania wszelkiej komunikacji nie da się inaczej rozmawiać. Proszę zobaczyć, że one działają. Wcześniej na nasze postulaty odpowiadano pogardliwie, lekceważąco czy obłudnie zapraszano nas do rozmów, które nigdy się nie odbyły. Odkąd używamy wulgaryzmów, to druga strona zaczęła nas świetnie słyszeć i nie może udawać, że nic do nich nie dochodzi - podkreślała prof. Iwasiów.


        - częściowo zgadzam się z nią.
        ciekawe sa tez komentarze pod artykułem:

        realizmforte2
        wczoraj
        Wulgarny do szpiku kości PiS czepia się wulgaryzmów.Boki zrywać. Nagle wulgarność zaczęła im przeszkadzać po wulgarnych popisach Kryśki Pawłowicz, Kaczyńskiego i samego KK.


        i tak OT, znamiennie jest co Profesor napisała tutaj:

        Dodała, że trudno się nie niepokoić sytuacją w Polsce, bo sprawy przybierają groźny obrót. - Jarosław Kaczyński nawołuje wprost, żeby walczyć z nami przy pomocy jakichś bojówek czy fanatyków. Bo nie wyobrażam sobie, żeby w 2020 roku byli zdolni użyć wojska i policji przeciw obywatelom. Niepokoję się, że od dawna są formowane dziwne i oparte na umiłowaniu chaosu bojówki, które mogą uderzyć - oceniła prof. Iwasiów.


        - tu ma absolutna racje. Kaczyński powinien zrezygnować, partia odejść od władzy.

        Minnie
        • minniemouse Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 30.10.20, 03:09
          jeszcze polecam to:
          Przekleństwa i wulgaryzmy

          „Nazywając oponentów mendami, przekraczasz granicę sporu politycznego i używasz przemocy słownej” – upominał w komentarzu Paweł Zalewski. „Od słownej do fizycznej jeden krok”.

          - może tak może nie. osobiście uważam iż czasami lekka wiązanka właśnie rozładowuje agresje. co może być bardzo przydatne w towarzystwie na bani 😉

          Minnie
        • heniek.8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 30.10.20, 18:14
          młodzi się nudzą, zamknięci w domach i odcięci od rówieśników, więc takie łamanie "tabu" to jedna z rozrywek jaka im towarzyszy
          myślę że kilka starszych osób może to szokować, ale ja jako weteran, już miałem posty kasowane przez ciebie za naruszanie tabu

          a w sumie, dlaczego np. "Kaczyński powinien zrezygnować, partia odejść od władzy." ?

          to jest ciekawe o tyle, że jeżeli nam zdradzisz kryteria dlaczego to będziemy mieli klucz do każdej kolejnej władzy smile
            • aqua48 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 31.10.20, 14:32
              lumeria napisała:

              > To kwestia dyskusyjna komu odpierdolilo - raczej wladzy narzucającej drakońskie
              > prawa, przez co bunt i wkurw jest jak najbardziej na miejscu.

              Akurat drakońskie prawo to była (przed)ostatnia kropla przelewająca całą czarę złych rządów, chaosu, nieliczenia się z nikim i niczym, psucia prawa, niszczenia edukacji, nepotyzmu i takich tam...
            • engine8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 31.10.20, 17:24
              Tylko ze mozna sie wyrazac inaczej. Sposob wyrazania sie zwykle rzutuje na inteligencje.
              Absolutnie nie jest prawda ze nie mozna osignac tego samego uzywajac kulturalnego jezyka i sposubu wyrazania sie.
              Bo i intelignetna kobiet ni ewypada sie klocic czy j zle traktowac a wkurwino mozna opierdolic i wypierdilic
                • verdana Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 31.10.20, 19:37
                  Przekleństwa do czegoś służą. Rewolucie, przewroty i protesty nie są i nie musza być eleganckie. I nie, nie mozna osiągnąć tego samego uzywając kulturalnego języka, bo kulturlny język nie ma tej mocy. Co innego przekazuje się , gdy na transparentach jest "Nie chcemy pana X", "Panie C, powinien pan odejść", "Mamy dosyć władzy", a co innego, gdy tłum skanduje "Wypierdalać". W tym drugim słychać autentyczny gniew ludu.
                    • minniemouse Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 31.10.20, 21:46
                      engine8 napisał(a):
                      I to swiadczy o chamstwie skandujacych.....
                      > Przynajmniej teraz wiemy z kim mamy do czynienia.


                      to zależy. bo może być tez taka sytuacja ze ktoś cie molestuje.
                      bronisz sie i prosisz raz "proszę, weź przestań" - nie pomaga. bronisz i prosisz drugi raz - "bardzo cie proszę, nie rób tego" - nie reaguje. bronisz, prosisz trzeci raz - "naprawdę nie sprawia mi to przyjemności, przestań". bronisz gwałtowniej i prosisz czwarty raz - "poważnie mowie ci, przestań, proszę, bo mi się to wcale nie podoba!" - dalej brak reakcji. bronisz się już ostrzej odpychając już agresywnie, nawet podnosisz głos: "nie słyszysz jak mowie dosyć tego?!" - nadal brak reakcji i jeszcze w reakcji na to "hahahaha".
                      W końcu mówisz ze złością, zdenerwowana "odp...ol się" - o dziwo, działa.
                      a najciekawsze ze gostek jest obrażony jaka to ja jestem wulgarna chamka.
                      no straszna chamka, co nie? mogłam go kulturalnie poprosić 🙄😖

                      Minnie
                        • bene_gesserit Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 12:20
                          engine8 napisał(a):

                          > Nie nie dziala.... Po takiej odzywce wniosek jest jeden - ona chce jechac na os
                          > tro....

                          Wyobraź sobie, że molestowaną przez tego chama jest twoja żona albo inna bliska ci kobieta. No skup się i sobie wyobraź, facet jest dwa razy większy od niej, ona najpierw nieruchomieje z przerażenia, a on myśli, że jej się to podoba, więc ją chwyta za piers albo miętosi jej tyłek, chociaż ona się próbuje wyrywać. Jaką asertywną, grzeczną, pozbawioną agresji i zgodną z regułami dobrego wychowania poleciłbyś żonie w tej sytuacji? Chętnie poczytam coś oprócz opinii, że twoja żona 'chce jechać na ostro'.

                          A, jeśli nie masz żadnej bliskiej kobiety, wyobraź sobie, że ty jesteś obmacywany przez dwóch napakowanych, supersprawnych gości, którym sięgasz do ramion co najwyżej i którzy mają już nader widoczne erekcje.

                          No dawaj, engine, jak w takiej sytuacji możesz pozostać prawdziwą damą?
                          • engine8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 02.11.20, 22:00
                            Zdecydowanie NIE. I ze sobie tego nie zyczysz oraz ze za takie zachowanie beda konswkwencje legalne.
                            Wtedy taka osobe traktujesz powaznie bo ona do problemy podchodzi zdecydowanie ale powaznie.
                            A jak ci powie "odpierdol sie" to wiesz ze masz do czynienia z prostaczka, czy temu podobna chamska osoba na niskim poziomie do ktorej dciera jedynie wulgaryzm i chamstwo a ona uwaza ze jak cos skutkuje w stsunku do niej to tak samo bedzie skutkowac w druga strone. I to ona zaczela a wiec od tego momentu uklady sa wlasnie na takim poziomie. Wiesz juz z kim masz do czynieia i tak ja traktujesz.. Nie dyskutujesz tylko opierdalasz, Nie wypraszasz tylko wypierdalasz i nie postepujesz delikatnie tylko po chamsku ...w koncy to ona narzucila taki ton dyskusji?
                        • lumeria Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 31.10.20, 23:07
                          >Moim zdaniem nie trzeba.

                          To jak myślisz należy zakomunikować niezgodę na to jak dany system polityczny i prawny funkcjonuje?

                          Chodzi o to, ze właśnie wulgaryzmy sygnalizują niezgodę na przyjęte czy narzucone normy. Pozwalają zakomunikować gniew i frustracje bez używania agresji fizycznej.
                          • engine8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 03:34
                            Bzdury. Wulgaryzmy prowokuja do wulgalnego zachwania drugiej strony.
                            jak ci ktos mowi "prosdze wysc" to jedno i w simi enie masz jak ta pileczke odbic. a jak "wyperdalaj" to juz wiesz na jakm poziomie bedziemy teraz dzialac... i zaczyna sie dyslusja oraz romans w podobnym wulgarnym stylu....I ten go nrucil kto zaczal

                            A zreszta mowcie co chcecie wulgaryzmy z ust kobiet so o wiele gorsze i upokarzajace dla kobiety..
                            Po takich odzywkach mozna w zasadzi postepowac z kobietam jak z mezczyznami.... Czyli w morde, za wlosy i na ziemi oraz kopa w D.... ?
                            • aqua48 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 20:48
                              engine8 napisał(a):

                              >mozna w zasadzi postepowac z kobietam jak z mezczyznami....
                              > Czyli w morde, za wlosy i na ziemi oraz kopa w D.... ?

                              W stosunku do Twojej matki, żony, siostry, czy córki, lub wnuczki? Tak to widzisz? Smutne. Ale właśnie z takim podejściem walczymy. Pokojowo, jeśli nie zauważyłeś.
                              • engine8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 02.11.20, 02:46
                                One by nigdy w zyciu nie przrklinaly. Wiedzilay jaki kobiety maja mozliwosci i atuty aby stawiac na swoim.
                                Gdyby ozna odzywal sie do mnie wulgarnie to raczej wie jak bu sie to skonczylo...
                                to jest tak jak z dorosloscia - nie mozna byc w polowie doroslym tak i nie mozna sie zachwywac w polowie jak mezczyzna... Jak chcesz byc jak mezczyzna i zachwywac sie tak sami i konkurowac z nimi to nalezy byc gotwym na wszytko inne co za tym idzie.... kiedys jak kobieta byla istota slaba i ulegla to jak walnela mezczyzne e gebe to to tolerowal bo slaba i nie rozsadna....
                                Ale to juz poza nami, teraz dostanie z powrotem tak samo poniewaz nie zrobieni tego to oznaka lekceweazenia i dyskryminacji... One chca buc w 100 takie same...
                                Mnu ekiedys kolezan w pracy obrugal ze otworzylem je drzwi do zakladu - uznal to jako ponizenie i pokazywanie ze jest jednak ta plcia slaba wymagajaca opieki i pomocy...
                                • aqua48 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 02.11.20, 15:53
                                  engine8 napisał(a):

                                  >Jak chcesz byc jak mezczyzna i zach
                                  > wywac sie tak sami i konkurowac z nimi

                                  Kompletnie nic nie rozumiesz, współczuję.



                                  to nalezy byc gotwym na wszytko inne co
                                  > za tym idzie.... kiedys jak kobieta byla istota slaba i ulegla to jak walnela
                                  > mezczyzne e gebe to to tolerowal bo slaba i nie rozsadna....
                                  > Ale to juz poza nami, teraz dostanie z powrotem tak samo poniewaz nie zrobieni
                                  > tego to oznaka lekceweazenia i dyskryminacji... One chca buc w 100 takie same.
                                  > ..
                                  > Mnu ekiedys kolezan w pracy obrugal ze otworzylem je drzwi do zakladu - uznal t
                                  > o jako ponizenie i pokazywanie ze jest jednak ta plcia slaba wymagajaca opieki
                                  > i pomocy...
                                • fragile_f Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 03.11.20, 00:47
                                  >Gdyby ozna odzywal sie do mnie wulgarnie to raczej wie jak bu sie to skonczylo...
                                  >kiedys jak kobieta byla istota slaba i ulegla to jak walnela mezczyzne e gebe to to tolerowal bo slaba i nie rozsadna....

                                  Chcesz powiedzieć, że gdyby Twoja żona odkryła, że np. od lat masz kochankę i wyzwała Cię od wujów i dud, to byś ją uderzył?

                                  surprised
                    • bene_gesserit Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 31.10.20, 22:51
                      engine8 napisał(a):

                      > I to swiadczy o chamstwie skandujacych.....
                      > Przynajmniej teraz wiemy z kim mamy do czynienia.

                      Weź sobie poczytaj, choćby w wiki, o funkcjach języka i funkcjach wypowiedzi. Potem pomyśl, potem nabierz pokory, potem nasiąknij empatią, potem oceniaj i się wypowiadaj, teoretyku.
                      • engine8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 03:39
                        Mam w D co wili pisze. Mowie Ci ze z ludzmi postepujemy tak jak sie na p przedstwiaja i na jakom poziomie chca miec relacje....
                        Jak ktos sie wyraza wulgraarnie to mozna mu odpwiadac i zachwywac sie w stosunko do takiej osoby rownie wulgarnie - to ta osoba narzuc na jakim poziomie chce miec relacje..
                        • lumeria Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 03:52
                          Kobiety bały sie używać wulgaryzmów, czy w jakikolwiek sposób przeciwstawiac się, bo mężczyźni - tak jak ty to napomniałeś powyżej - grozili fizycznym atakiem. Mężczyźni mogli egzekwować swoje "kobietom nie przystoi" bo byli po prostu silniejsi fizycznie.

                          Dzisiaj siłą jest informacja i media, a rośnie dezaprobata dla fizycznych ataków. Jeśli dzisiaj uderzysz mężczyznę czy kobietę - miejmy nadzieje, ze będziesz jednakowo ukarany - a w dobie kamerek w każdym telefonie jest łatwiej udokumentować akty przemocy.
                        • minniemouse Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 07:28
                          engine8 napisał(a): .
                          > Jak ktos sie wyraza wulgraarnie to mozna mu odpwiadac i zachwywac sie w stosunko do takiej osoby rownie wulgarnie - to ta osoba narzuc na jakim poziomie chce miec relacje..

                          no to już teraz wiesz dlaczego do kaczki i kaczego rządu zwracają się per "wy...lac" 😂....

                          Minnie
                        • bene_gesserit Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 12:08
                          engine8 napisał(a):

                          > Mam w D co wili pisze. Mowie Ci ze z ludzmi postepujemy tak jak sie na p przeds
                          > twiaja i na jakom poziomie chca miec relacje....

                          A jak się powinno postępować z człowiekiem, który twojej zgwałconej nastoletniej wnuczce nakazuje urodzić dziecko z wielokrotnego, brutalnego gwałtu, który uczynił z niej niepełnosprawną do końca życia? Co byś takiemu człowiekowi powiedział - 'masz racje, bracie, życie jest święte'?


                          > Jak ktos sie wyraza wulgraarnie to mozna mu odpwiadac i zachwywac sie w stosunk
                          > o do takiej osoby rownie wulgarnie - to ta osoba narzuc na jakim poziomie chce
                          > miec relacje..

                          Skąd się wzięło to słowo w dyskursie publicznym? Poradziłam ci już wczoraj - najpierw rusz głową, potem pisz, nigdy na odwrót.
                            • lumeria Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 05.11.20, 14:27
                              >A nadtpenym razem zabezpiecz sie prze czyms takim - fizycznie (naucz sie karate) albo tabletka aspiryny (trzymaj miedzy kolanami)

                              Tak, bo uczenie abstynencji fantastycznie działa. 🙄

                              Poza tym podwiazanie jajowodow -sterylizacja jest nielelegalna w Polsce. Rownoczesnie wprowadzane sa prawa, ktore pozwalaja farmaceutom odmowy sprzedazy srodkow antykoncepcyjnych.

                              To wszystko w czasach, kiedy młodzi ludzie nie chodzą ze sobą za rączkę przez rok, tylko oczekują, ze po kilku randkach będzie seks. Wielu, jeśli nie większość młodych mężczyzn wcale tak się nie rwie do uznawania płodu i ewentualnego dziecka jako ich odpowiedzialności. Dziadkowie z foteli mogą teoretyzować "dziecko tez moje" - ale na poligonie życia to się zazwyczaj nie sprawdza.

                            • minniemouse Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 06.11.20, 04:54
                              engine8 napisał(a):
                              Tak. Zycie jest Swiete.. urodz i jak nie bedziesz chial wychowac to oddasz w ad opcje.


                              to ile masz takich zaadoptowanych dzieci? no, słucham?
                              a ile podejmujesz sie zaadoptować takich noworodków:

                              dziecko nr 1
                              baby nr 2
                              baby nr 3
                              baby nr 4
                              baby nr 5

                              no to które adoptujesz, dobry człowieku Engine?
                              którym będziesz się opiekował cale swoje życie, martwił się co będzie jak umrzesz, dla którego zrezygnujesz z życia osobistego i towarzyskiego itd itp?
                              Bo o kobiecie, co ona przejdzie przez 9 miesięcy mając świadomość jaka ciążę nosi w sobie i co ja czeka podczas i po porodzie, szkoda nawet medytować - ty nigdy tego nie pojmiesz.
                              W każdym razie z ciekawoscia poczytam twoje wywody na temat "świętości życia" gdy ktoś ci nieoczekiwanie przyniesie np baby nr 5 ze szpitala bo matka te świętość urodziła i oddala do adopcji....
                              Z wielka ciekawoscia poczytam jak jako prawowity, honorowy i głęboko wierzący Chrześcijanin zachowujesz sie jak Jezus i szybciutko je adoptujesz, no bo przecież "życie jest święte". mhm nooooooo...

                              Minnie
                              • engine8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 06.11.20, 20:15
                                No a jak urodzone - na pozor zdrowe, zostanie sparalizowane calkowicie po urodzeniu to go tez utilizujemy?
                                Policzylas moze ile jest takich dzieci ktore wlasnie potrzebuja 100% pieki do konca zycia i prownalas to z iliscia dzieci ktore by si epotencjalnie takie urodzily?
                                I jednymi si eopiekujemy a inne na kawaleczki bo to sie nie oplaca i za duzo roboty?
                                • minniemouse Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 06.11.20, 23:39
                                  engine8 napisał(a):
                                  > No a jak urodzone - na pozor zdrowe, zostanie sparalizowane calkowicie po urodzeniu to go tez utilizujemy?


                                  gdyby babcia miala wasy to by byla dziadek.
                                  nie mówimy o tym co by było, tylko o tym CO JUŻ WIEMY - ze fetus ma wady letalne.
                                  To nie dziecko, to dopiero fetus nie musi sie urodzić a ja nie muszę sie nim zajmować PO URODZENIU i po SPARALIZOWANIU gdy już jest dzieckiem. kumasz coś?

                                  > Policzylas moze ile jest takich dzieci ktore wlasnie potrzebuja 100% pieki do konca zycia i prownalas to z iliscia dzieci ktore by si epotencjalnie takie urodzily?

                                  a ty policzyłeś? iloma w domu dziecka, opieki specjalnej sie zaopiekowałeś? iloma, które sie potencjalnie urodzą masz zamiar sie zaopiekować?

                                  > I jednymi si eopiekujemy a inne na kawaleczki bo to sie nie oplaca i za duzo roboty?

                                  Tak czy siak czy FETUS się urodzi czy nie - to moja sprawa i mój wybór nie twój, bo nie ty będziesz się moim dzieckiem potem opiekował, zatem i nie ty decydował - jasne?

                                  a teraz, ponieważ uczciwie odpowiedziałam na wszystkie twoje pytania, również uczciwie TY odpowiedz mi na moje z poprzedniego i tego wpisu. jak masz odwagę.

                                  Minnie
                                  • engine8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 07.11.20, 00:15
                                    Pytania typ iloma dziecmi ja bym sie zajal sa delikatie mowiac niepowazne...

                                    Fetus to organizm i w przypadku ludzkim to juz czlowiek i dziecko ktore ma juz wszystkie organy i bijace serce. Co wiecje jest potrzebne abys to uznala za dziecko?
                                    Dobra wole?
                                    Instynkt maciezynski?
                                    Co jeszcze?
                                    Ten organizm zyje, rosnie i sie rozwija.
                                    Aborcja to 100% wyrok smierci.... Pozostawinie to tylko co najwyzej wysokie tego prawdopodobienstwo..

                                    Ja jako mezczyzna moze jeszcze moge miec inne uczucia w stosunku do tego orgnizmu ale rozmawiajac z kobietami - one sobie tego nie wyobraazja.
                                    Dla nich to jest jak najbardzije zyjace dziecko a wodmo tego ze moze nie byc w pelni zdrowe wcale ich nie przeraza..

                                    Ale widocznie sa KOBIETY i kobiety oraz MATKi i matki...

                                    No coz na argumenty typu
                                    "a ja nie muszę sie nim zajmować PO URODZENIU"

                                    nie mam komentzrza bo tu juz nic dodac nie mozna.

                                    No to

                                    "Tak czy siak czy FETUS się urodzi czy nie - to moja sprawa i mój wybór nie twój, bo nie ty będziesz się moim dzieckiem potem opiekował, zatem i nie ty decydował - jasne?"

                                    A tu juz sie zupelnie odkrylas...
                                    Po pierwsze to nie JA mam tu miec cos do powiedzenia ale ojciec dziecka to na pewno. Tak ze to nie tylko TWOJE dziecko i TWOJA decyzja... To osobny organizm z odobnym DNA jedynie tymczasowo korzystajacy z organizmu matki - taka jest natura i biologia ssakow.
                                    A wiecj jesli ma byc podjeta decyzja w sprawie dziecka to tak jak przed tak i po urodzeniu - OBOJE rodzicow decyduja.

                                    Ty zas po prostu uwazasz ze potencjalna niewygoda jest wystarczjacym argumentem do podjecia jednosobowo decyzji i zabicia dziecka z powodow jakiekolwiek by one nie byly?
                                    Bo np ojciec moze zdecydowac ze mimo wszytko on chce to dziecko wziac na swoje barki i sie nim opiekowac -Dlaczego nie ma takiego prawa?

                                    A jakos nas nasze matki rodzily?
                                    I ani one ani my tego nie zalujemy?


                                    Mysle ze juz na ten temat wiecje ni ema sensu pisac czy dyskutowac bo sie jedynie powtarzamy...
                                    • fragile_f Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 07.11.20, 00:37
                                      >Pytania typ iloma dziecmi ja bym sie zajal sa delikatie mowiac niepowazne...

                                      Nie, to jest najwazniejsze pytanie. Skoro wymagasz od innych bohaterstwa, to najpierw pochwal się ile sam zrobiles w tym celu. Nie musisz nawet adoptowac, wystarczy ze np. miesiecznie wyrabiasz powiedzmy 16-24h wolontariatu w DPS i mozemy pogadac.

                                      Bo widzisz, np. taka Małgorzata Chmielewska adoptowała niepełnosprawne dziecko, jest prezesem Domów Życia - i zgadnij co? Powiedziala, ze taka decyzja powinna byc decyzja kobiety.

                                      Swoją drogą - oddałes chociaż raz w życiu szpik? Oddałbyś komuś nerkę? Krew oddaje sie o niebo prosciej, moze chociaz tu masz sie czym pochwalic?

                                      A, jeszcze jedno - im na swiecie bedzie mniej urodzonych dzieci z wadami letalnymi lub ciezkim uposledzeniem, tym wiecej pieniedzy i zasobow bedzie dla dzieci lzej chorych albo takich, ktore zachorowaly pozniej. Zachowanie tych zasobow (wlacznie z rodzinami adopcyjnymi ktore uwazaja, ze podolaja wychowaniu dziecka z niepelnosprawnosciami) dla dzieci, ktore sa juz urodzone jest i moralnie i logicznie sluszne:

                                      Mamy pulę powiedzmy 2 mln zlotych.

                                      Sytuacja 1: rodzi sie 10 dzieci z ciezkim uposledzeniem (kwalifikujacych sie do terminacji ciazy) i dajmy na to jedno dziecko z wadą serca oraz jedno bez np. nog. Jesli podzielimy te zasoby miedzy wszystkie dzieci, to te z ciezkim uposledzeniem jedyne co dostana, to kiepski DPS, na operacje dziecka z wada serca nie starczy juz pieniedzy a to bez nog - no coz, moze rodzice uciułają na jakieś najtansze protezy albo dostanie wozek. Czyli mamy 12 osob, ktore do konca zycia beda wymagaly calodobowej opieki albo przynajmniej pomocy.

                                      Sytuacja 2: matki tych 10 dzieci dokonaly terminacji, mamy 2 mln zlotych - mozemy za to spokojnie zrobic operacje serca i zostanie jeszcze troche pieniedzy na porzadne protezy i rehabilitacje. Mamy do tego 10 wolnych miejsc w DPS a zamiast dwojki inwalidow na rencie (no, o ile dziecko z wada serca w ogole przezyje), mamy zdrowego czlowieka oraz czlowieka z niepelnosprawnoscia, ale calkowicie samodzielnego.
                                    • minniemouse Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 07.11.20, 01:53
                                      engine8 napisał(a):
                                      Pytania typ iloma dziecmi ja bym sie zajal sa delikatie mowiac niepowazne...


                                      poważne, gdyż zadasz rodzenia dzieci którymi matka z góry nie chce się zajmować. wiec kto się nimi zajmie - TY?

                                      > Fetus to organizm i w przypadku ludzkim to juz czlowiek i dziecko ktore ma juz wszystkie organy i bijace serce.

                                      nie szkodzi. w dalszym ciągu jest to MOJA DECYZJA.

                                      Co wiecje jest potrzebne abys to uznala za dziecko?
                                      > Dobra wole?
                                      > Instynkt maciezynski?
                                      > Co jeszcze?
                                      > Ten organizm zyje, rosnie i sie rozwija.


                                      nieważne jak, nieważne komu, nieważne konsekwencje... niech się stopi, niech się pali, byle ładnie grajcy grali!!! - co nie?
                                      co ciebie obchodzi kiedy i co ja uznaje za dziecko.
                                      nie twoja sprawa i nie twoja decyzja.
                                      nie masz prawa się do mnie wpieprzać. ja sie w twoje życie i decyzje nie wpieprzam.

                                      > Aborcja to 100% wyrok smierci.... Pozostawinie to tylko co najwyzej wysokie tego prawdopodobienstwo..
                                      serio do tej pory nie jesteś w stanie pojąć aby zrozumieć co to znaczy "wada letalna"? :

                                      Wady letalne - charakterystyka, anencefalia, syronemelia, ektopia serca
                                      Wada letalna jest zaburzeniem rozwojowym występującym u płodu lub noworodka. Zaburzenie to może skutkować poronieniem samoistnym, przedwczesnym porodem, wewnątrzmacicznym zgonem lub przedwczesną śmiercią noworodka. Przykładem wady letalnej może być bezmózgowie częściowe lub całkowite. Co jeszcze warto wiedzieć o tego typu zaburzeniach?


                                      wady letalne PŁODU

                                      ale rozmawiajac z kobietami - one sobie tego nie wyobraazja.

                                      lolol, jasne, bo ty rozmawiałeś z milionem kobiet i jesteś ekspertem, lol.

                                      > Dla nich to jest jak najbardzije zyjace dziecko a wodmo tego ze moze nie byc w pelni zdrowe wcale ich nie przeraza..

                                      prawo do wyboru daje całkowitą możliwość i prawo rodzic i wychowywać także 'widmo' wad letalnych skoro matka sobie życzy - z zapewnieniem dobrej opieki medycznej. (o ile przeżyją to i płody, i matki)
                                      wiec o co chodzi?

                                      > Ale widocznie sa KOBIETY i kobiety oraz MATKi i matki...

                                      lol a ta made in China żółta łopateczka to od prababci czy prawujka?
                                      >
                                      > No coz na argumenty typu "a ja nie muszę sie nim zajmować PO URODZENIU"

                                      a muszę, skoro wiadomo ze umrze i/lub zagraża mojemu życiu? a jeśli nie chce ciąży z gwałtu? mam dać "tatusiowi"?
                                      co najważniejsze - jakie masz prawo mnie do czegokolwiek zmuszać?
                                      >
                                      > nie mam komentzrza bo tu juz nic dodac nie mozna.

                                      nie masz żadnego argumentu, po prostu.

                                      > A tu juz sie zupelnie odkrylas...
                                      > Po pierwsze to nie JA mam tu miec cos do powiedzenia ale ojciec dziecka to na pewno. Tak ze to nie tylko TWOJE dziecko i TWOJA decyzja...


                                      po pierwsze JA sie tu niczym nie odkryłam, mojego osobistego nastawienia do aborcji nie znasz.
                                      znasz tylko moje zdanie co do PRAWA WYBORU.
                                      drugie - tiaaaa, który to tatulek po miesiącu znika w sina dal bo biedaczek się przeliczył, ooops okazało sie ze jednak nie jest w stanie udźwignąć wychowywania synka bez twarzy, wrażliwy taki, jeja jeja...
                                      kobieta musi liczyć sie z tym ze w końcu potencjalnie zostanie sama. i co wtedy?

                                      To osobny organizm z odobnym DNA jedynie tymczasowo korzystajacy z organizmu matki - taka jest natura i biologia ssakow.

                                      .... dokładnie, połączony z moim macica, pępowiną itd itp, wysysający moje siły żywotne, będący w stanie mnie zabić w łonie lub podczas porodu. beze mnie - nie ma go.
                                      opanuj się już, nieuku.

                                      A wiecj jesli ma byc podjeta decyzja w sprawie dziecka to tak jak przed tak i po urodzeniu - OBOJE rodzicow decyduja.

                                      jeśli sobie tego matka życzy. jeśli rzeczywiście są dobre warunki w rodzinie tzn pomiędzy partnerami i jeśli kobieta wyraża zgodę.


                                      > Ty zas po prostu uwazasz ze potencjalna niewygoda

                                      Engine, czy ty masz dobrze w głowie, czy pojawia się u ciebie demencja?
                                      ty wady letalne, rujnujące człowiekowi życie nazywasz "niewygoda??? kamyk w bucie to niewygoda, popsuty samochód to niewygoda. nawet brak prądu przez tydzień to tylko niewygoda.
                                      ale dziecko bez mózgu to nie jest "niewygoda" - idź na backyard, weź węza i polej się mocno zimna woda tak przez 5 minut, aż otrzeźwiejesz..
                                      Jeśli to tylko "niewygoda", to czemu takie płody stanowią zagrożenie życia i matki i płodu, a noworodki umierają?
                                      wybij sobie ze łba wreszcie te milusio wyglądające Downy z reklam!

                                      > Bo np ojciec moze zdecydowac ze mimo wszytko on chce to dziecko wziac na swoje barki i sie nim opiekowac -Dlaczego nie ma takiego prawa?

                                      dlatego, niestety ze w większości przypadków zostawia kobietę z ciężko upośledzonym dzieckiem - na lodzie. mimo wzruszającego, żarliwego bicia się w piersi ze "do końca życia będzie"..
                                      >
                                      > A jakos nas nasze matki rodziły? I ani one ani my tego nie żałujemy?

                                      hmmmmm, nie przypominam sobie abym ja osobiście miała wadę letalna, ty natomiast zaczynasz wykazywać ze masz pewne objawy.

                                      > Mysle ze juz na ten temat wiecje ni ema sensu pisac czy dyskutowac bo sie jedynie powtarzamy...

                                      z ta tylko różnicą ze ja odpowiadam logicznie i na zarzuty, a ty bez sensu i od rzeczy.

                                      Minnie
                                      • xawery39 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 07.11.20, 09:05
                                        Otóż i to ! W tej obronie życia poczętego nie słyszałem dotąd głosów osób , które są dotknęte jakąś wadą genetyczną czy upośledzeniem . Zawsze wypowiada się ktoś w ich imieniu i twierdzi jakie to one są szczęśliwe , że ich urodzono !
                                        • aqua48 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 07.11.20, 09:29
                                          xawery39 napisał:

                                          > W tej obronie życia poczętego nie słyszałem dotąd głosów osób
                                          > , które są dotknęte jakąś wadą genetyczną czy upośledzeniem .

                                          Chyba nie szukałeś bo takie osoby się właśnie wypowiadały. Choćby Ola Petrus czy znana youtuberka urodowa - Bogusia Siedlecka - obie obciążone wadą genetyczną i obie pragnące MIEĆ WYBÓR by w razie zajścia w ciążę, by tych swoich wad nie przekazywać swoim dzieciom.
                                          Poszukaj sobie.
                                            • minniemouse Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 08.11.20, 05:49
                                              xawery39 napisał:
                                              A mediach nieustannie widzi się Kaję Godek , Patryka Jakiego i Horałę , którzy są zachwyceni mając dziecko z zespołem Downa i pragną tym swoim " szczęściem" dzielić się z innymi .

                                              cóż, maja prawo, i nikt im nie chce tego prawa odbierać. ani nikt nie zamierza odbierać prawa do rodzenia dzieci z wadami letalnymi - tylko nikt nie chce być zmuszonym do tego. na tym polega prawo wyboru.

                                              Minnie
                                              • la_felicja Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 08.11.20, 11:55
                                                minniemouse napisała:

                                                >
                                                > cóż, maja prawo, i nikt im nie chce tego prawa odbierać. ani nikt nie zamierza
                                                > odbierać prawa do rodzenia dzieci z wadami letalnymi - tylko nikt nie ch
                                                > ce być zmuszonym do tego. na tym polega prawo wyboru.
                                                >
                                                > Minnie
                                                >
                                                W tym szkopuł, Minnie, że prawica zawsze miała problem z odróżnianiem słowa "prawo" od słowa "nakaz". Dla wielu ludzi to są synonimy.
                                            • aqua48 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 08.11.20, 10:07
                                              xawery39 napisał:

                                              > A mediach nieustannie widzi się...

                                              Na szczęście mamy jeszcze WYBÓR co do tego kogo chcemy w mediach oglądać i słuchać. A ludzie w trudnej sytuacji życiowej, jak np. rodzice niepełnosprawnych dzieci często próbują zracjonalizować swój los. Znaleźć jakieś dobre, jasne strony życia, lub pokazać innym, że jakoś dają sobie radę mimo przeciwności.
                • xawery39 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 31.10.20, 20:05
                  I tu znajduje potwierdzenie teza , którą kiedyś wyraziłem w wątku n.t. jedności formy i treści , a który został skasowany z powodu oburzenia niektórych forumowiczek m.inn. "żmii w niebieskim ". Rewolucji nie przeprowadza się w rękawiczkach i języku dyplomacji.
                  • bene_gesserit Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 31.10.20, 22:21
                    xawery39 napisał:

                    > I tu znajduje potwierdzenie teza , którą kiedyś wyraziłem w wątku n.t. jednoś
                    > ci formy i treści , a który został skasowany z powodu oburzenia niektórych for
                    > umowiczek m.inn. "żmii w niebieskim ". Rewolucji nie przeprowadza się w ręka
                    > wiczkach i języku dyplomacji.


                    To oczywiście nieprawda. Generalnie takie uogólnione prawdy zazwyczaj są nieprawdami, właśnie z powodu uogólnienia. NP. cały ruch obywatelski me too to jest rewolucja, i to olbrzymia. Nie ma przemocy, jest obnażanie przemocy.
                            • minniemouse Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 07:33
                              No wiesz, teza to dopiero założenie, prawda to już niezbity fakt.
                              Xawery nie stwierdził jak napisałaś 'prawdy' a jedynie wysunął dopiero tezę - do obalenia lub zaakceptowania - jednak różnica. ty piszesz stanowczo iż napisał nieprawdę. otóż jeszcze nie, bo dopiero wysuwał tezę. ale owszem, w kontekście dyskusji to mało istotny drobiazg.

                              Minnie
                              • bene_gesserit Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 19:44
                                engine8 napisał(a):

                                > Mezczyzni wyrazali sie po chamsku i wulgarnie oficjalnie w sotsunku do kobiet?
                                > Dla mnie takim zachowaniem kobiety zeszly na dno...

                                Chamskie to są twoje w tym wątku wypowiedzi. Dno dna, okrutne, wulgarne i - z pewnej perspektywy - żałośnie śmieszne.

                                Sugerowanie, że kobieta, która wulgarnym słowem próbuje odstraszyć molestatora 'lubi na ostro'. Albo że winna jest gwałtowi, bo 'nie nauczyła się karate' albo - jezu! - dowcipkowanie, że zgwałcona 'nie trzymała tabletki aspiryny między nogami'. To jest nie tylko skansen postaw, rodem sprzed rewolucji neolitycznej, ale i wstrętny, chamski i trudny do jakiegokolwiek wyjaśnienia mizoginizm, skrajna niechęć do kobiet. Wypowiedzi w stylu pryszczatego, nastoletniego incela.

                                Twoja żona czy córki czy inne bliskie kobiety wiedzą o twoich poglądach? Jak o nich myślisz, jak ci zwisają ich prawa i jaki masz do nich lekceważący stosunek?
                          • minniemouse Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 07:38
                            engine8 napisał(a):
                            > Tu nie slowniki a uklady spoleczne sugeruja zachowanie i traktowanie..
                            > Chyba kobiety teraz nie beda oczekiwac grzecznego slownictw w stosunku do nich.
                            > ..?


                            absolutnie oczekujemy pokornych przeprosin za to jak się nas cale wieki poniża, hańbi, maltretuje, wykorzystuje i natychmiastowa widoczna, trwałą poprawę. ty zacznij od siebie, proponuje.
                            100% serio to pisze.

                            Minnie
                          • bene_gesserit Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 12:03
                            engine8 napisał(a):

                            > Tu nie slowniki a uklady spoleczne sugeruja zachowanie i traktowanie..
                            >
                            > Chyba kobiety teraz nie beda oczekiwac grzecznego slownictw w stosunku do nich.
                            > ..?

                            "Niegrzeczne traktowanie", misiu, to jest zmuszanie kobiet do rodzenia, czy tego chcą, czy nie. To jest bodziec, 'wypierdalać' to reakcja.
                              • minniemouse Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 02.11.20, 00:53
                                engine8 napisał(a):
                                Kobiety nie musz rodzic...ani w ciaze zachodzic. Maja na tym pelna kontrole w
                                > 99.9 % sytuacji


                                Wez i puknij sie w ten durny łeb wreszcie - zachodząc w ciążę, nawet w bardzo chciana ciążę, nie wiesz, nie jesteś w stanie przewidzieć czy płód będzie miał wadę letalna.
                                powiedzmy, małżeństwo czeka 8 lat na upragnione dziecko. pewnego dnia dwie kreski!! jezu!! nareszcie się udało! niesamowita radość! niestety, już pierwsze badania prenatalne wykazały wadę letalna - np coś takiego
                                wada letalna płodu
                                i nasz światły miłosierny rząd każe ci to rodzic, i hahahahaha wychowywać, o joy!

                                Jestem pewna ze ty Engine byś był pierwszy w kolejce do adopcji, jasne. ach jaka radość, jakie szczęście, jaka rozkosz dla kobiety być 9 miesięcy w ciąży wiedząc ze nosi w sobie potworka, który po narodzeniu umrze. no wymarzony raj po prostu. a jeszcze lepiej wychowywać, co tu wiele gadać, taki kloc bez odzewu. taaa, dar boski.
                                Może jednak powinno się mieć wybór, co?
                                Nie każdy bowiem jest w stanie coś takiego udźwignąć, wyobraź sobie. I jak ci każą tak rodzic bez pytania, można się, wiesz, wkurwić - Engine.

                                Minnie
                                • engine8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 02.11.20, 02:54
                                  To ze dziecko urodzi sie niezdolne do zycia nigdy ie jest pewnikiem a jedynie moze miez duze prawdopodobinestw- a to ze zabijasz dziecko to 100%
                                  Ja ni eoponuje teemu aby mzna bylo w pewnych przyladkach podejmowac takie decyzje ale to powinno byuc wyjatkiem i gleboko przenalizowna decyzja a nie widzimisie matki ... Bo gdzie jest granica? Kiedy i w jakich warunkach mozna podjac tak decyzje? Warunki jakie musza byc spelnione - typu wieku plody. czy i jakie wymagani potwiredzajace nalezy zrobic itp... Bo to ze jeden lekarz napisze ze plod jest uszkodzony to chyba za malo bo taka decuzje mozna kupic.
                                  Bo kiedy podejdziemy do tego lekko to Mozna przsadnie zapytac :
                                  Czy jak sie dziecko urodzi ale jest brzydkie i glupie to tez mozna go pocwiartkowac? Czy skoro kobiety maj miec niekwestionowane prawo do aborci przed urodzenie to dlaczego tego nie robic po urodzeniu?
                                  • aqua48 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 02.11.20, 15:55
                                    engine8 napisał(a):

                                    > To ze dziecko urodzi sie niezdolne do zycia nigdy ie jest pewnikiem

                                    To fakt, wszak chodzi między nami mnóstwo dorosłych osób które urodziły się jako dzieci bez mózgu.
                                    Jesteś jednym z przykładów.



                                    a jedynie m
                                    > oze miez duze prawdopodobinestw- a to ze zabijasz dziecko to 100%
                                    > Ja ni eoponuje teemu aby mzna bylo w pewnych przyladkach podejmowac takie decyz
                                    > je ale to powinno byuc wyjatkiem i gleboko przenalizowna decyzja a nie widzimis
                                    > ie matki ... Bo gdzie jest granica? Kiedy i w jakich warunkach mozna podjac t
                                    > ak decyzje? Warunki jakie musza byc spelnione - typu wieku plody. czy i jakie
                                    > wymagani potwiredzajace nalezy zrobic itp... Bo to ze jeden lekarz napisze ze p
                                    > lod jest uszkodzony to chyba za malo bo taka decuzje mozna kupic.
                                    > Bo kiedy podejdziemy do tego lekko to Mozna przsadnie zapytac :
                                    > Czy jak sie dziecko urodzi ale jest brzydkie i glupie to tez mozna go pocwiartk
                                    > owac? Czy skoro kobiety maj miec niekwestionowane prawo do aborci przed urodz
                                    > enie to dlaczego tego nie robic po urodzeniu?
                                    • engine8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 02.11.20, 22:07
                                      No wlasnie - to dlaczego ni epostulujesz aby takie osoby wg ciebie bez mozgu albo te ktore nabyly kalectwa z powodow np wyopadkow i sa jak warzywo, po prostu abortowac ze spoleczenstwa?
                                      Ale dziecko ktre sie nie moze bronic i jaks lekarz powiedzial ze bedzie niezdolne go zycia wystrczy aby pocwiartkowac nawet kilka dni przed urodzeniem?

                                      Moja znajoma w wieku 40 lat byla w ciazy i lekarze - ni ejeden, potwierdzili ze to dziecko nie urodzi sienormalne a jesli ni eprzerwie ciazy to jej zycie jest w smiertelnym niebezpieczenstwie.
                                      Zapytala jaki jest tego proawdopodobienstwo - powiedzieli 95% a ona ze takim razie zaryzykiuje. I nawet jak umorze to skroci swoje zycie o 40 lat ale da dziecku 80 lat zycia.
                                      Nie tylko dziecko urodzilo sie zupelnie zdrowe to matka zyla do 90+ lat.
                                      • aqua48 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 02.11.20, 22:26
                                        engine8 napisał(a):

                                        > Moja znajoma w wieku 40 lat byla w ciazy i lekarze - ni ejeden, potwierdzili ze
                                        > to dziecko nie urodzi sienormalne a jesli ni eprzerwie ciazy to jej zycie jest
                                        > w smiertelnym niebezpieczenstwie.
                                        > Zapytala jaki jest tego proawdopodobienstwo - powiedzieli 95% a ona ze takim ra
                                        > zie zaryzykiuje.

                                        Czyli MIAŁA WYBÓR, prawda? Nikt jej nie zmuszał do aborcji? Mogła postąpić wg. swej oceny sytuacji? I to protestującym kobietom w sprawie aborcji chodzi o możliwość podjęcia decyzji.
                                            • aqua48 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 03.11.20, 19:50
                                              bene_gesserit napisała:

                                              > Z twoich słów wynika, że to było w latach 60. albo 70. Historyjka jest więc cok
                                              > olwiek nieaktualna.

                                              W tym czasie nie było uwaga - żadnych badań prenatalnych smilesmile Lekarz położnik najwyżej słuchał słuchawką bicia serca płodu. I tyle na temat tej wzruszającej historyjki...
                                            • engine8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 03.11.20, 20:34
                                              Nie to nie bylo ani w 60 tych ani 70 tych.....
                                              A jakie sa metody badan to mam rozeznanie... Mam w rodzinie naukowcow medycznych ktorzy sie tym zajmuja..
                                              ale pytanie pozostaje czy mamy miec prawo rodzic dzieci tylko zdorwe ladne i madre a te uppsledzone mozna skokojnie zutylizowac? I jesli tak to dlaczego to mozna robic pol roku czy nawet dzien przed urodzenie a juz nie dzien czy 20 lat po?
                                              Prawo mozna przeglosoweac ale juz tego co jest dobre a co zle to nawet sie nie zmieni jak 100% ludzi zaglosuje za tym ze od dzis to co bylo dobre, prawdziwe i moralne juz przeslo byc raczej nie .
                                                • engine8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 03.11.20, 20:55
                                                  To zdecyduj o tym kiedy bedziesz miec do tego prawo. Tz n decyduj o sobiee ale nie kims kto jest tylko w polowie "twoj"
                                                  Bo ja jestem ojcem tego dziecka to mam takie samo prawo jak Ty zdecydowac o jego losach jako ze w przypadku urodzenia - o ktorym jedynie Ty decydujesz, jestem postawiony przed faktem i zobowiazany do jego utrzymania.
                                                  • fragile_f Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 03.11.20, 21:18
                                                    Meżczyzni będą mieli połowę prawa do tej decyzji od momentu kiedy zaczną zachodzić w ciążę. Ale możemy zacząć rozmawiać - warunkiem brzegowym może być np. moment, kiedy ściągalność alimentów w Polsce przekroczy 90% a każda niepełnosprawna osoba będzie miała zasiłek i pomoc od państwa pozwalającą na godne i szczęśliwe życie. Możemy dodać jeszcze jedną opcję: prawo do krytykowania kobiet które chcą usunąć ciążę z wadami wrodzonymi będą miały tylko i wyłącznie osoby, które rocznie wyrabiają >200h wolontariatu w DPSach.

                                                    Co ty na to?
                                              • bene_gesserit Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 03.11.20, 21:55
                                                engine8 napisał(a):

                                                > Nie to nie bylo ani w 60 tych ani 70 tych.....

                                                Moja znajoma w wieku 40 lat byla w ciazy i lekarze - ni ejeden, potwierdzili ze to dziecko nie urodzi sienormalne a jesli ni eprzerwie ciazy to jej zycie jest w smiertelnym niebezpieczenstwie.
                                                ...
                                                Nie tylko dziecko urodzilo sie zupelnie zdrowe to matka zyla do 90+ lat.


                                                Prosta matematyka. Skoro już nie żyje, a zmarła w wieku ponad 90. lat, a rodzila w 40. roku życia, to działo się to w latach 70., albo jeszcze wcześniej. A im wcześniej, tym twoja historyjka współcześnie ma mniej sensu, bo w medycynie ostatnich 50 lat to były lata rewolucji, postępu na miarę rewolucji. Więc?

                                                > A jakie sa metody badan to mam rozeznanie... Mam w aukowcow medycznyc
                                                > h ktorzy sie tym zajmuja..

                                                No, ja za to znam się na teorii strun, bo mój sąsiad to matematyk teoretyczny.

                                                > ale pytanie pozostaje czy mamy miec prawo rodzic dzieci tylko zdorwe ladne i ma
                                                > dre a te uppsledzone mozna skokojnie zutylizowac?

                                                Kiciuś, nie pitol. Nikt tu nie mówi o 'mordowaniu dziecka', ale 'aborcji zarodka'. Jeśli widziałeś kiedyś zarodek, który mógł spokojnie egzystować poza jamą macicy kobiety, daj mi znać.

                                                I jesli tak to dlaczego to
                                                > mozna robic pol roku czy nawet dzien przed urodzenie a juz nie dzien czy 20 lat
                                                > po?

                                                To jest twój - i popierających cię kolegów z innych foteli przed kompami - problem. Mylicie pojęcia, stąd ta kasza w waszych ślicznych małych główkach. To nie jest problem na męski rozumek może.

                                                > Prawo mozna przeglosoweac ale juz tego co jest dobre a co zle to nawet sie nie
                                                > zmieni jak 100% ludzi zaglosuje za tym ze od dzis to co bylo dobre, prawdziwe i
                                                > moralne juz przeslo byc raczej nie .

                                                Wez sobie może przegrzeb net frazą 'normotwórcza rola prawa' albo coś podobnego.
                                                Właśnie dlatego miedzy innymi niewłaściwi ludzie w polityce są tacy groźni. A za nimi - ich akolici, nawet jeśli nie ruszyli nigdy czterech liter z fotela sprzed kompa. Ignorancja jest jak rdza na ostrzu albo rak w organizmie.
                                              • aqua48 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 04.11.20, 09:16
                                                engine8 napisał(a):

                                                > ale pytanie pozostaje czy mamy miec prawo rodzic dzieci tylko zdorwe ladne i ma
                                                > dre a te uppsledzone mozna skokojnie zutylizowac? I jesli tak to dlaczego to
                                                > mozna robic pol roku czy nawet dzien przed urodzenie a juz nie dzien czy 20 lat
                                                > po?

                                                Widzę że masz sporo problemów, ale nie czuję się kompetentna by je za Ciebie rozwiązywać. Ja optuję tylko za tym by kobiety miały wybór, nie czuję się na tyle autorytarna by im wskazywać jaki i podejmować za nie decyzję który wybór jest najsłuszniejszy. Nie jestem cudzym sumieniem i nie przeżywam za nikogo jego życia. Mam własne i ono mnie absorbuje na tyle, ze nie mam potrzeby regulować cudzego. Czego i Tobie życzę.
      • heniek.8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 18:28
        lumeria napisała:

        > Mężczyźni używają wulgaryzmów od zawsze - a kobietom 'nie przystoi' - dlaczego?

        Kto mówi że nie przystoi?
        Jeżeli mężczyźni, to jak możesz pozwolić na to żeby byli arbitrami w twojej sprawie?
        Jeżeli kobiety, to jest to "wewnętrzny" kobiecy problem który adresujesz do kogo?

        Ja lubię kiedy kobiety używają wulgaryzmów, zwłaszcza kiedy robią jakąś głośną farmę w miejscach publicznych, wolę szczerze mówiąc takie przedstawienia niż przeklinających mężczyzn
      • engine8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 19:26
        Kobiety nie uzywaly wulgaryzmow Dlatego ze kobiety so uwazane za delikatniejsze, rozsadniejsze, uwazja ze ukaldy miedzy ludzmi nalezy zalatwiac pokojowo i jak "slabsze" nie chca prowokowac silniejszych mezczyzn do traktowani ich przedmiotowo....
        Bo chyb anie uwazasz ze maj sprzeczke z "partnerem" skuteczniejsz bedziesz mowiac "Przestan na mnie krzyczec i zachwouj sie jak czlowiek a jak co si eni epodoba to prosze bardzo - wyjdz" zamiast
        "Ty kurwa przestan pierdolic i odpeirdol sie ode mnie i jak cie sie kurwa nie podoba to wyperdalaj"?
        W pierwszym przypadki mezczyznie do glwy nie rzyjedzi aby na taki komentrz reagowac rekami a w drugim to wrecz zaproszenie..... bo "zanim mnie Kurwa wyperdolisz to ci jeszcze wpierdole"

        Wiekszosc mezczyzn tez nie uzywa wulgaryzmow a jesli to bardzo rzadko poniewaz to uwlaszcze czlowiekowi, to nie oznaka sily a slabosci, to nie oznaka kultury ale chamstwa.
          • heniek.8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 19:52
            lumeria napisała:

            > I tu Heniek masz odpowiedz na swoje pytanie.

            no nie wiem czy to odpowiada, bo to czy ktoś tam coś tam po tobie się spodziewa to nie jest dla ciebie wiążące w żaden sposób

            tobie bluzganie kojarzy się może z wolnością, a mnie z ograniczeniem

            W czasach kiedy ty odkrywasz rzucanie kurwami, ja piszę przepiękne rzewne wiersze , ody, sonety ale nigdy prawdę mówiąc nie zastanawiałem się czy mam wypełniać jakieś społeczne oczekiwania
            • aqua48 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 20:45
              Twierdzenie że komukolwiek bluzganie kojarzy się z wolnością jest mocno na wyrost. Kobiety w przestrzeni publicznej nie były słuchane, nie brano ich zdania ani punktu widzenia pod uwagę i mają tego dosyć. Zatem zaczęły się domagać swoich praw nie, grzecznie i nieśmiało prosząc o uwagę i czekając aż ktoś łaskawie i pobłażliwie dopuści je do głosu w dyskusji, tylko krzycząc głośno. Dziwne? Że kobiety też okazały się ludźmi? Ze swoimi problemami, emocjami i wyrażanym stanowczo protestem?
              • heniek.8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 20:53
                Ja na bluzganie nie patrzę w podziale kobiety/ mężczyźni
                Wszyscy teraz więcej bluzgają
                Były minister Sienkiewicz, zdaje się potomek naszego pisarza, a na jakichś podsłuchach klął jak szewc smile inna sprawa że nie wiadomo dla porównania jak się wyrażał Henryk, bo w tamtych czasach podsłuchów nie zakładano

                W każdym razie wolę kiedy jeżeli już kogoś poniesie np. w autobusie i muszę tego słuchać, to wolę kiedy to kobieta bluzga
        • verdana Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 21:40
          . Kobiety nie miały praw wyborczych. Kobiety nie miały praw do własnego majątku. I serio, nie wywalczyły tego grzecznie proszac panów i władców, aby im pozwolili mieć w przyblizeniu takie prawa, jak mają mężczyżni - mogący głosować, zarzadzać majątkiem, a nawet, jak się okazuje , przeklinać. Bo naszym paniom to nie przystoi - ja, mężczyzna wam to mówię, bo wy same, kobiety, nie jesteście w stanie zadecydować, jak powinnyście się zachowywać. To, my, mężczyżni was pouczymy. My mozemy nawet was pobić, jak nam się wasz język nie podoba. Drogi Engine, powiem elegancko - idź i wychędoż się sam.
        • lumeria Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 01.11.20, 23:10
          >Bo chyb anie uwazasz ze maj sprzeczke z "partnerem" skuteczniejsz bedziesz mowiac "Przestan na mnie >krzyczec i zachwouj sie jak czlowiek a jak co si eni epodoba to prosze bardzo - wyjdz" zamiast
          >"Ty kurwa przestan pierdolic i odpeirdol sie ode mnie i jak cie sie kurwa nie podoba to wyperdalaj"?
          >W pierwszym przypadki mezczyznie do glwy nie rzyjedzi aby na taki komentrz reagowac rekami a w drugim >to wrecz zaproszenie..... bo "zanim mnie Kurwa wyperdolisz to ci jeszcze wpierdole"

          Jeśli mamy do czynienia z mężczyzną (zresztą kobietą tez), którego ostatecznym argumentem jest "to ci jeszcze wpierdole" to cytując najmniejszego rycerza - tu nie ma co się zastanawiać, tu trzeba spierdalać.
        • fragile_f Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 03.11.20, 01:00
          Aha, czyli jak kobieta przeklina albo ma niewystarczająco potulną postawę, to można jej wpierdolić. Jej wina, sprowokowała, w zasadzie to się jej należało.

          surprised

          Strach pomyśleć, że mogę spotkać takie coś jak ty spotkać w miejscu publicznym. Na szczęscie zyjemy w XXI wieku i gdybyś mi cos takiego wypalił na zywo w np. pracy, to dostałbyś dyscyplinarkę i wylot z prędkościa światła.
    • engine8 Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 02.11.20, 03:26
      My soe tu klocimy na teaty aboorci i tego tam a tymczsaem...
      Okazuje sie ze te strajkujace albo zapomnialy z jakiego powodu strakuja albo zmienily poglady
      Bo teraz to ich postulaty sa takie:

      "Powołana przez organizację Rada Konsultacyjna mówiła o niektórych postulatach strajku, które dotyczą m.in. zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia, ochrony społeczności LGBT i dymisja ministra Przemysława Czarnka."

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26468816,po-zebraniu-rady-konsultacyjnej-strajku-kobiet-przedstawiono.html#s=BoxMMtImg1

      Aha jeszcze zaparzestanie finansowani kosciola z budzetu ...


      O , wystarczy troche poczekac i kobiety zmienia zdanie.
    • ciszej.tam Re: Odkąd używamy wulgaryzmów ...... 07.11.20, 09:40
      Wydaje mi się, że wulgaryzmy do sfery publicznej wprowadził Morawiecki wspominając o "zapierda''*niu za miskę ryżu".
      Zajęło kilka lat obywatelom zrozumienie, że należy komunikować w tym samym języku, żeby zostać zrozumianym.

      Paradoksalnie język używany aktualnie przez obywateli do rządu jest więc zgodny z savoir vivre. Ponieważ starają się dostosować do potrzeb dyskutanta i nie zawstydzać go nadmiernymi oczekiwaniami.