Dodaj do ulubionych

Kulturalna rozmowa z matką o życiu prywatnym

14.11.20, 13:25
Mam problem z kulturalną rozmową z matką o swoim życiu prywatnym. Spotykam się od roku z mężczyzną, można powiedzieć, że jestem z nim zaręczona i chyba nawet w ciąży. Mam 40 lat, dobrą pracę i własne mieszkanie. Matka jednak ciągle traktuje mnie jak dziecko i ingeruje w moje życie. Powiedziałam jej, że poskarżę się mojemu mężczyźnie, który jest lekarzem, ale ona mnie wyśmiała. Ciągle dopytuje, co u mnie i chce mnie kontrolować. Przychodzi bez zapowiedzi do mnie i grzebie mi w szufladach szukając prezerwatyw. Jak powinnam z nią kulturalnie porozmawiać, żeby tego nie robiła?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Kulturalna rozmowa z matką o życiu prywatnym 14.11.20, 14:13
      Wygląda mi to na podpuchę trolla, ale teoretycznie jest możliwe; nie takie rzeczy już widziałam. Więc odpowiem.

      Niepotrzebnie dopuściłaś matkę do informacji o swoim prywatnym życiu. Trzeba było od początku pełnoletności trzymać dystans.

      Masz 40 lat, a zachowujesz się jak dziecko, które się chce komuś (mężczyźnie) poskarżyć, bo samo sobie nie radzi. Nic dziwnego, że matka Cię wyśmiała. A co z tego, że Twój mężczyzna jest lekarzem? Bo jego zawód nie ma tu nic do rzeczy.

      Co powinnaś teraz zrobić? Przede wszystkim nie opowiadać matce o swoich prywatnych sprawach. Na usiłowania z jej strony odpowiadaj spokojnie: "mamo, to są moje prywatne sprawy i nie zamierzam o nich rozmawiać". Nie podtrzymywać dyskusji, skierowywać rozmowę na inne tory.

      Czy matka ma klucze od Twojego mieszkania? Jeżeli tak, to zmień zamki. I poproś ją, żeby nie przychodziła bez uprzedzenia. Jeżeli jednak przyjdzie, to bądźcie gotowi na wyjście z domu, bo właśnie musicie, a ona niech uprzedza, bo często was nie ma w domu.

      A jeżeli będzie domagała się kluczy, to po prostu odmówcie. "Mamo, to nasze mieszkanie i nie życzymy sobie naruszania naszej prywatności".
      • minniemouse Re: Kulturalna rozmowa z matką o życiu prywatnym 15.11.20, 02:31
        Pytania typu "co u ciebie" to jeszcze nie ingerowanie w życie prywatne. ludzie często tak zagajają rozmowy, po prostu, lub szczerze interesują sie "co nowego u ciebie?" - ale to od pytanego zależy na ile życzy sobie dopuścić dana osobę do własnego życia prywatnego.
        odpowiedzieć można różnie, od "dziekuje, wszystko w porządku" poprzez "a, średnio, trochę mnie głowa boli" do "w zeszłym tygodniu miałam aborcje". oczywiście licząc sie przy tym ze im bardziej intymne zwierzenia, tym bardziej osoba której to mówimy będzie sie czuła upoważniona do niejako pouczania co mamy robić - to jest zwyczajnie automatyczny odruch, wyzwalający sie zwykle w dobrej wierze niesienia pomocy. nie każdy wszakże potrafi opanować ten odruch na tyle aby być taktownym i na dystans, wiec bywa ze zamiast pomoc jest denerwujący lub sprawia wrażenie kontrolowania cudzego życia.

        Podzielam zdanie poprzedniczek, iz aby ukrócić mamy wścibskie zapędy trzeba nauczyć się przede wszystkim asertywności. ale asertywność wynika głównie z poczucia własnej pewności siebie, zatem należałoby przyjrzeć sie sobie i zdaniu o sobie samej.

        Zawsze grzecznie jest odmówić prostym "przepraszam, nie mogę", "przepraszam, to moja prywatna sprawa", "przepraszam ale nie upoważniałam cie do tego", "przepraszam ale to moja sprawa/wybór/ decyzja" (jak trzeba, można tez dodać - "wiec zrobię jak uważam"). można nawet grzecznie odmówić zwykłym
        - "nie, mamo, dziekuje ale nie chce...."
        - "przepraszam, ale nie pozwalam... (...grzebać w moich rzeczach". mieć klucza do mojego domu. decydować o.... itp)
        - "nie mamo, przepraszam ale nie możesz u nas dzisiaj spać".
        itd itp

        Minnie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka