Dodaj do ulubionych

Data ważności kondolencji

16.11.20, 10:31
Prośba od Szanownego Forum o poradę.

Elfrida, znajoma mieszkająca na stałe za granicą, w trakcie pobytu w Polsce, zostawiła u mnie swoje rzeczy. Miała je odebrać, gdy znowu będzie w Polsce. Rzeczy sobie stoją w garażu z dala od szlaków komunikacyjnych.

Mniej więcej 2 lata później dowiedziałam się, od naszych wspólnych znajomych, że Elfrida niespodziewanie zmarła mniej więcej w rok po tej ostatniej wizycie w starej ojczyźnie. Pozostawiła męża, którego widziałam raz w życiu i dzieci, których nie znam wcale.

Pierwsze pytanie - czy powinnam była wysłać rodzinie kondolencje, gdy się dowiedziałam o śmierci Elfridy?

Pytanie drugie - dotyczy tych pozostawionych rzeczy. Od śmierci właścicielki upłynęło jakieś 3 lata. Rodzina zmarłej na pewno wie o tym, że te rzeczy są u mnie. Jednak w ogóle się ze mną nie kontaktuje.

Co powinnam zrobić z punktu widzenia s-v?

Najchętniej napisałabym do wdowca, z pytaniem, na jaki adres mu przesłać te rzeczy, ale nie wiem, jak to zrobić, te żeby było zręcznie. Oczywiście, jakoś muszę wspomnieć o śmierci Elfridy, ale chyba na wysyłanie kondolencji jest za późno. A może na to nigdy nie jest za późno?
Obserwuj wątek
      • demodee Re: Data ważności kondolencji 16.11.20, 16:45
        > Napisz wprost i zgodnie z prawdą, że teraz się dopiero dowiedziałaś, że składasz spóźnione kondolencje.

        O śmierci Elfridy dowiedziałam się rok temu, o czym rodzina zmarłej raczej wie. Wtedy nie złożyłam kondolencji. Raczej nie mogę pisać, że dopiero teraz się dowiedziałam, bo to by było jawne kłamstwo.
    • aqua48 Re: Data ważności kondolencji 16.11.20, 12:38
      Napisz/zadzwoń do wdowca, że z dużym opóźnieniem dowiedziałaś się o śmierci Elfridy składasz mu kondolencje i prosisz o decyzję co zrobić z jej rzeczami pozostawionymi u Ciebie. Podaj od razu rozwiązania do wyboru, żeby nie było że nic. Czyli czy je wyrzucić czy oddać komuś czy odesłać i w jakim terminie nastąpi odbiór jeśli pan tę opcję wybierze.
        • aqua48 Re: Data ważności kondolencji 16.11.20, 17:35
          demodee napisała:

          > Czy jeśli, w sposób pośredni, dowiadujemy się o śmierci znajomej, to powinniśmy
          > składać kondolencje rodzinie?

          Powinniśmy? Raczej możemy i jest to zależne od tego czy przede wszystkim rodzina przyjmuje kondolencje, i czy czujemy taką potrzebę, im dalej od śmierci i pogrzebu tym bardziej moim zdaniem wystarczy kilka zwykłych słów, np. w rodzaju - nie miałam jeszcze okazji powiedzieć/przekazać jak przykro mi/współczuję rodzinie z powodu śmierci Elfridy.
          Nie ma bowiem obowiązku składania kondolencji. Podobnie jak nie mam obowiązku brania udziału w pogrzebie
          • demodee Re: Data ważności kondolencji 16.11.20, 18:49
            A szerzej temat ujmując - jak powinniśmy reagować na ważne zdarzenia z życia znajomych, o których dowiedzieliśmy się nie od nich, tylko pośrednio?

            Na przykład ślub? Jeśli dowiedziałam się od znajomych, że koleżanka wyszła za mąż, to czy przy najbliższym spotkaniu powinnam jej złożyć gratulacje? Czy, skoro mi o tym nie powiedziała osobiście, pominąć temat milczeniem? Albo narodziny dziecka? Śmierć rodzica?

            Co sv. radzi robić w takich sytuacjach?
            • aqua48 Re: Data ważności kondolencji 17.11.20, 18:08
              demodee napisała:

              > Na przykład ślub? Jeśli dowiedziałam się od znajomych, że koleżanka wyszła za m
              > ąż, to czy przy najbliższym spotkaniu powinnam jej złożyć gratulacje?

              Tak powinnaś, ale serdecznie i krótko. By nie odebrała ich jako pretensje z Twojej strony o brak zaproszenia czy zawiadomienia. Podobnie ze śmiercią kogoś bliskiego - kondolencje krótkie i bez rozwlekania. Nie wszystkich znajomych mamy możliwość zaprosić czy zawiadomić. Nie zawsze mamy też taką potrzebę. I to trzeba uszanować, nie udając jednocześnie że nic nie wiemy o zmianie życiowej spotkanej osoby, jeśli wiemy. Kwestia wyczucia.




      • minniemouse Re: Data ważności kondolencji 17.11.20, 01:51
        ponieważ wiedząc o śmierci Elfrydy zwlekałaś ze złożeniem kondolencji i uporządkowaniem spraw z jej rzeczami, za bardzo nie masz wyjścia z sytuacji. możesz albo jak przedmówcy doradzają użyć metafor w stylu ''ach, dowiedzialam się raczej późno, i ..." , albo możesz potraktować sprawę de facto - nie powiadomiono cie osobiście, dowiedziałaś się od kogoś, nie uznałaś za słuszne zareagować natychmiast w czasie kiedy wiadomość dotarła do ciebie - mówisz wiec po prostu "słyszałam ze Elfryda nie żyje, jest mi bardzo przykro, proszę przyjąć moje kondolencje". i za chwile przejść do rzeczy "a wiesz na pewno ze Elfryda zostawiła u mnie swoje rzeczy, kiedy możesz je odebrać? bo dłużej trzymać nie chce i nie mogę, jeśli wy tego nie chcecie to oddam do Caritasu". a jeszcze lepiej - przypomnieć sms-em, żeby był dowód w razie czego ze chciałaś oddać. lub, najprościej, zrobić paczkę i im to wysłać z pokwitowaniem odbioru.

        a propos koleżanki ślubu - cóż, jeśli chcesz być mila to mówisz "hej, słyszałam ze wyszłaś za maż, - moje gratulacje!" - w czym problem? i po co rozkminiac?

        Minnie
        • basia_styk Re: Data ważności kondolencji 17.11.20, 10:12
          minniemouse napisała:
          > i za chwile przejść do rzeczy "a wiesz na pewno ze Elfryda zost
          > awiła u mnie swoje rzeczy, kiedy możesz je odebrać? bo dłużej trzymać nie chce
          > i nie mogę, jeśli wy tego nie chcecie to oddam do Caritasu".

          No wiesz co, to brzmi niemal jak szantaż. Jeśli trzyma się czyjeś rzeczy parę lat, nie upominając się o odbiór, to raczej nie wypada nagle robić z tego jakiegoś gigantycznego problemu. Zapytać grzecznie, co zrobić, delikatnie powiedzieć, że zaczynają klamoty nieco w domu zawadzać , a potem postąpić stosownie do odpowiedzi.
          • minniemouse Re: Data ważności kondolencji 18.11.20, 02:03
            Jaki szantaż? zwyczajnie konkretnie informujesz ludzi którzy bdb wiedza ale się nie interesują 'u ciebie' przetrzymywanymi 'pamiątkami' po ich członku rodziny ze albo je zabierają, albo oddajesz to do Caritasu - ich wybór. zacząć trzeba od tego iż skoro już wytykamy palcem kto niegrzeczny, to pierwsza jest rodzina która nie informuje o śmierci, nie pofatyguje się by zabrać bądź co bądź nigdy niepotrzebne autorce rzeczy. autorka ma prawo zniecierpliwić się już przedwczoraj, ba, rok temu i zażądać zabrania przewalającego się u niej bałaganu.
            Nie rozumiem dlaczego zwyczajnie stawianie sprawy jasno i zdecydowanie ma być "szantażem", dlaczego pokorne upominanie się o poświęcenie problemowi uwagi ma być lepsze? a co jeśli rodzina delikatne sugestie oleje jak olewała? będzie post w stylu "co robić, rodzina nie reaguje na prośby....?"

            Minnie
            • aqua48 Re: Data ważności kondolencji 18.11.20, 09:06
              Minnie, a może rodzina nie wie o tych rzeczach, albo zapomnieli gdzie one są. Niekoniecznie im na nich nie zależy. Zmarła mogła przecież wcale o nich nie wspominać nikomu z bliskich. Dla mnie takie oświadczenie że się je od razu wyrzuci też jest co najmniej obcesowe. Warto pamiętać że autorce dotąd nie przeszkadzały i dać jakiś czas rodzinie na zastanowienie się co zadysponuje by z nimi zrobić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka