Dodaj do ulubionych

Nieskuteczne przejście na ty

12.04.21, 12:48
Zaproponowałam przejście na ty mojej dotychczasowej podwładnej. Jesteśmy w zbliżonym wieku, po reorganizacji pracujemy na równorzędnych stanowiskach. Nie odmówiła, ale uparcie zwraca się do mnie na pani i wita oficjalnym dzień dobry. Kiedy żartobliwie ją skorygowałam, tłumaczy, że niełatwo jej się przestawić. Ok, nie nalegam. Tylko czy w tej sytuacji zwracać się do niej po imieniu i czekać aż sobie przyswoi zmianę czy traktować to jako odmowę i wrócić do wersji formalnej?
Obserwuj wątek
    • lumeria Re: Nieskuteczne przejście na ty 12.04.21, 14:47
      'Propozycje' można odrzucić, co ewidentnie ta osoba robi. Mowi, ze nie czuje sie komfortowo z przejściem na 'Ty'.

      Zauważ, ze nadal zachowujesz się jak nad-władny/szef starając sie narzucić poziom poufałości, który Tobie odpowiada.
      • verdana Re: Nieskuteczne przejście na ty 12.04.21, 16:09
        Albo nie chce prze4jść na ty, albo jest nadal tym skrępowana. Wiele osób, o połowę ode mnie młodszych, gdy zaproponowałam przejście na ty poczatkowo albo się peszyły, albo myliły, ale po paru miesiącach nie było już problemu
          • lumeria Re: Nieskuteczne przejście na ty 15.04.21, 03:50
            >kilka dni pod rząd- cierpliwie poprawiać ja "Pani.tuli.pan, , nie pani"

            Takie naleganie (jeśli nie czułabym się komfortowo by osobie mówić na "ty") tylko wzmocniłoby moje przekonanie, ze spoufalać się z takim narzucającym typem nie chcę. Presja powoduje opór.

            Jeśli reszta grupy mówi do siebie po imieniu, to po jakimś czasie byłej szefowej tez zaczną mówić przez 'ty'.
            • minniemouse Re: Nieskuteczne przejście na ty 15.04.21, 04:52
              zależy od ogólnej atmosfery. jeśli w ogóle dobrze im się pracuje, rozmawia, może to tylko taki głęboki nawyk jak mówienie do starszej, znanej nam od dziecka osoby np byłej nauczycielki per "pani" zamiast nagle po imieniu. przeskoczenie na ty może w pewnych przypadkach lub niektórym trochę zająć, ale nie jest niemożliwe.
              jeśli jednak mimo zachęcania uporczywie zwraca sie oficjalnie to owszem, zaprzestać, i tyle.
    • pan.tuli.pan Re: Nieskuteczne przejście na ty 15.04.21, 08:57
      Dziękuję za odzew.
      Po paru dniach nic się nie zmienia. Przyjmuję do wiadomości, że kobieta nie ma potrzeby "tykania" się ze mną, choć nadal nie wiem jak ja powinnam się do niej zwracać. Wrócić do wersji formalnej czy mimo wszystko mówić po imieniu?
      Rzecz w tym, że reszta dawnego zespołu nie miała z tym żadnego problemu i teraz pozostali zwracają się do mnie po imieniu, a w tym jednym przypadku pozostałam panią.
        • lumeria Re: Nieskuteczne przejście na ty 15.04.21, 11:15
          Nie trzeba. Myślę, ze po kilku nieudanych próbach należy sprawę zostawić w spokoju a nie ponownie drążyć.

          I tak jak Horpyna pisze - zwracać się jak do innych w zespole, ewentualnie mówić bezosobowo lub w liczbie mnogiej (chodźmy, zróbmy, etc). I dać tej osobie czas - niektórzy wolniej dostosowują sie do zmian i norm grupowych.
      • minniemouse Re: Nieskuteczne przejście na ty 17.04.21, 11:50
        pan.tuli.pan napisał(a):
        Wrócić do wersji formalnej czy mimo wszystko mówić po imieniu?

        to w takim razie jasno dala do zrozumienia ze nie życzy sobie przechodzenia na ty.
        Myślę ze może nie miała jak, nie umiała zakomunikować od razu w miarę przyjemny sposób iż sobie tego nie życzy? i zgodziła sie dla pozoru ale naprawdę wcale tego nie chciała. i właśnie na to liczyła, ze zauważysz iż jej to właściwie nie odpowiada, i sie wycofasz.
        Na zimno, to propozycja wyszła od ciebie - to ty chciałaś przejść na grunt towarzyski, wiec także ty powinnaś wrócić do relacji oficjalnej na "pani-pani" bo jak widać nie ma na to zgody. przy "Basiu- pani" nie będzie balansu w relacji. chyba ze ci sama powie, "oh, do mnie proszę mówić Basiu/Kasiu/Aniu"...


        Minnie
        • lumeria Re: Nieskuteczne przejście na ty 17.04.21, 14:46
          > jasno dala do zrozumienia ze nie życzy sobie przechodzenia na ty

          Jasno? Ze nie życzy sobie? Z czego to wywnioskowałaś? To, ze ktoś natychmiast nie czuje sie komfortowo z jakąś propozycją nie znaczy ze jest z automatu negatywnie nastawiony.

          >ty chciałaś przejść na grunt towarzyski

          Gdzie było przejście na grunt towarzyski? Z opisu wygląda, ze wszystko dzieje sie w pracy.

          > ty powinnaś wrócić do relacji oficjalnej na "pani-pani"

          Jesli wszyscy równolegli w grupie/wydziale mówią sobie przez ty, to raczej powrót do 'pani' nie jest potrzebny.
          • minniemouse Re: Nieskuteczne przejście na ty 18.04.21, 11:18
            lumeria napisała:
            Jasno? Ze nie życzy sobie? Z czego to wywnioskowałaś? To, ze ktoś natychmiast nie czuje sie komfortowo z jakąś propozycją nie znaczy ze jest z automatu negatywnie nastawiony.

            dobrze. to czym ty tłumaczysz uporczywe odpowiadanie na pani pomimo ponawiania zachęt do mówienia sobie po imieniu?

            > Gdzie było przejście na grunt towarzyski? Z opisu wygląda, ze wszystko dzieje sie w pracy.
            >

            po prostu chodziło o przejście z formy pani- pani na mówienie po imieniu.

            Jesli wszyscy równolegli w grupie/wydziale mówią sobie przez ty, to raczej powrót do 'pani' nie jest potrzebny.


            well, ale to ze inni wyrazili zgodę na mówienie miedzy sobą na ty nie oznacza jej zgody mówienia sobie na ty.


            Minnie
            • lumeria Re: Nieskuteczne przejście na ty 19.04.21, 14:54
              >well, ale to ze inni wyrazili zgodę na mówienie miedzy sobą na ty nie oznacza jej zgody mówienia sobie na ty.

              W pracy dostosowujemy się do norm tam panujących.

              Byla szefowa odpowiednio zaproponowała dostosowanie się do tych norm. Teraz piłeczka po stronie współpracownicy. Uważam, ze najlepiej pozostawić sprawę jak jest i nie nalegać. To współpracownica musi to sobie poukładać i dostosować do norm. Jeśli jest oporna, to jej zachowanie wygląda dziwacznie i nieodpowiednio w kontekście grupowym. I to jest jej problem, nie wątkodajki.
                • lumeria Re: Nieskuteczne przejście na ty 20.04.21, 12:06
                  >zatem nie powinna tykac 'bo tak', bo wszyscy sa. akurat ona jedna nie.

                  Jeśli osoba wyraźnie by powiedziała "Proszę mi mówić przez pani" to tak.

                  Ale jak współpracownik wydziwia, to się go ignoruje i robi swoje według norm panujących w pracy.
                  • minniemouse Re: Nieskuteczne przejście na ty 21.04.21, 00:03
                    ja rozumiem twój tok myślenia Lumerio, tylko chyba ty mnie nie rozumiesz smile
                    no i ja pamiętam watki w których ktoś pisał "ona do mnie na ty, ja do niej na pani, i nie wyczuwa niuansu". a ja nie śmiem, nie potrafię zwrócić uwagi bo to szefowa...".... itp. czasami ktoś nie ma dość asertywności aby tak po prostu walnąć "proszę mi mówić na pani, zwłaszcza po pierwszych zapewnieniach "dobrze, dobrze, oczywiście .."
                    poza tym ogólnie wydaje mi sie ze pomimo zachęty, a nawet zgody na mówienie sobie na ty, takie uporczywe zwracanie sie na pani może być "milczącym" znakiem ze ta zgoda była wymuszona. oczywiście, wymuszona mogła być tylko w głowie tej osoby, bo jest nieasertywna, niemniej wg mnie wypadałoby odczytać intencje.
                    może sie mylę, może ty masz racje, niemniej przedstawiam swój punkt widzenia smile

                    Minnie
                    • lumeria Re: Nieskuteczne przejście na ty 21.04.21, 03:13
                      Wydaje mi się, ze obie staramy się doradzić zachowanie, które wykazałoby poszanowanie dla współpracownicy. Tylko nasze koncepty sa rożne.

                      Gdyby sprawa działa sie na polu znajomości, to bez zastrzeżeń zgodzilabym sie z Tobą.

                      Ale ponieważ to się dzieje w pracy doradzam coś innego. Właśnie dlatego, ze uważam, ze powrót do formalnego "paniowania" z tą jedną osobą w grupie, która ogólnie mówi sobie na "ty", będzie po prostu dziwne i niezręczne.

                      I nie, nie uważam, ze "wypadałoby odczytać intencje" tej osoby, czyli bawić się w rozszyfrowywanie jej myśli, znaków czy niedomówień. Działanie na podstawie takich domysłów tylko prowadzi do nawarstwiania się problemów.

                      Oczywiscie, ze jeśli osoba powiedziałaby wprost "proszę mi mówić przez Pani" to odpowiedz jest - oczywiście tak - przy czym wtedy mowie innym współpracownikom, ze Zosia zażyczyła sobie byśmy mówiły sobie przez "pani" aby nie musieli snuć domysłów (obraza? konflikt? co?) dlaczego zwracamy się do siebie formalnie.

                      Jeśli współpracownicy brak asertywności czy ma jakiś inny problem, to niestety jest jej działka do rozwiązania, a nie innych pracowników/wątkodajki. Jeśli wątkodajka do sytuacji podejdzie spokojnie, rzeczowo i bez nakręcania się, to w ten sposób będzie wspierała koleżankę.
                      • minniemouse Re: Nieskuteczne przejście na ty 22.04.21, 02:11
                        pod twoim wpływem zastanawiam sie nad tym od kilku dni,
                        i myślę ze może rzeczywiście sytuacja jest specyficzna, a ja sie za bardzo spinam.
                        może faktycznie gdyby to bylo tylko we dwoje - była szefowa i była pracownica w jednej odosobnionej pracowni to co innego,
                        ale wśród większej nieformalnej grupy pracowników i po uprzednim wyrażeniu zgody na przejście na ty, to ona ma problem i niech ona z tym się mocuje.

                        Minnie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka